Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Niemcy - Rheihessen, Pfalz, M-S-R...

    IP: 212.160.147.* 04.02.03, 10:53
    Mam pytanie do znawców win niemieckich. To, co oferuje nam handel w Polsce,
    to przeważnie (podkreślam: przeważnie) niskiej jakości, rozwodnione i
    słodkawe wina, które ktoś na tym forum określił jako "tanie zlewki".
    Tymczasem, jeśli spojrzeć na kryteria klasyfikacji win w niemczech, to
    klasa "auslese", czy "spatlese" powinna zawierać naprawdę dobre wina. Czy
    tego tam nikt nie kontroluje? We Francji jeśli wino ma AOC, to każda partia
    wypuszczana na rynek jest oceniana pod kątem spełnienia kryteriów (również
    smakowych) apelacji. Czy w Niemczech producent może bezkarnie używać nazwy
    swojej miejscowości i okręgu? Przytaczając znów przykład Francji: jeśli
    kupuję Medoc, to będzie on lepszy lub gorszy, ale będzie smakował jak Medoc,
    tymczasem mając do wyboru dwa Spatlese z Rheinhessen (załóżmy, że jedno jest
    z Mainzer Domherr, a drugie z Gau-Bickelheimer Kurfurstenstuck), człowiek
    czuje się jak James Bond, który rozbroił już prawie całą bombę i zostały mu
    dwa kabelki: czerwony i zielony, i musi któryś z nich przeciąć, ale który? :))
    Czy ktoś widzi w tym ich systemie cokolwiek oprócz ciemności?
    pozdrawiam
    Obserwuj wątek
        • Gość: docg Re: Niemcy - Rheihessen, Pfalz, M-S-R... IP: 212.160.147.* 06.02.03, 09:49
          dzięki, rzeczywiście przydatny link. Wygląda na to, że oni rzeczywiście próbują
          tych win (napisali nawet, że jest to ślepa degustacja) przed wypuszczeniem na
          rynek. Cóż, może one po prostu maja tak smakować. Mam pomysł dla redaktorów
          Magazynu Wino - może zrobicie Panowie następnym razem w "Kąciku taniego wina"
          przegląd win niemieckich?
          pozdrawiam
      • pesti Re: Niemcy - Rheihessen, Pfalz, M-S-R... 07.02.03, 00:37
        ja, amator...:

        widac to co sprzedaja w polsce, to sama cienizna. i chyba mnie to nie dziwi, bo
        3/4 polek supermarketow z niemieckimi winami w niemczech zajmuje wlasnie
        taniocha. bardzo czesto nawet z metalowymi zakretkami.

        przez te kilka miesiecy poprobowalem troche tych win (ale glownie wytrawnych,
        wiec spätlese odpada) z roznych polek. i wiem jedno: loteria! zdarzylo mi sie
        nawet, ze bardziej mi smakowal riesling taniocha za poltora euro z metalowa
        zakretka, niz korkowany, cztery razy drozszy (tez riesling), taki niby PRO...
        no, dobrze napisales, czesto te wina sa slodsze niz byc powinny.

        dlatego dalem sobie juz spokoj z niemieckimi winami. czasem tylko jeszcze
        jakiegos rieslinga sprobuje, ale rzadko...

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka