Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Dobra INFO dla konsumenta

    27.07.04, 08:45
    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34209,2190103.html
    Francuzi piją mniej wina, a winnice rodzą więcej, zbliża się winny kryzys

    Francuscy producenci wina nie kryją niezadowolenia z powodu spadku cen
    Choć za butelkę przedniego Chateau Haut-Brion z 1955 roku trzeba wciąż płacić
    na aukcjach grubo ponad 2 tys. euro, na winnice i piwnice Bordeaux oraz cały
    francuski świat winiarski padł blady strach: wina jest za dużo, więc staje
    się zbyt tanie

    "Francuski przemysł winiarski nabiera wody" - ogłosił w środę
    dziennik "Liberation", zaczynając swój główny artykuł w numerze znamiennym
    zdaniem "Dobre zbiory, zła nowina...". - To coś jakby ogólna panika - mówi
    cytowany przez "Liberation" Michel Remondat z jednego ze stowarzyszeń
    winiarskich. - Mamy kryzys, jakiego dotąd nie widziałem - obwieszcza
    Christian Gely z winiarskiego departamentu wpływowych francuskich rolniczych
    związków zawodowych FNSEA. Są tacy, którzy przekonują, że tak źle nie było
    już od 150 lat.

    W sezonie 2004 produkcja wina ma wzrosnąć o 19 proc., co gorsza, rośnie
    kolejny rok z rzędu. Niestety, nie ma co liczyć na wzrost spożycia wina w
    kraju czy też szybkie odbicie się eksportu ze względu na ostrą konkurencję
    win z nowego świata: Australii, Chile, Argentyny, USA... - Produkujemy
    więcej, niż jesteśmy w stanie sprzedać, w związku z tym ceny dramatycznie
    spadły. Musimy ograniczyć dostawy i czekać na lepsze czasy - mówią w radzie
    winiarskiej (CIVB) regionu Bordeaux (57 apelacji win, 9 tys. winnic)
    produkującego najsłynniejsze wina Francji, w tym Chateau Latour czy Chateau
    Margaux. Beczka z 900 litrami przeciętnego wina z Bordeaux kosztuje dziś 710-
    760 euro, podczas gdy pod koniec lat 90. płacono za nią 1,5 tys. euro! Ci,
    którzy naście lat temu zainwestowali w rozwój produkcji, dziś się nią duszą...

    Pod koniec czerwca rada winiarska Bordeaux zdecydowała ograniczyć sprzedaż
    win o na rynek o 15 proc. Reszta będzie przechowywana na lepsze czasy. Zrobią
    to pewnie wkrótce inne regiony. Ministerstwo rolnictwa przygotowuje z
    winiarzami nadzwyczajne środki ratunkowe.

    Rynkowa interwencja nie zahamuje jednak zmian obyczajowych, wzrostu spożycia
    soft drinków czy piwa. Konsumpcja wina spadła we Francji o połowę w ciągu
    ostatniego ćwierćwiecza. Jeszcze w latach 80. Francuzi kupowali 43 mln
    hektolitrów win, podczas gdy w 2003 r. już o 20 proc. mniej - tylko 34 mln.
    Winiarze wściekają się, że w kraju, gdzie trudno sobie wyobrazić obiad bez
    karafki wina, rząd forsuje politykę "zero alkoholu" za kierownicą.

    Słabością francuskiego winiarstwa jest też to, co zawsze było jego siłą:
    rozdrobnienie i tradycja. Tereny winiarskie we Francji są podzielone na tzw.
    apelacje (jest ich ok. 470), wewnątrz których produkcja wina jest ściśle
    nadzorowana i sprawdzana pod kątem spełniania szczegółowych norm - od
    sadzenia krzewów winogronowych po butelkowanie i etykietowaniu. Współczesny
    klient gubi się w gąszczu apelacji, ale jak na razie nikt we Francji ma
    odwagi na radykalną reformę.
      • spol Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 09:02
        Drogie Kochamwino!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18&w=14365535

        ;-))))))))))))))

        Pozdrawiam!
        • Gość: Rural Re: Dobra INFO dla konsumenta IP: 213.134.140.* 27.07.04, 13:27
          Poczucie Schadenfreude mam nadzieje jest mi obce. Jednak ludze sie, ze takie
          historie dadza do myslenia osobom, odpowiedzialnym za marketing producentow
          win. Podejrzewam, ze nastepnym regionem, ktory moze dotknac podobny problem
          bedzie Toskania...
          • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 13:40
            Gość portalu: Rural napisał(a):

            > Poczucie Schadenfreude mam nadzieje jest mi obce. Jednak ludze sie, ze takie
            > historie dadza do myslenia osobom, odpowiedzialnym za marketing producentow
            > win. Podejrzewam, ze nastepnym regionem, ktory moze dotknac podobny problem
            > bedzie Toskania...
            Moze Cie zdziwie, ale we Wloszech stawiaja teraz na jakosc, a nie na ilosc. W
            latach osiemdziesiatych Wlochy produkowaly srednio 72 mld litrow wina, w 90-
            tych 59 mld litrow, a wg tutejszego Gusu w latach 2002-2003 produkcja spadla do
            44 mld litrow (wchodza tu w gre tez niesprzyjajace warunki klimatyczne).
            W 2003 roku, gdy malo mi upaly mozgu nie wypalily (tych nedznych rasztek ;),
            trzy regiony mialy wzrost produkcji: Veneto, Sycylia i Puglia. Produkcja spadla
            w Marche (25%), Lazio(15%) i Toskanii (2%).

            Pozdrawiam,

            Gaga
            • Gość: Rural Re: Dobra INFO dla konsumenta IP: 213.134.140.* 27.07.04, 14:50
              Pewnie dlatego wina z Marche robia sie takie modne. Szkoda, ze brakuje w kraju
              ich solidnej reprezentacji. Pomyslalem o Toskanii, bo przyjaciel wrocil ze
              Sieny, lazi i narzeka. Ze drogo, ze proste wina kiepskiej jakosci i ze wszystko
              to rzecz jasna wina Japonczykow. Bedac rok temu we Florencji nie mialem takiego
              wrazenia. Moze dlatego ze bylem przed sezonem i poznalem wina ze Scansano.
              • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 15:10
                Rural, ja sie nie dziwie, ze przyjaciel narzeka. To juz nawet nie wina
                Japonczykow, raczej euro. Ceny podskoczyly o 100%, chociaz wloski Gus temu
                zaprzecza. Szkoda tylko, ze pensje zostaly na tym samym poziomie :(
                Poza tym jest kilka rodzai win, ktore leca na modzie np. Greco di Tufo. Kiedys
                to bylo regionalne wino, teraz nawet za "szczyny w wyzyny" (przepraszam za
                eufemizm) trzeba zaplacic powyzej 5 euro. Wlosi mimo wszystko jeszcze
                przyrownuja ceny do lirow i raczej nie sa zachwyceni.
                Polacy narzekaja na ceny win, ja to rozumiem, ale my mamy ceny wysokie (jak dla
                nas wina typu obiadowego) i jeszcze musimy zaplacic za uslugi wg wloskich
                standardow. Kiedys sie dziwilam, ze Polakow stac na drogie wina, teraz juz nie.
                Oni w budzecie rodzinnym nie musza placic elektrycznosci, gazu czy chocby
                fryzjera wg stawek zachodniej Europy.
                Takie tam dywagacje...

                Pozdrawiam

                Gaga
                • giorgio_primo Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 15:47
                  gagapisa napisała:

                  > Rural, ja sie nie dziwie, ze przyjaciel narzeka.

                  Też się nie dziwię, bo drogo już od dawna tam. ;-)

                  > To juz nawet nie wina
                  > Japonczykow, raczej euro. Ceny podskoczyly o 100%, chociaz wloski Gus temu
                  > zaprzecza. Szkoda tylko, ze pensje zostaly na tym samym poziomie :(
                  > Poza tym jest kilka rodzai win, ktore leca na modzie np. Greco di Tufo.
                  > Kiedys
                  > to bylo regionalne wino, teraz nawet za "szczyny w wyzyny" (przepraszam za
                  > eufemizm) trzeba zaplacic powyzej 5 euro. Wlosi mimo wszystko jeszcze
                  > przyrownuja ceny do lirow i raczej nie sa zachwyceni.

                  Też bym nie był zachwycony!

                  > Polacy narzekaja na ceny win, ja to rozumiem, ale my mamy ceny wysokie (jak
                  > dla nas wina typu obiadowego) i jeszcze musimy zaplacic za uslugi wg wloskich
                  > standardow. Kiedys sie dziwilam, ze Polakow stac na drogie wina, teraz juz
                  > nie.
                  > Oni w budzecie rodzinnym nie musza placic elektrycznosci, gazu czy chocby
                  > fryzjera wg stawek zachodniej Europy.
                  > Takie tam dywagacje...

                  Gaga! To akurat jest strzał kulą w płot. To się wciąż przewija gdzieś, i za
                  każdym razem nie mogę pojąć skąd taki mit się urodził? Polacy poświęcają na
                  wymienione przez Ciebie wydatki wielokrotnie większą część dochodu niż Włosi!
                  Jeśli przeliczysz ceny gazu, benzyny, prądu (generalnie nośników energii) na %
                  średniej pensji to nagle się okazuje, że we Włoszech za taką pensję można kupić
                  tego "dobra" wielokrotnie więcej niż w Polsce. I właściwie to dotyczy niemal
                  każdego produktu. Zarówno "luksusowego", jak i "pierwszej potrzeby".
                  Oczywiście, że łatwo o takie odczucia kiedy przywozi się "tam" zarobione
                  pieniądze do Polski i tu korzysta się z przeróżnych usług.

                  O winie nie wspomnę, bo mimo podwyżek, niewykwalifikowany robotnik we Włoszech
                  na litr wina serwowanego w barze pracuje pewnie mniej niż pół godziny.
                  • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 16:28
                    GP, moze masz racje, ale jak wytlumaczysz tlumy w supermaketach przy winie za
                    0.50 euro w promocji.
                    Laduja cale skrzynki.
                    Widzisz, Ty patrzysz z punktu widzenia Polaka, ja Wloszki nigdy nie dogadamy
                    sie, bo Ty w tym kraju nie zyjesz, a ja w Polsce.
                    Coz, zostawmy to jako pass i tyle.

                    Gaga
                    • giorgio_primo Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 17:00
                      gagapisa napisała:

                      > GP, moze masz racje, ale jak wytlumaczysz tlumy w supermaketach przy winie za
                      > 0.50 euro w promocji.
                      > Laduja cale skrzynki.

                      To akurat nie ma żadnego związku z tym o czym wspomniałaś a ja zaoponowałem. U
                      nas jakby było quasi-pijalne wino po 2,30zł to pewnie byłyby zamieszki. ;-)
                      Oczywiście żartuję, ale to przecież mniej więcej tak, jakby u nas w promocji
                      wino było za 50 groszy. W stosunku do zarobków, rzecz jasna.

                      > Widzisz, Ty patrzysz z punktu widzenia Polaka, ja Wloszki nigdy nie dogadamy
                      > sie, bo Ty w tym kraju nie zyjesz, a ja w Polsce.

                      To akurat nie ma żadnego związku, ponownie. Zrób prosty rachunek: ile to kWh
                      może kupić Włoch za średnią pensję i ile Polak. I tak analogicznie z
                      większością rzeczy. Tu punkt widzenia nie ma ŻADNEGO znaczenia. To są
                      bezlitosne, obiektywne dane.

                      > Coz, zostawmy to jako pass i tyle.

                      Można i "pass", ale ja to muszę zbyt często wysłuchiwać, żeby nie skomentować.
                      To naprawde jest bardzo częste u osób parę lat mieszkających poza granicami
                      Polski, które owszem, mają prawo pewne rzeczy zapomnieć, ale żeby takie proste
                      działania matematyczne także? ;-)))
                      • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 17:07
                        giorgio_primo napisał:
                        >
                        > Można i "pass", ale ja to muszę zbyt często wysłuchiwać, żeby nie
                        skomentować.
                        > To naprawde jest bardzo częste u osób parę lat mieszkających poza granicami
                        > Polski, które owszem, mają prawo pewne rzeczy zapomnieć, ale żeby takie
                        proste
                        > działania matematyczne także? ;-)))
                        >
                        >Dzialania matematyczne przedstawilam, przedstaw polskie, bo ich nie znam,
                        jestem w stanie do tego sie przyznac, za to Ty zdaje sie wszystkie rozumy
                        zjadles i za cala Europe bedziesz chcial odpowiadac :)
                        Mnie to sledzik i zimna setka! ;););)

                        Gaga
                    • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 17:02
                      GP, zalozmy, ze przecietny robotnik wloski zarabia 1.500 euro, ma zone i
                      dziecko.
                      Za wynajecie mieszkania placi 750 euro, za gas, elektrycznosc, telefon i
                      komorke (wszyscy maja) jakies 400 euro. I to tylko takie przymiarki. Czy
                      myslisz, ze wydajac na to wszytko 1.15o euro, bedzie mial forse na wina za 30
                      euro? Niektorym brakuje na mleko na dzieci. Wszystko jest relatywne, jasne, ale
                      staram Ci sie przedstawic przecietnego Wlocha i jego budzet.

                      Gaga
                      • giorgio_primo Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 17:47
                        gagapisa napisała:

                        > GP, zalozmy, ze przecietny robotnik wloski zarabia 1.500 euro, ma zone i
                        > dziecko.

                        Taki sam "robotnik" w Polsce zarabi może 900 zł (jeśli wogóle znajdzie pracę).
                        Też ma żonę i dzieci.

                        > Za wynajecie mieszkania placi 750 euro,

                        Mieszka pewnie w dość drogim miejscu ;-). No ale mniejsza z tym. Ten
                        polski "robotnik" wogóle nie może wynająć mieszkania, bo za 900 zł w takiej
                        lokalizacji jak ten "twój" włoski zapłaciłby jakieś 900 zł za kawalerkę
                        (istotnie taniej niż 750€!). Więc wynajmuje domek działkowy na przedmieściach
                        za 300 zł.

                        > za gas, elektrycznosc, telefon i
                        > komorke (wszyscy maja) jakies 400 euro.

                        No "u nas" jeszcze nie wszyscy. Więc za prąd i gaz (pewnie z butli, bo na
                        działkach gazociągu nie ma) minimum 100 zł. Telefonu nie ma też stacjonarnego.
                        Za to musi kupić węgiel do "kozy" na całą zimę, żeby mu nie zamarzała woda w
                        misce i wiadrze do mycia. To też duży wydatek. Sieciówkę też trzeba kupić, żeby
                        do pracy dojechać. Gdyby chciał mieć komórkę, bo "wszyscy mają", i telefon
                        stacjonarny, to nie starczyłoby nawet tej pensji. To takie "przymiarki".

                        > I to tylko takie przymiarki. Czy
                        > myslisz, ze wydajac na to wszytko 1.15o euro, bedzie mial forse na wina za 30
                        > euro?

                        Oczywiście, że nie i nigdzie tego nawet nie sugerowalem w najgłębszych
                        podtekstach. Nie wiem skąd ten pomysł. Wina za 30€ NIGDZIE i NIGDY na świecie
                        nie pijają "twoi" przykładowi "robotnicy".

                        "Mojemu" robotnikowi zostało na jedzenie, podręczniki do szkoły, zeszyty,
                        kredki, długopisy ubrania, pranie, higienę całej rodziny jakieś 300zł, o
                        remontach nie wspominając. Na żaden kredyt szans nie ma. To zostało mu jakieś
                        65€. A nie zapominaj, że większość tych produktów przemysłowych jest u nas w
                        identycznej(!) cenie jak we Włoszech.

                        > Niektorym brakuje na mleko na dzieci. Wszystko jest relatywne, jasne, ale
                        >
                        > staram Ci sie przedstawic przecietnego Wlocha i jego budzet.

                        Sugerujesz, że "przeciętny" Włoch oczekuje na pomoc Unicefu? Na mleko w
                        proszku? Bieda jest wszędzie (nawet w najbogatszych krajach) i niczego nie
                        dowodzi. Podawania jako "przeciętnego" obywatela jakiegoś państwa osoby żyjącej
                        w wyjątkowym ubóstwie jest bez sensu. A niby za co te miliony samochodów nie
                        mieszczących się na włoskich, płatnych drogach sobie kupili? Odbierając
                        dzieciom mleko od ust zapewne. Chyba troszkę przeginasz, i oderwałaś się od
                        polskiej rzeczywistości. W Albani to chyba jest najlepiej, bo tam to dopiero
                        usługi są tanie!

                        Gaga! "Przeciętny" Włoch ma znacznie, znacznie lepiej niż "przeciętny" Polak.
                        Jak masz jakieś wątpliwości to sobie obejrzyj dane GUS i tego (zdaje się)
                        ISTAT. A chyba nikt i nigdzie nie twierdził, że drogie wina są pijane
                        GDZIEKOLWIEK powszechnie i nie mam pojęcia skęd taki surrealistyczny pomysł.
                        • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 18:34
                          GP, nie che mi sie ciagnac tej epopei, my sie nie dogadamy i tyle.
                          Ty wszystko wiesz, ile kosztuje tutaj mieszkanie i rachunki, a ja jestem glupia
                          Wloszka, co to sie z Marsa urwala i gadki plecie.
                          Niech Ci bedzie, mnie to rybka w oleju i szkwal na Baltyku :)
                          Jasne dla mnie jest tylko jedno, ze poziom zycia we Wloszech i Polsce roznie
                          sie bardzo (mowie o robotnikach), a mimo to, ani jedni ani drudzy na te wino z
                          gornej polki nie moga sobie pozwolic.
                          I ze sredniej pewnie tez. A przecietni Polacy ta najnizsza zaszczycaja do 30
                          zl, ale to juz niech sie inni branzowcy wypowiedza.
                          Saluti,

                          Gaga
                          • winoman Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 18:43
                            > I ze sredniej pewnie tez. A przecietni Polacy ta najnizsza zaszczycaja do 30
                            > zl, ale to juz niech sie inni branzowcy wypowiedza.

                            Gaga, najniższa półka w Polsce to jest do 10 zł, dla wielu moich znajomych wina
                            z przedziału 10-20 są winami na specjalne okazje. Jeśli w ogóle stać ich na
                            jakiekolwiek wina ...

                            Pozdrawiam!
                            • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 27.07.04, 19:00
                              dzieki za glos, Prezesie :)
                              Wychodzi na to, ze jeszcze nie zwariowalam i jakies pojecie o okrecie mam
                              (mniej o maszynowni). Zle sie dzieje i w Polsce i we Wloszech, jesli chodzi o
                              spozycie wina z niskiej polki. Jeez! Ilu ja znam Wlochow, ktorzy jezdza do
                              producenta i wino "wyjmuja" w kanistrach, prawie jak stacja beznzynowa.
                              Sorry, juz nie bede kwasic, zostawiam Wam wlasny bigosik.

                              Gaga
                              • giorgio_primo ;-( 27.07.04, 19:20
                                gagapisa napisała:

                                > dzieki za glos, Prezesie :)
                                > Wychodzi na to, ze jeszcze nie zwariowalam i jakies pojecie o okrecie mam
                                > (mniej o maszynowni). Zle sie dzieje i w Polsce i we Wloszech, jesli chodzi o
                                > spozycie wina z niskiej polki. Jeez! Ilu ja znam Wlochow, ktorzy jezdza do
                                > producenta i wino "wyjmuja" w kanistrach, prawie jak stacja beznzynowa.
                                > Sorry, juz nie bede kwasic, zostawiam Wam wlasny bigosik.
                                >
                                > Gaga

                                Gaga... wybacz, ale ja nie zareagowałem na jakiekolwiek tematy "winne"
                                i "okołowinne". To że kupują w kanistrach? Bardzo dobrze! Zawsze tak robili a
                                wielu producentów wciąż nie butelkuje swojego wina. Pewnie 50-60 lat temu,
                                butelkowany był niewielki odsetek produkcji. Cofnij się do wpisu który wywołał
                                moją reakcję. Napisałaś tam niemal wprost jakoby przeciętnemu Włochowi żyło się
                                gorzej z punktu widzenia ekonomicznego niż Polakowi (przeciętnemu),
                                uzasadniając to "niskimi cenami usług" w Polsce. Ja absolutnie się z tym nie
                                zgadzam i mam ku temu podstawy bardzo poważne. Nie rozumiem gwałtowności
                                reakcji i miast jakiegoś argumentu ataków personalnych.

                                Żeby nie zanudzać wielkimi opracowaniami z Eurostat, bardziej przejrzyste i
                                zrozumiałe dla każdego dane z The Economist (dla mnie ten periodyk to duży
                                autorytet, i mam nadzieję że te dane nie zostaną uznane za niewiarygodne).
                                eb.eiu.com/index.asp?layout=gl_market_glance&country_id=1730000173
                                eb.eiu.com/index.asp?layout=gl_market_glance&country_id=1390000139
                                Bardzo niewiele jest produktów niezbędnych do życia, które we Włoszech są 5-cio
                                krotnie droższe niż w Polsce. Za to bardzo dużo jest w tej samej cenie, a takie
                                produkty jak wino jest TAŃSZE. Nie wspominając o telefonii.
                                • giorgio_primo PPP 27.07.04, 19:29
                                  Tak mi się przypomniało, że niekażdy wie co to "PPP" przy dochodach kraju i "na
                                  głowę". To jest taka sztucznie wygenerowana kwota uwzględniająca właśnie ceny w
                                  danym kraju, czyli dochód uwzględniający siłę nabywczą pieniądza w miejscu
                                  gdzie się je zarabia.
                                  No a "average wage" to "średnia płaca"...
                                  • hania55 Re: PPP (hi hi hi) 28.07.04, 17:17
                                    To również Public Private Partnership, ale chyba nie na temat...
                                • gagapisa Re: ;-( 27.07.04, 19:30
                                  Przepraszam GP, masz absolutna racje, sciele sie do stop i nie wiem, jak moge
                                  grzechy moje glosze.
                                  Wybaczysz mi, zem sie pomylila w kalkulacjach, wiesz te statystyczne dane to
                                  dla mnie lamiglowka, dobrze, ze je podales, przynajmniej nie bedzie problemow.
                                  Czy juz teraz moge isc spac spokojnie?

                                  Gaga
                                  • giorgio_primo Re: ;-( 27.07.04, 19:43
                                    gagapisa napisała:

                                    > Przepraszam GP, masz absolutna racje, sciele sie do stop i nie wiem, jak moge
                                    > grzechy moje glosze.
                                    > Wybaczysz mi, zem sie pomylila w kalkulacjach, wiesz te statystyczne dane to
                                    > dla mnie lamiglowka, dobrze, ze je podales, przynajmniej nie bedzie problemow.
                                    > Czy juz teraz moge isc spac spokojnie?
                                    >
                                    > Gaga

                                    A jasne! Mimo wszystko wciąż nie rozumiem skąd ten szyderczy ton twojej
                                    wypowiedzi...
                                    • gagapisa Re: ;-( 27.07.04, 20:08
                                      Zdaje sie, ze szydercom to Ty doprawiles rogi (touche!!!!)
                                      Ja naprawde nie che sie zaglebiac, naprawde masz racje, ja rzeczywiscie jestem
                                      oderwana od polskiej rzeczywistosci, nic o niej nie wiem, wiem o wloskiej, ale
                                      to maly argument, ktory nie ma znaczenia w tej dyskusji.
                                      W sumie chodzilo mi o to, ze jak Rural zaczal narzekac, to chcialam mu
                                      powiedziec, ze zarowno w Polsce jak i we Wloszech nie jest najjasniej, jesli
                                      chodzi o wina z niskiej polki. Ty sie wlaczyles i pisales o warunkach wynajecia
                                      mieszkania we Wloszech, jakbys tu mieszkal od wiekow, widocznie wiesz o tym
                                      wiecej niz ja, sorry, jesli sie pomylilam. Ja nic nie wiem, o warunkach
                                      polskiego robotnika, do czego sie przyznalam, a Ty podniosles alert, jakby sie
                                      walila wieza w Pizie. To wszystko nie sensu, ja mam za duzo Alastro Planety we
                                      krwi i jazzu i jest mi cholernie dobrze. Nie mam zamiaru dyskutowac o
                                      pryncypiach i szczegolach i niech Ci sie dobrze wiedzie!

                                      Gaga
                                    • winersch Re: ;-( 27.07.04, 20:14
                                      Kochani,

                                      nie kłóćcie się o to którym robotnikom zyje się lepiej, bo to wiadomo. Prawdą
                                      jest rónież to co pisze Giorgio. Drogie wina nigdize na świecie nie są wypijane
                                      przez robotników jakkolwiek wysokie byłyby ich płace. Mój przyjaciel z
                                      Holandii, biznessman (wyższa klasa średnia) lubi wina dobre jednak uwaza, że
                                      nie stać go na wina droższe niż 20 euro od święta i 5 euro na codzień.
                                      Wystarczuy też spojrzeć jakie wina wynosi przeciuętny Francuz z su[permarketu.
                                      Zarabiając znacznie mniej od niego nie chcielibysmy ich pić. Po prosu inny
                                      model. Nie kłóćmy się więc. zamiast tego wejxmy na stronę angielską:

                                      www.winespectator.com/Wine/Daily/News/0,1145,2470,00.html
                                      lub francuską:

                                      fr.news.yahoo.com/040504/202/3s5z9.html
                                      Nie wiem, nie chce mi się wpisać jako link.

                                      W każdym razie to o proponowanych zmianach we francuskim systemie AOC
                                      pozdrawiam
                                      • Gość: winersch Re: ;-( IP: *.chello.pl 27.07.04, 20:17
                                        A jednak się wpisało
                                      • gagapisa :):)::):):):):):) 27.07.04, 20:18
                                      • gagapisa :):)::):):):):):) 27.07.04, 20:31
                                        Witam niedoscignionej jakosci w Polsce :) (znow mi zarzuca nieznajomosc)
                                        kompana kawowego!
                                        Ja nie lubie sie klocic i nie chce i to nie bylo moim zamiarem. Ale z GP trzeba
                                        jak z rozpedzonym bykiem :), bo na kazde ale, to on corride organizuje :) W
                                        sumie jest rozrywkowo!
                                        Linki przeczytam, jak mi Hanna Banaszak "koronek blask z serca" zbierza i nie
                                        uciekne z saksofonista (moja slabosc!) i czerwcowa noc nad Konstancinem :)
                                        zgasnie.
                                        Pozdrawiam pokojowo, fajek nie pale, ale sie poswiece w ramach zgromadzenia
                                        Indian wieloplemiennych ;)

                                        Sciskam,

                                        Gaga
                                        • Gość: winersch Re: :):)::):):):):):) IP: *.chello.pl 27.07.04, 21:11
                                          Z bykiem. To dobre
                                          pozdrawiam serdecznie
                                          • gagapisa Re: :):)::):):):):):) 27.07.04, 21:24
                                            Ja tez pozdrawiam promiennie, nawet jesli ksiezycowo. Noc dluga. chyba jakos
                                            iberyjsko mnie tknelo. Zizi Possi dryfuje ! :-)
                                            • cecyl Re: Zizi Possi 28.07.04, 00:01
                                              Niesamowite, bo ja od kilku godzin słucham na okrągło Zizi Possi
                                              śpiewającej "Terezinhę" na wreszcie zdobytej "Opera do Malandro" Chico Buarque
                                              de Hollanda (z 1979 roku). I to ja dryfuję przy Castillo Estables 1999, crianza
                                              z La Manchy (tempranillo + CS) za złotych 30 parę. Bardzo zacne wino, bardzo.
      • kochamwino Re: Dobra INFO dla konsumenta 28.07.04, 09:20
        Chcialem tylko dobrze:-)

        Proponuje Wasza dyskusje przeniesc na forum Gospodarka :-)

        PZDR

        TT
        • Gość: winersch Re: Dobra INFO dla konsumenta IP: 217.153.22.* 28.07.04, 11:27
          Tylko nie mów, ze chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle.Gospodarka gospodarka,
          ale sprawdź linki które podałem gdzies w tym wątku. Powinny Cię zainteresować
          pozdrowienia
          • gagapisa Re: Dobra INFO dla konsumenta 28.07.04, 18:37
            Ja tez chcialam dobrze, gorzej z wykonaniem :)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja