Gość: cienkusz
IP: *.krakow.dialup.inetia.pl
25.05.04, 00:34
Lazłem ulicą Kazimierza Wielkiego (niektóre firmy piszą na pieczątkach "K.
Wielkiego", ale najfajniejsze są te, co piszą "Kazimierza W.") i oczy moje
spoczęły przy końcu tej ulicy idąc od Alei Trzech Wieszczów na
szyldzie "Winnica". Wstąpiłem, co mi szkodzi, a tu w środku przemiła
właścicielka i zestaw około (tak ona mówi) 250 win w przyzwoitych cenach, w
tym zwłaszcza dość tanie i dobrych firm węgry (kupiłem). Jakbyście tam
przechodzili - polecam. Miło jest, a dodatkowo chyba co czwartek są
degustacyjki połączone z prelekcjami. Jeszcze nie byłem, ale chyba się
wybiorę.