panowca
15.04.04, 12:15
w naszym wiejskim sklepiku "na żółtej" pojawiły się wina - oczywiscie nie
omieszkaliśmy przetestować
na razie trzy porażki
- Asztali Vorosbor semi dry red wine from EGER 8.70 - niepijalne a rozlane
na materiał (przypadkiem) roztoczyło zapach ludzkich sików (nie mylić z
kocimi)
co ciekawe na kontretykiecie jest ISO 9002
- Sophia Riesling 7,40 , 2000 rocznik - to była ostatnia szansa raz na jakis
czas ktos mnie przekonuje że zośka jest ok - nie wiem nie trafiłem -
pozosoatjący w ustach szmatowy posmak mógł zepsuc dzień
- Na pólce widziałem też Bikavera z Egri Csillagok Szovetkezet 13 zł- trudno
opisywac cos takiego
generalnie porazka - to były produkty z serii : czy to jeszcze jest wino?
stoi tam jeszcze jakies Gallo za 20 zł , które "robi" za dobre drogie wino -
brak słów - a chciałoby się napsac cos więcej o dolnej półce w Polszcze -
ale jak ktos się przełamie i spróbuje czegos z tych rzeczy to nic dziwnego że
więcej z "winem" nie chce miec do czynienia
na poprawe nastroju polecam Duas Quintas z Douro 1999 , Nicolas koło 45 zł -
zawsze dobre, zawsze bezpieczne - o ile jest