Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mielżyński "koneser"

    IP: *.dynamic.chello.pl 28.02.11, 15:41
    Warto obejrzeć
    www.youtube.com/watch?v=wL5NLLr1aCk
    Obserwuj wątek
      • jeepwdyzlu i co z tego 01.03.11, 09:46
        firmę ma dobrze prowadzoną
        wina znakomite
        i mógłby każdego z was kupić i sprzedać i nie zauważyłby różnicy

        zazdrość przemawia przez was
        facet nie jest krytykiem, nie pisze felietonów - on sprzedaje wina

        a na testach w ciemno 90% z was by poległa
        przypomnę, ze szacowne grona wybierały wina z kaliforni zamiast wielkich win z bordeax
        albo bułgarskie...

        rzucacie kamieniami?
        dziwne..
        jeep
        • Gość: Radzio Re: i co z tego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.11, 10:09
          jeepwdyzlu napisał:

          > i mógłby każdego z was kupić i sprzedać i nie zauważyłby różnicy

          Ty masz jakieś straszne kompleksy. Tak słabo u Ciebie z kasą? Mów za siebie: Ciebie może ten sklepikarz kupić, ale zrozum wreszcie że wino rzadko pijają ludzie tak biedni jak Ty. Cały ten jego biznes nie starczyłby na roczne ubezpieczenie moich prywatnych samochodów, nie wspominając nawet o firmie.

          Ambra SA nawet ruchu na koncie by nie zauważyła gdyby kupiła te jego sklepy. Nie rozumiesz realiów rynku i żyjesz w wyimaginowanym świecie człowieka marzącego o awansie choćby do klasy średniej. Niestety nigdy Ci się to nie uda sądząc z głupot jakimi dajesz świadectwo braku jakiegokolwiek wykształcenia i wiedzy oraz pogardy dla faktów. Ty nawet nie nadajesz się na agenta nieruchomości...
          • vintrips Re: i co z tego 01.03.11, 11:40
            Cały ten jego biznes nie starczyłby na roczne ubezpieczenie moich prywatnych samochodów, nie wspominając nawet o firmie.

            Radziu,
            Radzię Ci więc żebyś odkupił od "konesera" cały ten jego cherlawy byznes i pokazał nam tutaj wszystkim jak naprawdę fahowo sie zarzondza chandlem "winkami" i spelunami na takich zadupiah jak na Burakowskiej i w Poznaniu. A co !

            O ile byłołby to jeszcze możliwe, to prosiłbym Cię usilnie żebyś tylko nie zabierał już głosu na tym forum, bowiem najwyraźniej sprawniej Ci idzie byznesowanie od układania swoich myśli w słowa.
            v.
        • vintrips Re: i co z tego 01.03.11, 10:15
          i co z tego ?

          NIC z tego, ale skoro tylko można dowalić "koneserowi", złodziejom z Sopotu, żeby nie wspomnieć o bezmózgim psycholu, to jakże byśmy nie mieli skorzystać z takiej okazji ?
          My, "winopijcy" :)))))
          v.
        • made-lon Re: i co z tego 01.03.11, 10:31
          Jakimi kamieniami?? Czy uśmiech z przymrużeniem oka to rzucanie kamieniami?
          Czemu na forum i w ludziach tyle jadu??

          O co krzyk? Sytuacja była zabawna i nikt nie napisał złego słowa, więc skąd taka złość?
          Ponadto masz rację, że poleglibyśmy na testach w ciemno.
          I każdy tak samo by się uśmiechnął:)

          Dziwne jest to, że jeśli masz do wyboru pozytywny i negatywny aspekt dyskusji, zawsze wybierzesz negatywny lub sam go sobie stworzysz....
          • jeepwdyzlu made-lon 01.03.11, 10:57
            mój post skomentowałaś
            a chamski tekst radzia już Cię nie razi
            albo joanny nazywający przyzwitego przedsiębiorcę złodziejem

            dlatego właśnie - z powodu Twojego "niezauważenia"
            nie będę z Tobą polemizował..
            jeep
            • made-lon Re: made-lon 01.03.11, 11:20
              Bo Ty jedyny odniosłeś się w swoim tekście do tego, co ja napisałam, twierdząc, że także rzuciłam kamieniem.

              Na posty oczerniające handlarzy z winem nie reaguję, jeśli jeszcze nie zauważyłeś, bo ludzie wchodzący na forum tylko po to żeby pisać takie rzeczy są co najmniej dziwni i z nimi się nie dyskutuje.
        • alfajet-777 Sklep godny polecenia 26.03.11, 18:11
          Uważam że sklep można z czystym sumieniem polecić nawet laikowi , spory wybór win oraz miła i przytulna atmosfera sprawia że miło się robi zakupy ,Obsługa zawsze pomorze i doradzi , jeśli ktoś będzie zainteresowany, danym winem jest szansa przed zakupem dokonać degustacji wina
      • Gość: joanna Re: Mielżyński "koneser" IP: *.pl 01.03.11, 10:14
        Mielżyński to przede wszystkim ździerca i złodziej. W "promocji" sprzedaje za 299 złotych wino (przed promocją chyba koło 400!) które normalnie można kupić w innych sklepach za 80-90 złotych. A najlepsze to że wina jakie sprzedaje, to wszytko wina jakie się kupuje w hipermarketach krajów skąd pochodzą. Oczywiście za 1/2 albo 1/3 ceny za jaką on wciska to naiwniakom.
          • Gość: joanna Re: Mielżyński "koneser" IP: *.pl 01.03.11, 12:14
            Kupiłam 12 butelek Domaine de Chevalier po 299, bo osobiście właściciel "ręczył" że to niespotykana okazja i że właśnie ma je w promocji. W tym samym miesiącu dokładnie to wino w tym samym roczniku pojawiło się w jednym z hipeermarketów za niecałe 90 złotych. Oczywiście kupiłam 36 butelek i jest dokładnie takie same. Okazało się że to naciągacz który kupuje po marketach wina i naciąga naiwniaków. Tak, niestety dałam się nabrać i zostałam też wykiwana. Po tej przygodzie posprawdzałam ceny bo przestałam ufać właścicielowi. Okazało się ze wina u niego są ZAWSZE blisko 2 razy droższe niż gdzie indziej, a czasem więcej.
          • Gość: joanna Re: Mielżyński "koneser" IP: *.pl 01.03.11, 12:19
            Gość portalu: Józef napisał(a):

            > Zwłaszcza że w sklepie Mielżyńskiego nie ma nigdy promocji ani obniże
            > k. Nie wiedziałaś?

            Chyba pomyliłeś sklepy. Wielokrotnie były akcje promocyjne na różne wina. Najczęściej dotyczyły zakupów powyżej 12 butelek i ponieważ nigdy nie kupuję mniej to często na nie trafiałam. Może Ty po prostu kupujesz sporadycznie jakieś pojedyncze butelki i stąd nie wiesz o promocjach.

            > A byłaś tam kiedyś?

            Tak ze 50-60 razy od otwarcia. A Ty ile razy i za ile kupiłeś tam win?
            • Gość: Józef Re: Mielżyński "koneser" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.11, 18:17
              Wino o którym piszesz to Domaine de Chevalier. W Carrefourze był rocznik 2001 po 89 zł, spady po francuskiej foire aux vins - o warunki przechowania lepiej nie pytać. Oczywiście za to wino to była całkiem dobra cena.
              Mielżyński w ostatnim roku proponował Domaine de Chevalier 2005 po 475 zł a następnie 2006 po 295 zł. To są akurat ceny dość wysokie - 2005 w Europie kosztuje ok 60-70 EUR, 2006 ok. 40.
              Tym niemniej inne Twoje wypowiedzi są zupełnie nierzetelne, bo:
              -nigdy Mielżyński nie sprzedawał wina dostępnego w supermarkecie za 1/3 jego ceny (jeśli Chevalier 2001 i 2006 są dla Ciebie "dokładnie takie same", to inna sprawa)
              -cena którą zapłaciłaś była normalną ceną z cennika a nie żadną promocją
              -znając jako tako Mielżyńskiego szczerze wątpię żeby "ręczył że to okazja" i że ma w "promocji" (co najwyżej przy zakupie skrzynki płaci się cenę "B", ale to nie był jak widać Twój przypadek)
              -"wina jakie sprzedaje, to wszytko wina jakie się kupuje w hipermarketach krajów skąd pochodzą", "naciągacz który kupuje wina po marketach" - to już są odbicia Twojej rzeczywistości wewnętrznej chyba. Granato, Breuer, Van Volxem, Vallado, Kistler, Aydie, Rodę, Oddero, Fonterutoli Mielżyński kupuje w marketach i sprzedaje 3 razy drożej? Po co wypisujesz takie rzeczy?

              • vintrips Re: Mielżyński "koneser" 01.03.11, 19:25
                > Wino o którym piszesz to Domaine de Chevalier. W Carrefourze był rocznik 2001 p
                > o 89 zł, spady po francuskiej foire aux vins - o warunki przechowania lepiej ni
                > e pytać. Oczywiście za to wino to była całkiem dobra cena.(...)
                itp

                Jak to fajnie czasem przeczytać na tym forum coś napisanego z sensem, merytorycznego i popartego liczbami, a nie inwektywami.
                To co napisałeś o Robercie - święta prawda.

                Najłatwiej pisać świństwa, a najtrudniej prawdę.
                v.
      • Gość: jk Re: Mielżyński "koneser" IP: 145.225.60.* 08.04.11, 12:39
        Jakis slaby ten test. Kieliszki nieoznaczone, wystarczylo ze degustujacy inaczej je postawil i tak naprawde nikt nic nie wie. Mialem wrazenie, ze prowadzacy mial z gory przygotowane zakonczenie. Nastepna slabosc to parenascie sekund na degustacje. Nie wiedzialem, ze sa degustacje w ciemno na czas. W takich warunkach, to najlepsi w te klocki by polegli. Amatorszczyzna.
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka