Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Znacie wina ukraińskie, krymskie?

    07.01.05, 19:27
    Mój tata - szanowany przez mnie miłośnik win z "naszej" części Europy i
    Kaukazu bardzo się pozytywnie o krymskich wypowiadał. Jak piłem tylko taniego
    Inkermana i jakkolwiek rewelacyjny nie był, to kosztował na Ukrainie maluśko.
    Na stronie "Świat Wina" Krym umieścili w Azji :). Oprócz tego znalazłem
    jednego importera w Gdańsku - POLKART. Znacie innych?
    No i czy warto w nie wchodzić?

    &
      • panowca Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 08.01.05, 10:24
        zależy co rozumiesz przez "wchodzić" ja przez dłuższy czas handlowałem winami z
        MAssandry dla mnie były śreednie delikatnie mówiąc może słodkie jako
        ciekawostka ale sprzedawały się rewelacyjnie do samego końca - importer w
        końcu padł - nie wiem dlaczego ale te wina sprzedają się rewelacyjnie -
        sentyment?
        Z drugiej strony to jest intrygujące dziesiątki klientów pytaja o wina krymskie
        i gruzińskie jednym tchem kupuja je kartonami a kolejne firmy importujące te
        wina popadały - o co chodzi?
        • donkej Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 11.01.05, 11:06
          Ale gdzie to teraz w Warszawie dostać???
          • sholay Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 11.01.05, 12:40
            W ogóle to dumam nad sprowadzaniem.
            A w szczególe, to widziałem na Niepodległościach, jakieś 30 metrów na południe
            od skrzyżowania z Rakowiecką po wschodniej stronie. Dojazd metrem na Pola
            Mokotowskie. Są chyba ze cztery rodzaje wytrawnych i półwytrawnych po 16 złotych
            za butelkę.
            Jeszcze ich nie kupowałem, więc za jakość nie ręczę.

            &
            • donkej Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 11.01.05, 13:27
              dzięki - sprawdzę tam

              A jeśli chodzi o ich klasę...
              Warunki uprawy winorośli są tam świetne, znana sprawa od czasów starożytno-
              greckich.
              Kiedyś - zwłaszcza jeszcze przed rewolucją Krym miał wina cudowne - zwłaszcza
              taki graf Golicyn bardzo się tu zasłużył, ale w ogóle tam kwitła arystokracja
              itp.
              Potem to się oczywiście bardzo zepsuło w czasach sowieckich, ale od pewnego
              czasu tradycja jest odbudowywana... Ja im kibicuję - mają bardzo duże
              możliwości.
              Tylko, że oni mają jakąś swoją własną klasyfikację, nazewnictwo, informacje na
              etykiecie...
              • docg powiedzmy sobie szczerze 11.01.05, 14:40
                I co z tego, że w okolicach Mołdawii, Gruzji, Krymu (nie potrafię prawidłowo
                nazwać tej części świata, ale wiadomo, o co chodzi) robiono wino od
                starożytności, że mają dobry klimat, że "przed rewolucją" wina krymskie były
                świetne itd. W ciągu ostatnich lat zmieniło się w światowym winiarstwie prawie
                wszystko - od technologii do gustów konsumentów. Jeśli dzisiaj mielibyśmy
                szansę spróbować win "sprzed rewolucji", zapewne już nie uznalibyśmy ich za
                świetne w porównaniu ze średnią europejską. Problem tego regionu leży w tym, że
                producenci nie mają wiedzy, doświadczenia i technologii koniecznych do
                wytwarzania wina na odpowiednim współcześnie poziomie; nie maja też
                wystarczająco dużego wewnętrznego ani zewnętrznego popytu na wina wysokiej
                jakości, żeby w tym kierunku inwestować. Same warunki przyrodnicze to najwyżej
                dobra podstawa, a co na tej podstawie można osiągnąć - przypuszczam, że nie
                dużo więcej, niż osiągnięto przy pomocy obcego kapitału w Domaine Boyar (seria
                Blueridge), co zresztą w porównaniu z obecnymi gruzińsko-mołdawskimi wyrobami
                byłoby i tak ogromnym postępem. Krótko mówiąc sądzę, że na razie nie powinniśmy
                się spodziewać, że trafimy na porządne wino z tamtych okolic.
                • donkej Re: powiedzmy sobie szczerze 11.01.05, 15:19
                  Łoj Łoj mistrzu - snob z Ciebie i nic poza tym.
                  Ty poczytaj najpierw, dowiedz się conieco, potem pisz.

                  A tak na marginesie - temat winny
                  rodzi snobów jak żaden inny

                  :-))))
                  • Gość: docg Re: powiedzmy sobie szczerze IP: 212.160.147.* 11.01.05, 15:33
                    Rozumiem, że Twój post miał być wyrazem dezaprobaty dla moich poglądów na
                    sprawy kaukaskiego winiarstwa. Może Ty miałeś więcej szczęścia i znalazłeś
                    jakieś porządne wino mołdawskie, gruzińskie, czy ukraińskie. Ja próbowałem
                    kilkakrotnie i znalazłem wina co najwyżej "poprawne", do "dobrych" było im
                    daleko. Jeśli znasz jakieś dostępne w Polsce lub w Europie dobre wino (z tym,
                    że może lepiej nie czerwone słodkie) z tamtych okolic, to napisz o nim. I jeśli
                    mogę coś sugerować, to postaraj się nie obrażać nikogo z powodu różnicy
                    poglądów, przynajmniej na tym forum.
                    pozdrawiam
                    • Gość: Jacek-t Re: powiedzmy sobie szczerze IP: *.chello.pl 12.01.05, 05:14
                      A dlaczego nie czerwone słodkie? CZyżby dlatego, że w tej kategorii wina z
                      Krymu czy Gruzji są akurat wysokiej jakości?
                      • Gość: docg dlaczego nie czerwone słodkie IP: 212.160.147.* 12.01.05, 08:24
                        z wielu powodów, między innymi dlatego, że sam nie pijam czerwonych słodkich i
                        trudno byłoby mi je ocenić, poza tym nie chciałbym kupować czegoś, co się
                        nazywa "Porto" czy "Madeira" i zostało wyprodukowane w Gruzji, ponadto wina
                        czerwone słodkie wytwarzane poza najbardziej znanymi regionami stanowią
                        margines rynku winiarskiego, a mam nadzieję, że cała ta dyskusja
                        dotyczyła "normalnych", białych i czerwonych wytrawnych win, a nie tylko
                        czerwonych słodkich.
                        pozdrawiam
                • winoman Re: powiedzmy sobie szczerze - votum separatum 12.01.05, 03:49
                  > W ciągu ostatnich lat zmieniło się w światowym winiarstwie prawie
                  > wszystko - od technologii do gustów konsumentów. Jeśli dzisiaj mielibyśmy
                  > szansę spróbować win "sprzed rewolucji", zapewne już nie uznalibyśmy ich za
                  > świetne w porównaniu ze średnią europejską.

                  Byłbym bardziej wstrzemięźliwy w tych ocenach. W winie cenię przede wszystkim
                  różnorodność. Nie piłem nigdy poważnych win z Ukrainy ani z Mołdawii, ale kilka
                  lat temu miałem okazję próbować niezwykłe saperavi z Gruzji (prywatny import).
                  Biorąc pod uwagę średnią europejską, wino dla większości dzisiejszych
                  konsumentów byłoby pewnie nie do przyjęcia, zapewniam jednak, że należało do
                  najbardziej intrygujących, jakie kiedykolwiek piłem.

                  > Problem tego regionu leży w tym, że
                  > producenci nie mają wiedzy, doświadczenia i technologii koniecznych do
                  > wytwarzania wina na odpowiednim współcześnie poziomie; nie maja też
                  > wystarczająco dużego wewnętrznego ani zewnętrznego popytu na wina wysokiej
                  > jakości, żeby w tym kierunku inwestować. Same warunki przyrodnicze to najwyżej
                  > dobra podstawa, a co na tej podstawie można osiągnąć - przypuszczam, że nie
                  > dużo więcej, niż osiągnięto przy pomocy obcego kapitału w Domaine Boyar (seria
                  > Blueridge), co zresztą w porównaniu z obecnymi gruzińsko-mołdawskimi wyrobami
                  > byłoby i tak ogromnym postępem. Krótko mówiąc sądzę, że na razie nie powinniśmy
                  >
                  > się spodziewać, że trafimy na porządne wino z tamtych okolic.

                  Poruszyłeś bardzo poważny problem, ale pozwolę sobie naświetlić go z innej
                  strony, znów korzystając z przykładu Gruzji. Bez wątpienia jest to kraj o
                  najdłuższej ciągłej historii robienia wina, jeszcze do niedawna dominowała tam
                  tradycyjna technologia, wina fermentowały w dużych amforach zakopanych w ziemi.
                  Poza wspomnianym wcześniej winem czerwonym nie próbowałem nigdy tych win, ale
                  rozmawiałem z ludźmi, którzy są nimi zachwyceni, i to nie tylko z Gruzinami, ale
                  np. z Josko Gravnerem z Friuli, który zaadaptował najstarsze gruzińskie tradycje
                  i robi dziś wina niezwykłe. Otóż Gravner miał łzy w oczach, gdy opowiadał, co
                  się w Gruzji dzieje. Przyszedł kapitał, przyjechali wszystkowiedzący
                  amerykańsko-australijsko-europejscy enologowie, postawili wielkie instalacje ze
                  stali, powyrzucali amfory i zaczęli robić wina do złudzenia przypominające tanie
                  supermarketowe wina z Nowego Świata czy z Langwedocji. Podobno tego wymaga
                  ekonomia, to się sprzedaje, ale czy na pewno tego chcemy? Za kilka lat może nie
                  być już w Gruzji żadnej amfory, nie będzie ludzi, którzy potrafią je robić i
                  potrafią robić w nich wina. A czy Gruzja na tym zyska? Zamiast stać się
                  liderem w pewnym segmencie rynku, stanie na szarym końcu kolejki dostawców do
                  tanich supermarketów. To mówił mi Gravner i ja się z nim zgadzam.

                  Mam jednak nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone i że stare tradycje nie
                  zostaną zapomniane.

                  Pozdrawiam!
                  • Gość: docg Re: powiedzmy sobie szczerze - votum separatum IP: 212.160.147.* 12.01.05, 09:07
                    Winomanie, ależ my mówimy o dwóch różnych sprawach, Ty mówisz, jako hobbysta,
                    że są tam tradycje, stare szczepy, odwieczne techniki, zdumiewające wina -
                    zgoda, ale to wszystko może zainteresować garstkę hobbystów, a jak wiadomo, oni
                    nie kształtują rynku.
                    Ja twierdzę, jako konsument - chociaż tylko na podstawie obserwacji rynku - że
                    oni nie produkują (a przynajmniej nie eksportują) win, które mogłyby odnieść
                    sukces rynkowy, że nie ma perspektyw na to, że wejdę do sklepu z winem i
                    zamiast chianti czy valpolicelli kupię dorównujące im jakościowo i
                    konkurencyjne cenowo wino z Mołdawii. Czerwone słodkie, nawet jeśli
                    rzeczywiście jest dobre, musiałoby się przebić przez konkurencję, a biorąc pod
                    uwagę, jak wielkie inwestycje w technologie i promocję, podparte wieloletnimi
                    tradycjami podtrzymują pozycję Porto w tym segmencie rynku, sądzę, że łatwo nie
                    będzie.
                    Ci goście od amfor jeśli chcą zachować swoje tradycje powinni raczej pomyśleć,
                    jak je pogodzić z wymaganiami rynku i wyciągnąć wnioski z tego, że najbardziej
                    znanym na świecie producentem wina tradycyjną gruzińską metodą jest Josko
                    Gravner :-)
                    pozdrawiam
                  • bartek94 Re: powiedzmy sobie szczerze - votum separatum 12.01.05, 09:44


                    > lat temu miałem okazję próbować niezwykłe saperavi z Gruzji (prywatny
                    import).

                    Moze troche tak z innej beczki ale tez o winie z Gruzji, miale takze okazje pic
                    saperavi tyle ze przywiezione z Moskwy i chociaz warunki wjakim to wino wypilem
                    byly troche bluzniercze bo pilem je na splywie kajakowym ( szczerze to nie
                    wiedzialem co zabieram z piwnicy ) to musze powiedziec ze to wino bylo
                    niesamowite wrecz samo za siebie mowilo i do tego stopnia ze udalo mi sie
                    namowic znajomych do sprobowania a nie bylo to latwe bo sa to zwolennicy piwa i
                    mocniejszych rzeczy ale efekt byl taki ze dlugo po wypiciu wykrecalismy jeszcze
                    butelke:):)

                    pozdrawiam
                    Bart
                  • panowca Re: powiedzmy sobie szczerze - votum separatum 12.01.05, 13:26
                    słyszałem o tych amerykańskich inwestycjach które same sobie łeb ukręcają -
                    rozmawiałem z Rosjaninem, który kontraktuje wino gruzińskie i twierdził on, ze
                    gruzini sprzedają takie ilości wina na rynku rosyjskim, że nie sa szczególnie
                    zainteresowani eksportem do Europy (niktórzy złośliwi mówią że w Rosji
                    sprzedaje się więcej wina gruzińskiego niż produkuję się w Gruzji ale to już
                    inna historia.
                    Przypomnijmy sobię firmę Era , która usiłowała sprzedawać wina gruzińskie w
                    POlsce - ja przynajmniej rzuciłem się na nie łapczywie i ... nie ta cena nie
                    ten smak - na długo się zawiodłem chociaż do dziś pamiętam
                    właśnie "intrygujące" białe wino z teliani, które było gliniasto łupkowe w
                    smaku chętnie bym powtórzył ale nie za 50 zł butelkę.

                    POdsumowując jestem mocno, szczerze i goraco przekonany , że gdzieś tam w
                    Kachetii czy Megrelii sa produkowane świetne gruzińskie wina , które mnie
                    oczarują ale jeszcze nie było dane mi ich spróbować. czego sobie i Wam życze
                    Wasz spamerek
          • sistersofmercy Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 16.04.05, 14:58
            pod wawą w Józefowie, sklep WINNICE KRYMU, koło stavcji Michalin
      • amsti Polkart 11.01.05, 15:42
        o ile dobrze pamiętam wydawał mapy Tatr dostępne np. w Krakowie – w Sklepie
        Podróżnika na Jagiellońskiej

        Przestawili profil, czy ktoś im ukradł nazwę?




        • ducale Re: Polkart a moze Polcard n/t 11.01.05, 15:47


      • sistersofmercy Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 16.04.05, 14:57
        bardzo polecam, pod wawą w Józefowie jest super sklep WINNICE KRYMU, tuż kolo
        stacji Michalin, polecam zwłaszcza wina WINODIEŁ
      • amic Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? 18.04.05, 17:06
        Miałem okazję zwiedzić parę ukraińskich firm - producentów wina w Odessie i
        okolicach. Wszystkie one z dumą odwołują się do przedrewolucyjnych tradycji,
        natomiast rzeczywistość jest szarawa. Takie fabryki jak Francuski Bulwar w
        Odessie czy Odeski Zawod Szampanskich Win (oprócz tzw. "szampanów" robią też
        klasyczne wina)produkują ledwo akceptowalną konfekcję.

        Natomiast bardzo ciekawym miejscem jest Instut Wina im. Tairowa koło Odessy.
        Tairow był Ormianinem który w XIX wieku założył Instytut (który o dziwo
        przetrwał wszystkie zawieruchy dziejowe)w starannie wybranym miejscu - piękny
        południowy stok, na którym do dzisiaj eksperymentalnie uprawiane jest
        kilkanaście szczepów winorośli - zarówno powszechnie znanych jak i lokalnych.
        Degustacja była prawdziwą przyjemnością - co najmniej dwa - chardonnay i czorne
        z lokalnego szczepu, którego nazwy nie pamiętam były naprawdę dobrej klasy.
        Wielkość produkcja jest jednak minimalna.

        Wielkie wrazenie zrobili na mnie ludzie zajmujący sie winem - pełni entuzjamu i
        fachowości.

        Podstawowym jednak problemem w tym regionie (dot. to też i Mołdawii i Krymu)
        jest wg. mnie obok niedoinwestowania branży i problemów z utrzymaniem jakości
        upraw winorośli - zjawisko przeceniania wartości produkowanego wina (podobne
        zjawisko jest szczególnie widoczne w innej branży -produkcji
        lokalnych "koniaków"). Stąd też może problemy importerów którzy stają w obliczu
        trudności z pozycjonowaniem produktu na rynku - jeśli sprzedają go po
        atrakcyjnej cenie to nie są w stanie utrzymać wystarczającej marży, jeśli
        celują w górną pólkę (jak np. przy gruzińskich) to sprzedaż jest niewysoka a
        opinie takie jak można przeczytać powyżej.

        Myślę, że powszechnie dostępne dobre wina ukraińskie to melodia przyszłości. Na
        razie na pewno warto będąc tam szukać miejsc takich jak Tairowka. Miłe
        wspomnienia zagwarantowane (choćby nawet czasami degustowane wino mieściło się
        kategorii "ciekawego eksperymentu")
        • Gość: winersch Re: Znacie wina ukraińskie, krymskie? IP: *.chello.pl 18.04.05, 23:13
          Bardzo ciekawe to co napisałeś. zachęcony tymi uwagami nabyłem dziś wino z
          Krymu i niestety potwierdziła się część Twoich uwag, zwłaszcza o kłopotach z
          jakośćią. Dobre wina stamtąd to rzeczywiście melodia przyszłości. Ponizej moje
          wrażenia z degustacji:
          Degustacja wina ukraińskiego Tavria Izumrodnoje Smaragdowe, wyprodukowane przez
          OAO APF Tavria, Dystrybutor w Polsce:POLKAR s.c. Dystrybutor Winnice Krymu ?,
          Kupione 18 kwietnia 2005 w sklepie Winniczek w Konstancinie.
          Degustacja przeprowadzona w dniu 18 kwietnia 2005, w temperaturze 12 - 14 C
          Klarowność i przejrzystość dobra, połysk raczej słaby, łzy wyraźne ale szybko
          spływające. Kolor bladożółty z lekkim niuansem różu.
          W nosie uderza wyraźny zapach niedojrzałych jabłek, wsparty lekką nutą octu i
          utlenienia. Wyczuć można również silny zapach mokrej tektury. Na etykietce
          napisano: "zintegrowany, subtelny, kwiatowy aromat" cokolwiek by to miało
          znaczyć.
          W ustach czuje się wyraźny smak jabłek, umiarkowaną kwasowość i cukier. W
          ustach pozostaje wyraźny posmak słodziku do herbaty. Równowaga dobra o tyle, że
          wszystko razem robi wrażenie mdłe i bez wyrazu. Po prostu owocowy dosłodzony
          koktajl
          Dystrybutor napisał: pełny, harmonijny, niezwykle lekki smak .
          m
          nota bene jak czytam zawartość alk. 9 - 12% to widzę że coś jest nie tak i
          zawsze się to sprawdza.
          czekając na lepsze wina stamtąd
          pozdrawiam
          winersch GTB
        • Gość: docg dobrze powiedziane IP: 212.160.147.* 19.04.05, 08:46
          amic napisał:
          > Podstawowym jednak problemem w tym regionie (dot. to też i Mołdawii i Krymu)
          > jest (...) zjawisko przeceniania wartości produkowanego wina

    Pełna wersja