Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      __Polskim importerom odbija kompletnie po 1 maja__

    IP: *.mcsc.k12.in.us / *.k12.in.us 16.10.04, 18:28
    Wbrew logice, i brakowi argumentow (czesto wyssanych i tak z palca) uzywanych
    przed 1 maja dla skandalicznie wysokich cen, niektorym polskim importerom
    kompletnie odbilo. Pazernosc ich i bezczelnosc osiagnela szczyty niespotykane
    dotad nigdy i nigdzie. Absolutny rekordzista tutaj:

    Oto imorter z Lodzi, firma Partner Center oferuje w sprzedazy hurtowej (dla
    restauracji) nowe w ich ofercie, wloskie wina, o ktorych mowa byla na tym
    forum. Sprowadzone po 1 maja:

    Amarone della Valpolicella od Allegrini oferują w cenie hurtowej brutto 366
    zlotych. To samo wino mozna kupic po cenie detalicznej niedaleko granicy
    polskiej za 38,85 euro brutto (za zakup 6 butelek znizka jeszcze dodatkowa!).
    To oznacza, ze z zarobkiem sklepu wino to dla koncowego klienta, nie hurtowo,
    kosztuje nie wiecej niz 170 zlotych.
    tinyurl.com/5y65y
    W jak wielkiej pogardzie ma swoich klientow firma Partner, proponujac im
    zakup ponad dwukrotnie drozszy w hurcie niz w sklepie detalicznym w Niemczec?
    czy uwaza ze wsrod jej klientow sa sami glupcy? Pewnie tak.

    Inne nowe w ofercie wino to Barbera d'Alba Morassina od Giuseppe Cortese,
    ktore ta sama wspaniala firma Partner proponuje restauracjom i sklepom za
    ponad 90 zlotych. Tymczasem to wino jest sprzedawane za okolo 55 zlotych
    brutto w cenie detalicznej w sklepach zagranicznych.
    tinyurl.com/6h8c7
    Takie przyklady mozna mnozyc. Do niedawna palme pierszenstwa w pluciu w twarz
    swoim klientom dzierzyla niewatpliwie firma Senclauze. Firma Partner
    najwyrazniej pozazdroscila tamtej i szybko nadgania zaniedbania na tym polu.

    Jesli znajda sie w Polsce klienci, ktorzy kupia te wina (i wiele innych) od
    firmy Partner, to oznacza ze polscy restauratorzy i sklepikarze to jednak
    kopletni debile, ktorych firmy takie jak Partner moga bezkarnie nabijac w
    butelke i kpic z bezdennej glupoty swoich klientow.

    To Wy, konsumenci, decydujecie o tym jakie ceny w Polsce firmy zadaja za
    wina. Jesli o takich wyczynach przy ustalaniu cen nie bedziecie szeroko
    informowac kazdego ze znajomych, a oni dalej nie rozpropaguja tych
    informacji, to zawsze znajdzie sie ktos kogo uda sie oszwabic takim bandytom.
      • argonia Re: __Polskim importerom odbija kompletnie po 1 m 17.10.04, 10:51
        "Gdzie te niskie ceny? PAP 2004-08-13 (03:10)


        Koneserzy wina nie zawsze wiedzą, że trunki importowane z Chile, Argentyny i
        Urugwaju powinny stanieć na półkach sklepów o ok. 20%. To efekt zniesienia ceł.
        W takim stopniu powinny stanieć również wina z Węgier, Słowenii i Słowacji.
        Niestety, droższe mogą okazać się niektóre gatunki win z UE, a to dlatego, że
        przed 1 maja producenci mogli ich nadwyżki sprzedawać z dopłatami na rynkach
        poza UE."
        Jak go nie kijem to go pałą!

      • docg nieprawda 17.10.04, 13:49
        Gość portalu: ___________MannyLo napisał(a):

        > Amarone della Valpolicella od Allegrini oferują w cenie hurtowej brutto 366
        > zlotych. To samo wino mozna kupic po cenie detalicznej niedaleko granicy
        > polskiej za 38,85 euro brutto (za zakup 6 butelek znizka jeszcze dodatkowa!).
        > To oznacza, ze z zarobkiem sklepu wino to dla koncowego klienta, nie hurtowo,
        > kosztuje nie wiecej niz 170 zlotych.

        • Gość: ___________MannyLo ____________________________________________Prawda IP: *.mcsc.k12.in.us / *.k12.in.us 18.10.04, 13:00
          docg napisał:

          > Go?? portalu: ___________MannyLo napisał(a):
          >
          > > Amarone della Valpolicella od Allegrini oferują w cenie hurtowej brutto 3
          > 66
          > > zlotych. To samo wino mozna kupic po cenie detalicznej niedaleko granicy
          > > polskiej za 38,85 euro brutto (za zakup 6 butelek znizka jeszcze dodatkow
          > a!).
          > > To oznacza, ze z zarobkiem sklepu wino to dla koncowego klienta, nie hurt
          > owo,
          > > kosztuje nie wiecej niz 170 zlotych.
          >
          >
          • docg odpowiadam, choć to trochę bez sensu 18.10.04, 14:13
            agresją nazwałem używanie epitetów typu "bandyci".
            jeśli chodzi o cenę, za którą nasz importer kupuje wino u producenta, to wcale
            nie jest ona tak na pewno niższa od ceny w sklepie w Niemczech, bo słyszałem o
            takich przypadkach, że polskiemu importerowi włoski producent oferował cenę
            hurtową wyższą od detalicznej spotykanej w Niemczech. Mi się też nie podobaja
            polskie ceny, ale uznaję prawo każdej firmy do ustalania swojej polityki
            cenowej i nie będę nikogo wyzywał od paskarzy.
            Jeśli chodzi o wspomniana przeze mnie "przebitkę", to nie napiszę, o jakie wino
            i jakiego importera chodzi, ale ceny są odpowiednio 4,80€ tam i 74 zł tu.
            Trzeba też zauważyć, że pomimo niekorzystnej sytuacji dla winnych handlowców
            (mały rynek, problemy formalne przy imporcie itd) są u nas wina kosztujące tyle
            samo lub nawet mniej, niż na zachodzie Europy, nie mówiąc o USA, więc coś się
            jednak zmienia na lepsze.
            • Gość: ___________MannyLo Re: odpowiadam, cho? to troch? bez sensu IP: *.mcsc.k12.in.us / *.k12.in.us 18.10.04, 14:30
              docg napisa?:

              > ale ceny s? odpowiednio 4,80€ tam i 74 z? tu.

              Czyli nie masz przykladu o jakim pisze. Przy winie za 5 euro ceny moga byc
              wysokie z powodow jakie podajesz, bo koszty stale sie nie zmienily
              hurtownikowi, choc oczywiscie to tez bandyterka, ale nie taka jak Partnera.
              Przy winach za 30 euro i wiecej, ktorych wszedzie sprzedaje sie malo nie ma to
              wytlumaczenia innego niz bezczelne lupienie klienta w nadzieji na jego
              nieswiadomosc. Potwierdzasz tylko skandaliczne wyczyny takich handlarzy winem.
              • winoman Re: odpowiadam, cho? to troch? bez sensu 18.10.04, 14:45
                > > ale ceny s? odpowiednio 4,80€ tam i 74 z? tu.
                >
                > Czyli nie masz przykladu o jakim pisze. Przy winie za 5 euro ceny moga byc
                > wysokie z powodow jakie podajesz, bo koszty stale sie nie zmienily
                > hurtownikowi, choc oczywiscie to tez bandyterka,

                Domyślam się, o jakie wino chodzi, znam podobne przypadki, dobrze znam kilku
                importerów i wiem w jak złych warunkach naprawdę ciężko pracują, jakimi
                samochodami jeżdżą. Zapewniam Cię, że w tych wypadkach to nie bandyterka, a
                czasem wręcz działalność społeczna (choć prowadzona pewnie z myślą o rozsądnych
                dochodach w dalekiej przyszłości).

                Pozdrawiam!
              • Gość: docg jeszcze jedna uwaga do MannyLo IP: 212.160.147.* 19.10.04, 10:11
                od 1-go maja tego roku, kiedy pojawiły się praktycznie nieograniczone
                możliwości prywatnego importu wina zza granicy, w zasadzie nie kupuję wina w
                polskich sklepach (może na poziomie 10%, nie więcej). Ceny wina u polskich
                importerów, hurtowników, sprzedawców interesują mnie w równym stopniu co ceny
                żarówek w Gwatemali. Świadomie wycofując się z relacji sprzedawca - konsument
                nie biorę udziału w kształtowaniu rynku, a zatem nie roszczę sobie prawa do
                krytykowania jakichkolwiek podmiotów na nim działających. Zresztą (pisałem to
                już kiedyś, przepraszam że się powtórzę) winni hobbyści nie kształtują rynku
                wina w Polsce, bo po pierwsze jest ich (nas) bardzo mało, po drugie wszyscy
                kupujemy dużo wina za granicą, po trzecie orientując się w cenach, często
                korzystamy z obniżek, promocji, a nawet, niekiedy, z nieuwagi księgowej ;-)
                Ponieważ, jak zrozumiałem (to do MannyLo), nie kupujesz wina w Polsce tylko w
                NRD, to nie miej pretensji do tego, kto, co i za ile sprzedaje, bo Ciebie to,
                podobnie jak mnie, nie dotyczy.
                pozdrawiam
            • winoman Re: odpowiadam, choć to trochę bez sensu 18.10.04, 14:37
              > jeśli chodzi o cenę, za którą nasz importer kupuje wino u producenta, to wcale
              > nie jest ona tak na pewno niższa od ceny w sklepie w Niemczech, bo słyszałem o
              > takich przypadkach, że polskiemu importerowi włoski producent oferował cenę
              > hurtową wyższą od detalicznej spotykanej w Niemczech.

              Przypadek o którym ja słyszałem to niemiecki importer kupujący u producenta z
              rabatem 45%, bo zamawia tira, a polski kupuje paletę (albo jeszcze mniej) i
              niestety rabatu nie dostaje. Często też polscy importerzy są odsyłani przez
              producenta do pośrednika, co oczywiście zwiększa cenę. Działający na rynku od
              kiludziesięciu lat importer z Niemiec ma też pewnie bardzo dobre warunki
              kredytowe, polski często musi za towar płacić natychmiast (a sprzedanie w Polsce
              palety Amarone musi potrwać co najmniej kilka miesięcy). Sprawa więc nie jest
              taka prosta, choć oczywiście ja też wolałbym mieć w Polsce wina w cenach
              niemieckich.

              Pozdrawiam!
            • Gość: MDobro przesyłka z Francji IP: 217.17.46.* 18.10.04, 15:28
              Byłem ostatnio w Paryżu i myślałem żeby kupić tam wino i wysłać je do Polski.
              Na początku w sklepie Nicolasa powiedzieli że są restrykcje cło, podatki i w
              ogóle problemy a cena to 70 E za butelkę. Kiedy jednak poprosiłem o sprawdzenie
              jak jest w rzeczywistości okazało się żadnych problemów nie ma a kosztuje to
              ponad 10 E za butelkę. Dokładnie 148 E za 12 butelek (chyba francuska poczta).
              W końcu kupiłem mniej i przewiozłem sam ale wydaje mi się że jest to dosyć
              konkurencyjne, oczywiście dla win powyżej 20 E (tam).
              A wybór taki że w Polsce to tylko w albumach.
        • Gość: jarek-Zyd ne telus propaganda w porzadku ale prawda, od kiedy IP: *.fastres.net 19.10.04, 21:45
          wloskie wino we Wloszech jest drozsze niz w Niemczech, chyba spadles z konia.
          • Gość: docg Re: propaganda w porzadku ale prawda, od kiedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 22:31
            Gość portalu: jarek-Zyd ne telus napisał(a):

            > wloskie wino we Wloszech jest drozsze niz w Niemczech, chyba spadles z konia.

            • nerodavola Re: propaganda w porzadku ale prawda, od kiedy 20.10.04, 08:26
              Deo ma pełną rację, niemcy są bardzo faworyzowani przez włochów a bierze się to
              z prostego faktu że niemiecki importer nie zamawia palety, czy nawet tira ale
              kilka kontenerów towaru. Daje mu to mozliwość często wynegocjowania ceny na
              granicy opłacalności dla włoskiego producenta. Zważywszy że magazyny wielu
              kantyn we włoszech są pełne jest to również na rękę producentowi.
      • Gość: alex Re: __Polskim importerom odbija kompletnie po 1 m IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 20:52
        Zgadzam się.Co do firmy Partner to nie znam, ale w Gdańsku jest to samo.
        Jest parę sklepów ,głównie Festus,co trochę dziwne jest,biorąc pod uwagę
        liczebność aglomeracji i poziom zamożności.Tak więc ceny jak przed 1 maja albo
        i lepiej,szczególnie wina francuskie.Kupić coś przyzwoitego poniżej 100 zł to
        sztuka.Ja wiąłem na przetrzymanie i kupuję hiszpańskie lub z nowego Świata
        w makro.Wybór niewielki ale od 5 dych już coś można kupić dobrego.Nie piszę
        co, bo może nie wolno w portalu /nie mam praktyki/.Tak czy inaczej ja kupić nie
        muszę a oni sprzedawać muszą.Przy okazji, uwaga na sklepy internetowe-drogo.
        • gdynianka_od_urodzenia Re: __Polskim importerom odbija kompletnie po 1 m 24.01.05, 15:22
          Właśnie, właśnie. Internetowe sklepy to są żarty lub nabijanie się z klienta.
          Masz rację - przetrzymać ich trzeba np przez kupowanie np w Makro. Jak pytałam
          sie telef dlaczego w polich sklepach internetowych tak drogo to piszą że akcyza
          i w ogóle min finansów. P.....y
      • Gość: gregus Re:zgadzam sie w 100% IP: *.icpnet.pl 17.10.04, 22:05
        Zgadam się w 100%. Firmy takie jak Partner Center, Senecluze, osławione juz La
        Passion du Vin to chołota i nieporozumienie zarówno pod względem poziomu cen
        jak i współpracy ze swoimi klientami. Takie cos trzeba jak najbardziej
        publicznie pietnowac. Pozdrawiam
        • miszka44 100% to nie na tym forum 18.10.04, 10:51
          Seneclauze i LPdV to to samo. Żeby publicznie piętnować trzeba mieć minimum
          orientacji. A temat był wiele razy wałkowany. Miło byłoby, gdyby nowi
          forumowicze zapoznali się z dorobkiem pokoleń ;-)

          Pzdr
          M44
          • Gość: rural Re: 100% to nie na tym forum IP: 213.134.140.* 18.10.04, 11:19
            Problem pozostal. Trzeba czekac. Tylko jak dlugo?
          • Gość: gregus Re: 100% to nie na tym forum IP: *.icpnet.pl 18.10.04, 21:53
            to samo czy nie i tak problem wysokich cen i niemilej wspolpracy zostanie. Az
            tak zorientowany nie jestem zeby wiedziec czy LPDV i Senecluze to to samo.
            Forum to miejsce do wyrazania opinii i ja swoja wyrazilem. Jak sie zaloguje i
            bede mial stalego nicka to bede udawal ze jestem starym wyjadaczem jak narazie
            zagladam tu jako gosc.
            • sstar ceny 18.10.04, 23:27
              > Forum to miejsce do wyrazania opinii i ja swoja wyrazilem. Jak sie zaloguje i
              > bede mial stalego nicka to bede udawal ze jestem starym wyjadaczem jak narazie
              > zagladam tu jako gosc.

              Udawac nie warto - i tak cie roszyfruja:-)

              A co do Partnera to troche strzal w ciemno - bo oni akurat sporo cen maja dosc
              przystepnych: wystarczy zobaczyc np. Settesoli, Porta, Mazorral, a nie
              wyrywkowo na podstawie cen 2 win potepiac importera.

              Przebitka np. na Pavillon Rouge jest rzedu 4x (w roznych sklepach!) - podobnie
              Carruades de Lafite, wiec jak widac bywa znacznie gorzej.

              Pozdrawiam
              star
              • Gość: gregus Re: ceny IP: *.icpnet.pl 19.10.04, 08:24
                mielismy rozmawiac o wyskokich cenach a atakujecie goscia portalu. powtarzam
                kolejny raz ze wyrazilem swoja opinie a widze ze co niektorym to sie bardzo nie
                podoba. Moze wam wspolpraca z tymi firmami uklada sie wysmienicie, ale mi sie
                nie udalo. Skad pewnosc ze kupile tylko 2 wina , a moze 22???
                Forumowicze ktorzy atakuja moja wypowiedz przewijaja sie przez kazdy watek.
                Robicie duzo szumu! Wrocmy do dyskusji na temat.
                Pozdrawiam rozdraznionych.
                p.s. Jest wielu innych ktorzy udaja....
                • Gość: star Re: ceny IP: *.fsmw.math.uni.wroc.pl / *.fsmw.math.uni.wroc.pl 19.10.04, 10:57
                  Gość portalu: gregus napisał(a):

                  > mielismy rozmawiac o wyskokich cenach a atakujecie goscia portalu. powtarzam
                  > kolejny raz ze wyrazilem swoja opinie a widze ze co niektorym to sie bardzo
                  > nie podoba. Moze wam wspolpraca z tymi firmami uklada sie wysmienicie, ale mi
                  > sie nie udalo. Skad pewnosc ze kupile tylko 2 wina , a moze 22???

                  Napisz - jakie i cos nt wrazen nawet tych dwoch win?
                  Wszak wino to nie tylko cena?
                  Pewno jakbys kupil 22 wina to trafilbys rowniez na te ktore maja naprawde dobry
                  stosunek do ceny (prod. wymienialem: Settesoli, Porta, Mazorral - Castillo
                  Estables), czyz nie tak? Ja na nie trafilem. No chyba, ze kupiles 22 Amarone.


                  > Forumowicze ktorzy atakuja moja wypowiedz przewijaja sie przez kazdy watek.
                  > Robicie duzo szumu! Wrocmy do dyskusji na temat.
                  > Pozdrawiam rozdraznionych.
                  > p.s. Jest wielu innych ktorzy udaja....

                  Podalem takze dwa przyklady win o duzych przebitkach.
                  Warto tez zajrzec do poprzednich watkow.

                  Pozdrawiam
                  star
                  • joe_stru greggus!! 20.10.04, 09:23
                    Nikt Cie nie atakuje. Tylko to nudne już. takich wątków było tu 155. Już jest
                    stwierdzone ,że u nas drogo oraz ,że LPdP to centrum ch...ni światowej , jak
                    mawia deo.Już chyba nikomu się nie chce za bardzo omawiać oczywistości. Weijdź
                    w wyszukiwarkę, to zobaczysz że to nie ma sensu.
                    W jednej książce wyczytałem ,że był sobie taki ktoś , kto przez całe swoje
                    długie życie non stop oglądał telewizję , bo nie chciał przegapić momentu , w
                    którym okaże sie , że wszystko już zostało powiedziane. My jesteśmy blisko.
                    pzdr.
                    • Gość: sebman Re: greggus!! IP: 213.134.152.* 20.10.04, 11:04
                      Bardzo fajny wpis joe_stru.

                      ;-)
                    • Gość: gregus Re: joe_stru IP: *.icpnet.pl 20.10.04, 13:49
                      Fakt, wątek zrobił się nudny. Czytuję to forum od okolo roku, początkowo
                      powierzchownie, później coraz bardziej szczegółowo. Często staram się wyrazić
                      swoją opinię bo o to tu chodzi. Ważna jest też opinia innych, ale szlak mnie
                      trafia jak co niektórzy "starzy podobno wyjadacze" tego forum robią duzo szumu
                      i pokazują co to tu oni potrafią i mogą.
                      Twoja odpowiedz - joe_stru - jest bardzo elegancka, delikatnie sformułowana.
                      Napisałeś, że wątek nudny, że wszyscy już wszystko wiedzą. A ja myslałem, że
                      odkryłem coś nowego? Faktycznie, skorzystałem z porady i przejżałem stare
                      wątki. Powiało wielką nudą. Dzięki za porady i uwagi. Postaram się być bardziej
                      błyskotliwy.
                      Pozdrawiam.
                      p.s. Myślę że wkrótce wymienimy się - poważniejszymi - opiniami na temat
                      dobrych win.
                    • kosteki1 Re: greggus!! 02.02.05, 16:22
                      Wielkie dzięki joe_stru ;)))
                      Wielkie dzięki :)))
                      Zapamietam to sobie
                      • Gość: Rebe Wildstein @Kostecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 16:41
                        kosteki1 napisał:

                        > Wielkie dzięki joe_stru ;)))
                        > Wielkie dzięki :)))
                        > Zapamietam to sobie

                        Znaczy co zapamiętasz? Że La Passion du Vin to "Centrum Ch..ni Światowej"? Nie
                        powinno to być chyba specjalnie trudne.
                        • Gość: Rebe Wildstein [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 16:42
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • panowca dżentelmeni nie mówią o pieniądzach :)) 20.10.04, 12:53
        dlatego nie powiem (wstyd że mi stopa życiuowa opadła) ile zapłaciłem za MOsel
        tafelwein Gustav Prinz, które miało za zadanie nastroić mnie wczoraj pozytywnie
        do świata i ludzi co też mu się udało
      • Gość: BELLGOSSE Re: __Polskim importerom odbija kompletnie po 1 m IP: 80.53.230.* 27.10.04, 23:49
        BRAWO!!!

        JA TEŻ LUBIĘ WINO I UWAŻAM , ŻE ZAWYŻANIE CEN DOSKONALE WPŁYWA NA WZROST
        SPRZEDAŻY U KONKURECJI!!!!!!!!!!
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja