adalberto3
20.06.05, 21:53
"Podano śledzia a la Wałęsa i śledzia a la Kwaśniewski, a do tego wino
Monsignore ks. prałata Henryka Jankowskiego. Na imieniny Lecha i Danuty
Wałęsów przyszło kilkuset gości." - tyle notatka z "Rzeczpospolitej"
- ci goście mają jakieś dziwne gusta. Jeszcze nie słyszałem by na tego typu
wystawnym przyjęciu do śledzia pito wino. W ostateczności do śledzia można
pić dobry rocznik Rieslinga z nadreńskiego Rheingau. Wino ks. Jankowskiego
chyba nie spełnia tego warunku. A może dziennikarze "Wybiórczej" wymagają
odpowiedniego kulinarnego szkolenia.