Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Karta stalego klienta

    21.05.04, 16:55
    Witam,
    i od progu pytam, jakie bonusy daja karty stalego klienta w poszczegolnych
    sklepach z winem.
    Robilem dzis zakupy w nowootwartym sklepie Alkohole Swiata i dowiedzialem sie,
    ze karta daje 3 (slownie trzy) procent upustu. Przy wiadomych marzach w tym
    biznesie to imo smieszny rabat. Co o tym sadzicie?

    Pozdrawiam

    NieMy
      • Gość: edyta Re: Karta stalego klienta IP: *.k.mcnet.pl 21.05.04, 18:00
        W sklepach FW&S karta klubowa upoważnia do otrzymywania 10% rabatu. Są też
        karty 15%.
        Pozdrawiam,
        Edyta
        • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 18:05
          Gość portalu: edyta napisał(a):

          > W sklepach FW&S karta klubowa upoważnia do otrzymywania 10% rabatu. Są też
          > karty 15%.
          Takie rabaty to rozumiem.

          > Pozdrawiam,
          > Edyta

          P.S. Czy mi sie wydaje, czy zamkneliscie sklep na Kredytowej?
          • Gość: edyta Re: Karta stalego klienta IP: *.k.mcnet.pl 21.05.04, 18:12
            Jesteśmy w trakcie przeprowadzki z Kredytowej 6 do lokalu przy Kredytowej 2.
            • Gość: panowca Re: Karta stalego klienta IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 26.05.04, 09:14
              a ja sie podepne i oznajmie, e my sie przeprowadzamy do innego lokalu w ramach
              tego samego obiektu wlasciwie to tez rzeznicza 6-7 ale lepiej pytac o sw Mikolaja 72
              • Gość: docg Re: Karta stalego klienta IP: 212.160.147.* 26.05.04, 12:58
                to ja - na wszelki wypadek - oznajmiam, że na razie nigdzie się nie
                przeprowadzam :-))
          • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 18:40
            nie.my napisał:

            > Gość portalu: edyta napisał(a):
            >
            > > W sklepach FW&S karta klubowa upoważnia do otrzymywania 10% rabatu. Są też
            >
            > > karty 15%.
            > Takie rabaty to rozumiem.

            A ja nie rozumiem. Jak skandalicznie wysokie marże musi stosować ten sklep,
            skoro może udzielać rabatu w wysokości przerastającej marżę netto nie jednego
            sklepu i nie dopłacać???
            • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 18:44
              Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):

              > nie.my napisał:
              >
              > > Gość portalu: edyta napisał(a):
              > >
              > > > W sklepach FW&S karta klubowa upoważnia do otrzymywania 10% rabatu. S
              > ą też
              > >
              > > > karty 15%.
              > > Takie rabaty to rozumiem.
              >
              > A ja nie rozumiem. Jak skandalicznie wysokie marże musi stosować ten sklep,
              > skoro może udzielać rabatu w wysokości przerastającej marżę netto nie jednego
              > sklepu i nie dopłacać???
              Marze jakie sa wszyscy wiemy, przy takich marzach dla stalych klientow naleza
              sie rabaty i wlasnie 10%-15% jest sensowne a nie 3%.

              Pozdrawiam

              NieMy
              • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 18:57
                nie.my napisał:

                > Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):
                >
                > > nie.my napisał:
                > >
                > > > Gość portalu: edyta napisał(a):
                > > >
                > > > > W sklepach FW&S karta klubowa upoważnia do otrzymywania 10% raba
                > tu. S
                > > ą też
                > > >
                > > > > karty 15%.
                > > > Takie rabaty to rozumiem.
                > >
                > > A ja nie rozumiem. Jak skandalicznie wysokie marże musi stosować ten sklep
                > ,
                > > skoro może udzielać rabatu w wysokości przerastającej marżę netto nie jedn
                > ego
                > > sklepu i nie dopłacać???
                > Marze jakie sa wszyscy wiemy, przy takich marzach dla stalych klientow naleza
                > sie rabaty i wlasnie 10%-15% jest sensowne a nie 3%

                A jakie są te, które "wszyscy wiemy"? Ja nie wiem, więc poproszę o liczbę.
                • docg Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:01
                  ja tam na pewno nie wiem, bo jestem z tej gorszej strony lady, ale mysle, ze
                  25% marzy to jest norma. Wcale nie uwazam, zeby to bylo za duzo.
                  • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:09
                    A ja myślę, że nawet więcej. Z czego koszt obsługi (czynsz, energia, pensje
                    pracowników, podatek, itd) to pewnie jakieś 20%-30% obrotu. Do tego 15% rabatu
                    dla klienta stałego, to razem 35-45%. Skoro komuś się opłaca mimo tego 15%
                    rabatu, to ma znacznie więcej niż to 35%-45%. A to bardzo dużo. Chyba, że
                    dopłaca, a tego nie rozumiem.
                  • winersch Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:21
                    Deo optymisto,
                    Norma to około 40%. Z drugiej strony pamiętajmy, że FWS jest równiez importerem
                    win, które sprzedaje w hurcie a ponadto we wlasnych sklepach, tak że możliwosci
                    rabatów ma oczywiście wieksze niż ten co kupuje wszystko u importerów
                    pozdrawiam Wrocław
                    • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:26
                      winersch napisał:

                      > Deo optymisto,
                      > Norma to około 40%.
                      --Zgodzisz sie wiec chyba, ze proponowanie stalemu klientowi 3% rabatu jest
                      jawna kpina. (Sie kurna wkurzylem dzis i pewnie przez to mi wino nie posmakuje)

                      Z drugiej strony pamiętajmy, że FWS jest równiez importerem
                      >
                      > win, które sprzedaje w hurcie a ponadto we wlasnych sklepach, tak że możliwosci
                      >
                      > rabatów ma oczywiście wieksze niż ten co kupuje wszystko u importerów
                      > pozdrawiam Wrocław
                      • winersch Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 21:11
                        Nie.my
                        napisz do mnie na skrzynkę. Mój e-mail winersch@gazeta.pl
                    • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:32
                      winersch napisał:

                      > Deo optymisto,
                      > Norma to około 40%. Z drugiej strony pamiętajmy, że FWS jest równiez
                      importerem
                      >
                      > win, które sprzedaje w hurcie a ponadto we wlasnych sklepach, tak że
                      możliwosci
                      >
                      > rabatów ma oczywiście wieksze niż ten co kupuje wszystko u importerów

                      Tak więc potwierdzasz moje obliczenia. Z tych 40% musi starczyć na stałe
                      koszty, które wspomniałem, więc jaki niby ma zostać zysk?

                      Poza tym jeśli ten sklep jest importera, jak piszesz, to tym bardziej
                      potwierdza skandaliczne ceny wyjściowe. Po prostu przed rabatem 15% dokładali
                      nie 40% a pewnie 60%. Jak dają 15% wtedy zbliżają się do górnej granicy
                      marży "normalnej" jak ją nazwałeś. Krwiopijcy.
                • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:06
                  Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):

                  > A jakie są te, które "wszyscy wiemy"? Ja nie wiem, więc poproszę o liczbę.
                  Za wysokie ;-))))
                  Jestem konsumentem nie handlowcem wiec nie znam konkretnych liczb.

                  Pozdrawiam

                  NieMy

                  P.S. To jest watek o mozliwych do uzyskania rabatach i bonusach, w sprawie
                  narzekania na ceny odsylam do watkow ponizej, bylo ich ostatnio sporo ;-)
                  • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:18
                    nie.my napisał:

                    > Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):
                    >
                    > > A jakie są te, które "wszyscy wiemy"? Ja nie wiem, więc poproszę o liczbę.
                    > Za wysokie ;-))))
                    > Jestem konsumentem nie handlowcem wiec nie znam konkretnych liczb

                    To po co piszesz "wszyscy wiemy", skoro nie wiemy. A stwierdzenia "za wysokie"
                    są prawdziwe dla tych co dają 15% rabaty.

                    Zwróciłem uwagę na mechanizm, który sygnalizuje bardzo wysokie marże w sklepie,
                    który daje 15% rabatu. Czym większy rabat, tym większa cena wyjściowa - nie ma
                    na to rady.
                    • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:30
                      Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):

                      > nie.my napisał:
                      >
                      > > Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):
                      > >
                      > > > A jakie są te, które "wszyscy wiemy"? Ja nie wiem, więc poproszę o li
                      > czbę.
                      > > Za wysokie ;-))))
                      > > Jestem konsumentem nie handlowcem wiec nie znam konkretnych liczb
                      >
                      > To po co piszesz "wszyscy wiemy", skoro nie wiemy. A stwierdzenia "za wysokie"
                      > są prawdziwe dla tych co dają 15% rabaty.
                      Poczytaj troche forum, w szczegolnosci ostatnie watki budzetowe, po ich
                      przeczytaniu wstapisz od grona "wszystko wiedzacych o marzach" ;-))).
                      Co to rabatow FWS i marz w branzy patrz tez post Winerscha w tym watku.

                      >
                      > Zwróciłem uwagę na mechanizm, który sygnalizuje bardzo wysokie marże w sklepie,
                      >
                      > który daje 15% rabatu. Czym większy rabat, tym większa cena wyjściowa - nie ma
                      > na to rady.
      • Gość: docg Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 18:41
        ja u "swojego winiarza" (hehe) mam 10% upustu. W Nicolasie, gdzie czesto bywam,
        nie ma upustow w ogole.
        pozdrawiam
        • Gość: panowca Re: Karta stalego klienta IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 26.05.04, 09:21
          i to jest niestety nieprzekraczalne 10% a przy platnoci karta kredytowa to
          nawet 7% - ze nie wspomne o alkoholach mocnych gdzie udzielanie rabatu jest
          zabojcze dla firmy (tak sie wcialem a sumie to nie wiem czy awansowalem na
          "swojego winiarza" deo
      • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:26
        nie.my napisał:

        "Przy wiadomych marzach w tym biznesie to imo smieszny rabat. Co o tym
        sadzicie?"

        Sądzę, że rozpowszechniasz niesprawdzone, kłamliwe informacje. Utrwalasz
        obiegowe mity, bo za chwilę piszesz o marżach:

        "Jestem konsumentem nie handlowcem wiec nie znam konkretnych liczb."

        Skąd zatem te "wiadome marże"?
        • nie.my Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 19:32
          Gość portalu: ~~P~~ napisał(a):

          > nie.my napisał:
          >
          > "Przy wiadomych marzach w tym biznesie to imo smieszny rabat. Co o tym
          > sadzicie?"
          >
          > Sądzę, że rozpowszechniasz niesprawdzone, kłamliwe informacje. Utrwalasz
          > obiegowe mity, bo za chwilę piszesz o marżach:
          >
          > "Jestem konsumentem nie handlowcem wiec nie znam konkretnych liczb."
          >
          > Skąd zatem te "wiadome marże"?
          Odpowiedzialem tu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=12833680&a=12837143
          • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 19:35
            A ja odpowiedziałem tu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=12833680&a=12837195
            Winersch dokładnie potwierdził moje obliczenia i podejrzenia co do tego sklepu.
            • winersch Re: Karta stalego klienta 21.05.04, 21:09
              Marże między 30 a 40% to nie polska specjalność. Podobne są we Francji u
              cavistów. Ostatnio widziałem w sklepie w Paryżu wino za 5 euro, dobrze w Polsce
              znane. Tylko u nas 5 euro płaci za to wino importerowi właściciel sklepu.
              Oczywiście marże sklepowe mogą być nieco niższe, tak naprawdę jednak obniżkę
              cen może wymusić dopiero prawdziwa konkurencja między importerami, która
              mogłaby nastąpić gdyby zmieniono nieco idiotyczne przepisy i dopuszczono
              przywóz wina z UE tak jak innych towarow. Dopóki będą banderole, zezwolenia itp
              idiotyzmy, dopóki sklepy i restauracje nie będą mogły bez ceregieli na
              podstawie faktur zakupu wprowadzać do obrotu przywiezionego i UE wina, dopóki
              będzie pewien półmonopol importerów i brak prawdziwej konkurencji. Sam import
              na własne potrzeby nie wymusi zmian, bo uprawiać go będą nieliczni pasjonaci a
              oni nie tworzą rynku wina w Polsce.
              • Gość: z_warsa Re: Karta stalego klienta IP: 195.94.222.* 25.05.04, 19:14
                ciekawe rzeczy piszesz, winersch, moglbys rozwinac mysl o "polmonopolu
                importerow"? O co chodzi? I dlaczego piszesz, ze oni nie konkuruja ze soba?
                Sugerujesz zmowe cenowa? A moze zaskarzyc ich do UOKiK?
                • Gość: ~~P~~ Re: Karta stalego klienta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.04, 19:30
                  Gość portalu: z_warsa napisał(a):

                  > ciekawe rzeczy piszesz, winersch, moglbys rozwinac mysl o "polmonopolu
                  > importerow"? O co chodzi? I dlaczego piszesz, ze oni nie konkuruja ze soba?
                  > Sugerujesz zmowe cenowa? A moze zaskarzyc ich do UOKiK?

                  Jak to? Nie wiesz? To głośna sprawa. Dziesiątki importerów spotykają się co 2
                  tygodnie w Pruszkowie i Capo di Tutti Capi ustala ceny. UOKiK jest też w zmowie.
                • winersch Re: Karta stalego klienta 25.05.04, 21:38
                  Nie sugeruję żadnej zmowy ani spisku. Po prostu im większa jest bariera wejścia
                  w jakąś działalność tym mniej wolnego rynku. I tyle. A utrzymywanie banderol,
                  zezwoleń itp idiotyzmów w wolnym kraju, podnosi barierę wejścia. Dlaczego
                  sklepikarz lub resturator nie może po prostu kupić wina w Unii i sprzedawać je
                  w Polsce a podatki opłacać na podstawie faktur, tak jak przy kazdej innej
                  działalności. Jeżeli się reglamentuje jakąś działalność to siłą rzeczy zawsze
                  powstaje oś w rodzaju półmonopolu. Układu w którym tym co już są na rynku jest
                  wygodnie. I nie muszą ze sobą konkurować zbyt ostro bo każdy ma swoją dzialkę.
                  To tak jak z komorkami. Przecież konkurencja trezch wielkich (Plus, Era i Idea)
                  jest w pewnym sensie pozorna, dlatego ceny spadają tak wolno lub wcale. Zamiast
                  obniżyć ceny wymyśla się rożne pseudo promocje itp pierdolety. Śpią spokojnie,
                  bo bariera wejścia (koncesje) jest zbyt wysoka dla wielu innych graczy.
                  Podobnie jest z winem. Łatwiej wymyślać promocje i rabaty niż realnie obniżyć
                  ceny. Jeżeli importer sprzedaje sklepikarzowi za 25 zł netto wino, ktore w
                  Paryżu w sklepie detalicznym kosztuje 5 euro brutto, to o czym mowimy? Tylko
                  radykalne uwolnienie rynku może coś zmienić. Wystraczy bo i tak za długi post.
                  • dariuser bariera?? 26.05.04, 05:48
                    A jak wielka jest rzeczywiscie ta bariera wejscia - czy koszty koncesji na
                    import wina sa tak wielkie, ze stac na nia tytlko kilkanascie firm w Polsce??
                    • Gość: docg koncesja IP: 212.160.147.* 26.05.04, 08:02
                      kiedyś z pozycji konsumenta interesowałem się tymi sprawami. Koncesji na import
                      nie trzeba mieć wcale, tylko koncesję na hurtową sprzedaż. Jeśli importujesz,
                      to musisz to jakoś później sprzedać, nie? Ta koncesja kosztuje ok. 1000€ i
                      chyba się zwiększa w zależności od wielkości obrotu. Potem każde importowane
                      wino musi mieć atest sanepidu - w odniesieniu do win z Unii to już chyba nie
                      powinno obowiązywać, ale nie wiem - i trzeba dać sanepidowi 3 butelki wina
                      (ciekawe czy importer petrusa dał te 3 butelki? :-) ) i zapłacić za atest, coś
                      około 200 - 400 zł chyba (za 1 produkt). Potem dochodzi banderolowanie, które
                      musi się odbyć przed wjazdem wina do Polski. To już chyba wszystko, poza toną
                      papierów które trzeba wypełnić. Jeśli się mylę, to może niech ktoś związany z
                      importem albo lepiej zorientowany mnie poprawi. No więc teoretycznie te koszty
                      nie są jakieś astronomiczne, ale w połączeniu z koniecznością załatwiania
                      różnych formalności mogą być przeszkodą dla kogoś, kto chce zacząć importować
                      wino. Dodajmy do tego chory rynek (podobno właściciele sklepów żądają łapówek
                      od importerów za wprowadzenie wina na półki!!!) i widać jasno, że łatwo małemu
                      importerowi nie jest. A poza tym te drobiazgi - koncesja, banderolowanie,
                      akcyza itp kosztują, a 22-procentowy VAT te koszty pomnaża i stąd mamy to co
                      mamy.
                      pozdrawiam
                      • giorgio_primo właściwie to prawie off-topic 26.05.04, 12:39
                        Gość portalu: docg napisał(a):

                        > kiedyś z pozycji konsumenta interesowałem się tymi sprawami. Koncesji na
                        import
                        >
                        > nie trzeba mieć wcale, tylko koncesję na hurtową sprzedaż.

                        Żeby być precyzyjnym: nie koncesja, a zezwolenie (choć nawet urzędy wojewódzkie
                        czasami używają błędnego określenia "koncesja"). Reszta jest jak pisze Deo.

                        > Jeśli importujesz,
                        > to musisz to jakoś później sprzedać, nie? Ta koncesja kosztuje ok. 1000€
                        > i
                        > chyba się zwiększa w zależności od wielkości obrotu.

                        Obecnie już jest wyrażana w złotówkach (opłata na 2 lata 4000 PLN) i istotnie
                        rośnie o 0,4% powyżej 1000000 PLN.

                        > Potem każde importowane
                        > wino musi mieć atest sanepidu - w odniesieniu do win z Unii to już chyba nie
                        > powinno obowiązywać, ale nie wiem - i trzeba dać sanepidowi 3 butelki wina
                        > (ciekawe czy importer petrusa dał te 3 butelki? :-) ) i zapłacić za atest,
                        coś
                        > około 200 - 400 zł chyba (za 1 produkt).

                        Dla "unijnych" win już nieaktualne.

                        > Potem dochodzi banderolowanie, które
                        > musi się odbyć przed wjazdem wina do Polski. To już chyba wszystko, poza toną
                        > papierów które trzeba wypełnić. Jeśli się mylę, to może niech ktoś związany z
                        > importem albo lepiej zorientowany mnie poprawi.

                        Właściwie tak jak piszesz z naciskiem na "tony papierów".

                        > No więc teoretycznie te koszty
                        > nie są jakieś astronomiczne, ale w połączeniu z koniecznością załatwiania
                        > różnych formalności mogą być przeszkodą dla kogoś, kto chce zacząć importować
                        > wino.

                        Operacje pozornie pozornie "bezkosztowe" (jak na przykład rozlicznie podatku
                        akcyzowego w formie przedziwnych protokołów, jednak wyraźnie koszty zwiększają
                        nawet przy niewielkiej skali.

                        > Dodajmy do tego chory rynek (podobno właściciele sklepów żądają łapówek
                        > od importerów za wprowadzenie wina na półki!!!) i widać jasno, że łatwo
                        małemu
                        > importerowi nie jest.

                        Tego nie słyszałem, ale zainteresowałeś mnie... ;-))) Natomiast wiem,
                        że "normalne" są wysokie opłaty za umieszczenie produktu w sieciowych
                        hipermarketach, połączone z niewyobrażalnie długimi terminami płatności
                        (praktycznie komisowe warunki).

                        > A poza tym te drobiazgi - koncesja, banderolowanie,
                        > akcyza itp kosztują, a 22-procentowy VAT te koszty pomnaża i stąd mamy to co
                        > mamy.

                        Tu dodam, że nie sama wysokość VATu jest cenotwórcza (choć jasne jest, że
                        głównie ona!), ale dotyczący mniejszych importerów moment zapłaty tego podatku.
                        Otóż w momencie otwarcia rynku UE dla nas, urzędnicy uznali za moment
                        wprowadzenia towaru do obrotu moment importu (taka quasi odprawa celna
                        potwierdzająca naklejenie banderol i rozliczenie z fiskusem). Oznacza to, że
                        obecnie WSZYSTKIE podatki pośrednie importer musi uiścić na długo przed realnym
                        rozpoczęciem sprzedaży: podatek akcyzowy zaliczkowo (w momencie pobierania
                        banderol) przed wysyłką banderol do producenta i VAT w momencie transportu wina
                        do Polski. Dotychczasowa możliwość korzystania ze składów celnych odsuwała
                        moment opłaty VAT bliżej realnego momentu sprzedaży. W obecnej sytuacji
                        importer musi podejmować trudną decyzję, którą drogę wybrać: czy zmniejszać
                        wielkość pojedynczych dostaw tym samym zmniejszając koszty darmowego
                        kredytowania państwa w formie zamrożonego VAT równocześnie drastycznie
                        podnosząc koszty transportu (w wypadku wielu win europejskich przerastają one
                        koszt samego wina!), czy też przystać na sponsorowanie Min. Finansów i robić
                        odwrotnie.

                        Dodatkowo, chcę zwrócić uwagę, że przy obecnej polityce rządzących, która moim
                        zdaniem zmierza ku amerykańskiemu modelowi obrotu alkoholem (choć u nas w
                        dziwny sposób dotyczy to głównie wina), przyszłość cen nie wygląda różowo. Dla
                        zilustrowania tej sytuacji na przykładzie jednego z największych rynków win -
                        USA: doszło do tego, że ceny Brunello (choć nie tylko, ale akurat mam przed
                        sobą ceny 3 Brunello w USA i tutaj) są w USA większe o 50-60% niż w Polsce.
                        Oczywiście popyt ma znaczenie, ale system dystrybucji także. Trzeba też
                        pamiętać, że większość win w Polsce nie zmieniła cen od kilku lat (a czasmi
                        nawet staniała), co oznacza w praktyce ponad 30% obniżkę cen w tym okresie
                        (zmiana kursu €) - podziękowania proszę wysyłąć do Słońca Ekonomii, Tigera
                        Kołodki: TIGER
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja