Gość: Sineira
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.10.04, 13:14
W małym, 10 litrowym baniaczku mam nastawione wino czerwone. Po tygodniowej
maceracji w kamionce wyrzuciłam owoc, ciecz wlałam do balonu, dodałam
drożdży, zatkałam rurką. Przez jakiś czas bulgotało jak zwariowane, ostatnio
zwolniło tempa. Po upływie półtora tygodnia od "zarurkowania" na dnie osadza
się dość gruba wartstwa, wygladające nader nieapetycznie - jakieś białawe
farfocle. Czy to normalne? W białym winie mi się nic takiego nie robiło, może
po prostu się nie rzucało w oczy... Czy powinnam to mieszać?