Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Włochy - wiodący producent win na świecie

    IP: *.bialap.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.01, 22:40
    Tak to prawda Włochy po kolejnych badaniach zostały sklasyfikowane na pierwszym
    miejscu w światowym rankingu pod względem produkcji wina. Druga Francja, 3.
    Hiszpania. Jesli chodzi natomiast o powierchnię winnic, tutaj jest trochę
    odwrotnie: 1. Hiszpania, 2. Francja, 3. Włochy (różnice są znikome, a biorąc
    pod uwagę ogólną powierzchnię kraju, Włochy znowu wysuna się na pierwszą
    lokatę). Ale przecież mieliśmy pisać o winach. Uwierzcie mi wypiłem "kilka" ?!
    butelek wina w swoim życiu i naprawdę czego warto spóbować to także Włochy.
    Wino nie kończy się na Francji (tutaj chylę czoła).
    Odkryłem pewną firmę, która zajmuje się dystrybucją win tego kraju. Oferta
    ogromna, ponad 180 pozycji, 16 regionów włoskich od Veneto i Piemontu na
    pólnocy po domy wina Kampanii, Sycylii i Sardynii. POLECAM. MOżliwość zakupu
    detalicznego, dostawa do 48 h, naprawdę niskie ceny, a wina przednie.
    Zainteresowanych odsyłam po dokładniejsze dane do
    dystrybutora: ipaco@ipaco.com.pl

    Pozdrawiam Wall (e-mail: wall@poczta.wp.pl)


      • winoman kilka slow o kilku winach z Wloch 21.05.01, 14:14
        Kilka dni temu uczestniczylem w degustacji siedmiu win
        wloskich, glownie z Piemontu, wszystkie wina pochodza z
        oferty firmy Ipaco, ktora ktos tu juz reklamowal :-)
        Postanowilem napisac kilka slow o tych winach.

        Zaczelismy od dwoch win bialych, oba zrobione z gron
        szczepu Cortese, jednego z najwazniejszych bialych
        szczepow uprawianych w Piemoncie. Pierwszym z nich
        bylo wino Cortese z roku 1999 firmy Giordano, cena w
        Toruniu 25 zl. Wszystkich wino to zaskoczylo
        swiezoscia, lekkoscia i latwoscia. Jedna z
        uczestniczek degustacji okreslila je jako znakomite
        wino na niedzielne sniadanie. Nastepnego dnia
        przetestowalem kilka butelek na sporym gronie gosci,
        podajac je jako aperitif, trzy butelki zostaly
        wysuszone w kilkanascie minut!

        Kolejnym winem bylo Gavi z roku 1998 firmy Bersano,
        rozniez produkowane z gron Cortese, pochodzace z
        regionu Gavi w Piemoncie (cena 39 zl). Tez wszystkim
        smakowalo. Pomimo jasniejszej barwy jest nieco
        ciezsze, intensywniejsze od poprzedniego, bardziej
        wytrawne, z leciutka goryczka na finiszu. To wino
        powinno juz byc podawane z jedzeniem, polecalbym rybe.

        Pierwsze dwa wina czerwone pochodzily rowniez z
        Piemontu.
        Wyprodukowane z najbardziej rozpowszechnionego w
        Piemoncie szczepu Barbera wino Barbera d'Asti
        Costalunga firmy Bersano, z roku 1997 (42 zl) chyba
        najmniej zachwycilo uczestnikow degustacji, choc nie
        spotkalo sie ze szczegolna krytyka. Jest dosc lekkie,
        zawiera jednak sporo kwasow, co powoduje, ze najlepiej
        sprawdzi sie jako akompaniament jedzenia. Ma dosc
        ostry finisz, co jest niewatpliwie jego wada.

        Najslynniejszym szczepem uprawianym w Piemoncie jest
        Nebbiolo. Oprocz slynnych win Barolo i Barbaresco
        produkowanych w apelacjach noszacych te nazwy robi sie
        z niego rowniez lzejsze wina poza ich granicami. My
        probowalismy wina Nebbiolo d'Alba firmy Bersano z roku
        1998 (70 zl). Jest to wino dosc jasne, stosunkowo
        lekkie, z dosc intensywnym bukietem i wyraznie
        wyczuwalnym smakiem wisni, jakby lekko niedojrzalych.
        Kwasy dominuja nad garbnikami, co raczej rzadko zdarza
        sie w wniach produkowanych z tego szczepu.

        Nastepne dwa wina nie pochodzily z Piemontu. Pierwsze
        z nich okazalo sie byc przebojem degustacji. To
        Chianti Classico producenta Podere Capaccia, z
        najlepszego w ostatnich kilkunastu latach w Toskanii
        roku 1997 (70 zl). Wspanialy, intensywny zapach
        rozchodzi sie juz po otwarciu butelki, jeszcze przed
        rozlaniem do kieliszkow. Wino jest ciemnofioletowe, z
        odcieniem granatu, gleboki, pelny smak dorownuje
        aromatowi.

        Niewiele mu ustepuje kolejne wino, Cabernet Sauvignon
        Mazzolada, wyprodukowane przez Vigna del Frasino w
        apelacji Lison Pramaggiore (wschodni skraj regionu
        Veneto). Przed otwarciem butelki mialem spore
        watpliwosci, zreszta planujac kolejnosc win juz sie
        zastanawialem nad tym, czego to mozemy sie spodziewac.
        Wino zostalo wyprodukowane przez drobnego wytworce, w
        ilosci zaledwie 6000 butelek, w dobrym w calych
        polnocnych Wloszech roku 1997. Niestety nie mam
        informacji o detalicznej cenie tego wina, ale nie
        przypuszczam, zeby byla specjalnie wysoka. Jesli wino
        wyprodukowane w takiej malej ilosci trafia do Polski,
        moze to oznaczac, ze nie udalo sie go sprzedac na
        ciekawszym rynku!

        Zaraz po otwarciu wina stwierdzilem, ze nalezy mu sie
        pozwolic przewietrzyc, bo pierwsze pociagniecie nosem
        wskazalo na dominujacy akcent mokrej ziemi, czy nawet
        blota. Po kilku minutach bylo juz duzo lepiej! Gdy
        wino juz sie znalazlo w kieliszkach, stwierdzilismy, ze
        jest to bardzo ladny, klasyczny Cabernet Sauvignov, z
        solidnym "szkieletem", zrownowazony, jeszcze dosc
        owocowy, smialo moze kilka lat polezec, dojrzec.

        Na koniec wrocilismy do Piemontu. Jak juz napisalem,
        najslynniejsze wina piemonckie to Barolo i Barbaresco.
        My otworzylismy butelke Barbaresco Mantico formy
        Bersano z dobrego roku 1996 (cena 150 zl). O ile te
        najlepsze (i duzo drozsze) wina Barbaresco wymagaja co
        najmniej dziesieciu lat dojrzewania, zwlaszcza jesli
        pochodza z dobrego rocznika, w ktorym ciepla jesien
        pozwolila gronom dojrzec, a soku w gronach nie
        rozcienczyly wrzesniowe ulewy, to wino, ktore
        wypilismy, choc pochodzilo z takiego wlasnie roku, bylo
        juz calkowicie dojrzale. Jak na Barbaresco stosunkowo
        lekkie, w bukiecie wyczuwalne maliny, ale i jakies
        korzenne aromaty, garbniki ladnie wtopione w owocowe
        nuty smaku, delikatne akcenty debu (w przeciwienstwie
        do wielu win dojrzewajacych w nowych beczkach z debu
        francuskiego, lub amerykanskiego, Barbaresco i Barolo
        dojrzewaja w starszych beczkach z debu ze Slowenii, co
        daje sie wyczuc w smaku - pijac te wina nigdy nie
        mialem wrazenia, ze przezuwam deske debowa :-) ).

        Zeby ktos sobie nie pomyslal, ze pisze tekst reklamowy
        na zamowienie importera :-) to pozwole sobie zakonczyc
        krytyczna uwaga w stosunku do innego wina firmy
        Bersano, ktore pilem kilka miesiecy temu. Pochodzace
        rowniez z Piemontu wino Dolcetto d'Alba Coldelfosso z
        roku 1998 jest bardzo nieciekawe. Co prawda kosztowalo
        tylko ok 40 zl (HIT na Kabatach), ale to i tak duzo.
        Nie ma jakichs zdecydowanych wad, nadaje sie do
        wypicia, ale prosze nie szukac w nim zadnych
        ciekawszych akcentow, jest bezbarwne (choc czerwone).

        Pozdrawiam i dziekuje za doczytanie do konca :-)

        winoman
        • Gość: jot.be Re: kilka slow (Dolcetto d'Alba) IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.11.01, 16:35
          Wracając na moment do tego starego postu.
          Dostałem kiedys od znajomego Włocha karton
          Dolcetto d'Alba "Duchessa Lia" rocznik 1998
          i bylo znakomite - jedno z lepszych włoskich win
          jakie piłem.
          Fakt, że nigdy wcześniej ani później tego wina nie
          widziałem.
          Ciekawe czy to my różnimy się w ocenie, czy rożnią się
          tak bardzo podobne wina.

          Pozdrawiam
          • winoman Re: kilka slow (Dolcetto d'Alba) 15.11.01, 17:37
            Nie oceniamy tych samych win. Dolcetto d'Alba to nazwa
            wina wyprodukowanego ze szczepu Dolcetto, w piemonckim
            regionie Alba, w okolicach miasta o tej nazwie. Wiem,
            ze Dolcetto moze dac znakomite wina, ale nie musi, tak
            samo jak Sangiovese w Toskanii moze dac wino wybitne,
            ale nie musi. Powiem wiecej, rzadko jest tak, zeby w
            jakims regionie wiekszosc win produkowanych z jakiegos
            szczepu byla bardzo dobra, nawet jak rocznik jest
            znakomity. Producentow Dolcetto sa dziesiatki, jesli
            nie setki. widocznie znajomy Wloch wiedzial, co kupuje
            :-)

            Pozdrawiam!
      • Gość: koral Re: Włochy - wiodący producent win na świecie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.11.01, 11:05
        witam
        co prawda nie znam sie na winach przynajmniej w polowie jak wiekszosc tutaj sie
        wypowiadajacych,ale wlasne zdanie kazdy miec moze :)
        tak wiec moj stosunek do win ma scisly zwiazek z krajem z ktorego one pochodza.
        poniewaz wlochow i ich kraju nie znosze, a kiedy przejezdzalem tamtedy (bari-
        wenecja) autostrada to widzialem mnostwo winnic pare metrow od asfaltu. i nie
        mam ochoty pic ich wina spod autostrady.
        jesli chodzi o hiszpanie to jest juz lepiej (tam najwiecej oliwek rosnie przy
        drogach) szczegolnie na poludniu.
        najbardziej "ekologicznie" odpowiada mi grecja - nie wiem czemu tak malo ludzi
        gustuje w greckich winach, wiecej slonca, czystszy klimat - co do techniki
        produkcji nie bede sie wypowiadal bo po prostu nie wiem - jednak tamtejsze wina
        bardzo mi smakuja.





        • Gość: Michel Re: Włochy - wiodący producent win na świecie IP: *.ppp1-5.had.worldonline.dk 14.11.01, 20:23
          Zaraz po Francji - mierzac w miljonach
          Francja - 5,365
          Italja - 5,085
          Hiszpania - 3,388
          dane za rok 2000 - a wiec najbardziej aktualne. 2001 jeszcze trwa.
          • Gość: Michel Re: Wina greckie IP: *.ppp1-5.had.worldonline.dk 14.11.01, 20:31
            Pij wiec przyjacielu takie wina jakie ci smakuja, to jedyne rozsadne ale nie
            traktuj wina po sympati lub antypati do kraju tylko posmaku.
            przyjaciel
    Pełna wersja