Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak zwykle po weekendzie

    22.08.04, 21:16
    1. Chateau Capville 2002 - Premieres Cotes de Blaye, w nosie porzeczki,
    zielona papryka, maliny, liscie porzeczek. W ustach atak owocowy, taniny
    wtopione, dla mnie trochę za słabe. W końcówce jakby rozwodnione. zapowiada
    się elegancko a kończy jak wino stołowe z wyraźnym brakiem skupienia. Jak na
    tę apelację słabe.
    2. Chateau les Hauts de Grenette 2002 - Bordeaux Superieur. Producent Jean-
    Paul Clave odwalił tu kawał solidnej roboty. W nosie skoncentrowane nuty
    przysmażonych owocow i żywicy z odrobina tytoniu. W ustach tłuste, taniny
    średnio mocne, brakuje trochę kwasowości i w końcowce równowagi, ale w sumie
    znacznie lepsze od poprzedniego.
    3. Chateau Grand Baril 2000 - Montagne-Saint-Emilion. W nosie śliwka,
    przyprawy, nuta morskiej soli. W ustach ładny owocowy atak, mocne, ladnie
    zintegrowane taniny, dobra kwasowość. W końcówce lagodna goryczka. W sumie
    wino okrągłe, miękkie, ale ładnie zbudowane o dobrej strukturze i eleganckie.
    Ten bardzo typowy przykład bordeaux z prawego brzegu z wyraźna przewagą
    merlot jest dziełem uczniów liceum winiarskiego z Montagne. Ta szkolna
    winnica oprócz zadań dydaktycznych ma się sama utrzymać ze sprzedaży dobrych
    win. To wino nagrodzone złotym medalem w Macon na pewno w tym pomoże.
    4. Domaine de Bisconte 2002 Cotes du Roussillon
    w nosie porzeczki, przysmażone owoce, zioła z wyraźną nutą tymianku i
    garrique, trochę żywicy i tytoniu. W ustach mocny atak owocowy wsparty
    wyczuwalnymi po chwili przyprawami. Jak na wino z południa bardzo dobra
    kwasowość sprawiająca wrażenie świeżości. Garbniki mocne z lekkim ściąganiem
    ale nie drażniące. Dobrze zachowana równowaga tego wina, któremu brakuje
    tylko odrobiny skupienia pokazuje jak przyzwoite mogą być proste wina z
    Roussillon. Bardzo porządne wino za niewielkie chyba pieniądze (w hurcie we
    Francji ok. 2 euro)
    5. Nederburg Private Bin 2001 - cabernet sauvignon - Western Cape
    piekny przykład nowoświatowego caberneta z wszystkimi jego zaletami.
    W nosie bogate aromaty porzeczki, cedru, kawy, wanilii (14 miesięcy beczki)i
    tytoniu. W ustach dobra równowaga owocowości, alkoholu, tanin i cukru (nie za
    wiele)całość długa i miękka ale z dobrą struktura. Wino bogate ale nie
    zmęczone jak to się czesto trafia w Nowym Świecie.
    W sumie z wyjątkiem pozycji pierwszej bardzo udany czerwony weekend.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Camille Re: Jak zwykle po weekendzie IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 23.08.04, 05:23
        U mnie weekend sie jeszcze wprawdzie nie skonczyl, ale wypita butelka niestety
        tak. A byla fajna- 2003 Sauvignon Blanc z House of Nobilo z regionu
        Marlborough/Nowa Zelandia/. Swietne mocno schlodzone na upalne popoludnie-pelne
        smaku agrestu i melonow. Cenowo tez nie zrujnuje czlowieka-$10.
        Z przyjemnoscia kupowalabym wiecej nowozelandzkich win, niestety ciezko na nie
        trafic. Ale bede szukac!
      • nie.my Przed weekendem 28.08.04, 14:03
        Witam,
        ostatnio trzy wina:
        1. Riscal 1860 Tempranillo (ok. 50 pln)- swietny owocowo-waniliowy aromat
        zapowiadal duze wrazenia smakowe, niestety po pierwszym lyku nastapilo duuuze
        rozczarowanie, smak podobny do rozcienczonego kompotu, nawet alkoholu nie czuc,
        totalnie krotkie. Mimo tego pije sie je bardzo dobrze, nic w nim nie przeszkadza
        ale tez nic po nim nie zostaje - wypic i zapomniec. Powinno kosztowac o polowe
        mniej. Mimo tego zamierzam zaatakowac inne wina Marquesa de Riscal.
        www.winobranie.com/?kat=65&id=319
        www.marquesderiscal.com/
        2. Garrafeira Palmela 1999 J.P.Vinhos (ok. 50pln)- ciezki zapach beczki i
        ciemnych owocow, w kieliszku geste (pieknie lzawi), duzo beczki i garbnikow,
        sporo owocu, mocne, szorstkie, baaardzo dluga koncowka, REWELACJA!
        Chwalone prze Winomana po degustacji w win portugalskich w Warszawie.
        Bardzo dobra relacja cena/jakosc.
        www.jpvinhos.com/
        3. Done Frizzante IGT Veneto Prosecco, Cantina Di Soave (29pln) - proste wino
        musujace zamkniete (Sic!)zwyklym korkiem, idealne na goracy wieczor (chyba juz
        niewiele ich zostalo w tym roku) jako aperitif lub do lekkich salatek, dobra cena.
        www.cantinasoave.it/
        Pil ktos inne wina od Cantiny Di Soave, w co warto zainwestowac?

        Pozdrawiam

        NieMy
      • winersch znowu po weekendzie 05.09.04, 19:44
        Mas de Mathilde 2000, Picpoul de Pinet AOC Coteaux du Languedoc. Mała rewelacja
        za kilka euro ze spółdzielni winiarskiej La Montagnacoise z Montagnac w
        Langwedocji. Doskonała alternatywa dla chardonnay i sauvignon. Wino mocno
        zbudowane, mineralne, z wyraźną tłustością i dobrze zrównoważonym kwasem.
        Rocznik 2000 nadal bardzo dobry. W nosie kwiaty, brzoskwinie i orzechy, bardzo
        finezyjne i eleganckie. Co najmniej piętro wyżej od przyzwoitego Picpoula z
        Jeanjean, ktore znaleźć można w naszych sklepach.

        Domaine des Lauziers 2000, AOC Minervois, nowe roczniki będą już prawdopodobnie
        w apelacji La Liviniere. Starzone w beczce ale bez przesady wino atakuje przede
        wszystkim aromatem rozgniecionych porzeczek, konfitur i lekką nutą pieprzu.
        Akcenty dębowe ładnie zintegrowane. W ustach początkowo atak owoców z odrobiną
        słodyczy, po chwili pojawia się kwas i delikatne garbniki. Wino ładnie
        zrównoważone, bez wielkiego polotu ale solidne i przyjemne, ok. 5 euro.

        Po raz drugi w krótkim odstępie czasu próbowałem Chateau Haut-Canteloup 1999,
        cru bourgeois z Medoc (vieilles vignes). Nos złożony zawierający czarne
        porzeczki, wiśnie, przechodzący w smażone owoce, wzbogacony nutą papryki i
        śladem tytoniu. Do tego oczywiscie wanilia. W sumie bukiet ekspresyjny, trochę
        kalifornijski, zdecydowanie elegancki. W ustach początkowo owoc potem ładnie
        stonowane garbniki, w ustach czuje sie jak aromaty rozwijaja się w kierunku
        akcentów balsamicznych. Wino łagodne, średnio skupione, raczej miękkie jak
        Margaux niż mocne jak Pauillac. Podobało mi sie po raz drugi zwłaszcza, że
        pięknie rozwija swoje zalety w ciągu dłuższego czasu w karafce. ok. 15 euro.

        Chateau Garreau 2000, AOC Cotes de Bourg, to trochę nietypowe jak na Bordeaux
        wino z wyraźnymi elementami hiszpańskimi. Nos potężny z lekkim przepychem,
        porzeczkowo wiśniowy, z mocnymi akcentami tytoniu i stajni, które znajduję w
        wielu winach z Ribera del Duero. Do tego dochodzi lukrecja, i wyraźna nuta
        kawy. Mocno garbnikowe z lekko gorzkim finiszem. Około 18 euro.

        La Lanterne Rouge, stołowe wino z Clos Fantine, posiadłości znanej w Polsce z
        bardzo dobrego Faugeres. Stołowe, bo wyprodukowane w całości z zupełnie
        niedopuszczonego do żadnej apelacji starego szczepu Aramon. Wino rzczywiście
        inne niz wszystkie które próbowałem, bardzo świeże, niemal radosne,
        orzeźwiające, potwierdza że dla dobrego winiarza nie ma złych szczepów. Cos
        innego i przyjemnego. Jest już w Polsce, powinno kosztować okolo 40 zł może
        mniej.
        Tak więc weekend dość pracowity ale z dwoma przyjemnymi odkryciami (picpoul i
        aramon)
        pozdrawiam
        winersch GTB

        • panowca Re: znowu po weekendzie 18.10.04, 12:22
          winersch napisał:


          >
          > La Lanterne Rouge, stołowe wino z Clos Fantine, posiadłości znanej w Polsce z
          > bardzo dobrego Faugeres. Stołowe, bo wyprodukowane w całości z zupełnie
          > niedopuszczonego do żadnej apelacji starego szczepu Aramon. Wino rzczywiście
          > inne niz wszystkie które próbowałem, bardzo świeże, niemal radosne,
          > orzeźwiające, potwierdza że dla dobrego winiarza nie ma złych szczepów. Cos
          > innego i przyjemnego. Jest już w Polsce, powinno kosztować okolo 40 zł może
          > mniej.


          własnie próbowałem i nie kryję zaskoczenia - czytałem że aramon to "popychacz"
          a tutaj niespodzianka - wino było rzeczywiście "słońcem zamknietym w butelce"
          świeżutkie soczyste piękny bardzo ciemny głęboki kolor i intensywny smak
          przyjemnie sciągający taki trochę (przepraszam za określenier aroniowy nomen
          omen) polecam
          • winoman Re: znowu po weekendzie 18.10.04, 12:42
            > > La Lanterne Rouge, stołowe wino z Clos Fantine,

            W sobotę piłem już po raz drugi, też polecam.

            Z innych win z weekendu polecam zadziwiające Torremoron z Ribery del Duero -
            prościutkie Joven z roku 2003 ze spółdzielni Nuestra Senora del Rosario, import
            Win-Cin (nazwa tego olsztyńskiego importera spowodowała, że z pewną dozą
            podejrzliwości zbliżałem kieliszek do nosa), czysty owoc, spora koncentracja, w
            Toruniu 32 złote. Inne ciekawe wina to 1999 Crianza z Bodegas Fuentespina, też
            Ribera, 1998 Reserva Vina Alberdi z La Rioja Alta (imp. Zasada) i najlepsze wino
            piątkowego hiszpańskiego wieczora, 1994 Gran Reserva Montecillo - świetna Rioja
            ze starych zapasów.

            W niedzielę było też bardzo dobre Egri Bikaver Reserve Thummerera z 1999, które
            w osatniej chwili zastąpiło na stole potwornie korkowe Egri Bikaver Labirynthos
            Gala z 2000. Weekend dał mi się we znaki jeszcze jednym korkiem, tym razem
            Terre di Tufi z Teruzzi & Puthod.

            Pozdrawiam!
            • Gość: mm Re: znowu po weekendzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 14:05
              Montecillo 1994 tez bardzo dobrze wspominam. Niestety nie posiadam juz:-(
              Ostatnio tez kilka korkow mialem, miedzy innymi:przywiezione z piemontu
              chardonnay od bruno rocci i brunello col d'orci.
              Wczoraj GSM 1997, oczywiscie dzemolada, ale kwasowe, piekne w ustach, troche
              duzo alkoholu, przypominalo amarone, bardziej europejskie niz te, ktore pilem
              do tej pory, moze to kwestia uplywajacego czasu. Fajne wino. Niestety juz
              ostatnia flaszka. To najlepszy rocznik GSM, jaki mialem okazje probowac, pozdr
              • panowca Re: znowu po weekendzie 19.10.04, 11:09
                Gość portalu: mm napisał(a):


                > Wczoraj GSM 1997, oczywiscie dzemolada, ale kwasowe, piekne w ustach, troche
                > duzo alkoholu, przypominalo amarone, bardziej europejskie niz te, ktore pilem
                > do tej pory, moze to kwestia uplywajacego czasu. Fajne wino. Niestety juz
                > ostatnia flaszka. To najlepszy rocznik GSM, jaki mialem okazje probowac,

                aktualnie w tzw. obrocie funkcjonuje rocznik 2000
                    • panowca Re: znowu po weekendzie 19.10.04, 15:54
                      notak mniej więcej tez można to interpretowac - japróbowałem tylko 2000 i
                      jedyne co pamiętam że byłem mile zaskoczony wino na pewno nieszablonowe trochę
                      mnie otrzeźwiło
                  • panowca Re: znowu po weekendzie 19.10.04, 15:52
                    uwaga miała czysto informacyjny i merytoryczny charakter że "te" wino bywa
                    aktuanliew sklepach raczej z tego rocznika zreszta niweważne czytałem
                    utyskiwania na to że za mało merytorycznych uwag na tym forum więc rzuciłem
                    luźną myśl żeby osoby, które będa chcaiły znależć rocznik 1997 przygotowały sie
                    na lekkie utrudnienia
                    • Gość: mm Re: znowu po weekendzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 17:10
                      rozumiem. W kazdym razie polecam troszke przetrzymac to winko. Jako mlode jest
                      bardzo jednostronne, dzemowe, sliwkowe, przydymione, za duza slodycz. Troszke
                      to sie zmienia z czasem. Dlatego tez ten 1997 mi sie tak podobal. Ale zeby byla
                      jasnosc, ja nie jestem fanem takich win, juz nie. One sa zbyt nachalne, srednio
                      sie nadaja do jedzenia (no chyba, ze do bardzo konkretnych i ciezkich
                      pieczeni). Wole jak wino jest bardziej subtelne. Kolejnym przykladem takiego
                      nachalnego wina jest grandarella masiego. Kiedys bardzo mi smakowalo, ale
                      ostatnio jak je pilem, bylem zdegustowany. Z polowy butelki zrobilem grzanca
                      nastepnego dnia, bo nam wyjatkowo nie smakowalo. To sa wina, ktore maja od razu
                      robic wrazenie.... i robia, ale jak ktos juz troche tych win wypil oczekuje
                      czegos innego. pozdrawiam
      • spol Re: Jak zwykle po weekendzie 06.09.04, 09:28
        Duque de Campo, Crianza, rocznika nie pamiętam, Utiel-Requena. W nosie czarna
        porzeczka - mnóstwo czarnej porzeczki! W smaku może trochę mniej entuzjazmu,
        beczki mało, ale bardzo przyjemne. No i teraz najważniejsze - cena 21,40 w
        jakimś sklepiku w Ostrzeszowie - znajoma wykupiła cały zapas, czyli 2
        butelki :o) Mnie się dostało trochę do kieliszka i bardzo chętnie wróciłbym do
        tego wina. Niestety - na butelce nie stwierdzono namiarów na importera. Gdyby
        ktoś coś wiedział, proszę o info. Etykieta wygląda tak

        Pozdrawiam!
      • nicklevin Re: Jak zwykle po weekendzie 06.09.04, 23:40
        Lato sie kończy. Schłodzone białe będzie pewnie mniej chętnie wybierane. Evans
        & Tate. margaret River. 1998. Sauvignon Blanc/Semillon. Australia.
        Białe wino z charakterem, do picia zaraz. Komponuje się świetnie z makaronami w
        sosach serowych i serowych ze szpinakiem. Dobre jako aperitif i jako dodatek do
        obficie skropionych oiwami sałatek. Świetne z sucha ryba morską ale w
        niearomatycznych sosach maślanych lub oliwnych z dodatkiem cytryny. Polecam na
        pożegnanie lata, tak późnego w tym roku. Moze na poczatek złotej jesieni...?
      • Gość: star Re: Jak zwykle po weekendzie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 07.09.04, 11:50
        Rozczarowujace Missiones de Rengo Riserva CS-Sy - jeszcze cos przez beczke z
        Syrah sie przebija ale juz CS niknie zupelnie. Smutek tym wiekszy, ze
        wspomnienie po Carmenere bardzo dobre.

        Casa Girelli Primitivo - w sumie ok do spaghetti pomidorowego (dalo rade:-),
        ale te wysychajace w ustach taniny (niestety obecne rowniez w wielu Nero
        d'Avola) to nie jest to co rozgwiazdy luba najbardziej.

        Villa Maria Riesling - dobrze, ze przecena byla bo te nowozelandzkie wina ciagle
        drogie jak sto diablow, nos malo intrygujacy glownie slodko-grzankowy, usta duzo
        lepsze pelne, ziolowe. W sumie pewno bym nie zgadl, ze to Riesling, tym bardziej
        ze nowozelandzki.

        Pozdrawiam
        star
      • Gość: docg 3 proste wina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:41
        chardonnay Sutter Home - aż się zdziwiłem, całkiem dobre.
        Syrah Rose VdPd'Oc z carrefourowskiej serii win odmianowych - powiem wprost i
        dobitnie, chociaż takich słów używam rzadko mówiąc o winie - syf, rozpuszczone
        landrynki, nawet za swoją cenę (13 zł). Jak można w ogóle coś takiego
        sprzedawać?
        Domaine Boyar Merlot Reserve 2000 (ciemna butelka z czarną etykietą), Albert,
        17 zł - zadziwiająco dobre, polecam - ma aromat, strukturę, końcówkę... aż sam
        się zastanawiam, czy nie przesadzam :-)
        pozdrawiam
      • Gość: argonia Re: Jak zwykle po weekendzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:29
        Miało być Concerto,Lambrusco Reggiano Secco a było Prosecco.Dość kiepski
        zamiennik,ale ciepły koniec lata i mocno schłodzone frizzante umiliły nieco
        sobotni wieczór.
        PS A teraz pytanie,które jak mantra powtarza się we wszystkich wątkach:gdzie w
        W-wie można kupić czerwone wytrawne Lambrusco 30-70zł (najchętniej Concerto)?
        Zadałam sobie trochę trudu w poszukiwaniu,ale bez efektu.
      • Gość: rural Re: Jak zwykle po weekendzie IP: 213.134.140.* 13.09.04, 16:14
        Jean Leon z Penedes - Terrasola Syrah/Carinema i CS 1998. Obie etykiety warte
        polecenia - wina czyste, zrownowazone, duzo w nich ciala, powazne, z dlugim
        finiszem. Nie pozostawiaja nikogo obojetnym, bardzo atrakcyjne. Butelki do
        kupienia w FWS. Z drugiej strony ciekaw jestem jak smakuja pierwszoligowe wina
        od tego producenta. Ma w swoim portfolio wino o nazwie Zemis (CS, CF i Merlot)
        oraz co kilka lat decyduje sie na produkcje Gran Reservy (CS) - obecnie w
        sprzedazy roczniki 1979, 1994 i 1996 (charakterystyczne etykiety, ktorych
        autorami sa znani katalonscy artysci). W berlinskim KaDeWe widzialem egzemplarz
        z 1994 r. za ok. 30 euro (no, ale tam kupuja znudzeni wlasciciele kabrioletow,
        jak to okreslil autor z MW). Jezeli sie nie myle, to duet BB w Winach Europy
        nie recenzowal win Jean Leon z gornej polki. Ciekaw jestem, czy ktos z Was mial
        okazje sprobowac.
      • Gość: rural Jean Leon IP: 213.134.140.* 13.09.04, 16:14
        Jean Leon z Penedes - Terrasola Syrah/Carinema i CS 1998. Obie etykiety warte
        polecenia - wina czyste, zrownowazone, duzo w nich ciala, powazne, z dlugim
        finiszem. Nie pozostawiaja nikogo obojetnym, bardzo atrakcyjne. Butelki do
        kupienia w FWS. Z drugiej strony ciekaw jestem jak smakuja pierwszoligowe wina
        od tego producenta. Ma w swoim portfolio wino o nazwie Zemis (CS, CF i Merlot)
        oraz co kilka lat decyduje sie na produkcje Gran Reservy (CS) - obecnie w
        sprzedazy roczniki 1979, 1994 i 1996 (charakterystyczne etykiety, ktorych
        autorami sa znani katalonscy artysci). W berlinskim KaDeWe widzialem egzemplarz
        z 1994 r. za ok. 30 euro (no, ale tam kupuja znudzeni wlasciciele kabrioletow,
        jak to okreslil autor z MW). Jezeli sie nie myle, to duet BB w Winach Europy
        nie recenzowal win Jean Leon z gornej polki. Ciekaw jestem, czy ktos z Was mial
        okazje sprobowac.
      • Gość: rural Wiwat Molise! IP: 213.134.140.* 21.09.04, 12:15
        W ostatni weekend zafundowalem sobie przeglad win z Molise, z polecanej przez
        wszystkie przewodniki (BB, Anderson, Johnson) posiadlosci Di Majo Norante.
        Bardzo piekna historia - wina z lekkim owocem, ktora rownowazy rownie nie
        nachalna tanina, dlugim finalem i dobrze wywazonymi proporcjami. Degustowalismy
        tylko czerwone - Ramitello (rzeczywiscie najlepsze, duzo ciala), Contado i
        Moli. Goraco polecam. Ponoc biale sprawiaja rownie duzo przyjemnosci (moze
        nastepnym razem). Wina po rozsadnych cenach (sam kupowalem je w sasiedniej
        zachodniej republice), do dostania juz w Polsce (importer Dolce Vita - nie
        znam). Chyba stoja juz na polce w warszawskiej Dyspensie.
        • sstar Re: Wiwat Molise! 22.09.04, 01:10
          Gość portalu: rural napisał(a):

          > W ostatni weekend zafundowalem sobie przeglad win z Molise, z polecanej przez
          > wszystkie przewodniki (BB, Anderson, Johnson) posiadlosci Di Majo Norante.
          > Bardzo piekna historia - wina z lekkim owocem, ktora rownowazy rownie nie
          > nachalna tanina, dlugim finalem i dobrze wywazonymi proporcjami. Degustowalismy
          >
          > tylko czerwone - Ramitello (rzeczywiscie najlepsze, duzo ciala), Contado i
          > Moli. Goraco polecam. Ponoc biale sprawiaja rownie duzo przyjemnosci (moze
          > nastepnym razem). Wina po rozsadnych cenach (sam kupowalem je w sasiedniej
          > zachodniej republice), do dostania juz w Polsce (importer Dolce Vita - nie
          > znam). Chyba stoja juz na polce w warszawskiej Dyspensie.

          Pilem tylko Contado - i musze przyznac, ze jednak bardziej mi przypadlo do gustu
          Merum, Paternoster. A co do Contado:
          pierwszy nos - jezyny, trufle, stare zwietrzale przyprawy, taniny potezne
          wysychajace w koncowce, niezbyt stabilny aromat przechodzacy po chwili w
          kierunku kleju roslinnego, rozwodnionych wisni, tluste i dosc oleiste
          W sumie za 8 euro ok choc musze przyznac, ze jednak bardziej mi przypadlo do
          gustu Aglianico od Merum, Paternoster.

          Pytanie nt tego Syrah/Carinena od Jean Leon - gdzie i za ile i jaki procent
          Syrah - podobna mieszanka z Saint Chinian od La Chapelle de la Dominique
          dostepna za ok 67zl.

          Pozdrawiam
          star
      • Gość: star w czasie weekendu IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 02.10.04, 22:00
        Manna Franz Hass 2001 Mittelberg 2001
        Riesling, Sauvignon Blanc, Gewurztraminer and Chardonnay

        Wosk, miod, gruszka w nosie, w ustach fajna goryczka w dosc krotkiej koncowce -
        ale chroniczny brak kwasowosci - juz byle jakie Chablis od Laffite'a lepsze -
        cos mi ta wloszczyzna w kolorze blanc nie podchodzi.

        Manna Mitterberg Hass 1999 b Włochy
        Chardonnay, Riesling, Traminer, Sauvignon cze 03 7

        A to wspomnienia tego wina z rocznika '99 spozytego w czerwcu 2003 w
        towarzystiwe deo, joe i pwcy wraz z towarzyszkami zycia:

        "Czeski Film: od Joe lub Giorgia no coz po Gruner Veltlinerze - mialo pecha to
        wino wystepowac, taka to juz tradycja ze pierwsze wino od milego skadinad
        czlowieka z forum i branzy jakos nie ma u mnie szczescia ( wyjatek Cecile !)
        wino do wachania - brzoskwinia i ..., ze smakiem gorzej, troche przyjemnej
        goryczki"

        Pozdrawiam
        star
        • winoman Re: w czasie weekendu 03.10.04, 01:54
          > Manna Franz Hass 2001 Mittelberg 2001
          > Riesling, Sauvignon Blanc, Gewurztraminer and Chardonnay
          >
          > Wosk, miod, gruszka w nosie, w ustach fajna goryczka w dosc krotkiej koncowce -
          >
          > ale chroniczny brak kwasowosci - juz byle jakie Chablis od Laffite'a lepsze -
          > cos mi ta wloszczyzna w kolorze blanc nie podchodzi.

          No popatrz, a mi ta Manna bardzo się podobała (ostatnio w maju), a i inne białe
          włoszczyzny bywają fajne, jak na przykład wczorajsza vernaccia Vigna Rondolino
          od Teruzzi & Puthod 2001. Narzekasz na brak kwasowości? Czasem rzeczywiście
          nieco jej mało, ale za to inne fajne rzeczy dzieją się w tych winach, z tej
          Manny pamiętam ciekawą "teksturę" (nie lubię tego słowa, ale nie mam lepszego,
          ang. texture), bardzo ładnie wypełniała usta.

          Dziś (właściwie już wczoraj) przeciętnie, poprawne (może nawet poprawne+) Los
          Llanos Reserva 1998 z Valdepenas, ale weekend się jeszcze nie skończył, na
          niedzielę szykuje się coś białego, jeszcze nie wiem, czy Francja, czy Włochy,
          zależy od tego, co wymyślę na obiad.

          Pozdrawiam!
          • Gość: docg Planeta + La Spinetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:15
            Dwa ciekawe wina z weekendu:
            Planeta Syrah 2001 - duże oczekiwania, bo 3 bicchieri itd... wino
            skoncentrowane, aromatyczne, ale trochę za bardzo dżemiaste (jakby słodkie) i
            takie "niepoukładane" - może powinno trochę poleżeć...
            La Spinetta Barbera Ca'di Pian 2001 - koncentracja podobna, jak w winie od
            Planety, ale było to "coś", czego tamtemu brakowało, integracja i harmonia;
            piękne wino, po kilku udanych próbach myślę, że z Piemontu warto stawiać
            właśnie na Barberę.
            pozdrawiam
            • Gość: mm Re: Planeta + La Spinetta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 22:29
              Oddam glos na nebiolo jednak. W ten weekend pilem tylko wina piemonckie.
              Najpierw bianco od Mateo Corregi. Swietny sauvignon. Owocowy, skoncentrowany,
              dlugi. Bardzo mi smakowalo. Barbera Marun od tego samego winiarza to swietne
              wino. Pilem je wielokrotnie (kilka rocznikow), ale tym razem (99)najmniej mi
              smakowalo. Kolejne od corregi La val dei preti 2001 to klasyczne nebiolo. Chyba
              jeszcze troche za mlode. Ale juz urzekajace. Zdecydowanie najlepsze tego
              wieczora. W niedziele nebiolo od Corregi zostalo pobite :-) zwyciezca zostalo
              barolo via nuowa 1999 od chiary boschis. Pyszne, ale jeszcze za mlode. Sporo
              garbnika. Trudne wino. Pilem je przygryzajac poledwica wolowa. Dobry
              zestaw.pozdr
              • Gość: sebman Re: Planeta + La Spinetta IP: 213.134.152.* 04.10.04, 09:38
                Ja kosztowałem przywiezionego osobiście z Egerszalok (5 km od Egeru) merlota z
                Korona Borhaz. To nowy producent, wielce obiecujący, profesjonalny. Barique z
                2002. Porządne wino, ale nowość fabryki wpłynęła zbytnio na wytwarzany trunek,
                który niestety zdominowany jest dębiną. Zbyt nowe beczki i brak materiału do
                kupażu. Ale poznałem zapał tych ludzi i myslę, że będzie lepiej.
      • sstar Re: Jak zwykle po weekendzie 04.10.04, 11:40
        Duas Quintas Douro Pinto Ramos 2001 DOC cz
        Portugalia 40 Tinta Roriz, Touriga Nacional paź 04 5

        kupione w Nicolas, pierwszy nos bardzo ładny: skóra, pieczone mięso, pefumy,
        jeżyny, ale potem się ulotniło i pozostał dość nieciekawy aromat przemysłowo-
        grafitowy, w smaku dobre :-) wszystko na miejscu choc tez jakby sie alkochol
        ciut wybijal, w sumie spodziewalem sie troche wiecej

        Pozdrawiam
        star


      • Gość: star poniedzialek to tez po weekendzie, nie? IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 04.10.04, 21:16
        Gran Sangre de Toro Catalunya Miguel Torres 2000 13,5 DO
        cz Hiszpania 43 Garnacha, Carinena, Syrah paź 04 6
        kupione w Nicolas, fajna równowaga między beczką a owocem, już nieco ugładzone
        taniny,

        Vescovo II Toscana Tenimenti Luigi d'Alessandro 2001 13,5 IGT
        cz Włochy 10E Syrah paź 04 7 kupione w
        www.molesini-market.com
        piłem już drugi raz to wino i jeszcze raz świetne, ciekawsze zapachowo niz
        Sangre - przynajmniej dla lubiacych Syrah, dość wyraziste, grube garbniki,
        mocna rzecz

        Egri Bikaver 1996 cz Bułgaria 20
        paź 04 3 tylko zmaderyzowane, pylasty ślad tanin, testowaliśmy
        znajomych - nie uwierzyli, że to toskański Syrah:-)

        Pozdrawiam,
        star
            • gagapisa weekend w oparach moszczu 11.10.04, 09:59
              Spedzilabym uroczy weekend, gdyby nie pogoda, a konkretnie urwanie chmury pod
              Monte Amiata. Ale i tak bylo milo...
              W sobote zwiedzalam Pitigliano, miasteczko wyrastajace (doslownie) ze skaly
              tufowej (?, eng. tufa, wl. tufo). Wsrod zalesionych wzgorz nagle pojawia sie
              takie brazowo-piaskowe cacko, domy sa polaczone ze skala, a wszystkie maja
              piwniczki. I a propos piwniczek, winobranie w pelni, traktory z winogronami
              preza sie, krztusza, pyrkocza, a w powietrzu unosi sie zapach swiezego moszczu.
              Wierci w nosi, umyka, by "wyskoczyc" w kolejnym zauku i obezwladnic. Co w
              takiej sytuacji mozna zrobic? Kupic wino.
              Inna perelka sredniowieczna: Sovana, tez domy z tufu, tez moszcz i slub wiejski
              w toku. Przy okazji, sliczny kosciolek S.Maria (romanski bodaj).
              A pite bylo:
              Sassotondo Rosso 2002, Sassotondo (blend ciliegiolo, sangiovese, alicante),
              13%, biokultura - kolor dojrzalej wisni, pierwsze, co uderza w zapachu, to
              alkohol, ale szczesliwie szybko znika, na rzecz wisni i porzeczek. Na jezyku
              agresywne garbniki, malo poukladane, draznia. To nie jest zle wino, ale moze
              bylo pite za mlode. Zdziwilo mnie, ze Gambero Rosso dalo rocznikowi 2001 2
              kieliszki, moze rzeczywiscie wczesniejszy rocznik byl rewelacyjny.
              Avignonesi Rosso 2001, Avignonesi (blend merlot, prugnolo gentile (sangiovese),
              CS), 12,5% - to jest przyklad dobrze zrobionego wina kupazowego, harmonijnego,
              ktore pije sie z duza przyjemnoscia, szczegolnie, gdy na talezu filet z
              poledwica wolowa przykryty kapeluszami prawdziwkow.
              Tyle piesni!

              Pozdrawiam,

              Gaga

              • gagapisa a przed weekendem moze byc? 11.10.04, 10:28
                Bocca di Lupo, Castel del Monte, 2001, Tormaresca (90% aglianico, 10%CS, bodaj
                14 miesiecy w wegierskim debie, 18,50 euro w enotece). Koncentrat purpury, nos
                zakrecony, bardzo duzo sie dzieje, jagody, ziola, pieprz, liscie czarnej
                porzeczki, drobinki grafitu, jezyk zostaje zaatakowany garbnikami i drewnem ze
                slodka zylka waniliowa i jeszcze dlugo nie moze sie otrzasnac. DUUUZE WINO!
                Nie w moim stylu, ale czapka z glowy. ;-)

                Gaga
                • Gość: star juz po weekendzie! IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 11.10.04, 11:03
                  No to wyglada, ze Antinori wstrzelili sie z ta Tormaresca w 10-ke.
                  Pisalem juz o supertanicznym potworku z Primitivo: Torcicoda '01
                  - tez Tormaresca i tez bylem pod wrazeniem sily.

                  U nas sa ich 2 podstawowe wina ale jakos nikt sie nie dal sprowokowac
                  do zwierzen na ich temat ;-)

                  U mnie kolejne dobre wino czeskie - od Bonus Eventus, od Sukala -
                  Rulandske Sede - bogate, dosc tluste, z zaznaczona kwasowoscia mimo
                  oczuwalnego cukru resztkowego i tanie.
                  Kiedys z winomanem dobre Ledove od tegoz producenta.

                  No i degustacje Partnera: na ktorych oszolomil mnie Michel Rolland oraz Alianca
                  w swoim T de Terrugem - 90% Aragonez 10% Trincadeira - a trzeba pamietac ze nie
                  specjalnie przepadam za Tempranillo. Oprocz Aliancy dobry nowy Piemont od
                  Giuseppe Cortese, ciekawe meksykanskie La Cetto, solidne i dosc tanie Prado Rey
                  z Ribery del Duero, no i Allegrini (choc to nie moje klimaty). Trzeba przyznac,
                  ze od ubieglego roku sporo sie pojawilo nowosci.

                  Pozdrawiam
                  star
      • Gość: bartek Re: Jak zwykle po weekendzie IP: 193.24.207.* 11.10.04, 21:10
        U mnie było biało i słodko :) ale odcienie czerwieni tez sie znalazly
        Sauternes 2001r Maison Johanes Boubee
        Tokaj Aszu 3 putt 2000 Rosevalley Winery
        Tokaj Szamorodni 2000 j.w oba Tokaje kupione na Wegrzech za niecale 800forintow
        w Tesco ale byly spoko
        Tokaj Saraga Muskotaly 1997 raczej juz nie ma u mnie wiekszych szans
        a z czerwonych
        Chateau Grand Chemin 2003 Bergerac
        Chateau Carbonac Corbieres 2003
        Terre del Sole - Pasqua Sangiovese 2000
        raczej bez wiekszych rewelacji
        pozdrawiam
        bartek
      • Gość: star w czasie weekendu! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 17:33
        Witam!

        Klasyczne zestawienie czyli wina z Wloch i Francji:

        1) Collection, Baron Carl Eyrl, Lagrein Dunkel Grieser Riserva, DOC, 1997;
        to wino musialo smakowac bo to taka nowa gran w nieznanym szesciotysieczniku:-)
        czyli znalezione na dolnych polkach w Rivie del Garda (w wakacje!!!) resztki
        za ok. 12E; nieprzenikniony granat z pomaranczowymi refleksami, w nosie
        poczatkowo smietana, karmel, migdaly, po dluzszej chwili aromaty jagod,
        ziemi, mchu, drobne choc wyrazne taniny ladnie wkomponowane w kwasowosc,
        (import - star&let)

        2) La Rosine, Michel & Stephane Ogier, Collines Rhodaniennes, VdP, 2002;
        mile wspomnienie spotkania forumowego i jednego z najbardziej oryginalnych wtedy
        win oraz ulubione ... Syrah, cena ok. 10E (import - spol&friends - dzieki!),
        barwa ciemno wisniowa, bardzo intensywny i trwaly zapach: Visolvitu (nie mylic z
        Vibovitem), mydla lawendowego, pizma, w ustach niezwykle kwasna wisnia -
        szklanka dajaca poczucie swiezosci

        W ciemno 1) zapachniala miesem wiec stwierdzilem ku uciesze starlet, ze to
        Syrah, a 2) zdecydowane aromaty cynamonowo-woskowe-kwiatowe i tak je zapamietam.
        Nie musze chyba dodawac, ze starlet zgadla bez trudu :-(

        Pozdrawiamy
        star&let

          • Gość: panowca po weekendzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.10.04, 10:34
            A właściwie powinno być w rubryczce dobre do 20 zł
            Mainzer Domherr Kabinett 2003 Rheinhessen - 18 zł - spokojnie lekko słodkawo
            bardzo dziwny trudny do opisania zapach chyba nie powtórzę
            Kekfrankos Helvbecia 2000 - mało wina w winie szorstkawe do powtórzenia ale z
            lekkim posiłkiem

            BTW pogłoski jakoby Chateau Le Crock 1994 St. Estephe był "zdechły" okazały się
            nieprawedziwe ale o tym przy innej okazji
              • panowca Re: po weekendzie 20.10.04, 13:01
                Gość portalu: dekadencik napisał(a):

                > Smak win z Rheinhessen, to rzeczywiscie trudny smak do rozszyfrowania, wydaje
                > mi sie , ze wina te maja subtelne tony; ananasu, odrobiny
                egzotycznego "passion
                >
                > fruit" i w dobrych rocznikach dojrzalej moreli.

                z ust mi to wyjąłeś... no może z wyjątkiem "passion" ;))
          • amsti Re: i po weekendzie! 26.10.04, 15:47
            Gość portalu: star napisał(a):

            > I Sistri, Toscana, Felsina, IGT, 2000, Chardonnay

            Degustowane w 13 - stce. Wydaje mi się, że zacznie za moment gasnąć (choć może
            po prostu ciut za zimne) ale rekomenduję, zwłaszcza że cena jest teraz całkiem
            fajna. Dla kogoś kto ma dość nudnych bez wyrazu nowoświatowych białasów.

      • Gość: star do weekendu chwila ale IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.10.04, 22:57
        Mecz sie odbyl - gorszy wygral czyli Milano. Otworzylem wiec prezent od kibica,
        mediolanu, ktorego jednak nie moglem wypatrzec wsrod kibicow czyli Mezzacorone,
        Teroldego 2003 - wino swietne przypominajace Cabernet Franc, sporo aromatow
        roslinnych plus przebijajace sie akcenty zwierzece - w smaku chlodne (doslownie
        tez!), z lekka goryczka i spora kwasowoscia - swietna odmiana po lekko korkowym
        La Lanterne Rouge od Clos Fantine. Tak wiec Wlochy gora - polegla i Hiszpania
        (uups - Katalonia!) i Francja! Pozdrawiam. star.
        • Gość: rural Re: do weekendu chwila ale IP: 213.134.140.* 21.10.04, 16:17
          A propos Mezzacorone chcialbym spytac, czy charakterystyke jaka przedstawiles
          moze odniesc generalnie do wiekszosci win teroldego? Ciekaw jestem, bo sam
          przywiozlem kilka etykiet (tym razem od kibicow z Monachium), ale wsadzilem do
          piwnicy (zeby bylo smieszniej tez od Mezzacorone) i czekam (sam nie wiem na
          co).

          Pozdrawiam
          • sstar Re: do weekendu chwila ale 21.10.04, 20:07
            Szerszych doswiadczen nie mam wiec wypowiedziec sie trudno. Wyglada, ze do tej
            pory pozostawalem wierny Mezzacoronie (ta byla 4-ta i zawsze byly ok).
            W ksiazkach pisuja zwykle cos o jezynach. U mnie bywalo roznie co widac ponizej.
            A Granato pewno jest granatowe :-) wiec ostroznie!

            Teroldego Rotaliano Mezzacorona 2000 12,5 DOC cz
            Włochy 40 Teroldego Rotaliano gru 03 6 fajne, pelne, gesciejsze niz
            Salvanhiac 2002, ok, cassis, owoc dobrze zintegrowany z beczka,

            Riserva Teroldego Rotaliano Mezzacorona 2000 13 DOC cz
            Włochy 51 Teroldego Rotaliano mar 04 6 fajne może tylko nieco zbyt
            drzewne, maślane rześkie, atramentowe, goryczka permanentna, jerzyny ale dość
            drzewne, wanilia, maślano-jerzynowe, fijołkowa beczka, ananas w alkocholu,
            serek Danio pomarańczowo-maślane nuty; 2 dzien: maślane-wanilia-beczka dominuje
            ale ogólnie dobra równowaga, podobnie do Salvanhiaca, dominuje beczka ale
            przyjemna cierpkość w smaku, piżmo, nota star 6, starlet 7

            Riserva Teroldego Rotaliano Mezzacorona 1997 12,5 DOC cz
            Włochy Teroldego niestety brak notki ale bylo niezle

            Pozdrawiam
            star
      • docg donos śródweekendowy 23.10.04, 13:37
        uprzejmie donoszę, że Cabernet Sauvignon od Quinta da Alorna jest winem
        genialnym, ma intensywny, książkowy - cabernetowy nos, w ustach niezbyt gęste,
        ale skupione, wyważone, piękne, sporo owocu, wyczuwalna beczka. I to wszystko
        za niecałe 5€!
      • Gość: karol w. sobota wieczor IP: *.sympatico.ca 24.10.04, 02:41
        i male odkrycie - i to z meksyku!

        nigdy nie pilem meksykanskiego wina, i slyszalem narzekania ze winorosl tam sie
        nie udaje z racji wysokich temperatur. a tutaj L.A.CETTO, PETTITE SIRAH,
        ROCZNIK 2002. ledwo 10 dolarow kanadyjskich a za te pieniadze lepiej niz
        przyzwoite, geste, z lagodnym nosem przypominajacym czekolade, najpierw na
        jezyku gladka przyjemnosc a potem dopiero spora doza goryczki. polecam.
        • panowca Re: sobota wieczor 25.10.04, 09:16
          Gość portalu: karol w. napisał(a):

          > i male odkrycie - i to z meksyku!
          >
          > nigdy nie pilem meksykanskiego wina, i slyszalem narzekania ze winorosl tam sie
          >
          > nie udaje z racji wysokich temperatur. a tutaj L.A.CETTO, PETTITE SIRAH,
          > ROCZNIK 2002. ledwo 10 dolarow kanadyjskich a za te pieniadze lepiej niz
          > przyzwoite, geste, z lagodnym nosem przypominajacym czekolade, najpierw na
          > jezyku gladka przyjemnosc a potem dopiero spora doza goryczki. polecam.


          ile teraz "stoi" dolar kanadyjski bo w POlszcze "te" wino kosztuje 40 zł
      • argonia Re: Jak zwykle po weekendzie 25.10.04, 20:30
        Ostatni moment na wypicie Chateau Ripeau z 1998,Saint-Emilion grand cru classe
        i niezwykłej łagodności połączenie Merlota z C.Franc w Chateau La Fleur
        Chaigneau 2000 z Lalande de Pomerol.
      • docg TN: Ch. Pibran 1997 28.10.04, 12:00
        wczoraj wypiliśmy zakupione "tam" (jeszcze za francuskie franki) Chateau Pibran
        (Pauillac) 1997. Obawy o zbyt długie przechowywanie (rocznik!) okazały się
        nieuzasadnione, wino było dojrzałe, lekko brązowiejące, świetny zapach starego
        drewna (czyżby to były te słynne "pencil shavings"?), ciemnych owoców; w smaku
        mocno "szkieletowe" - kwasowość i taniczność na pierwszym miejscu, "ciała"
        zdecydowanie mniej. Aha, Pelikan ocenił je na 76 pkt, ale tego typu chybione
        oceny już dawno przestały mnie dziwić.
        • Gość: rural Indio IP: 213.134.140.* 29.10.04, 13:53
          Butelka Montepulciano dAbruzzo z 1999, o sympatycznej nazwie Indio, z Vinicola
          Bove. Kolor atramentu, niemal czarny. Potem mniej przyjemnie. Niewiele owocu,
          niewiele taniny, wszystkiego niewiele. Nie wiem, nie mam punktu odniesienia w
          postacji innych win z Abruzji, ale to wino albo pik ma za soba, albo za bardzo
          sie pospieszylem, bo moze jeszcze wszystko przed nim. Na pewno jednak, nie
          zrazi mnie do kolejnych poszukiwan dobrych etykiet z tego regionu.
          • giorgio_primo Re: Indio 29.10.04, 14:03
            Znam to wino, ale w innym, "nowszym" roczniku. Etykieta z jakimś stylizowanym
            rysunkiem naskalnym czy też może "zuluską" figurką??? Moim zdniem bardzo dobra
            relacja cena/jakość, ale zdecydowanie dla wielbicieli intensywnego dębu. Moje
            było ekstraktywne, bardzo ciemne i co akurat mi przeszkadzało, waniliowe.
            Niestety nie pamiętam czy było to 2000 czy 2001...
              • gagapisa Przed, w trakcie i po weekendzie 04.11.04, 09:51
                Fiano di Avellino 2003, Villa Raiano - mocno slomiany kolor, zapach bardzo
                intensywny (zostaje w pustym kieliszku na dlugo), cytrusy, ananas, laka, na
                jezyku harmonia kwasowosci z nutami owocowymi. Zapach ciagnie sie w smaku. Wino
                podobno malo jeszcze rozreklamowane, ale rokuje mu swietlana przyszlosc.

                Falanghina 2003, Campi Flegrei, Cantine Farro - przyjemny bialas, zapach
                kwiatowo-lakowy. Wywazona kwasowosc. Obiad byl tak rewelacyjny, ze wino nie
                wytrzymalo konkurencji i wlasciwie bylo tylko drobnym elementem posilku.

                Nero d'Avola Lirico 2002, Firrato - proste nero d'avola do posilku, wyjatkowo
                dobrze sie pije i "zatacza" ;)

                Copertino 2001, Leone de Castris (negroamaro, malvasia) - zywy rubin, zapach
                winny, wisnie w spirytusie, debina, w smaku miekkie, harmonijne, z nuta
                pierzowa w finale.

                Pozdrawiam,

                Gaga
                • Gość: rural Re: Przed, w trakcie i po weekendzie IP: 213.134.140.* 04.11.04, 19:20
                  Sycylijczyk Magnifico Distinto IGT Calatrasi 2001, ktory zawiera blend Nero
                  dAvola, Merlot, Sangiovese i Cabernet Sauvignon. Sycylijskie wina z reguly mnie
                  bawia. Oczywiscie poza tymi, ktore z gruntu sa nad wyraz powazne, zarowno
                  jezeli chodzi o jakosc, jak i cene. Mysle tu o etykietach od Cottanery czy
                  Planety, ktore pilem z marsowa mina, choc jednoczesnie szczesliwy, ze mam
                  doczynienia z czyms tak szczegolnym. Wracajac do wina od Calatrasi jest
                  ciemnopurpurowe, a zapach i smak... Jest wesoly. Nie wiem co to - ziola,
                  marcepan, suszone owoce? W swoim amatorskim podejsciu do win w ogole, wydaje mi
                  sie, ze w slepym tescie, bylbym w stanie bez pudla wskazac przynajmniej na
                  czerwonego sycylijczyka. Ich final na podniebieniu jest tak bardzo
                  charakterystyczny. Zachecam do prob.
                  • nie.my Przed weekendem 05.11.04, 15:22
                    Witam,
                    wczoraj Bodegas Lan Crianza 1999 (56pln), wino zrobione w 100% z tempranillo,
                    swietny zapach lesne owoce pomieszane z ziolami i wanilia, w smaku lekka
                    goryczka i garbniki, troche brak mu ciala, zdecydowanie za krotki finisz.
                    Ogolnie polecam chocby dla samego zapachu, mogloby kosztowac z 15-20pln mniej.
                    Mam zamiar zaatakowac reserve i g. res., pil ktos moze?
                    www.bodegaslan.com/
                    pozdrawiam

                    NieMy
                    • sstar Re: Przed weekendem 05.11.04, 21:28
                      Malvasia z Chorwacji za ok. 40zl (z ladna ikona na etykiecie, producenta nie
                      pomne) - struktura Pinot Grigio, mineralnosc Chablis, kwasowosc Sauvignon (ale
                      nie z 2003:-) - nawet jak przesadzam to wino warte uwagi.

                      Pozdrawiam
                      star
                        • panowca Re: Przed weekendem 06.11.04, 09:51
                          Gość portalu: docg napisał(a):

                          > Regaleali 2001 - Nero "z nerwem", spodziewałem się bardziej południowego stylu,
                          >
                          > a było trochę "zielone", ale dobre.
                          > Wcześniej Syrah Rodeta-trafiony, zatopiony ;-)
                          przecież bym Ci wymienił

                          > pozdrawiam
                          • sstar Re: Przed weekendem 08.11.04, 09:45
                            panowca napisał:

                            > Gość portalu: docg napisał(a):
                            >
                            > > Regaleali 2001 - Nero "z nerwem", spodziewałem się bardziej południowego
                            > stylu,
                            > >
                            > > a było trochę "zielone", ale dobre.
                            > > Wcześniej Syrah Rodeta-trafiony, zatopiony ;-)
                            > przecież bym Ci wymienił

                            Alez pnwco z pewnoscia Syrah byl ok - a deo tylko sie popisuje ;-) tym, ze
                            przyswoil winna nowomowe (patrz artyluk M. Bienczyka z MW).

                            Ja z kolei przegralem `w statki` ze starlet - odgadla w ciemno Shiraz '01 Oxford
                            Landing od Yalumby: tzn. odgadla odmiane oraz cene z dokladnoscia do kilku zl,
                            gorzej jej poszlo z krajem:-)

                            Pozdrawiam
                            star
                            • gagapisa Po weekendzie i wloskim lecie 08.11.04, 09:56
                              Niestety, scirocco przestalo wiac i nagle w Pizie zrobilo sie jesienno-zimowo.
                              Ostatnie podmuchy lata zniknely wraz z zawartoscia Bianco di Pitigliano
                              superiore, Ildebrando'03, Cantina di Pitigliano. Bezpretensjonalne wino,
                              trawiasto-kwiatowe, rzeskie, z przyjemna kwasowoscia, jak najbardziej do
                              posilku. Nie wybija sie, ale i nie razi. Kupowane w sklepie firmowym producenta
                              za oszalamiajaca sume 3,50 euro. :):)
                              Pozdrawiam,

                              Gaga
                              • gagapisa Off topic 08.11.04, 10:10
                                Nie wiem, co jest grane. Widze posty (stare i nowe), ale ten watek sie
                                absolutnie nie przesuwa na gore. Czy tylko moj komputer choruje czy to
                                epidemia? :(

                                Gaga
                              • panowca Re: Przed weekendem 10.11.04, 09:31
                                Gość portalu: docg napisał(a):

                                >
                                > p.s. a co Bieńczyk takiego napisał? bo pamiętam tylko, że pisał coś o spotkaniu
                                >
                                > się z uczestnikami winnego forum portalu gazeta.pl - to chyba o nas chodzi?
                                > deo

                                w kwestii takiego spotkania mogę deklarować organizację we Wrocłąwiu wczoraj
                                doszliśmy do porozumienia w sprawie organizacji winnych imprez w nieodległej
                                restauracji/winiarni PLATON - manadżer jest otwarty na naszą sprawdzona już
                                formułę bez zadnych dopłat za salę jak to było w IMPARCIE -
                            • panowca Re: Przed weekendem 10.11.04, 09:26
                              sstar napisał:

                              > panowca napisał:
                              >
                              > > Gość portalu: docg napisał(a):
                              > >
                              > > > Regaleali 2001 - Nero "z nerwem", spodziewałem się bardziej południ
                              > owego
                              > > stylu,
                              > > >
                              > > > a było trochę "zielone", ale dobre.
                              > > > Wcześniej Syrah Rodeta-trafiony, zatopiony ;-)
                              > > przecież bym Ci wymienił
                              >
                              > Alez pnwco z pewnoscia Syrah byl ok - a deo tylko sie popisuje ;-) tym, ze
                              > przyswoil winna nowomowe (patrz artyluk M. Bienczyka z MW).
                              >
                              > Ja z kolei przegralem `w statki` ze starlet - odgadla w ciemno Shiraz '01 Oxfor
                              > d
                              > Landing od Yalumby: tzn. odgadla odmiane oraz cene z dokladnoscia do kilku zl,
                              > gorzej jej poszlo z krajem:-)

                              powiedz c co jest z tymi kobitkami u mnie też paniowca zdecydowanie lepiej
                              "trafia" odemnie zw laszcza że tak powiem węchowo


                              >
                              > Pozdrawiam
                              > star
                              • docg Re: Przed weekendem 10.11.04, 09:51
                                panowca napisał:

                                > powiedz co jest z tymi kobitkami u mnie też paniowca zdecydowanie lepiej
                                > "trafia" odemnie zw laszcza że tak powiem węchowo

                      • sstar Re: Przed weekendem 08.11.04, 13:30
                        sstar napisał:

                        > Malvasia z Chorwacji za ok. 40zl (z ladna ikona na etykiecie, producenta nie
                        > pomne) - struktura Pinot Grigio, mineralnosc Chablis, kwasowosc Sauvignon (ale
                        > nie z 2003:-) - nawet jak przesadzam to wino warte uwagi.

                        dodam, ze producent nazywa sie Laurona

                        > Pozdrawiam
                        > star
      • Gość: panowca Re: Jak zwykle po weekendzie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.11.04, 09:06
        Mueller Catoir Rieslaner Haardter Herzog Spaetlese trocken 2001 - Palatynat
        W kolorze cytrynka z zielonkawo seledynowymi refleksami - jasne i połyskliwe
        niemal złociste
        Lekko zaperliło się w kieliszku
        w aromacie miękkie i s lodkawebardzo wycofane nutki mineralne
        w pierwszych ustach miękkie niemal słodkawe pod koniec miękka gorycz z
        "rieslingowymi posmaczkami" nie uimem inaczej tego nazwać
        czuło się ciężar wina (ciekawostka moc 13,5%)
        cena 12 ojro kupione u producenta we wrześniu zeszłego roku - przechowało sie
        pięknie - polecam, dla mnie pioerwsza piątka z białych które piłem w swym
        krótkim zyciu
        • Gość: rural Re: Jak zwykle po weekendzie IP: 213.134.140.* 10.11.04, 15:45
          Moroder Rosso Conero 2001. Kolejne, po Saladini Pilastri (piceno) oraz Malacari
          i Umani Ronchi (conero) wino z Marche, ktore pilem i ktore jest po prostu
          swietne. Masywne, dobrze zrownowazone, meskie (choc wiem, ze nie jestem teraz
          correct). Chcialbym rzecz jasna kiedys sprobowac samego Kurni, ale ze wzgledu
          na cene, pewnie mi sie to uda w nastepnym wcieleniu.

          PS. Zadroszcze lobby z Wroclawia wspolnych inicjatyw degustacyjnych i zycze
          samych sukcesow.

          Pozdrawiam serdecznie

          rural
        • Gość: winersch Re: Jak zwykle po weekendzie IP: *.chello.pl 14.11.04, 20:32
          Uwaga niespodzianki z włoskiej Marche.
          Villa Forano, Colli Maceratesi bianco DOC 2002. Białe wino wytwarzane z mało
          znanej odmiany Maceratino. 13% alkoholu, w pierwszym ataku jakby leciutko
          musujące, coś jakby muscadet znad osadu. Jednak aromaty zupełnie inne, kwiatowe
          z wyraźną nutą maślaną. Bardzo dobra kwasowość. Końcówka z delikatnie
          zaznaczoną goryczką. Wino miękkie,cieliste, zrównoważone. To podstawowe wino z
          Forano w cenie detalicznej uwaga!!! 3 euro. W ogóle marchia jest niedroga, zaś
          Villa Forano to nawet jak na Marche ceny oszałamiająco niskie.
          Ich najlepsze wino białe Monteferro kosztuje 5,20 euro w roczniku 2002
          Villa Forano MONTEFERRO Colli Maceratesi bianco DOC
          W nosie wyraźne nuty rumianku, dojrzałego ananasa, nieco banana, trochę masła.
          Wino miekkie, ale o mocnej kwasowości. Nie było już tego perlenia, które
          występowało w winie podstawowym. Do tego dochodziła mocna, masywna niemal
          mineralność i piękna tłustość w ustach. Piękne, skończone w każdym calu wino.
          Za tę cenę rewelacja.
          Villa Forano Rosso Piceno DOC 2001, to podstawowe czerwone wino z Villa Forano.
          Kupaż 40% sangiovese i 60% montepulciano to za 4 euro wspaniałe, proste ale
          świetnie zrównoważone wino. o dobrej kwasowości i ładnie wtopionych taninach.
          Sporo ciała, piękny owocowy atak na początku. Nie ma tu wielkiej finezji ale
          solidność, prostota i czystość sprawiają że zachwyciłem się tym winem. No i ta
          cena.
          Villa Forano BULCIANO Rosso Piceno DOC 2000. To woino dość już poważne.
          Mieszanka 70% montepulciano i 30% sangiovese. Starzone 12 miesięcy we
          francuskich beczkach, potem jeszcze 10 miesięcy odpoczywało w butelkach.
          doskonala równowaga miedzy starą i nową beczką. Wszystko z umiarem. Można
          powiedzieć siła spokoju. No i ta prawdziwie francuska rownowaga, lekkkie
          wycofanie i skupienie. Nadal po czterech latach piękny owoc, juz zintegrowane
          ale mocne taniny i nadal poczucie zwodniczej miękkosci. I to wszystko za 7 euro
          w detalu. Książę Lucangeli musi należeć do wyjątkowo skromnych ludzi robiąc
          takie wina w takich cenach. Chcialoby się powiedzieć takich zwierząt nie ma. A
          przecież są. Siedzę i piję cały wieczór.
          pozdrawiam.
          inne wrażenia z Marche w inne weekendy.
          winersch GTB
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka