Gość: mała lili
IP: *.eltronik.net.pl
27.10.04, 19:15
A kto pamięta ulubione wina z czasów kiedy nie było takiego wyboru ani w
sklepach, ani w kieszeni, ani wiedzy? Np Gellala, sam kwas, ale wytrawny i
czerwony, albo ulubiona przez innych Lacrima? I był snobizm na wino.Zawsze
był jakiś snobizm studencki. A na jakie był trochę później? Dajcie ulubione
wspomnienia. Pozdrawiam serdecznie, bezalkocholowo.