Dodaj do ulubionych

mieszkać w przyczepie

22.05.14, 11:57
Witam
Poszukuje wszelkich informacji na temat mieszkania w
caravanie. Jak to wygląda pod względem kosztów. Np caravan dla jednej osoby w porównaniu z wynajęciem kompaktowego studia. Jakie są koszty mediów i jak wygląda ich podłączenie od strony technicznej, w tym internetu? Ile kosztuje ogrzewanie takiej przyczepy i co z utylizacja nieczystości? Czy taka przyczepę musi być gdzieś zarejestrowana? Trzeba wypełniać jakieś wnioski, mieć jakieś zezwolenia?
Wynajęcie mieszkania dla jednej osoby w moich okolicach jest koszmarnie drogie. Przyszedł mi do głowy pomysł z caravanem, ale nie mam pojęcia, czy warto sobie tym głowę zawracać.
Może ktoś z tutaj obecnych ma jakieś doświadczenia i zechce się nimi podzielić? A może znacie kogoś, kto mogły odpowiedzieć na takie pytania.
Obserwuj wątek
        • ildefrans Re: mieszkać w przyczepie 23.05.14, 09:27
          Po rozwodzie z pierwszą żoną wylądowałem w takim przybytku. I nie dlatego, że szukałem oszczędności, tylko taka konieczność życiowa. Masz dach nad głową, prysznic i adres do korespondencji. 4 miesiące zajął mi powrót na łono społeczeństwa.

          --
          Karma karma karma karma karma chameleon
            • Gość: bebebe Re: mieszkać w przyczepie IP: *.as13285.net 23.05.14, 20:09
              Przede wszystkim, na czyjej ziemi chcesz zaparkowac te przyczepe? Nie da sie przyholowac przyczepy i postawic jej gdziekolwiek. Zeby mieszkac w przyczepie przed dluzszy okres trzeba miec planning permission i jeszcze byc wlascicielem ziemi, na ktorej stoi przyczepa. Jedyny wyjatek stanowia gypsi. Jesli koniecznie chcesz mieszkac w przyczepie, to najlepiej z cyganami w UK, bo oni czesto parkuja na farmach nielegalnie i tworza takie obozy, w ktorych mieszkaja przez wiele miesiecy albo nawet lat, dopoki lokalne wladze nie zdobeda nakazu eksmisji. Skontaktuj sie sam z polami kempingowymi, na ktorych mozna zaparkowac legalnie przyczepy na wakacje i podlaczyc do Internetu i TV. Na pewni podadza ci kwote za noc.
              • vichta Re: mieszkać w przyczepie 23.05.14, 22:14
                To sa wlasnie pytania, na ktore nie znam odpowiedzi. Na polu kempingowym zycie wygladaloby chyba gorzej niz w shared housach (ktorych zreszta mam dosc). Raczej widze taki caravan na wynajetym skrawku czyjejs dzialki. I tu wielki znak zapytania. Czy byloby to legalne, jaki bylby koszt, co z mediami, itd. No i czy daloby rade ogrzac przyczepe zima i jakie bylyby koszty. Czy, zeby ewentualnie zarejestrowac (o ile to konieczne) musze miec samochod.
                Tu, gdzie mieszkam, ludzie mieszkaja na lodziach, i to caly rok. Na pewno maja podlaczone jakies media, wiec pewnie z ruchomym domkiem jest podobnie.
                Jak rozumiem, planning permission to jest zezwolenie na postawienie przyczepy. Jakie warunki trzeba spelnic i gdzie skladac wniosek, jakie koszty?
                Jeszcze jedno. Nie pisalam, ze koniecznie chce mieszkac w caravanie. To jest taki luzny pomysl i chcialabym sie dowiedziec, czy jest dobry. Ja za pokoj w shared housie place polowe mojej pensji. Wynajecie studia, to 70-100 procent dochodow. Wiec to nie jest tak, ze chce mieszkac za darmo. Ale tez nie chce pracowac wylacznie po to, zeby zarabiac tylko na czynsz. Szukam pomyslu na to, zeby mieszkac tanio i spokojnie.
                Zalezy mi na konstruktywnej dyskusji, a nie na tym, zeby ktos proponowal mi zamieszkanie w schronisku dla bezdomnych. Prysznic i dach nad glowa mam, ale to nie wszystko, czego mi trzeba.
                • Gość: bebebe Re: mieszkać w przyczepie IP: *.as13285.net 24.05.14, 09:39
                  Nie warte zachodu moim zdaniem. Bo niby jak znajdziesz kogos, kto ci kawalek ziemi wynajmie? Nie ma czegos takiego. Jak sobie wyobrazasz podlaczenie mediow. Trzeba by licznik zalozyc. Plany skladasz do urzedu miasta i kosztuje to sporo, bo caravan jesli zaparkowany na stale, to jak dom.
                  Jesli to nie zart i naprawde w ogole cos takiego przyszlo ci do glowy, to sie przeprowadz. Moi sasiedzi placa za wynajem domu blizniaka (3 sypialnie) 84m2 cos kolo £600. Mieszkanie studio wynajmiesz za mniej albo mozesz z kims wspolnie wynajac 2 bed i sie podzielic kosztami. Zapraszam wiec do Szkocji (okolice Glasgow). Koszty zycia tansze. Od progu domu do samego centrum mam 15km.
                  • vichta Re: mieszkać w przyczepie 24.05.14, 10:16
                    Dzieki. Ja mieszkam w Oxfordzie i tutaj mieszkania sa bardzo drogie. Za 600 funtow moge miec doubla z lazienka, Studia zaczynaja sie od 700 plus rachunki :/ To chyba nie jest dziwne, ze szukam innych pomyslow. Przyznam, ze mysle o zmianie miasta, ale tu mam prace, w ktorej czuje sie dobrze. Jednak, jesli kiedykolwiek bede szukac innej, to juz raczej nie w Oxfordzie. Pracy tutaj sporo, ale koszty utrzymania koszmarne. A na razie chyba jednak 2bed i wspollokator, choc to i tak min. 500 funtow na osobe :/
            • ildefrans Re: mieszkać w przyczepie 23.05.14, 22:06
              ha ha.Dziad, ale z honorem. Boso, ale w ostrogach.
              Namiot sobie w parku rozbij. Napewno tanio wyjdzie.
              vichta napisała:

              > Chyba nie zauważyłeś ironii w mojej wypowiedzi, bo dałeś się sprowokować.
              > Czy są tu inni, bardziej poważni ludzie, od których mogę się czegoś dowiedzieć?


              --
              I cunt spell
          • Gość: Gosc Re: mieszkać w przyczepie IP: 83.137.6.* 30.01.20, 13:16
            Jak bumtarara twardy badz nie miieki Nie sluchaj rad przekonaj siemasz plan igo relizuj carawan twoje 4 Katy I I to jest cos czgo jedni sie boja a inni zekne git zmieniam miasto I moge Ci po kosztach moja chatke opylic tanio szybka mdecyzja. Patrz na swoje zadzwon pogoda my. 074 04317858

          • vichta Re: mieszkać w przyczepie 24.05.14, 12:52
            Jeszcze raz napisze, bo nadal nie rozumiesz, co czytasz. Moje pytanie nie dotyczylo tego, czy mam tu zostac, czy wracac, ani tego czy mam byc sama czy szukac bogatego faceta. Prosilam o informacje na temat mieszkania w caravanie. Zajmij sie ukladaniem swojego zycia, a nie cudzego.
            Juz kilka razy uslyszalam, ze jesli potrzebuje pomocy, to powinnam prosic o nia kogokolwiek, tylko nie Polakow. I chyba bede musiala sie z ta prawda pogodzic. Jedyna osoba, ktora wypowiedziala sie tutaj bez zlosliwych przytykow jest bebebe, za co dziekuje. Zarowno Ty, jak i ildefrans weszliscie tu tylko po to, zeby sie na kims wyzyc. Czujecie sie lepiej, jak komus dokuczycie?
            Watek uwazam za zakonczony. Nastepnym razem poprosze o informacje jakiegos Pakola.
            • londynwarszawaparyz Re: mieszkać w przyczepie 26.05.14, 17:27
              Vichta, w councilu mozesz dowiedziec sie wiecej jak by to mialo wygladac. Tak jak maja permission lodzie tak samo i caravan a jednak stoja zaparkowane. Moze taniej wyszloby mieszkanie u kogos na jego posesji, ktore stoi odlogiem, ale blisko domu zeby miec te media- cos na zasadzie podnajmu ziemi, nie wiem jak to sie nazywa, a bills included w ta dzierzawe czy jak to nazwac.
              Sa lodzie wiec moga byc i caravany, choc nie wiem czy taniej duzo ci to wyjdzie, obawiam sie ze nie....moze jak mozesz to aplikuj o Housing Benefit na to mieszkanie, jezeli spelniasz warunki- bedzie Ci latwiej niz placic 80 procent pensji za wspoldzielony flat??
    • tomek854 Re: mieszkać w przyczepie 29.05.14, 00:14
      Mieszkanie w domku kempingowym (bo tak się to po polsku nazywa) niekoniecznie jest tańsze. Po pierwsze, taki domek, jesli nie ma być zapleśniałym pudłem trochę kosztuje. Po drugie - kwestia tego, gdzie można go postawić. W wielu okolicach (a przypuszczam, że okolice Oxfordu mogą do nich należeć) lokalne councile nie zgadzają się na stawianie tych domków - i słusznie, bo są one piękne jak wrzód na dupie.

      Jak już znajdziesz sobie miejsce na którym chciałabyś taki domek postawić, to musisz do niego podciągnąć prąd i wodę. Ewentualnie zainstalować panele słoneczne i wspomagać się agregatem prądotwórczym (koszta plus hałas). Gotować pewnie będziesz na gazie, bo prowizoryczne przyłacze prądu może nie uciągnąc zbytniego obciążenia - gaz w butlach jest drogi a dodatkowo nie wszystkie firmy mogą być chętne do jego dowożenia jeśli zamawiasz takie małe ilości. Ogrzewanie takiej chatki zwykle jest elektryczne i kosztuje majątek, bo izolacja cieplna jest słaba. Jeśli chodzi o wywóz nieczystości to ciężarówka asenizacyjna, której wizyty będziesz musiała zamawiać stosunkowo często, bo zbiornik w takim domku jest mały. NIe jestem pewien, ale wydaje mi się, że council tax będziesz musiała płacić jak każdy inny człowiek.

      Facet z którym robiłem kiedyś wywiad (a rozmawialiśmy znacznie dłużej) opcję mieszkania w takim domku odrzucił jako pierwszą bo jest całkowicie nierealna. Jesli chodzi o mieszkanie na barce to to także nie jest tanie - albo musisz się ciągle przemieszczać, albo płacić sowite postojowe do British Waterways czy jak tam się organizacja zajmująca kanałami w Anglii nazywa.

      Mój znajomy zdecydował sie na opcję trzecią i uważa, że to była najlepsza decyzja w jego życiu: www.gazetae.com/artykuly/our-house-middle-street-0

      Zaletami takiego rozwiązania jest to, że w odróżnieniu od przyczep, samochodów nie obowiązują przepisy o zakazie postoju na nocleg w róznych miejscach (a to z tego powodu, że taki zakaz obejmować musiałby także kierowców TIRów co z oczywistych powodów byłoby niepraktyczne). Dodatkowo pojazd jest na kółkach, więc nie trzeba zamawiać do niego asenizacyjnej cięzarówki bo sam pojedzie tam, gdzie można zrzucić nieczystosci. Ale z drugiej strony po pierwsze musiałabyś mieć prawo jazdy na ciężarówkę (bo taki autobus rejestrowany jest jako Private HGV) a po drugie raczej trudno znaleźć gotowy taki pojazd na rynku więc raczej trzeba by było wszystko zbudować samemu tak jak Jeff...


      --
      Samochodem do Turcji -> knsa.pl/turcja.php

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka