Dodaj do ulubionych

współczuję

04.07.14, 16:33
zwykle korzystam z płatniczej (bo u nas też i takie są, o czym pisałem wcześniej big_grin). Skoro mam dostępne środki na koncie, po co kredytować zakupy ? big_grin

z kredytowej - jak sama nazwa wskazuje - korzystają ci, którzy mają puste konto, a potrzebują środków - w kredycie - stąd nazwa karty big_grin

ale ucz się dalej.................. big_grin


Tylko ktos komu karta kredytowa znana jest wylacznie jako haslo z internetu moze uwazac, ze placi sie nia wieeelkie rachunki... bo na te wieeelkie rachunki to trzeba miec gwarancje banku... no wlasnie, przy niskich dochodach nie dostanie sie zlotej karty , bo z nia wiaze sie wyzsza granica "kredytu".

Mnie sie juz zdarzylo placicc karta kredtowa rachunek w wysokosci 1,20€... bo nie bylo innej mozliwosci. Podczas wyjazdu z autostrady we Francji, poniewaz zle pojechalysmy, musialysmy zawrocic i opusccic autostrade, zeby wjechac na nia w przeciwnym kierunku, niestety nie bylo zadnej bramki na gotowke. We Francji czy w Belgii wiekszosc stacji benzynowych jest samoobslugowych i funkcjonuje wylacznie na karty kredytowe... ot taki bzdet... ale jak sie nie zaatankuje, to sie nie pojedzie.
Tak wiec kazdy kto na co dzien korzysta z karty kredytowej czytajac takie wyowdy bedzie wiedzial, ze to tylko teoria, w praktyce jest zupelnie inaczej - tylko trzeba jeszcze te praktyke znac.
Obserwuj wątek
    • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 17:15
      aha
      zapomniałem dodać datę i godzinę cytowanego postu

      04.07.14, 16:03


      oraz wyjaśnienia, że odnosi się wprost do moich postów z końca czerwca (!!) tutaj, najzwyczajniej babie się znowu nudzi.
        • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 19:04
          nie no przecież to trzeba spłacić. Ale ideą karty kredytowej jest spłata z odroczonym terminem zdaje się. U mnie to 56 dni np.
          Karta płatnicza za to służy przy koncie i środkach dostępnych własnych bieżących. Kredyt to kredyt - też tego nie rozróżniasz ?

          1zorro-bis napisał:

          > kurde Kogut......big_grin
          > To ja ciagle na pustych kontach jade!big_grinbig_grin_D
          > Bo mam cztery karty kredytowe.....big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          >
          • sorel.lina Re: współczuję 04.07.14, 19:35
            Mam srebrną kartę VISA i Master Card ( z proponowanej złotej nie skorzystałam), otrzymałam też status VIP-a i osobistego konsultanta! big_grin big_grin big_grin
            Sama nie wiem, dlaczego, bo moje zakupy i rachunki są raczej średnie. Sądzę, że bank ma jakiś interes w tym, żeby głaskać klientow po ambicji.
            • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 19:42
              sporo firm po prostu wciska karty kredytowe - to dla nich biznes - kupujesz samochód na raty - proponują kartę, kupujesz sprzęta agd - przysyłają kartę - ja tak dostałem po zakupie dużej zamrażarki - pocztą mi przyszło badziewie z klauzulą, że jak nie chcę to mam odesłać bo nie chcę.
              Karty których używam są wydane przez bank, w którym mam konto, a nie przez jakieś firemki w stylu dealera samochodów. I tylko tych używam. Więcej nie potrzebuję.
                • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 19:52
                  bo nie rozumiem po co komu pięć kart. Albo mam środki, albo nie - jak mam to karta płatnicza jest od transakcji bieżących, jak mi zabraknie, albo potrzebuję większej kwoty na coś konkretnego - od tego mam kredytową. Bo niby po co mi ona, dopóki mam po prostu kasę na koncie ?


                  sorel.lina napisała:

                  > Ja też używam wylącznie kart wydanych przez bank w którym mam konto od lat.
                  > I też innych nie potrzebuję i nie chcę. smile
                  • sorel.lina Re: współczuję 04.07.14, 20:01
                    kogucik.2872 napisał:

                    > bo nie rozumiem po co komu pięć kart. Albo mam środki, albo nie - jak mam to ka
                    > rta płatnicza jest od transakcji bieżących, jak mi zabraknie, albo potrzebuję w
                    > iększej kwoty na coś konkretnego - od tego mam kredytową. Bo niby po co mi ona,
                    > dopóki mam po prostu kasę na koncie ?


                    No więc właśnie! Wiem, że kredyty są w modzie, a banki prześcigają się w ich oferowaniu.
                    Parę razy w tygodniu odbieram telefony od różnych banków ( w których nigdy nie miałam kont!), z propozycjami najróżniejszych "wyjatkowo korzystnych" kredytów. Tylko, że po pierwsze: nie mam takich potrzeb, po drugie, nie znoszę pożyczek, nawet tych elegancko zwanych kredytami. Żyję tak, jak pozwalają mi moje dochody i tyle.
                    Nie znaczy to, że robię dobrze. Być może nie mam racji. Ale "biznesy" nigdy nie były moją mocną stroną.
                    • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 20:10
                      dokładnie
                      karta kredytowa to nic innego jak po prostu kredyt krótkoterminowy - jeśli spłacisz w ciągu tych bezodsetkowych 56 dni przykładowo u mnie, lub długoterminowy, jeśli spłacasz kwotą minimalną, której wysokość jest zawarta w umowie karty. Czym tu się podniecać ?
                      Kredytem ?
                      No może mam mniejsze potrzeby i nie muszę żyć ponad stan, ani szpanować wachlarzem kart - bywają i tacy w sumie nie ?
                      To ma mi służyć do normalnego życia, a nie do szpanowania przed innymi ile to mi wcisnęli kart kredytowych. Może innych to nobilituje - mnie nie - bo i czym ?
                      W ostatecznym rozrachunku i tak muszę to spłacić, czyli posiadać środki.
                      A ja nie lubię kredytów. I tyle.


                      sorel.lina napisała:

                      > No więc właśnie! Wiem, że kredyty są w modzie, a banki prześcigają się w ich of
                      > erowaniu.
                      > Parę razy w tygodniu odbieram telefony od różnych banków ( w których nigdy nie
                      > miałam kont!), z propozycjami najróżniejszych "wyjatkowo korzystnych" kredytów.
                      > Tylko, że po pierwsze: nie mam takich potrzeb, po drugie, nie znoszę pożyczek,
                      > nawet tych elegancko zwanych kredytami. Żyję tak, jak pozwalają mi moje dochod
                      > y i tyle.
                      > Nie znaczy to, że robię dobrze. Być może nie mam racji. Ale "biznesy" nigdy ni
                      > e były moją mocną stroną.
                        • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 20:35
                          nie chodzi o interesy, tylko o zwykły zdrowy styl życia. Są sytuacje, kiedy kredyt wziąć trzeba - na inwestycje typu dom, remont, samochód, albo drogi sprzęt chociażby. No można raz na jakiś czas na wycieczkę, skoro nie starcza z bieżących środków.
                          Ale pakować się w kredyty bo mam kartę i możliwość ? A po diabła ?
                          Zorro się chwali, że ma cztery. Ze wszystkich korzysta, czy po prostu ma ?
                          A jak ze wszystkich korzysta, to musi spłacić, jak ma na spłatę, to na co mu kredyt ?
                          Albo inna sytuacja - umawiasz się ze znajomymi, stawiasz kolację i przy regulowaniu rachunku otwierasz portfel, najlepiej tak, żeby wszyscy na pewno widzieli i jeszcze komentujesz - to zapłacę platynową - że niby przypadkiem, ale przesz znajomi zzielenieją z zazdrości. I nie wnikają, czy to kredyt, czy karta płatnicza, tak ich przyćmiewa blask kartonika.
                          Po prostu ordynarny szpan.
                          Niektórzy muszą się dowartościować.
                          Ale dowartościowywanie się zaciąganymi kredytami jest zwyczajnie śmieszne smile

                          sorel.lina napisała:

                          > Też tak mam. Zacofana jestem i nie mam zmysłu do interesów.
                          > Ale wcale tego nie pragnę. smile
                          >
                          >
                          • sorel.lina Re: współczuję 04.07.14, 20:55
                            kogucik.2872 napisał:

                            > Albo inna sytuacja - umawiasz się ze znajomymi, stawiasz kolację i przy regulow
                            > aniu rachunku otwierasz portfel, najlepiej tak, żeby wszyscy na pewno widzieli
                            > i jeszcze komentujesz - to zapłacę platynową - że niby przypadkiem, ale przesz
                            > znajomi zzielenieją z zazdrości. I nie wnikają, czy to kredyt, czy karta płatni
                            > cza, tak ich przyćmiewa blask kartonika.


                            Ileś lat temu, gdy byłam piękna i młoda, pewien pan zaprosił mnie na kolację. To było za granicą.
                            Regulując rachunek, niby to przypadkiem, pozwolił wypaść z portfela swoim kartom złotym, srebrnym, itd. (u nas jeszcze takich nie było). Ale pan nie przewidział, że z portfela wypadną także trzymane w nim... kondomy! big_grin
                            I tak cały romantyczny czar prysł.
                            Nie muszę pisać, że romansowe plany tego pana również. smile
                            • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 21:02
                              a gumki też silver lub gold ? big_grin

                              klasyczny przykład próby szpanu potrzebnego do osiągnięcia konkretnego celu.
                              Ptaszki w czasie godów szpanują nastroszonymi kolorowymi piórkami, ludzie - kartonikami.

                              Ale to tak, jak z Indianami. Kiedy nastał biały człowiek, Indianie w swej naiwności i zachwycie oddawali wszystko za bezwartościowe nominalnie, ale dla Indian bezcenne z racji "nowego" kolorowe paciorki.
                              A potem Indianie ulegli cywilizacji i się przekonali, że byli po prostu oszukiwani i okradani.... smile

                              sorel.lina napisała:

                              > Ileś lat temu, gdy byłam piękna i młoda, pewien pan zaprosił mnie na kolację. T
                              > o było za granicą.
                              > Regulując rachunek, niby to przypadkiem, pozwolił wypaść z portfela swoim karto
                              > m złotym, srebrnym, itd. (u nas jeszcze takich nie było). Ale pan nie przewidzi
                              > ał, że z portfela wypadną także trzymane w nim... kondomy! big_grin
                              > I tak cały romantyczny czar prysł.
                              > Nie muszę pisać, że romansowe plany tego pana również. smile
                                • kogucik.2872 Re: współczuję 04.07.14, 22:43
                                  a czym nas chcesz dobić - szpanem ?
                                  wolne żarty... smile


                                  1zorro-bis napisał:

                                  > no coz.......big_grin
                                  > Dobije Was. Mam dwie zwykle i....zlota.big_grin
                                  > No i przy okazji jeszcze platynowa. Podobno jest jeszcze jakas czarna. Ale to z
                                  > a wysoka polka. Na razie......big_grinbig_grinbig_grin
                                  >

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka