Gość: koraaa IP: 193.170.48.* 28.10.08, 20:52 Jak w tytule. On gotuje, ja wezmę wino... Randka druga. Czerwone półwytrawne będzie ok? Nie wiem co on przygotuje. Dzięki! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: to sie Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.08, 22:14 to sie dowiedz Odpowiedz Link Zgłoś
manonthemon Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł 28.10.08, 22:18 Zgadywać nie ma co. Może on ma już w domu wino, które będzie pasować do tego co gotuje? A ty możesz wziąć ze sobą wino musujące żeby po jedzeniu zaszumiało wam w głowie albo coś słodkiego, na deser (polecam jakiegoś Rieslinga z późnych zbiorów). pozdrawiam, Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł 29.10.08, 08:45 Fajna zagadka. Należałoby się zastanowić, co on może ugotować, a przede wszystkim ustalić, czy jest szansa, że będzie to ryba lub owoce morza - wtedy można zaryzykować białe, w przeciwnym wypadku lepiej nie. Albo iść zupełnie innym tropem i wziąć wino takie, jakie Tobie smakuje. Chyba, że Ci smakuje czerwone półwytrawne, to wtedy nie. Przy kompletnym braku prognoz ja bym stawiał na lekkie czerwone wino np. valpolicella albo coś z Nowego Świata - Australia, Chile itp. Jeśli jest duża szansa na makaron (lasagne, canelloni itd) to też valpolicella, Nowy Świat albo chianti. Odpowiedz Link Zgłoś
manonthemon Lekkość nowego świata 29.10.08, 10:55 >ja bym stawiał > na lekkie czerwone wino np. valpolicella albo coś z Nowego Świata - Australia, > Chile itp. Zawsze kojarzyłem wina nowego świata z czymś ciężkim, mocno alkoholowym, skoncentrowanym i tłustym. A ty wymieniasz nowy świat w kontekście lekkich czerwonych. Jak to jest? pozdr Maciek Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: Lekkość nowego świata 29.10.08, 14:49 Gratuluję czujności! :-) Prawdę mówiąc, sam pisząc ten tekst miałem wątpliwości czy użyć słowa "lekkie" czy raczej "łagodne", jedno i drugie do d... jak to bywa z uogólnieniami. Chodziło mi o wina o niezbyt wysokiej kwasowości (dlatego valpolicella, a nie chianti) i łagodnych garbnikach, jak to bywa w prostych chilijskich merlotach. Takie wina w tych okolicznościach wydają się najbezpieczniejsze. Liczyłem też na dalszy ciąg zabawy w zgadywanie i jakieś podpowiedzi, np. że gospodarz był ostatnio w Alzacji więc może przyrządzić coś z kiszoną kapustą, albo że pochodzi z Kaszub, więc pewnie będzie ryba :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koraaa Re: Lekkość nowego świata IP: 193.170.48.* 29.10.08, 14:59 gospodarz jest francuzem i w kuchni franc. gustuje. niestety bliższych informacji nie posiadam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koraaa Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: 193.170.48.* 29.10.08, 15:00 > Albo iść zupełnie > innym tropem i wziąć wino takie, jakie Tobie smakuje. Chyba, że Ci smakuje > czerwone półwytrawne, to wtedy nie. A dlaczego nie czrw. półwytr.? Odpowiedz Link Zgłoś
docg czerwone półwytrzwne 29.10.08, 15:51 pytanie godne osobnej dyskusji :-) Rzadko kiedy zdarzają się porządne wina czerwone półwytrawne. W tej chwili żadne nawet nie przychodzi mi do głowy i nie przypominam sobie, żebym kiedyś coś takiego spotkał. I nie przypominam sobie poważnego producenta, który świadomie produkuje czerwone półwytrawne wina. A nawet zakładając, że znajdzie się porządne wino tego typu, to nie będzie ono pasowało do większości posiłków. Tym bardziej, jeśli gospodarz jest Francuzem, nie powinnaś przynosić takich wynalazków. Ale to z kolei jest bardzo ważna informacja, bo już wiadomo, że raczej nie będzie makaronu ani pizzy :-) Gość portalu: koraaa napisał(a): > > Albo iść zupełnie > > innym tropem i wziąć wino takie, jakie Tobie smakuje. Chyba, że Ci smakuj > e > > czerwone półwytrawne, to wtedy nie. > > A dlaczego nie czrw. półwytr.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koraaa Re: czerwone półwytrzwne IP: 193.170.48.* 30.10.08, 01:32 aha. dziękuję! wstrzeliłam się czerwonym wytrawnym chyba nawet prawidłowo;) Odpowiedz Link Zgłoś
docg Re: czerwone półwytrawne 30.10.08, 07:36 a jakie w końcu kupiłaś? i kiedy ta kolacja? Koniecznie napisz co było do jedzenia, to może być istotna informacja dla osób będących w twojej sytuacji :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koraaa Re: czerwone półwytrawne IP: 193.170.48.* 30.10.08, 23:00 a to dobre ;) kolacja wczoraj, było "coś francuskiego" ze świni. przynajmniej tak mi się wydaje. ponieważ moja znajomość języka moliera pod wpływem wina znacznie się pogarsza, szczegółów jej dotyczących podać niestety nie jestem w stanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wik07 Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: 195.117.255.* 29.10.08, 12:37 Czy to jest kolacja składkowa tzn. jedna osoba robi kolację a druga zobowiązana jest dostarczyć alkohol? Jeśli tak to musisz zapytać co będzie na kolację. Jeśli nie - to obojetnie co przyniesiesz z własnej(nieprzymuszonej) woli :). Porządny gospodarz jak zaprasza gości na kolacje to ma również odpowiednie napitki i nie liczy na to co przyniosą goście. Jeśli zależy ci na tym żeby twoje wino było jednak otwarte to radzę pomyśleć o aperitifie, który (jak wiadomo)podaje się przed jedzeniem. Jako aperitif sprawdza się dobrze wino musujące (wytrawne lub półwytrawne).W wielu przypadkach pasuje ono również do przekąsek i dania głównego. Z mojego doświadczenia wynika,że goście wstrzeliwują sie z winem do dania głównega na 30%. Ale ta statystyka nie może stanowić problemu ani dla gospodarza ani dla gości. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lechu Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.08, 16:38 a czy nie lepiej wino wytrych-czyli nieśmiertelne Carlo Rossi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forester Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: *.adsl.inetia.pl 29.10.08, 17:12 No tak, ale napój Carlo Rossi niewiele ma wspólnego z winem... Skoro to już druga randka, to może napisz, co jedliście na pierwszej - o ile w ogóle jedliście ;-) Może to bedzie jakaś wskazówka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: buhaha Re: Jakie wino jak nie wiadomo co się będzie jadł IP: *.pools.arcor-ip.net 31.10.08, 14:50 Zaden smaczek nie jest w stanie zepsuc doskonalego winka. Te dyrdymaly, ze to z tym,albo to bez tego.....to preparowane teksty i manipulowane upodobania. Grek, Hiszpan,Francuz od urodzenia pija wino i jada. Wino do obiadu, wino do kolacji..... Kazdemu smakuje egal czy pomodore czy kapusta.Pocalujta w korek wujta. Odpowiedz Link Zgłoś