O zapełnianiu stadionów

15.03.12, 15:20
Dużo było ostatnio mowy o tym, że infrastruktura wybudowana na Euro 2012 jest potrzebna, że stadiony bez problemu się zapełni, że kibice, że powszechnie, że potrzebują.

Nie polemizuję, ale pewne rzeczy budzą moje zdumienie. Na przykład takie stanowisko PZPN:

- Nie wiadomo jeszcze, czy mecz Brazylii z Japonią się odbędzie. By doszedł do skutku, potrzebna jest zgoda PZPN. Termin koliduje nieprawdopodobnie z innym ważnym wydarzeniem piłkarskim - rywalizacją Polski z Anglią w Warszawie - podkreślił w czwartek prezes PZPN Grzegorz Lato, który dodał, że rozmawiał już w tej sprawie z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem. -Powiedziałem, że muszą sprawę przemyśleć. Nie mogą się odbyć w tym samym terminie i prawie o tej samej godzinie dwa takie mecze w Polsce - zaznaczył Lato.



Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, o co tu chodzi? Czy nie starczy jednak tych fanów i kibiców, żeby zapełnić dwa stadiony? Czy to nie jest tak, że w każdym z tych dwóch miast jest więcej kibiców, niż miejsc na stadionach?

To chyba trochę źle wróży wykorzystaniu całej ogromnej infrastruktury post-Euro?

(A jeśli nie o zapełnianie miejsc tu chodzi, to o co?)
    • pavvka Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 15:36
      nessie-jp napisała:

      > Czy ktoś mógłby mi wytłumaczyć, o co tu chodzi? Czy nie starczy jednak tych fan
      > ów i kibiców, żeby zapełnić dwa stadiony? Czy to nie jest tak, że w każdym z ty
      > ch dwóch miast jest więcej kibiców, niż miejsc na stadionach?

      Choćby o to, że jednak ci sami ludzie będą zainteresowani obydwoma meczami, więc należy im umożliwić obejrzenie obu. Że będzie można więcej zarobić na sprzedaży praw do transmisji kiedy terminy nie będą kolidować. Itd. itp. Załóżmy, że jesteś fanką np. muzyki klasycznej, i jeździsz po Polsce na festiwale, koncerty itp. Czy podobałoby Ci się gdyby 2 wielkie wydarzenia na dwóch końcach kraju odbywały się równocześnie?

      A to, że w Polsce nie jest potrzebne tyle wielkich stadionów, to inna sprawa. Pewnie skończy się jak ze Stadionem X-Lecia. Starając się podejść do sprawy optymistycznie, można uznać, że stadiony to zło konieczne do budowy autostrad i pozostałej infrastruktury, z której będzie jakiś pożytek.
      • nessie-jp Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 15:39
        > Choćby o to, że jednak ci sami ludzie będą zainteresowani
        > obydwoma meczami

        No tak, ale to zakłada, że tych ludzi w Polsce jest jednak bardzo malutko: akurat tylu, ile wejdzie na jeden stadion. Bo inaczej jedni dostaną bilety na jeden mecz, a inni będą mieli szansę obejrzeć drugi.

        W gruncie rzeczy jednak największe zdumienie budzi nie to, że ktoś tam zgłasza zastrzeżenia ekonomiczne, że może bardziej by się opłacało, że może dla wygody widzów warto by... i tak dalej. Tylko że miasto, właściciel obiektu sportowego zbudowanego za publiczne pieniądze, musi prosić o POZWOLENIE organizowania na nim tej imprezy i ze spuszczoną głową słuchać połajanek, jakie jest głupie, że na miejskim stadionie we Wrocławiu chce urządzić fajny mecz.

      • ready4freddy Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 17:18
        pavvka napisał:

        > A to, że w Polsce nie jest potrzebne tyle wielkich stadionów, to inna sprawa. P
        > ewnie skończy się jak ze Stadionem X-Lecia. Starając się podejść do sprawy opty
        > mistycznie, można uznać, że stadiony to zło konieczne do budowy autostrad i poz
        > ostałej infrastruktury, z której będzie jakiś pożytek.


        jako że koncept Euro2012 w Polsce uważam za idiotyzm kosmicznego kalibru, a to dlatego, że w:
        - dużo lepiej zorganizowanych
        - z dużo lepszą infrastrukturą i bazą hotelową
        - bogatszych
        - otoczonych przez kilka dużych państw, zamieszkanych przez potencjalnych kibiców, których stać na przyjazd
        - mniejszych! łatwiej dojechać z jednego miejsca w drugie

        państwach (Austria i Szwajcaria) Euro2008 przyniosło wyłącznie zadłużenie...

        ale zawsze, kiedy mam te wątpliwości, ktoś mówi: no dobra, ale autostrady, infrastruktura - to zostanie! więc mam pytanie: czy ktoś nam dał pieniądze na te autostrady i inne dobra wyłącznie pod warunkiem, że przy okazji zbudujemy stadiony i zorganizujemy Euro2012? autentycznie tego nie wiem, jeśli ktoś wie, to niech mnie oświeci. bo jeśli nie, to autostrady można było zbudować i bez stadionów.
        drugi argument jest taki, że "niech się cały świat dowie, jacy jesteśmy zaawansowani, i niech nas nie mylą już z Białorusią i Bułgarią" - już dawno nikt nas nie myli, wystarczy poczytać zagraniczną prasę gospodarczą, albo porozmawiać z biznesmenami. propaganda sukcesu "zielonej wyspy" działa dużo lepiej poza Polską, niż w samej Polsce, moim zdaniem. naprawdę świat już wie, że Polska to znacząca, rozwijająca się gospodarka europejska, z produktami dobrej jakości i całkiem stabilną polityką. akurat pokazywanie z bliska, jak to u nas jest, może raczej nadpsuć ten obraz, niż poprawić. tak mi się wydaje w każdym razie.
    • kajaanna Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 17:38
      W takim razie co będzie z Euro, gdy jednego dnia będzie odbywać się kilka meczy? Przecież ich terminy też będą kolidować!
      • ready4freddy Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 17:43
        ale to chyba tylko w pierwszej fazie eliminacji, potem już się nie nakłada.
        • jottka Re: O zapełnianiu stadionów 15.03.12, 23:14
          no ale całkowicie uznając słuszność uwag r4f, chciałam nadmienić, że tych autostrad nie ma... a te, co są, należą (czy mają należeć) do kategorii "autostrad przejezdnych", a nie normalnych. więc nie byłabym taka pewna, czy powstanie tych dóbr jest akurat gwarantowane w związku z niebywałym wydarzeniem sportowym i że wydaje się mnie, że euro to tylko potworne pieniądze zgodnie wyrzucone przez polityków dla cudnego mirażu.
          • pavvka Re: O zapełnianiu stadionów 16.03.12, 11:40
            jottka napisała:

            > no ale całkowicie uznając słuszność uwag r4f, chciałam nadmienić, że tych autos
            > trad nie ma... a te, co są, należą (czy mają należeć) do kategorii "autostrad p
            > rzejezdnych", a nie normalnych.

            Nie przesadzaj. Oczywiście, że nie zbudowano tyle ile miało zostać zbudowane, ale większość jednak jest. "Przejezdność" ma dotyczyć jakichś niewielkich odcinków, a te, skoro już doprowadzono je do takiego stanu, też zostaną dokończone. Nawiązując do posta r4f, też nie wiem na ile dotacje UE były powiązane z otrzymaniem przez Polskę Euro 2012, ale nawet jeśli nie, to jednak IMO gdyby nie mistrzostwa, nikt by się nie zmobilizował i budowa autostrad ślimaczyłaby się dalej jak przez poprzednie 15 lat. A tak przyśpieszenie jednak nastąpiło.
            A w kwestii formalnej dodam, że piłki nożnej nie cierpię i programowo nie oglądam, więc Euro jako takie kompletnie mnie nie interesuje.
            --
            Although it is not true that all conservatives are stupid people, it is true that most stupid people are conservative. - John Stuart Mill
    • seidhee Re: O zapełnianiu stadionów 16.03.12, 08:48
      Moim zdaniem chodzi o kasę od sponsorów, z reklam itp.
      Bilety by się - jak przypuszczam - sprzedały na oba mecze, ale zyski generują nie tylko ci, którzy fizycznie przyjdą na stadion, ale również ci, którzy obejrzą mecz w tv.
Pełna wersja