Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      nałęczów

    15.08.05, 16:05
    Pierwszy raz widzę żeby festiwal na którym miało być tyle sław nie był
    nigdzie reklamowany, żadnych plakatów, ulotek, reklam. Odnoszę wrażenie, że
    organizowanie imprezy o wydawałoby się z portalu, o krajowym a nawet
    światowym zasięgu powinno być zorganizowane przynajmniej na podstawowym
    poziomie. Takiego niestety trudno szukać było w Nałęczowie. Stoisko handlowe
    zorganizowane a'la dystrybutor win prezentujący swe produkty w sieci
    supermarketów. Zainteresowanie minimalne. Myślę, że z powodu braku reklamy
    (co jak wiemy jest podstawą handlu). Do piwnicy nie mogłem dotrzeć, gdyż pod
    wymienionym adresem mieścił się prywatny dom, bez jakiejkolwiek informacji
    czy szyldu. To wszystko powoduje, że o organizatorach powyższej imprezy
    należy myśleć jak o oszustach i naciągaczach, a jeśli nimi nie są to muszą
    być zwykłymi małomiasteczkowymi dyletantami, którym wydaje się, że świat
    zatrzymał sie w miejscu a inforamcja w internecie na portalu gazetowym i
    połączenie tej informacji z instytucjami jak SPA Nałęczów jest wystarczające
    do odniesienia sukcesu swego przedsięwzięcia. Swoją drogą dziwię się SPA, że
    dopuściło do siebie taką antyreklamę.
      • Gość: Sani Re: nałęczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 00:04
        A ja myśle że obrażasz teraz ludzi. Świetne wina. Kapitalna piwnica,co prawda
        część ,ale niewielka jest w stadium przebudowy.Co do reklamy wina, miej
        pretensje do ustawodawców z sejmu i senatu, a nie do nich.64 rodzaje wina z
        Ameryki Płd w stylu daj Boże abyśmy w Europie mieli takie wina.Najlepszym
        przykładem tego jest to, że wiele osób prosiło aby trawało to do końca tego
        tygodnia,choćby w ułamku tego co tam było przez weekend. Szyldu to fakt nie
        było, bo jak sie dowiedziałem, a też szukałem został zabrany na festiwal, a
        poza tym na tym samym terenie jest sklep o nazwie sklepik i tam też są wina z
        tej piwnicy a leżą w lodówce specjalistycznej. W sklepiku jest tylko niewielka
        wystawka.Wystarczyło zapytać starszą Panią która sprzedaje w tym sklepie,mamę
        Pani Izabeli o piwnice z winami,a zaprowadziła by Cię 10 metrów dalej na tej
        samej posesji. Czytam z paraganu z kasy fiskalnej nazwe firmy i jest taka
        sama jak podają na www czy gdzie tam chcesz.Jade na Amerykę i Australię,a wy
        róbcie co chcecie.
        P.S Kupiłem skrzynkę mieszanki Montesa i parę butelek Titareli i jestem hwacit.
        • sanik Re: nałęczów 16.08.05, 00:53
          Poprawka,szyld został zabrany na festiwal, bo mieli dość ludzi w tym stylu, co
          powyżej.Mówił mi menager Spa że otrzymywali e-maile w stylu o nauczycieleczce
          która otworzyła firemkę,A jeżeli już, to idv rozkręciła tą imprezą część
          klubową spa a nie odwrotnie.
          Zastrzegłem sobie nick jako sanik,ale moja jest poprzednia wiadomość.Ddajcie
          ludziom spokój bo odwalili kawał solidnej roboty. Nie piszcie głupot bo sami
          sie ośmieszcie.Wybacz kolego,widziałem tam konkurs, gdzie facet rozlewa ludziom
          wino i 9 z 10 osób wino określa w skali od 1 do 10 na srednią 9, i to wiele
          rodzaji wina.Dajcie im spokój, bo robią to dla nas.Naprawdę wiele osób obraziło
          tu Panią Ize i wspólpracujących z nią ludzi.pisze tu pierwszy raz i
          ostatni.Szkoda mi jest czasu, na czytanie waszych obraźliwych i złośliwych
          wiadomości. Zazdrość i tyle.
          Żegnam wraz ze swoją rodziną te forum.
          Pani Izo nie wiem czy Pani to kiedy kolwiek przeczyta,Mam nadzieję że tak.
          Dziekuje wraz z żoną i córką za chwile spędzone w ten wekend i za cudowne wina
          które sprowadziła Pani na tą część festiwalu,które mogliśmy kupić, za wspaniałe
          prezentacje win prowadzonych przez tych dwóch Panów, za wspaniałe
          degustacje.Przede wszystkim za serdeczność i podejście do ludzi.Było tam wiele
          braw dla Pani zawodowców od wina, te brawa, są dla Pani.Chciałem tylko zapytac
          o jedno,kim jest ten Pan który po 15 sekundach rozmowy podczas tzw. konkursu
          małżeństw potrafił zawsze idealnie dobrać dla nich wino,jak on to robi.Może
          Pani kiedyś tu odpowie i zamknie tu nie którym ich buźki na zawsze.
          Pozdrawiamy
          • Gość: docg Re: nałęczów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 01:21
            sanik napisał:
            > Dziekuje (...) za wspaniałe
            > prezentacje win prowadzonych przez tych dwóch Panów...

            • Gość: paero123 Re: nałęczów IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 16.08.05, 11:10
              Stawiam raczej na Panów Parkera i Johnsona. Ewentualnie na Anatola Banana.
          • Gość: Cieć Władyka Mira Re: nałęczów IP: *.anon-online.org 16.08.05, 08:40
            sanik napisał:

            > Mówił mi menager Spa że otrzymywali e-maile w stylu o nauczycieleczce
            > która otworzyła firemkę,

            Skąd o tym wiesz ???
            Wszystkim gościom rozpowiadają takie tajemnice służbowe ???
            O tym jaką to korespondencję otrzymują .

            > Zastrzegłem sobie nick jako sanik,

            NIGDY nie było tego nicka na forum Gazeta.pl .
            Założyłeś go przed chwilą aby podzielić się wrażeniami z tej pożałowania
            godnej "imprezki" :)

            Jak nam miło !!!

            NIGDY nie zaglądałeś na to forum a tu naraz cudem dowiedziałeś się, że akurat
            TU należy pisać o tej żałosnej "imprezce" i postanowiłeś nawet założyć sobie
            konto, żeby napisać nam o tym.

            > Ddajcie
            > ludziom spokój bo odwalili kawał solidnej roboty. Nie piszcie głupot bo sami
            > sie ośmieszcie.

            Śmieszna jest ta pani IZA co ma chorobliwą już megalomanię :(

            >Wybacz kolego,widziałem tam konkurs, gdzie facet rozlewa ludziom
            >wino i 9 z 10 osób wino określa w skali od 1 do 10 na srednią 9, i to wiele
            > rodzaji wina.

            Jak jak ??? Jeszcze raz proszę powtórzyć ! O co chodzi z tym konkursem ???
            To jakaś gramatyka zdania nie polska :(

            > Dajcie im spokój, bo robią to dla nas.

            NIE ŻYCZĘ sobie wypowiedzi w moim imieniu !!!

            Nie dla mnie ta pani IZA pisze te bzdury na tym forum !!!
            Nie dla mnie ten "sklepik z winami" w Nałęczowie !!!

            > pisze tu pierwszy raz i
            > ostatni.

            Mam nadzieję, że to OSTATNIE wspomnienie o żałosnej działalności pani IZY :)

            > Szkoda mi jest czasu, na czytanie waszych obraźliwych i złośliwych
            > wiadomości.

            A to o Ciebie chodzi ??? =:O

            > Zazdrość i tyle.

            GŁUPOTY raczej się nie zazdrości :)

            > Żegnam wraz ze swoją rodziną te forum.

            " Good bye my love Good bye ! "

            > Pani Izo nie wiem czy Pani to kiedy kolwiek przeczyta,

            Już czyta !
            Każdy przecież czyta to co SAM pisze :)))

            > ..kim jest ten Pan który po 15 sekundach rozmowy podczas tzw. konkursu
            > małżeństw potrafił zawsze idealnie dobrać dla nich wino,jak on to robi.

            Co robi ??? W balona robi wczasowiczów z Nałęczowa ???

            > Może
            > Pani kiedyś tu odpowie

            NIE !!! NIE !!! NIE !!!

            NIE CHCEMY ZNOWU TEGO STEKU BZDUR !!!

            > i zamknie tu nie którym ich buźki na zawsze.

            Lepiej by zrobiła jakby się sama ZAMKNĘŁA :)

        • Gość: SANI Tariusz ;-) Re: nałęczów IP: *.anon-online.org 16.08.05, 08:07
          Gość portalu: Sani napisał(a):

          > A ja myśle że obrażasz teraz ludzi.

          Kogo ? Nabitych w butelkę uczestników ???

          > Szyldu to fakt nie
          > było, bo jak sie dowiedziałem, a też szukałem został zabrany na festiwal,

          Każda porządna firma ma tylko JEDEN szyld..."przechodni" :)


          > poza tym na tym samym terenie jest sklep o nazwie sklepik

          Nazwa "firmy" IDV brzmi "sklepik z winami".

          > Wystarczyło zapytać starszą Panią która sprzedaje w tym sklepie,mamę
          > Pani Izabeli

          Czyli Zarząd "firmy" IDV to już DWIE osoby :)

          > Czytam z paraganu z kasy fiskalnej

          "Sklepik z winami" musi mieć kasę fiskalną - tak jak KAŻDY sprzedawca warzyw na
          targu czy punkt skupu złomu - to oczywiste :)

          > nazwe firmy i jest taka sama jak podają na www

          A jaką nazwę podają na tej dziecinnej stronie www ???

          > Jade na Amerykę i Australię,a wy róbcie co chcecie.

          Ja już jestem...w Niemczech :)))

        • sstar Re: nałęczów 16.08.05, 10:23
          Gość portalu: Sani napisał(a):


          > P.S Kupiłem skrzynkę mieszanki Montesa i parę butelek Titareli i jestem hwacit.

          nie przejmuj sie i napisz jakie to wina w tej mieszance byly i ile kosztowaly?
          ja nawet kupilem kiedys jedno wino Montesa - ale jak jeszcze byly one w ofercie
          Sommeliera, teraz na www Sommeliera Montes jeszcze widnieje ale win juz nie
          widac? moze teraz dzieki IDV bedzie Alpha Syrah kosztowalo 50zl zamiast 90zl?

          pzdr
          star
          • Gość: Krzyś Re: nałęczów IP: *.acn.waw.pl 16.08.05, 17:38
            Sommelier w dalszym ciągu ma wina Montesa w swojej ofercie. I tyle...
            • sstar Re: nałęczów 16.08.05, 22:51
              Gość portalu: Krzyś napisał(a):

              > Sommelier w dalszym ciągu ma wina Montesa w swojej ofercie. I tyle...

              szkoda, ze na www tego jednak nie widac:-(

              pzdr
              star
              • Gość: Krzyś Re: nałęczów IP: 80.50.250.* 17.08.05, 14:49
                Wejdź proszę na www.sommelier.com.pl , kliknij "oferta" i kliknij Chile.
                Przeciągnij stronę w dół. Montes jest zaraz po Estampie. Pozdrawiam:)
        • Gość: ewas Re: nałęczów IP: 62.102.33.* 17.08.05, 10:55
          Droga czy też Drogi Sani,

          ja byłam w tym sklepiku i pisanie o "specjalistycznej lodówce" jest zwykła
          nieprzyzwoitością, nie będę dementowała reszty, bo "żal prostych słów".

          Byłam także na tym tzw. festiwalu i niczego więcej nie napiszę...

          Miło czasem wznieść się i przedstawiać rzeczy takimi, jakimi są...
          • salceson.brunszwicki Re: nałęczów 17.08.05, 16:32

            Gość portalu: ewas napisał(a):

            > Droga czy też Drogi Sani,
            >
            > ja byłam w tym sklepiku i pisanie o "specjalistycznej lodówce" jest zwykła
            > nieprzyzwoitością, nie będę dementowała reszty, bo "żal prostych słów".
            >
            > Byłam także na tym tzw. festiwalu i niczego więcej nie napiszę...
            >
            > Miło czasem wznieść się i przedstawiać rzeczy takimi, jakimi są...


            NARESZCIE (!!!) jakaś PRAWDZIWA ocena "nałęczowskiej imprezki" :)

            DZIĘKUJĘ Ci [ ewas ] !!!

            Tego mi brakowało - SZCZEREJ PRAWDY :)

      • Gość: bromba Re: nałęczów IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.08.05, 17:13
        ok. mam wreszcie chwilkę, to całkowicie obiektywnie opiszę moją sobotnią
        wyprawę do Nałęczowa.

        Pojawiem się tam (w właścicie pojawiliśmy się z ewas) w sobotę o 11.00, a zatem
        dokładnie na starcie "festivalu". Wchodzimy do Atrium (taki fajny budyneczek, w
        którym miał się "festival" odbywać), przed którym, podobnie jaki i przed
        wejściem do samego parku zdrojowego, brak jakichkolwiek plakatów, ulotek itp. W
        środku 2 lub 3 osoby miotają się między kilkunastoma kartonami z winem i
        kilkudziesięcioma już rozstawionymi kieliszkami. Pytamy kiedy początek. Obsługa
        przeprasza i prosi o cierpliwość - "drobne nieplanowane opóźnienie". OK
        myślimy, damy im jednak szansę i idziemy na krótki spacerek. Po 30 minutach
        wracamy i wygląda na to, że jesteśmy pierwszymi gośćmi (jeśli nie liczyć kilku
        staruszek-kuracjuszek przy stolikach na zewnątrz Atrium). Ewas zbiera się na
        odwagę (ja już wtedy węszyłem wstrętną prowokację) i idzie na pierwszy ogień.
        Okazuje się, że zero jakiegokolwiek profesjonalizmu. Można sobie kupić
        kieliszeczek, lub nawet butelkę (regał pełen Gatto Nero nie nastraja
        optymistycznie), ale wszystko w ciemno i po mało okazyjnych cenach. Jak na
        festival wina to wybór kiepski i raczej dolna półka. Odnosz e wrażenie, że
        grupą docelową miają być rzeczone staruszki-kuracjuszki.Ewas winko wypija i
        zażenowani wychodzimy. Przy wejściu obsługa "festivalu" (nie zdobędę się na
        żadne profesjonalne ich określenie) usilnie domaga się potwierdzenia, jakie
        wspaniałe wino ewas podali.

        Myślimy sobie, że jak już tu jesteśmy, to podejdziemy na Armatniej Góry 14,
        zobaczymy te słynne na całą Polskę profesjonalne piwnice i przetestujemy je
        kuując jakąś buteleczkę lub dwie. Jeździmy, chodzimy i nic. Jest budynek przy
        Armatniej Góry 14, ale to zwykły dom jednorodzinny bez szyldu i wejścia dla
        klienteli. Nic nie wskazuje, że wewnątrz mogą byc jakiekolwiek piwnice -
        oczywiście poza tymi z półkami pełnymi kompotu z truskawek (może będzie z niego
        kiedyś jakiś napój alkoholowy), kiszonych ogórków i suszących się gaci. Ale,
        ale, przed domem, od strony ulicy znajduje się jakaś budka. Gdy podchodzimy
        bliżej okazuje się, że to mały drewniany sklepik z artykułami spożywczymi
        (jakby przeniesiony z małej bieszczadzkiej wioski - takie mydło i powidło,
        brakuje tylko napisu "artykuły spożywczo - przemysłowe"; swoją drogą to jak
        takie cudo uchowało się w miejscowości uzdrowiskowej?). W środku tak jak
        myśleliśmy. Na półkach makaron, mąka, musztarda, chipsy i takie tam różne. Obok
        jest alkohol - Dorato, Sophia itp. Za ladą babina jak ze sklepu GS. Biały (był
        kiedyś) fartuch i czepiec. Ale jaja. Na pytanie, gdzie tu są jakieś piwnice z
        winem, chwila zastanowienia i nagle olśnienie. W tym domu za jej plecami są
        jakieś piwnice, ale czy jest tam wino. Pytamy więc wprost - o "festival". Acha,
        trzeba było tak od razu. Jest festival, ale ona nic nie wie, a tak wogóle to to
        dopiero początek i przyjedźmy za tydzień (nieźle jak na 2 lata przygotowań).
        Odwracamy się i wyjeżdżamy.

        To wszystko. DZIĘKUJĘ ORGANIZATOROM, A ZWŁASZCZA PANI IZABELI DANIEL!!!!
        Powinniście mi zwrócić pieniądze za paliwo. A mogłem posłuchać Salcesonu
        Brunszwickiego. Przepraszam Salceson, że na początku źle odebrałem Twoje
        malkontenctwo i narzekania. Na pohybel (a może "pochybel") IDV i wszystkim
        innych pseudo importerom i sprzedawcom wina psującym krew winomanom (czy tez
        winolubom - swoją drogą co za idiotyczny wyraz "winolubom"). nigdy więcej nie
        dam się im już nabrać.
        • Gość: paero123 Re: nałęczów IP: *.compi.net.pl / *.crowley.pl 17.08.05, 17:39
          Ale za tydzień będziecie? ;-)))
          Pierwsze koty za płoty!? :-D
          Czy nie pomyliles Parkera Jr. z ktoryms z kuracjuszy?
          A te wina z Argentyny, ktore tak urzekly Juniora?

          Dużo pytań ale licze, ze na ostatnie Jr. odpowie, skoro przez weekend nauczyl
          sie jez.polskiego :-). A niech tam, jak napisze po angielsku to moze walnę
          tłumaczenie? :-)
          • Gość: bromba Re: nałęczów IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 17.08.05, 17:48

            > Ale za tydzień będziecie? ;-)))
            Nie będziemy - chociaż może wezmę ich na przeczekanie???

            > Pierwsze koty za płoty!? :-D
            Masz na myśli oczywiście pierwsze czarne koty (Gatto Nero)

            > Czy nie pomyliles Parkera Jr. z ktoryms z kuracjuszy?
            Może ta wąsata Pani sprzed wejścia to Jr?

            > A te wina z Argentyny, ktore tak urzekly Juniora?
            Podejrzewam, że na Armatniej Góry 14 kupił sobie Dorato - ciągle te bordoxy i
            bordoksy, chciał podegustować regionalne trunki, a "Vina" nie było
            • paero123 Re: nałęczów 17.08.05, 18:26
              Gość portalu: bromba napisał(a):
              > > Ale za tydzień będziecie? ;-)))
              > Nie będziemy - chociaż może wezmę ich na przeczekanie???

              Dobra myśl. Proponuję strajk okupacyjny SPA Nałęczów tudzież przykucie się
              łańcuchem do furtki przy ul.Armatnia Góra 14 :-)

              > > Pierwsze koty za płoty!? :-D
              > Masz na myśli oczywiście pierwsze czarne koty (Gatto Nero)

              Tak, to wymowna symbolika.

              > Może ta wąsata Pani sprzed wejścia to Jr?

              Ta wąsata z chrustem? Wątpię. Jr prawdopodobnie wchodził wejsciem dla VIPów nr
              3 aby uniknać tłumów gości a szczególnie kuracjuszek, ktore mogłyby porwac na
              nim odzienie, bo podobno przypomina im Julio Iglesiasa. Tak wykazała sonda
              uliczna przeprowadzona przez PBS w uzdrowisku, gdzie pokazywano im zdjecie RPJr
              (www.erobertparker.com/images/RPO/parkerpic1.jpg) Jako nr.2 panie
              rozpoznaly w nim Davida Gilmour'a z Pink Floyd! Wg sondy 85% badanych udało się
              na Festival aby zobaczyc Julio na zywo!

              > > A te wina z Argentyny, ktore tak urzekly Juniora?
              > Podejrzewam, że na Armatniej Góry 14 kupił sobie Dorato - ciągle te bordoxy i
              > bordoksy, chciał podegustować regionalne trunki, a "Vina" nie było

              Wieść niesie, ze wcale nie kupił tego Dorato a wygrał całą skrzynkę w konkursie
              przetaczania beczek! To było pół godziny po tym jak opuściliście Festival!
              Trzeba było cierpliwie poczekać! :-)
        • salceson.brunszwicki Re: nałęczów 17.08.05, 20:14

          Gość portalu: bromba napisał(a):

          >A mogłem posłuchać Salcesonu
          >Brunszwickiego.

          Miód na moje serce :)

          > Przepraszam Salceson, że na początku źle odebrałem Twoje
          malkontenctwo i narzekania.

          Nie ma za co :)

          > Na pohybel (a może "pochybel") IDV i wszystkim
          > innych pseudo importerom i sprzedawcom wina psującym krew winomanom (czy tez
          winolubom - swoją drogą co za idiotyczny wyraz "winolubom")

          NA POHYBEL !!!

          > nigdy więcej nie dam się im już nabrać.

          Beze mnie ??? ;)
        • Gość: żona_Santosa Re: Kłamiesz Bromba... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 01:58
          Kłamiesz Bromba, beszczelnie kłamiesz... to wszystko. Zacznij pić wodę zamiast
          wina , jeśli Montesa 11 win , Titareli 11 win, Pisano 7 win i jeszcze wiele
          innych nazywasz winami z dolnej półki. Jesli piwnice z podłogą z dębu
          francuskiego, scianami w kamienia wapiennego i tysiącami win nazywasz kiczem,
          jeśli nazywasz starszą kobiete,Pełna serdeczności i usmiechu, mame Pani Izy tak
          jak nazywasz, to poprostu trzebe Cie nauczyć kultury. Więc jeszcze raz Ci
          powiem kłamiesz beszczczelnie kłamiesz.Byłam tam trzy dni.Kłamiesz w sprawie
          degustacji, kłamiesz o somelierach i enologach którzy to obsługawali,i kłamiesz
          o piwnicy. Tak, polscy kretyni murarze i stolarze zawalili im terminy, sa
          jeszcze w trakcie zakańczania budowy wejścia i sali wystawienniczej, drobnych
          poprawek po koniecznej przebudowie w piwnicach, ale to wszystko. Byłam kupiłam
          i co jeszcze Ci powiem, ludzie prosili, aby przedłużyli ten weekend do tego
          piątku i zrobili to. Jedźcie tam, a sami zobaczycie.Bromba kłamiesz. Pamietam
          tam blondyne biegającą po Atrium jkąs stomatolog czy iiny wynalazek która
          poprostu osmieszyli ludzie prezentujacy wina, Uwazaj kolego aby Ciebie nie
          osmieszyli pewnego dnia. Nie moge juz patrzeć na to forum jak i mój mąż nie
          może czytać tych bzdur, więc docg nie czekaj na list od znajomego. Boże ludzie
          jak wy sie ośmieszacie.
          • salceson.brunszwicki Re: Piszesz PRAWDĘ Bromba ! ! ! 18.08.05, 07:28

            Gość portalu: żona_Santosa napisał(a):

            I KTO jeszcze z "rodziny" santosa ???

            Teściowa, synowie i pies - też będą tu pisali ???

            > Kłamiesz Bromba, beszczelnie kłamiesz... to wszystko.

            A rozpoczynajacy ten wątek [bagsi] też kłamie ??? :)

            Jego opinia też jest NEGATYWNA o tej "imprezce" - czyżby wszyscy negatywnie
            oceniający "imprezkę" naraz zmówili się =:O

            Czy mam wierzyć opinii [sanik], który jak słusznie zauważył [Gość: Cieć Władyka
            Mira ]:

            > NIGDY nie było tego nicka na forum Gazeta.pl .
            > Założyłeś go przed chwilą aby podzielić się wrażeniami z tej pożałowania
            > godnej "imprezki" :)

            Kto tu jest bardziej wiarygodny ???

            Ten co jest stałym uczestnikiem tego forum czy wymyślony przed chwilą nick ???

          • Gość: docg Re: Kłamiesz Bromba... IP: 212.160.147.* 18.08.05, 08:50
            Gość portalu: żona_Santosa napisał:
            > o piwnicy. Tak, polscy kretyni murarze i stolarze zawalili im terminy...

            • nachlany.sommelier Re: Kto kłamie ??? Bromba...prawdę Ci powiada ! ! 18.08.05, 09:31
              Gość portalu: docg napisał(a):

              > p.s. mam nadzieję że ci "kretyni murarze i stolarze" przeczytaja kiedyś ten
              > post i będzie im równie miło jak mamie pani Izy, która została określona jako
              > babina z GS-u w brudnym fartuchu.

              Przeczytałem i...podpisuję się pod tą błyskotliwą uwagą OBIEMA RĘKAMI !!!

          • Gość: bromba Re: Kłamiesz Bromba... IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.08.05, 15:49


            a ten Santos zalewający się łazami i jego żona to kto zacz? Czyżby pracownicy
            Pani Izabeli Daniel?

            Ostrożniej z tym "bezczelnie kłamiesz Boromba" proszę. To ja zostałem oszukany.
            A tak liczyłem na Pudziana, że o Juniorze nie wspomnę.

            Jedyne co napisałem, to że między godziną 11.00 i 12.00 w sobotę wina były
            jakie były, Pani w budce przy Armatniej Góry 14 plątała się w zeznaniach
            zachwalając mi polskie wina (i wskazując palcem na Dorato) i informując, że
            piwnice są w budowie. Nie wykluczam, iż o godzi 12.15 - kiedy Ty zapewne się
            pojawiłaś lekko spóźniona - wszystko uległo zmianie. Pojawiły się inne wina i
            fachowa obsługa, Panią w budce poinformowano, że trwa "festival", a piwnice
            zostały ukończone i udostępnione klientom. Nawet Pan Kondrat, Junior i Pudzian
            przyjechali razem Syreną Bosto.

            PS. Nigdy nie pisałem, że Pani w budce była niemiła.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja