Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALAZKI

    07.11.05, 19:18
    10 minut temu zakończyłem czytać artykuł w najnowszym Newsweek Polska
    tytuł „Poprawianie winogron” 66 strona. Zadałem sobie pytania. Oto kilka z
    nich: czy pewnego dnia pijąc wino stwierdzimy, że było za mało intensywne,
    więc trzeba dodać jeszcze jedną tabletkę Cabernet do szklanki wody, albo, to,
    który rocznik dzisiaj piłeś, a w odpowiedzi usłyszymy 2010, ale ten drugi
    producent produkuje lepsze tabletki. To tylko oczywiście przenośnia,
    przynajmniej mam takĄ nadzieje, że zawsze to pozostanie przenośnią., Na pewno
    narzuca się tylko jedno stwierdzenie. Europo zacznij się bronić i przede
    wszystkim myśleć.
    Ciekaw jestem, jakie będą Wasze odczucia po przeczytaniu tego artykułu.
    Pozdrawiam
      • Gość: docg Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 17:49
        isabelle.daniel.vins napisała:
        > Ciekaw jestem, jakie będą Wasze odczucia po przeczytaniu tego artykułu.

        • orka Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 09.11.05, 12:57
          > Chciałbym tylko wiedzieć, jak wygląda "zakręcany kapsel, którego wino nie
          > dotyka" :-)
          > pozdrawiam
          Nie ma sie co oburzac. Ten artykuł wbrew pozorom bazuje na bardzo dobrej
          znajomosci tematu. Kapsel , który nie dotyka wina, to VINO-LOk wykorzystujący
          idee glass on glass.Inna metodą uzywana od lat pzrez Ozi to Stelvin, dla
          którego akceptacja w świecie smakoszy bardzo szybko rośnie.Uzywanie Vino-Lok
          daje mozliwosc pozycjonowania na rynku jako wino "ręcznie robione" bo godzinowa
          efektywnośc zamykania butelek jest duzo niższa niż mechanicznej korkownicy i
          zblizona do tego co mozna uzyskać prze "handcraft".
          Pozdro
          • giorgio_primo Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 09.11.05, 13:05
            orka napisała:

            > > Chciałbym tylko wiedzieć, jak wygląda "zakręcany kapsel, którego wino nie
            >
            > > dotyka" :-)
            > > pozdrawiam
            > Nie ma sie co oburzac. Ten artykuł wbrew pozorom bazuje na bardzo dobrej
            > znajomosci tematu. Kapsel , który nie dotyka wina, to VINO-LOk wykorzystujący
            > idee glass on glass.

            Pomijając marketingowe dyrdymały, to proszę mnie oświecić jak można zamknąć
            butelkę czymś co "nie dotyka wina"?

            Mam pewne wyobrażenie o tym jakby to mogło wyglądać ale nie wydaje mi się żeby
            technologia miniaturowego "pola siłowego" utryzmującego wino w butelce bez
            jego "dotykania" wykroczyła poza niskobudżetowe seriale SF z lat 60-tych i 70-
            tych.

            Orzeł I do Bazy Księżycowej Alfa:
            - Tu Komador Koenig. Droga Doktor Rusell, proszę uwolnić plazmowym trybuszonem
            moje ulubione wino, podchodzimy do lądowania a powinno chwilę "poodychać".

            ;-)))
            • orka Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 09.11.05, 13:14
              zobacz tutaj:
              www.vino-lok.de/inhalt.htm
              Idea wcale nie jest zła.
              • Gość: docg Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: 212.160.147.* 09.11.05, 13:28
                ale tam była mowa o zakręcanym kapslu, a nie szklanym korku
              • giorgio_primo Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 09.11.05, 13:28
                orka napisała:

                > zobacz tutaj:
                > www.vino-lok.de/inhalt.htm
                > Idea wcale nie jest zła.

                Znam to. Ale mocno "dotyka" jednak.
      • isabelle.daniel.vins Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 09.11.05, 20:56
        Wy piszecie o korkach, mi bardziej chodziło o ingerecje nauki w "poprawianie"
        czegoś do czego nie powinni dotykać się zwłaszcza chemicy. Korki korkami,ale
        reszta...poprostu chciałbym poczuc w winie pieprz, ziemie, i inne,a nie chemię.
        Nie wiem jak Wy,ale ja naprawde czuje czasami podczas takich czy innych
        degustacji jakieś dziwne posmaki i zapachy.Mówiąc szczerze chcemy ,jak sie
        obrobimy z tymi naszymi pomysłami,stworzyć ogólno europejskie spotkanie ludzi
        związanych z winem,jego sprzedażą, importem, piszących na jego temat, itp.aby
        wsolnie porozmawiać jak to wszystko co nieco uzdrowić i aby było normalniej.
        Czy nam się to uda, tego nie wiem, ale wiem napewno przerażają mnie pseudo
        producenci wina wchodzący na europejski rynek ze swoimi świnstewkami które
        nazywają winami. Jestem często świadkiem różnych eksperymentów na winie które
        poprostu sugerują w mojej głowie takie pytanie. Po co poprawiać coś z czym
        natura radzi sobie najlepiej? Czy nie wystarczy że prostuje się banany, albo
        wymyśla się nowe genetycznie smaki jabłek, cholera zjadł bym kosztele,albo
        lancberską,albo malinowe tylko gdzie kupić. Nie chciał bym kiedys zadać sobie w
        podobny sposób pytania, gdzie kupić dobre Brunello, Chianti, Burgunda, itp, a
        nie ich chemiczne mutanty. Może kiedyś odważymy się zrobić degustacje
        niektórych winek przywożonych z... ale niech to tylko zostanie jako może...
        Pozdrawiam
        • orka Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 10.11.05, 14:12
          Proszę nie mitologizowac wina. Nie święci garnki lepia, nie święci je robią.
          Wydaje mi sie, ze porównanie z jabłakmi jest wybitnie trafione. Produkty jakie
          dzisiaj powstają, są odpowiedzią na gust potencjalnego nabywcy. Ludzie tylko
          głośno muwią o kosztelach i bospopach, ale w praktyce w sklepie rozchodzą sie
          tylko te nowe gatunki , sztucznie wyklonowane, jak kiku,pinova, gala czy jabłko
          nr delicius. Tak samo jest z winem. Lobby winiarskie głosno krzyczy, ze
          tradycja, terror terenu i pochodzenia, tradycyjność procedur itp. A w praktyce
          tylko marzy o zmianie przepisów unijnych, aby móc robic wina składankowe (
          dyskutowany w Niemczech Baukastenweinsystem), dodawać płynnej taniny, albo
          chipsowac wina. prosze zauważyc, że tam gdzie istnieje margines prawny, ci
          starzy "szlachetni" winiarze nie bronia sie prawie wcale przed zmianami. Prosze
          porównac takie kraje jak Niemcy, Austria , które pzrez wieki były ostojami
          białego tradycyjnego wina, bastionem veltinera i reslinga. A dzisiaj? Dlatego
          że konsumenci kojarzą picie wina z romantyka wina czerwonego i smakiem win
          wakacyjnych krajów śródziemnomorskich- w tych własnie krajach sztucznie i na
          siłe produkuje sie "mocnozbudowane" wina czerwone ( Regent , Acolon.
          St.Laurent) żeby wyjśc naprzeciw temu co chce klient. Na terenach wybitnie
          nadających sie na winnice białego wina, masowo sadzis się czerwone. Czemu? Bo
          KLIENT TAK CHCE!
          Wiec nie opowiadajmy, ze "uporządkujemy" lub zrobimy jeszcze jedną kampanię ,
          aby kupowac te tradycyjne.Klienci chcą win aromatycznych, mieszczących się w
          przedziale 6-8 Euro i cięzkich oraz wolnych od wszelkich nawet najmniejszych
          niuansów ( ziemia, "pot koński", "mysich migdałów"). Takie wymagania można
          spełnic jedynie pzrez wytwarzanie win zindustrializowanych. Francuzi i Włosi
          najgłośniej wrzeszczą o zarazie z RPA, SA, CL,USA ale sami gdzieś już dawno
          rzucili w kąt winifikatory z mechanicznym nurkiem, tylko bezczelnie podłaczają
          butlę z gazem przemysłowym, która przewraca miazgę ( umwalzungverfahren).
          Według danych producentów winifikatorów 98 % Francuzów i Włochów zapomniało juz
          o tym cogodzinnym mieszaniu miazgi siłą fizyczna, jak to było 15 lat temu.
          Więc chyba czas przestać szerzyć tutaj oskurantyzm, albo demonizowac terroi.
          Wino bedzie takie, jak konsument bedzie chciał. a konsument ma w nosie
          zapyziałość europejskich producentów i zamiast tego woli zwykły, pzryzwoity
          produkt, poprawnie skonstuowany nawet pzrez dobry software.
          • winoman Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 10.11.05, 16:17
            Na szczęście nie ma jednego konsumenta wina, tak jak nie ma jednego konsumenta
            jabłek. Gdy mogę, kupuję kosztele, gdy mogę, piję wino z wyraźną mineralnością,
            przenikliwą kwasowością, z aromatami smoły, migdałów (nie wiem, czy są mysie),
            szukam win odmiennych, a nie wciąż takich samych. Są wina dla ludzi, którzy
            chcą mieć w kieliszku wciąż to samo, są na szczęście i takie dla tych z nas,
            którzy szukają niespodzianek, którzy lubią być zaskakiwani. Tak się składa, że
            wczoraj zostałem zaskoczony nowym winem Luisa Pato z Portugalii (niedroga baga)
            i choć wiem, że "masowy konsument" pewnie by je odrzucił, ja kupię skrzynkę, by
            móc obserwować jego rozwój w czasie.

            Jeśli o Austrii mowa, no cóż. Prawdą jest, że robi się tam coraz więcej win
            czerwonych, ale nie tylko dlatego, że zmieniły się gusta i ludzie teraz chcą pić
            czerwone, gdy wcześniej pili białe. Wina czerwone zawsze były popularne, ale
            nie wszędzie potrafiono je robić, czy też nie było ku temu odpowiednich
            warunków. Klimat się zmienia, rośnie wiedza producentów o tym jak należy
            prowadzić winnicę, jak najlepiej postępować podczas fermentacji (faktem jest, że
            nowoczesne technologie są coraz częściej stosowane, ale prawdą jest też, że
            coraz więcej - choć nie na masową skalę, nie jest to możliwe - robi się
            kapitalnych win bardzo tradycyjnych, depcząc stopami grona na porto w kamiennych
            lagares, fermentując je w glinianych amforach itp.).

            Nie sądzę, żeby najlepsze austriackie St. Laurenty były robione na siłę, one są
            po prostu robione dobrze i dlatego wychodzą tak świetnie (vide Joseph Umathum z
            Burgenlandu).

            Jest miejsce na rynku na wina industrialne, jest też miejsce na wina niszowe,
            choć konsolidacja produkcji i handlu w rękach kilkunastu gigantycznych koncernów
            stwarza dla produktów niszowych spore zagrożenie, co widać choćby przy okazji
            zmian, które zachodzą na niemal wzorowym do niedawna rynku brytyjskim, gdzie
            supermarkety ograniczają różnodność oferowanych (często świetnych) win i gdzie
            świetne kiedyś sieci sklepów specjalistycznych zmieniają się w marketingowe
            oddziały takich gigantów jak Castel.

            Wbrew pozorom zainteresowanie tymi niszowymi produktami rośnie, co widać choćby
            na przykładzie sukcesu ruchu "Slow Food". Owszem, często kupuję ser w
            supermarkecie, ale gdy mogę, sięgam po oscypka czy bundz. Z winami na szczęście
            jest lepiej, nawet w Polsce można znaleźć sporo tych "winnych oscypków".

            Pozdrawiam!
            • orka Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 10.11.05, 16:46
              Mówiąc o winach robionych na siłe, miałam na mysli sławną wypowiedz Prof.Robert
              Steidl'a, że takie wina czerwone , jak robi sie w Austrii, to wszedzie indziej
              na południu Europy też można zrobic, przy dużo lepszej efektywności kosztowej,
              czyli za mniejszy nakład kasy.Austriacy nie odkryli nagle Ameryki jak robić
              czerwone, tylko szybko policzyli, ze rośnie prawie tylko rynek win czerwonych.
              Białe jest mało sexy i młodym konsumentom kojarzy sie z upajającą sie
              Chardoneyem tłuściutką Bridget Jones.
              Zgadzam sie, ze slow food robi sie bardzo in i moze sytuacja win butikowych sie
              poprawi. Tylko ,że konsument z którego są zyski, to ten chłeptający wino
              industrialne. Wino butikowe poprawi sie też tylko dzieki winu powszechnemu.
              Byłam w tym roku w SA w takich dużych jak Boschendal czy Bergkelter ma to
              charakter rozbuchanej machiny przemysłowej. Przy winnicach rzędu 900 hektarów
              obsadzonych jednym gatunkiem, mozna sobie pozwolic na osiagniecie
              niewyobrażalnych efektów skali. Wtedy mozna dodatkowo zatrudnić jeszcze kilku
              czarnych, którzy gdzieś w bocznej odnodze fabryki, robia te kilkaset butelek,
              marnując wode i wyciskając je prasą wodna, a potem rączka powybieraja pestki,
              by zmienic goryczke.Tylko, ze te kilkaset butelek, który daje mit i fame, jest
              finansowane przez kadzie 60 tys litrowe, w których nie ma juz próbowania, bo
              jest comp.
              • Gość: docg Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.05, 22:06
                orka napisała:
                > Mówiąc o winach robionych na siłe, miałam na mysli sławną wypowiedz
                Prof.Robert Steidl'a, że takie wina czerwone , jak robi sie w Austrii, to
                wszedzie indziej na południu Europy też można zrobic, przy dużo lepszej
                efektywności kosztowej, czyli za mniejszy nakład kasy.

      • Gość: Atheist Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.chello.pl 11.11.05, 00:32
        >Na pewno narzuca się tylko jedno stwierdzenie.
        >Europo zacznij się bronić i przede wszystkim myśleć.

        Nie wiem przed czym Europa ma się bronić?
        Bo czego tu bronić? Snobistycznego podejścia, terroir i wysokich cen?

        Z punktu widzenia sprzedawcy oczywiście najlepiej jest upychać na rynku drogie
        wina, ale klienci wolą tanie i dobre, co jest możliwe (poza Francją ;-) ).
        • Gość: takise Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 09:07
          Myślę że w Polsce tez niedługo będzie można pić tanio (mimo świetnych marek) i
          dobrze. To tylko kwestia czasu. Moim zdaniem jeszcze 1,5 - 2 lat i ceny
          wyrównają się ze sklepami niemieckimi.
        • Gość: takise Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.05, 09:34
          Jeszcze dorzucę, że pierwsze przykłady przemiany już mamy - choćby Dionizos z
          Krakowa. Takich projektów będzie powstawać więcej (podobno następny szykuje się
          w Poznaniu). I myśle że to wyjdzie wszystkim na dobre.
          Pzdr.
        • niegruby Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA 12.11.05, 21:10
          Gość portalu: Atheist napisał(a):

          > Z punktu widzenia sprzedawcy oczywiście najlepiej jest upychać na rynku drogie
          > wina,
          hmmmmmmm,ciekawa teza,aczkolwiek półka każdego hipermarketu i sklepu osiedlowego
          wyraźnie jej przeczą

          > ale klienci wolą tanie i dobre, co jest możliwe (poza Francją ;-) ).
          taaaaaaaa, tu mi się kultowy cytat przypomina:
          "a czemu tanie wino jest dobre?
          -bo jest dobre i tanie"

          ehhhhhhhhh...........
          • Gość: Atheist Re: Newsweek Polska, KOLEJNE NOWO ŚWIATOWE WYNALA IP: *.chello.pl 12.11.05, 23:38
            niegruby napisał(a):
            >hmmmmmmm,ciekawa teza,aczkolwiek półka każdego hipermarketu i sklepu
            >osiedlowego wyraźnie jej przeczą

            Jako sprzedawcę rozumiem importera lub specjalistyczny sklep winiarski.

            Chyba nikt kto lubi wina i ma ma w swoim mieście importerów/sklepy winiarskie,
            nie kupi wina w hipermarkecie ani osiedlowym sklepie. Z półki można kupić chleb
            lub mleko, a nie wino. Ja wolę żeby mi ktoś ładnie opowiedział o kilku
            butelkach zanim się zdecyduję. W hipermarkecie nie ma z kim pogadać, a w
            osiedlowym sklepie nawet jeśli trafi się kumaty sprzedawca (rzadko), to klieci
            z tyłu popychają Cię koszykami, w nerwowym oczekiwaniu na swoją porcję
            żołądkowej gorzkiej, czy browara ;-)

            >> ale klienci wolą tanie i dobre, co jest możliwe (poza Francją ;-) ).
            >taaaaaaaa, tu mi się kultowy cytat przypomina:
            >"a czemu tanie wino jest dobre?
            >-bo jest dobre i tanie"

            Ten temat ciągniemy w innym watku :-)
            ehhhhhhhhh...........
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja