Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Sikacz nouveau est arrive!

    18.11.04, 09:52
    Znowu, jak co roku, trzeci czwartek listopada to w wielu miejscach świata, od
    Tokio po Nowy Jork, czas nowego Objawienia. Jako osobistego wroga tego
    wynalazku reklamowego i obiektu zdumiewającego snobizmu, jak co roku jestem
    poirytowany. Beaujolais nouveau albo primeur jest dla mnie napojem, który
    może służyć, jak ktoś to lubi, do gaszenia pragnienia, ale w niewielkim tylko
    stopniu winem zasługującym na uwagę.

    Położony na północ od Lyonu region Beaujolais jest geograficznie i
    historycznie częścią Burgundii. Różni się od niej glebą. Winorośle rosną tu
    nie na wapiennych skałach, ale na glinie i granicie.

    Kariera, nie taka jak dziś oczywiście, wina beaujolais zaczęła się w XVIII
    wieku, razem z rozbudową i błyskawicznym wzrostem liczby ludności Paryża.

    Na początku XX wieku, kiedy się wchodziło do paryskiego bistro i zamawiało un
    ballon rouge, to w 99 przypadkach na sto dostawało się beaujolais.

    A potem ktoś wpadł na pomysł przyspieszenia produkcji i w Beaujolais zaczęto
    stosować fermentację ze wsparciem dwutlenku węgla. Cały proces polega na tym,
    że grona, razem z szypułkami wrzuca się do kadzi. Pod ciężarem kolejnych
    warstw owoce pękają i po jakimś czasie ich naturalne drożdże rozpoczynają
    proces fermentacji, wydzielając kwas węglowy. Ponieważ jest go za mało,
    wpuszcza się dwutlenek z butli. Po tygodniu takich praktyk pojemnik jest
    wypełniony w jednej trzeciej moszczem winnym, a w dwóch trzecich
    przemacerowanymi łodygami, pestkami i innymi resztkami. Normalnie do
    produkcji wina używa się tylko płynnego moszczu. W beaujolais wytłacza się
    pozostałości i miesza oba płyny. W tym stadium jest w moszczu jeszcze sporo
    niesfermentowanego cukru, ale ponieważ wino musi być gotowe do trzeciego
    czwartku listopada, przerywa się fermentację brutalnie - na ogół dodając
    spirytusu.

    I po taki produkt ludzie w Paryżu i gdzie indziej ustawiają się już w trzecią
    środę listopada w kolejce, aby w trzeci czwartek wypić to, co tam w
    Beaujolais nawarzono. Ja się do tej kolejki nie piszę. Nie będę stał i nie
    będę pił. -

    MACIEJ RYBIŃSKI
    www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041118/publicystyka/publicystyka_a_5.html
    ------------------------------------------------------------------------------

    Ile w tym prawdy koledzy winomani?
      • Gość: winersch Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: 217.153.22.* 18.11.04, 10:58
        Przekłamań jest tu sporo ale takie święte prawo słynącego z temperamentu
        felietonisty uchodzącego we własnych oczach za znawcę tematu. Kto bardzo
        ciekawy niech zajrzy do archiwalnych numerów Rzepy a właściwie do jej
        weekendowego dodatku. Ten sam autor prowadził tam rubrykę „Akademia wina”
        wyplatając w niej niekiedy znacznie większe androny. Potem rubrykę przejął Pan
        Kowalski i zaczęło być normalnie czyli kompetentnie.
        Wracając do Beaujolais, nie jest prawdą np. , że „normalnie” do produkcji wina
        używa się samego płynnego moszczu. Większość win czerwonych, a zwłaszcza tych
        szlachetniejszch (co nie znaczy, że takie jest nouveau), przechodzi etap
        maceracji czyli mieszania moszczu ze skórkami, pestkami, często z szypułkami.
        Niekiedy trwa to dwa i trzy tygodnie. Często razem z fermentacją.
        Dolewanie spirytusu, żeby przyspieszyć proces nie ma wielkiego sensu.
        Winobranie w tym, roku, raczej późne skończyło się pod koniec września, czasu
        wystarczy. Czasem spirytusu dolewają oszuści, którzy wyśrubowali wydajność
        ponad miarę i próbują nadrobić brak alkoholu w winie. Ale tak będzie zawsze.
        Zabiegi takie i inne jak np. dodawanie kwasku cytrynowego, cukru, dębowych
        wiórów, podgotowywanie moszczu, aby zwiększyć natężenie koloru, nie są
        przypisane do beaujolais. Zdarzają się wszędzie.
        Dalej akurat na granicie powstają najlepsze, długowieczne beaujolais,
        pochodzące z crus, niejednokrotnie lepsze od burgundów, a właśnie na kredzie,
        wapieniu i glinie te słabsze. Taka uroda odmiany gamay, zupełnie innej niż
        burgundzkie pinot noir
        Maceracje węglową (z dwutlenkiem węgla) stosuje się powszechnie na południu
        Francji i w Hiszpanii. Chodzi tu o to aby odciąć dopływ tlenu, który mógłby
        zniekształcić owocowe aromaty pożądanie w młodym winie, zaś fermentacja w
        całych gronach, bez uszkadzania skórek pozwala uniknąć garbników. Z tego tez
        powodu w Europie południowej stosuje się ten typ fermentacji np. do mocno
        garbnikowych odmian jak carignan.
        Oczywiście beaujolais można lubić lub nie. Taki już specyficzny charakter
        młodego wina. Oczywiste też, że przy tak masowej produkcji istnieje duża pokusa
        wykonania różnych „poprawiających” zabiegów, zwłaszcza, że wina te piją także
        ogromne rzesze ludzi dla których kontakt z dobrym winem jest równie sporadyczny
        jak dla niektórych felietonistów.

        Pozdrowienia
        • docg Re: Sikacz nouveau est arrive! 18.11.04, 11:22
          mnie rozbawił ten ton wietrzący sensację i zdradę: oszuści! zgniatają grona
          razem z szypułkami! Tak, jakby na świecie nie istniało Charme Niepoorta...
          • amsti OT - tak mi się skojarzyło 18.11.04, 11:42
            Powstaje tylko ze szlachetnych gron odmiany Gamay

            Nieważne

            Nie ma drugiego francuskiego wina tak znanego na świecie

            Nieważne

            Kiedyś dostępne tylko w Paryżu, dziś można się go napić prawie wszędzie

            Nieeważne

            Liczne dowody uznania np. artykuł w Rzeczpospolitej :):)/

            Nieważne

            Nie wysyłaj sms-ów, nie zbieraj korków ani etykietek, to nie jest promocja, ale
            to przecież................nieważne

            • jean-baptiste Re: OT - tak mi się skojarzyło 18.11.04, 11:55
              Czy wy handlujecie BN?
              BN to jest jednak masówka. Na łapu capu. Napić się można, ale po co...
              • joe_stru Tak... 18.11.04, 12:05
                Ja handluje. Co roku w listopadzie. Dziś na przykład zahandluje 3 butelki.
                Jedziemy dyskusje o BN po raz 40? Ok...pzdr.
              • panowca Re: OT - tak mi się skojarzyło 18.11.04, 12:18
                jaaasne ale i proste jeśłi nie pijesz to nie pij ale nie biegaj z płąnącym
                mieczem wczoraj wypiłem i nie degustowałem i była miła zabawa na tyle miła że
                dzis poprawię i już w sobotę będe degustował co innego - emocje emocje
                odnosze wrażenie że nie przejżałeś innych wątków o BN - płomienne potepianie BN
                jest na rękę jego producentom - mówi się kłóci się i no i w zwuiązku z tym
                próbuje żeby zobaczyć o co ta zadyma
            • Gość: docg Re: OT - tak mi się skojarzyło IP: 212.160.147.* 18.11.04, 12:20
              amsti napisał:
              > Nie wysyłaj sms-ów, nie zbieraj korków ani etykietek....

              • amsti Nieeeważne n/t 18.11.04, 12:47
            • Gość: lodium Re: OT - tak mi się skojarzyło IP: *.proxy.aol.com 18.11.04, 13:05
              Znane? powiedzialabym popularne, ale znane wina francuskie na calym swiecie sa
              inne, bardziej wartosciowe...
        • panowca BN nouveau est arrive! 18.11.04, 12:12
          Jak na razie naliczyłem cztery wątki dotyczące BN - emocje emocje
        • Gość: dzidek Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: *.fbx.proxad.net 18.11.04, 14:42
          pilem prawie wszystkie wina i gosc ktory mowi ze jest to sikacz ma racje
          przestrzegam przed kupnem francuskiego wina w duzych sklepach to naprawde
          mieszanka spirytusu z barwnikiem po prostu wielkie oszustwo i gnoj jesli ktos
          mi udowodi ze to nieprawda daje 100 EURO
          DZIDEK PARYZ 18/11/2004
      • ducale BN nie zawsze znaczy to samo 18.11.04, 12:19
        Takim sloganem reklamowym posilkuje sie nowy importer BN od Jadota ,czy ono
        jest tak niezwykle ( chyba 28 ,00 netto hurt)?
        • Gość: panowca Re: BN nie zawsze znaczy to samo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.11.04, 12:38
          na razi epróbowałem Drouhina i Rodeta - ze wskazaniem na Rodeta jest
          bezpretensjonalny a jednoczęsnie dobrze zrobiony Drohin wymyty kwasowy jagby
          chciał być czymś więcej niż BN
          • Gość: big cyc Re: BN nie zawsze znaczy to samo IP: *.adsl.proxad.net 10.01.05, 21:28
            inaczej z tata a inaczej z mama
        • amsti "Stary, wziąłeś moje BN" 18.11.04, 12:46
        • amsti Albo: 18.11.04, 12:56
          "Jadot - prawdopodobnie najlepsze BN na świecie"
          • Gość: docg Re: Albo: BN - połysk bez zarysowań (n/t) IP: 212.160.147.* 18.11.04, 13:18
            • winoman Z BN szybciej niż myślisz ... (n/t) 18.11.04, 13:23
              • ducale BN Mamy cię ... (n/t) 18.11.04, 14:54
                • docg BN jesteś najsłabszym ogniwem, papa :-)))) 18.11.04, 15:17

                  • Gość: Vince Vega BN z siłą wodospadu... (pamięta to ktoś?) n/txt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 15:34
      • Gość: qmp1 Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:29
        Ludzie! Pomijam wszystko inne, ale jak można pisząc o winie /zwłaszcza BN/ tak
        nie mieć pojęcia o technologii.To co powstało jako opis technologii MC, jest
        sprawozdaniem z zakładów produkujących gazy techniczne i bojowe. Z przewagą
        tych ostatnich. Chmura CO2 zniszczy Francje a potem Ziemie i tak skończy się
        trzeci czwartek listopada 2004.Pzdr qmp1
      • roody102 Re: Sikacz nouveau est arrive! 19.11.04, 22:25
        Zeszłoroczne BN smakowało mi bardzo, by pełne wigoru i w ogóle sympatyczne.
        Tegoroczne (od J. Drouhina, więc nie byle jakie) jest cieniutkie, niepełne, nie
        ma w nim nic interesującego, ot trochę malin. W ogóle nie czuję, że to gamay!
        Trzeba pić szybko, bo zaraz traci nawet tą odrobinę zapachu. Kupiłem butelkę,
        bo lubię to oczekiwanie, ale w zeszłym roku do BN wracałem jeszcze parę razy,
        sprawdzałem tańsze i droższe a w tym roku już chyba sobie daruję – za te 30
        złotych można kupić wiele ciekawszych win.
        • roody102 Re: Sikacz nouveau est arrive! 19.11.04, 22:28
          Cholera, wątki pomyliłem. Recenzja miała iść do innego, a tu miałem napisać, że
          w sumie bardziej od samego święta i jego sztuczności śmieszy mnie taka
          snobistyczna kontestacja i jej sztuczność właśnie. Po co? Co komu się taką
          kontestacją udowadnia, tego nie wiem - wiem za to, że w Polsce jest tak mało
          radości, że okazji do tego, żeby wyciągnąć znajomych na butelkę wesołego,
          prostego sikacza i wrócić na lekkim, acz przyjemnym rauszyku do domu po prostu
          nie można marnować. Wino jest po to, żeby się nim cieszyć i szkoda mi takich
          nadętych buców, którzy zamiast się wczoraj bawić upajali się własną kontestacją.
          • roody102 Re: Sikacz nouveau est arrive! 19.11.04, 22:30
            A pożytek z tego święta jest jeden - co roku kilka osób od tego wina zacznie
            się interesować winem w ogóle, jak to ze mną kilka butelek BN temu było. Gdyby
            nie to święto dziś nie miałbym za sobą tylu różnych sympatycznych flaszeczek...
            I co? Jeśli to jest tylko marketing, to chwała, że mnie na niego złapali :)
          • Gość: docg nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:49
            roody102 napisał:
            ...wyciągnąć znajomych na butelkę wesołego,
            > prostego sikacza i wrócić na lekkim, acz przyjemnym rauszyku do domu po
            prostu
            > nie można marnować. Wino jest po to, żeby się nim cieszyć i szkoda mi takich
            > nadętych buców, którzy zamiast się wczoraj bawić upajali się własną
            kontestacją

      • Gość: 1blady Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.11.04, 18:19
        chmura by się przydała a potem niech opadnie wraz z cenami win francuskich,
        tego roczne BN pomijam bo mama kompot lepszy robi, ładniej pachnie, ładniej
        wygląda i przedewszystkim ma jakiś smak w odróżnieniu do BN!
        • Gość: bart Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: 193.24.207.* 20.11.04, 23:24
          Co do BN to wiem juz napewno ze nigdy wiecej tego pseudowina niekupie,
          nierozumie teraz jak mozna od tego wina zaczynac swoja przygode z winem, swieto
          jest fajne ale wino beznadziejne, wino porzeczkowe jest lepsze niz to to
          niewiadomo co a przy porzeczkach przynajmniej wiem co pije.
          pozdrawiam
          bart
          • docg Re: Sikacz nouveau est arrive! 02.12.04, 01:01
            właśnie obejrzałem program o winie na TVN Style. TPB przekonywał w nim, że
            świadome odcinanie sie od BN to snobizm i w ogóle wielki błąd. Nieważne, że
            pachnie drożdżami i że porzeczkowe lepsze. Jest święto - trzeba pić! :-))
      • Gość: Parker Re: Sikacz nouveau est arrive! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 11:49
        W sumie raz do roku można sie zeszmacić, nawet jeśli jest to trzeci czwartek listopada.
      • winnicacieplice Beaujolais Nouveau z Winnicy Cieplice Zdrój 02.12.04, 07:54
        wiadomo, kolega rozpisuje się nt. jak został wciągnięty- lub nie w reklamę
        miernego napoju orzeźwiającego, bo tak można potraktować ten typ "winka"
        Z plantatorów, którzy obecni są nie od dzisiaj w Polsce spotykamy się, aby
        właśnie zdegustować własne wyroby co roku.
        Dlatego jeśli ktoś chciałby jakieś namiary lub po prostu zobzczyć co tworzy się
        u nas to polecam bardzo od siebie. 0 chemii i nieciekawych posmaczków.
        • amic Pomyślego, winnego nowego roku! 30.12.04, 12:42
          Temat już zwietrzały ale przypadkowe (przy okazji poszukiwań inspiracji na
          najbliższe wieczory) nań trafienie wywołało nostalgiczne wspomnienie
          listopadowego wieczoru w St. Jean przy placu Abesses na Montmartre, gdy sliczna
          dziewczyna śpiewała prawdziwe (sic!) francuskie piosenki, przy akompaniamencie
          akordeonu i wtórze biesiadników raczących się obficie trunkiem,
          który "przypadkowo" nazywał się Beaujolais Nouveau a co nie miało tak naprawdę
          żadnego znaczenia.

          Chyba trzeba odróżnić delektowanie się Winem, będącym celem i pasją (życia...?)
          od picia wina gdzieś, kiedyś, przy jakiejś okazji, którą po latach się
          wspomina.

          I zachwycając się ulubionym ... ... rocznik ... wspominać to czerwone w
          gospodzie pod drzewem w Grecji, to tajemnicze w Tairowskim Instytucie Wina pod
          Odessą, to "ryzowe" ze sliwką pod kaczkę po pekińsku, tą szaloną wyprawę
          samochodem po Dolinie Loary (kierowca nie pije tylko macza usta - finał w
          hotelowym barze ze spotkany na drodze francuzem - nowym kierowcą i
          wybawicielem) nawet jesli przy tym czerwonym Sophia jest rarytasem, to
          tajemnicze przywiezione z honorami do domu przemknęło niezauwazone jako szóste
          któregoś wieczoru, to ryżowe jest ohydnym kompotem (co tak naprawdę wszyscy od
          początku wiedzieli), a z przywiezionych z Doliny Loary dziesięciu butelek sześć
          trzeba było wylać do zlewu.

          I to jest magia wina. I tu nieistotne jest, czy BN jest winem czy napojem
          winopodobnym.

          Pomyślnego, winnego nowego roku!!!
          • winnicacieplice potwierdzenie tezy - reklama czyni dużo !!!! 08.01.05, 22:24
            wynik jest jak najbardziej wiadomy w kierunkowym działaniu na rzecz pomnożenia
            ilości swojej gotówki.
            czyli nie to co pijemy, ale raczej jak do tego podchodzimy.
            ilości wypitych dobrych roczników nieznanych przez nikogo w Grecji czy Mołdawii
            domowych winek w żaden sposób nie pokrywa tego "czegoś" co piją niektórzy
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja