Gość: ivan
IP: 156.17.253.*
04.05.04, 08:41
"Straszliwy hymn cierpienia oddziałał na jego klasyczną wyobraźnię, podobnie
jak zdradliwe wina z Anjou, Owernii czy wina reńskie działają na żołądek
przyzwyczajony do lekkich bukietów z Medoc"
Baudelaire w szkicu Salon 1847 o młodym malarzu (jednym z tych, którzy przez
całe życie rokują nadzieję), który malarstwo Delacroix nazywał sztuką
ludożercy.
Co Wy na to, Panie i Panowie forumowicze:)?
Są że zdradliwe owe wina i dziś:)?