"Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinger

10.03.12, 11:14
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11318822,Benedykt_XVI__Malzenstwa_homoseksualne_i_seks_przedmalzenski.html
Papież zaapelował także do swoich biskupów, aby podkreślali w rozmowach ze swoimi wiernymi, że seks przedmałżeński czy nawet mieszkanie razem przed zalegalizowaniem związku to "grzech ciężki", który "negatywnie wpływa na stabilność społeczeństwa".

Doskonale, więcej takich strzałów w stopę, może więcej wiernych odejdzie z tej instytucji.
    • verdana Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 12:15
      Hm, jak sie muszą dopełniać, to co złego w seksie przedmałzeńskim? Dopełniają się , czyz nie?
    • nessie-jp Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 12:35
      Muszę przyznać, że jestem zdziwiona. Zawsze sądziłam, że dusza ludzka jako taka nie ma płci
    • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:15
      > Papież zaapelował także do swoich biskupów, aby podkreślali w rozmowach ze s
      > woimi wiernymi, że seks przedmałżeński czy nawet mieszkanie razem przed zalegal
      > izowaniem związku to "grzech ciężki", który "negatywnie wpływa na stabilność sp
      > ołeczeństwa".


      To pierwsze to prawda, drugie czysta bzdura.
      • slotna Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:22
        Byla na ten temat duza dyskusja bodajze na stoffie. Dziewczyny tlumaczyly, ze mieszkanie ze soba przed slubem to po pierwsze wystawianie sie na pokusy, po drugie gorszenie spoleczenstwa (bo skad sasiedzi maja wiedziec, ze para akurat ze sobie nie sypia). A katolik powinien swoim zachowaniem dawac dobry przyklad.
        • nessie-jp Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:33
          No tak, tylko że skoro homoseksualizm też jest grzechem straszliwym, to i wspólne mieszkanie z osobą tej samej płci jest okropnie złe. Ergo, zamykajmy internaty, stancje, domy wczasowe, sanatoria, szpitale. Czy raczej: w internacie tylko po ślubie! A jak nie, to w domciu siedzieć.
          • slotna Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:46
            > No tak, tylko że skoro homoseksualizm też jest grzechem straszliwym, to i wspól
            > ne mieszkanie z osobą tej samej płci jest okropnie złe.

            Wspaniale! big_grin Zaraz mi sie przypomina Roy Zimmerman i jego "The traditional values people are all upset over homosexuality in the movies, in the workplace, in the Boy Scouts. And they should just realize that homosexuality in the Boy Scouts IS a tradition!" wink
        • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:58
          Owszem, ale nie ma to mieszkanie przed ślubem negatywnego wpływu na stabilność społeczeństwa. Grzech dotyczy tylko wiernych, niestabilność społeczeństwa wszystkich.
          • slotna Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 15:13
            A jak seks przedmalzenski wplywa na niestabilnosc spoleczenstwa?
            • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 15:19
              Ratzingera pytaj. Co do mnie, to napisałam wyżej, że to czysta bzdura.
              • slotna Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 16:30
                Aaa, grzech prawda, niestabilnosc bzdura. Zrozumialam, ze seks prawda, mieszkanie bzdura, i sie zdziwilam, rozumiesz wink
                • nessie-jp Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 16:41
                  slotna napisała:

                  > Aaa, grzech prawda, niestabilnosc bzdura.

                  Ależ kochane moje, co wy mówicie. Zadna bzdura, tylko święta odpowiedzialność Kościoła Katolickiego i wszystkich wiernych za stabilność społeczną. Trzeba walczyć i nawracać oraz przekonywać, że grzeszą też niewierni, żeby się nie zdestabilizowało.

                  A wy zamiast docenić ten ciężar niesiony na wątłych barkach, od razu od bzdur.
    • klymenystra Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 14:19
      Taaak! Taaak!

      A swoją drogą, to jestem szalenie ciekawa, gdzie w Biblii jest uzasadnienie tego wszystkiego - znaczy celibatu kapłanów, zakazu seksu przedmałżeńskiego, mieszkania razem itp.
      • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 15:00
        O seksie jest, o mieszkaniu nie ma, bo być nie mogło, nie było takiego obyczaju. O celibacie są gdzieś wzmianki, ale zalecenie wyraźniejsze i jednoznaczne jest wręcz przeciwne.
        • klymenystra Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 15:06
          Celibat, o ile wiem, to od średniowiecza?

          A co jest o seksie?
          • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 15:12
            Oj, muszę pogrzebać. To już jak będę mieć więcej czasu wieczorem, ale znajdę.
            • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 11.03.12, 02:23
              Obiecanych kilka fragmentów. Oczywiście jest tego więcej, ale cóż, więcej chwilowo mi się nie chciało :p

              Pwt 22, 13-21

              Jeśli ktoś poślubi żonę, zbliży się do niej, a potem ją znienawidzi, zarzucając jej złe czyny, i zniesławi ją mówiąc: "Poślubiłem tę kobietę, a zbliżywszy się do niej, nie znalazłem u niej oznak dziewictwa", wtedy ojciec i matka młodej kobiety zaniosą dowody jej dziewictwa do bramy, do starszych miasta. Ojciec młodej kobiety odezwie się do starszych: "Dałem swą córkę temu człowiekowi za żonę, a on ją znienawidził. Oto zarzuca jej złe czyny, mówiąc: "Nie znalazłem u córki twej oznak dziewictwa". A oto są dowody dziewictwa mej córki" i rozłoży tkaninę przed starszymi miasta. Wtedy starsi miasta wezmą tego męża i ukarzą go. Skażą go na sto [syklów] srebra i dadzą je ojcu młodej kobiety, gdyż okrył niesławą dziewicę izraelską; pozostanie jego żoną i nie będzie jej mógł całe życie porzucić. Lecz jeśli oskarżenie to okaże się prawdziwym, bo nie znalazły się dowody dziewictwa młodej kobiety, wyprowadzą młodą kobietę do drzwi domu ojca i kamienować ją będą mężowie tego miasta, aż umrze, bo dopuściła się bezeceństwa w Izraelu, uprawiając rozpustę w domu ojca. Usuniesz zło spośród siebie.

              Z kontekstu wynika, że seks pozamałżeński w Biblii nazywano różnie, rozpustą albo nierządem, nieważne, czy dotyczył wolnych czy małżonków i czy był darmowy, czy płatny. Natomiast cudzołóstwo dotyczyło zdaje się małżonków, ale mogę się mylić, nie pamiętam.

              Pnp 8, 8-9

              Siostrzyczkę małą mamy,
              piersi jeszcze nie ma.
              Cóż zrobimy z siostrą naszą,
              gdy zaczną mówić o niej?
              Jeśli murem jest,
              uwieńczymy ją gzymsem ze srebra;
              jeśli bramą jest,
              wyłożymy ją deskami z cedru
              .


              (co przekład to inaczej, mowa o zamykaniu, ryglowaniu, wzmacnianiu tarcicą, wykładaniem dechami, podpieraniem deską, w każdym razie chodzi o zamykanie bramy)

              Hbr 13,4
              We czci niech będzie małżeństwo pod każdym względem i łoże nieskalane, gdyż rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg.

              Wj 22,15-16
              Jeśli ktoś uwiódł dziewicę jeszcze nie zaręczoną i obcował z nią, uiści [rodzinie] opłatę [składaną przy zaślubinach] i weźmie ją za żonę. Jeśliby się ojciec nie zgodził mu jej oddać, wówczas winien zapłacić tyle, ile wynosi opłata składana przy zaślubinach dziewic.

              ale...

              Pwt 22,22-29
              Jeśli się znajdzie człowieka śpiącego z kobietą zamężną, oboje umrą: mężczyzna śpiący z kobietą i ta kobieta. Usuniesz zło z Izraela.
              Jeśli dziewica została zaślubiona mężowi, a spotkał ją inny jakiś mężczyzna w mieście i spał z nią, oboje wyprowadzicie do bramy miasta i kamienować ich będziecie, aż umrą: młodą kobietę za to, że nie krzyczała będąc w mieście, a tego mężczyznę za to, że zadał gwałt żonie bliźniego. Usuniesz zło spośród siebie.
              Lecz jeśli mężczyzna znalazł na polu młodą kobietę zaślubioną, zadał jej gwałt i spał z nią, umrze sam mężczyzna, który z nią spał. Młodej kobiecie zaś nic nie uczynisz. Młoda kobieta nie popełniła przestępstwa godnego śmierci. Wypadek ten jest podobny do tego, gdy ktoś powstaje przeciw bliźniemu swemu i życia go pozbawi:znalazł ją na polu, młoda kobieta zaślubiona krzyczała, a nikt jej nie przyszedł z pomocą.

              (tu zresztą jest śmiesznie, co w jednych przekładach mowa o dziewczynie zaręczonej, w innych o poślubionej)

              Jeśli mężczyzna znajdzie młodą kobietę - dziewicę niezaślubioną - pochwyci ją i śpi z nią, a znajdą ich, odda ten mężczyzna, który z nią spał, ojcu młodej kobiety pięćdziesiąt syklów srebra i zostanie ona jego żoną. Za to, że jej gwałt zadał, nie będzie jej mógł porzucić przez całe swe życie.


              Jeszcze historia Tamar, Rdz 38.
              Tamar była synową Judy, wdową po jego dwóch kolejnych synach. Ponieważ obowiązywał lewirat, Tamar powinna zostać żoną kolejnego, trzeciego żyjącego syna. Juda się zbiesił i nie dotrzymał obowiązku. Tamar też się zbiesiła i udając prostytutkę, przespała się z Judą i zaszła w ciążę. I wówczas:

              Po około trzech miesiącach doniesiono Judzie: "Twoja synowa Tamar stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych". Juda rzekł: "Wyprowadźcie ją i spalcie!

              Tamar była wdową, teoretycznie kobietą wolną, mogącą zawrzeć kolejny związek, a mało brakowało, żeby za seks zapłaciła głową. (Oczywiście się wyłgała, udowadniając, z kim i dlaczego poszła do łóżka i Juda przyznał, że "ona jest sprawiedliwsza ode mnie", ponieważ to on złamał prawo, odmawiając jej małżeństwa z trzecim synem.)

              1Kor 7,2

              Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża.

              W ogóle w NT jest tego całkiem sporo, zwłaszcza w listach, ale jak wspomniałam wyżej, dziś już nie chce mi się szukać. Dla niezainteresowanych to i tak nudne, więc uwierz na słowo, że jest wink


              A co do celibatu duchownych...

              Celibat dla wsiech ogólnie postuluje - jakżeby inaczej - Paweł z Tarsu. Ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że pisał także w 1Tm 3,1-5:

              Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży?
              • ananke666 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 11.03.12, 02:36
                Zapomniałabym - jak wiadomo, z seksu biorą się dzieci, a te pozamałżeńskie miały pecha ze względu na zakazany seks rodziców:
                Pwt 23,3:
                Nie wejdzie syn nieprawego łoża do zgromadzenia Pana, nawet w dziesiątym pokoleniu nie wejdzie do zgromadzenia Pana.
                • klymenystra Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 11.03.12, 09:31
                  Bardzo dziękuję smile Strasznie surowe było to żydowskie prawo, aż dziw, że przeszło do zupełnie innej kultury jako element religii.
                  • ding_yun Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 12:24
                    klymenystra napisała:

                    > Bardzo dziękuję smile Strasznie surowe było to żydowskie prawo, aż dziw, że przesz
                    > ło do zupełnie innej kultury jako element religii.

                    Podpinam się pod Twoją wypowiedzią bo tak się wątek układa, ale mówie ogólnie.

                    Wiele razy zastanawiałam się nad tym na ile fragmenty ST można uważać za uzasadnienie reguł obowiazujących w KK (czy szerzej w innych Kosciołach chrześcijańskich). Założyłam na poprzednim forum taki wątek, ale nikt nie był w stanie udzielić mi jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony Jezus powiedział, że nie przyszedł po to aby znosić prawo. Z drugiej strony przecież żydowskie prawo nigdy nie obowiazywało chrześcijan - ani koszerność, ani kamienowanie nie-dziewic ani nic innego.Wiec dlaczego KK tak chętnie cytuje na poparcie swojego stanowiska w kwestii np. homoseksualizmu fragmenty ST? W NT jest o homoseksualistach chyba tylko w Apokalipsie, większość biblijnego uzasadnienia tej zasady pochdzi z ST. Dlaczego stosuje się je tak wybiórczo? Czy inaczej: w jaki sposób KK tłumaczy wybiórcze podejście do zasad ST? Pytanie właściwie fundamentalne, ale jak słowo daję jednoznacznej odpowiedzi nie dostałam jeszcze.
                    • jottka Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 12:33
                      ding_yun napisała:

                      > Z drugiej strony przecież żydowskie prawo nigdy nie obowiazywało chrześcijan - ani koszerność, ani kamienowanie nie-dziewic ani nic innego.

                      jak się na tym nie znam, to mam wrażenie, że uniwersalizm chrześcijaństwa zaczyna się dopiero ze świętym pawłem. miałam w ręku omawianą tu:

                      www.krytykapolityczna.pl/Seria-Idee/Swiety-Pawel-Ustanowienie-uniwersalizmu/menu-id-82.html
                      książkę badiou na te temata, łatwa ona nie jest, ale ciekawa (w tych kawałkach, gdzie czytałamsmile


                      > Wiec dlaczego KK tak chętnie cytuje na poparcie swojego stanowiska w kwestii np. homoseksualizmu fragmenty ST?

                      bo możesmile


                      > Dlaczego stosuje się je tak wybiórczo? Czy inaczej: w jaki sposób KK tłumaczy wybiórcze podejście do zasad ST? Pytanie właściwie fundamentalne, ale jak słowo daję jednoznacznej odpowiedzi nie dostałam jeszcze.

                      to może najpierw byśmy się zastanowiły, na jakie pytania kk daje jednoznaczną odpowiedź?smile to nie mam więcej pytań.
                      • ding_yun Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 12:39
                        jottka napisała:

                        > ding_yun napisała:
                        >
                        > jak się na tym nie znam, to mam wrażenie, że uniwersalizm chrześcijaństwa zaczy
                        > na się dopiero ze świętym pawłem. miałam w ręku omawianą tu:
                        >
                        >
                        > > Wiec dlaczego KK tak chętnie cytuje na poparcie swojego stanowiska w kwes
                        > tii np. homoseksualizmu fragmenty ST?
                        >
                        > bo możesmile

                        No to wiem, ale na jakiej zasadzie twierdzi, że "może". Skoro igonoruje zupełnie inne zapisy rozdział wcześniej i rozdział później smile
                        >
                        > to może najpierw byśmy się zastanowiły, na jakie pytania kk daje jednoznaczną o
                        > dpowiedź?smile to nie mam więcej pytań.

                        Powiedzmy tak: jednoznaczną w kontekście KK, czyli zapewne raczej zawikłaną. Po prostu interesuje mnie oficjalna wykładnia KK w kwestii "co z ST bierzemy i dlaczego".
                        • jottka Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 12:49
                          ding_yun napisała:

                          > No to wiem, ale na jakiej zasadzie twierdzi, że "może". Skoro igonoruje zupełnie inne zapisy rozdział wcześniej i rozdział później smile

                          bo to była taka anegdota, jakiegoś znanego pianistę zapytano, dlaczego jakieś szalenie arcytrudne kawałki gra w fantastycznym, piorunującym tempie (nieosiągalnym dla innych pianistów) - i na to padła odpowiedź "bo mogę"smile no to i tu tak jest, mamy zbiór tekstów, z których zasadniczo możemy wykroić różnorakie kształty, a odrazę do homoseksualistów z ST możemy uzasadnić np. tym, że nie odwołano jej explicite w NT. albo że o oczywistych oczywistościach przecież nie trzeba mówić. i tak da capo senza fine.

    • jhbsk Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 10.03.12, 16:27
      To ciekawe, czemu panowie w sukienkach nie chcą (przynajmniej oficjalnie) się dopełniać?
      • pavvka Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 11:44
        jhbsk napisała:

        > To ciekawe, czemu panowie w sukienkach nie chcą (przynajmniej oficjalnie) się d
        > opełniać?

        Bo są zaślubieni Jezusowi. Takie kościelne małżeństwo jednopłciowe tongue_out
    • andrzej585858 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 11.03.12, 09:03
      szprota napisała:

      >
      > Doskonale, więcej takich strzałów w stopę, może więcej wiernych odejdzie z tej
      > instytucji.

      Czyżby papież w obawie przed utrata wiernych nie powinien przypominać o kwestiach moralnych?

      Kościół nie jest partia polityczną w której przywódcy drżą ze strachu przed groźbą utraty członków. To, że jest coraz więcej osób ktore nawet z Dekalogu wybierają te przykazania ktore sa dla nich wygodne albo zgodne z aktualnie obowiązującą modą, nie oznacza, że pozostałe nie obowiązują.
      • mary_ann Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 12.03.12, 10:02
        andrzej585858 napisał:

        > szprota napisała:
        >
        > >
        > > Doskonale, więcej takich strzałów w stopę, może więcej wiernych odejdzie
        > z tej
        > > instytucji.
        >
        > Czyżby papież w obawie przed utrata wiernych nie powinien przypominać o kwestia
        > ch moralnych?
        >
        > Kościół nie jest partia polityczną w której przywódcy drżą ze strachu przed gro
        > źbą utraty członków. To, że jest coraz więcej osób ktore nawet z Dekalogu wybi
        > erają te przykazania ktore sa dla nich wygodne albo zgodne z aktualnie obowiązu
        > jącą modą, nie oznacza, że pozostałe nie obowiązują.

        Zinterpretowałeś wypowiedź Szproty w sposób dla siebie wygodny (śmiem postawić tezę, ze mylny), a następnie bohatersko stoczyłeś z nią polemikę.
        Przeczytałeś to tak, ze Ratzinger wygłasza poglądy niepopularne, trudne, ale niepodważalnie słuszne - i dlatego nie może liczyć na tłumy (w domyśle - idące na łatwiznę).
        Szprota, jak śmiem twierdzić, uważa raczej, że Ratzinger wygłasza osądy nietrafne, i z tej racji rzesze tych, którzy je bezkrytycznie łykają, raczej będą topnieć. "Ambitność" papieskich postulatów nie ma tu akurat nic do rzeczy, choć oczywiście można się tym argumentem radośnie dowartościowywać w grupie.
        W świetle tej drugiej interpretacji Twoja polemika zawieszona jest w próżni.

        BTW - czy zdajesz sobie sprawę, że wynikający z Twojej odpowiedzi postulat niewybiórczości (akceptuję wszystko lub odpadam) jest akurat jedną z cech definicyjnych ideologii?smile
        • leute Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 12.03.12, 11:02
          mary_ann napisała:

          > Szprota, jak śmiem twierdzić, uważa raczej, że Ratzinger wygłasza osądy nietrafne

          Zgadzam się z mary_ann, dodam tylko, że nietrafność dotyczy negatywnego wpływu na stabilność społeczeństwa, a nie grzechu ciężkiego. Andrzeju, jeśli zgadzasz się, że "seks przedmałżeński czy nawet mieszkanie razem przed zalegalizowaniem związku negatywnie wpływa na stabilność społeczeństwa", to wyjaśnij, w jaki sposób ten wpływ następuje. I może jeszcze wyjaśnijmy, co to jest stabilność społeczeństwa, bo różne osoby mogą interpretować to pojęcie na różny sposób.
      • kebbe Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 12:55
        andrzej585858 napisał:
        > Kościół nie jest partia polityczną w której przywódcy drżą ze strachu przed gro
        > źbą utraty członków.

        Hm, hm. To się może ja wypowiem, jako jednostka, do której słowa papieża można odnieść. Otóż mieszkam z moim partnerem bez ślubu (żadnego, cywilnego też nie), mamy córkę. Proboszcz lokalnej parafii, znający się z moim niemężem od kilku lat (wspólne zainteresowania językiem aramejskim) jednego krytycznego słowa nam nie powiedział. Więcej, spotkał nas na spacerze i polecił się serdecznie, gdybyśmy chcięli córkę ochrzcić. Powiedziałam mu, że żadne z nas nie jest praktykującym katolikiem-nie widział żadnych przeciwskazań. Dodałam, że ślubu nie planujemy-nie było problemu...Nie odniosłam wrażenia, że jego zdaniem dezorganizujemy społeczeństwo, czy jak to tam było.
        Wydaje mi się, że troszkę jednak tak jest, że wobec faktu pustoszenie kościołów, księża są skłonni widzieć w nich nawet czarne owieczki, zamiast pustych ławek smile
        • andrzej585858 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 19:22
          kebbe napisała:

          > Wydaje mi się, że troszkę jednak tak jest, że wobec faktu pustoszenie kościołów
          > , księża są skłonni widzieć w nich nawet czarne owieczki, zamiast pustych ławek
          > smile

          To nie tak, i jestem przkeonany w 100 procentach że także i papiez zaakceptowałby taką właśnie decyzję proboszcza. Świadectwo życia jest wystarczającym argumentem i nie ma to nic wspolnego ze strachem przed pustymi ławkami w kosciele - a przynajmniej nie powinno być.
          Papież jest strażnikiem doktryny i musi o tym przypominać, ale zawsze ważniejszy jest człowiek niż przepis
          • jottka Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 23:17
            andrzej585858 napisał:

            > Świadectwo życia jest wystarczającym argumentem

            ale po co kebbe ma dawać świadectwo katolickości, nie będąc wyznawczynią? ona swoim życiem, jak rozumiem, zaświadcza akurat, że jest porządnym człowiekiem, do czego jej widać dodatkowe uzasadnienie niepotrzebne. to nie ona się stara, to o nią się starają, że tak powiemsmile
            • andrzej585858 Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 16.03.12, 19:52
              jottka napisała:

              >
              > ale po co kebbe ma dawać świadectwo katolickości, nie będąc wyznawczynią? ona s
              > woim życiem, jak rozumiem, zaświadcza akurat, że jest porządnym człowiekiem, do
              > czego jej widać dodatkowe uzasadnienie niepotrzebne. to nie ona się stara, to
              > o nią się starają, że tak powiemsmile

              Przecież tutaj nie chodzi o dawanie świadectwa katolickości to w takim znaczeniu jakie mu nadajesz. I nikt nie stara się o wiekszą ilość członków podejmując stosowne działania marketingowe.
              Jeszcze raz powtórzę - to nie jest partia polityczna czy tez inna organizacja ktora aby istniec musi przyciągnąć jak najwiekszą ilość członków.
              • nessie-jp Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 16.03.12, 21:03
                > Przecież tutaj nie chodzi o dawanie świadectwa katolickości to w takim znaczeni
                > u jakie mu nadajesz. I nikt nie stara się o wiekszą ilość członków podejmując
                > stosowne działania marketingowe.

                Andrzeju, tu chodzi o ABSURDALNE stwierdzenie papieża, że mieszkanie ze sobą bez ślubu "destabilizuje społeczeństwo". Wcale nie. Ślub czy jego brak ma znaczenie wyłącznie religijne, sakramentalne. W kontekście społecznym nie świadczy o niczym
      • seidhee Re: "Płcie muszą się dopełniać" - ocenia Ratzinge 15.03.12, 15:46
        > Czyżby papież w obawie przed utrata wiernych nie powinien przypominać o kwestia
        > ch moralnych?

        A niech przypomina do mdłości. Jak ktoś mieni się katolikiem, niech się zagłębia w te światłe myśli.

        Papież lepiej by jednak na tym wyszedł, gdyby nie uzależniał stabilności społeczeństwa od wyimaginowanych katolickich cnót.
Pełna wersja