docg
15.09.04, 07:59
Mam pytanie dotyczące Porto, bo nigdy nie piłem żadnych lepszych win tego
rodzaju, a wybieram się niedługo do "jaskini lwa" - czy warto zawracać sobie
głowę porto vintage - mam na myśli prozaiczny stosunek jakości do ceny, w
końcu za 50€, a tyle co najmniej kosztuje butelka, można kupić inne fajne
wina; czy różnice w jakości pomiędzy producentami są duże (nie mówię o
najprostszych Ruby czy nie datowanych Tawny, bo w tym sektorze sądzę, że
tak), czy lepiej kupować od gigantów - graham, taylor itd, czy od małych
producentów, i w ogóle - może jest coś, czego nie ma w przewodnikach, a co
powinienem wiedzieć...?
Jeszcze coś - na stronie Insituto do Vinho do Porto (www.ivp.pt) znalazłem
opis bardzo ciekawego sposobu otwierania starych Porto, możnaby go w skrócie
nazwać "termicznym utrącaniem szyjki", wykonuje się to za pomocą rozżarzonych
szczypiec, a idea jest taka, żeby nie wyciągać korka, który będzie się
kruszył, tylko właśnie utrącić szyjke poniżej korka. Widział ktoś coś takiego?