Gość: Arkadio IP: *.europe.hp.net 07.08.09, 15:36 Witam! Czy w Polsce sa klienci na zakup win w cenie powyżej 2000 euro za butelkę? Liczę na poważną dyskusję. Arkadio Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Gregor Samsa Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.09, 15:44 Oczywiście, że tak! W Polsce, tak jak w Rosji, jest sporo nowobogackich i to żaden problem jeśli ma się ich w swojej bazie klientów. Czym droższe, tym lepiej. Ja pracuję u dużego importera win z całego świata i najlepiej sprzedają się nam właśnie wina powyżej 3000 złotych za butelkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sfursat Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 07.08.09, 16:53 Jeśli klient jest poważny i zna się na rzeczy to zazwyczaj kupuje za granicą lub zleca to komuś, kto zapewni mu rozsądną cenę. Najczęściej takie transakcje opiewają na bardzo duże kwoty i kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy euro. W kraju po wywindowanych cenach kupują w większości amatorzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wert Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.aster.pl 12.08.09, 10:09 może w cenie 45000? ..................... Odpowiedz Link Zgłoś
bacchus1 Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 07.08.09, 15:52 Są w naszym kraju ludzie dysponujący pieniędzmi, które umożliwiają im zakup takiego wina... Mogą takiego zakupu dokonać ze względu na snobizm - bo ich na to stać i chcą to pokazać wszystkim w koło Natomiast uważam, że jeśli ktoś ma chociaż podstawowe rozeznanie w winach i nie jest analfabetą do kwadratu - znajdzie to wino w internecie i porówna cenę. Często tak jest, że taniej wyjdzie zafundowanie sobie wycieczki do Bordeaux i zakup wina na miejscu niż kupowanie go w Polsce. Drugą sprawą jest kwestia wolnego czasu - jeśli taki chętny miałby go odpowiednio sporo - pewnie do Bordeaux pojedzie na zakupy, jeśli nie ma czasu - może się skusić na bardzo drogie wino (nawet trochę przepłacone). Myślę jednak, że jak ktoś ma dużo pieniędzy to tym bardziej umie liczyć i szybko zorientuje się czy chcą go zrobić w konia. Mój post jest czysto teoretyczny, bo nie mam tak zasobnego portfela by pić wina za 5tys E! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomba Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 07.08.09, 23:26 To co napisal sfursat jest trafne, ponadto zdarzaja sie klienci, ktorzy musza kupic cos na prezent, anie maja ani czasu, ani czasu sie tym zajac. Wyprawa do Bordeaux? Fajna. Ale nie dosc ze zabiera czas i fundusze, to jeszcze nie kazde chateaux sprzeda wino, tylko odesle do posrednika. Najlepszym czasowo i cenowo wyjsciem sa zakupy przez internet, u posrednikow/dystrybutorow, jednakze troche ryzykowne ze wzgledu na firmy kurierskie i przepisy, choc przewaznie sie udaje. Natomiast bardzo chcialbym poznac nazwe importera, ktory sprzedaje w wiekszosci wina po 2-3 tys. pln... Tylko gratulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu nie nie jest 09.08.09, 15:41 górna granica za butelkę to 100 zł Pomijam pojedyńcze przypadki, prezenty, rocznice ślubów albo podlizywanie się szefowi.. Piszę o normalnej sprzedaży. W Polsce - jestem o tym głęboko przekonany - większość obrotu to cena do 20 zł Pewna grupa importerów z powodzeniem sprzedaje wina za 30 - 60 zł i pojedyńcze butelki (czy raczej skrzynki) za 60-100 zł Ale to koniec. Nie jestesmy Anglią (gdzie nawiasem mówiąc Decantera z lipca butelka ma średnią cenę 4 funty) gdzie jest ogromna rzesza ludzi z klas wyższych przyzwyczjaonych od pokoleń do produktów z najwyższych półek i jeszcze większa grupa z średniej wyższej klasy aspirująca do zycuia na najwyższym poziomie.. Ci sa gotowi kupować medoki za 3000 funtów skrzynka.. Ale w Polsce? Znam mnóstwo ludzi bardzo majetnych, którzy nawet jeśli serwują wino - to - cytuję - białe i czerwone (fajne, z Chile) Jasne - wiedza o winach rośnie, są tysiące ludzi interesujących się enoturystyką, jeżdzących poświecie, kupujących książki i czasopisma winiarskie, pijących regularnie wina.. Ale jakie? za kilka tysięcy złotych??? Bez żartów. Wino nie powinno kosztować więcej niż kilkadziesiąt złotych za butelkę. Nawet bardzo dobre wino. 100 zł to maks.. Powyżej - a juz na pewno kwoty rzędu kilku tysięcy - to promil spożycia... jeep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michel Re: bzdura IP: *.rev.stofanet.dk 09.08.09, 21:12 cytat Wino nie powinno kosztować więcej niż kilkadziesiąt złotych za butelkę. Nawet bardzo dobre wino. 100 zł to maks.. bzdura - nie masz pojecia o produkcji wina i zwiazanych z tym kosztach, powiedzmy tak ale to umowne, ze 100 zl, osobiscie bardziej mi odpowiada 50 zl w stosunku do cen za Odra i dalej, kazda zlotowka powyzej tej sumy to cena etykiety, bedzie drozsze ale nie lepsze, zreszta co znaczy lepsze !!! sa jednak zasadnicze roznice w produkcji wina, wyobraz sobie o czym napewno malo wiesz bo to chyba nie twoja branza, ze musi lezakowac u producenta iks lat zanim trafi na polki, to kosztuje i to nie malo, zamrozone pieniadze z niewiadomym i niepewnym zyskiem, to musi podniesc cene finalna ale to jedna strona medalu, druga to wlasnie etykieta ale, zeby brac ekstra za etykiete, trzeba na nia sobie ciezko zapracowac, stad ceny, ktore wydawac ci sie moga absurdalne, niezaleznie od tego nikt cie nie zmusza do picia Chateaux Petrus, mozesz pijac wina stolowe za 5 euro, ja mam taka zasa, wina powyzej 20 euro pijam sam z zona, gosciom podaje te ponizej 10 euro, tych pomiedzy nie kupuje Odpowiedz Link Zgłoś
winersch Re: bzdura 10.08.09, 00:34 sa jednak zasadnicze roznice w produkcji wina, wyobraz sobie o czym napewno malo wiesz bo to chyba nie twoja branza, ze musi lezakowac u producenta iks lat zanim trafi na polki, to kosztuje i to nie malo, zamrozone pieniadze z niewiadomym i niepewnym zyskiem, to musi podniesc cene finalna To niezupełnie prawda. Jeden z najlepszych francuskich enologów powiedział kiedyś, że gdyby za podstawę ceny wina brać koszty jego produkcji i leżakowania i np narzucać 100% marży, to żadne wino nie powinno kosztować powyżej 100 euro. Zresztą warto zwrócić uwagę, że bardzo długo leżakowane wina z Jury - minimum 6 lat w beczkach, czy stare barolo kosztują nieporównywalnie mniej niż np Petrus puszczany do sprzedaży znacznie szybciej, nie mówiąc juz np o Romanee Contii. Płaci się więc za etykietę za którą może stać legenda, snobizm, emocje, na ogół bardzo wysoka jakość ale często również jakiś wspaniały, niepowtarzalny smak lub aromat lub harmonia, która kogoś oczaruje, co jest oczywiście obiektywnie nie mierzalne, no i również - jak w przypadku Romanee Conti - limitowana dostęność. Zwykle graja tu wszystkie te czynniki, zaś koszty wytwarzania i leżakowania najmniej. ja mam taka zasa, wina powyzej 20 euro pijam sam z zona, gosciom podaje te ponizej 10 euro, tych pomiedzy nie kupuje Smutne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michel Re: bzdura IP: *.rev.stofanet.dk 10.08.09, 16:15 > To niezupełnie prawda. Jeden z najlepszych francuskich enologów powiedział > kiedyś, że gdyby za podstawę ceny wina brać koszty jego produkcji i leżakowania > i np narzucać 100% marży, to żadne wino nie powinno kosztować powyżej 100 euro. to tez nie zupelnie tak, zle jest jesli enolog zajmuje sie ekonomia bo albo robi zle wina albo zle pieniadze lub jedno i drugie, a tak na serio, przeczytaj uwaznie co napisalem, napisalem, ze mnie osobiscie bardziej pasuje 50 zl, to co powyzej to cena etykiety, ze lezakowanie jednak kosztuje to chyba nie musimy o tym dyskutowac, a ze nie jest jedynym skladnikiem to o tym tez chyba nie trzeba dyskutowac, kazdy kto ma deczko pojecia o ekonomi i produkcji zna to doskonale, a wiec cena wina 50 zl maksimum lacznie z lezakowaniem, jednak bez etykiey wina sie nie sprzedaje i w tym problem ...... ci masowi robia to za 1 - 2 euro litr !!!!! > ja mam taka zasa, wina powyzej 20 euro pijam sam z zona, > gosciom podaje te ponizej 10 euro, tych pomiedzy nie kupuje > > > Smutne dla mnie nie, moze dla ciebie jesli dobrze rozwazysz co wyzej pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
mwi_net Re: bzdura 14.08.09, 12:24 winersch napisał: > To niezupełnie prawda. Jeden z najlepszych francuskich enologów powiedział > kiedyś, że gdyby za podstawę ceny wina brać koszty jego produkcji i leżakowania > i np narzucać 100% marży, to żadne wino nie powinno kosztować powyżej 100 euro. nie mogę znaleźć linku, ale Mondavi powiedział kiedyś, że żeby nie wiem jak się starać nie da się do butelki wepchnąć więcej niż 30 dolarów (ktoś to później przetłumaczył na 20 Euro, co wydało mi się bzdurą, bo Mondavi raczej podaje ceny w dolcach). Oczywiście dla kontrastu w Nowym Yorku ten sam Mondavi Opus One 2004 chodzi po 180-200 dolców w sklepach (199 dolarów na Brodway'u, czyli w miejscu gdzie czynsz za sklep jest dość wysoki) mwi --- wino oceny Odpowiedz Link Zgłoś
mwi_net Re: bzdura 14.08.09, 12:29 mwi_net napisał: > ... dla kontrastu w Nowym Yorku ten sam Mondavi Opus One 200 > 4 > chodzi po 180-200 dolców w sklepach (199 dolarów na Brodway'u, czyli w miejscu > gdzie czynsz za sklep jest dość wysoki) Dla jeszcze większego kontrastu rocznik 1991 w niezłej knajpie na 54 wschodniej kosztuje 400 dolców - ciekaw jestem w której knajpie w polsce można znaleźć przebicie wina do ceny sklepowej TYLKO 100% przy leżakowaniu wina ponad 10 lat. Cały czas wychodzi mi taniej poecieć do NY, napić się Opus One w knajpie i wrócić. Nie wiem czy dla snobów nie większy powód do chwalenia się (podkreślam, że ja NIE PIŁEM jeszcze nigdy Opus One więc gdyby ktoś je chciał u mnie ocenić to z przyjemnością przyjmę ocenę) mwi --- wino oceny Odpowiedz Link Zgłoś
sfursat Re: bzdura 14.08.09, 13:38 www.augustin.no/eng/homepg.aspx Niesamowity WineBar w Bergen. Opus One 1994 1170 koron, +/- 610 zł. Reszta karty win też nieziemska. Piłem tam najlepszego Szampana w moim życiu: Egly-Ouriet Cuvee Speciale Pinot Noir - Ambonnay Odpowiedz Link Zgłoś
docteur.ravic Re: bzdura 23.08.09, 14:32 Gość portalu: Michel napisał(a): > ja mam taka zasa, wina powyzej 20 euro pijam sam z zona, > gosciom podaje te ponizej 10 euro, tych pomiedzy nie kupuje Oczywiscie informujesz o tym swoich gości przed zaproszeniem i w ten sposób redukujesz koszty jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magnum burak w dizlu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.09, 09:11 Po raz kolejny osobnik "jełopwdyzlu" dowodzi swojej bezdennnej głupoty. Czy ten człowiek MUSI pisać ciągle o rzeczach o których nie ma zielonego pojęcia? Przez takich buraków każde specjalistyczne forum umiera, bo zalewane jest wyssanymi z brudnego palucha farmazonami osobników, którzy jak sami przyznają, nie znają się ale są "przekonani" bądź "przeświadczeni" o czymś tam i zalewają grupy dyskusyjne takim bełkotem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeep magnum ma małego fiutka IP: *.kalisz.mm.pl 11.08.09, 12:42 Po raz kolejny osobnik "jełopwdyzlu" dowodzi swojej bezdennnej głupoty. Czy ten człowiek MUSI pisać ciągle o rzeczach o których nie ma zielonego pojęcia? Przez takich buraków każde specjalistyczne forum umiera, bo zalewane jest wyssanymi z brudnego palucha farmazonami osobników, którzy jak sami przyznają, nie znają się ale są "przekonani" bądź "przeświadczeni" o czymś tam i zalewają grupy dyskusyjne takim bełkotem. ----------------------- no cóż... każdy daje świadectwo włąsnych przekonań i poziomu.. ja sie twojego nicja magnum nie czepiam, a można by zapytać czy ma to związek z malutkim fiutkiem... to forum głąbie - mam prawo do przedstawiania własnych opinii. Nie mam racji? Są w Polsce tysiące ludzi pijących wina za 3000 zł butelkę? Nie ma dobrych win do 100 zł? Udowodnij to.. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
norbicz Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 10.08.09, 11:19 Tomba ty chcesz poznań importera a jestem ciekaw samej nazwy chociaż jedengo wina powyżej tych 3000 złociszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pawel Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.toya.net.pl 10.08.09, 15:41 Kiedyś widziałem Petrusa w jakiejś knajpie w Wa-wie za ponad 5 tys zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nasze-wina Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.171.114.142.static.crowley.pl 10.08.09, 15:50 Norbicz, mówisz masz: www.winnica.pl/k_wintab.asp (w wyszukiwarce wybrane wina powyżej 500zł) - znajdziesz kilka pozycji powyżej 3000 zł m.in: * Chateau Cheval Blanc * Chateau Haut Brion * Chateau Latour * Chateau Margaux i tak dalej. Pozdrawiam, nasze-wina Odpowiedz Link Zgłoś
sfursat Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 10.08.09, 17:17 Jasne, że są dobre wina do 50 zł a jeszcze więcej jest ich od 50 do 100zł. Niestety niektóre apelacje muszą kosztować więcej. Proszę mi znaleźć dobre Amarone czy Sagrantino poniżej 100 zł. Conti, Petrus i spółka to wina dla szpanerów, potrzebne dla urozmaicenia rynku, a nie ze względu na swoją jakość i bóg wie co jeszcze. Sklepy specjalistyczne robią obrót na winach pomiędzy 25 a 60 zł (do 100 zł w przypadku "luksusowej"). Odpowiedz Link Zgłoś
norbicz Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 11.08.09, 14:31 Dzięki za link ale posiadać w ofercie takie wina a je sprzedawać to chyba kolosalna różnica. Z wypowiedzi Pana Gregora wnioskuje, że ten importer nie handluje niczym innym tylko winami powyżej 3000, pozostały segment sprzedaży to mały odsetek....????ciężko w to uwierzyć, dla mnie brzmi jak doskonała bajka na dobranoc. No chyba, że 98% oferty firmy to wina powyżej 3000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jełop w dizlu Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.kalisz.mm.pl 11.08.09, 13:06 Decanter lipiec 2009 Dan Jago (dyrektor pionu wina i alkoholi Tesco) - strona 29 średnia cena butelki wina w Tesco w Wielkiej Brytani - 3,82 funta (sprzedaż 320 milionów butelek) Średnia cena butelki sprzedawanej w kraju - 4,01 przy szacowanej sprzedaży 1.200.000.000 butelek To tak do zastanowienia się... Jaki jest rynek w Anglii, jaki w Polsce.. jeep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wei Re: Czy sprzedawalne jest wino w Polsce w cenie 5 IP: *.aster.pl 12.08.09, 10:08 myślę, że tak ........... Odpowiedz Link Zgłoś