Gość: Piotr
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.02.05, 15:30
Koledzy i Koleżanki,
Jestem początkującym sympatykiem wina. Moje pozytywne doświadczenia i
subiektywne odczucia zdominowane są przez degustacje hiszpańskich win z
regionów Rioja (głownie od Marquez de Murieta) oraz Priorat. Przygodę z
winami francuskimi rozpocząłem od regionu południowo-zachodniego (Cahors,
Bergereac) i Doliny Rodanu (Chateaneuf-du-Pape).
Statystycznie rzecz ujmując, więcej mam prób „subiektywnie” pozytywnych niż
nieudanych i rozczarowujących. Jest mi trudno na podstawie tak skromnego
dossier określić mój profil preferencji ale jak dotąd skłaniam się ku winom z
wyraźnym bukietem (najlepiej z „trzecim” nosem) oraz z silnymi nutami
czerwonych owoców. Zdecydowanie czerwone wytrawne, czasami „łagodne” a
czasami „zaczepiające”.
Ostatnio stanąłem w miejscu i nie mam szczęścia do win, które zachowałbym w
pamięci. Jak dotąd (pamiętam o skromnym doświadczeniu) nie
znalazłem „swojego” włoskiego wina.
Chciałbym prosić o wskazówki, w którą stronę stawiać kolejne kroki.
Moje limity to 50 zł dla butelki do codziennego spożycia i 120 zł dla
odświętnych degustacji.
Pozdrawiam
Piotr