Dodaj do ulubionych

Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień procesu

IP: 83.238.19.* 21.01.08, 13:49
czyli winny i basta
Obserwuj wątek
      • Gość: intuicja Re: Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień proc IP: *.dsl10.newtelsolutions.net 21.01.08, 14:14
        Nie znam tego chłopaka ale od początku coś mi mówi, że to nie on. NIe wiem
        dlaczego tak mocno się w to zaangażowałam. Chyba sobie porostu wyobrażam, jakie
        to musi byc straszne zostać niesłusznie osądzonym.A on wydaje mi się być niewinnym.
        Wybitnie mnie to męczy! I jeśli bedzie skazany to będzie to ogromny cios dla
        wszystkich. A JAkub poświęci swoje życie za coś co zrobił jakiś naćpany i pewnie
        pijany angol.
            • lugner.bakayaro Re: Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień proc 22.01.08, 01:50
              sytuacja wyglada tak . pani specjalista twierdzi ze byly 2 badania dna pierwsze
              nie wykazalo podobienstwa dna drugie tak . wiec wniosek jest oczywisty badanie
              dna bedzie wycofane z akt sprawy dlatego ze nie moze by wiarygodnym dowodem w
              sprawei . jesli przyjzycie sie filmom z kamer ten koles co idzie z
              dziewczynami ma krotki rekaw i chodzi lekko drugi ma dlugi rekaw co jest
              widoczne ma inna budowe lekko utyka na lewa noge macha rekoma gdy izie co jest
              nawykiem bardzo trudnym do kontrolowania kto go ma ten wie
              co wiecej tak naprawde te nagrania sa fatalnej jakosci . a ofiara dostala
              zaniku pamieci co jest bardzo wygodne . nie twierdze ze ten koles tego nie
              zrobil ale z tego co widze dowody sa zadne . imo gdyby byl winny nie oddal by
              materialu do badan dna bo nie mieli by jak go zmusic do tego nie mogli by wydac
              nakazu aresztowania na podstawie zapisu z kamer bo nawet wedlog praawa UK nie
              moze to byc rozpatrywane jako dowod . a te zapisy video byly jedynym powodem
              zeby brac go pod uwage
              wiec jako osoba winna nie poddal by sie badaniom dna
              imo obron apowinna powolac na swiadka secjaliste od hipnozy zahipnotyzowac
              delikwenta i niech mowi czy to on czy nie on tak samo moga poddac go
              badaniom na wykrywaczu klamstw
              jesli proces go uniewinni a mysle ze tak bo jesli nie to znaczy ze na swicie
              sprawiedliwosc mocniej niz kuleje powinien pozwac RP o gigantyczne
              odszodowanie i osobno pozwac UK o gigantyczne odszkodowanie ale nie jakies tam
              tysiace czy miliony . za cos takiego powinien pozwac o miliardy dolarow i oddac
              ase na cele harytatywne .. wyobrazacie sobie ze co oni z tym chlopaiem zrobili w
              wiezieniu ?? sobie pomylscie co robia z gwacicielami a dla osoby na jaka on
              wyglada ( wiem nie kieruje sie wygladem ale raczej typem osobowosci) to ma tak
              miazdzacy wplyw ze ten chlopak ma zlamana psychike teraz prawdopodobnie moze
              naprawde sta sie agresywny
              sam wiem jak to jest byc nieslusznie oskrazonym z wlasnej skory mnie oskarzyli o
              kradziez samochodu tylko dlatego ze bylem w poblizu i jakos nikogo nie
              obchodzilo zze nie umiem prowadzic samochodu bo mam zabuzenia blednika i
              wpakowal bym sie na pierwsze lepsze dzrzewo clae szczescie ze mi pozwolili z
              wolnej stopy odpowiadac ale dostalem w zawiasach na lata i kuratora . bo na
              procesie zachowywalem sie dosyc niemilo w stosunku do sedziny i prokuratora ..
              bo mnie krew zalala jak oni sa tepi slepi i odmozdzeni niekaranego chlopaka
              ktory nie umie prowadzic samochodu bo ma zabuzenia blednika od dziecka co ma w
              karcie zdrowia od roku rzycia i zabronione prowadzenie pojazdow czy chocby roweru
              skazuje sie za probe kradzizy samochodu rotf i teraz mam przesrane bo nie moge
              normalnej pracy znalezc bo jestem karany :P lol to musze djowac jedyne co moge
              :P no chyba ze pojde krasc samochody bo tak to jest ludzei raz cie skaza nawet
              jak jestes niewinny potem masz klopoty z praca i co robisz ?? wielu kradnie lub
              cos i ta walsnei prawo oparte na nawykach sedziow lub ich przekonaniach zawsze
              bedzie stronnicze to samo prawo oparte na przysieglych czlwoiek zawsze sie
              bedzie kierowal tym co lezy w jego interesie przedstawic tego polaka jako
              gwalciciela jest latwo nie dosc ze polakow jest wileu w wielkiej brytani to na
              dodatek nie sa popularni polak zaplaci za opinie polakow w uk imo
        • onufry.zagloba Widze, ze marzysz o zgwalceniu:) 22.01.08, 06:23
          Czyzby az tak zle z twa wlasna atrakcyjnoscia seksualna bylo?
          Bo naprawde JEST tu dziwny fakt, ze kobieta bardziej martwi sie o
          gwalciciela, nizli o jego OFIARE: malo, ze zgwalcona, ale i
          BESTIALSKO SKATOWANA. I przez to kaleke do konca zycia, z nieletnim
          jeszcze dzieckiem na utrzymaniu.
    • mulla_komar Brytyjskie organy scigania. 21.01.08, 14:19
      Nie zdziwilbym sie gdyby cala ta sprawa byla jednym wielkim partactwem policji.
      My dostajemy tylko co media nam podadza, ale przypomnijcie sobie sprawe De
      Menezesa. Najpierw policja mowila ze zastrzelili go bo uciekal a z plecaka
      wystawaly mu jakies kable. Potem zmienili wersje ze nie uciekal ale sie nie
      zatrzymal na wezwania. Przez pare tygodni media karmily nas ta informacja az do
      czasu, kiedy nie opublikowano zapisow video, na ktorych wyszlo, ze kolo
      spokojnie wsiadl do metra a tam go obezwladnili i oddali szesc strzalow
      ostrzegawczych w glowe.
      Nie mam wiec pewnosci czy i w tej sprawie policja nie kryje swojego partactwa i
      czy Jakub T to nie zwykly koziol ofiarny.
        • Gość: titta Re: Brytyjskie organy scigania. IP: *.botany.gu.se 21.01.08, 14:56
          Jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Karaj moze miec swietna
          gospodarke i kilku nieudolnych ciolkow w organach scigania. Zreszta
          prawie kazdy kraj takich ma. Zastanawiam sie dlaczego badania DNA
          nie sa robione w dwuch miejscach niezaleznie. to nie jest az taki
          koszt, a zanieczyscic material wbrew pozora dosc latwo. Choc jak
          wyniki z negatywnych zmieniaja sie na pozytywne to cos zaczyna
          smierdziec...
        • condor Re: Brytyjskie organy scigania. 21.01.08, 16:22
          cesarz_lodow_smietankowych napisał:

          > Oczywiście, to wszystko wina Złych Anglików. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego
          > Święte Polaczki wyjeżdżają do Złej i Antypolskiej Anglii skoro zostają tam
          > niesłusznie oskarżeni o przestępstwa.

          Mogę ci odpowiedzieć ale i tak nie zrozumiesz, boś prymityw.
        • Gość: vasc Re: Brytyjskie organy scigania. IP: *.strong-pc.com 21.01.08, 16:22
          >cesarz_lodow_smietankowych napisał:

          > Oczywiście, to wszystko wina Złych Anglików. Pozostaje tylko pytanie, dlaczego
          > Święte Polaczki wyjeżdżają do Złej i Antypolskiej Anglii skoro zostają tam
          > niesłusznie oskarżeni o przestępstwa.

          Nie podniecaj sie juz tak ta anglia. Kraj jak kraj i partactwo tam tez uswiadczysz.
        • Gość: k Re: Brytyjskie organy scigania. IP: *.put.poznan.pl 21.01.08, 16:58
          cesarzu_lodzie_smietankowy anglicy to buraki i tumany. ich inteligencja (mowa tu
          o sredniej krajowej) siega korzenia. nie moga dostac pracy, wiec trzeba sie
          jakos polakow pozbyc. widac, ze dostales posade na zmywaku w anglii i jestes
          kontent ale sa ludzie, ktorzy anglii nie potrzebuja i maja ja gleboko w powazaniu.
      • onufry.zagloba Partactwo. ale nie sadze, ze celowe:) 22.01.08, 06:31
        Na niekorzysc Jakuba zagral fakt, ze wyjechal (podroz od dawna mial
        planowana), co wyszlo na zdrowy chlopski rozum na UCIECZKE. I
        dlatego zastosowano wobec niego areszt prewencyjny, bardzo rzadki w
        UK - gdyby byl stalym rezyentem, mial w UK dom czy mieszkanie, tylka
        poza granice by nie ruszyl - to, Polak czy nie Polak, ale do sprawy
        bylby na wolnosci z tzw. bail.
        Niestety, ani policja, ani sad nie moze sie kierowac
        wylacznie "chlopskim rozumem".
    • sabas Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień procesu 21.01.08, 14:22
      Szczerze powiem że dziś po raz pierwszy zwróciłem uwagę na tą
      sprawę. Nie jestem ani prawnikiem ani nie mam nic wspólnego z sądami
      ale to skandal. Jak można trzymać chłopaka z terrorystami kiedy jest
      oskarżony. sam pracowałem w Uk przez 7 miesięcy podczas studiów.
      Miasto nie było bezpieczne - Blackpool, ale mile wspominam.Policja
      pozdrawiała Cie na ulicy a mojego współlokatora nawet podwiozła po
      pracy do domu, bo jakiś koleś groźił mu. Jak czytam o tej sptrawie
      to włos mi sie jeży na głowie. Przecież rzeczywiście mogło to
      spotkać każdego z nas.
      • darr.darek nie wiesz - nie pisz 21.01.08, 16:02
        Gość portalu: błąd w tekście napisał(a):
        > kod genetyczny mają taki sam każdy człowiek i np. kura, banan

        Ja raczej celowałbym, że twój kod DNA jest identyczny jak u barana.

        • pyorunochron on ma racje 21.01.08, 18:14
          darr.darek napisał:

          > Gość portalu: błąd w tekście napisał(a):
          > > kod genetyczny mają taki sam każdy człowiek i np. kura, banan
          >
          > Ja raczej celowałbym, że twój kod DNA jest identyczny jak u barana.

          kod genetyczny to 4 nukleozydy
          material genetyczny to uklad tych nukleozydow
    • Gość: Loczek Dowód z DNA uniewinni Jakuba? IP: 148.81.175.* 21.01.08, 14:37
      Ponieważ prawdopodobieństwo wystąpienia podobnego profilu
      genetycznego jest jak 1:300 tys. to nie możliwe są pomyłki.
      W tej sprawie jest rzecz zastanawiająca, że druga próbka dopiero
      była identyczna. Jak to się stało?
      Była tak wielka presja zarówno mediów jak i opinii społecznej na
      szybkie znalezienie gwałciciela, że prawdopodobnie podmieniono
      próbkę. Ogromny błąd naszego wymiaru sprawiedliwości i Jakuba, że
      próbkę przesłano do Anglii. Powinniśmy być chronieni przez Rząd i
      wymiar sprawiedliwości jako Polacy a nie szastanie czyimś życiem. To
      Anglicy powinni przysłać do Polski profil DNA ofiary a nasz wymiar
      sprawiedliwości powinien wówczas pobrać próbkę do posądzonego i
      porównać. Wówczas nasz sąd na podstawie analiz DNA obydwu osób
      powinien podjąć odpowiednią decyzję.
      Dziś już nie dowiemy się jakie próby porównywali Anglicy i dlaczego
      aż dwa razy?.
      Przestroga dla wszystkich, nie wolno iść na rękę jakiemukolwiek
      wymiarowi sprawiedliwości. Do tej sytuacji pasuje Polskie
      przysłowie: "Kowal był winien a Cygana powiesili".
    • Gość: mic Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień procesu IP: *.icpnet.pl 21.01.08, 14:51
      Brawo.
      Wypowiadają się w większości ludzie, którzy nie mają zielonego pojęcia o
      sprawie. Wypisujecie bzdury na podstawie jednego zamieszczonego dzisiaj na
      stronie głównej artykułu.

      Winny?? Bzdura. "Winnych" było już kilka osób, w sprawach których podstawowym
      dowodem było badanie DNA przeprowadzone w tym samym labolatorium co badanie
      Jakuba. Co się okazało?? Że lekarz wykonujący badania kilkakrotnie się "mylił".
      Lekarza odsunięto od pracy dopiero ok dwa miesiące temu.

      Pewnie też nikt nie wie, że w gronie podejrzanych znajdował się również pewien
      taksówkarz już wcześniej podejrzany o gwałt na innej osobie. Dziwnym trafem
      przebywający w pobliżu miejsca zdarzenia.
      Oczywiście policja z Exter wypuściła anglika.

    • Gość: witus Jak juz nieuki robicie z tego czegos niusa IP: *.imbim.uu.se 21.01.08, 15:39
      to nauczcie sie jelopy niedouczone, ze kody genetyczne nie moglybyc rozne, bo
      wszystkie zwierzeta maja ten sam prosty kod genetyczny gdzie do jednej trojki
      nukleotydow przypasowany jest konkretny aminokwas (co nigdy badane oczywiscie
      nie jest). Materialy genetyczne sa rozne, nie kody analfabeci polskojezyczni!!
      Tak jak jednym prostym kodem przestawnym mozna zaszyfrowac cala encyklopedie
      (ale do kogo ja to mowie, analfabeci zatrudnieni w GW nie pojma tego przeciez).
      Czy to tak trudno sie doksztalcic z podstaw biologii (albo kryptologii;)? Jak
      jedna z druga nie macie o czyms pojecia, to NIE piszcie. Zafajdani eksperci po
      Uniwersytetach Jasielsko-Sanockich. A potem otwiera to gebe ze Polakow nie
      szanuja i za glupszych od amerykanow ich maja. Wstyd nieuki. Pomijam juz fakt ze
      to nawet nie powinna byc wiadomosc dnia dla poloni brytyjskiej. No ale, gonimy
      Fakt w tepie zastraszajacym, prawda? Pomyslec ze kiedys GW cos warta jeszcze byla.
            • Gość: witus Nie znasz sie i jestes z tego dumny IP: *.student.uu.se 21.01.08, 17:24
              znaczy jestes glupkiem. NIE PISALEM DO GLUPKA!! Zrozum i wybacz misiu. Tobie
              wystarczy 'znajomosc' 200 slow w jezyku polskim i jest kól. Niektorym jednak to
              nie wystarcza.
              I juz nie pytaj ludzi czy zrozumieli tekst. Tak wszyscy zrozumieli, dla wielu
              proste 150 zdan jest w wiekszosci wypadkow oczywiste. Jesli ty masz problemy z
              niezrozumieniem tekstu, czytaj duzo, ze slownikiem, optymalnie w bibliotece.
              Nigdy nie jest za pozno na nauke. Nawet dla kretyna ktory nie widzi roznicy
              miedzy informacja a sposobem jej szyfrowania. PS: Co ja poradze ze debilizm
              niedouczonych dziennikarzyn jest ciekawszy od niusa dnia?
              • mulla_komar Re: Nie znasz sie i jestes z tego dumny 21.01.08, 18:12
                Widzisz, dla ciebie jesli ktos sie nie zna na tajnikach DNA to od razu jest
                glupkiem i debilem?
                No coz. Wole byc glupkiem i debilem, niz takim madralinskim jak ty, ktory dla
                podniesienia swojego ego wyzywa ludzi od debili i kretynow.
                Bardzo dojrzala postawa.

                Zycze milego dnia i prosze nie odpisywac. do pewnego poziomu sie nie znizam.
        • Gość: witus A co mnie obchodzi taki nius? IP: *.student.uu.se 21.01.08, 17:16
          Mnie denerwuje jak dziennikarzyna nie zna jezyka polskiego i nie wie co oznacza
          slowo "kod". A takie slowo mozna i bez slownika znac, jak sie skonczylo
          podstawowke w mojej wsi. Dziennikarzyna mogl poznac znaczenie tego slowa gdyby
          przeczytal ksiazke o kodzie nijakiego Leonarda;). Nie poznal bo jelop i koniec.
          Jak ktos kto z zalozenia powinien byc specjalista w jezyku bo jego jedyna
          funkcja jest zdawanie relacji z wydarzen, nie umie mowic "po polskiemu" to mnie
          mdli czytajac taki belkot. Tobie widze sie podoba taki jezyk. Wiedz tedy ze nie
          pisalem do giertychowych maturzystow.
      • garnek_z_neolitu Hola hola!!! To nie jest praca naukowa!!! 21.01.08, 20:01
        Zastanawiam sie czasem jak to jest ze czlowiek wyjedzie za granice i od razu
        uwaza ze upowaznia go to do wulgarnego wyzywania> Czy taki czloweik mysli ze jak
        zobaczyl Sztokcholm to nasiaknal tak kultura, ze bedzie mogl wyzywac glupich
        polaczkow z 'Uniwersytetow Jasielsko-Sanockich'??? Czy naprawde nie ma innych
        sposobow na leczenie wlasnych kompleksow???

        W kazdym razie jesli taki czlowiek chce czytac prace naukowe to lepiej niech nie
        szuka ich w gazetach.



        Kod genetyczny to zasada, reguła, według której informacja genetyczna, zawarta w
        sekwencji nukleotydów kwasu nukleinowego (DNA lub RNA), w komórkach wszystkich
        organizmów może ulegać "tłumaczeniu" na kolejność (sekwencję) aminokwasów w ich
        białkach (w procesie biosyntezy białek czyli translacji). Kod ten ma następujące
        właściwości:

        1. Jednemu aminokwasowi w białku odpowiada jedna trójka nukleotydów (triplet,
        inaczej kodon) w DNA lub RNA. Kod genetyczny jest więc kodem trójkowym.
        2. Prawie wszystkie aminokwasy mogą być zakodowane na kilka sposobów, tj.
        przez kilka różnych kodonów, różniących się na ogół tylko trzecim nukleotydem.
        Np. lizyna kodowana jest zarówno przez kodon AAA, jak i AAG. Dzięki temu część
        zmian informacji genetycznej w wyniku mutacji nie znajduje swojego odbicia w
        sekwencji aminokwasów. Kod genetyczny jest więc zdegenerowany.
        3. Każdy nukleotyd w obrębie sekwencji kodujących wchodzi w skład jakiegoś
        kodonu i tylko jednego kodonu - kod genetyczny jest bezprzecinkowy.
        4. Ponadto kodony nie zachodzą na siebie - np. biorąc pod uwagę powyższe
        dane, cząsteczka AAGAAA koduje sekwencję dwupeptydu lizylolizyny. Taki sam
        dwupeptyd może być zakodowany jako AAAAAA.
        5. Trzem kodonom (UAA, UAG i UGA) nie odpowiadają żadne aminokwasy. Kodony
        te, zwane nonsensownymi albo kodonami STOP, kodują polecenie przerwania
        biosyntezy peptydu (białka). Jeśli więc powyższa sekwencja miałaby oznaczać
        końcowy odcinek jakiegoś białka to mogłaby mieć postać AAAAAAUAA, gdzie UAA jest
        kodonem STOP (w mRNA; jego odpowiednikiem w DNA jest TAA).
        6. Powyższe zasady są przestrzegane dość dokładnie przez układy biosyntezy
        białek u wszystkich organizmów - kod genetyczny jest uniwersalny, jakkolwiek
        zdarzają się niewielkie odstępstwa od tej prawidłowości wśród wirusów, bakterii,
        pierwotniaków, grzybów i w mitochondriach [1]. Na przykład kodon UAA odczytany
        przez rybosomy mitochondriów powoduje nie zakończenie syntezy białka (jak to ma
        miejsce w rybosomach cytoplazmy podstawowej i siateczki śródplazmatycznej), ale
        dobudowanie do niego tryptofanu; natomiast kodon UGA zamiast przerwania
        translacji może powodować dołączenie selenocysteiny (wymagane jest do tego
        występowanie w mRNA dodatkowego sygnału, tzw. SECIS), a kodon UAG - dobudowanie
        pirolizyny (ang. pyrrolysine) do tworzącego się łańcucha polipeptydowego (białka).

        Zachodzące w procesie translacji dopasowanie kodonu w mRNA z odpowiadającym mu
        antykodonem w tRNA (cząsteczce dostarczającej aminokwas) nie zawsze musi być
        idealne. Zgodnie z zasadą tolerancji (hipotezą tolerancji) zawsze musi być
        zachowana jedynie zgodność (komplementarność) pomiędzy dwoma pierwszymi
        nukleotydami kodonu i antykodonu. Na ostatniej pozycji kodonu dopuszczalne jest
        czasami wiązanie tRNA przez nukleotyd niekomplementarny. Na przykład zarówno
        adenina, jak i cytozyna na trzeciej pozycji kodonu mogą tworzyć parę z uracylem
        w antykodonie. Tak więc ta sama cząsteczka tRNA, połączonego z aminokwasem,
        czyli tworzącego aminoacylo-tRNA może przyłączać się do kilku kodonów, choć
        zawiera tylko jeden antykodon.

        Cząsteczki tRNA, różniące się sekwencją i kodowane przez odrębne geny, ale
        przenoszące taki sam aminokwas nazywamy cząsteczkami izoakceptorowymi. Im więcej
        jest w komórce genów kodujących jakiś wariant izoakceptorowego tRNA, tym więcej
        jest tego typu cząsteczek w tej komórce. Różne warianty izoakceptorowego tRNA
        występują więc w różnych stężeniach. Regułą jest, że komórki kodują białka
        ulegające najszybszej translacji przy pomocy kodonów rozpoznawanych przez
        najliczniejsze warianty izoakceptorowego tRNA. Rozkład częstości poszczególnych
        form tRNA i ich preferowanych kodonów u różnych organizmów jest różny, może to
        utrudniać doskonalenie organizmów metodami inżynierii genetycznej - obcy gen w
        komórkach organizmu biorcy może wykazywać niższą lub wyższą aktywność niż to
        przewidywał eksperymentator.

        Pojęcie kod genetyczny, w powyższym ujęciu oznaczające zasadę kodowania, bywa
        też czasem używane (zwłaszcza w tekstach popularnonaukowych i nienaukowych) w
        znaczeniu "treść zakodowanej informacji". Stąd wzięły się np. artykuły o
        "niedawnym rozszyfrowaniu kodu genetycznego człowieka", nie mające uzasadnienia,
        gdy zważymy na uniwersalność kodu genetycznego. Dlatego, w celu uniknięcia
        niejednoznaczności, wskazane jest odróżnianie kodu genetycznego od informacji
        genetycznej, stanowiącej treść zapisaną w materiale genetycznym.
    • Gość: kaka Re: Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień proc IP: *.atm.com.pl 21.01.08, 15:47
      Dla mnie na obu filmikach jest ta sama osoba, sposob chodzenia,
      zgarbienie są identyczne...
      Ktoś doszukuje sie innego koloru butów? bzdura... to kwesta
      naświetlenia terenu, i odbicia świateł w stronę obiektywu. Na każdym
      ujęciu buty są jasne.
      Zapewne jest więcej dowodów w tej sprawie niż DNA, i zdjęcia z
      kamer, zeznania świadków i jakies inne slady, o których nikt nie
      mówi...
      na dwóch dowodach nie byłoby sprawy
      • xtrin Re: Dowód z DNA uniewinni Jakuba? - 5. dzień proc 21.01.08, 16:33
        Gość portalu: kaka napisał(a):
        > Dla mnie na obu filmikach jest ta sama osoba,
        > sposob chodzenia, zgarbienie są identyczne...

        Nie są identyczne, a podobne. Może to być jedna osoba, ale nie musi.

        > Zapewne jest więcej dowodów w tej sprawie niż DNA, i zdjęcia
        > z kamer, zeznania świadków i jakies inne slady, o których nikt
        > nie mówi... na dwóch dowodach nie byłoby sprawy

        Badania DNA (o ile są niepodważalne) są wystarczającym dowodem w sprawie tego typu.
      • Gość: Mechanik ruchu Sposob chodzenia - mechanika ruchu IP: *.skorosze.net 21.01.08, 21:22
        Wydaje mi sie, ze jednego dowodu, ktory nazwe na potrzeby tego postu "mechanika ruchu" jakos nikt nie bierze - przynajmniej na razie - pod uwage. I tu, istotnie, sadze, ze istnieje podobienstwo do ruchow, a takze sylwetki naszego rodaka. Niemniej powinien wypowiedziec sie w tej sprawie jakis specjalista. Trudno na podstawie filmikow z kamer monitoringu porownywac sposob ubioru, kolory (ten z domniemanym napastnikiem i ofiara jest czarno-bialy), ale ruch, a w zasadzie mechanika ruchu jest czyms niezaleznym od znieksztalcen obrazu. To sa swoiste linie papilarne. Przypomnijcie sobie, czy poznajecie z daleka swoich znajomych z daleka po sylwetce i sposobie ruchu, a bedziecie wiedziec o czym mowie. Moim zdaniem w ruchach osoby pokazywanej na wszystkich filmach jest dosc konkretna zbieznosc. Spojrzcie, np. na ruch dloni.
        Pytanie, czy kamery pokazaly jeszcze kogos chodzacego o tej porze po ulicach? Moze ktos widzial jakas mapke narysowana prze policje czy sad? Jest jeszcze pare innych pytan.
    • borrus Dla nas wszystkich powinno być ważne 21.01.08, 16:25
      aby zatriumfowała sprawiedliwość. Uważam że Sąd winien odroczyć rozprawę i
      nakazać przeprowadzenie analizy kodów DNA najlepszej i niezależnej instytucji.
      Nie może być tak że wsadzą niewinnego człowieka, ale też nie może być tak że
      Jakub umknie sprawiedliwości wskutek czyjegoś niechlujstwa lub prawniczych
      sztuczek...
      Dla mnie podejrzane jest zachowanie Jakuba- zostawia siostrę i dwie koleżanki w
      nocy na ulicy a sam lezie nie wiadomo za czym... tak nie zachowuje sie
      przyzwoity i odpowiedzialny chłopak ...Nie jest to może okoliczność obciążająca
      ale raczej wskazująca że portret Jakuba jaki kreśli rodzina w mediach daleko
      odbiega od rzeczywistości...
    • amerykanin09 prawdopodobnie miala sex z kims innym wczesniej 21.01.08, 16:53
      albo pozniej .dlacze jednak Kubus nie powiedzialby nikomu ze mial
      sex z ta babcia?
      chyba ze to jest jakas konspiracja i policja angilelska klamie co
      jest trudne do uwierzenai biorac pod uwage range tej sprawy. Jesli
      jest jednak wiiny to miejmy nadzieje ze wiezieniu pokaza mu jak
      wyglada sex w wiezieniu lol
      • axx611 Re: prawdopodobnie miala sex z kims innym wczesni 21.01.08, 16:58
        Moze troche wiecej informacji o tej kobiecie. Wiek jest znany. A kim
        jest w rzeczywistosci? Gospodynia domowa,prostytutka,bezdomna czy
        top executive manager? W ogole co ona tam robila,czy mieszkala,spala
        na ulicy czy cos jeszcze. Moze robila blodzika za 5 funtow? Lubila
        moze jako amatorka takich polskich misiow? No i skad ta sperma
        chlopca no moze nie chlopca ale mezczyzny.
    • rav107 Alibi??? 21.01.08, 17:12
      Gdyby ten proces toczył się w Polsce, to nie byłoby tego całego
      gadania o "wrednych Angolach" którzy chcą sie pozbyć Polaków i
      czepili się bogu ducha winnego chłopaka z Polski. Rodzina i
      przyjaciele zawsze będą bronić oskarżonego, zwłaszcza w procesie
      poszlakowym.

      Natomiast jeżeli alibi które przedstawia pan Jakub jest prawdziwe,
      to jego sprawdzenie powinno byc banalnie łatwe:
      - był w hotelu? Po pierwsze powinno być nagranie z kamer hotelowych -
      przy odrobinie szczęścia może udąło by się stwierdzić dokładnie o
      której przyszedł i o której wyszedł. Nie wierzę że w mieście w
      którym kamery są na co drugiej ulicy nie ma kamer w hotelach...
      Dodatkowo pamiętać powinna go po pierwsze osoba która mu sprzedawała
      papierosy, po drugie ten człowiek z którym tak podobno długo
      rozmawiał. Czemu nic nie słyszymy o nagraniach z hotelu ani o
      zeznaniach osób które widziały go tej nocy w hotelu?
      - rozmawiał przez telefon z siostrą? Proszę bardzo - sprawdzamy
      billingi z tej nocy i wszysto jest jasne - o której i jak długo
      rozmawiał. Oczywiście to może niczego nie dowodzić, bo mógł
      rozmawiac przed albo po gwałcie, ale może akurat wisiał na telefonie
      w chwili kiedy zrobiono nagranie na kamerze, co świadczyłoby że
      osoba na filmie to nie był on? Dlaczego nie słyszymy nic o
      billingach?
      - Ktoś wspomniał na forum że znaleziono na ubraniu ofiary krew która
      nie należała ani do niej, ani do niego - to byłaby mocna poszlaka
      przeciw jego winie, ale dlaczego w ogóle sie o nim nie mówi? Skąd ta
      informacja?

      To co napisałem powinno być banalne i oczywiste dla obrońcy pana
      Jakuba i powinno co najmniej stworzyć na tyle wątpliwości aby został
      uniewinniony z powodu niewystarczających dowodów winy - oczywiście
      pod warunkiem że to alibi jest prawdziwe - no ale do udowodnienia
      tego potrzeba dowodów o których napisałem wyżej, a nie słów
      oskarżonego i opinii znajomych że "on tego nie mógł zrobić"...
        • rav107 Re: Czemu nic nie słyszymy o nagraniach z hotelu 21.01.08, 18:20
          Gość portalu: WelcomeToHell napisał(a):
          > BO ON NIGDY TAM NIE DOTARŁ - sam to zeznał :)
          > Po prostu spacerował ... 3 koleżanki siostry nie były
          wystarczająco dobre

          Nie no, przecież w artykule jest napisane że był w hotelu i odbył
          jakąś długą rozmowę z człowiekiem który tam pracuje. Czy coś
          pomyliłem...?

          No jeżeli zostawił siostrę i znajomych i poszedł po papierosy, po
          czym zmienił zdanie i poszedł "pospacerować" (jakby nie mógł
          pospacerować z siostrą i koleżankami) to to wszystko jeszcze
          bardziej dla mnie nie trzyma się kupy.
      • axx611 Re: Alibi??? 21.01.08, 17:24
        A wracajac do pobytu w wiezieniu to wlasnie w Polsce bez wyroku
        przebywa sporo ludzi ponad 2 lata co zostalo ujawnione kilka tygodni
        temu. Zatem prosze byc bardziej obiektywnym w ocenie.
        Oczywiscie ze to co rav napisal powinno a moze nawet musi byc
        ujawnione bo sa to dowody. Ale byc moze ze rowniez i obronca wcale
        sie tego nie domaga w...zmowie z klientem.Moze po prostu sam misio
        tego nie pragnnie bo wiecej byc moze dowodow przeciwko niemu.
        • rav107 Re: Alibi??? 21.01.08, 18:18
          axx611 napisał:
          > Oczywiscie ze to co rav napisal powinno a moze nawet musi byc
          > ujawnione bo sa to dowody. Ale byc moze ze rowniez i obronca wcale
          > sie tego nie domaga w...zmowie z klientem.Moze po prostu sam misio
          > tego nie pragnnie bo wiecej byc moze dowodow przeciwko niemu.

          Dlatego napisałem - JEŻELI to jest prawdziwe alibi, w co śmiem
          powątpiewać własnie na podstawie braku tych absolutnie podstawowych
          dowodów. Co to byłby za obrońca gdyby nie skorzystał z możliwości
          dowiedzenia że jego klient był gdzie indziej w momencie
          przestępstwa...? oczywiście o ile był.

          Aha, przestańmy może mówić o nim "misio", "Kuba" itp., bo tylko
          wywołujemy współczucie u co wrażliwszych dyskutantów, a jak na razie
          w świetle dotąd znanych dowodów współczucioe to ostatnia rzecz na
          jaką pan Jakub T. zasługuje.
            • rav107 Re: sztuczna burza 21.01.08, 19:56
              Gość portalu: kokoroko09 napisał(a):
              > sa tysiace takich spraw w Polsce.CZy mozemy oczekiwac 50 dni
              > reportazow o nim, jaki zly byl bo zgwalcil,w gazecie wyborczej po
              > werdykcie skazujacym?

              Dokładnie się zgadzam. Gdyby to wszystko oraz proces wydarzyły sie w
              Polsce, zapewne media by o nim nie wspomniały, a już na pewno nie
              byłoby tylu samozwańczych obrońców, którzy wbrew dowodom i poszlakom
              uważają że Jakub T. "nie mógł tego zrobić" bo to taki fajny i
              spokojny "misio".