Parlamentarny Klub Kobiet

10.03.12, 14:24
Zgrzyta mi, no. Zgrzyta nie przyjmowanie faceta.
Czy ktokolwiek wyobraza sobie "Parlamentarny Klub Mężczyzn" nie przyjmujacy kobiet?
Podobnie poranki w kinach tylko dla kobiet. A moga byc tylko dla facetów? jak dla mnie albo-albo. Albo nie mamy niczego zarezerwowanego dla jednej plci (prócz ginekologów), albo dopuszczamy, ze faceci także tworzą kluby, pokazy filmowe, konta bankowe tylko dla siebie.
    • hankam Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 14:29
      A forum tylko dla kobiet? Zgrzyta, czy nie?
    • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 14:31
      > > la mnie albo-albo. Albo nie mamy niczego zarezerwowanego dla jednej plci (prócz
      > ginekologów),

      No i andrologów chyba jednak też...? Pozwolę sobie na łagodne zdziwienie smile I poradnie laktacyjne. I mistrzostwa Euro
      • verdana Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 15:20
        Obawiam się, ze brak piłki noznej kobiet na Euro nie jest spowodowany seksizmem - tylko ty, ze we wszystkich sportach, jakie znam, druzyny różnopłciowe nie rywalizują ze sobą. Owszem, rozumiałabym protesty "Dlaczego na Euro sa tylko meskie druzyny" - ale nie. To jest protest "Piłka nożna to rozrywka dla facetów, jesteśmy przeciw fundowaniu tylko facetom rozrywki".
        Podział ze względu na płeć w sportach wydajae się logiczny - inaczej moznaby protestować , że tylko faceci mają szanse na zwycięstwo. To jest kwestia biologii, biologii się nie przeskoczy. mamka też facet nie zostanie. Nie widze związku z zamknieciem klubu dla męzczyzn czy dla kobiet.
        • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 15:30
          > - tylko ty, ze we wszystkich sportach, jakie znam, druzyny różnopłciowe nie ry
          > walizują ze sobą.

          No właśnie. A mężczyźni nie chodzą do ginekologa. A kobiety do androloga. Więc jak sama widzisz, istnieje bardzo wiele powszechnie akceptowanych dziedzin życia, w których coś jest z założenia dostępne tylko dla jednej płci. Na przykład
          • the_dzidka Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 13:58
            > Dlaczego nie widzisz? Nie ma żadnego powodu, dla którego nie miałyby istnieć mi
            > eszane drużyny piłkarskie.

            Dlatego, że siłą rzeczy, z przyczyn biologicznych, mężczyzna jest silniejszy, szybszy i wytrzymalszy niż kobieta (vide wyniki rekordzistów), czy to się komuś podoba, czy nie. Nie ma w tym nic złego, po prostu tak jest.

            O co ci w ogóle chodzi? Istnieją żeńskie drużyny piłkarskie, w zeszłym roku miałam przyjemność oglądać kilka meczów z Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet. Zdecydowanie nie potrzebowały do pomocy mężczyzn.
            • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 15:41
              > O co ci w ogóle chodzi? Istnieją żeńskie drużyny piłkarskie, w zeszłym roku mia
              > łam przyjemność oglądać kilka meczów z Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej Kobiet.
              > Zdecydowanie nie potrzebowały do pomocy mężczyzn.

              I jeszcze pytasz, o co mi chodzi? Skoro istnieją żeńskie drużyny piłkarskie, to czemu w poście założycielskim pada dramatyczne pytanie, czy to jest fair, żeby istniał żeński klub parlamentarny? I czy to jest fair, żeby pewne organizacje były dostępne tylko dla osób danej płci?

              Inaczej: dlaczego przeszkadza żeński klub parlamentarny, a nie przeszkadza żeńska drużyna piłki nożnej?

              > Dlatego, że siłą rzeczy, z przyczyn biologicznych, mężczyzna jest silniejszy, s
              > zybszy i wytrzymalszy niż kobieta

              Yhy. I dlatego mistrzostwa par z tańca figurowego na lodzie zazwyczaj składają się z 2 facetów. tongue_out Szybsi są, wytrzymalsi, skubańcy!

              Powtarzam argument: pewne podziały akceptujemy, bo "zawsze tak było". Inne uzasadniamy sobie biologią. A jeszcze innych (parlamentarnych klubów) czemuś się czepiamy. A czemu? Taki sam klub żeński, jak tenisowy czy futbolowy...


              • retro-story Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 16:11
                No nie, nie. Lyzwiarstwo figurowe bierze pod uwage zrecznosc, muzykalnosc, gibkosc - podobnie jak taniec towarzyski, tylko bardziej hardkorowe smile No i, tu cie byc moze zaskocze, w tancu towarzyskim spotyka sie czasem pary kobieta-kobieta, albo (niezwykle rzadko) dwoch mezczyzn. W lyzwiarstwie to mniej prawdopodobne, bo jeden z mezczyzn musialby byc malutki, albo jedna z kobiet mocarna, zeby partnera podrzucac w gore. Latwiej znalezc jest mala kobiete i duzego mezczyzne - taki charakter sportu.

                Z kolei w klubie parlamentarnym chodzi chyba o przymioty tylko intelektualne, nie biologiczne - prawda? Bo inaczej, jak ktos wczesniej powiedzial, mozna by bylo stworzyc KP okularnikow, lysych albo piegusow. Czym innym bylby klub NA RZECZ kobiet, do ktorego wstep maja rowniez mezczyzni zainteresowani poprawianiem sytuacji kobiet w Polsce. Klub odcinajacy sie od mezczyzn wyklucza ich z dyskusji, nie daje mozliwosci poznania problemow - a to wlasnie do nich powinno sie dotrzec najpierw, to oni wymagaja przekonania do niektorych kwestii.
                Na moim uniwersytecie istnieje Stowarzyszenie Polskie - jedna trzecia czlonkow to obcokrajowcy, nie majacy z Polska wlasciwie nic wspolnego poza zainteresowaniem jej kultura, kuchnia czy jezykiem. Dzieki temu udaje nam sie lepiej promowac nasz kraj i porozumienie miedzy kulturami; hermetyczne odcinanie sie od reszty uniwersytetu byloby zupelnie bez sensu.
                • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 17:56
                  > Z kolei w klubie parlamentarnym chodzi chyba o przymioty tylko intelektualne, n
                  > ie biologiczne - prawda? Bo inaczej, jak ktos wczesniej powiedzial, mozna by by
                  > lo stworzyc KP okularnikow, lysych albo piegusow. Czym innym bylby klub NA RZEC
                  > Z kobiet, do ktorego wstep maja rowniez mezczyzni zainteresowani poprawianiem s
                  > ytuacji kobiet w Polsce.

                  Dokładnie to napisałam. Mnie się idea powstania tego klubu specjalnie nie podoba i uważam, że skuteczniejsze byłoby lobby na rzecz, a nie lobby złożone wyłącznie z przedstawicielek danej płci.

                  Polemizuję tylko ze stanowiskiem, że jest coś bardzo nie halo w powstaniu jakiegoś stowarzyszenia czy klubu, do którego z założenia nie mają wstępu przedstawiciele innej płci. Mnóstwo jest takich klubów, a uzasadnia się je w najrozmaitszy sposób.

                  • verdana Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 18:34
                    Jest nie halo, jesli ma być to klub polityczny, dyskusyjny, zawodowy czy towarzyski, gdzie pleć nie ma żadnego znaczenia. czym innym są organizacje czy kluby, gdzie płeć biologiczna (ktora jednak istnieje) jest istotna- kluby sportowe, przynajmniej część z nich, sale szpitalne, stowarzyszenie facetów z przerostem prostaty...
                    To spora róznica, bo w klubie parlamentarnym powinno chodzić o cel, a nie o pleć czlonkow klubu. Jesli tworzy się klub jednopłciowy tym samym dowodzi się,z e w działalności politycznej płeć ma znaczenie podstawowe.
                    • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 18:47
                      > To spora róznica, bo w klubie parlamentarnym powinno chodzić o cel, a nie o ple
                      > ć czlonkow klubu.

                      No ale ja się z tym zgadzam smile Naprawdę. Od pierwszego postu piszę, że jestem na 110% przekonana, że dużo lepsze byłoby zorganizowanie "klubu na rzecz kobiet". Bo to jasno określiłoby nie skład członkowski (który w ogóle nic nie mówi o celowości organizacji), tylko obszar jego działania.

                      Niemniej, zaciekłości szczególnej nie czuję, nawet na myśl o klubach tylko dla mężczyzn wink

              • ready4freddy Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 17:49
                nessie-jp napisała:

                > I jeszcze pytasz, o co mi chodzi? Skoro istnieją żeńskie drużyny piłkarskie, to
                > czemu w poście założycielskim pada dramatyczne pytanie, czy to jest fair, żeby
                > istniał żeński klub parlamentarny? I czy to jest fair, żeby pewne organizacje
                > były dostępne tylko dla osób danej płci?

                podział drużyn piłkarskich, i generalnie sportów na męskie i żeńskie wynika z różnic biologicznych. w pracy parlamentarzysty natomiast nie jest ważne, kto ile waży i jakie ma mięśnie, tylko czy myśli, mówi i decyduje z sensem. a to potrafią obie płcie, o ile wiem. stąd pytanie, dlaczego "klub kobiet", i czy analogiczny "klub mężczyzn" nie byłby z marszu obiektem krytyki, za tę "męskość" właśnie. to chyba dość jasne?
                • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 18:03
                  > podział drużyn piłkarskich, i generalnie sportów na męskie i żeńskie wynika z r
                  > óżnic biologicznych.

                  Różnice biologiczne bywają niekiedy mniejsze, niż różnice między przedstawicielami tej samej płci. Istnieją też sporty, w których z założenia występują zespoły mieszane. Ale mimo to od dekad jesteśmy uczeni, że można powoływać organizacje "jednopłciowe" i nie ma w tym nic niewłaściwego.

                  BO NIE MA!!


                  > w pracy parlamentarzysty natomiast nie jest ważne, kto ile
                  > waży i jakie ma mięśnie, tylko czy myśli, mówi i decyduje z sensem.

                  Drogi r4f, jakby tu... płeć to nie tylko MIĘŚNIE tongue_out

                  Płeć definiuje się w wielu aspektach. Dochodzą kwestie emocjonalne, kulturowe, społeczne, polityczne. Kobiety-parlamentarzystki mogą mieć wiele powodów, żeby chcieć powołać taki właśnie klub. Ja im nie bronię. Tak jak nie bronię panom zwoływać męskich drużyn piłki nożnej, gdzie kobietom wstęp wzbroniony.

                  Po prostu, w naszej kulturze jest to powszechne, że niektóre czynności i sporty dzielimy płciowo, a inne wręcz przeciwnie, mają być różnopłciowe (niech mnie jakiś tenisista oświeci, jak się nazywają te zawody, kiedy grają pary mieszane?).




                  • ready4freddy Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 22:15
                    nessie-jp napisała:

                    > Ale mimo to od dekad jesteśmy uczeni, że można powoływać
                    > organizacje "jednopłciowe" i nie ma w tym nic niewłaściwego.

                    jakie organizacje? "klub sportowy" a "klub parlamentarny" to chyba nie to samo?

                    > BO NIE MA!!

                    CAPSLOCK SIĘ ZACIĄŁ??

                    > Drogi r4f, jakby tu... płeć to nie tylko MIĘŚNIE tongue_out
                    > Płeć definiuje się w wielu aspektach. Dochodzą kwestie emocjonalne,
                    > kulturowe, społeczne, polityczne.

                    aha, super! tak po prawdzie to już myślałem, że bez studiów genderowych nie dam rady ogarnąć tematu, dzięki za wykład smile

                    > Kobiety-parlamentarzystki mogą mieć wiele powodów, żeby
                    > chcieć powołać taki właśnie klub. Ja im nie bronię. Tak jak nie bronię panom zw
                    > oływać męskich drużyn piłki nożnej, gdzie kobietom wstęp wzbroniony.

                    jeszcze raz: klub parlamentarny a klub sportowy...

                    > Po prostu, w naszej kulturze jest to powszechne, że niektóre czynności i sporty
                    > dzielimy płciowo, a inne wręcz przeciwnie, mają być różnopłciowe (niech mnie j
                    > akiś tenisista oświeci, jak się nazywają te zawody, kiedy grają pary mieszane?)

                    to się nazywa mikst, i jest to poniekąd odmiana debla, gdzie grają pary jednopłciowe. bo nie "mają" być różnopłciowe, tylko "mogą", te niektóre sporty. własnie te, w których dysproporcja w mięśniach nie ma takiego znaczenia. ale na upartego możesz spróbować pograć z kumplami w rugby albo w hokeja na lodzie. koniecznie opowiedz potem, jak było smile

                    a tak a propos meritum: to, że ten parlamentarny klub kobiet to grupa osób, które łączy coś, co ma duży wpływ na funkcjonowanie w społeczeństwie, i na podobnej zasadzie mógłby działac np. klub emeryta albo imigranta, to i ja rozumiem. i prawde mówiąc zupełnie mi to obojętne. dopóki to dozwolone, niech sobie zakładają, co chcą.

                    ale pytanie verdany dotyczyło tego, czy
                    a) może to być początek innych "dyskryminujących" klubów
                    b) jak wyglądałyby reakcje w przypadku powołania analogicznego "klubu mężczyzn"
                    • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 22:38
                      > ale pytanie verdany dotyczyło tego, czy
                      > a) może to być początek innych "dyskryminujących" klubów

                      Nie może być "początek", bo takie kluby już istnieją, m.in. sportowe. Nie podobają się sportowe? Niech będą harcerskie. Można tak długo. Można się upierać, że to dymorfizm płciowy "usprawiedliwia" płciowość klubów sportowych. Tylko że tak naprawdę historia ich powstania wygląda troszkę inaczej
                      • ananke666 Re: Parlamentarny Klub Kobiet 15.03.12, 01:08
                        Istnieją, istnieją, i co z tego. To są kluby służące uprawianiu sportu, rozrywkowe, towarzyskie itd. Parlament to nie jest miejsce na zabawę, tu się powinno tworzyć prawo, a klub nie ma być kółkiem wzajemnej adoracji, tylko działać.
    • szprota Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 15:48
      Zgodnie z aktualnym regulaminem Parlamentarnego Klubu Kobiet mogą do niego być przyjmowane tylko kobiety.
      • verdana Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 16:03
        No własnie.
        Co pisano by o klubie parlamentarny, do ktorego kobiet by nie przyjmowano?
        • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 16:44
          verdana napisała:

          > No własnie.
          > Co pisano by o klubie parlamentarny, do ktorego kobiet by nie przyjmowano?

          Ze feministkom włochatym się w głowach przewraca, że się wszystkiego czepiają, że doprowadzają do absurdu... tongue_out

          W temacie klubu "tylko dla kobiet"
          • jottka Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 17:03
            a co właściwie ten klub robi?smile bo ja mętnie pamiętam bodaj posłankę guzowską sprzed roku czy dwóch i działania w rodzaju wycieczka pań posłanek do domu dziecka czy cuś.

            natomiast czepianie się, że zasada obrzydliwa - elitarny klub - tu chyba nie ma specjalnego sensu, bo onże klub nie ma na celu elitarności jako takiej (tylko my! tylko gentle ladies!), a jest raczej czymś w rodzaju stowarzyszenia mniejszościowego (jak by to głupio nie brzmiałosmile. i dlatego zrzesza tylko czarnych, czerwonych czy zielonych bo łatwiej lobbować razem i przepchnąć swe interesy. znaczy nie z tego paragrafu działa.


            • verdana Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 22:45
              Teoretycznie tak. Tylko klub, który nie wpuszcza przedstawicieli jednej plci otwiera szerokie wrota do segregacji.
              Zwiazek nauczycieli-mężczyzn byłby OK? Mam wątpliwosci.
              • nessie-jp Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 23:31
                > Tylko klub, który nie wpuszcza przedstawicieli jednej plci ot
                > wiera szerokie wrota do segregacji.

                Klub zrzeszający wyłącznie mężczyzn
        • szprota Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 22:44
          Nie rozumiem zasadności tego pytania.
    • paszczakowna1 Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 23:30
      IMO, dopóki kobiety w pewnych dziedzinach są dyskryminowaną mniejszością, nie ma co udawać, że między płciami jest pełna symetria. "Parlamentarny Klub Mężczyzn" byłby dyskryminujący, "Parlamentarny Klub Kobiet" nie jest. Jakbyśmy mieli w parlamencie proporcje skandynawskie, byłoby inaczej. Ale nie jest.
    • ananke666 Re: Parlamentarny Klub Kobiet 10.03.12, 23:33
      Nie podoba mi się taki pomysł. Parlament to miejsce, gdzie powinna obowiązywać grupy jedność celu i przekonań, a nie jedność płci czy jakiejkolwiek innej tego typu cechy. Parlamentarny klub na rzecz kobiet - tak. Klub, do którego dopuszczane są tylko kobiety - nie. Równie dobrze można założyć klub mężczyzn albo klub bogatych albo łysych. Wszystkie jak dla mnie jednakowo niestosowne. Na dowolne zamknięte stowarzyszenia jajników, plemników, łysin czy czterech kółek jest miejsce gdzie indziej.
      • jottka Re: Parlamentarny Klub Kobiet 11.03.12, 13:42
        ananke666 napisała:

        > Nie podoba mi się taki pomysł. Parlament to miejsce, gdzie powinna obowiązywać grupy jedność celu i przekonań, a nie jedność płci czy jakiejkolwiek innej tego typu cechy.


        tzn. jesteś przeciwko parytetom, osobnej puli mandatów poselskich dla przedstawicieli mniejszości narodowych itp.? bo w wypadku tego klubu, niezależnie już od jego obecnej skuteczności, ta zasada obowiązuje, a nie domniemany elitaryzm. a pozorna szlachetność idei (egalite!) działa faktycznie na korzyść grupy dominującej i nadreprezentowanej, czyli mężczyzn.
        • ananke666 Re: Parlamentarny Klub Kobiet 12.03.12, 00:46
          Nie rozumiem, co mają parytety do klubu ze szlabanem na penis.
        • ready4freddy Re: Parlamentarny Klub Kobiet 15.03.12, 17:04
          mnie np. parytety niespecjalnie się podobają. tzn. rozumiem ideę, ale mi się niezbyt podoba. raz, że (teoretycznie) wymusza dobieranie na siłę do określonej liczby reprezentantów danej kategorii (a jeśli kobiet chcących w ogóle kandydować jest mniej, niż mężczyzn, to co wtedy?), dwa, że takich parytetów mogłoby/powinno być więcej. np. wiekowy, żeby skład parlamentu odzwierciedlał przekrój wiekowy społeczeństwa (przynajmniej tej części, która ma bierne prawo wyborcze). bo wiek to też ważny czynnik naszego funkcjonowania w społeczeństwie, i jeśli np. cały parlament to 50-latkowie, to czy interesy 30- i 70-latków też są reprezentowane? pewnie, że to nie aż tak jasne i proste jak przy podziale kobiety/mężczyźni, ale skoro już dyskutujemy...
          • iwoniaw Re: Parlamentarny Klub Kobiet 15.03.12, 20:26
            I tu się z Tobą zgodzę. Też rozumiem ideę, ale to nie jest dobra metoda wyrównywania szans. Z drugiej strony wszakże praktykowana przez tysiąclecia metoda "tylko mężczyzna może być pełnoprawnym obywatelem" też nie była dobra, więc nie ma się specjalnie co czepiać parytetu - za parę tysięcy lat pogadamy, jak to się sprawdza i co ew. zmieniać wink
    • kasia-2812 Re: Parlamentarny Klub Kobiet 14.03.12, 13:13
      Jak sama nazwa mówi to jest klub dla kobiet...aby reprezentować kobiety!!!!!
      Nic nie stoi na przeszkodzie stworzyć Parlamentarny klub Mężczyzn !!!!
      Przez stulecia wszędzie czynnie działali mężczyźni teraz przyszedł czas na to aby kobiety
      czynnie działały w rządzie!!
    • iwoniaw Re: Parlamentarny Klub Kobiet 15.03.12, 15:06
      Cytatalbo dopuszczamy, ze faceci także tworzą kluby, pokazy filmowe,
      > konta bankowe tylko dla siebie.


      No ja tak właśnie uważam - dlaczegóż by nie mieli? Szczerze mówiąc w ogóle nie rozumiem trendu, który równouprawnienie traktuje jako obowiązek przebywania obu płci zawsze i wszędzie razem, najlepiej w jakiejś z góry ustalonej proporcji zwanej parytetem.
      Każdy obywatel posiadający bierne prawa wyborcze może zostać wybranym do Sejmu bez względu na płeć - i to jest równouprawnienie. Nie jest natomiast równouprawnieniem założenie, że teraz każdy ma prawo zasiadać w dowolnym klubie - no chyba, że założenie np. iż do klubu parlamentarnego partii X mogą należeć wyłącznie członkowie tej partii to dyskryminacja ze wzgl. na przekonania polityczne?
      • verdana Re: Parlamentarny Klub Kobiet 15.03.12, 18:05
        Pod tym mogę się podpisać. Że mogą istnieć organizacje jednopłciowe. Tyle, ze akurat nie ejstem pewna, czy w polityce.
        Podejrzewam jednak, ze wiele kobiet się nie podpisze.
Pełna wersja