xiv 21.10.07, 23:20 ze w koncu konsulat zacznie dzialac jak nalezy... jestem gotów sie zalozyc o dobre wino, ze w przyszlych wyborach znowu usłyszymy tę obietnicę... jacyś chętni? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
cdlxxvi Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:25 Przyjmuję. Wierzę, że przez 4 lata będzie: - reforma podatków - finansów publicznych - przyspieszenie prywatyzacji - przyspieszenie inwestycji w infrastrukturę (drogi, kolej, lotniska) Jeśli nie będzie, chętnie (choć ze smutkiem) przyślę Ci flaszkę z przyzwoitą zawartością. Jeśli jeszcze jakieś warunki chcesz dodać, napisz :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realizm Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... IP: *.telia.com 22.10.07, 18:24 Po co prywatyzacja? Po co oddawac obcym zyski? Odpowiedz Link Zgłoś
cdlxxvi Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 23.10.07, 11:53 > Po co prywatyzacja? Po co oddawac obcym zyski? Zyski? Idiotyzmy w rodzaju PKP przynoszą jakieś zyski? Odpowiedz Link Zgłoś
sylwek07 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:25 xiv miej troche wiecej wiary :) Odpowiedz Link Zgłoś
piesior666 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:28 xiv co rozumiesz przez:dobre wino ?? Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:30 dobre wino... czerwone, wytrawne... lubię akurat chilijskie, ale to jest kwestia do uzgodnienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
emu4 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:30 xiv, śpij dobrze i się nie zadław jadem jak twój wódz, a pis do budy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:32 mój wódz? o kim Ty mówisz? o Andersie na białym koniu? Odpowiedz Link Zgłoś
emu4 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:45 a co ma anders do kaczki? naprawdę ich łączyłeś w tyle głowy????? nie wstyd ci, ze wódz pisu 13 grudnia siedział w domu i pilnował kota???? Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:52 nie rozumiem, dlaczego miałbym się za kogoś wstydzić... szczególnie, że pilnowanie kota to poważna operacja o czy można się przekonać oglądając "Man in Black" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrw Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 23.10.07, 04:36 xiv napisał: > pilnowanie kota to poważna operacja o czy można się przekonać oglądając "Man in Black" "Men in black" Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 23.10.07, 12:34 > "Men in black" *sigh* www.imdb.com/title/tt0119654/ Ortografia angielska trochę się różni od polskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: izka2306 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... IP: *.ipt.aol.com 21.10.07, 23:30 przyjmuje wierze w reforme finansow i uzdrowienie administracji publicznej oraz wolnosc gospodarcza bardzo szeroko pojeta, wlacznie z likwidacja 'utrudniaczy' jej prowadzenia (horrendalne ZUS-y, uznaniowosc decyzji administracyjnych dot. glownie sfery podatkowej etc). Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:56 uściślając "test na dobre działanie konsulatu" mój znajomy Hiszpan (Bask tak naprawdę, ale Hipszan) poszedł do konsulatu (bez umawiania się), wypełnił druczek i po dziesięciu dniach mógł odebrać nowy paszport ja wiem, że w Polsce operacja tworzenia paszportu trwa cztery tygodnie, więc ustalmy - miesiąc na wyrobienie paszportu, a nie dziewięć miesięcy jak jest teraz Odpowiedz Link Zgłoś
izi_lajf Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 21.10.07, 23:58 A ja jestem gotów założyć się że nie tylko tę obietnicę usłyszymy ponownie, jak już nie raz się przekonaliśmy. Jak wiemy, w każdym normalnym kraju politycy są rozliczani skrupulatnie z każdego punktu obietnic przez wyborców co rzutowało na ich być albo nie być. Jak widać Polacy są bardzo cierpliwym narodem i dają szanse kilkukrotne, zapominając o tym jak do dziś się mówi że nas 50 lat komunizmu niszczyło, już wkrótce może się okazać że nas kolejne 50 lat to z kolei demokracja zacofała. 18 ostatnich demokratycznych lat byliśmy oszukiwani, doskonałym przykładem tego chociażby jesteśmy my - masowi emigranci, nie wierzę i tym razem, obym się mylił. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Na granicy chorobliwego bredzenia. 22.10.07, 10:12 izi_lajf napisał: > 18 ostatnich demokratycznych lat byliśmy oszukiwani, doskonałym > przykładem tego chociażby jesteśmy my - masowi emigranci, nie wierzę > i tym razem, obym się mylił. To jest gadanie na granicy chorego bredzenia. Od chwili zmiany systemu wszyscy politycy obiecywali ze ludzie w Polsce stana sie obywatelami Unii Europejskiej i uzyskaja zwiazane z tym przywileje. Nikt tu nikgo nie oszukiwal i choc trwalo to wiele lat sprawa zostala zalatwiona. Obietnice wiec zostaly dotrzymane i wszyscy maja teraz mozliwosci o jakich w przeszlosci sie ludziom nie snilo. To ze sa okresy przejsciowe nie jest wina polskich politykow. A dzieki ich naciskowi ostateczna likwidacja fizycznych granic nastapi juz za kilka miesiecy co jest drobna rzecza ale cieszy. To malo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur naiwni jestescie IP: 213.25.196.* 22.10.07, 14:05 ja wyjezdzalem za granice do pracy od 1999, bo w Polsce nie bylo zadnej pracy, i wtedy sie zetknelem z polskimi politykami w klubach polskich za granica ktorzy tam agitowali aby na nich glosowac, oni zalatwia prawo konsularne aby sprawy tam zalatwiac szybko i tanio. a od 2001 paszporty zaczeto drukowac w Polsce i zaczely sie opoznienia w ambasadach, wzrosly oplaty za wszelkie uslugi konsularne, na lepsze nie poszlo nic; tylko nadal darmozjady przyjezdzaly nazrec i napic sie na krzywy ryj, naobiecywac naiwnym gruszek na wierzbie, zdobyc glosy i jak przyrosli do koryta tak ciezko ich odgonic; teraz to samo, znow glosy zdobyte, a za rok dalej taka sama kolejka bedzie po paszport jak i dzisiaj, oplaty beda wieksze, i przy kolejnych wyborach znow w te sama bajeczke uwierzycie; pogadamy za kilka miesiecy, za rok, za 2 lata; Odpowiedz Link Zgłoś
kerryman artur dosc! 22.10.07, 15:25 dosc wypominania sobie co bylo kiedys, przed 21 X 2007. zapamietaj ta date, bo przejdzie do historii. trzeba przestac myslec o tym co bylo a skupic sie na rozwiazywaniu problemow obecnych i przyszlych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Re: artur dosc! IP: 213.25.196.* 22.10.07, 16:05 od 12 lat jak dostalem prawo wyborcze co wybory byl ten sam cyrk, nie jeden raz tez obiecywano historyczne daty od ktorych zacznie byc lepiej, i darmozjadom bylo lepiej, a ludziom tylko gorzej; nie pierwszy raz widze ten cyrk, i nie ostatni, ci sami ludzie sa znow u koryta, znow te same obietnice, jak zwykle bez pokrycia; pamietam expose Millera kiedy przejal po Buzku "zrujnowany kraj" jak sam to okreslil, i sam doprowadzil do jeszcze wiekszych afer niz Buzek btw. kiedy opuszczasz hrabstwo Kerry? by zyc w Polsce dostatniej, dzieki tym samym ludziom dzieki ktorym mogles kiedys w Polsce pracowac na poltora etatu ja sie wlasnie wynosze z Polski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mwaruwari Re: artur dosc! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 18:58 > od 12 lat jak dostalem prawo wyborcze co wybory byl ten sam cyrk, > nie jeden raz tez obiecywano historyczne daty od ktorych zacznie byc > lepiej, i darmozjadom bylo lepiej, a ludziom tylko gorzej; > nie pierwszy raz widze ten cyrk, i nie ostatni, ci sami ludzie sa > znow u koryta, znow te same obietnice, jak zwykle bez pokrycia; > pamietam expose Millera kiedy przejal po Buzku "zrujnowany kraj" jak > sam to okreslil, i sam doprowadzil do jeszcze wiekszych afer niz > Buzek > > btw. kiedy opuszczasz hrabstwo Kerry? by zyc w Polsce dostatniej, > dzieki tym samym ludziom dzieki ktorym mogles kiedys w Polsce > pracowac na poltora etatu > > ja sie wlasnie wynosze z Polski I to jest najsensowniejszy głos w tym wątku. Nie to co wishful thinking farmazony kolegi co to marzy o reformie podatkow i inwestycjach w drogi. A najlepsze podsumowanie tzw. demokracji, opiewanej przez tzw. demokratow mamy tutaj: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=70902740&v=2&s=0 Nie jestem zwolennikiem, ani wyborca PiS. jednak na pewnym innym forum, gdzie pisali ludzie madrzy, tak mnie oni własnie zakwalifokowali. Byli to zwolennicy PO. Rozmawialem o Kaczynskich z matka mojej dziewczyny, kobieta dowcipna, madra, inteligentna, ktora ma za bardzo dobrych znajomych takie postacie jak Andrzej Mleczko,c zy własciciele Pałacu pod Baranami, hrabiowie Potoccy (gwoli prawdy hrabia zmarł na raka rok temu, zgodnie z tradycja odziedziczył podobno tylko najstarszy syn). I pytam ją: dlaczego Ci Kaczyńscy byli tacy źli ??? W odpowiedzi kompletney galimatias, zadnego sensownego powodu. Proby odpowiedzi w stylu "takie mają metody", "nie mają ogłady", "nic nie zrobili dla gospodarki", "co on dobrego zrobił?" W rzyci mam politykę. Jako psychologa interesuje mnie ludzkie myslenie - to dlaczego myslimy, oceniamy i kwalifikujemy pewne zjawiska, osoby, zdarzenia tak, a nie inaczej. Albo tez inaczej, a nie tak. I niewiele sie tu zmieni kolego od wishful thinking. Dlatego, ze ludzi na tyle samoswiadomych, swiadomych innych ludzi i swiata, zaleznosci wsrod nich i w nim panujacych jest niewielu. Sposrod tych niewielu prawie żaden nie zajmuje się polityką. A jesli chce się zajmowac, to zazwyczaj - tak jak ten wrobel albinos, o ktorym wspomnialem przy okazji mojej niedawnej wypowiedzi, zostanie przez inne wroble zadziobany. A nie sztuka jest zadziobać odmienca. Także kolego od myslenia zyczeniowego - szykuj powoli to wino dla drugiej strony zakładu. I pamiętaj: kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one. Odpowiedz Link Zgłoś
soup.nazi Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 22.10.07, 18:22 xiv napisał: > > ze w koncu konsulat zacznie dzialac jak nalezy... > > jestem gotów sie zalozyc o dobre wino, ze w przyszlych wyborach znowu > usłyszymy tę obietnicę... jacyś chętni? Hivie, wiem, ze sie datuje, ale kunsulaty bulbonskie na calym swiecie dzialaja jak kupa po kwasnych jablkach od 1989 (notabene przedtem tez tak dzialaly) i beda tak dzialaly jeszcze przynajmniej przez nastepne 18 lat. Nie zwracaj na ich obietnice zadnej uwagi, kunsulaty bowiem bulbonskie sa z niepisanej definicji zupelnie czyms innym niz konsulaty normalnych krajow. Kunsulaty sa mianowicie miejscami wypoczynku dla roznych bulbonskich oily types, a nie urzedami dla obslugi Polakow za granica. Jakis taki mniej entuzjastycznie do Bulbonii sie wydajesz byc nastawiony ostatnio? Odpowiedz Link Zgłoś
zdr1 Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 23.10.07, 12:22 soup.nazi napisał: > Kunsulaty sa mianowicie miejscami wypoczynku dla roznych bulbonskich >oily types, A ile to bylo krzyku kiedy to PiS mowil to samo, ile to darcia szat, ze niszczy sie polska dyplomacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrantka [...] IP: *.belf.cable.ntl.com 22.10.07, 18:25 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emigrantka no i usuneli mój post, cenzura Tuska już działa IP: *.belf.cable.ntl.com 22.10.07, 19:02 a co kłamałam? Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: no i usuneli mój post, cenzura Tuska już dzia 22.10.07, 19:45 Na tematy dotyczące usuniętych postów dyskutuje wyłącznie z ich autorami i tylko przez pocztę elektroniczną. Odpowiedz Link Zgłoś
izi_lajf Re: wygral Tusk, a on obiecal nam... 22.10.07, 20:37 qvintesencja napisał: > izi_lajf napisał: > > > 18 ostatnich demokratycznych lat byliśmy > oszukiwani, doskonałym > > przykładem tego chociażby jesteśmy my - > masowi emigranci, nie wierzę > > i tym razem, obym się mylił. > > To jest gadanie na granicy chorego > bredzenia. > > Od chwili zmiany systemu wszyscy politycy > obiecywali ze ludzie w Polsce stana sie > obywatelami Unii Europejskiej i uzyskaja > zwiazane z tym przywileje. Nikt tu nikgo nie > oszukiwal i choc trwalo to wiele lat sprawa > zostala zalatwiona. Obietnice wiec zostaly > dotrzymane i wszyscy maja teraz mozliwosci o > jakich w przeszlosci sie ludziom nie snilo. > To ze sa okresy przejsciowe nie jest wina > polskich politykow. A dzieki ich naciskowi > ostateczna likwidacja fizycznych granic > nastapi juz za kilka miesiecy co jest drobna > rzecza ale cieszy. To malo? I uważasz że to zasługuje na miano wielkiego osiągnięcia przez 16 lat? Przecież to unia nas bardziej potrzebuje niz my ją, wykorzystywanie funduszy, a raczej beznadziejne wykorzystywanie daje dowód ku temu. Nie zapomnij że już niebawem również i Polska będzie płatnikiem, stara unia-12 poprostu sie zapchała, była potrzeba nowych rynków zbytu, lokowania kapitłu, pozyskania siły roboczej w niektórych krajach, Polska czyli polskie społeczeństwo zapłaciło chyba największą cenę wejścia do unii spośród krajów równolegle wchodzących. Sama wiesz że pod względem zamożności społeczeństwa Polska jest na szarym końcu, i to oczywiście nie jest wina polityków - ciągle rosnącej biurokracji, wzrostu nakładów na sferę budżetową, niewykorzystanych funduszy unijnych, zawiłego prawa, ZUSU,Pałacy ZUSU, KRUSU, drogich kredytów itd. itd. Tak, oczywiście, wiem, to jest napewno wina społeczeństwa, bo przecież politycy obiecali nam wejście do Unii europejskiej i to był jedyny cel przez ostatnie 18 lat i dotrzymali słowa, nie kłamali i zrealizowali sen każdego z Polaków aby nie martwił sie jak związać koniec z końcem , a po fizycznym otwarciu granic to już w ogóle będzie normalność, jednym słowem raj, aha i pozbędziemy się klaustrofobii. Życie mnie nauczyło odróżniać ślinę od deszczu. Odpowiedz Link Zgłoś
qvintesencja Skrajny brak logiki czyli radyjne poglady. 23.10.07, 08:05 izi_lajf napisał: > I uważasz że to zasługuje na miano wielkiego osiągnięcia przez 16 > lat? Przejscie od upadku komunizmu do Unii Europejskiej nie zasluguje na miano historycznego osiagniecia? > Przecież to unia nas bardziej potrzebuje niz my ją, To jest jakies pokraczne rozumowanie. Rozumowanie typu kto kogo bardziej potrzebuje to absurd. Unia buduje strefe wolnosci, pokoju i dobrobytu w Europie. To sie udalo zrobic w ciagu kiludziesieciu lat w tej czesci ktora nie byla pod kumnizmem, teraz zaczyna sie w drugiej czesci. >wykorzystywanie > funduszy, a raczej beznadziejne wykorzystywanie daje dowód ku temu. Przeciez to jest kompletny nonsens. Fundusze z Unii sa, wykorzystanie zalezy od ludzi w Polsce czy w innych krajach. Co do wykorzystania funduszy to nie jest prosta sprawa bo ludzie po prostu nie umieja pracowac, nie sa zorganizowani i nie maja pomyslow. Wiadomo z doswiadczenia innych krajow ze trwa to 1-2 okresy budzetowe czyli od 7-14 lat. > Nie zapomnij że już niebawem również i Polska będzie płatnikiem, Co to znaczy niebawem? Skad masz te niby- informacje? > stara unia-12 poprostu sie zapchała, była potrzeba nowych rynków > zbytu, lokowania kapitłu, pozyskania siły roboczej w niektórych > krajach, Polska czyli polskie społeczeństwo zapłaciło chyba > największą cenę wejścia do unii spośród krajów równolegle > wchodzących. To sa skrajne brednie, za duzo radyja sie nalsuchales. Tak chore ze nie bardzo da sie dyskutowac. Polska jak i inne kraje zostaly wlaczone do otwartego rynku unijnego. Wolny rynek jest jedynym znanym mechanizmem rozwoju. Nastepuj wiec przeplyw kapitalu i sily roboczej ktory doprowadza do tego ze wszystkim sie poprawia. > Sama wiesz że pod względem zamożności społeczeństwa Polska jest na > szarym końcu, i to oczywiście nie jest wina polityków - > ciągle rosnącej biurokracji, wzrostu nakładów na sferę budżetową, > niewykorzystanych funduszy unijnych, zawiłego prawa, ZUSU,Pałacy > ZUSU, KRUSU, drogich kredytów itd. itd. Polska nie jest na szarym koncu, jest w przecietnym zakresie nowych krajow Unii. Wlasnie to ze jest w otwartym systemie unijnym wymusi postep. A problemy sa ogromne. Jezeli na przyklad mowisz o KRUS to w Polsce 335% ludzi mieszka na wsi, wiekszosc zyje w ekonomii naturalnej. Jak im sie zlikwiduje KRUS to po pierwsze na starosc zaczna umierac z glodu a po drugie juz wczesniej zaglosuja na politykow co obiecaja ze KRUS bedzie, jest przeciez wolna demokracja. Jesli mowisz o ZUS to ZUS placi emerytury i sie zadluza na to. Ograniczenie skladek to spadek emerytur, jestes za tym? >Tak, oczywiście, wiem, to > jest napewno wina społeczeństwa, bo przecież politycy obiecali nam > wejście do Unii europejskiej i to był jedyny cel przez ostatnie 18 > lat i dotrzymali słowa, nie kłamali i zrealizowali sen każdego z > Polaków aby nie martwił sie jak związać koniec z końcem , a po > fizycznym otwarciu granic to już w ogóle będzie normalność, jednym > słowem raj, aha i pozbędziemy się klaustrofobii. Haha, widac radyjnego. W rzeczywistosci nie obiecuje sie manny z nieba. Kazdy dostaje mozliwosci na rynku i ma szanse je wykorzystac. Dochod bierze sie tylko ze sprzedazy pracy albo z kapitalu a nie z wyciagania lapy po kase. > Życie mnie nauczyło odróżniać ślinę od deszczu. Jestes zmanipulowany opowiastkami z radyja. Niestety radyjo robi ludziom wode z mozgu i z tego robi kase. Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: Skrajny brak logiki czyli radyjne poglady. 23.10.07, 08:31 qvintesencja napisał: > Niestety radyjo robi ludziom wode z mozgu i > z tego robi kase. Ty tez usilujesz robic ludziom wode z mozgu, ale watpie, ze robisz na tym kase. Jestes zbyt nieudolny, a za sama upierdliwosc chyba nikt ci nie placi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artur Tydzien cudow Donalda IP: 213.25.196.* 23.10.07, 11:50 krazy juz po sieci, dostalem na email: PIERWSZY TYDZIEŃ RZĄDÓW DONALDA TUSKA Poniedzialek Donald Tusk wyczarterowal 10.000 jumbo-jetów. 3 miliony Polaków wraca do kraju. Wtorek Zarzadzeniem premiera Donalda Tuska zlikwidowano wszystkie wypadki samochodowe. Sroda Donald Tusk obnizyl podatki - od srody PIT, CIT i VAT w Polsce wynosza 1%, jednoczesnie Donald Tusk zwiekszyl wynagrodzenia - pielegniarka zarabia srednio 5890 zl netto, a lekarz 25630 zl netto. Nauczyciele zarabiaja od srody 8300 zl netto, a urzednicy 6250. Zachodnie granice Polski przekraczaja tysiace lekarzy z Niemiec Francji i Irlandii by podjac prace w polskich szpitalach. Czwartek W czwartek Donald Tusk gwaltownie podniósl prestiz Polski na swiecie - UE oglosila wprowadzenie Nicei i pierwiastka jednoczesnie, Niemcy zrezygnowaly z Gazociagu Pólnocnego, a baltycka rura bedzie transportowane mieso z Polski do Rosji. Piatek W piatek Donald Tusk wybudowal 2500 kilometrów autostrad, 840 plywalni, 50 mostow, 140 obwodnic i 320 stadionów. Hanna Gronkiewicz- Waltz - nowa minister infrastruktury - przeciela 6000 wsteg w ciagu 18 godzin Sobota Donald Tusk rozdal akcje, srednio 70 tysiecy na glowe. Ponadto wprowadzil poszóstne becikowe i ulge na dziecko - bez kozery - piecset tysiecy. Niedziela Po zrobieniu tych wszystkich cudów, siódmego dnia, Donald Tusk odpoczal. PS. Wieczorem w niedziele od niechcenia Donald Tusk zniósl przymrozki, by jablka juz nigdy nie drozaly. Odpowiedz Link Zgłoś
izi_lajf Re: Skrajny brak logiki czyli radyjne poglady. 23.10.07, 20:28 qvintesencja napisał: > izi_lajf napisał: > > > I uważasz że to zasługuje na miano > wielkiego osiągnięcia przez 16 > > lat? > > Przejscie od upadku komunizmu do Unii > Europejskiej nie zasluguje na miano > historycznego osiagniecia? > > > Przecież to unia nas bardziej potrzebuje > niz my ją, > > To jest jakies pokraczne rozumowanie. > Rozumowanie typu kto kogo bardziej > potrzebuje to absurd. Unia buduje strefe > wolnosci, pokoju i dobrobytu w Europie. To > sie udalo zrobic w ciagu kiludziesieciu lat > w tej czesci ktora nie byla pod kumnizmem, > teraz zaczyna sie w drugiej czesci. I Ty oczywiście uwazasz że Polska jest dobrze przygotowana na budowanie tego dobrobytu który umożliwia nam UE. > >wykorzystywanie > > funduszy, a raczej beznadziejne > wykorzystywanie daje dowód ku temu. > > Przeciez to jest kompletny nonsens. Fundusze > z Unii sa, wykorzystanie zalezy od ludzi w > Polsce czy w innych krajach. > > Co do wykorzystania funduszy to nie jest > prosta sprawa bo ludzie po prostu nie umieja > pracowac, nie sa zorganizowani i nie maja > pomyslow. Wiadomo z doswiadczenia innych > krajow ze trwa to 1-2 okresy budzetowe czyli > od 7-14 lat. Napisz wprost - zanim się ludzie nauczą jeździć od urzędu do urzędu, chodzić od pokoju do pokoju, zbierać pieczęcie, podpisy i kłaniając się nisko w pas różnym urzędnikom to minie kilka, kilkanaście lat. Tak tu masz stuprocentową rację, bo tego wszystkiego trzeba się najpierw nauczyć i oczywiście potrzeba czasu jest ogromna. > > Nie zapomnij że już niebawem również i > Polska będzie płatnikiem, > > Co to znaczy niebawem? Skad masz te niby- > informacje? To Ty jakaś niedoinformowana jesteś czy tylko udajesz głupią. No ale wyjaśnię - otóż latka płyną i sytuacja kiedy więcej bierzemy z Unii aniżeli dajemy się dokładnie odwróci i jeśli pieniędzy nie wykorzystamy iwestując mądrze to widzę to krucho. > > stara unia-12 poprostu sie zapchała, była > potrzeba nowych rynków > > zbytu, lokowania kapitłu, pozyskania siły > roboczej w niektórych > > krajach, Polska czyli polskie > społeczeństwo zapłaciło chyba > > największą cenę wejścia do unii spośród > krajów równolegle > > wchodzących. > > To sa skrajne brednie, za duzo radyja sie > nalsuchales. Tak chore ze nie bardzo da sie > dyskutowac. Polska jak i inne kraje zostaly > wlaczone do otwartego rynku unijnego. Wolny > rynek jest jedynym znanym mechanizmem > rozwoju. Nastepuj wiec przeplyw kapitalu i > sily roboczej ktory doprowadza do tego ze > wszystkim sie poprawia. Oczywiście że wolny rynek jest jedynynm znanym mechanizmem. Balcerowicz sie trochę pierdyknął z ciśnieniem freonu w instalacji i miedzy innymi dla tego zapłaciliśmy wielką cenę ponieważ regularnie przez ostatnie lata tłumiono rozwój średniej i drobnej przedsiębiorczości. Ten wątek nadaje się do osobnego, długiego tematu. > > Sama wiesz że pod względem zamożności > społeczeństwa Polska jest na > > szarym końcu, i to oczywiście nie jest > wina polityków - > > ciągle rosnącej biurokracji, wzrostu > nakładów na sferę budżetową, > > niewykorzystanych funduszy unijnych, > zawiłego prawa, ZUSU,Pałacy > > ZUSU, KRUSU, drogich kredytów itd. itd. > > Polska nie jest na szarym koncu, jest w > przecietnym zakresie nowych krajow Unii. > Wlasnie to ze jest w otwartym systemie > unijnym wymusi postep. A problemy sa ogromne. > Jezeli na przyklad mowisz o KRUS to w Polsce > 335% ludzi mieszka na wsi, wiekszosc zyje w > ekonomii naturalnej. Jak im sie zlikwiduje > KRUS to po pierwsze na starosc zaczna > umierac z glodu a po drugie juz wczesniej > zaglosuja na politykow co obiecaja ze KRUS > bedzie, jest przeciez wolna demokracja. > > Jesli mowisz o ZUS to ZUS placi emerytury i > sie zadluza na to. Ograniczenie skladek to > spadek emerytur, jestes za tym? Zacytuję Twoje słowa - "A problemy sa ogromne" - nie od dziś i nie od wejścia do UE tylko od 18 lat. Przecież ja nie napisałem że chcę zabrać ludziom emerytury czy renty - czytaj ze zrozumieniem, brak argumentów to spowodował? A dla czego ZUS się zadłuża? Bo nie potrafi gospodarować powierzonym kapitalem. > >Tak, oczywiście, wiem, to > > jest napewno wina społeczeństwa, bo > przecież politycy obiecali nam > > wejście do Unii europejskiej i to był > jedyny cel przez ostatnie 18 > > lat i dotrzymali słowa, nie kłamali i > zrealizowali sen każdego z > > Polaków aby nie martwił sie jak związać > koniec z końcem , a po > > fizycznym otwarciu granic to już w ogóle > będzie normalność, jednym > > słowem raj, aha i pozbędziemy się > klaustrofobii. > > Haha, widac radyjnego. W rzeczywistosci nie > obiecuje sie manny z nieba. Kazdy dostaje > mozliwosci na rynku i ma szanse je > wykorzystac. Dochod bierze sie tylko ze > sprzedazy pracy albo z kapitalu a nie z > wyciagania lapy po kase. > > > Życie mnie nauczyło odróżniać ślinę od > deszczu. > > Jestes zmanipulowany opowiastkami z radyja. > Niestety radyjo robi ludziom wode z mozgu i > z tego robi kase. Jestem daleki od rozdawnictwa pieniędzy podatników, i uczulony na wyciąganie łapy po tę kasę. Biurokracja w Polsce sięga zenitu, uczulony jestem również na całą rzeszę ciągle rosnącej ilości urzędników. Aha, radia słucham, tak, RTE-1 i RTE-2 inne mnie nie interesują. Odpowiedz Link Zgłoś
jawor10 Angielscy związkowcy o prywatyzacji 01.11.07, 10:14 www.wolnadroga.pl/?dzial=archiwum&rok=04&nr=05&art=07 Na zaproszenie Sekcji Krajowej Kolejarzy NSZZ „Solidarność” Polskę odwiedziła delegacja angielskiego związku zawodowego RMT (Road, Maritime and Transport). RMT jest organizacją zrzeszającą pracowników transportu, w tym kolejarzy. Związek ten liczy ok. 70 tys. członków. RMT było reprezentowane przez Sekretarza Generalnego związku, Roberta Crow oraz Williama Devlina i Andrew Listera. W czasie wizyty nasi goście spotkali się z przedstawicielami niektórych spółek Grupy PKP SA, co pozwoliło im zapoznać się ze strukturą i zasadami funkcjonowania polskich kolei, a także z ich najważniejszymi problemami. 10 lutego w Krakowie odbyło się spotkanie prezydium SKK NSZZ „Solidarność” z angielskimi związkowcami RMT. Gospodarzem spotkania był przewodniczący OSK Kraków Henryk Sikora. Spotkanie rozpoczęło się od prezentacji poglądów i doświadczeń angielskich związków zawodowych w zakresie prywatyzacji i funkcjonowania kolei brytyjskich. Prywatyzacja kolei, jak podkreślił Crow, zakończyła się totalną katastrofą i dziś prawie 81% opinii publicznej w Wielkiej Brytanii opowiada się za powrotem kolei w ręce państwa. W Anglii prywatyzację rozpoczęto od infrastruktury, powołanych zostało 8 spółek, które zajmowały się sprzedażą dostępu do sieci kolejowej oraz 5 innych zajmujących się jej zarządzaniem. Natomiast przewozy pasażerskie zostały podzielone na szereg spółek, które, pozostając we władaniu państwa, zostały przekazane prywatnym przewoźnikom na zasadach frachaisingu na okres 5 do 7 lat. W ruchu towarowym wydzielono natomiast 3 spółki przewozowe, co miało na celu likwidację monopolu na przewozy towarowe i wprowadzenie zasad konkurencji. Po kilku latach spółki te zostały sprzedane jednemu właścicielowi, który powołał nową spółkę przewozową, następnie sprzedaną Amerykanom. W początkach prywatyzacji kolei spadły koszty dostępu do infrastruktury oraz cena przewozów towarowych. Jednak niski poziom cen wynikał z nieinwestowania w infrastrukturę oraz redukcji zatrudnienia. Doprowadziło to do radykalnego obniżenia standardów bezpieczeństwa i kilku groźnych katastrof, w których zginęli ludzie. W efekcie, spółki były pozywane o wysokie odszkodowania. W wyniku złego zarządzania infrastrukturą przez prywatne podmioty i bankructwa wielu z nich, rząd podjął decyzję o jej przejęciu przez państwo. Od chwili przekształcenia, tj. od 1997, roku do dnia dzisiejszego, spółki zajmujące się przewozem zarówno towarów, jak i pasażerów notowały straty rzędu 70 milionów złotych, które to straty były refundowane przez rząd brytyjski w formie subsydiów. Jednak środki te nie były przeznaczane na inwestycje, poprawę stanu infrastruktury, czy zakup i modernizację taboru, jego modernizację, lecz tak naprawdę trafiają do kieszeni właścicieli. W dalszej części wypowiedzi Bob Crow przedstawił kulisy prywatyzacji londyńskiego metra. Podkreślił on, iż proces prywatyzacji rozpoczął rząd pani Margaret Thatcher podpisując odpowiednie kontrakty, które zostały przez następny rząd zerwane. Niestety rząd Toniego Blaira na etapie prywatyzacji metra przekazał jego udziały spółkom, które wcześniej zbankrutowały. Odnosząc się do dyrektyw Unii Europejskiej, które wprowadzą liberalizację przewozów towarowych prawdopodobnie od 1 stycznia 2007 roku, podkreślił, iż tak naprawdę jest to inna forma prywatyzacji. Udziały w spółkach przewozowych teoretycznie będzie mógł kupić każdy, ale w rzeczywistości kupią je tylko bardzo duże korporacje, które już są na rynkach przewozowych Europy. To jest kwestia przejęcia małych i średnich firm przewozowych przez duże korporacje. Stąd też generalnym problemem kolei w Europie jest kwestia podejścia do niej ze strony państwa. Czy mają to być usługi przynoszące tylko korzyści, czy może mają też realizować świadczenia o charakterze publicznym? Prywatyzacja tak naprawdę prowadzi do utrzymania tej części usług kolejowych, które przynoszą zyski, natomiast ta ich część, która nie będzie przynosić korzyści będzie likwidowana. Jest to prosty rachunek ekonomiczny. Odnosząc się do propozycji prywatyzacji polskich kolei, Crow powiedział: „W jej konsekwencji nastąpi radykalny spadek poziomu zatrudnienia i grupowe zwolnienia. Powstaje problem, kto tak naprawdę zapłaci za tych ludzi. Oczywiście wy będziecie sami podejmować decyzje i sami zadecydujecie o losie polskich kolei, ale biorąc pod uwagę doświadczenia kolei brytyjskich proces prywatyzacji powinien być zatrzymany, bo inaczej przez dziesiątki lat będziecie ponosić konsekwencje jej prywatyzacji.” Po tej wypowiedzi rozpoczęła się dyskusja. Było wiele pytań i poruszano bardzo interesujące tematy. Oto niektóre z nich. Jaki był stosunek związkowców do prywatyzacji kolei brytyjskich i jakie podejmowali środki, aby jej się przeciwstawić? W momencie, gdy proces prywatyzacji się zaczynał związek RMT, jak i inne związki były za. Prywatyzacja była przedstawiana niczym raj utracony. Szybkie koleje, lepsza jakość usług, większe zarobki i zatrudnienie. Natomiast, gdy okazało się, że prywatyzacja kolei zakończyła się katastrofą, w perspektywie prywatyzacji metra, nauczeni własnym doświadczeniem, zorganizowaliśmy serię protestów, strajków. Chodziło o zapewnienie minimum bezpieczeństwa pracownikom już zatrudnionym. Niestety, dziś jest tak, że pracownicy zatrudnieni na starych zasadach mają inne świadczenia od nowozatrudnionych. Jest to przyczyną wielu konfliktów wśród samych pracowników. Aby uzmysłowić, jak sytuacja przedstawia się w Wielkiej Brytanii, to powiem tylko, że usługi związane z system informacji kolejowej nie są świadczone w Anglii, lecz w Indiach, gdzie utrzymanie pracowników jest o 80% tańsze. Ostatnio przeniesiono je do Malezji, gdzie koszt utrzymania jest jeszcze niższy o kolejnych 50%. Co więcej, w Wielkiej Brytanii nie ma firm zajmujących się budową wagonów czy lokomotyw, gdyż zostały zamknięte i przenoszone są w inne rejony świata, gdzie siła robocza jest tańsza. Słuchając wypowiedzi naszych przyjaciół związkowców odniosłem wrażenie, że powołanie tych 25 spółek zajmujących się przewozami pasażerskimi spowodowało niezdrową konkurencję, która działała na szkodę pasażera i państwa. Czy tak? Dla przykładu w Birmingham jest 9 spółek zajmujących się przewozami, które korzystają z jednego dworca i efekt jest taki, że w sytuacji, gdy spotyka się 9 maszynistów zatrudnionych w tych spółkach, to każdy ma inne warunki pracy i płacy. Czyli możemy uznać, że idziemy w dobrym kierunku, gdy nie chcemy się zgodzić na regionizację i podziały? Jakiekolwiek podziały naszym zdaniem są szkodliwe. Kolej musi być postrzegana jako jedno przedsiębiorstwo, składające się różnych komplementarnych jednostek, ale jednostek, które nie mogą funkcjonować bez siebie. Pociąg nie może jechać bez infrastruktury, sygnalizacji, maszynistów, bez trakcji itd. Jeśli prywatyzacja będzie musiała nastąpić, choć należałoby jej unikać, to należy znaleźć inwestora, który kupi spółkę jako całość. Wszelkie podziały kolei przed prywatyzacją prowadzą do tego, że przedsiębiorstwa dochodowe są wykupywane, natomiast pozostałe muszą upaść. Natomiast w sytuacji, kiedy prywatyzowane jest przedsiębiorstwo jako całość, usługi mniej dochodowe są subsydiowane prze dochody tych lepszych. Na pewno nasi koledzy mają jakieś opracowania i dokumenty. Czy w takim razie mogą nam przekazać ciekawe opracowania i dokumenty tak, aby nas przed tym przestrzec. Tak z przyjemnością je państwu przyślemy do Sekcji Kolejarzy w Warszawie. Jakie jest stan infrastruktury po prywatyzacji? Kiedy dostęp do infrastruktury sprzedają spółki prywatne, to im nie zależy na inwestowaniu w infrastrukturę z dwóch powodów. Po pie Odpowiedz Link Zgłoś
jawor10 Angielscy związkowcy o prywatyzacji - c.d. 01.11.07, 10:29 Jakie jest stan infrastruktury po prywatyzacji? Kiedy dostęp do infrastruktury sprzedają spółki prywatne, to im nie zależy na inwestowaniu w infrastrukturę z dwóch powodów. Po pierwsze, nie są zainteresowane inwestowaniem własnych środków, a po drugie, po co, skoro i tak będą sprzedawać swoją usługę, gdyż są takie linie, które są wykorzystywane bez względu na stan techniczny. Stan infrastruktury w niektórych rejonach był fatalny, co doprowadziło do kilku groźnych wypadków. Gdy rząd zdecydował o powrocie infrastruktury w ręce państwa, to tak naprawdę przejął tylko jej zarząd i majątek. Natomiast dostępem do infrastruktury zajmują się nadal prywatne firmy i co śmieszniejsze są to te same spółki, które wcześniej zajmowały się jej zarządem i doprowadziły infrastrukturę do bankructwa. Czy spółka przewożąca pasażerów jest subsydiowana przez państwo, bo nie jest chyba tak, że utrzymują się one tylko ze sprzedaży biletów? Są one oczywiście subsydiowane przez państwo i te subsydia wynoszą około 21 milionów złotych w ciągu roku jest to kwota większa niż ta, którą Wielka Brytania poniosła na działania wojenne II Wojny Światowej. Czy w Wielkiej Brytanii istnieje konflikt pomiędzy transportem kolejowym a samochodowym? Sytuacja, w jakiej znalazła się kolej angielska, jest odwrotna niż w krajach Unii Europejskiej. Otóż w Wielkiej Brytanii odchodzi się od przewozu towarów koleją. W Anglii zamykane są linie, coraz więcej przewozów, w tym pasażerskich, realizowanych jest przez autobusy. Taka sama jest sytuacja w ruchu towarowym. Dla przykładu, dawniej poczta była rozwożona pociągami, a teraz tylko samochodami. Polityka obecnie prowadzona przez związki zawodowe ma na celu zintegrowanie wszystkich środków transportu, bo tak naprawdę, to rządowi jest obojętne. Rząd jest nastawiony na wolny rynek i dochodowość. Dla rządu najważniejsza jest dochodowość, natomiast dla związków zawodowych istotne jest zintegrowanie transportu. Czy opłata za dostęp jest uzależniona od stanu technicznego infrastruktury? Uzależnione jest to od czasu pobytu na torach, a nie od prędkości. W czasie dnia, gdy wykonywane są przewozy pasażerskiej, stawki są najwyższe, natomiast w nocy kilkakrotnie niższe, aby wówczas prowadzić ruch towarowy. Niestety, pomimo tego większość odbiorców usług przewozowych pracuje w dzień i nie chce wozić towarów nocą i pomimo minimalnych kosztów przewozu są one przenoszone na samochody. Występuje też jeszcze jeden problem, firmy, które już wożą nocą są narażone na koszty za nieterminową dostawę, ponieważ właśnie w nocy prowadzone są prace remontowo - naprawcze na torach, co skutkuje opóźnieniami. Jak wynika z pana odpowiedzi są w Anglii spółki naprawcze. Ile ich jest? czy są duże, czy małe? Jest jedna firma, która zajmuje się wszystkim: Conex. Jak układany jest rozkład jazdy? Czy pociągi są skomunikowane? Tak naprawdę nie można mówić że jest jeden rozkład jazdy. Każda spółka świadcząca przewozy pasażerskie ma swoje rozkłady. Oczywiście są one uzgadniane z operatorami, natomiast pociągi te są całkowicie nieskomunikowane. Co więcej, dochodzi do sytuacji dzikiej konkrecji. Jeżeli pociąg jedzie z miejscowości A do B, a następnie z miejscowości B do C, a odcinek ten jest obsługiwany przez firmę konkurencyjną, to na pewno nie będzie tam na nas czekał żaden pociąg. Oddzielne rozkłady, oddzielne systemy biletowe. Generalnie można jednak korzystać z biletów jednej spółki na liniach innej. Kto zajmuje się w Wielkiej Brytanii sprawami kolei? Jest Sekretarz do spraw transportu, który zajmuje się koordynacją wszelkich branż transportowych. Niezależnie od tego funkcjonuje minister kolejnictwa, który jest jednak całkowicie uzależniony od sekretarza. Na zakończenie zabrał głos William Devlin, który jest czynnym pracownikiem infrastruktury, oraz członkiem prezydium RMT. Zwrócił on uwagę na problemy, jakie występują obecnie w pracy związkowej w Anglii. W momencie, gdy związkowiec ma do czynienia nie z jednym, a kilkoma pracodawcami, wszelkie uzgodnienia z nimi wymagają sporo wysiłku i dyplomacji. Jego zdaniem, człowiek uczy się na błędach, a przy prywatyzacji kolei brytyjskich tych błędów popełniono wiele. Niestety rząd Wielkiej Brytania nie jest zainteresowany analizą popełnionych błędów, jak również nie chce słuchać uwag związkowców, którzy na te błędy wskazują. Podkreślił również, że ufać ludziom rządzącym, gdyż oni mówią to, co chcą usłyszeć ludzie, aby osiągnąć własne cele. Na zakończenie spotkania nasi gości podziękowali za zaproszenie ich do Polski i możliwość podzielenia się swoimi poglądami dotyczącymi prywatyzacji kolei. W bliskiej perspektywie wejścia Polski do Unii Europejskiej oraz w obliczu przedstawienia przez rząd programu dalszej restrukturyzacji i prywatyzacji PKP taka wymiana doświadczeń jest niezwykle cenna. Być może pozwoli ona uniknąć błędów popełnionych w innych krajach i przeciwdziałać tym rządowym rozwiązaniom, które mogą doprowadzić polską kolej do katastrofy. Notował Adam Dyląg Odpowiedz Link Zgłoś