wojtekes
08.09.04, 23:22
nie zupełnie "po łikendzie" - raczej ostatnio... to może białe jako pierwsze
Riesling Kabinett 2002 Clemens Busch – znowu kolor niemal biały, delikatnie
musujące jak wszystkie wina PP. Busch. proste, niezbyt rozległe wino,
odstająca w pierwszej chwili kwasowość z czasem cichnie, wtapia się w paletę
smaków gdzie dominują jabłko, cytrusy i może słodycz ananasa. i jeszcze
zaskakująco długi grejpfrutowy posmak, z dużą klasą, choć bez tej igraszki na
którą liczyłem
Nero d’Avola ITG 2002, Morgante, Sycylia – słaby zapach gorące w ustach
dominują owoce częściowo może nawet przejrzałe albo konfiturowe bardzo
łagodne i nieco ospałe wino, harmonijne i dobrze się pije
Chianti Classico DOCG Badia a Coltibuono 2002 – brudny kolor bez głębi może
nawet nieładny za to piękny wiśniowy zapach: kwaśne soczyste właśnie zrywane
wiśnie a może wiśniówka dojrzewająca w piwnicy rodziców, w ustach także
wiśniowe pestkowe. na początku trochę przeszkadzały mi alkoholowo garbnikowe
popisy ale to z czasem uspokaja się i wtedy gdzieś w głębi intryguje nastraja
leniwie rozprasza… no i na efekty nie trzeba było długo czekać – jeden z
kieliszków wyślizgnął mi się w czasie wycierania - złapałem - ale wyrwany z
zamyślenie zrobiłem to dość niefortunnie rozbijając go zaraz potem o brodę. w
zasadzie skończyło się na strachu :) zobaczymy co z niego wyrośnie.
Wojtek