kochamwino 01.04.04, 17:44 gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2000766.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kochamwino Re: Butelkowany Bob 01.04.04, 17:47 Lepiej Ctrl C bo zaraz wrzuca do archiwum:-) "Butelkowany Bob za 35 funtów" - tak zatytułował brytyjski "The Guardian" swój tekst od najnowszym przedsięwzięciu legendarnego barda Boba Dylana. Włoskie wino z podpisem piosenkarza trafi na europejski rynek. Komercja? Nie, mówią znawcy, sztuka wina Włoskie wino z podpisem legendarnego piosenkarza trafi na europejski rynek. Smakosze podejdą do całej sprawy z rezerwą, ale fanów Dylana nie trzeba będzie długo przekonywać. Sam Dylan uznał, że podpis na butelce szlachetnego trunku nie będzie ujmą na honorze. Tym bardziej, że właścicielem winnicy jest właśnie włoski fan, który nie przegapił żadnego z europejskich koncertów gwiazdy. "Tajemnicze dylanowskie spotkanie surowości Montepuliano i miękkości Merlot" tak charakter wina Dylana określił jego producent Antonio Terni. - Próbowałem stworzyć wino, które połączy dwie strony charakteru muzyka - tłumaczył brytyjskim mediom Terni. Szczepy wina składające się na to wino rosną na adriatyckim wybrzeżu Włoch w regionie Marches. Na etykiecie można przeczytać: "Co pchnęło dwóch facetów z przeciwnych krańców świata, by umieścili swe nazwiska na butelce czerwonego wina z Włoch? Przeznaczenie? Los? Zbieg okoliczności? Planet Waves?" Wino będzie nazywało się tak samo jak jeden ze świetnych albumów Dylana - "Planet Waves" (z 1974 r.). Jest eksperymentem, w którym najnowsze techniki marketingowe, mieszają się ze sztuką winiarstwa i popkulturą. Wieść o tym projekcie przewinęła się przez anglosaską prasę i znane winiarskie periodyki, które przyjęły ją raczej przychylnie. Dla wielu z nich był to kolejny dowód na subtelny romans między gwiazdami rocka, a czerwonym winem z Italii. Sting ma winnicę w Toskanii i produkuje znane chianti Serrestori. Mick Hucknall z zespołu Simply Red zainwestował w winnicę na stokach sycylijskiej Etny. Dylan na razie winnicy nie kupił, ale sposób w jaki Włochowi udało się go namówić do niecodziennej współpracy był dosyć banalny. W listopadzie 2003 r. Terni wziął urlop, by obejrzeć koncert Dylana. W Mediolanie na przyjęciu spotkał się z perkusistą idola i wręczył mu butelkę swego wina "Visions of J" - nazwanego tak wcześniej na cześć jednej z piosenek Dylana "Visions od Johanna". Dylanowi tak ponoć zasmakowało, że za pośrednictwem menadżera powiedział "tak". W ten oto sposób do sklepów w stanach i Europie trafi "Planet Waves" po ok. 64 dol. za butelkę rocznika 2002. Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Butelkowany Bob 01.04.04, 17:49 Ciekawe, czy to żart na prima aprilis? ;-) Pewnie nie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamwino Re: Butelkowany Bob 01.04.04, 18:05 hania55 napisała: > Ciekawe, czy to żart na prima aprilis? ;-) > Pewnie nie. W koncu nie on pierwsza gwiazda, ktora wchodzi w wino. To serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1999318.html mi bardziej na zart wyglada ale u nas wszystko jest mozliwe:-) Pzdr TT Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Re: Butelkowany Bob 01.04.04, 18:11 Łącznie z tym, że alkajda zapoznała się z książką p. prezydenta ;-) I odnalezieniem pra-bociana nad Nilem przez polskich archeologów (nic polskim archeologom nie ujmując). Odpowiedz Link Zgłoś
hania55 Nie tylko butelkowany! 06.04.04, 19:00 Występuje również w reklamówkach bieliźniarskiej firmy Victoria's Secret ;-) edition.cnn.com/2004/SHOWBIZ/Music/04/06/dylan.lingerie.ap/index.html Odpowiedz Link Zgłoś