Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Korki i inne zamknięcia butelek

    IP: *.range86-131.btcentralplus.com 03.11.06, 19:28
    No właśnie - chciałem rzucić pod dyskusję powyższy temat.

    Oczywiście - standardowy, prawdziwy korek - tradycja, historia itd., ale ...
    Patrząc z technicznego punktu widzenia, korek wytworzony w sposób sztuczny
    (tworzywo), jest dużo lepszy, bo zaprojektowany do tego czemu ma służyć, bez
    marginesu nieobliczalności materiału, trwały (o cenie nie wspomnę), więc może
    prawdziwy korek to po prostu ... snobizm?

    Rzuciłem ten temat, który już dawno mi chodził po głowie, bo właśnie wstałem
    od dobrego obiadu, który popiłem dobrym, wszak mającym już jakąś markę,
    australijskim Lindemansem (£ 8 za butelkę), który był zamknięty po prostu ...
    blaszanym korkiem, takim jakim zamknięta jest czysta wódka! Lindemans był
    wyborny, a często pijamy tutaj również o połowę tańsze i gorsze wina, które
    są zamykane "szlachetnymi", prawdziwymi korkami. Podobnie sporo jest
    przyzwoitych amerykańskich i australijkich win zamykanych w/w korkami z
    tworzywa sztucznego.
    Więc jak to jest tak naprawdę z tymi prawdziwymi korkami - snobizm, czy
    naprawdę jakaś wartość dodana?
      • Gość: winersch Re: Korki i inne zamknięcia butelek IP: *.chello.pl 03.11.06, 19:56
        Naturalny korek znany był już w starożytności. Odpowiednio wycięte kawałki kory
        z dębu korkowego stosowano do zatykania amfor. Nie było to jednak zamknięcie
        najwygodniejsze, nie zapewniało też odpowiedniej szczelności. Szybko więc o tym
        zapomniano. Zwłaszcza, że przez następne stulecia wino przechowywano i
        transportowano w wynalezionych przez Galów dębowych beczkach, które zamykano
        drewnianym czopem.
        Korek zastosowano ponownie dopiero pod koniec XVII wieku, kiedy do powszechnego
        użytku zaczęły wchodzić szklane butelki, zaś sam pomysł przypisuje się jednemu
        z twórców podstaw nowoczesnego winiarstwa, zakonnikowi z Hautvillers, ojcu Dom
        Perignon. Poszukując najlepszego tworzywa do zamknięcia butelek z szampanem
        zwrócił on uwagę na wyjątkowe właściwości kory z dębu korkowego, z których
        najważniejsze to sprężystość, elastyczność i nieprzepuszczalność dla cieczy.
        Jednocześnie porowatość korka zapewnia powolną wymianę powietrza,
        umożliwiając "oddychanie" wina podczas dojrzewania.
        Korki wycina się z kory dębu korkowego występującego powszechnie na południu
        Europy. Rosnące niegdyś dziko drzewa uprawia się dziś na plantacjach
        znajdujących się w Hiszpanii, Francji i Afryce Północnej. Prawdziwym potentatem
        jest Portugalia skąd pochodzi ponad 50% surowca do produkcji korków. Najlepsze,
        najdłuższe korki wycinane z jednego kawałka kory stosowane są do win
        najszlachetniejszych. Do win tańszych używa się często korków klejonych z kilku
        warstw lub prasowanych z granulowanych resztek kory. Te właśnie najtańsze,
        wykonywane z granulatu korki są najczęstszą przyczyną poważnej wady wina
        związanej z niewłaściwą jakością stosowanego do wyrobu korków surowca.
        Odpowiada za nią pewien gatunek grzyba rozwijającego się niekiedy w korze dębu
        korkowego, także po jej odcięciu od pnia. W zetknięciu grzyba z chlorem,
        znajdującym się w wodzie i środkach czystości stosowanych do mycia i odkażania
        kory przed dalszą obróbką, powstaje związek chemiczny zwany
        trójchloroanizolem, w skrócie TCA. To on nadaje winu zatęchły, "korkowy" zapach
        i drażniący gorzki posmak. Ocenia się, że nawet do 10% butelek z winem może
        być dotkniętych tą wadą.
        Kłopoty z jakością korka skłoniły wielu producentów do poszukiwania innych
        rozwiązań. Amerykanie już w latach siedemdziesiątych zastosowali metalowe
        zakrętki, zaś producenci z Australii wprowadzili korki z tworzyw sztucznych. Są
        one obecnie powszechnie stosowane przy butelkowaniu wielu win z Nowego Świata,
        ale także coraz częściej z Europy, nawet z bardzo tradycyjnej pod tym względem
        Francji. Wydaje się to optymalnym rozwiązaniem dla win przeznaczonych do
        szybkiej konsumpcji, nie wymagających wieloletniego dojrzewania w butelkach.
        Dla win, które podczas dojrzewania powinny się utleniać prawdziwy korek jest na
        razie niezastąpiony.
        • Gość: Crusader Re: Korki i inne zamknięcia butelek IP: *.range86-131.btcentralplus.com 03.11.06, 20:31
          Dzięki za ciekawy artykulik.

          No właśnie - niepewna jakość surowca, grzyby, prawie 10 % butelek wina
          dotkniętych wadą korka ..., czyli jednak tworzywo sztuczne ?!

          Natomiast co do niezastąpioności korka przy długoterminowym dojrzewaniu, to
          trudno zgodzić się z wnioskiem z zakończenia artykułu - przecież tworzywa
          sztuczne można zaprojektować dla różnych potrzeb i zastosowań, nawet (a może
          zwłaszcza) dla długiego dojrzewania i utleniania. To tylko kwestia technologii
          wytwarzania i inżynierii materiałowej - być może ktoś coś takiego wymyśli,
          opatentuje i zarobi dobre pieniądze (o ile już tego nie zrobił).
          Zatem - przyszłość należy do tworzywa sztucznego ???!!!
          • Gość: winersch Re: Korki i inne zamknięcia butelek IP: *.chello.pl 04.11.06, 15:21
            Na razie nie udało sie zaprojektowac materiału syntetycznego z tego typu
            porowatością jak korek naturalny. W dodatku stosowane obecnie tworzywa też mają
            wady. Zdarza się na przykład, że zawodzi sprężystość i korek ściśnięty w
            butelce trwale się odkształca i traci szczelność. Znacznie lepsze pod tym
            względem są zakrętki "wódczane" lub stosowane powszechnie w Austrii korki
            szklane.

            pozdrawiam
            winersch GTB
            • Gość: Crusader Re: Korki i inne zamknięcia butelek IP: *.range86-131.btcentralplus.com 04.11.06, 15:31
              Czyli wnioski są takie:
              1. Trzeba próbować wynaleźć jakiś dobry, syntetyczny ekwiwalent korka, bo
              jeszcze nikt tego tak naprawdę i do końca nie wynalazł (opatentować i może być
              z tego niezła kasa).

              2. Jak będę widział jakieś dobre wino (patrz przykład z początku niniejszego
              wątku) zakręcone ordynarnym korkiem, to wcale nie musi to być jakiś cienkusz.
              Bardzo mnie to cieszy, bo Lindemans, który mnie zainspirował do założenia tego
              wątku naprawdę jest dobry. Kupiłem do swojej "piwniczki" kilka butelek i
              przynajmniej nie będę czuł się samozdegradowany patrząc na blaszany korek
              kojarzący mi się nieodparcie z polską czystą wyborową.

              Pozdrawiam.
      • Gość: Ivanovitsch Re: Korki i inne zamknięcia butelek IP: *.orange.pl 18.02.07, 23:20
        Piłem ostatnio Salomon Riesling od Salomona (Austria), który produkuje wina ze
        szklanymi korkami (podstawowe wina z syntetycznym, wyższe z naturalnym, a
        najwyższe ze szklanym). Są bardzo praktyczne i ładne zarazem. Uważam, że przy
        białych winach sprawdzają się doskonale (kwestia utleniania przy krótszym
        okresie przechowywania nie jest tak istotna jak przy dobrych winach czerwonych,
        które wymagają więcej czasu). Korki te można używać poza tym do innych win.
        Pozdrawiam
      • fefik77 Re: Korki i inne zamknięcia butelek 20.02.07, 16:36
        Witam
        Ja wciąż preferuję wina zamykane naturalnym korkiem. Po otwarciu lubię wąchać
        korki, no chyba, że korek "puścił". Wtedy już taki korek nie pachnie lecz wręcz
        śmierdzi. Silikon jest "obojętny", więc takie problemy nie występują. Korek
        silikonowy nie oznacza od razu, że wino jest gorszej jakości, myślę, że
        odgrywają tu rolę względy ekonomiczne i deficyt naturalnego korka.
    Pełna wersja