Rozstrzelani na Białorusi

17.03.12, 16:51
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11362001,Radio_Swaboda__Rozstrzelano_Uladzislaua_Kawalioua.html
Gdyby jeszcze chociaż była pewność, że śledztwo i proces zostały przeprowadzone rzetelnie, a wina udowodniona w 100%. Ale nie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, ze byli zwykłymi kozłami ofiarnymi.
W takich chwilach pięści się same zaciskają z tej bezsilności wobec niesprawiedliwości, która dzieje się gdzieś tam, i na którą nie mamy żadnego wpływu.

(nie mówię, że gdyby była pewność co do sprawców, popierałabym karę śmierci. Nie, ale nie byłoby przynajmniej tego właśnie poczucia niesprawiedliwości)
    • onion68 Re: Rozstrzelani na Białorusi 17.03.12, 17:16
      > Gdyby jeszcze chociaż była pewność, że śledztwo i proces zostały przeprowadzone
      > rzetelnie, a wina udowodniona w 100%. Ale nie. Istnieje duże prawdopodobieństw
      > o, ze byli zwykłymi kozłami ofiarnymi

      To prawda, czuję tak samo. Ale również, gdy wieści o dokonanych egzekucjach pochodzą z USA. Gdyż możliwość pomyłki jest zawsze, a odebranie życia definitywne.

      --
      Gossip is the new pornography
      W. Allen
    • kaliope3 Re: Rozstrzelani na Białorusi 17.03.12, 17:38
      Jakiś czas temu, w Przekroju, albo DF, była rozmowa z byłym naczelnikiem ( zdaje się że uciekł z Białorusi) jednego z więzień i z tego, co ten człowiek mówił, wyłaniał się potworny obraz egzekucji dokonywanych wg jakiegoś tajnego, znanego tylko najwyższemu zwierzchnictwu planu na skazanych za bardzo różne przewinienia ludziach. Rodziny dowiadywały się zawsze po bardzo długim, niejednokrotnie, czasie.
      • verdana Re: Rozstrzelani na Białorusi 17.03.12, 17:42
        Problem w tym, przede wszystkim, ze malo kto wierzy, ze rozstrzelano winnych...
Pełna wersja