Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Beaujolais Nouveau

    IP: *.aster.pl 01.11.04, 00:45
    Witam! Poszukuję informacji nt.B.N.(zkąd, po co i na co?) Coś (jeśli dobrze
    się zorientowałem) pojawiło sie w nowyn MW. Mam w domu kilka pozycji
    (Robinson, Johnson) gdzie znalazłem sporo ogólników. Czy moglibyście
    podpowiedzieć, gdzie znaleźć więcej rzetelnych wiadomości? Pozdrawiam
    Wszystkich forumowiczów
    Obserwuj wątek
            • Gość: winersch Re: Beaujolais Nouveau IP: *.chello.pl 13.11.04, 22:17

              Proszę bardzo
              Popieram zdecydowanie Beaujolais Nouveau. I to z kilku ważnych, przynajmniej
              dla mnie, powodów. Po pierwsze, pomaga ono w upowszechnianiu kultury i
              znajomości wina. Jak bardzo jest to potrzebne stwierdzić możemy niemal przy
              każdej wizycie w restauracji, bądź próbie zakupu wina w sklepie. Niewiedzą
              straszą profesjonaliści. Skąd więc mają się uczyć klienci? Wyjątkiem są
              nieliczne sklepy specjalistyczne prowadzone przez miłośników wina.
              Po drugie, święto Beaujolais Nouveau jest doskonałą okazją do przyjacielskich
              spotkań, rozmów, wreszcie zabawy. Jak mawiała moja babcia, jedzenie w
              samotności jest najgorszą karą. Ludzie powinni jeść, pić i bawić się wspólnie,
              ciesząc się swoja bliskością, a do tego wino z Beaujolais nadaje się najlepiej.
              Nie jest nadęte, nie służy celebracji, mówi aby cieszyć się chwilą i docenić
              proste przyjemności. Snobom to najwyraźniej nie w smak. Krytykowanie beaujolais
              jest dziś w modzie i właśnie dlatego ja je lubię. Beaujolais jest dla mnie
              bowiem archetypem wina. Gdzie indziej znaleźć możemy tak orzeźwiający smak i
              pełen owoców aromat? Taki wdzięk i taką bezceremonialność? A nie są to jedyne
              zasługi Beaujolais. Warto pamiętać, że na tym winie setki i tysiące producentów
              uczyło się zawodu i doskonaliło swoje umiejętności. Że z roku na rok poprawia
              się jakość nie tylko Beaujolais Nouveau ale i innych win z regionu. Do
              najszlachetniejszych i najbardziej prestiżowych należą wina pochodzące z
              najlepszych winnic zwanych crus, żeby wymienić choćby Chiroubles, Fleurie,
              Moulin-a-Vent, Morgon i Julienas.
              Niektórzy twierdzą sceptycznie, że Beaujolais Nouveau to nie wino ale po prostu
              kampania marketingowa, która skutecznie zwiększyła sprzedaż przeciętnego
              trunku. Coś w tym niewątpliwie jest ale warto też pamiętać, że najlepszy nawet
              marketing nie będzie skuteczny jeżeli oferowany produkt nie zaspokaja istotnych
              potrzeb. A Beaujolais takie potrzeby zaspokaja o czym najlepiej świadczą
              liczby. W ciągu półwiecza istnienia Beaujolais Nouveau jego sprzedaż wzrosła z
              niespełna miliona butelek do prawie siedemdziesięciu milionów. I to w sytuacji
              coraz większej konkurencji na winnnym rynku.
              Sukces Beaujolais próbowali przecież powtórzyć inni. Pierwsi byli chyba
              winiarze z Doliny Rodanu ze swoim Côtes du Rhône Nouveau. Totalna klapa,
              nieporozumienie ale i niezrozumienie fenomenu Beaujolais. Wina znad Rodanu
              nigdy nie były tak świeże i owocowe, zawsze miały więcej garbników, alkoholu,
              ciepła, nut korzennych. Pasowały, i owszem, na zimne jesienne wieczory ale
              dalekie były od klimatu beztroskiej zabawy. Podobny los czeka pewnie włoskie
              novello. Cóż czy się nam to podoba czy nie Beaujolais, mimo całej swej prostoty
              jest niepowtarzalne.
              pozdrawiam
        • 1blady Re: Beaujolais Nouveau 05.11.04, 20:24
          Gamey to franc. szczep z którego robi się beaujolais nouveau, samo w sobie to
          nie jest wino godne polecenia choć w zeszłym roku miało jakieś tam przebłyski
          czegoś dobrego ale daleka droga. śmiem twierdzić jednak że nie którzy jednak
          nie doceniają gamey przez właśnie BN ale ma ono jak słyszałem potencjał więc
          może ktoś zrobi z niego dobre wino. ale nie zaprzeczam także że BN jest raczej
          mało ciekawe, ale tanie, znowórz są wina tańsze i lepsze. Na zakończenie; BN
          potwierdza tylko to że komercjalizacja win nie zawsze idzie w parze z jakością
          tego wina, tak jest też i w tym przypadku, rozsławiono to wino, to święto
          rzekomo wina i teraz ludzie wPolsce znają pytają o BN piją to wino i poźniej
          kojarzą termin wino, z BN czyli z dużym kwasem, wytrawnością przepraszam, małą
          (znikomą) równowagą, i kołkiem w ustach, gardle i żołądku, i niestety nie chcą
          już póżniej kupować, próbować innych win wytrawnych bo im się kojarzy z
          beaujolais nouveau, i tak dieki komecji mamy wynik zupełnie przeciwny bo
          lansuje się produkt raczej słaby i nie dobry. narazie
      • ela.tu-i-tam Re: Beaujolais Nouveau 09.11.04, 08:00
        Gość portalu: maanam napisał(a):

        > Witam! Poszukuję informacji nt.B.N.(zkąd, po co i na co?) Coś (jeśli dobrze
        > się zorientowałem) pojawiło sie w nowyn MW. Mam w domu kilka pozycji
        > (Robinson, Johnson) gdzie znalazłem sporo ogólników. Czy moglibyście
        > podpowiedzieć, gdzie znaleźć więcej rzetelnych wiadomości? Pozdrawiam
        > Wszystkich forumowiczów

        Poszukalam troche w francuskiej histori.

        Konsumpcja nowych win jest starym zwyczajem, czysto praktycznym. Otoz do odkryc
        przez Pasteur (w 1863 roku Napoleon III poprosil go zeby postudiowal choroby
        win, liczne w tamtych czasach) i do odkrycia sposobow konserwacji wina, pito je
        mlode, zanim zmieni sie w ocet.
        Dzis juz nie ma problemow z konserwacja, ale tradycja zostala.

        Beaujolais Nouveau produkuje sie z czarnych winogron gamay dajacych bialy sok.
        Historia zaczyna sie po drugiej wojnie, kiedy we Francji sprzedaz win AOC byla
        mocno regulowana - ustalano daty rozlozone w czasie, kazdy rejon produkcji
        swoje, kiedy nowe wina mozna zaczac sprzedawac. Decyzja z 13 listopada 1951 ten
        system zostal obalony. Kazdy rejon produkcji mogl zaczac sprzedawac kiedy
        chcial, i tzw. wina primeur ruszyly na podbicie rynku.
        W roku 1985 podjeto decyzje (marketingowa) ze Beajolais Nouveau zacznie sie
        sprzedawac trzeci czwartek listopada. Duzy sukces, dzis sprzedaje sie wiecej
        niz 90 milionow butelek w 140 krajach: Europa, USA, Canada, Brazylia, Azia
        poludniowo-wschodnia, Australia, i od lat 1990 Chiny.


          • Gość: darq Re: Beaujolais Nouveau a dożynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 09:29
            Jaka pomyłka? Przecież dzisiaj ważna jest nie tyle "treść" produktu, co
            skojarzenia zbudowane wokół jego nazwy przez speców pd marketingu. Widać BN
            doskonale się do takiego zabiegu nadawało, choćby przez swoje konkretne
            "umiejscowienie w czasie". Taki urok życia w społeczeństwie konsumpcyjnym. (inna
            sprawa, że samo społeczeństwo konsumpcyje dla wielu osób jest pomyłką :) )
              • panowca Re: Beaujolais Nouveau a dożynki 10.11.04, 09:36
                Gość portalu: 1blady napisał(a):

                > ktoś tu kogoś nie zrozumiał, BN można pić (fu) ale nie celebrować tego w taki
                > sposób jak robi się to w naszym kraju,wystawne bankieciki, imprezy na
                > najwyższym poziomie, i dobrze tylko czemu wino podłe!!!!!

                ja się wybieram na taką imprezę i tylko dlatego że organizator zapewniał że
                będzi e "francuska" atmosfera czy li odpust zupełny i "żłopanie" młdego wina i
                zamierzam się upodlić maksymalnie i już - raz w roku można
              • edyta881 Re: Beaujolais Nouveau a dożynki 10.11.04, 22:33
                Oj, 1Blady....! Nikt tu nie celebruje BN, bo tu pisują
                zazwyczaj "profesjonaliści"! Jeśli chodzi o bankieciki, czy imprezy z tym winem
                związane, to nie rozumiem Twojego podejścia? Dlaczego my, Polacy, którzy pijamy
                wina, mielibyśmy być pozbawieni okazji spróbowania czegoś co jest wg
                Ciebie "podłe"?
                A jeśli chodzi o imprezy- to uwież mi nie są "na najwyższym poziomie"!
                  • Gość: winersch Re: Beaujolais Nouveau a dożynki IP: *.chello.pl 13.11.04, 18:33
                    Wbrew pozorom Beaujolais Nouveau ma bardzo wiele wspólnego z Beaujolais
                    Villages. Przede wszystkim również ma kategorię AOC. Po prostu AOC Beaujolais.
                    Poza tym ten sam region, ten sam szczep. Roznica tylko w technologii
                    wytwarzania, a dokładniej w sposobie prowadzenia i kontroli fermentacji. Dużą
                    kwasowość mają wszystkie wina z Beaujolais, również te najszlachetniejsze. Poza
                    tym nie muszą być tanie, choć zależy co się przez to rozumie.
                    • panowca Re: Beaujolais Nouveau a dożynki 15.11.04, 10:51
                      Gość portalu: winersch napisał(a):

                      > Wbrew pozorom Beaujolais Nouveau ma bardzo wiele wspólnego z Beaujolais
                      > Villages. Przede wszystkim również ma kategorię AOC. Po prostu AOC
                      Beaujolais.
                      > Poza tym ten sam region, ten sam szczep. Roznica tylko w technologii
                      > wytwarzania, a dokładniej w sposobie prowadzenia i kontroli fermentacji.
                      Dużą
                      > kwasowość mają wszystkie wina z Beaujolais, również te najszlachetniejsze.
                      Poza
                      >
                      > tym nie muszą być tanie, choć zależy co się przez to rozumie.

                      poza tym widziałe BN Villages producent Benoit Trichard zreszta złty medalista
                      zdaje się sprzed dwóch lat
                      my tu gadu gadu a ukradkiem NOvello już w sprzedazy
                • Gość: 1blady Re: Beaujolais Nouveau a dożynki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.11.04, 18:44
                  może źle się wyraziłem, nie imprezy na najwyższym poziomie ale imprezy które
                  chcą za takie uchodzić. A jak napisał "lodium" wino pite w knajpach przez tych
                  którzy po prostu chcą się tanio upić winem. może mam błędną wizję -
                  przepraszam, może nie do końca to "święto" rozumiem, a może po prostu cała
                  otoczka BN źle w Polsce została wykreowana, bo chyba żaden, "znawca" nie powie
                  mi że wino to jest tego wszystkiego warte. Zresztą już wyraźnie spada
                  zaintersowanie BN czyli ludziom po prostu to wino nie smakuje i nie chcą
                  wydawać na nie pieniędzy, bo za taką cenę można kupić już coś znacznie lepszego!
                      • Gość: massom Re: Beaujolais Nouveau a dożynki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.04, 19:49
                        Szacowny i Zacny Kolego,

                        niemniej obilo mi sie o uszy, ze BN Anno Domini 2003 bylo na tyle dobre, ze
                        nawet otwarte w czerwcu bylo do picia. A zwazywszy na wyjatkowosc 2003 roku
                        jest to mozliwe.

                        Oczywiscie podpisuje sie pod tym, ze BN nalezy do win przecietnych, jednak
                        uwazam ze jest potrzebne. Cala ta otoczka oczekiwania na wino danego roku. I
                        mimo ze cienkie (a jak pamietamy ze wzgledu na specspecyficzny proces
                        produkcji), warto jednak zobaczyc jaki byl rok, nawet dla tego cienkiego wina.

                        Bo BN AD 2003, bylo naprawde dobrym winem, nie tylko jak na BN, ale jak na wino
                        za nieduze pieniądze.

                        PZDR
                          • massom Re: no nie 17.11.04, 10:01
                            Drogi Deo,

                            jak tylko odnajde fiszke degustacyjna z BN AD 2003 to ci ją podeśle. Bo nie
                            tylko medialnie bylo dobrym winem. Nie lubie BN, denerwuje mnie w nim mnostwo
                            rzeczy, ale obiektywnie rzecz biorac BN 2003 bylo najlepszym, jakie pilem
                            (oczywiscie wsrod BN).
                            • sstar Re: no nie 17.11.04, 12:20
                              Przychylam sie do opinii deo, natomiast nie watpie, ze w pionowej degustacji
                              Beaujolais Nouveau, rocznik 2003 wypadl najlepiej ;-)

                              Pozdrawiam
                              star
        • Gość: docg a wiesz, że IP: 212.160.147.* 17.11.04, 13:23
          to może nie być tak całkiem bez sensu? w zeszłym roku na BN które kupowałem
          było chyba napisane "village (-s?)", więc moze są też "cru". Chociaż Moulin-a-
          Vent Nouveau" śmiesznie brzmi :-))
          Spol powinien wiedzieć, w końcu osobiście macza w tym palce :-)
          pozdrawiam
            • joe_stru Re: a wiesz, że 17.11.04, 13:47
              Gość portalu: Daniel napisał(a):

              > To wkoncu jak to wino wchodzi do sprzedazy w 3 czwartek miesiaca to dlaczego
              > niektorzy z Was pisza ze dzisiaj beda juz kupowac ? I czy na nalepce jest z
              > ktorego roku to wino ?
              >
              > Dziekuje,
              >
              > Pozdrawiam,


              ----> W knajpach po północy kupować będą, czyli w czwartek formalnie. A na
              nalepce jest, bo tu tylko o nalepke chodzi.
              W tym roku będzie 56 mln butelek. Export do Niemiec, Włoch i GB spada, do
              Japonii, Rosji i Korei rośnie. Japonia pierwszy raz zamówiła więcej niż USA.
              Coraz trudniej to sprzedać , więc w tym roku BN będzie tyle samo co w zeszłym -
              a w zeszłym było wyjątkowo mało.Ja wypije, ale nie będę wąchał. Żartuję.
              Powącham. pzdr. (informacje z PAP-u)
              • massom Re: a wiesz, że 17.11.04, 14:01
                A miedzy Nowo a Wilaż jest jednak różnica. Jesli Nowo, to nie Wilaż. Wilaż może
                być dluzej przechowywane, bo o ile mnie pamiec nie myli nie jest produkowane
                metoda fermentacji weglowej (czyli wewnatrzowocowej). Czyli Wilaż ma taniny ze
                skorki co powoduje ze nadaje sie do dluzszego przechowywania (dluzszego niz
                polroczne BN).
          • spol Re: a wiesz, że 25.11.04, 08:55
            Gość portalu: docg napisał(a):

            > to może nie być tak całkiem bez sensu? w zeszłym roku na BN które kupowałem
            > było chyba napisane "village (-s?)", więc moze są też "cru". Chociaż Moulin-a-
            > Vent Nouveau" śmiesznie brzmi :-))
            > Spol powinien wiedzieć, w końcu osobiście macza w tym palce :-)
            > pozdrawiam

            Żeby tylko palce... ;-)))

            Z tego, co wiem, produkcja nouveau z winogron należących do cru nie jest
            dozwolona. I całe szczęście. :o)

            Pozdrawiam!
        • Gość: panowca Re: Beaujolais Nouveau wg Życia Warszawy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.04, 16:06
          dzisiaj dzwonił ktoś z radia na A aplauz czy jakoś tak i nie przedstawił sie
          to mu nawciskałem dużo ciekawostek w teń deseń tyle że u mnie BN dzieliło się
          na te z kapturkami metalowymi i plastikowymi, korkami syntetycznymi i
          naturalnymi oraz etykietowane jak równiez ręcznie zdobione malunkami
          przyznaję byłem złośliwy ale telefon był w stylu zatrzymuje koleś koleśia na
          dużej przerwie i puta się jak to zadanie z matmu przepisać
          a można lecieć szablonem jak co roku
          zreszta co roku BN jest wyjątkowe nieprawdaż?
            • Gość: Wine man Beaujolais IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.04, 12:34
              Trzeba pamiętać, że oprócz BN jest jeszcze całkiem niezłe tradycyjne
              Beaujolais - choćby rocznik 2000 był udanym jak na ostanie lata. A samo wino z
              szczepu gamay jest tak delikatne, że jako jedno z niewielu win czerwonych może
              być podawane do jajka (co oczywiście jest zarezerwowane dla win białych).
              Natomiast Beaujolais Nouveau to dobry pretekst by spotkać się z znajomymi,
              pobawić się - i faktem jest, że ów wino w ten jeden dzień (wieczór) smakuje
              niesamowicie, natomiast po święcie wraca się do czegoś bardziej treściwego.
                • Gość: lodium Re: Beaujolais IP: *.proxy.aol.com 18.11.04, 13:02
                  Dzis od polnocy wszyscy swietuja BN, to w Burgundii, moj maz zaczyna prace o12-
                  tej i swietowanie w pracy oczywiscie, nikogo to nie ominie! Ja wieczorem w
                  klubie ping-ponga tez bede dobrze sie bawic. Ale to tylko dzisiaj, jutro juz
                  wszyscy zapomna o BN!
                • hamaki_z_brazylii Re: Beaujolais 18.11.04, 13:11
                  Gość portalu: panowca napisał(a):

                  > i o to chodzi bęe dziś pił BN z przyjaciółmi w jak zwykle miłej atmosferze bez
                  >
                  > pretensji i już - a malkontenci po prostu niech nie piją i już i po co ta
                  > wojna to nie jest wino degustacyjne

                  Chłopie! Masz jakiś poważny problem mentalny i wciąż to samo klepiesz bez
                  końca. Dla Ciebie każdy, kto napisze że nieodpowiada mu picie tych szczyn i nie
                  zamierza dawać zarobić bezczelnym oszustom naigrywującym się z konsumentów (w
                  osobach producentów, dystrybutorów, importerów, detalistów i restauratorów),
                  natychmiast ma przypinaną etykietkę "malkontent". Tak jak ty masz prawo
                  krytykować jakiś produkt, tak inni mają prawo krytykować to "wino" i
                  tą "tradycję".

                  Bogu dzięki nie wszyscy ludzie mają podobne podejście do rzeczywistości, bo
                  gdyby nie "malkontenci", jak ich nazywasz, to Polska pewnie byłaby republiką
                  Sowiecką, a wina pijane na świecie byłyby wstrętną, mętną i kwaśną lurą.

                  Pij to dalej jak lubisz. To wolny kraj. Tylko przestań wreszcie mendzić
                  o "malkontenctwie", tych którzy krytykują coś, co im nie odpowiada. Mają do
                  tego prawo, a jeśli oczekują poprawy jakości swojego życia poprzez chociażby
                  picie lepszych win, to mają nawet racjonalny powód by krytykować.

                  Co to jest "wino degustacyjne"? Czy takie co się nie nadaje do picia? Czy takie
                  które nadaje się do picia dla odmiany? ...pewnie krytykę "Czaru PGR-u", też byś
                  skwitował podobnie: "...malkontenci po prostu niech nie piją i już...".
                  Krytykować jednak nie należy. Duch Dzierżyńskiego wiecznie żywy w narodzie.
                  • winoman Re: Beaujolais 18.11.04, 13:52
                    > krytykować jakiś produkt, tak inni mają prawo krytykować to "wino" i
                    > tą "tradycję".

                    Po pierwsze TĘ tradycję, po drugie masz chyba poważny problem i to nie mentalny
                    a organoleptyczny, jeśli BN (rozumiem, że każde) to dla Ciebie "szczyny".

                    > Co to jest "wino degustacyjne"?

                    To wino, które daje coś więcej, niż przyjemność płynąca ze spożywania prostego
                    wina z przyjaciółmi. Ja dziś nie będę degustował, po prostu będę pił młode wino
                    słuchając koncertu piosenek francuskich, ciesząc się z towarzystwa i wcale nie
                    będę się czuł oszukany przez żadnego "bezczelnego oszusta".

                    Przy okazji, radzę nieco poluzować ... hamak, nadmierny ucisk pogarsza ukrwienie
                    ważnych narządów, zwłaszcza "mentalnych".

                    Pozdrawiam!

                  • panowca Re: Beaujolais 25.11.04, 09:30
                    hamaki_z_brazylii napisała:

                    > Gość portalu: panowca napisał(a):
                    >
                    > > i o to chodzi bęe dziś pił BN z przyjaciółmi w jak zwykle miłej atmosferz
                    > e bez
                    > >
                    > > pretensji i już - a malkontenci po prostu niech nie piją i już i po co ta
                    >
                    > > wojna to nie jest wino degustacyjne
                    >
                    > Chłopie! Masz jakiś poważny problem mentalny i wciąż to samo klepiesz bez
                    > końca. Dla Ciebie każdy, kto napisze że nieodpowiada mu picie tych szczyn i nie
                    >
                    > zamierza dawać zarobić bezczelnym oszustom naigrywującym się z konsumentów (w
                    > osobach producentów, dystrybutorów, importerów, detalistów i restauratorów),
                    > natychmiast ma przypinaną etykietkę "malkontent". Tak jak ty masz prawo
                    > krytykować jakiś produkt, tak inni mają prawo krytykować to "wino" i
                    > tą "tradycję".
                    >
                    > Bogu dzięki nie wszyscy ludzie mają podobne podejście do rzeczywistości, bo
                    > gdyby nie "malkontenci", jak ich nazywasz, to Polska pewnie byłaby republiką
                    > Sowiecką, a wina pijane na świecie byłyby wstrętną, mętną i kwaśną lurą.
                    >
                    > Pij to dalej jak lubisz. To wolny kraj. Tylko przestań wreszcie mendzić
                    > o "malkontenctwie", tych którzy krytykują coś, co im nie odpowiada. Mają do
                    > tego prawo, a jeśli oczekują poprawy jakości swojego życia poprzez chociażby
                    > picie lepszych win, to mają nawet racjonalny powód by krytykować.
                    >
                    > Co to jest "wino degustacyjne"? Czy takie co się nie nadaje do picia? Czy takie
                    >
                    > które nadaje się do picia dla odmiany? ...pewnie krytykę "Czaru PGR-u", też byś
                    >
                    > skwitował podobnie: "...malkontenci po prostu niech nie piją i już...".
                    > Krytykować jednak nie należy. Duch Dzierżyńskiego wiecznie żywy w narodzie.
                    >

                    w duchu sowieckim jest pisanie co inni maja pić a czego nie wobór należy do
                    każdewgo z nas mamy wolny rynek a to co nazywasz oszustwem to nic innego jak
                    handel - nazwij jeszcze handlarzy spekulantami - będę klepał to na co mam ochote
                    bo jak napisałeś dzięki malkontentom nie jesteśmy rtepublika sowiecką i mamy
                    prawo do wolności słowa
                  • Gość: Oryks Re: Beaujolais IP: *.proxy.lucent.com 25.11.04, 14:40
                    Wolność słowa daje każdemu prawo by powiedzał, że nie lubi i nie pija czy wręcz
                    gardzi winem typu BN. Daje prawo do krytykowania producentów czy handlowców za
                    przekonanie dla właśnego zysku milinów ludzi do picia prostego wina.
                    Jednak ludzi pijących BN za stwierdzenie, że piją szczyny wypadałoby przeprosić.
                    • roody102 Re: Beaujolais 25.11.04, 16:32
                      Powiedziałbym, że taka zajadłość w ogóle do wina nie pasuje i ktoś, kto tak
                      pisze sam sobie wystawia świadectwo jako autorytetowi w tej dziedzienie.
                      • lodium Re: Beaujolais 26.11.04, 22:14
                        Wiecie, ze B. ma okreslona pewna powierzchnie uprawy. Co powiecie na to, ze
                        tylko ilosc wysylanego BN do Japonii przekracza wydajnosc tej powierzchni? Czy
                        jestescie pewni pic wlasnie BN, a nie np. inne wina typu Côte du Rhône i
                        jeszcze co innego co trudno jest sprzedac? Negocjanci lubia zlewac roznosci i
                        sprzedawac z etykietka BN, i tak nikt sie nie pozna! Jeden z moich sasiadow,
                        powazny i ceniony negocjant, sprzedawal vin de table jako premier cru...i
                        dopiero po latach jak zwolnil z pracy jednego pracownika, ten zemscil sie
                        wydajac go...
                    • panowca Re: Beaujolais 27.11.04, 12:58
                      Gość portalu: Oryks napisał(a):

                      > Wolność słowa daje każdemu prawo by powiedzał, że nie lubi i nie pija czy
                      wręcz
                      >
                      > gardzi winem typu BN. Daje prawo do krytykowania producentów czy handlowców
                      za
                      > przekonanie dla właśnego zysku milinów ludzi do picia prostego wina.
                      > Jednak ludzi pijących BN za stwierdzenie, że piją szczyny wypadałoby
                      przeprosić
                      > .

                      o to chyba chiodzi przecież nikt nikogo nie zmusza dio picia a teksty w
                      stylu "wielkie oszustwo" są lekka przesadą
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka