Gość: novo Re: tanio i dobrze, a nawet lepiej... IP: *.proxy.aol.com 06.07.04, 08:46 witajcie, zamiast plackiem na plazy popijam smutne wina z mojej piwniczki, szukajac mocnych wrazen degustacyjnych. Proponuje wam to samo. Jakie wino zaupione za malutkie pieniadze dostarczylo wam najwiecej wrazen? Miejsce zakupu i spozycia dowolne. Moim aktualnym faworytem jest Calvet Merlot 2001. Na oko troche metne, no ale juz w nosie rekompensata ! konfitury z czarnej porzeczki, troche miety. Duzo ladnej materii. Lekki smak przejrzalosci. Dlugi finisz z akcentami mietowymi. Wino przeznaczone na rynek amerykanski (odrzut z eksportu ?)Kupilem je bezposrednio u producenta (Calvet Bordeaux, masowy raczej negociant) cena 15 eurosow za drewniana skrzynke z 12 butelkami!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg novo, ty się chyba nudzisz :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.04, 18:20 winem o najlepszym dotychczas stosunku jakości do ceny było dla mnie Utiel Reuqena resrva 1997 od Gandii, 4€ w supermarkecie, bardzo fajne beczkowe Tempranillo za niewiarygodną cenę. Z innej beczki - tzn. francuskiej, bo poprzedni akapit był z amerykańskiej - zamierzam zrobić sobie prywatny Tour de France, to znaczy pić wina z regionów, przez które będą przejeżdżali kolarze. W tej chwili błądzą gdzieś po Belgii i okolicach, więc jest czas na opracowanie "trasy" - na początek, już niebawem Loara, niedługo potem Południowy Zachód i Langwedocja - Rousillon. Szykują się niezłe 2 tygodnie :-) Zachęcam innych do opracowania własnej "trasy", potem będzie można porównać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: novo Re: novo, ty się chyba nudzisz :-) IP: *.proxy.aol.com 07.07.04, 13:29 czesc docg, szkoda, ze trasa tegorocznego Tour de France nie przebiega przez Bordeaux i okolice... Masz zamiar zakonczyc winem z paryskiej winnicy na Montmartrze ? :) pozdrawiam novo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg LeTour- etap I IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.04, 23:17 Saumur od jakiejś miejscowej spółdzielni - dwa serduszka u Małego Bieńczyka i tu jestem z Nim zgodny jak nigdy - po prostu wino, do kolacji nawet było dobre, ale brakowało mu charakteru i odrębnosci. A tak się szykowałem na te fiołki od CF. Jak tak dalej pójdzie, to mój Tour pojedzie przez Sycylię i Apulię! :-) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: docg LeTour- etap II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.04, 20:56 Miał być etap do północnej Afryki (Syrah Bonassia), ale peleton dojechał do południowego Rodanu: Cotes du Rhone Laudun 2003 (Carrefour)- to samo wino, którego rocznik 2000 był tak chwalony, 2001 przeszedł bez echa a 2002 w ogóle chyba się nie pojawił. Wino jak na taki gorący rok zadziwiająco mało owocowe a dość kwasowe, przy tym mocno alkoholowe i taniczne, w klasycznym stylu. Przyjemne, nieźle się pije. Następny etap prawdopodobnie do Bordeaux (a jednak), bo pojawiło się (też w Carrefour) Bordeaux Superieur 2000 (poprzedni 1999 całkiem dobry) - kolejne wino z ciekawego rocznika, trzeba spróbować. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: LeTour- etap II IP: *.sns.it 10.07.04, 14:58 Deo przerzuc sie na giro (kiedy to?)- to bym sie teraz nawet mogl przylaczyc :-) Pozdrawia frankofil star ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guru mentalny Re: tanio i dobrze, a nawet lepiej... IP: *.proxy.aol.com 06.07.04, 17:11 pilem ostatnio wino pod tytulem pingus bylo drogie ale to nie ja placilem nie potrafie go opisac bylo wysmienite Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: star Re: tanio i dobrze, a nawet lepiej... IP: *.sns.it 06.07.04, 17:49 > pilem ostatnio wino pod tytulem pingus > bylo drogie ale to nie ja placilem > nie potrafie go opisac > bylo wysmienite pilem dawno temu wino bez tytulu choc z etykieta bylo tanie i to ja placilem potrafie je opisac bylo kiepskie Pozdrawiam :-) star Odpowiedz Link Zgłoś
amsti Star 07.07.04, 14:28 no cóż zostałes dopisany do listy - "odstawić kubek z kawą przed rozpoczeciem czytania" pod numerem 3 Odpowiedz Link Zgłoś
massom Re: tanio i dobrze, a nawet lepiej... 18.07.04, 14:07 na mnie ciagle z tanich win robi jedyne pół-wino jakie mi smakowało (nie lubię pół słodkich - pół wytrawnych i pół dobrych) - CS Murfatlar Megidia 2000, rumun ale niezły (choć półwytrawny) - ok. 13zł w carrefour. Wskazał mi je jeden Dobry człowiek. Drugie to włoskie połączenie Pinot Griggio i garganegi - IGT z Veneto. Naporawdę fajne - i przedewszystkiem miało cudowny bukiet - owocowo kwiatowy (intensywny nawet bez zamieszania kieliszkiem). Nie pamiętam producenta (tyle ze jakis negociant). Cena niecałe 30zł w makro. Odpowiedz Link Zgłoś
massom można też drogo 18.07.04, 14:09 a i jeszcze jedno - kiedyś (chyba w stanie pomroczności jasnej) kupiłem wino za 140zł (z saint-emillion) w carrefour. Jestem idiotą - choc było warto, ale w supermarkecie - kto tam kupuje wina za 140zł??? Głupi ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winny Re: można też drogo IP: 195.245.217.* 21.07.04, 16:10 Saint- emimilion grand cru - kupilem to wino dwa razy. Raz w Polsce za 129 pln w minieuropie w wawie, drugi raz w paryzu za 10 euro /45 pln/. za kazdym razem smakowalo tak samo znakomicie, a glupi bylem tylko za pierwszym razem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
podroznik_zagrosz Re: można też drogo 22.07.04, 10:13 za strzyżenie płaciłem(południowa Polska) do tej pory ok 15zł- niecałe 4 euro, miałem szczęście pojechałem na Ukrainę i za taką samą usługę wyszło niecałe 2 euro. Odłożone 2 euro przeznaczę na wyjazd nad morze po śledzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winniczek Re: można też drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.04, 18:52 stanialo widzialem za 118 pln ;-0 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guru mentalny Re: można też drogo IP: *.proxy.aol.com 31.07.04, 11:23 czesc, wydaje mi sie ciagle, ze w Polsce jedynym sensownym bordeaux (cena_jakosc itd) jest rezerwa Kressmana ze wszystkich dostepnych rocznikach (naraz chyba dwoch) cena w makro, cash and carry ok 27 zl za flaszczyne. lepsze dobre zwykle bordo niz przeplacony kiepski saint-émilion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: massom Re: można też drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.04, 13:30 to saint-emillon to niebylejakie, a chateau ripeau, 1998, juz dojrzewajace (mozna spokojnie pic - ale jakbyze dewa lata polezalo, toby nie zaszkodzilo), głebokiej purpury barwa, fioletowe lekko refleksy, wspanialy aromat (śliwka, nuta wanilii, owoce lesne), wspanialy gleboki i gladki smak, z lekkim zadziorem taninowym. Świetne wino, do ktorego - za przeproszeniem kressmanowskie nie rowne jest (bo kressman to niestety massowka i to przecietna - to mozna nawet taniej cos lepszego, niekoniecznie z francji znalezc). Tutaj mi chodzilo o to ze musialo mi odbic by kupowac w supermarkecie (ze wzgledu na fatalne przechowywanie) wino za 140 zł, to lepiej kupic za 20zł cos w specjalistycznym sklepie), chociaż było warto...;-) Pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guru mentalny Re: można też drogo IP: *.proxy.aol.com 31.07.04, 13:43 Massom, ok, poddaje sie bez bicia, zwracam honor. Kressman nie umywa sie do chateau ripeau z 1998. Odezwalem sie nie znajac tych waznych szczegolow. Kressman, tak mi sie wydaje, lepiej znosi brutalne traktowanie wina sprzedawanego w supermarketach. Dla slabego saint- émliona te totrurki moga okazac sie smiertelne. jestem przerazony brakiem oferty i niebotycznymi cenami wina z Bordeaux na rynku polskim. pozdrawiam guru mentalny Odpowiedz Link Zgłoś