Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      A teraz przed weekendem

    22.09.04, 00:11
    Chateau Vaugelas 2000 AOC Corbieres. Piękny, choć mało finezyjny bukiet.
    Dobry, wyraźny owoc. Stonowane taniny. Delikatna beczka. Przyzwoite wino za
    mniej więcej 5 euro.
    Chateau Tour de Montrabech 2001 AOC Corbieres. Typowa, co nie znaczy, że bez
    wzruszeń Langwedocja. Ma wszystko czego chcemy od wina. W nosie owoc prażony,
    podsmażany. Wyraźne elementy żywiczne, w końcówce zapach kawy. nad tym
    wszystkim unosi się lekko beczkowa wanilia, no może trochę zbyt mocna. Jednak
    w sumie wino o porządnej mocnej strukturze z wyrazistyą kwasowością i mocnymi
    ale nie drażniacymi taninami. Dobra, stylowa kompozycja.
    Domaine Ste Marthe 2002 Vin de Pays de Cassan, Syrah. doskonale zainwestowane
    4 euro. Jeden z najlepszych syrahów z południa. Nos, usta rewelacyjne. Mocna
    struktura wyraźnie przywodzi na myśl raczej Cornas z północy Rodanu. Już
    jestem fanem tego wina.
    Znacznie gorzej wydane 8 euro to Chateau Bel Air Augereau 2002 AOC Cotes de
    Bourg. Choć dostało II nagrodę na konkursie win z Sud-Ouest w 2003, zaledwie
    poprawne. Słabsze od wielu porządnie zrobionych prostych Bordeaux. Brak
    kwasowości, na finiszu rozwodnione. Nie warto.
    Znacznie lepsze za to Chateau Anglade-Bellevue z 2000. AOC Premieres Cotes de
    Blaye. U Hachette'a dwie gwiazdki za ten rocznik. W nosie czuć prażone owoce,
    ziola, lekkie nuty balsamiczne, nieco, ale bez przesady beczki. Wino bardzo
    zrównoważóne z mocnymi taninami, rownoważonymi mocnymi owocami. W charakterze
    bardziej langwedockie niż bordoskie. Przydaloby się więcej finezji w ustach,
    bo nos bardzo ciekawy.
      • sstar Re: A teraz przed weekendem 22.09.04, 00:52
        U mnie radosnie:

        Oltrepo Pavese, Bonarda, 2003,

        dosc metne, buraczkowo ciemne, musujace z poczatka ale po chwili zamierajace w
        bezruchu, pachnie bananami, malinami i slodkimi orzeszkami, w ustach czuc
        jego musujaca nature - atakuje na kwasno, przechodzac na lekko taniczna strone
        z towarzyszeniem pewnej slodyczy. W sumie przyjemnie i bezpretensjonalnie.

        Pozdrawiam
        star

        ps. jak juz jestesmy przy Bonardzie to przypomne ze dobra u nas jest
        argentynska (chyba jedyna) - pisalismy o niej z pnwca
        • winoman Re: A teraz przed weekendem 22.09.04, 01:05

          > ps. jak juz jestesmy przy Bonardzie to przypomne ze dobra u nas jest
          > argentynska (chyba jedyna) - pisalismy o niej z pnwca

          Była kiedyś argentyńska butelkowana w Niemczech. To ta? Niestety nie pamiętam
          żadnych danych, ale nie była ciekawa.

          U mnie dziś aż się ziemia zatrzęsłą, ale nie dzięki winu niestety (ale poczułem,
          o 15:35). Wino takie sobie, Rosso di Montepulciano Selciaia 2000 od Fassati,
          powiązanego chyba z Fazi Battaglia. Kiedyś było niezłe, dziś poprawne. Trzeba
          było wypić ze dwa lata temu.

          Pozdrawiam!
          • Gość: star Re: A teraz przed weekendem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 22.09.04, 02:24
            > Była kiedyś argentyńska butelkowana w Niemczech. To ta? Niestety nie pamiętam
            > żadnych danych, ale nie była ciekawa.

            W takim razie sa dwie:-) Ta o ktorej mowisz to pewno Amadeo Maranon (biale tez
            mieli chyba ciut lepsze). A ta o ktorej z pnwca pisalismy to bodajze:
            Casa de los Tonnellos (cos moglem przekrecic w nazwie) za ok. 30 kilka zl.

            > U mnie dziś aż się ziemia zatrzęsłą, ale nie dzięki winu niestety

            Moze w jakies specjalne kieliszki musisz sie zaopatrzec np z zeliwna stopka
            coby sie nie przewracaly :-)

            Pozdrawiam
            star



            > U mnie dziś aż się ziemia zatrzęsłą, ale nie dzięki winu niestety (ale poczułem
    Pełna wersja