Dodaj do ulubionych

podobno......

01.05.14, 21:07
kiedy się nie ma z kim rozmawiać................rozmawia się z samym sobą.

........................współczuję...................
Obserwuj wątek
    • fenikss.2972 Re: podobno...... 01.05.14, 23:03
      - napisałbym wiersz przesłodki
      - weź nie rób ze mnie idiotki
      - napisałbym wiersz gorący
      - a coś ty kurde taki pragnący ??
      - napisałbym wiersz majowy
      - zaraz będziesz miał mnie z głowy
      - napisałbym wiersz drżący
      - to pisz, coś taki bojący
      - napisałbym tkliwie, żarliwie
      - weź ty już nie siedź przy tym piwie
      lecz szklanka cholera już pusta
      o kurde - znowu gadam do lustra
      leniwy jestem, nicków nie zmieniłem
      no i się kurwa znowu pomyliłem.... big_grin big_grin big_grin
    • 1zorro-bis Re: podobno...... 02.05.14, 07:25
      .....i nastepuje rozdwojenie.....sorry....roztrojenie jazni.big_grin
      Czyli - trzy nicki w jednym. Maska & Krystek & Kalypso....no i asystentka jako wsparcie.big_grinbig_grinbig_grin
      ....." Re: Sorellińciu! -
      m.maska 01.05.14, 20:55
      Re: Sorellińciu! -
      krystek.fabuloso 01.05.14, 20:59
      Re: Sorellińciu! -
      al-szamanka 01.05.14, 21:03
      Re: Sorellińciu! -
      kalypso.02 01.05.14, 21:04
      big_grinbig_grinbig_grin


      fenikss.2972 napisał:

      > kiedy się nie ma z kim rozmawiać................rozmawia się z samym sobą.
      >
      > ........................współczuję...................
      • sorel.lina Re: podobno...... 02.05.14, 08:31
        1zorro-bis napisał:

        > .....i nastepuje rozdwojenie.....sorry....roztrojenie jazni.

        Policz dobrze: rozczworzenie, nie roztrojenie. No, chyba, że... rozstrojenie jaźni.
        smile
        • sorel.lina Re: podobno...... 02.05.14, 08:47
          sorel.lina napisała:

          > 1zorro-bis napisał:
          >
          > > .....i nastepuje rozdwojenie.....sorry....roztrojenie jazni.
          >
          > Policz dobrze: rozczworzenie, nie roztrojenie. No, chyba, że... rozstrojenie ja
          > źni.
          > smile

          P.S. Jeszcze raz policzyłam i wyszło mi, że w porywach nawet rozpięciorzenie. A jeśli doliczyć "asystentkę" męsko-damską, to nawet rozsiedmiorzenie. big_grinbig_grinbig_grin
                • llmirka Re: podobno...... 02.05.14, 21:31
                  Dyskusja z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem, bo bez względu jak jesteś dobry, gołąb nasra na szachownicę, wywróci pionki i odleci zachowując się tak, jakby wygrał.
                  Taka też jest dyskusja z Klarą, zatem.... niech leci. I niechaj nadal pisze, bo dzięki temu dowiaduję się jak interesujące jest życie moje i moich przyjaciół smile
                    • llmirka Re: podobno...... 02.05.14, 22:48
                      I bardzo dobrze, że masz inne.... smile I będę Cię w nich wspierać, jednakże będę tylko mówić, a nie dyskutować, rozmawiać ili tłumaczyć ..... Powód - przejrzałam archiwum na ZŚ, poczytałam posty z Misogino, których jeszcze tam nie wkleiłam i przypomniała mi się jedna z rozmów z Klarą. Dochodziła 22, NL był na dyżurze....
                      W postach da się zauważyć jej zmienność. Dawniej czytałam je z milczącym zrozumieniem, a dzisiaj.... nie chcę dyskutować z prochami popijanymi winem, nie znajduję sensu w rozmowie z zakompleksioną, podatną na wpływy i nie mającą zdania, a tylko powtarzającą za dzieckiem i mężem, kobietą. Za bezcelową uważam rozmowę z kimś, kto w necie udaje silnego, niezależnego, cynicznego.... człowieka. I nie trzeba być psychologiem, by zauważyć te wszystkie zmienności
                  • sorel.lina Re: podobno...... 02.05.14, 22:17
                    > Dyskusja z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem, bo bez względu jak jesteś d
                    > obry, gołąb nasra na szachownicę, wywróci pionki i odleci zachowując się tak, j
                    > akby wygrał.


                    Przypomniał mi się Basi post o gołębiach.To był majstersztyk! Nigdy już, na żadnym forum nie widziałam lepszego. smile
                    • llmirka Re: podobno...... 02.05.14, 22:50
                      sorel.lina napisała:

                      > Przypomniał mi się Basi post o gołębiach.To był majstersztyk! Nigdy już, na żad
                      > nym forum nie widziałam lepszego. smile

                      Tak, o gołębiach można wiele.... ale ten Basi był rewelacyjny big_grin
                      • sorel.lina Re: podobno...... 02.05.14, 23:00
                        llmirka napisała:

                        > sorel.lina napisała:
                        >
                        > > Przypomniał mi się Basi post o gołębiach.To był majstersztyk! Nigdy już,
                        > na żad
                        > > nym forum nie widziałam lepszego. smile
                        >
                        > Tak, o gołębiach można wiele.... ale ten Basi był rewelacyjny big_grin

                        A nie dałoby się go odnaleźć? I pokazać choćby tutaj? Bo to taki tekst evergreen jest...
                        smile
                              • sorel.lina Re: podobno...... 03.05.14, 16:55
                                Jest, jest, jest!!! Dzięki, Mirko! smile


                                09.05.2008 18:37
                                ~Basia
                                Postaram się zwięźle tym razem, by mi palce jeno dozwoliły i tróista nagła mnie nie wzięła.
                                Krakusy nie cierpią gołębi, prawdziwe krakusy. Zachwycają sie nimi turyści i nowonastali. Krakusa nagła zalewa na gołębie, bo natuę ich zna. Chodzi toto takie nastroszone, łebek przekrzywia, przymila się, a to z jednej, a to z drugiej strony, piórka pokazuje, że ładne, że świecące. Krakuska prawdziwa przez Rynek przemyka i wdzięcznie to ptactwo omija. Turysta nieświadom karmę kupuje i rączkę z ufnością nadstawia, a cierpliwość w sobie ćwiczy, by ptaszyna łapkami mu na dłoni spoczęła i ziarenek podziobała. Czeka, a toto chodzi i grucha i wdzięczy się i puszy się. I już ta chwila nadchodzi utęskniona, że gołąbek na dłoni ufnie i przyjaźnie, a zachęcająco wyciągniętej siądzie i wyżre co miał wyżreć i frunie, a on ...w chwili ostatniej na dłoń nasra.
                                I w zasadzie tyle w temacie bym do powiedzenia miała.
                                Za słownictwo przepraszam.
                                A pogróżki wszystkim, którzy nimi Misogino straszą, radzę by wsadzili sobie tam, gdzie małpa orzechy chowa.
                                • sorel.lina Re: podobno...... 03.05.14, 17:00
                                  I jeszcze "obrona Częstochowy", Misogino znaczy. smile

                                  09.05.2008 11:37
                                  ~KLARA

                                  (...) Dla mnie,to prawdziwy zaszczyt znać Hrabinę,gdyby nie internet,podziwiałabym ją tylko z daleka,na sali koncertowej,nie śmiąc podejść bliżej!A takich Osobowości jest na tym forum dużo,Misogino nie jest dla mnie "zastępczym życiem".Odłogiem leży literatura fachowa,znajomi dzwonią zaniepokojeni-"gdzie mnie wcięło",ale...warto!
                                  • fenikss.2972 Re: podobno...... 03.05.14, 19:13
                                    porażające
                                    przynajmniej wiem, skąd brak kompetencji i ignorancja oraz kuracja za pomocą marchewki z groszkiem....


                                    sorel.lina napisała:

                                    > I jeszcze "obrona Częstochowy", Misogino znaczy. smile
                                    >
                                    > 09.05.2008 11:37
                                    > ~KLARA
                                    >
                                    > (...) Dla mnie,to prawdziwy zaszczyt znać Hrabinę,gdyby nie internet,podziwiała
                                    > bym ją tylko z daleka,na sali koncertowej,nie śmiąc podejść bliżej!A takich
                                    >
                                    Osobowości jest na tym forum dużo,Misogino nie jest dla mnie "zastępczym
                                    > życiem".Odłogiem leży literatura fachowa,znajomi dzwonią zaniepokojeni-"gdzie
                                    > mnie wcięło",ale...warto
                                    !

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka