Dodaj do ulubionych

cienka czerwona linia

27.04.14, 15:53
a ja przemyślenia mam
skoro mam, to się podzielę

no bo tak
że lektura jest obowiązkową i czytaną z uwagą godną dzieł największych - to wiadomo

ale czemu odzew dotyczy bzdetów vide - punkty na studia - o których nota bene nic nie wiem, bo "za moich czasów" liczyły się wyniki egzaminu maturalnego i wyniki egzaminów wstępnych - no więc czemu dotyczy takich bzdetów, a nie

kwestii rozprowadzania zdjęć bez wiedzy i zgody zainteresowanych

(zaraz - niedawno byla afera z kradzieżą rzekomą jakiejś fotki - wrzeszczano - złodziej no nie ? a jak nazwać cykanie zdjęć w czyimś domu i rozprowadzanie ich w sieci bez wiedzy i zgody właścicielki mieszkania ? )

kwestii handlu danymi, takimi jak - nazwiska, adresy, znajomości, choroby, problemy rodzinne, kondycję finansową itp

kwestii publicznego propagowania filozofii nazistowskich - osoby niewartościowe

kwestii ubliżania, szydzenia, ośmieszania - od żywych, po zmarłych w drugim pokoleniu

kwestii manipulacji ludźmi na szeroką skalę

oraz pozostałych - ważnych - poruszanych tu kwestii ?
Obserwuj wątek
      • fenikss.2972 Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 16:05
        no ale jak to
        skoro takie zarzuty padają wobec innych osób, a te same akcje są uprawiane namiętnie przez stawiających takie zarzuty - to jak to z tym jest - ja mogę - mi nie ?
        no to jednak 300 lat wstecz....

        ulisses-achaj napisał:

        > Hmm A to nie jest to przypadkiem zabieg socjotechniczno-erystyczny, prosty jak
        > konstrukcja cepa? smile
        • wscieklyuklad Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 16:32
          Obawianm się, że mylicie pojęcia (jak zresztą zwykle).
          Przesłanie komuś czyichś danych osobowych, szczegółów z życia rodzinnego, zawodowego, zdrowotnych wreszcie, fot/filmików tak jego jak i jego "chaty" to nie naruszenie zasad etycznych, ale wyłącznie pragnienie zaznajomienia odbiorcy z kim ma do czynienia po to, by zaprzyjaźnił się osoba, której dane się ujawnia!
          No chyba milej jest wiedzieć, czy ktoś śpi na łóżku wodnym, czy zdezelowanym tapczanie?
          No chyba lepiej gdy wie się, czy ktoś jest przy kasie i może pożyczyć parę tałzenów?
          Albo lepiej chyba wiedzieć, czy czasem nie poprosi nas sam o cokolwiek?
          No i - co najważniejsze- chyba lepiej wiedzieć pod jaki jechać adres, żeby w razie jakby co obić mu gębę?
          Bezinteresowną życzliwość i wyrazy szczerej sympatii wobec Was, mylicie z prymitywnym chamstwem! A takim jest np. ostrzeżenie kogoś, by jednak takich danych nie zdradzał, bo może to kiedyś źle się dlań skończyć.
          I to jest właśnie ta cienka czerwona linia, która dzieli zrozmienie od pomówień, jakich się dopuszczacie zadając pytania krzywdzące Prawdziwych Przyjaciół (w tym przypadku psiapsiółki)
          • fenikss.2972 Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 17:11
            przekonałem się na własnej dupie, że każdy odpowiada za siebie - ludzie zwykle nie słuchają ostrzeżeń, omamieni perfidnie - czasem przypomną sobie o takich długo po niewczasie - ale to już ich problem. Ja mam tylko ten najbliższy przykład - Zorro - to chyba nawet ze 3 lata temu było - kiedy dokładnie tak samo go ostrzegłem - scenariusz się powtórzył. I ma w efekcie fotki z bułą strzałką i rąsią. Czytaliśmy o jego żonie i wielu innych sprawach.
            Jak to mówią - historia lubi się powtarzać....

            wscieklyuklad napisał:

            > Obawianm się, że mylicie pojęcia (jak zresztą zwykle).
            > Przesłanie komuś czyichś danych osobowych, szczegółów z życia rodzinnego, zawod
            > owego, zdrowotnych wreszcie, fot/filmików tak jego jak i jego "chaty" to nie na
            > ruszenie zasad etycznych, ale wyłącznie pragnienie zaznajomienia odbiorcy z kim
            > ma do czynienia po to, by zaprzyjaźnił się osoba, której dane się ujawnia!
            > No chyba milej jest wiedzieć, czy ktoś śpi na łóżku wodnym, czy zdezelowanym ta
            > pczanie?
            > No chyba lepiej gdy wie się, czy ktoś jest przy kasie i może pożyczyć parę tałz
            > enów?
            > Albo lepiej chyba wiedzieć, czy czasem nie poprosi nas sam o cokolwiek?
            > No i - co najważniejsze- chyba lepiej wiedzieć pod jaki jechać adres, żeby w ra
            > zie jakby co obić mu gębę?
            > Bezinteresowną życzliwość i wyrazy szczerej sympatii wobec Was, mylicie z prymi
            > tywnym chamstwem! A takim jest np. ostrzeżenie kogoś, by jednak takich danych n
            > ie zdradzał, bo może to kiedyś źle się dlań skończyć.
            > I to jest właśnie ta cienka czerwona linia, która dzieli zrozmienie od pomówień
            > , jakich się dopuszczacie zadając pytania krzywdzące Prawdziwych Przyjaciół (w
            > tym przypadku psiapsiółki)
            • 1zorro-bis Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 17:46
              Kogut.....bo to jest tak: jak sie nie ma wlasnego zycia rodzinnego i zawodowego to sie kombinuje w cudzych zyciorysach. Najlepiej na forum. Bo to bezkarne. A jak juz calkiem sie nie ma pomyslu co na forum kombinowac i kogo zaczepiac to zawsze zostaje mozliwosc "produkowania" "przewodnikow po Europie". Z fotkami, ma sie rozumiec......big_grinbig_grinbig_grin
              • fenikss.2972 Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 17:57
                ale to też nie tak
                bo widzisz
                pamiętam z orłów taką sytuację
                nagle zaczęli masowo wklejać obrazki z dziećmi
                bez zbędnych komentarzy
                po prostu zaroiło się od gifów

                ja niestety nie miałem pojęcia, o co tym razem chodzi
                no bo niby skąd

                ale zostałem doinformowany
                ze szczegółami
                najbardziej prywatnymi, jakie można sobie wyobrazić
                jedna opowiedziała mi wszystko o drugiej
                więc nawet w tym przypadku nie ma mowy o żadnej lojalności

                a potem zdarzyło się odwrotnie
                byłem zły na jedną, to ta druga, chcąc tą pierwszą wytłumaczyć - również opowiedziała mi dokładnie wszystko

                i co ?






                1zorro-bis napisał:

                > Kogut.....bo to jest tak: jak sie nie ma wlasnego zycia rodzinnego i zawodowego
                > to sie kombinuje w cudzych zyciorysach. Najlepiej na forum. Bo to bezkarne. A
                > jak juz calkiem sie nie ma pomyslu co na forum kombinowac i kogo zaczepiac to z
                > awsze zostaje mozliwosc "produkowania" "przewodnikow po Europie". Z fotkami, ma
                > sie rozumiec......big_grinbig_grinbig_grin
    • ulisses-achaj Re: cienka czerwona linia 27.04.14, 17:50
      A kiedy brakuje argumentów, albo zostałeś złapany na pomyłce, naa pomówieniu kogoś o rzeczy podłe, ot np. bycie TW albo cokolwiek innego, NIGDY i w żadnym razie do tego się nie przyznawaj, a słowo "przepraszam" niechaj na zawsze zniknie z Twego słownika. W takim przypadku wystarczy milczenie, głupi grymas, albo rozpoczęcie rozmowy o nieudanych zbiorach bananów w Burkina Fasso... smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka