Dodaj do ulubionych

Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda

IP: 81.144.219.* 16.01.08, 12:40
Nie wiem co myslec o tym przypadku. DNA i CCTV (fakt ze ktos mialby
byc tak samo ubrany o tej samej porze w tej samej okolicy - ta osoba
wyglada mi na te sama, szczerze mowiac) sa tutaj ogromnym 'za' jego
wina. Nie podobaja mi sie natomiast jakies smieszne msze
organizowane przez parafie w Polsce, manifestacje itd... nikt nie
wie na 100% ze on jest neiwinny.
A jezeli jednak to byl on i zgwalcil te kobiete?
Obserwuj wątek
    • Gość: Oddman Miejsce bandyty jest w więzieniu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.08, 13:28
      Czemu bronicie bandyty!

      To,że ktoś nie widział dokładnie, nie świadczy na korzyść sprawcy.
      Po to są testy DNA, by dowieść prawdy. A tu Wasz "boski milusiński"
      jest winny napadu. jakoś zapomnieliście, że w USA właśnie testy DNA
      dowodzą niewinności, np. dawnych skazanych na smierć, którym po
      latach się robi takie testy dla potwierdzenia lub braku winy.

      Już kiedys na łamach GW z jednego studenta-mordercy zrobiliście
      niewiniątko. Koleś zabił 5 osób jadąc 160 km/h na drodze na zakrćie
      z dopuszczlaną 50 km/h.
      Oczywiście w Waszej gazetce jechał 80 km/h i miał zaćmienie w
      głowie. Miał, bo jak sie okazało, był na narkotykach. A 80 km/h było
      na liczniku, gdy auto po zabiciu (przjechaniu) kilku osób, po
      kilkudzięsciu metrach wylądowalo w rowie.
      A wtedy podobnie jak tutaj z bandyty robi się ofiarę. Ofiara jest
      zgwałcona dziewczyna, nie Wasz herubinek. Tam ofiarami były rodziny
      zabitych, które czytało o zbrodniarzu , a jaki on fajny. A de facto
      koleś nawet nie przerosił NIGDY rodzin ofiar i kolejnych trzech
      rannych za swoją zbrodnię. Tutaj to samo.










        • onufry.zagloba To sedzia powiedzial, ze szansa na miliard 17.01.08, 06:14
          iz zaszla pomylka w badaniach DNA - nie zas owa lokalna gazetka.
          Bowiem - przypomne - probki DNA od Jakuba pobrala DWUKROTNIE policja
          DWOCH ROZNYCH KRAJOW: najpierw UK, a potem Polski. Jedyna szansa
          podwazenia tego dowodu byloby wiec PODWAZENIE WARTOSCI SAMEGO TESTU
          NA DNA. Czy to mozliwe? Tak, cos mi sie wydaje, ze nawet ostatnio w
          samym UK mamy jakis precedens, ale przeciez o tym sie nie mowi (moze
          ow precedens obrona trzyma w rekawie?).
          Inna rzecz, ze podwazenie owego testu mogloby Jakuba wybronic,
          niemniej pozostaloby jedna szansa na miliard, ze istotnie NIE JEST
          on brutalnym gwalcicielem.
      • Gość: killerbee Re: Miejsce bandyty jest w więzieniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 20:39
        Te testy DNA dowodza rowniez, ze 50% ty jestes gwalcicielem. podobno polska ma
        wyksztalcona spolecznosc a wychodza podstawowe braki z biologii. niech do ciebie
        dotrze, ze 1) metody, ktora zostala przeprowadzona analiza nawet w polsce sie
        juz dawno nie stosuje (a w USA od pol wieku), a dlaczego to sobie doczytaj
        malkontencie 2) 1 wynik jest "zbiezny" z dna Kuby - tu zachecam zeby slownik
        otworzyc 3) sa dwa wykluczajace sie wyniki badan!!!
        kolejna sprawa jest tuszowanie sprawy przez angielska policje - dziwnym trafem
        nie ma nagrac z hotelu. a to wszystko dla tego, ze wiele osob moze stracic
        dyscyplinarnie prace. i jeszcze dobra rada. pie..ij sie czlowieku w leb to
        zaoszczedzisz innym uzerania sie z toba. gardze takimi ludzmi jak ty. latwo
        wydawac osady zanim pozna sie sprawe, pewnie byles ubekiem, badz przez ubeka
        wychowany
        • onufry.zagloba Nie masz racji: testy na DNA byly dwa. I wynik 17.01.08, 06:24
          OBU - na Jakuba niszczescie - jest TAKI SAM, niekorzystny dla Jakuba
          (nb. przy testach na DNA zawsze mamy tylko "zbieznosc"): zarowno w
          przypadku probek zebranych przez policje brytyjska, jak i
          DOSTARCZONYCH Z POLSKI I POBRANYCH PRZEZ POLSKA POLICJE.
          Jestes natomiast blisko ...mozliwej linii obrony: skoro probki,
          nawet po weryfikacyjnym ich pobraniu w Polsce, wskazuja na Jakuba,
          to moze diabla wart jest ow sam TEST? I - moim zdaniem - wlasnie
          wiarygodnosc samego testu obrona powinna zaatakowac. Niemniej to
          trudne zadanie, bowiem racji o brytyjskich testach nie masz: w UK sa
          stosowane dokladnie takie same jak w USA - wspolpraca policji obu
          panstw jest bardzo scisla, podobnie wszelkich forensic experts.
          Niemniej pare tygodni temu w samym UK zdarzyl sie jakis prcedens
          wlasnie z testami na DNA. ktorych sad nie uznal, i sadze, ze skoro
          ja, juror, o tym pamietam, to znacznie lepiej znaja i pamietaja owa
          sprawe Jakubowi obroncy.
          • Gość: killerbee Re: Nie masz racji: testy na DNA byly dwa. I wyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 07:55
            testy wykonywane przez brytyjczykow wykonuja tylko 3 inne kraje. jest to
            podstawowy test dna badajacy podstawowe parametry: wzrost, kolor itp. taki wynik
            musi byc identyczny, nie zbiezny, wypowiadalo sie o tym kilku ekspertow. przy
            badaniach w usa, ktore opisujesz oczywiscie mowy o identycznosci nie ma, bo sa
            one znacznie bardziej zlozone. zreszta byla juz afera, ze ministerstwo chcialo
            kilkaset spraw badac od nowa bo bylo podejrzenie bledow w badaniach, kilka labow
            mialo byc zamknietych.
            • onufry.zagloba Sorki, to UK, nie zas prywatne poletko pana Ziobro 17.01.08, 08:06
              I dla zadnego sadu w UK nie jest istotne, co Ministerstwo mialo
              robic, a czego nie zrobilo, ale fakt zaistnienia w UK precedensu -
              czy jakikolwiek sad jakiekolwiek badania DNA kiedykolwiek w UK
              zakwestionowal. Jedyna mozliwa linia obrony jest podwazenie
              wiarygodnosci samego testu na DNA - innej szansy nie ma, a to jest
              bardzo trudne.
              Jakby nie bylo Jakuba najbardziej obciaza zmasakrowanie tej kobiety,
              GBH, i za to glownie bedzie siedzial. Z samego gwaltu jakos daloby
              sie go wyciagnac: przy tak duzej roznicy wieku nawet jawne klamstwo,
              ze to zemsta porzuconej i duzo starszej kochanki zasialaby w jury
              watpliwosc...
              Przeciez falszywe oskarzenia o gwalt sa/byly plaga w UK, az zaczeto
              falszywe oskarzycielki skazywac i troche sie po tym w ostatnich
              latach uspokoilo:)
              --
              "Partia z narodem, narod z partia!" Gomulka? Nie, KACZYNSKI!
              • rikol Re: Sorki, to UK, nie zas prywatne poletko pana Z 17.01.08, 13:41
                Trudno mi uwierzyc, ze pracujesz w systemie sadowniczym. Akurat w Wielkiej
                Brytanii problemem jest skandalicznie niska ilosc wyrokow skazujacych w sprawach
                o gwalty - kilka procent na 100 zgloszonych przypadkow (a i tak zglasza sie
                jakies 20% - to z kolei wiadomo np. z badan seksuologow czy psychologow,
                dobrowolnych ankiet). Podstawowa linia obrony w sprawie o gwalt jest
                przekonywanie, ze kobieta sie zgodzila na seks. Jesli nie ma uszkodzen ciala, to
                oskarzonego latwo mozna obronic.

                W przypadku Jakuba testy DNA potwierdzaja jego wine i jest to najwazniejszy
                dowod, obiektywny.

                Wedlug sedziego szansa, ze jest winny wynosi 999 999 999/1 000 000 000, a
                szansa, ze jest niewinny 1/1 000 000 000. Czyli wina jest miliony razy bardziej
                prawdopodobna niz niewinnosc. Inaczej mowiac, jest winny i powinien siedziec w
                wiezieniu, zeby nie skrzywdzil kolejnej kobiety.
        • onufry.zagloba Zgoda - domniemanie niewinnosci:) 17.01.08, 08:29
          A wracajac do sprawy to wydaje mi sie, ze myslisz tak jak ja -
          jedyna szansa obrony jest podwazenie wiarygodnosci samego testu na
          DNA (badano dwukrotnie, co najmniej dwukrotnie - probka pobrana w
          Polsce miala byc ta weryfikujaca i ostateczna). W tej sytuacji za
          diabla nie rozumiem, PO CO ten polski adwokat wyskakuje ze sprawami
          formalnymi? Czyzby jedyny dla Jakuba ratunek widzial w Strasburgu i
          o Strasburg gral? Niemniej ow Strasburg nie oczysci Jakuba z
          podejrzenia o popelnienie bestialskiego gwaltu - gorzej: trafnosc
          testow na DNA potwierdzi:)
    • Gość: Stan Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: *.dpcdsb.org 16.01.08, 13:37
      Ze zdumieniem czytam relacje z tego procesu. Jedno jest pewne,
      dziennikarz ktory pisze na ten temat nie ma zielonego pojecia na
      czym polega process w systemie common law. Wczesniej pisano ze
      obrona musi udowodnic niewinnosc Polaka albo ze sa nie zdazy
      przesluchac go. W systemie common law, tak zreszta jak i w polskim
      powinno byc, rola obroncy sprowadza sie to udowodnienia ze sa
      watpliwosci co do winy oskarzonego a nie ze jest niewinny. W
      systemie common law, najpierw oskarzyciel/prokurator, (w Anglii i
      innych krajach Commonwelth nazywa sie on Crown)przedstawia dowody
      winy oskarzonego a dopiero po nim obrona przedstawia swoje dowody.
      Za zwyczaj, oskarzony zeznaje ostatni albo wcale (ta decyzja nalezy
      do obroncy a nie sadu czy prokuratora). Dziwie sie ze tak renomowana
      gazeta jaka jest Wyborcza, nie pofatygowala sie wyslac dziennikarza
      ktory zna angielski system.Bylaby to znakomita okazja do zapoznania
      polskiego czytelnika z innym systemem jaki jest w Anglii (adversary
      system)i pokazania jak w rzeczywistosci wyglada domniemanie
      niewinnosci oskarzonego, jaka jest rola sedziego i lawy
      przysieglych, a nie pisanie co mysli sklepikarz w sklepie w Exeter.
      Nigdzie nie wyjasniono na przyklad, jak wybiera sie lawe
      przysieglych w angielskim systemie. Wiem cos na ten temat pracujac w
      obu (polskim i common law) systemach.
      • the_dzidka Re: Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda 16.01.08, 21:47
        > W systemie common law, tak zreszta jak i w polskim
        > powinno byc, rola obroncy sprowadza sie to udowodnienia ze sa
        > watpliwosci co do winy oskarzonego a nie ze jest niewinny.

        Ja się w ogóle zastanawiam, o co biega - przecież w procesie
        udowodnić trzeba winę (oskarżyciel), a nie niewinność!
        • onufry.zagloba Nie musisz sie zastanawiac: tak bylo w Kodeksie 17.01.08, 06:03
          NAPOLEONA, smetnym spadku po latach Wielkiego Terroru. Dzisiaj w
          calej Europie, lacznie z Polska, oskarzony jest tak dlugo niewinny
          poki w sadzie nie zostanie wykazana jego wina ponad wszelka
          watpliwosc. Rzecz w tym, ze nasz Stan, co tu tak z "Hamryki"
          po "hamerykansko" poucza i o prawie jako takim, i o brytyjskim Crown
          Court ma bardzo zielone pojecie.
      • onufry.zagloba STAN, troche mylisz pojecia, choc blizej ci do 17.01.08, 05:59
        ZIELONEJ wiedzy, nizli pismakom Wybiorczej.
        A wiec:
        1) udowodnienie niewinnosci to Kodeks Napoleona, co nie ma NIC
        wspolnego z common law (zreszta nie mowimy w UK o common law - nie
        istnieje juz nawet..common law wife, a wiec nam tu
        nie "amerykanizuj": mowimy w UK - British law, po prostu)i nie
        istnieje ta zasada w kodeksach wszelkich cywilizowanych panstw
        europejskich od Hiszpanii po Niemcy, ktore o "common law" od wiekow
        nie slyszaly. Bowiem owo "udawadnianie niewinnosci" to zaprzeczanie
        wszelkiej demokracji - nawet w polskim prawie trzeba "wykazac wine",
        a wiec ZADNEJ roznicy pomiedzy systemem polskim i brytyjskim:
        oskarzony jest tak dlugo niewinny, poki jego wina nie zostanie
        wykazana ponad wszelka watpliwosc. I w Polsce, i w Niemczech, i w
        Wlk.Brytanii.
        2) Sprawa jest powazna i dlatego sadzi ja Crown Court, a oskarza
        Crown Prosecution Service. Oskarzyciel nie wabi sie jednak "Crown"
        (Korona), ale po prostu PROKURATOR (prosecutor). A OSKARZENIE
        WNOSI "Regina", krolowa - to taka formulka w przypadku przestepstw
        sciganych z urzedu (a to jest scigane z urzedu) - w tej sprawie
        masz: Regina versus Jakub X. REGINA, nie zas CROWN, Krolowa, nie zas
        korona!!!
        A poza tym, czlowieku, nie pieprz mi tu, ze "pracujesz w obu
        sytemach", bo o tym brytyjskim masz pojecie, ale STRASZLIWIE METNE:)
        Dalbym sobie glowe uciac, ze nawet NIE JESTES PRAWNIKIEM (bo bys
        wiedzial, ze i w Polsce zasada jest UDOWODNIENIE WINY - reszte twych
        potkniec mozna juz sobie darowac).
        I tym akcentem zakoncze jako
        CROWN COURT JUROR (niestety, nie w tej sprawie; nie moj rejon)
    • Gość: ajandgeo Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: *.cable.mindspring.com 16.01.08, 14:32
      Prawnie powinnow byc zabronione robienie manifestacji, protestow w
      tego rodzaju sprawach.Jest sad, oskarzyciel,obroncy,lawnicy - to ma
      byc proces a nie cyrk.Cos takiego jest na porzadku dziennym w
      USA.Domena American-African.Czy tylko dlatego,ze ktos jest lubiany
      czy nie ma decydowac o mozliwosci popelnienia przez niego
      przestepstwa????A moze tak ktos pomysli o ofiarze.Co innego
      obserwowac przebieg procesu a co innego takie ...sama nie wiem jak
      to nazwac. Gazety takze powinny relacjonowac zdarzenia a nie
      manipulowac opinia.I co z tego, ze to jest POlak.Czy w Polsce nie
      ma gwaltow? W kazdym kraju sa przestepcy,a nasze myslenie, ze
      Polak by tego nie zrobil jest doprawdy glupie. I co zrobia sympatycy
      Jakuba gdy zostanie skazany? Porwa go ? Zdemoluja gmach budynku?
      Sympatie oskarzonemu gdy sie nie wierzy w jego wine mozna pokazac w
      inny sposob.
      • Gość: Tytus To jakas dziwna sprawa? Bo nawet jezeli... IP: *.blpes.lse.ac.uk 16.01.08, 14:51
        ...zgwalcil to dlaczego mialby to zrobic? Czy to jakis zboczeniec co
        lubi przemoc? To trzeba sprawdzic. Angielke jest bardzo ciezko
        zgwalcic - bo poza wyjatkami - same daja i to raczej one gwalca.
        Problem jest w tym, ze czasami moze to byc ponizej wieku - oj trzeba
        uwazac bo to wysoce nielegalne - i moze tez zarzic jakimis klykciami
        czy innym syfem (angielki sie po prostu rzna na zaboj, nie dbaja o
        zdrowie: sa zarazone).

        Trudna sprawa jest to, ze sedziowie w Anglii sa dosc rasistowscy.
        Nie wiem jak bedzie z jego lawa przysieglych, bo to jest jednak
        loteria. A zatem winny czy nie jest bez znaczenia. Zapewne niezle mu
        przypieprza wyrokiem.
        • the_dzidka Re: To jakas dziwna sprawa? Bo nawet jezeli... 16.01.08, 21:53
          > Angielke jest bardzo ciezko
          > zgwalcic - bo poza wyjatkami - same daja i to raczej one gwalca.

          W tym momencie napisałeś coś równie głupiego, jak te pismaki z
          exeterskiej gazetki - skoro Polak i emigrant, to na pewno jest
          winny.
          Ja nie uważam na sto procent, ze ten chłopak nie jest winny, bo
          znamy sprawę nomen omen wybiórczo - ale daleka jestem od uogólnień.
        • onufry.zagloba O ile pamietam, to "Tytus" to cwana malpa? 17.01.08, 05:34
          I wypowiadasz sie jak cwana, ale tylko i wylacznie...MALPA. Otoz
          trudno sobie wyobrazic MNIEJ rasistowskich sedziow, nizli ci w UK -
          oni sa wrecz sparalizowani przez political correctness i przez to
          bardziej swieci od samego papieza.
          Zreszta o werdykcie - tumanie (co ty w tym UK robisz, skoro NIC o
          tym kraju nie wiesz?)- tj. winny czy nie, decyduje nie sedzia, ale
          12 sprawiedliwych, lawa przysieglych, JURY, ktora musi byc mieszanka
          wszelkich ras i nacji UK, na dobra sprawe powinien sie w jej
          skladzie znalezc Polak czy osoby polskiego pochodzenia (a jesli nie,
          to CO robia adwokaci oskarzonego?). I decyzja lawy MUSI byc
          jednomyslna. Sedzia tu, co najwyzej, ma prawo lawe pouczyc,
          sprawdzic, czy pojmuje material dowodowy; on tez decyduje o wymiarze
          kary, ale nie do niego nalezy orzeczenie "guilty - non guilty".
          To na temat tego "rasizmu" brytyjskich sedziow:)
          A po drugie to fakt, ze TY zlapales syfa rznac sie "po polskiemu", a
          wiec bez prezerwatywy, z jakas uliczna narkomanka wcale nie znaczy,
          ze Angielki kochaja leczyc sie z chorob wenerycznych - ich
          swiadomosc w tym zakresie jest duzo wyzsza nizli Polek i prawie
          kazda kobieta kondomy w swej torebce nosi, na wszelki wypadek, gdyby
          jej pan nie mial ich w portfelu:)))
      • onufry.zagloba To GW wam o tym nie napisala? 17.01.08, 09:25
        Przeciez juz pierwszego dnia dokladnie mowil o tym oskarzyciel:
        kobieta miala roztrzaskana glowe z wylewem krwi do mozgu; kilka dni
        trwala akcja ratowania jej zycia, kilka dni byla niprzytomna. Od
        czasu powrotu do przytomnosci ma amnezje - nic nie pamieta sprzed
        napadu, nie pamieta tez i samego napadu. Nie pamietala nawet,
        ze...ma dziecko. W chwili obecnej kobieta jest tez czesciowo
        sparalizowana, ale tak silny paraliz jak obecnie (nie jest w stanie
        nawet sama spozywac pokarmow, nie mowiac o czynnosciach
        higienicznych) moze przy rehabilitacji ulec pewnej poprawie,
        jednakze do poprzedniego stanu zdrowia nigdy juz nie wroci.
    • Gość: Greg Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: 213.86.52.* 16.01.08, 14:54
      Ale są i inne dowody - bilingi z jego komórki pokazujące, że w czasie gdy babę
      ktoś gwałcił on rozmawiał z siostrą (sąd bilingi zignorował). Rozmawiał w tym
      czasie też z jakimś kumplem z hotelu - sąd też to zignorował.

      Testy DNA przeprowadzała zdaje się osoba/laboratorium podejrzana (czy nawet
      procesująca się) o fałszowanie testów w przeszłości.

      Testy zostały wykonane na minimalnej próbce (takie badania nie są uznawane
      prawie nigdzie na świecie, bo to prawie jak porównywanie DNA "na oko"). Sąd nie
      zlecił powtórnego badania.

      Gdy chłopak był w Polsce tam w identyczny sposób napadnięto i zgwałcono kolejną
      kobietę. Złapali nawet podejrzanego, ale im uciekł.

      A co do "biednej dziewczyny"... ech.

      Ta "dziewczyna" ma ile, cztery dychy z hakiem na karku? Była tak napruta, że nie
      pamięta nawet KTO ją gwałcił. Faktycznie, każdy facet by się rwał do takiej
      laski. Nie ma to jak sobie użyć ze "zmęczoną życiem" alkoholiczką z Wyspy.

      Nie przesądzam o winie czy niewinności. Ale ten proces to jakaś farsa - sąd robi
      wszystko, by nie dopuścić dowodów stanowiących alibi Polaka i nie pozwala też
      zweryfikować tego, co go obciąża.
      • Gość: borrus Re: Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 16:37
        Greg- używasz swojej inteligencji w sposób bardzo stronniczy. Czemu nie
        zapytasz się czy jest to normalne aby chłopak zostawił swoją siostrę i dwie
        dziewczyny w środku nocy na ulicy a sam poleciał nie wiadomo gdzie ( podobno po
        papierosy)? Jedyne logiczne wytłumaczenie całego zdarzenia to to iż Jakub zaćpał
        jakieś świństwo i go zaczęło nosić,i wcale nie chodziło o sex- sex był tylko
        dodatkiem do bicia i brutalnej dominacji
      • borrus Re: Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda 16.01.08, 16:40
        Greg- używasz swojej inteligencji w sposób bardzo stronniczy. Czemu nie
        zapytasz się czy jest to normalne aby chłopak zostawił swoją siostrę i dwie
        dziewczyny w środku nocy na ulicy a sam poleciał nie wiadomo gdzie ( podobno po
        papierosy)? Jedyne logiczne wytłumaczenie całego zdarzenia to to iż Jakub zaćpał
        jakieś świństwo i go zaczęło nosić,i wcale nie chodziło o sex- sex był tylko
        dodatkiem do bicia i brutalności.
      • the_foe Re: Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda 16.01.08, 18:02
        Gość portalu: Greg napisał(a):

        > Ale są i inne dowody - bilingi z jego komórki pokazujące, że w czasie gdy babę
        > ktoś gwałcił on rozmawiał z siostrą (sąd bilingi zignorował).

        i mial racje, to jest tylko dowod ze ktos z jednego numeru dzwonil na dtugi
        numer i polczenie trwalo tyle i tyle. Nic wiecej

        > Rozmawiał w tym
        > czasie też z jakimś kumplem z hotelu - sąd też to zignorował.

        Kolega ma dopiero zeznawac, tak na prawde nikt nie wie co on rzeczywiscie
        stwierdza w zeznianiach.

        >
        > Testy DNA przeprowadzała zdaje się osoba/laboratorium podejrzana (czy nawet
        > procesująca się) o fałszowanie testów w przeszłości.

        Pierwsze slysze

        >
        > Testy zostały wykonane na minimalnej próbce (takie badania nie są uznawane
        > prawie nigdzie na świecie, bo to prawie jak porównywanie DNA "na oko"). Sąd nie
        > zlecił powtórnego badania.


        Myslisz pojecia. LCN to w tekj chwili najnowoczesniejszy sposob badania DNA.
        Stosowany w UK, Holandii i Nowej Zelandii. Kontrowersje budza JEDYNIE wyniki z
        bardzo malych probek (bo techniak ta zezwala na badanie materialu o wielkosci
        1/milionowej ziarenka soli. Jednak nie jest tak ze bierze sie do badan mala
        ilosc probek. Kiedy jest to mozliwe bierze sie jej tyle ile to mozliwe i wtedy
        wyniki sa pewne. Wszelkie wadliwe wyniki w tej technice dotyczyly tylko i
        wylacznie spraw w ktorej dowodem porownawczym byla niewielka ilosc materialu
        genetycznego (np. kropelka potu), albo mocno uszkodzona (np. spalenie). W tej
        sprawie ilosc materialu porownawczego jest w brud i wyniki nie podlegaja
        watpliwosci.
        Ponadto w tej chwili badania na niewielkiej probce zostaly zawieszone i nie moga
        byc dowodami w sprawie sadowej.

        >
        > Gdy chłopak był w Polsce tam w identyczny sposób napadnięto i zgwałcono kolejną
        > kobietę. Złapali nawet podejrzanego, ale im uciekł.

        a co jeden gwalciciel na cale UK jest? Ponoc okolo 10-30% kobiet zostaje w swym
        zyciu zgwalcone. Oznacza to ze w calym UK co dzien gwalcone jest co najmniej 100
        kobiet.

        >
        > A co do "biednej dziewczyny"... ech.
        >
        > Ta "dziewczyna" ma ile, cztery dychy z hakiem na karku? Była tak napruta, że ni
        > e
        > pamięta nawet KTO ją gwałcił. Faktycznie, każdy facet by się rwał do takiej
        > laski. Nie ma to jak sobie użyć ze "zmęczoną życiem" alkoholiczką z Wyspy.

        pierwsze slysze zeby byla "napruta".

        >
        > Nie przesądzam o winie czy niewinności. Ale ten proces to jakaś farsa - sąd rob
        > i
        > wszystko, by nie dopuścić dowodów stanowiących alibi Polaka i nie pozwala też
        > zweryfikować tego, co go obciąża.

        w UK jest zupelnie inny system prawny. Oskarzenie sie obala i robi sie to w
        procesie sadowym ktory sie dopiero zaczal.
      • Gość: n. greg, co z tobą? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.08, 19:54
        greg, czy ty masz zadatki na gwałciciela???
        cytuję

        "
        > A co do "biednej dziewczyny"... ech.
        >
        > Ta "dziewczyna" ma ile, cztery dychy z hakiem na karku? Była tak napruta, że ni
        > e
        > pamięta nawet KTO ją gwałcił. Faktycznie, każdy facet by się rwał do takiej
        > laski. Nie ma to jak sobie użyć ze "zmęczoną życiem" alkoholiczką z Wyspy."


        Kobieta może być pijana, może być alkoholiczką, może być nieprzytomna, może być
        niesympatyczna, brzydka, złośliwa i nie lubić ciebie- a i tak nie masz prawa bez
        pozwolenia jej dotknąć.

        ZROZUMIAŁEŚ????

        • lia.13 Re: greg, co z tobą? 17.01.08, 00:36
          ale ty głupi(a) jesteś "n". Gregowi chodziło o to, że takiej to by
          nawet kijem nie tknaął. A nie, że jak stara i napruta to sie sama
          prosiła i tylko głupi by nie skorzystał na tym.
          wygląda więc na to, że to TY nie zrozumiałaś(eś)
      • Gość: doomsday Pozory myla , zwlaszcza w Sadzie . IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.01.08, 23:29
        Sylwia napisala :

        "widzialam tego chłopaka na zdjęciach. przecież to taki miły,
        sympatyczny misio. Oczywistą oczywistością jest, że on tego zrobić
        nie mógł. Czy ci głupi Angole nie potrafią tego zrozumieć?
        Zazdroszczą nam wszystkiego. Zenada"

        Kiedys pracowalem dla gazety nad relacja z procesu gwalciciela i
        mordercy wszechczasow Bernardo w Kanadzie .
        Spoznilem sie pierwszego dnia i wchodzac do sali moglem zobaczyc juz
        wszystkich uczestnikow show . Przejechalem sie po lawie
        przysieglych , widzach , kolegach dziennikarzach , rodzinach i w
        koncu spojrzalem w oczy samemu Bernardo . Potem jeszcze weszla do
        sali jako swiadek jego zona , 25 letnia Homolka . Na moje spojrzenie
        odpowiedziala bardzo kobiecym i zachecajacym usmieszkiem .
        Do dzisiaj pamietam moje pierwsze wrazenie w sali rozpraw . Bernardo
        i jego zona wygladali na aniolow , na osoby najbardziej niewinne
        przynajmniej ze wszystkich obecnych . Bernardo samodzielnie zgwalcil
        kilkadziesiat kobiet w Toronto , z zona zamordowal trzy dziewczyny
        przedtem wielokrotnie je gwalcac .
        Pozory myla .


      • onufry.zagloba A CO powiesz o mlodym czlowieku z tychze fotek? 17.01.08, 07:37
        www.newsoftheworld.co.uk/images/homepage/n206.jpg
        A tu z pierwsza malzonka, nb. polskiego pochodzenia:
        www.electronicaestudio.com/as/sutcliffe_sonia.jpg
        Z kolejna miloscia swego zycia:
        www.flickr.com/photo_zoom.gne?id=448156778&size=o
        A tu - na lonie kochajacej rodziny:
        www.electronicaestudio.com/as/sutcliffe_familia.jpg
        A tu jako dziecko:
        www.artezia.net/sk/sutcliffe/images/sutcliffe_enfant.jpg
    • Gość: Ania Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.08, 14:59
      Ludzie, poczekajcie na to, co ma do powiedzenia obrona. Śledzę tę
      sprawę od dawna i wiem, że jest tego dużo. Z badania DNA, które tu
      zastosowano, korzystają tylko trzy kraje na świecie, ponieważ jest
      zbyt niedokładne. W Wielkiej Brytanii na włosku wisi tysiące spraw,
      w których rozstrzygnięto na jego podstawie. Nie wspomniano o
      doktorze, który jest oskrżony o fałszowanie wyników badań DNA. Nie
      wypowiadał się jeszcze chłopak, z którym Jakub rozmawiał, gdy
      powinien gwałcić. Nie wspomniano o drugim badaniu DNA, które z kolei
      wykluczyło udział chłopaka. Facet od kamer CCTV przyznał, że
      sylwetki na filmach wyglądają na różne, ale to nie jego rzecz szukać
      różnic. Ta kobieta przeżył koszmar, ale Jakub też bez wyroku spędził
      prawie rok w więzieniu. Chyba możecie się z powstrzymać do końca
      procesu?
    • minipolak Winny czy niewinny 16.01.08, 15:06
      Te video od monitoringu to nic nie warte. Kazdy to chyba wie
      ktory podobne scenki ogladal wczesniej.
      Jeden gosc sie tym zajmuje i formalnie wykazal
      www.csse.uwa.edu.au/~pk/Research/VideoIsUselessANZFSS/index.html
      i tytul Video Surveillance is Useless
      mowi samo za siebie.
      Z tym DNA gosc ma klopot.
      • Gość: Kuba niewinny? IP: 192.35.79.* 16.01.08, 16:20
        Sorry, facet na oko wyglada na fenotyp mezczyzny, ktory moze cos
        takiego wywinac. Oczywiscie jest to ocena subiektywna, ale
        specjalista od profilowania moglby cos wiecej powiedziec.
        Profilowanie nie moze byc dowodem sadowym ale moze sprowadzic
        process na bardziej wnikliwe badanie osobowosci.
        • Gość: j Re: niewinny? IP: *.ecofys.nl 16.01.08, 17:01
          Twoja osobowosc na pewno jest bardzo zlozona!po.. Was wszystkich! nie znacie
          sprawy i jak mozecie wydawac tak durnowate osady!to mi jest wstyd za Was!!!w tej
          chorej sprawie,ktora smierdzi jak z exeter do poznania,jest tyle
          niejasnosci!poza tym wyglada na to ze angole kogos kryja i znalezli sobie kozla
          ofiarnego.nie lacza tej sprawy z kolesiem, ktory dopuszczal sie seryjnych
          gwaltow w tych okolicach i ktory jest podobnej postury co Jakub. poza tym
          chlopak ma zelazne alibi-rozmawial z siostra przez tel(sa na to bilingi)i
          widzial sie z kolega z pracy. na ciele kobiety(ktorej bardzo,bardzo wspolczuje i
          w glowie mi sie nie miesci jak mozna zrobic cos tak potwornego)znaleziono tez
          krew NIE Jakuba!!!poza tym chyba:lepiej puscic 100 winnych wolno, niz skazac 1
          niewinnego,co???
          • the_foe a co ze sperma? 16.01.08, 17:27
            co robila jego sperma w ciele tej biednej kobiety? Nie miesci mi sie w glowie
            zeby policja sfingowala badanie DNA bo pzreciez na pewno dojdzie do kolejnego
            badania. Probki od oskarzonego zostaly pobrane w Polsce wiec trudno mowic ze
            jest tu jakis spisek.
            • caissene to było drugie badanie DNA czy nie?? 16.01.08, 18:19
              To było to drugie badanie DNA czy nie było? Jeśli było, jaki był wynik, bo różni dyskutanci różnie piszą?

              Chyba pamiętam tego chłopaka z korytarzy bibliotecznych UAM. Zwykle w towarzystwie dziewczyn ;) Faktycznie wyglądał na dobrodusznego, sympatycznego misia (ale tacy też mogą wpaść w narkotyki czy inne świństwo.) Z drugiej strony, angielski system sprawiedliwości ma za sobą różne pomyłki, jak np. uznanie resztek środków do szorowania na rękach sprzątaczki z Belfastu za środki wybuchowe (dość stara sprawa, ale nie chodzi tu o rozwój techniki, tylko o niepokojącą tendencję do szukania kozłów ofiarnych od czasu do czasu...)

              Staram się nie wyrabiać sobie zbyt mocnych przekonań na jego temat, może być i tak i owak.
              • onufry.zagloba BYLO. I to na podstawie probek pobranych 17.01.08, 06:54
                w Polsce przez technikow polskiej policji - wynik jest w obu
                przypadkach taki sam. Jedyna szansa obalenia wynikow DNA jest wiec
                jedynie wykazanie malej wiarygodnosci SAMEGO TESTU NA DNA.
                Poza tym powiem ci jako tzw. brytyjski juror z dlugim stazem, ze
                nawet Yorkshire Ripper na seryjnego morderce kobiet nie wygladal:
                wrecz przeciwnie - przystojny, czarujacy mlody czlowiek, ktoremu
                wiele kobiet samych wskoczyloby do lozka:) I ze z reguly ZADEN
                psychopatyczny morderca na takiego nie wyglada - dzieki temu min.
                moga dzialac latami, stojac - z wygladu i zachowania - poza
                podejrzeniami.
                Nie masz tez racji co do "sprzataczki z Belfastu": to jakas "urban
                legend", a wiec slyszales ze dzwonia...
                Otoz to znana sprawa (zreszta oskarzonych wybronil pewien wowczas b.
                mlody prawnik z Dublina) zamachu IRA na krolewskiego wujka w
                Gibraltarze juz wieki cale temu; sprawcami mieli byc irlandzcy,
                POLUDNIOWOIRLANDZCY, robotnicy w UK, a dowodem mialy byc slady
                materialow wybuchowych, ktore w praniu okazaly sie sladami kart do
                gry:))) Cala grupa wyszla na wolnosc, choc wyszla dopiero w tymze
                procesie apelacyjnym.
                • onufry.zagloba PS: Wiecej o tych kartach do gry 17.01.08, 06:57
                  Ci irlandzcy robole zabawiali sie w czasie wolnym gra w karty,
                  bardzo juz znoszone, i wlasnie resztki lakieru z tychze kart,
                  zapewne na bazie nitro, uznano za "slady matrialow wybuchowych" po
                  odkryciu ich na zapewne niezbyt czesto mytych lapach owych roboli.
            • Gość: J Re: a co ze sperma? IP: *.speed.planet.nl 16.01.08, 20:12
              probka zostala pobrana z Jej pochwy po 3!!!dniach,kiedy moglo dojsc do
              zanieczyszczenia!a wynik badania DNA mowi ze profil jest zbiezny,a nie
              identyczny!ktos juz mowil,ze badania DNA w UK wykonywane sa przestarzala
              metoda,uzywana tylko w 3 krajach.poza tym daly tylko odp. na pytania o kolor
              skory, wlosow, oczu, wzrost,itd.!!!
              • onufry.zagloba Boze, slyszysz i nie grzmisz! 17.01.08, 07:08
                A od kiedy to "przestarzale" badania DNA mowia o kolorze wlosow i
                wzroscie sprawcy? Porownuje sie zachowane FRAGMENTY LANCUCHA DNA. I
                tylko o tym mowa w sadzie! Najzabawniejsze, gdy wyniki badan DNA
                podwaza taki niewiarygodny jak ty laik:)))
                Natomiast czas pobrania probki DNA po trzech dniach guzik znaczy
                (watpie czy po trzech dniach - z praktyki wiem, ze koroner pobierta
                je zaraz po zgloszeniu gwaltu, jeszcze na posterunku policji, choc
                tu STAN SKATOWANEJ OFIARY, KTOREJ RATOWANO ZYCIE mogl istotnie
                podbranie owej probki opoznic). Coz, pobiera sie probki DNA nawet z
                zamrozonych mamutow. I naprawde daja sie badac:)))
        • Gość: janka Re: niewinny? IP: *.nobelbiocare.com 21.01.08, 16:30
          > Sorry, facet na oko wyglada na fenotyp mezczyzny, ktory moze cos
          > takiego wywinac. Oczywiscie jest to ocena subiektywna, ale
          > specjalista od profilowania moglby cos wiecej powiedziec.
          > Profilowanie nie moze byc dowodem sadowym ale moze sprowadzic
          > process na bardziej wnikliwe badanie osobowosci.

          a co mozesz wiecej o tym powiedziec?
    • raddy co zescie zrobili??? 16.01.08, 18:21
      co zescie zrobili??? jak mozna bylo wydac polaka angolom?????????????? angole
      nigdy by nie wydali swojego innemu panstwu (chociaz gdyby mial cos na sumieniu).
      mieszkam w anglii od 1.5 roku. "nawet jesli jestes niewinny to i tak cie
      ukaraja, bo jestes z polski" polak to zlodziej, gwalciciel i morderca. takie
      opinie mozna o nas uslyszec. kazdego dnia spotykam sie z dyskryminacja w pracy.
      traktuja nas jak bydlo, wszystkiemu jestesmy winni, II wojna swiatowa to tez
      nasze dzielo. wladzo panstwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! popelniliscie wielki blad.
      czlowiek jest na stracenie. wstyd i
      hanba!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: deMonika Katarzyna nie Kasia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.08, 20:26
      Mężczyzna nie chłopak czy student- przestańcie traktować poważne sprawy jak zabawę.
      Jak wspaniale opisano, że Kasia była ubrana skromnie i przemawiała nienaganną
      angielszczyzną. Jak obrzydliwie musiała wyglądać Jane naga, zatłuczona niemal na
      śmierć, wepchnięta w deszczowa noc pod samochód, po tym, jak sie upiła w pubie,
      zostawiając dziecko u koleżanki.

      Gazeto, nie manipuluj. Podaj fakty.

      anglia.interia.pl/wiadomosci/news/w-brytania-proces-polaka-oskarzonego-o-gwalt,1043195
      anglia.interia.pl/wiadomosci/news/w-brytania-proces-polaka-oskarzonego-o-gwalt,1043195
    • raffenator Ale czym sie tu ekscytowac??? 16.01.08, 22:22
      Badanie DNA robione dwa razy, w obu przypadkach pozytywnie, nawet to, iz pobrano
      z pochwy ofiary po 3 dniach nie ma wielkiego znaczenia, bo ludzki genom na 3
      miliardy par zasad!!! Podsumowujac, prawdopodobienstwo ze on tego NIE zrobil
      jest zero. I to juz nawet nie w przyblizeniu, tylko zero. Wiec czym sie tu
      ekscytowac. W dodatku jest kamera. LUDZIE!!! Ruszcie glowa bez emocji!
      • doomsday Re: Ale czym sie tu ekscytowac??? 16.01.08, 23:53
        Prawdopodobnie lawa przysieglych wypowie sie na temat winy
        zarzucanych czynow , ale dokladny wyrok dobiera juz zawodowy sedzia ,
        ktory wybierze maksimum . Czyli jest szansa , ze Jakub umrze
        smiercia naturalna w brytyjskim kryminale , o ile wplywowa rodzina
        nie zalatwi "ekstradycji " do polskiego pudla .
        Taka smierc bylaby jakims zadoscuczynieniem , bo z zeznan swiadkow
        na procesie wiadomo , ze ta biedna kobieta ma martwe pol mozgu , o
        ile nie wiecej , robi pod siebie i jest w zasadzie warzywem , ktorym
        zostanie do konca swojego zycia .
        • onufry.zagloba Nie, doomsday, wyrok tzw. life ma tu znikome 17.01.08, 08:19
          szanse - kobieta przezyla i jednak NIE JEST (i Bogu
          dzieki!) "warzywem", choc bez watpienia zostala inwalidka i
          fizyczna, i psychiczna. Pamietaj, ze nawet prokuratura z zarzutu o
          usilowanie morderstwa sie wycofala, a nawet gdyby ow zarzut sie
          utrzymal, to "attempted murder" to nie "murder" i "life" praktycznie
          nigdy wowczas nie zapada. Tu mamy "rape" (z ktorego mozna by bylo
          faceta jakos wyciagnac, gdyby na gwalcie sie skonczylo) i GBH,
          ciezkie uszkodzenie ciala. Z praktyki wiem, ze wyrok powinien byc
          jakies 10-12 lat. Na "dozywocie" to ten Jakub moze byc natomiast
          wpisany do Rejestru Przestepcow Seksualnych.
          Natomiast zgadzam sie z toba, ze histeria wohkol tego faceta, a
          nawet modly w kosciolach za niego, nie zas za te nieszcesna kobiete,
          to obrzydliwy przejaw polskiej wsiowej mentalnosci w
          stylu "Choopaki! naszych w remizji bija!".
          • onufry.zagloba Tu masz link do materialow z procesu: 17.01.08, 08:53
            babka po wylewie jest czesciowo sparalizowana (co jest dosc
            oczywiste, ale ten paraliz ma ciagle szanse nieco ustapic) i cierpi
            na amnezje - tyle mowi sam prokurator, a wiec kobietka nie
            jest "roslina".
            www.thisisexeter.co.uk/displayNode.jsp?nodeId=136993&command=displayContent&sourceNode=255606&contentPK=1955
            3271&folderPk=116965&pNodeId=255610
        • onufry.zagloba Bredzisz: dwukrotnie wyszlo to samo:) 17.01.08, 08:23
          A sadzac po wypowiedziach obrony, to ona wlasnie NIE WIE czego sie
          trzynac- kazdy z obroncow mowi co innego i sobie nazwajem
          przeszkadzaja (a ten polski to wrecz bredzi! Z tymi sprawami
          formalnymi)Jedyna szansa wyciagniecia Jakuba jest zakwestionowanie
          wiarygodnosci samego testu na DNA, ale to jest nieslychanie trudne.
        • raffenator Re: Ale czym sie tu ekscytowac??? 17.01.08, 12:49
          lia,13

          ale nawet jezeli, to i tak to niewiele zmienia. masz dwie probki dna. policz
          sobie teraz prawdopodobienstwo, ze sa one takie same (bliskie zeru), oraz, ze sa
          rozne (bliskie stu procent). wiec jezeli badanie raz dalo wynik negatywny, a raz
          pozytywny to co to mowi? ze sie raz pomylili w labie i juz. to nie jest waga
          50%/50% tylko wlasciwie 0%/100%. to troche tak jakbys chciala sprawdzic, czy
          malpa umie pisac i dala jej maszyne do pisania i raz by napisala ksiazke, a raz
          by napisala ksiazke z paroma bledami, i stwierdzilabys, ze skoro napisala z
          bledami, to przeciez raczej nie umie pisac. porownanie moze glupie, ale dosc
          obrazowe.

          przykra sytuacja, i jak tu slusznie ktos zauwazyl, wszyscy przezywaja jego
          sytuacje, zamiast tej biednej poszkodowanej kobiety.
          • ellipsis Nie masz racji - tylko 50%... 17.01.08, 22:29
            raffenator napisał:
            > masz dwie probki dna. policz sobie teraz
            > prawdopodobienstwo, ze sa one takie same (bliskie zeru), oraz, ze sa rozne
            > (bliskie stu procent). wiec jezeli badanie raz dalo wynik negatywny, a raz
            > pozytywny to co to mowi? ze sie raz pomylili w labie i juz. to nie jest waga
            > 50%/50% tylko wlasciwie 0%/100%.
            Popełniasz błąd w rozumowaniu. Mamy tu do czynienia z klasycznym paradoksem
            matematycznym. Przede wszystkim nie wiadomo, jak rozumieć sformułowanie ,,błąd
            może wystąpić raz na 10^9 przypadków". Najbardziej naturalna jest następująca
            interpretacja (zakładam, że porównujemy dwie próbki, A i B):
            P("test A=?B daje wynik dodatni" i "A i B nie są identyczne") = 1/10^9,
            P("test A=?B daje wynik ujemny" i "A i B są identyczne") = 1/10^9.
            Przyjmijmy, że wykonano dwa badania próbki A, porównując ją z próbkami B1 i B2,
            a ponadto, że test zgodności dał wyniki:
            dodatni dla porównania A z B1,
            ujemny dla porównania A z B2,
            pomimo iż z całą pewnością B1 i B2 są identyczne. Przy powyższych założeniach
            P("A i B1 są identyczne" | "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje
            wynik ujemny") =
            = P("A i B1 są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje
            wynik ujemny")
            / P("test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje wynik ujemny").
            Przy założeniu, że wyniki testów zgodności A=?B1 i A=?B2 są zdarzeniami
            niezależnymi, otrzymamy:
            P("A i B1 są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje
            wynik ujemny") =
            = P("A i B1 są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni") *
            * P("A i B2 są identyczne" i "test A=?B2 daje wynik ujemny") =
            = (1-1/10^9) * 1/10^9 = (1-1/10^9) / 10^9
            oraz
            P("A i B1 nie są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2
            daje wynik ujemny") =
            = P("A i B1 nie są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni") *
            * P("A i B2 nie są identyczne" i "test A=?B2 daje wynik ujemny") =
            = 1/10^9 * (1-1/10^9) = (1-1/10^9) / 10^9,
            wobec czego
            P("test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje wynik ujemny") =
            = P("A i B1 są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje
            wynik ujemny") + P("A i B1 nie są identyczne" i "test A=?B1 daje wynik dodatni"
            i "test A=?B2 daje wynik ujemny") =
            = 2 * (1-1/10^9) / 10^9
            i ostatecznie
            P("A i B1 są identyczne" | "test A=?B1 daje wynik dodatni" i "test A=?B2 daje
            wynik ujemny") =
            = [(1-1/10^9) / 10^9] / [2 * (1-1/10^9) / 10^9] = 1/2.
    • klonpvv Nagranie z CCTV. 17.01.08, 08:22
      Nagranie pokazujące go żegnającego się ze znajomymi, a następnie 65 sekund z
      nagrania z kilku kamer po kolei to bardzo, bardzo prawdopodobne że to ta sama
      osoba czyli J.
      Jednak osoba która wraca w ostatnim, kawałku nagrania bardzo prawdopodobne, że J
      nie jest. mimo że warunki nagrania są bardzo podobne, buty już nie świecą na
      biało, a w ręku ta osoba coś niesie. Można owszem założyć, z pewnym dużym
      prawdopodobieństwem, że buty upaćkano błotem [podobno padało tego dnia], a w
      reku mógłby to być fant ofiary, bądź cokolwiek co odwracałoby uwagę od człowieka
      świadomego, że mogą nagrać go kamery.
      DNA pasuje? hmm... od wypowiadania się na temat DNA powinni być specjaliści.
    • onufry.zagloba TU sa relacje z tego procesu: 17.01.08, 08:51
      www.thisisexeter.co.uk/displayNode.jsp?nodeId=255610&command=newPage
      W przeciwienstwie do Wybiorczej nie sa one histeryczne. I sami
      mozecie ocenic, na ile GW wami manipuluje - az jestem zaskoczony
      obiektywnym chlodem tych prasowych relacji. Jesli Jakub Tomczyk te
      zbrodnie popelnil (a mial szanse ja popelnic: nawet przy procesie
      poszlakowym, bez DNA, jego sprawa wygladalaby cienko), to dla dobra
      ludzkosci z mamra nigdy nie powinien wyjsc.
    • Gość: parada78 Szansa że jest niewinny? Jeden do miliarda IP: *.ists.pl 17.01.08, 08:53
      mieszkałem w exeter2 lata teraz wlasnie wrociłem do kraju. Jak słysze o tej
      sprawie to robi mi sie nie dobrze.NIenawidze angli anglików i wszystkiego co sie
      z tym wiaze.Te k.... i tak beda chciały chłopaka usadzic,ale przypomnijcie sobie
      sprawe seryjnego zabójcy w York podobno to tez był Polak a jak sie pozniej
      okazało był to rasowy obywatel kraju albionu .poprostu nie u siebie nie we
      własnym kraju zawsze imigrant dla tej wiejskiej społecznosci exeter Polacy
      oszczedzajcie i wracajcie budujcie Polske u nas a nie na wyspach gdzie zawsze
      jestes other white
      • onufry.zagloba Niestety, podajesz dowod, zes kolejny KRETYN:) 17.01.08, 09:07
        A jaki to niby interes ma brytyjski wymiar sprawiedliwosci w
        usadzaniu Polaka? Czy sedzia Crown Court z zarobkami powyzej 100,000
        funtow, oraz szef miejscowej policji ze stawka min. 60,000 maja temu
        hotelowemu portierowi czegokolwiek zazdroscic? Stuknij ty sie w
        pusty leb! I to zdrowo. Moze powiesz, ze "swojego chca chronic"? A
        to znow PO CO? By ten - przy pierwszej okazji - ich wlasne zony czy
        corki zgwalcil i zmasakrowal?
        Tys sie z kapusta na glowy pomienial:)
        A w sprawie Yorkshire Ripper NIGDY nie bylo podejrzanego Polaka,
        choc jego malzonka (z ktora sie zreszta rozwiodl, chyba jeszcze
        przed popelnieniem pierwszego morderstwa)byla niewatpliwie polskiego
        pochodzenia. Zreszta polskiego pochodzenia byly takze przynajmniej
        dwie z jego ofiar, co sobie mozna poczytac na kazdej website o tym
        serial killer:) Co wiecej, byl on w calej tej serii morderstw
        JEDYNYM podejrzanym, ktory - choc zatrzymywany i przesluchiwany -
        przeciekal jakos policji przez palce i zostal zlapany de facto przez
        przypadek i dzieki inteligencji jednego jedynego policjanta. Nb.to,
        co o Ripperze pleciesz w pelni potwierdza polska nieuzasadniona
        histerie: gowno wiecie, za to kierujecie sie plotka i jakims durnym
        samousprawidliwieniem wlasnych czynow, ze to "oni" was nie lubia i
        za niewinnosc przesladuja...Typowe samousprawiedliwiajace sie
        myslenie ostatnich LOSERS:)
    • onufry.zagloba Jak to z druga probka DNA bylo... 17.01.08, 09:53
      Jakub T. byl sobie w Pznaniu, gdy zadzwonila do niego siostra z UK,
      ze policja brytyjska go szuka, chce go aresztowac, bo wyszla jej
      zgodnosc DNA pobranego od Jakuba, z DNA sprawcy gwaltu, odkrytym w
      ciele ofiary. Wowczas to Jakub pognal na polska policje i poprosil
      ja o pobranie proby na DNA. Policja probki pobrala i wyslala do UK.
      Obie probki wykazaly daleko idaca zbieznosc i sam Jakub potwierdzil
      podejrzenia w stosunku do siebie. Mysle, ze "chcial przechytrzyc";
      moze liczyl na to, ze polska policja sama przebada jego DNA inna
      nizli w UK metoda... I ze przez to wyniki sie zbiegna?
      Nie sadze, by i podwazenie wiarygodnosci testu na DNA Jakubowi
      cokolwiek dalo: mozna zarzadzic przebadanie materialu inna metoda
      i...zapewne znow wyjdzie to samo. A - i tu prokurator ma racje -
      zbieznosc DNA u dwoch roznych i niespokrewnionych osob jest jak jeen
      do miliarda. A szansa, ze te dwie osoby z miliarda osob zejda sie
      przypadkiem w jednym miejscu i w jednym czasie jest juz zupelnie
      nieprawdopodobna. Powiem z przykroscia: teraz i ja musialbym uznac,
      ze Jakub T. jest winny zarzucanego mu czynu. Lub "poprawil" po
      brutalnym napastniku, "tylko" gwalcac nieprzytomna, ba...konajaca
      kobiete. Innej mozliwosci tu NIE MA!
      • onufry.zagloba I jeszcze jedno: NIE zastosowano w tym przypadku 17.01.08, 10:10
        owego problematycznego testu (stosowanego tylko w UK i USA i jeszcze
        jakims kraju)dla tzw. malych probek, bo materialu bylo wystarczajaco
        duzo na standardowy test. A wiec nadzieja na podwazenie
        wiarygodnosci tegoz testu - o czym mowimy wyzej - tez upada, choc
        rzecz jasna test moznaby powtorzyc. Tak na wszelki wypadek, bo
        pomylka mogla sie zawsze zdarzyc - ludzie sa omylni. Niemniej niech
        sobie jedna rzecz Polactwo wybije z glowy: Tomczaka nikt
        nie "wrabia" z nienawisci do Polakow, bo w UK w laboratorium probki
        sa zakodowane, laborant nie wie, czyje probki DNA i w jakiej sprawie
        z soba porownuje - stwierdza, ze probka A jest zbiezna lub nie z
        probka B - i tyle, o zadnych narodowosciach i nazwiskach nie ma tu
        mowy. Innymi slowy: Jakub T. nie ma szans. Wiecej: trzeba uwierzyc,
        ze on te zbrodnie popelnil i przestac bronic straconej sprawy.
      • Gość: j Re: Jak to z druga probka DNA bylo... IP: *.ecofys.nl 17.01.08, 10:22
        taak, ty to jestes wszechwiedzacy.szkoda ze nikt cie nie docenia, nie masz
        takich przyjaciol jak Jakub i cale dnie musisz spedzac w sieci... ciesz sie ze
        nie znalazles sie w nieodpowiednim czasie i w nieodpowiednim miejscu jak On!
        btw: I spreken Nederlands zeer goed! U bent hersenloze en Ik hoop dat Jakub zal
        vrij snel!!!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka