Forum Kuchnia Wino
ZMIEŃ

      Picie alkohol do jedzenia.

    IP: *.fastres.net 16.09.03, 21:50
    Czy panstwo nie uwazacie, ze picie umiarkowane napojow alkoholicznych przy jedzeniu poprawia samopoczucie.
    Moj ojciec bez piwa nie zaczynal jesc, i dozyl 88 lata, jego ojciec tylko 86, ale kieliszkowi wodki nigdy nie odmowil, moj tesc na tydzien wypijal 4 litry wina ( tylko do jedzenia ) i dozyl 92 lata, w Rosji jak rosjanie zaczeli mniej pic ( ale zawsze pic) w ciagu 10 srednia zycia zwiekszyla sie o 12 lat, jak to wyglada w Polsce, piwo chyba trudno pic do jedzenia bo za drogie, wino wydaje mi sie tylko dla dobrze urzadzonych...
      • Gość: docg Re: Picie alkohol do jedzenia. IP: 212.160.147.* 17.09.03, 09:09
        tak, to mi przypomina historię o braciach bliźniakach, z których jeden pił,
        palił (ogólnie prowadził nihigieniczny tryb życia) i dożył 90-tki, a drugi,
        abstynent, zmarł jak miał 5 lat.
        W Polsce wino może pić każdy, kto chce; cena butelki taniego wina nie
        przekracza 2€, co jest równowartością 3 piw lub połowy butelki wódki.
        Trzeba tylko uważać, bo białe niedźwiedzie, które są tu niemiłosiernie
        dokuczliwe, lubią wino i często atakują, jak ktoś niesie widoczną butelkę :-))

        pozdrawiam
        • Gość: jarek Re: Picie alkohol do jedzenia. IP: *.fastres.net 17.09.03, 09:39
          Dziwne, teraz nagle kosztuje 8 zlotych ,a wy ciagle piszecie o cenach zaczynajacych sie od 30 zlotych, albo mamy tu do czynienia z Cidrem ( napoj alkoholowy na basie owocowej), moze piwo z kukurydzy jest tansze, ale dlaczego nazywa sie piwem, moze Parmiggiano pozna tez zrobic soi, ale chyba tylko prawdziwy idiota bedzie go uwazal za Parmiggiano, bo jezeli flaszka normalnego wina do jedzenia kosztuje 30 zlotych, to ilu Polakow moze wypic razem z rodzina jedna do obiadu dziennie? Powoli zaczynam dac racje tym co otworzyli inny watek o piciu wina w Polsce.
          • Gość: VooVoo Prosba do Jarka IP: *.fr.cw.net 17.09.03, 13:43
            Mam prosbe: czy moglby Pan sprobowac formulowac wypowiedzi w taki sposob, aby
            mozna bylo zrozumiec o co Panu wlasciwie chodzi?

            Chyba nie tylko ja mam powazne klopoty ze zrozumieniem.
            • rycho7 Gentelmeni nie rozmawiaja o pieniadzach bo oni je 17.09.03, 13:55
              Gość portalu: VooVoo napisał(a):

              > Chyba nie tylko ja mam powazne klopoty ze zrozumieniem.

              Jarek napisal dosc jasno. Niestety rzeczywistosci polskiej nie da sie juz tak
              jasno wytlumaczyc.

              Proporcja cen i plac polskich tak bardzo odbiega od rzeczywistosci dolarowej i
              euro, ze trudno to wyjasnic bez empirii. Najlepiej widac to po oszczednej
              babie, ktora wyda kazde pieniadze na dobre wino. Po prostu jak cos jest dobre
              to warte jest tych pieniedzy jakie sie ma. Gentelmeni nie rozmawiaja o
              pieniadzach bo oni je maja.
    Pełna wersja