Dodaj do ulubionych

Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastolatków

IP: *.kappa.com.pl 29.04.08, 16:30
Jak to możliwe że tyle ludzi zostaje zastrzelonych lub zasztyletowanych?
Przecież w Wielkiej Brytanii jest zakaz posiadania broni palnej i noży! Nic
nie rozumiem.
Obserwuj wątek
      • raveness1 Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 29.04.08, 16:54
        > Władze w Wielkiej Brytanii próbują zwalczać OBJAWY, a nie
        przyczyny choroby -
        > bezbożność i brak szacunku dla ludzkiego życia.

        Co ma wspolnego bezboznosc z przestepczoscia.Nie mieszaj fanztyzmow
        religijnych i jakichkolwoek innych ze zrdowym rozsadkiem i godnoscia
        czlowieka.
        To wlasnie przez cala te "boznosc" od tysiacleci ludzie morduja sie
        i wyniszczaja nawzajem. Wszystko w imie boga, takiego czy innego -
        to bez znaczenia.
        • Gość: Wiko Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.08, 17:02
          A kto mówi o "fanatyzmach"?

          Nauka Biblii jest jasna - "nie będziesz mordować" i "co byście chcieli, aby wam
          ludzie czynili to i wy im czyńcie". Kto tego przestrzega, nie zabije drugiego
          człowieka z powodu tego, że tamten ma inny kolor skóry, jest z innej dzielnicy,
          czy słucha innej muzyki.

          Niestety Wielka Brytania porzuciła wiarę i teraz ludzie sami już nie wiedzą, jak
          to się stało, że ich dzieci to BESTIE w ludzkiej skórze.
          • mikelondon Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 29.04.08, 17:19
            Gość portalu: Wiko napisał(a):

            > A kto mówi o "fanatyzmach"?
            >
            > Nauka Biblii jest jasna - "nie będziesz mordować" i "co byście
            chcieli, aby wam
            > ludzie czynili to i wy im czyńcie". Kto tego przestrzega, nie
            zabije drugiego
            > człowieka z powodu tego, że tamten ma inny kolor skóry, jest z
            innej dzielnicy,
            > czy słucha innej muzyki.
            >
            > Niestety Wielka Brytania porzuciła wiarę i teraz ludzie sami już
            nie wiedzą, ja
            > k
            > to się stało, że ich dzieci to BESTIE w ludzkiej skórze.


            taaak - nie zabijaj... a potem jest stwierdzenie duchownego -
            zabijcie wszystkich - Bog rozpozna swoich. Wezwania do krucjat,
            wojny religijne - to wszystko z imieniem Boga na ustach.

            Niestety oszolomow nie trzeba robic - sami sie rodza...
          • Gość: glos rozsadku Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: *.pwr.wroc.pl 08.05.08, 16:34
            > Nauka Biblii jest jasna - "nie będziesz mordować" i "co byście chcieli, aby wam ludzie czynili to i wy im czyńcie".

            Oczywiście. Np. w 13 rozdziale Księgi Powtórzonego Prawa, który pozwolę sobie przytoczyć w całości (żeby nie było, że to wyrwane z kontekstu):

            "Tych wszystkich rzeczy, przeze mnie nakazanych, pilnie będziesz przestrzegał, by je wykonać: niczego nie dodasz i niczego nie ujmiesz.

            Bałwochwalstwo

            2 Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud2, 3 i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych - których nie znałeś - i służmy im», 4 nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej duszy. 5 Za Panem, Bogiem swoim, pójdziesz. Jego się będziesz bał, przestrzegając Jego poleceń. Jego głosu będziesz słuchał, Jemu będziesz służył i przylgniesz do Niego. 6 Ów zaś prorok lub wyjaśniacz snów musi umrzeć, bo chcąc cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał Pan, Bóg twój, głosił odstępstwo od Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, wybawił cię z domu niewoli. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie. 7 Jeśli cię będzie pobudzał skrycie twój brat, syn twojej matki, twój syn lub córka albo żona, co na łonie twym spoczywa albo przyjaciel tak ci miły, jak ty sam, mówiąc: «Chodźmy, służmy bogom obcym», bogom, których nie znałeś ani ty, ani przodkowie twoi - 8 jakiemuś spośród bóstw okolicznych narodów, czy też dalekich od jednego krańca ziemi do drugiego - 9 nie usłuchasz go, nie ulegniesz mu, nie spojrzysz na niego z litością, nie będziesz miał miłosierdzia, nie będziesz taił jego przestępstwa. 10 Winieneś go zabić, pierwszy podniesiesz rękę, aby go zgładzić, a potem cały lud. 11 Ukamienujesz go na śmierć, ponieważ usiłował cię odwieść od Pana, Boga twojego, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. 12 Cały Izrael, słysząc to, ulęknie się i przestanie czynić to zło pośród siebie.
            13 Jeśli usłyszysz w jednym z miast, które Pan, Bóg twój, daje ci na mieszkanie, 14 że wyszli spośród ciebie ludzie przewrotni i uwodzą mieszkańców swego miasta mówiąc: «Chodźmy, służmy obcym bogom!», których nie znacie - 15 przeprowadzisz dochodzenia, zbadasz, spytasz, czy to prawda. Jeśli okaże się prawdą, że taką obrzydliwość popełniono pośród ciebie, 16 mieszkańców tego miasta wybijesz ostrzem miecza, a samo miasto razem ze zwierzętami obłożysz klątwą. 17 Cały swój łup zgromadzisz na środku placu i spalisz ogniem - miasto i cały łup jako ofiarę ku czci Pana, Boga twego. Zostanie ono wiecznym zwaliskiem, już go nie odbudujesz. 18 Nie przylgnie do twojej ręki nic z rzeczy poddanych klątwie, aby Pan zaniechał zapalczywości swego gniewu, a okazał litość i miłosierdzie, rozmnażając cię, jak przysiągł twym przodkom, 19 jeśli będziesz słuchał głosu Pana, Boga swego, strzegąc poleceń, które ja ci dzisiaj nakazuję wykonywać, czyniąc to, co słuszne jest w oczach Pana, Boga twego."
          • Gość: kamyk Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: *.kings.cam.ac.uk 09.05.08, 08:40
            ''Nauka Biblii jest jasna - "nie będziesz mordować" i "co byście chcieli, aby wam
            ludzie czynili to i wy im czyńcie". Kto tego przestrzega, nie zabije drugiego
            człowieka z powodu tego, że tamten ma inny kolor skóry, jest z innej dzielnicy,
            czy słucha innej muzyki.

            Niestety Wielka Brytania porzuciła wiarę i teraz ludzie sami już nie wiedzą, jak
            to się stało, że ich dzieci to BESTIE w ludzkiej skórze.''

            Wiko o czym ty mowisz? Ja wyjechalem na wyspy jak mialem 16 lat i od dziewieciu
            nie bylem zle traktowany przez tutejszych. Rowiesnicy pomagali mi z angielskim i
            byli bardzo przyjazni, nieraz byly zaczepki ale trzeba bylo zazartowac zeby dali
            Ci spokoj. Wole tutejszych bezboznych kolesi do polskiego katolickiego bydlya w
            liceum ktore poszarpalo mi nerwy. A teraz rada dla Ciebie Wiki: idz chlopie zrob
            sobie transplantacje mozgu.
          • Gość: fzf Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: 92.50.80.* 12.05.08, 12:09
            > Nauka Biblii jest jasna - "nie będziesz mordować" i "co byście chcieli, aby wam
            > ludzie czynili to i wy im czyńcie". Kto tego przestrzega, nie zabije drugiego
            > człowieka z powodu tego, że tamten ma inny kolor skóry, jest z innej dzielnicy,
            > czy słucha innej muzyki.

            Nauka biblii jest jasna:
            1. Jesli chcesz zostac uczniem Jezusa musisz nienawidzic swoich rodzicow.
            2. Jesli znajdziesz miasto w ktorym ktos oddaje czesc innym bogom masz zabic
            wszystkich zyjacych tam mezczyzn, kobiety, dzieci i bydlo.
            3. Bog chrzescijanski sam dal przyklad, topiac wszystkich ludzi i zwierzeta w
            potopie, ktory rzekomo przezyl tylko Noe i jego rodzina. Hitler w porownaniu z
            Jahwe to hipis i pacyfista.

            Nie wiem jak czczenie tego potwora Jahwe ma miec dobry wplyw na moralne aspekty
            postepowania wiernych. Historia pokazuje, ze nie ma.
          • critto Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 17.05.08, 10:40
            tak samo jasne są zasady HUMANIZMU, który jest podstawą prawdziwego ateizmu. Ten
            nurt jest ukoronowaniem wszystkich europejskich szkół myślenia od starożytnej
            Grecji, poprzez chrześcijaństwo, renesans (powrót do greckiej myśli pogańskiej),
            aż do oświecenia i racjonalizmu. To dzięki tym ostatnim nie ma teraz
            niewolnictwa i innym form tyranii, a także rozwija się nauka i technika.
            Ja sam jestem słowiańskim poganinem, ale bardzo szanuję prawdziwych
            ateistów-humanistów, bo to ludzie o wysokich standardach moralnych.
          • Gość: Mysza Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:13
            tak, lecz ilu jest tych wierzacych prawdziwie? Poza tym religia do poszanowania drugiego czlowieka ma sie nijak, nie chodzi o to, ze innego czlowieka szanowac (a przynajmniej nie nastawac na zycie i zdrowie, w tym psychiczne) nalezy, bo gdzies tam w Ksiedze jest napisane, bo ktos wydal takie polecenie. Czlowiek choc troche empatyczny, majacy moralne oparcie - niekoniecznie w religii, wychowany tak, by szanowac zycie, rozumie, ze zabijac i krzywdzic nie mozna.
            Znam wielu ateistow, agnostykow, ale tez ludzi wyznajacych rozne religie, ktorych przemoc mierzi, gdyz rozumieja podstawowa zasade: nie zabijaj. Znajdzie sie tez wielu ludzi poboznych, rozmodlonych, a jednak okrutnych.
            Poboznosc nie jest zadnym warunkiem poszanowania zycia, choc moze pomoc, jesli ktos nauki traktuje powaznie.

            Pozdrowienia.
          • la.roi Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 08.05.08, 11:02
            no to mnie ubawiles:)
            nie wierze w boga,religia to dla mnie stek bzdur a jednak nie
            morduje,nie kradne,mam silny zbior zasad moralnych.a teraz,ze tak
            przytocze cytacik o ludziach prawdziwie wierzacych...co ze
            wszytskimi tymi aferami dotyczacymi ksiezy molestujacych
            dzieci/klerykow? to jest ta Twoja wiara szanujaca drugiego czlowieka?
            prosze Cie,nie badz smieszny bo religia/wiara/jak zwal tak zwal nie
            mam z tym absolutnie nic wspolnego.
            pozdrawiam
            • mike-great Jakie zasady moralne ma nie-wierzacy??? 08.05.08, 11:38
              Jakie zasady moralne ma nie-wierzacy??? Napisz, bo to ciekawe...


              la.roi napisała:

              > no to mnie ubawiles:)
              > nie wierze w boga,religia to dla mnie stek bzdur a jednak nie
              > morduje,nie kradne,mam silny zbior zasad moralnych.a teraz,ze tak
              > przytocze cytacik o ludziach prawdziwie wierzacych...co ze
              > wszytskimi tymi aferami dotyczacymi ksiezy molestujacych
              > dzieci/klerykow? to jest ta Twoja wiara szanujaca drugiego czlowieka?
              > prosze Cie,nie badz smieszny bo religia/wiara/jak zwal tak zwal nie
              > mam z tym absolutnie nic wspolnego.
              > pozdrawiam
              • Gość: hfuti Re: Jakie zasady moralne ma nie-wierzacy??? IP: *.icpnet.pl 08.05.08, 16:41
                gdybyś potrafił czytać między wierszami (a podobno tak należy czytać biblię;))
                to byś przeczytał, że polegają przede wszystkim na empatii, akceptacji i
                zrozumieniu samego siebie i drugiego człowieka. Do tego nie potrzeba wierzyć,
                trzeba się zastanawiać nad sobą i nad tym co nas otacza, a nie wychodzić z
                założenia, że "mądrzejsi na ten temat myśleli". Takie bezkrytyczne podejście na
                wiarę właśnie prowadzi do tragedii. Wystarczy, że znajdzie się jeden
                "mądrzejszy", który powie, że krzywda tego człowieka jest usprawiedliwiona, a
                tym skrzywdzonym może być niewierny bądź z innej dzielnicy właśnie.
                Pozdrawiam wszystkich dobrych Ludzi.
                PS.: te wasze teksty o nieludzkości niewierzących obrażają co najmiej połowę
                rozmówców. Zastanówcie się nad sobą po co to robicie? Czy to takie dobra i
                chrześcijańskie innych Ludzi obrażać?
              • losiu4 Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 09.05.08, 08:52
                czerwony_burak napisał:

                > Religia to belkot zmierzajacy do oglupienia i zniewolenia
                > ludzi

                hehehe, widzę, że kolega uważał na wykładach z marksizmu-leninizmu,
                a nawet twórczo myśli tam wykładane rozwinął i politpoprawnym tropem
                nie użył nazwy narkotyku :)

                Pozdrawiam

                Losiu
            • losiu4 Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 09.05.08, 08:25
              la.roi napisała:

              > no to mnie ubawiles:)
              > nie wierze w boga,religia to dla mnie stek bzdur

              a dla mnie ateizm jest bzdurą. Ateizm to wiara w to, że nie istnieje
              Bóg w którego wierzą wierzący :)

              > a jednak nie
              > morduje,nie kradne,mam silny zbior zasad moralnych.

              nie zeby co, ale to wszystko znajdziesz w odpowiednich
              przykazaniach, a człowiek prawdziwie wierzący stara się ich
              przestrzegać :)

              a teraz,ze tak
              > przytocze cytacik o ludziach prawdziwie wierzacych...co ze
              > wszytskimi tymi aferami dotyczacymi ksiezy molestujacych
              > dzieci/klerykow?

              jeśli niektórzy z nich popelniają przestępstwo - siedzą w kiciu.
              Natomiast stosunek seksualny między dorosłymi (o ile nie jest
              wymuszony) karalny nie jest, więc ci co obcowali płciowo z klerykami
              za obopólną zgodą najprawdopodobniej nie siedzą, natomiast są karani
              nie przez państwo, a kościół, co i po sprawie Paetza było widać.

              > to jest ta Twoja wiara szanujaca drugiego czlowieka?

              znaczy która? ta, która nakazujue by nie krzywdzić innego człowieka,
              ale tez nie dawać sobie wchodzić na głowę pod
              pozorem "postępowości"? tak, to moja wiara.

              > prosze Cie,nie badz smieszny bo religia/wiara/jak zwal tak zwal
              > nie mam z tym absolutnie nic wspolnego.

              ma baaaardzo dużo wspólnego, i jeśli sie zasad tej wiary
              (chrześcijańskiej czy katolickiej) przestrzega, to takich kłopotów
              które opisałaś po prostu nie ma. I tyle.

              Pozdrawiam

              Losiu
              • critto Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 17.05.08, 10:30
                > nie zeby co, ale to wszystko znajdziesz w odpowiednich
                > przykazaniach, a człowiek prawdziwie wierzący stara się ich
                > przestrzegać :)

                uniwersalne są tylko przykazania 4(szanuj rodziców), 5(nie morduj), 6(nie
                cudzołóż = ne zdradzaj, nie bierz udziału w zdradzie), 7 (nie kradnij) i 8 (nie
                mów fałszywego świadectwa przeciw = nie rzucaj osz czerstw). Reszta to typowo
                religijne ustalenia, które np. mnie jako poganina ni dotyczą - to Jahwe jest dla
                mnie obcym bogiem, któremu czci NIE oddaję i ktorego się wyrzekłem (podobnie jak
                Jezusa); 2 - sporządzam obrazy naszych Bogów i odddaję Im cześć, bo to jest
                jedna z form okazania szacunku naszym Bóstwom; 3 - święcę święta, ale pogańskie
                (np. Jare Gody, Kupała, Plony, Dziady, Szczodre Gody, Święto Welesa), nie
                chrześcijańskie.

                To tyle.
          • Gość: anya Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol IP: *.acn.waw.pl 08.05.08, 11:52
            losiu4 napisał:
            > dość sporo. Czxłowiek prawdziwie wierzący szanuje zycie innego
            > człowieka. Niewierzący ustala sobie swoje kanony moralne jak mu
            > pasuje.

            buahaha, a to dobre!!
            A słyszałeś może o "kanonach" wyznaczanych przez państwo/prawo?
            Ja np jestem niewierząca i jakoś nie chodzę po ulicy mordując ludzi - no
            popatrz! Dziwoląg ze mnie!
            Może najwyższa pora zacząć O,o?
            • losiu4 Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 09.05.08, 08:45
              Gość portalu: anya napisał(a):

              > buahaha, a to dobre!!
              > A słyszałeś może o "kanonach" wyznaczanych przez państwo/prawo?

              tak, tylko nazywają sie one paragrafami odpowiednich przepisów i
              kodeksów :) i niektóre z nich mi się podobają, inne nie, moje
              prawo :)

              > Ja np jestem niewierząca i jakoś nie chodzę po ulicy mordując
              > ludzi - no popatrz! Dziwoląg ze mnie!

              nie jesteś dziwolągiem. Nieświadomie przyjęłas zasady moralne
              głoszone przez tradycję, w którą wchodzi równiez wiara
              (najprawdopodobniej chrześcijańska). Ty tylko wierzysz w to, ze Boga
              nie ma, cała reszta - bez zmian :)

              > Może najwyższa pora zacząć O,o?

              wierzyć w Boga? Na pewno by nie zaszkodziło, zachęcam :)

              Pozdrawiam

              Losiu
          • critto Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 17.05.08, 10:45
            losiu4 napisał:

            > raveness1 napisał:
            >
            > > Co ma wspolnego bezboznosc z przestepczoscia
            >
            > dość sporo. Czxłowiek prawdziwie wierzący szanuje zycie innego
            > człowieka.

            tak samo jak prawdziwy ateista-humanista, czerpiący z myśli Renesansu,
            Oświecenia i racjonalizmu. Brak kanonów moralnych, brak odpowiedniego wychowania
            prowadzi do zła. Nie brak wiary w siłę wyższą.

            Odpowiednie wychowanie może być w dowolnej religii albo w jej braku. W Japonii
            też nie można mordować, a chrześcijaństwo tam - na szczęście - nigdy się na
            dobre nie zagnieździło. Japończycy wyznają m.in. szintoizm (tradycyjne
            pogaństwo, o pokroju bardziej animistycznym, niż politeistycznym, choć z
            elementami jednego i drugiego) i buddyzm.
        • alfalfa Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 08.05.08, 10:43
          można też powiedzieć, że szczytne idee chrześcijańskie mimo, że
          wydawały się przyjęte i obowiązujące to jednak ich wyznanie było i
          jest płytkie a zawsze wyłazi ta dzika natura, którą kultura stara
          się okiełznać, pole do ewangelizacji jest zawsze. Tak było dwa
          tysiące lat temu i jest nadal. To, że przyjmujesz za fakt
          że "bonosc" jest przyczyną mordowania jest dla mnie paradoksalnym
          ateistycznym wyznaniem wiary w Kościół.
          A.
          • czerwony_burak Re: Londyn - śmiertelna choroba zabijająca nastol 08.05.08, 12:29
            zawsze wyłazi ta dzika natura, którą kultura stara
            > się okiełznać,

            Jednak powiedziales kultura, nie religia.
            Znamienne. Kultura i empatia nie jest tozsama
            z religia.

            >pole do ewangelizacji jest zawsze. Tak było dwa
            > tysiące lat temu i jest nadal. To, że przyjmujesz za fakt
            > że "bonosc" jest przyczyną mordowania jest dla mnie paradoksalnym
            > ateistycznym wyznaniem wiary w Kościół.

            Strasznie pokrecona ta "teistyczna" logika.
            Zawsze wyskoczy z niej cos oglupiajacego i skrecajacego
            mozg.

            Nie ma tak agresywnych ludzi jak "gleboko wierzacy".
            Widac to wlasnie po tych, ktory wypowiadaja sie, jakze poboznie i z miloscia
            blizniego-ateisty, w tym watku.

            Wiem, wiem, nie ma milosci dla "niemilosnych"!
            Coz, ludzka natura i geny, znow silniejsze od wiary
            i niesmiertelnej duszy. :) Tylko natura istnieje naprawde. Reszta to pobozne
            bajeczki.

            Kto sie urodzil bez empatii, takim tez umrze, niewazne
            ile razy bedzie chrzczony.
            To jest jedyny realny fakt.
      • Gość: Tomek Wciąż ta sama błędna logika IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.05.08, 07:57
        "Zaprezentowane dane są o tyle niezrozumiałe, że od 11 lat w Wielkiej Brytanii
        obowiązuje zakaz posiadania krótkiej broni palnej. Zakazane jest również
        noszenie przy sobie jakichkolwiek noży. Mimo iż grożą za to poważne restrykcje,
        zakazy są regularnie łamane"

        Taa bardzo niezrozumiałe... jak ktoś nie myśli logicznie.

        Jak ktoś kogoś morduje, to grozi mu poważniejsza kara niż grzywna za posiadanie
        noża. Jak można być tak naiwnym, że zakaz posiadania noża kogoś odwiedzie od
        morderstwa - przecież samo morderstwo też jest prawnie zakazane, i to z
        większymi konsekwencjami.

        Jedynym skutkiem zakazu posiadania broni może być to, że wiadomo, że ludzie
        uczciwi na pewno broni nie posiadają, co tylko ułatwia zadanie bandytom,
        redukując ryzyko, jakie ponoszą w trakcie napadu.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Wykorzystali to, że był "honorowy i odważny"??? 08.05.08, 08:13
          Jedna uwaga. Gazeta pisze: "Wykorzystali to, że był honorowy i odważny".
          Myślałam, że w Europie obyczaje plemienne już przestały obowiązywać. Jeszcze na
          początku XX wieku w niektórych krajach obowiązywał idiotyczny "kodeks honorowy",
          który promował pojedynki jako odpłatę za obrazę. W Polsce przed wojną bardzo
          wyśmiewał się z niego Tadeusz Boy-Żeleński. Na szczęście durne zwyczaje już minęły.

          Nie rozumiem, jak dziennikarz może pisać, że chłopak dający się sprowokować do
          bójki był "honorowy". Głupi był. Honor, o ile w dzisiejszych takie pojęcie jest
          adkwatne - nie na tym polega.
        • Gość: jas Re: Wciąż ta sama błędna logika IP: 213.25.153.* 08.05.08, 09:32
          Choc twoja logika jest lepsza ma tez pewną luke. Bo nawet jak jest zakaz posiadani broni palnej i nozy mozna posiadac inne srodki obrony, najlepszym jest gaz na kilku przeciwników i pozwala uciec w wielu wypakach. Jakby studenci Virginia-Tech mieli gaz tez pewnie nie było by tyle ofiar(niektóre walą na 10-15m). Tak samo w przypadku opisanym wyżej , bronia palna by sie nie oronił, nozem tez , dobrym gazem byc moze... Jednak go nie posiadał!!! i to jest najwazniejsze ze ludzie maja mozliwosci do obrony ale nie sa swiadomi ich potrzeby, czesto kupuja i zostawiaja w domu.
          • Gość: Tomek Re: Wciąż ta sama błędna logika IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.05.08, 10:13
            Parę osób może mieć gaz i uciec, ale nie o to chodzi. Nie wszyscy akurat mają
            przy sobie gaz. Napastnik nie boi się tego, że ofiara będzie mieć gaz - bo nawet
            jak czasem się taki trafi, no to co - popsika i ucieknie, i koniec. Natomiast
            gdyby było 0.1% ryzyka, że kolo ma przy sobie pistolet, to co jakiś czas jakiś
            napastnik dostałby kulkę w łeb, i inni napastnicy trochę mniej śmielej
            podchodziliby do sprawy.
            • Gość: xv Re: u nas dyr otisu IP: *.centertel.pl 31.05.08, 11:29
              wyciągnął spluwe we wrocku i tą samą jego własną go zabili. Musisz
              pierwszy zabić nawet urzędnika bo inaczej Ciebie zabiją nawet u
              nas . Polecam zobacz jak w sądzie w Jelonce rozstrzelano niedawno
              młodych i to podczas rozprawy sądowej (wiedzieli za dużo)A skąd
              premier strtował?
                • Gość: Tomek Re: Wciąż ta sama błędna logika IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 08.05.08, 10:32
                  Zgadzam się, że gaz jest OK. Wolałbym sam nosić gaz niż broń. Ale dla mojego
                  bezpieczeństwa lepiej, żeby przestępca nie wiedział, czy i w co jestem uzbrojony.

                  Twierdzę jedynie, że zakaz noszenia bardziej niebezpiecznej broni do obrony
                  działa raczej zachęcająco dla przestępców, a nie zmniejsza przestępczość, jak
                  twierdzi artykuł.

                  Przestępca się może i nie boi (myślę jednak że się boi - sam byłem ofiarą
                  pobicia i widziałem, jak kolesie się dygali, rozglądali nerwowo na boki, i
                  szybko uciekli). Tak czy siak, zapewne byłoby o kilka takich młodocianych band
                  mniej, gdyby ryzyko było większe - szczególnie w okolicach, gdzie "trafiła kosa
                  na kamień".

                  Zresztą, artykuł sam mówi (i dziwi się) - wprowadzono zakaz, przestępczość nie
                  zmalała, lecz odwrotnie. Ma to też na pewno miliony innych przyczyn, ale to
                  jedna z nich.
                  • andrzejto Re: Wciąż ta sama błędna logika 08.05.08, 14:11
                    Sądzę, że przyczyna jest zupełnie inna. Przyczną jest bezkarność
                    młodocianych. Nie można ich skazywać, nie można wsadzać, nawet w
                    dupę nie można włoić, bo rodzić, albo dorosły idzie za do więzienia.
                    Jest przerost praw przestępcy nad ofiarą. Przestępcę należy głaskać,
                    rozumieć, że miał do szkoły pod górkę itp.. Wszelkiej masci
                    pschychologowie i inni nie ponoszący odpowiedzialnosći za to co
                    mówią "specjaliści" swoimi wrzaskami doprowadzili do sytuacji, w
                    której skazanie przestępcy jest problemem. Ćwiczę krav magę i
                    między innymi ćwiczą z nami faceci zajmujący się ochroną. Mówią
                    jasno: Ty jako cywil możesz takiemu baranowi, który wyciąga do
                    Ciebie łapy gnaty połamać i nie masz z tego powodu problemów, bo
                    powiesz, że się bałeś itp. On jako ochroniarz może co najwyżej
                    obezwładnić. A jak nie daj Panie Boże przywali delkiwenta za ostro,
                    to sam będzie miał problemy. To samo dotyczy policji. I czemu sie
                    dziwić, że policja nie interweniuje, albo przyjeżdza na tyle późno,
                    ze juz jest po sprawie? To jest główny problem. Ogon zaczął machać
                    psem!!!
    • eva15 Długie lata neoliberalizmu w GB (i USA) 29.04.08, 16:46
      To zrozumiałe, że GB przoduje w Europie w przestępczości. Kraj ten
      jest najdłużej w EU ofiarą neoliberalizmu skalkowanego przez
      Thatcher z USA i Reagana.

      Przez te ca 20 lat "postępu" nastąpiło zdewastowanie infrastruktury
      materialnej i społecznej, wywiezienie przemysłowych miejsc pracy,
      ważnych dla samorealizacji młodych mężczyzn, do Azji, obniżenie
      poziomu szkolnictwa i uczynienie z wykształcenia elitarnego
      przywileju dla bogatych przy jednoczesnej wtórnej analfabetyzacji
      pozostałych, bezrobocie i utrata wiary w sens wysiłku, zniszczenie
      więzi społecznych i rodzinnych. Jednym ze skutków tego wszystkiego
      jest zdziczenie, alkoholizm i bandytyzm młodzieży.

      Do niedawna jeszcze Londyn, podobnie jak i Waszyngton, patrzył z
      pobłażaniem na Europę kontynentalną z wyżyn swego "postępowego
      neoliberalizmu". Dziś GB już wie, że postęp był taki, jak
      gomułkowski krok na przód w przepaść, ale nie mam pomysłu i odwagi
      na zerwanie z tym, co ją niszczy.
          • Gość: pacal tego, co ty piszesz NIKT nie rozumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 08:35
            Bo tego bez wódki nie razbieriosz. A tu wszyscy raczej na trzeźwo funkcjonują...

            Po prawdzie, to i prawie nikt już tego nie czyta. I tak wiadomo o czym będzie, w
            jakim tonie, po której staniesz stronie. Coraz mniej chętnych marnuje też swój
            cenny czas na polemikę z tobą, każdy już swoją porcję "biedaków" lub
            "nieboraków" zarobił za szczerą opinię o twoich frazesach.

            Widzi się autora "eva15" to się przechodzi wzrokiem do następnego posta.
            Podobnie jak w przypadku kilku innych Katonów z bożej łaski. Stajesz się
            przezroczysta...
            • Gość: Statystyczny Re: tego, co ty piszesz NIKT nie rozumie IP: 193.109.212.* 08.05.08, 14:38
              Ciężko jednak nie przyznać, że ma dziewczyna trochę racji. Jak
              młodzi ludzie nie mają równych szans na edukację i robienie kariery
              to następuje degradacja tych, którzy mają mniejsze szanse (ciężko
              sobie wyobrazić, że taki młody brytyjski tłuk, którego starzy siedzą
              na zasiłku, będzie sam sobie chciał zapracować na studia itd.). A
              jakby nie patrzeć, to jednak socjalizm (i napędzany strachem przed
              rewolucją model kapitalistycznego państwa opiekuńczego) dawał wielu
              ludziom szansę na wyrwanie się z biedy, analfabetyzmu, ze wsi itd.
              Tyle tylko, że socjalizm zamienił się w totalitaryzm. Osobiście nie
              wierzę, że socjalizm zabił więcej ludzi niż kapitalizm lub faszyzm.
              Obecnie nie mamy socjalizmu i odchodzimy od państwa opiekuńczego
              (dla Polski model państwa opiekuńczego jest absolutną zmorą - więc
              dla nas to dobrze) natomiast chyba mamy do czynienia z
              rozwarstwianiem się społeczeństwa (na cąłym Świecie znika powoli
              klasa średnia, która jest podstawą porządku społecznego).10% ludzi
              na Świecie posiada 90% wszystkich zasobów i nadal się bogacą i to
              coraz szybciej. Jak dojdzie do zablokowania możliwości wymiany elit,
              to znowu będziemy mieli rewolucję. To stara zasada cykliczności w
              przemianach społeczno-gospodarczych. Z tym że możemy sobie mówić co
              chcemy, a i tak tego nie zmienimy. Można mieć tylko nadzieję, że
              będziemy żyli w czasach względnego pokoju i rewolucje nas ominą.
            • 1europejczyk Kto ma wiecej racji w ocenach mozna stwierdzic, 08.05.08, 15:11
              po ilosci postow bedacych reakcja na ten, ktory krytykujesz.

              "Po prawdzie, to i prawie nikt już tego nie czyta."

              Oczywiscie po Twojej "prawdzie" bo rzeczywistosc (ilosc roznych odpowiedzi na
              krytykowany przez Ciebie post) przeczy Twojej "prawdzie"

              Musisz sie zdecydowac:

              "A tu wszyscy raczej na trzeźwo funkcjonują.."

              Skoro odpowiadaja to albo rozumieja (czesto tak jak Ty, na swoj pokrecony
              sposob) albo, wedlug Ciebie, musza byc nietrzezwi co sprzeczne jest powyzsza
              Twoja hipoteza jakoby

              "wszyscy raczej na trzeźwo funkcjonują.."

              Nie wiem na jakiej podstawie piszesz, ze

              "Coraz mniej chętnych marnuje też swój cenny czas na polemikę z tobą,"

              ale wiem ze, zamiast tracic czas i drukowac swoje "mysli" w ktorych sie gubisz,
              lepiej bys zrobil probojac samemu sie w nich odnalezc.

              Ja Katon z bozej laski

              Re: tego, co ty piszesz NIKT nie rozumie
        • mikelondon Re: Za to komunizm słynął z poszanowania życia 29.04.08, 17:25
          ukos napisał:

          > Komunizm to przeciwieństwo liberalizmu, więc pewnie tych stu
          > milionów ludzi nie wymordował, tylko ochronił!
          >
          > Jakim trzeba być po..bem i jak bardzo nienawidzić ludzi, żeby
          toczyć
          > na forum taki jad jak eva15?


          nikt nie chwali tu komunizmu (no chyba ze mi sie na oczy rzucilo).
          Post evy byl krytyka tego co mialo byc sila USA i GB. Niestety - eva
          ma troche racji. Wiekszosc gowniarzy na ulicach nie ma przyszlosci.
          Moga albo pracowac na zmywaku (bo nikt nie dopilnowal tego zeby
          chodzili do szkoly), przerzucac cegly, albo po prostu krasc. Raz
          jeszcze mowie - to sie dzieje glownie w srodowisku czarnych wsrod
          ktorych naprawde malo jest przykladow rodzicow, ktorzy dbaja o
          wyksztalcenie dzieci. Szkoda ze nie mozesz widziec tej chordy
          gowniarzy ktorzy wytaczaja sie z jednej szkoly niedaleko miejsca,
          gdzie pracuje - praktcznie nie ma dnia zeby ta gownarzeria sie nie
          tlukla. I nie sa to "czyste walki" - tu z regoly kilku kolesi oklada
          jednego dzieciaka. Iles razy interweniowala policja i nic to nie
          zmienilo. Ciagle w drodze ze szkoly wybijaja szyby w zaparkowanych
          samochodach. W Wiekszosci to czarne dzieciaki z najgorszych rodzin w
          okolicy (Wandsworth), ktora nie jest w sumie taka znowu kiepska...
          • Gość: mysz Re: Za to komunizm słynął z poszanowania życia IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:25
            jeszcze bym tylko dodala, zeby nikt Cie zle nie zrozumial, ze przyczyna takiego stanu zeczy nie jest kolor skory (piszesz: >Raz
            > jeszcze mowie - to sie dzieje glownie w srodowisku czarnych wsrod
            > ktorych naprawde malo jest przykladow rodzicow, ktorzy dbaja o
            > wyksztalcenie dzieci).
            Sytuacja raczej wynika z sytuacji materialnej rodzin, a ze sytuacja czarnych jest gorsza...Kolor skory nie jest przyczyna bezposrednia. Jesli rodzice sa skupieni na zarabianiu, nie interesuja sie tym, czy dzieciak chodz na lekcje, czy na wagary, a wrecz wola, by moze gdzies cos zarobil, moze szyby samochodom umyl, a moze cos ukradl, wszystko jedno, byle dzieciaka nie zlapali, pomoc w rodzinie sie przydaje.
            To samo mozna znalezc w PL: jesli rodzice spedzaja dnie w pracy, a po pracy przy TV/browarku, jesli gdzies maja, czy dzieciak sie uczy czy nie, to co te dzieci robia? Na klatkach tanie wina chleja, wieczorami strasza przechodniow? Nie spotkaliscie sie z niczym takim?
            A jesli do tego dzieciak przeczuwa, ze w przyszlosci nic lepszego go nie czeka, jesli widz, ze kto cwaniaczy ten sie dobrze ustawia...no to coz...Woli kolege pobic, moze nawet zabic, bo ów krzywo spojrzal...I mysli sobie, ze przynajmniej jest szanowany...Myli ze strachem...
        • Gość: aadaed Re: Za to komunizm słynął z poszanowania życia IP: 195.94.201.* 08.05.08, 10:15
          > Jakim trzeba być po..bem i jak bardzo nienawidzić ludzi, żeby
          >toczyć na forum taki jad jak eva15?
          Niepotrzebnie się ciskasz. Nic nie jest do końca ani czarne ani
          białe. Są "odcienie", różne! spojrzenia na tą samą sprawę (i
          niekoniecznie się wykluczające!), a eva15 wcale nie mówi bez sensu.
          ..i Twój cyt: "Jakim trzeba być po..bem i jak bardzo nienawidzić
          ludzi.. " normalnie mnie położył. Korci mnie coś odpowiedzieć, ale
          się powstrzymam.

      • Gość: drojb Re: Mylisz się Ukos pod każdym względem IP: *.aster.pl 29.04.08, 17:27
        komunizm nie jest przeciwieństwem liberalizmu. W PRL nie mordowano ludzi przez
        cały czas, a poza krótkim okresem 1950-53 wyroków śmierci było mało (mniej niż w
        USA). Zjawisko chuligaństwa było skuteczniej, niż teraz, zwalczane. Istniały
        podwórkowe gangi, biły się miedzy sobą, ale z bicia nie robiły ideologii. I biły
        się na pięści, bo wzorcem dla nich były westerny, a nie filmy sensacyjne i
        wojenne, gloryfikujące pojedynki na karabiny maszynowe lub miecze.
        • pawel_xx Re: Mylisz się Ukos pod każdym względem 08.05.08, 09:25
          > Zjawisko chuligaństwa było skuteczniej, niż teraz, zwalczane

          A w latach czterdziestych i pięćdziesiątych patrole
          milicji we Wrocławiu składały się z plutonu milicjantów
          z pepeszami, bo mniejsze patrole ginęły bez śladu.

          Chuligaństwa za to nie było ;)
        • Gość: mysz Re: Mylisz się Ukos pod każdym względem IP: *.chello.pl 08.05.08, 10:29
          tak, ale wtedy w kinach byly westerny, a nie krwawe jatki przy uzyciu maszynowych karabinow, granatow, czolgow, mieczy itp. Wiec coz sie dziwic - teraz, jak i wtedy, nasladowane jest to, co pokazuja, to, czemu sie holduje niestety...W filmach nie zawsze jest pokazane, ze dobre jest dobre, a zle jest zle. Ile w ostatnich latach powstalo filmow o gangach, zabijaniu, platnych mordercach. I to zupelnie bez dobrego moralu...
      • Gość: Damiann Re: Długie lata neoliberalizmu w GB (i USA) IP: *.isw.intel.com 08.05.08, 10:01
        To lewica promuje pobłażanie przestępcom, bezstresowe wychowanie,
        niszczenie instytucji rodziny i wyśmiewanie tradyjnych wartości.
        Konserwatyści i neoliberałowie są za surowym karaniem i
        odpowiedzialnym wychowaniem w duchu tradycji i religii.
        A swoją drogą ciekawe czemu emigranci walą drzwiami i oknami do
        tych "zdewastowanych" przez neoliberałów państw
      • Gość: em Re: Długie lata neoliberalizmu w GB (i USA) IP: 91.104.112.* 08.05.08, 10:53
        "Przez te ca 20 lat "postępu" nastąpiło zdewastowanie infrastruktury
        > materialnej i społecznej, wywiezienie przemysłowych miejsc pracy,
        > ważnych dla samorealizacji młodych mężczyzn, do Azji, obniżenie
        > poziomu szkolnictwa i uczynienie z wykształcenia elitarnego
        > przywileju dla bogatych przy jednoczesnej wtórnej analfabetyzacji
        > pozostałych, bezrobocie i utrata wiary w sens wysiłku, zniszczenie
        > więzi społecznych i rodzinnych. Jednym ze skutków tego wszystkiego
        > jest zdziczenie, alkoholizm i bandytyzm młodzieży. "

        Nic dodać nic ująć-strzał w 10.
      • darr.darek evka, ty jesteś aż tak GLUPIa czy ... opłacana 08.05.08, 11:26
        eva15 napisała:
        > To zrozumiałe, że GB przoduje w Europie w przestępczości. Kraj ten
        > jest najdłużej w EU ofiarą neoliberalizmu skalkowanego przez
        > Thatcher z USA i Reagana.
        > Przez te ca 20 lat "postępu" nastąpiło zdewastowanie infrastruktury
        > materialnej i społecznej, wywiezienie przemysłowych miejsc pracy,

        Kobieto, nie masz żadnej wiedzy na ten temat, ale chęc do pi..enia bzdur jak
        zwykle masz.
        Wskaźnik liczby zabójstw w UK jest poniżej średniej unijnej i ok. 2-krotnie
        niżej niż np. w Szwecji (mimo, że w czasach kary śmierci i innych surowych kar
        Szwecja była oazą bezpieczeństwa w Europie).

        Opisane przypadki dotyczą zbrodni popełnianych przez murzyńskie gangi. Jeśli
        chce się mieć mieszankę rasową, nalezy wiedzieć, że Murzyni mają 7-krotnie
        wyższe niż Biali wskaźniki liczby zabójstw w swoich społęcznosciach. W USA
        odpowiadają za ponad 50% zabójstw mimo, że stanowią 17% społeczeństwa.

        Z kondycją ekonomiczną UK tez się, oczywiście, mylisz. UK i Irlandia, dzięki
        liberalizmowi, są najbogatsze per capita w Europie (pomijając Szwajcarię czy
        mikrusy typu Luxemburg). To jedyne kraje, które uznały, że nie muszą chcronić
        swoich gospodarek przed zalewem imigrantów z Europy Środkowej.

    • Gość: ziorro Tylko kara smierci i obozy pracy... IP: *.aster.pl 29.04.08, 16:53
      ... - to sa metody na taka cholote.

      A szczegolne kary dla nieletnich - takich 11-18 lat:
      - do obozu pracy ida razem z rodzicami (moze byc i praca w korporacji w biurze -
      tylko przykuci do stolka kajdanami)
      - kara smierci wykonywana przez rodzicow
      - filmy z egzekucji umieszczane w internecie.

      Posiada przy sobie noz - bez procesu 10 lat obozu reedukacji.
      Dzialalnosc w gangu - 50 lat.
      Jesli niewinny - to wyjdzie wczesniej za dobre sprawowanie.

      Totalna bzdura jest ze panstwo ma kazdemu obywatelowi/imigrantowi zapewnic
      prace/zasilek/mieszkanie itp.

      Panstwo moze co najwyzej dac wyzej wymienionym osobnikom swiety spokoj, i z tego
      powinni byc zadowoleni...

          • Gość: ziorro Re: A może aborcja? Tańsza i mniej okrutna IP: *.aster.pl 29.04.08, 19:28
            Aborcja ? - a ze zdaniem w tytule sie zgadzam.
            Mamusia tego czy owego bandziora najprawdopodobniej nie powinna miec nigdy
            dzieci - jak ich nie potrafi wychowac.

            Gość portalu: drojb napisał(a):

            > A tak na poważnie. Skoro jesteście takimi entuzjastami hitlerowskich metod, to
            > czy zgłaszacie się na strażników lub kapo w tych obozach?

            Dlaczego hitlerowskich ? Prawie caly swiat takich uzywa - z tym ze nie
            koniecznie w stosunku do bandytow, patrz hipermarkety.

            A na straznika bym sie zglosil - tylko znajdz mi taki legalny oboz w kraju UE,
            dla tych ktorym sie taka kara nalezy ?

            Kapo, jakbys nie wiedzial, to jeden z wiezniow pomagajacy w pilnowaniu.

            Moze hipermarkety beda brac bandytow do przymusowego ciagniecia palet o wadze 1
            tony... A samotne matki zatrudnione do tego dotychczas beda bandytow pilnowac.

            Oczywiscie, gdybym ja popelnil zbrodnie - tez chce byc potraktowany wedlug
            takiego prawa...
          • Gość: t Re: A może aborcja? Tańsza i mniej okrutna IP: *.man.olsztyn.pl 08.05.08, 08:36
            pewnie ty jestes jedym z tych, co uwazaja ze to biedne zagubione nastolatki,
            ktorych nikt nie kocha i potrzebuja milosci, rozmowy psychologa, duzo ciepla
            rodzinnego i... bla, bla, bla...

            nie kazdemu jest to dane, poza tym kazdemu jest potrzebna dyscyplina i praca,
            jak taki gn.oj nie chce pracowac (czyli uczyc sie) i nie przyjmuje autorytetow
            to nalezy zrobic z nim porzadek

            jesli dla niego wazniejsza od szacunku dla ludzi jest ideologia gangu to nalezy
            postepowac z nim tak jak on z innymi, sila na sile, nie ma lekko, a jak ktos ma
            tak nas.rane w bani jak te gn.oje to wg mnie malo mozna z nimi zrobic, nieliczni
            z tego grona wyjda na ludzi (jesli wogole ktokolwiek)

            obozy pracy to jest dobry sposob na wszelkiej masci dziadostwo, teraz te nedzne
            gown.iarze trafia do jakichs osrodkow dla nieletnich gdzie beda mieli lepiej niz
            w domu i robic beda dalej dokladnie to samo

            nie mowie ze zara trzeba robic gulagi jak za stalina, ale zamiast lezec o gory
            fiu.tem to mogliby czym sie zajac pozytecznym... na pewno lepiej by to na nich
            wplynelo niz te wszystkie cywilizowane metody... jak ktos sie nie nadaje do
            cywilizacji to na sile go tam nie wciagniemy, a oni sie nei nadaja, sa
            calkowicie antyspoleczni i nalezy tep[ic takie jednostki, bo sa zagrozeniem dla
            ogolu

            czekam na opinie poprawnych politycznie ;)
      • Gość: tege Kamieniołomy IP: *.icpnet.pl 08.05.08, 08:22
        Dożywotnia katorżnicza praca w kamieniołomach lub innym miejscu, którego efekt
        pracy przyczynia się w pewnym stopniu do wzrostu PKB. Żadnych zwolnień za dobre
        sprawowanie. Praca za "miskę ryżu". Jak kogoś to wykończy, trudno. Oczywiście
        bez "dodatków" typu gazowanie itp. Normalna, piekielnie ciężka praca. Taka
        hołota nie powinna być utrzymywana z pieniędzy podatników. Nie wierzę w żadną
        resocjalizację, zwłaszcza w więzieniach.
        Kara śmierci nie jest potrzebna, wystarczy ciężka, lecz potrzebna wszystkim
        dożywotnia harówa.
        • xaliemorph Re: Kamieniołomy 08.05.08, 08:52
          Może i niektórzy się nie zgadzają na takie metody. Może niektórzy je przyrównają
          do hitlerowskich czy stalinowskich i jest to prawdą. Ale jest jeszcze jedna
          prawda. Dla takich wykolejeńców zwykłe więzienie gdzie tworzy się nowa kultura,
          nowe rangi, kast, hierarchia to wręcz nowe środowisko do którego się szybko
          adaptują. Dla nich więzienie nie jest karą, jest tylko innym życiem. Oni wiedzą
          że mogliby lepiej żyć, ale są tak mentalnie ubezwłasnowolnieni że nie potrafią
          się wydobyć z tego umysłowego dna. Tylko przy okazji swoje psychiczne cierpienie
          wylewają w postaci gwałtów rozbojów czy morderstw na innych. A część już tak
          jest przesiąknięta tą filozofią że jest to ich życiem. Tych ludzi
          zresocjalizować jest dokładnie tak samo niewyobrażalnie trudno niczym
          fundamentalistycznego zamachowcę samobójcę. Problemem obozów jest jedno.
          Strażnicy z czasem sami przejmują zwyczaje od swoich podopiecznych (wcale nie
          bezpośrednio) i stają się z czasem oprawcami. I nawet gdyby strażnikami były
          roboty to ludzie zarządzający nimi wpadaliby na coraz to okrutniejsze pomysły.
          To człowiek człowiekowi wilkiem dlatego obozy na dłuższą metę stawały się złem a
          nie środkiem.

          Mimo wszystko i tak byłbym za obozami pracy dla niektórych ale najlepszą metodą
          dla takich wykolejeńców byłyby więzienia z totalnym rygorem i maksymalnym
          odosobnieniem. Pozamykać ich w osobnych celach, najlepiej maksymalnie
          wygłuszonych (mogą być nawet wstępnie przez nich samych wykute np. w jakiś
          skałach w ramach pracy resocjalizacyjnej), odizolować maksymalnie od wszelakich
          bodźców i żywić tylko wodą i chlebem (no może jeszcze jakąś papką bezsmakową z
          tym co potrzebne witaminy, leki, by się nie pochorowali). Tam by mieli dość
          czasu i spokoju by przemyśleć swoje życie a nie udowadniać innym swoją mierną
          wartość przed zwyczajnym stadem. Z czasem można by zwiększać kontakt i próbować
          resocjalizować co niektórych, ale pewnie dla części by już nie było odwrotu i
          jedynym plusem byłoby powstrzymanie ich od kolejnego mordu (pewnie co niektórzy
          sami by się potem zamordowali popełniając samobójstwo i sprawa by się rozwiązywała).
          • Gość: ziorro A co powiecie na obozy sexu ? IP: *.aster.pl 09.05.08, 18:27
            Czytam sobie wpisy i sie ciesze, ze tyle osob sie ze mna zgadza :)
            To znaczy. ze sa jeszcze normalni ludzie wsrod nas.

            Jesli chodzi o wykorzystanie wiezniow - to moim zdaniem niekoniecznie musi byc
            to praca fizyczna. Praca umyslowa moze byc rownie ciezka.
            Generalnie: sporo czynnosci do ktorych zmuszeni sa ludzie na wolnosci (w sensie
            poza wiezieniem) bywa rowniez nieprzyjemna: chocby przyslowiowy "wyscig
            szczurow" - ped ku karierze, albo sex (zwlaszcza jak jestesmy w nim strona bierna)

            Obozy pracy moga to wszystko odwzorowac, tylko w sposob karykaturalny.

            Moze byc cala sekwencja reedukacji danego bandziora
            - oboz pracy umyslowej
            - nie nadaje sie: oboz pracy fizycznej
            - jak sie nie da zmusic do poprawnego wykonywania zadnej pracy:
            oboz sexu (chetni/chetne na taki sex zawsze sie znajda, trzeba tylko go opodatkowac)
            - albo oboz rozrodu

            Oprocz tego moze byc jeszcze w kazdym z obozow:
            - program przymusowej edukacji i kariery

            Oporni nie dostaja zarcia - prawie kazdego to zlamie.

            Oczywiscie, zdarzaja sie takie przypadki jak ten Rumun z Krakowa, co sie
            zaglodzil (bo go nie mogli zmusic do zarcia), ale na to sie nie poradzi.

            Generalnie: wiezienie powinno byc "panstwem w panstwie".
            I nie powinno byc na pewno panstwem opiekunczym.

            Poza tym nie pozwalac na utworzenie sie wsrod osadzonych innej hierarchii niz
            tej ktorej chca straznicy.
          • Gość: koti Re: Kamieniołomy IP: *.wroclaw.mm.pl 11.05.08, 23:50
            karanie oprawców... Co obchodzi tego biednego chłopaka że po jego śmierci
            bandziory dostaną to na co zasłużyli? Zacznijmy od początku, od wychowania.
            Matki powinny uczyć miłości dzieci, a nie uganiać sie za kasa. i tak na końcu
            wychodzi że największym spełnieniem kobiety było urodzenie i wychowanie dziecka
            usłyszałem taką opinię na wykładzie jednej pani profesor i całkowicie się z nią
            zgadzam (to o wychowaniu).
        • Gość: ziorro Re: Tylko kara smierci i obozy pracy... IP: *.aster.pl 09.05.08, 18:02
          Gość portalu: yaya napisał(a):

          > wsadz niewinnego, wsadz. na pewno wyjdzie pelen szacunku dla
          > panstwa, ktore tak by go potraktowalo.

          wypusc bandyte, wypusc.

          spoleczenstwo bedzie mialo wielki szacunek dla panstwa i jego wymiaru
          sprawiedliwosci.

          w brytyjskich i w ogole europejskich pudlach wcale tak zle nie jest - standart
          lepszy niz niejeden hotel czy akademik. a ze goscie hotelowi troche
          niegrzeczni... - na wolnosci tez takich spotykamy