nessie-jp
15.03.12, 15:20
Dużo było ostatnio mowy o tym, że infrastruktura wybudowana na Euro 2012 jest potrzebna, że stadiony bez problemu się zapełni, że kibice, że powszechnie, że potrzebują.
Nie polemizuję, ale pewne rzeczy budzą moje zdumienie. Na przykład takie stanowisko PZPN:
- Nie wiadomo jeszcze, czy mecz Brazylii z Japonią się odbędzie. By doszedł do skutku, potrzebna jest zgoda PZPN. Termin koliduje nieprawdopodobnie z innym ważnym wydarzeniem piłkarskim - rywalizacją Polski z Anglią w Warszawie - podkreślił w czwartek prezes PZPN Grzegorz Lato, który dodał, że rozmawiał już w tej sprawie z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. -Powiedziałem, że muszą sprawę przemyśleć. Nie mogą się odbyć w tym samym terminie i prawie o tej samej godzinie dwa takie mecze w Polsce - zaznaczył Lato.
Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, o co tu chodzi? Czy nie starczy jednak tych fanów i kibiców, żeby zapełnić dwa stadiony? Czy to nie jest tak, że w każdym z tych dwóch miast jest więcej kibiców, niż miejsc na stadionach?
To chyba trochę źle wróży wykorzystaniu całej ogromnej infrastruktury post-Euro?
(A jeśli nie o zapełnianie miejsc tu chodzi, to o co?)