Dodaj do ulubionych

Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety

13.04.12, 07:23
wyborcza.pl/1,75248,11519757,Minister_Gowin_broni_tradycyjnej_roli_kobiety.html
A jak konwencja może zagrozić art. 18 konstytucji - o ochronie małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa? - Ten artykuł nakłada na władze publiczne obowiązek promowania tych wartości. Konwencja zaś ustanawia np. obowiązek promowania ''niestereotypowych ról płci'', który mógłby - choć tego jeszcze nie wiemy i dopiero tę kwestię badamy - stać w sprzeczności np. z promowaniem macierzyństwa

(...)

Jakie zagrożenie mogą stanowić te zapisy dla konstytucyjnej zasady poszanowania godności, dociekaliśmy w Ministerstwie Sprawiedliwości.
Wiceminister Michał Królikowski tłumaczy, że pojęcie godności w polskiej konstytucji należy rozumieć w zgodzie z chrześcijańską tradycją, bo do niej odwołuje się preambuła konstytucji (preambuła mówi o ''wdzięczności przodkom (...) za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach''). Podkreśla, że w duchu chrześcijańskiego personalizmu pojęcie godności rozumie wielu autorów komentarzy do polskiej konstytucji.
Obserwuj wątek
    • mary_ann Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 08:07
      Wiceminister Michał Królikowski tłumaczy, że pojęcie godności w polskiej konstytucji należy rozumieć w zgodzie z chrześcijańską tradycją, bo do niej odwołuje się preambuła konstytucji (preambuła mówi o ''wdzięczności przodkom (...) za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu i ogólnoludzkich wartościach''). Podkreśla, że w duchu chrześcijańskiego personalizmu pojęcie godności rozumie wielu autorów komentarzy do polskiej konstytucji.

      I tak to działa. Kiedy przy wpisywaniu wartości chrześcijańskich do preambuły były protesty (że oznacza to uprzywilejowanie jednego ze światopoglądów), padała odpowiedź, że to przecież tylko hołd złożony własnej historii i przodkom, w niczym nikogo nie ograniczający.
      Teraz okazuje się, że zapis może decydować o interpretacji przepisu. Cacuszko.
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 08:34
        > I tak to działa. Kiedy przy wpisywaniu wartości chrześcijańskich do preambuły b
        > yły protesty (że oznacza to uprzywilejowanie jednego ze światopoglądów), padała
        > odpowiedź, że to przecież tylko hołd złożony własnej historii i przodkom, w ni
        > czym nikogo nie ograniczający.
        > Teraz okazuje się, że zapis może decydować o interpretacji przepisu. Cacuszko.

        Trafna uwaga. Np. mnie nigdy by nie przyszło do głowy, że ten zapis w ogóle można tak wykorzystać. 8-\

        W sumie dalej to dla mnie jakiś kosmos - co ma filozofia chrześcijańska czy jakakolwiek do interpretacji zapisów prawnych??? I jeszcze jak można interpretować zapisy prawne w Konstytucji z pomocą zapisów z preambuły??? Muszę zapytać prawnika, ale to przecież chyba nie tak działa! To jakiś absurd!

        Jeśli takie wypowiedzi wydawane są przez ministerstwo sprawiedliwości, to robi nam się tu państwo talibów... 8-\
        • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 11:41
          > Trafna uwaga. Np. mnie nigdy by nie przyszło do głowy, że ten zapis w ogóle moż
          > na tak wykorzystać. 8-\

          Ojtam, ja wiele razy slyszalam, ze przeciez preambula oraz uniwersalne wartosci chrzescijanskie. Na samym forum gazetowym ze trzy razy, jesli nie wiecej, zrobilam rozbior dekalogu, kiedy mi wciskano, ze przeciez kazdy! kazdy! sie nim powinien poslugiwac. Kompletna bezmyslnosc.
        • paszczakowna1 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 15:59
          > W sumie dalej to dla mnie jakiś kosmos - co ma filozofia chrześcijańska czy jak
          > akolwiek do interpretacji zapisów prawnych??? I jeszcze jak można interpretować
          > zapisy prawne w Konstytucji z pomocą zapisów z preambuły??? Muszę zapytać praw
          > nika, ale to przecież chyba nie tak działa! To jakiś absurd!

          Pewnie, że nie tak działa. Ale jak się robi ministrem sprawiedliwości filozofa z wykształcenia, to się takie kocopały wtedy ma. Mógłby Tusk wyrzucić idiotę, bo u konserwatystów i tak nic nie zyska, a resztą wkurza.
      • ginny22 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 09:59
        No, chwilunia, panie wiceministrze. W tej samej preambule jest piękny zapis o tym, że są w naszym kraju ludzie niepodzielający wiary w Boga, będącego źródłem prawdy, dobra i piękna, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł. Może by tak nie czytać wybiórczo?
        • jottka Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 11:37
          prawdę mówiąc, to mi już niedobrzesad absurd goni absurd i dlaczego ja mam płacić za frustracje chłopczyków (w porywach dziewczynek) z kolejnej niedopieszczonej prawicy?

          wracam do tłumaczenia drastycznej, pornograficznej oraz bogoburczej powieści, w ramach protestu przeciwko reszcie świata, o.
              • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 13:16
                Ciekawi mnie jedna kwestia - jak to określił poseł Biedroń "prywatne poglady ministra rzutują na jego pracę ministerialną. Oznacza to że minister który deklaruje sie jako osoba niewierząca nie ma swoich poglądów prywatnych a jezeli je ma to absolutnie nie rzutują na jego pracę
                Bardzo jestem ciekawy jak w przypadku chociazby p. Nowickiej ten brak wpływu prywatnych pogladów na jej prace jako ministra wyglądałby.

                A i jeszcze jedna sprawa mnie zaciekawiła skąd p. Piotrowska z Fundacji Feminoteka wzięła dane o 800 tysiącach kobiet doświadczającyh przemocy w Polsce
                • zla.m Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 14:05
                  andrzej585858 napisał:

                  > Ciekawi mnie jedna kwestia - jak to określił poseł Biedroń "prywatne poglady mi
                  > nistra rzutują na jego pracę ministerialną. Oznacza to że minister który deklar
                  > uje sie jako osoba niewierząca nie ma swoich poglądów prywatnych a jezeli je ma
                  > to absolutnie nie rzutują na jego pracę

                  Oznacza to tylko tyle - minister Gowin pozwala, aby sterowały nim uprzedzenia, a nie merytoryczna wiedza (której nie ma). Wsuwasz w czyjeś usta słowa i myśli, których nie było. To tak jakby zdanie: lody są tuczące "rozwinąć" oznacza to, że ciasta nie są

                  > Bardzo jestem ciekawy jak w przypadku chociazby p. Nowickiej ten brak wpływu pr
                  > ywatnych pogladów na jej prace jako ministra wyglądałby.

                  głosuj na nią wytrwale, może się przebije tongue_out. Poza tym znowu ta przedszkolna argumentacja: "a bo inni to coś-tam coś-tam". Nieważne, co inni.

                  > A i jeszcze jedna sprawa mnie zaciekawiła skąd p. Piotrowska z Fundacji Feminot
                  > eka wzięła dane o 800 tysiącach kobiet doświadczającyh przemocy w Polsce

                  To proste - wymyśliła je sobie. Ale przecież możesz w łatwy sposób zweryfikować te dane i udowodnić kłamstwo - wystarczy zapoznać się z policyjnymi statystykami dotyczącymi zgłoszeń o przemocy, nabyć wiedzy antropologiczno-socjologiczno-psychologicznej o tym jaka jest w szacowana w społeczeństwie "ciemna liczba" przypadków niezgłoszonych (a akurat w tym polu jest dość duża) i voila - masz liczbę czarno na białym. Do nowego roku się uwiniesz.
                    • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 22:46
                      > Proszę powściągnąć język. Poglądy andrzeja585858 mogą ci się nie podobać - mnie
                      > też się nie podobają - ale takie atakowanie to jest cios poniżej pasa. sad

                      Serio? Imo to sie odnosi do tego, co Andrzej napisal i z tego wynika, nie jest to jazda po jego fizjonomii, prowadzeniu sie i rodzinie. I, szczerze mowiac, sama nie wiem jak inaczej mozna reagowac na takie teksty, zrobilam nie tak dawno to samo (tutaj). Zeby uswiadomic mu, jak go widze, bo na polemike z czyms takim szkoda mi zdrowia - robi mi sie niedobrze.
                        • nessie-jp Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 18:56
                          paszczakowna1 napisała:

                          > To nie jest "taki tekst", tylko powątpiewanie w ścisłość danych szacunkowych

                          Oj nie, jednak nie. Typowo Andrzejowe, ironiczne i nierzetelne "No bardzo jestem ciekawy, skąd takie informacje..." znamy chyba wszyscy. I dla mnie przynajmniej nie ma tu szczerej chęci zgłębienia problemu, tylko ewidentna zła wola (zarzucanie rozmówczyni kłamstwa).


                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 19:52
                            nessie-jp napisała:

                            > paszczakowna1 napisała:
                            >
                            > > To nie jest "taki tekst", tylko powątpiewanie w ścisłość danych szacunkow
                            > ych
                            >
                            > Oj nie, jednak nie. Typowo Andrzejowe, ironiczne i nierzetelne "No bardzo jeste
                            > m ciekawy, skąd takie informacje..." znamy chyba wszyscy. I dla mnie przynajmni
                            > ej nie ma tu szczerej chęci zgłębienia problemu, tylko ewidentna zła wola (zarz
                            > ucanie rozmówczyni kłamstwa).

                            Pozwolicie, że opiszę, jak ja to widzę.
                            Andrzej ma poglądy mocno ekstrawaganckie jak na to forum. Funkcjonuje tu na zasadzie fermentu, bez którego byłoby smutno i wszyscy tylko by sobie przytakiwali.

                            Ja znam ten efekt, bo młodzieżą będąc zostałam kiedyś chytrze zaproszona przez jednego faceta na spotkanie katolickich oszołomów, gdzie, jak się okazało, mieli dyskutować o tym, jak masoneria zapuszcza macki w polskim społeczeństwie i werbuje niewinne duszyczki. Natychmiast zmyłam się ze spotkania. Facet później napotkał mnie i miał pretensje: no jaka szkoda, dlaczego nie zostałaś, specjalnie cię zaprosiłem, żebyś stanowiła taki ciekawy kontrapunkt.

                            No więc tutaj Andrzej jest sobie kontrapunktem z własnej nieprzymuszonej woli. I w sumie spoko, jest przyjemnie, jest wesoło, ja tę rolę akceptuję. Jego poglądy są nieraz horrendalne. A on wie, że robi za klasowego błazna.

                            Ale ja mam alergię na sytuacje, gdy grupa ludzi rzuca się huzia na jednego (jednego!), obrzuca go epitetami, i powiada: to dla niego typowe, robić te, te i te przebrzydłe rzeczy. Nie i nie. Mnie się to nie podoba i ja się na to nie zgadzam. Klasowy błazen bardzo łatwo może stać się klasowym kozłem ofiarnym. Ja się w to z wami nie bawię.
                            • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 20:19
                              > Andrzej ma poglądy mocno ekstrawaganckie jak na to forum. Funkcjonuje tu na zas
                              > adzie fermentu, bez którego byłoby smutno i wszyscy tylko by sobie przytakiwali

                              Oczywiscie, bo wszyscy mamy identyczne poglady w kazdej dziedzinie i nigdy nie dyskutujemy ze soba nawzajem. Tylko z Andrzejem. No wez...

                              > Klasowy błazen bardzo łatwo może stać się klasowym kozłem ofiarnym.

                              Teh drama! Z tej "klasy" mozna wyjsc, zauwaz, i wiecej nie wracac.
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 20:45
                                slotna napisała:

                                > > Andrzej ma poglądy mocno ekstrawaganckie jak na to forum. Funkcjonuje tu
                                > na zas
                                > > adzie fermentu, bez którego byłoby smutno i wszyscy tylko by sobie przyta
                                > kiwali
                                >
                                > Oczywiscie, bo wszyscy mamy identyczne poglady w kazdej dziedzinie i nigdy nie
                                > dyskutujemy ze soba nawzajem. Tylko z Andrzejem. No wez...

                                Przejrzyj wątki i zobacz, że on jest jednym z głównych czynników napędzających dyskusje na tym młodym forum.

                                > > Klasowy błazen bardzo łatwo może stać się klasowym kozłem ofiarnym.
                                >
                                > Teh drama! Z tej "klasy" mozna wyjsc, zauwaz, i wiecej nie wracac.

                                Chcesz mi teraz powiedzieć, że albo niech grzecznie wysłuchuje rzucanych na niego epitetów, albo niech wyp*.

                                Powtarzam, jego poglądy są takie, że często nie sposób się z nimi zgadzać, ale nie zgadzam się również z kopaniem go. Fakty są takie, że zapytał o źródło danych, a odpowiedziano mu, że jest podły. Moim zdaniem to jest kopanie, i może właśnie szczególnie dlatego, że Andrzej nie jest postacią z mojej bajki, ja nie chcę stawać po stronie kopiących. Bo jak ktoś nie jest z naszej bajki, to jakoś dziwnie łatwiej jest go kopać. Mnie się to nie podoba i EOT.
                                • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 21:02
                                  > Przejrzyj wątki i zobacz, że on jest jednym z głównych czynników napędzających
                                  > dyskusje na tym młodym forum.

                                  Aha, dyskusje na fatalnym poziomie, a po czesci wrecz pyskowki. Stawiasz na ilosc?

                                  > Chcesz mi teraz powiedzieć, że albo niech grzecznie wysłuchuje rzucanych na nie
                                  > go epitetów, albo niech wyp*.

                                  Gdybym chciala, to bym tak powiedziala. Nie musi grzecznie wysluchiwac, moze wysluchiwac niegrzecznie. Ale obowiazku przebywania na forum nie ma, wiec uderzanie w wysokie tony jest smieszne. Brakuje jeszcze porownania do Holocaustu i bedzie powtorka z Ginestry.

                                  > Powtarzam, jego poglądy są takie, że często nie sposób się z nimi zgadzać, ale
                                  > nie zgadzam się również z kopaniem go.

                                  Oj tak, bo ludzi wkurzaja jego poglady. Nie prowokacje, nie wklejanie cytatow z dupy, nie namolne wypisywanie w kolko tego samego w roznych watkach, nie masa literowek, nie belkot, swiadczace o zerowej dbalosci o styl wypowiedzi... No doprawdy.
                                • nessie-jp Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 21:16
                                  > Chcesz mi teraz powiedzieć, że albo niech grzecznie wysłuchuje rzucanych na nie
                                  > go epitetów,

                                  Ale jakich epitetów? Bo odniosłaś się tylko i wyłącznie do JEDNEJ wypowiedzi, krytykującej złośliwe kwestionowanie przez Andrzeja liczby ofiar przemocy domowej. "Głupota granicząca z podłością" to naprawdę nie jest epitet dotyczący kształtu nosa, koloru skóry, przekonań religijnych czy orientacji seksualnej ani proweniencji matki
                                • pavvka Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 12:04
                                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                                  > jego poglądy są takie, że często nie sposób się z nimi zgadzać, ale
                                  > nie zgadzam się również z kopaniem go. Fakty są takie, że zapytał o źródło dany
                                  > ch, a odpowiedziano mu, że jest podły. Moim zdaniem to jest kopanie, i może wła
                                  > śnie szczególnie dlatego, że Andrzej nie jest postacią z mojej bajki, ja nie ch
                                  > cę stawać po stronie kopiących. Bo jak ktoś nie jest z naszej bajki, to jakoś d
                                  > ziwnie łatwiej jest go kopać. Mnie się to nie podoba i EOT.

                                  I tu się niestety zgadzam z Anuszką. Merytorycznie praktycznie zawsze jestem po stronie atakujących Andrzeja, ale metody ataku są IMO często mocno niefajne.

                                  Osobiście radziłbym w ogóle odpuścić sobie dyskusje z nim na tematy światopoglądowe. I tak żadna strona drugiej nie przekona. Jednym słowem nie karmić. Nie, nie uważam Andrzeja za trolla, ale wywołuje na tym forum podobne emocje jak gdyby takowym był.

                                  > > > Andrzej ma poglądy mocno ekstrawaganckie jak na to forum. Funkcjonu
                                  > je tu
                                  > > na zas
                                  > > > adzie fermentu, bez którego byłoby smutno i wszyscy tylko by sobie
                                  > przyta
                                  > > kiwali
                                  > >
                                  > > Oczywiscie, bo wszyscy mamy identyczne poglady w kazdej dziedzinie i nigd
                                  > y nie
                                  > > dyskutujemy ze soba nawzajem. Tylko z Andrzejem. No wez...
                                  >
                                  > Przejrzyj wątki i zobacz, że on jest jednym z głównych czynników napędzających
                                  > dyskusje na tym młodym forum.

                                  Z tym się akurat nie zgadzam. W momencie powstania tego forum miałem pewne obawy, że będzie zbyt jednorodne, ale okazało się, że w wątkach gdzie nie było Andrzeja ujawniały się różnice poglądów, a dyskusja pod jego nieobecność była bardziej zniuansowana i bardziej wyważona.
                                  • nessie-jp Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 13:59
                                    > I tu się niestety zgadzam z Anuszką. Merytorycznie praktycznie zawsze jestem po
                                    > stronie atakujących Andrzeja, ale metody ataku są IMO często mocno niefajne.

                                    Wiesz, ja zakładam, że Andrzeja z tymi osobami łączy pewna wspólna historia*, która im się odbija czkawką także na tym forum
                                    • pavvka Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 14:33
                                      > *Andrzej prowadził kiedyś inne forum, bywałam tam przez pewien czas, ale nieste
                                      > ty ze względu na przykrą atmosferę od dawna tam nie zaglądałam.

                                      Jeśli mówisz o Pot-Forum, to może nie pisywałem tam od dawna, ale lurkowałem wystarczająco długo żeby rozumieć tamtejsze rozgrywki personalne. I nie zmienia to mojego zdania. Poglądy Andrzeja są jak najdalsze od moich, też często mnie wkurza, ale czasami jest mi go autentycznie żal uncertain

                                      > Dopóki ataki nie są personalne, pozostają merytoryczne i nie ma w nich wulgaryz
                                      > mów, bym się w to nie wcinała.

                                      Ale one wcale nierzadko bywają personalne i niemerytoryczne (w wulgaryzmach celuje głównie jedna forumowiczka, którą NB uwielbiam za anarchiczne poczucie humoru, ale pod pewnymi względami przegina). I nie, wcale nie uważam żeby Andrzej zawsze dyskutował fair, ale to nie oznacza, że wszystkie chwyty wobec niego są usprawiedliwione. Zwłaszcza że jest tu jednoosobową mniejszością.
                                      • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 14:59
                                        > Poglądy Andrzeja są jak najdalsze od moich, też często mnie wk
                                        > urza, ale czasami jest mi go autentycznie żal uncertain

                                        Mnie juz dawno nie. Po pierwsze wyraznie widac, ze on to kocha. Jedyny sprawiedliwy wsrod cywilizacji smierci, glosi Prawde, nieugiety mimo #przesladowaniechrzescijan itp. Po drugie zal to mi moze byc kogos glupiego, a z Andrzeja wylazlo zwykle skurwysynstwo (patrz "Chwake Rosjan").
                                        • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 10:30
                                          nessie-jp napisała:

                                          >
                                          > Ja odnoszę wrażenie, wybaczcie kąśliwy przytyk ad personam, że Andrzej zawsze i
                                          > wszędzie jest jednoosobową uciskaną przez lwy na arenie mniejszością, gdyż zwy
                                          > czajnie to uwielbia tongue_out

                                          Wyobraź sobie że nie - na pewno będe tą mniejszoscią wśród osob uwazających swoje poglądy za jedynie słuszne.
                                          >
                                          >
                                            • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 15:15
                                              nessie-jp napisała:

                                              . Uparcie tkwisz w błędzie, Andrzeju, bo ci głupio się przyznać, że s
                                              > ię nie popisałeś, konwencji nie przeczytałeś tylko klepiesz bzdety za Gowinem.
                                              > I to fatalnie o tobie świadczy.
                                              >
                                              Uważasz że Gowin nie przeczytał także konwencji? Owszem, nie czytałem - ufam w kompetencje Gowina w tej dziedzinie.
                                              Teraz dopieor przeczytałem i uważam że ma sporo racji, przypomnę przy okazji że nie tylko Polska ale także Wielka Brytania, Włochy nie jestem pewny ale chyba też i Niemcy zgłosily swoje poprawki.
                                              >
                                                  • nessie-jp Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 16:55
                                                    > Nie bierzesz pod uwagę że może wcale to nie on jest zaslepiony? a raczeh ci wsz
                                                    > yscy ktorzy tak gremialnie go atakują?

                                                    Nie, Andrzeju. Nie biorę. Bowiem nie uważam, żeby ochrona kobiet i dziewczynek przed przemocą była czymś złym, tak jak nienormalny i niemoralny Gowin. I nigdzie nie widzę nawiązań do homoseksualizmu, tak jak nienormalny i niemoralny Gowin. Nigdzie.

                                                    > Czego mam się wstydzić że ufam Gowinowi?

                                                    Co tu ma zaufanie do rzeczy? Dyskutujesz i zapalczywie się kłócisz, a nawet nie przeczytałeś tekstu, który tak atakujesz. Wstyd i tyle. Wstyd i głupota.
                                                  • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 20:22
                                                    > Co tu ma zaufanie do rzeczy? Dyskutujesz i zapalczywie się kłócisz, a nawet nie
                                                    > przeczytałeś tekstu, który tak atakujesz. Wstyd i tyle. Wstyd i głupota.

                                                    A po co mial czytac? Wazne, ze Gowin glosi, co uwaza, odwazny taki. Ciekawe, ze co najmniej rownie odwazny Palikot nie robi juz na Andrzeju takiego dobrego wrazenia wink
                                                • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 18:41
                                                  paszczakowna1 napisała:

                                                  > > Teraz dopieor przeczytałem i uważam że ma sporo racji,
                                                  >
                                                  > Tak? Gdzie te związki homoseksualne zrównane z małżeństwami?

                                                  Formalnie nigdzie ale sformułowania dotyczące chociazby płci określanej jako "społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i cechy , które dane społeczeństwo uznaje za właściwe dla kobiet i mężczyzn" - a także sama treśc preambuły oraz art. 12może wzbudzac wątpliwości, watpliwości związane z wnioskami jakie mozna z nich wyciągnąć
                                                  Zwłaszcza chodzi o definicję płci - uznanie płci jako konstrukcji kulturowej może byc własnie tą furtką
                                                  Czy watpliwości związane z tymi punktami są równoznaczne z akceptacją przemocy? - trzeba miec duzo złej woli aby takie wnioski wyciagać. Ciekawe dlaczego tylko środowiska feministyczne takie właśnie wnioski wyciągają?

                                                  I nadal nie wiem jakim cudem liczba 70 tysiecy zgłoszonych przypadków przemocy urosła do liczby 800 tysięcy?
                                                  • jottka paszczakówna... 18.04.12, 18:48
                                                    andrzej585858 napisał:

                                                    > paszczakowna1 napisała:
                                                    > Gdzie te związki homoseksualne zrównane z małżeństwami?
                                                    >
                                                    > Formalnie nigdzie

                                                    (...)

                                                    > Zwłaszcza chodzi o definicję płci - uznanie płci jako konstrukcji kulturowej może byc własnie tą furtką.



                                                    ja bardzo chętnie popatrzę, jak podejmujesz dyskusję przy takich warunkach wyjściowychsmile
                                                  • slotna Re: paszczakówna... 18.04.12, 20:13
                                                    > > Zwłaszcza chodzi o definicję płci - uznanie płci jako konstrukcji kulturo
                                                    > wej może byc własnie tą furtką.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > ja bardzo chętnie popatrzę, jak podejmujesz dyskusję przy takich warunkach wyjś
                                                    > ciowychsmile

                                                    Ja wiem, ja wiem! Taka kobita zamezna moze po wprowadzeniu tej konwencji ja przeczytac nie daj bor, uznac, ze jej plec zenska jest tylko konstruktem, a tak naprawde ona sie czuje mezczyzna. I stanie sie mezczyzna. I bach! Mamy malzenstwo homo! wink
                                                  • pavvka Re: paszczakówna... 19.04.12, 10:43
                                                    slotna napisała:

                                                    > Ja wiem, ja wiem! Taka kobita zamezna moze po wprowadzeniu tej konwencji ja prz
                                                    > eczytac nie daj bor, uznac, ze jej plec zenska jest tylko konstruktem, a tak na
                                                    > prawde ona sie czuje mezczyzna. I stanie sie mezczyzna. I bach! Mamy malzenstwo
                                                    > homo! wink

                                                    Niezłe, a nawet bardzo dobre!
                                                    Ale wiesz, czytałem jakiś czas temu artykuł o takim autentycznym przypadku w Polsce. Człowiek jest fizycznie facetem, czuje się kobietą, ale ze względów praktycznych nie chce poddawać się operacji zmiany płci. Przy tym pociągają go/ją kobiety, i wziął/wzięła z kobietą ślub cywilny. Z punktu widzenia prawa jest to małżeństwo osób różnej płci, ale same strony uważają swój związek za lesbijski. Ciekawe co Gowin na to...
                                                  • slotna Re: paszczakówna... 19.04.12, 23:05
                                                    > Niezłe, a nawet bardzo dobre!
                                                    > Ale wiesz, czytałem jakiś czas temu artykuł o takim autentycznym przypadku w Po
                                                    > lsce. Człowiek jest fizycznie facetem, czuje się kobietą, ale ze względów prakt
                                                    > ycznych nie chce poddawać się operacji zmiany płci. Przy tym pociągają go/ją ko
                                                    > biety, i wziął/wzięła z kobietą ślub cywilny. Z punktu widzenia prawa jest to m
                                                    > ałżeństwo osób różnej płci, ale same strony uważają swój związek za lesbijski.
                                                    > Ciekawe co Gowin na to...

                                                    Pytalam Andrzeja co najmniej dwukrotnie o status w tym kontekscie osob z zespolem niewrazliwosci na androgeny, ale nie odpowiedzial. Czy pan Bog traktuje ich jak chlopcow (no bo geny), czy jak dziewczynki (bo wyglad i psychika)? Tajemnica.
                                                  • meduza7 Re: paszczakówna... 20.04.12, 00:23
                                                    Że tak sobie offtopnę: ten zespół niewrażliwości na androgeny to doskonały motyw do kryminału! Wyobraźcie sobie: popełniono zbrodnię, na miejscu ekipa (powiedzmy, Horejszia wink ) znajduje włos, badają DNA - męskie, więc szukają faceta nie mając pojęcia, że tym facetem jest kręcąca się w pobliżu kobieta... big_grin
                                                  • paszczakowna1 Re: paszczakówna... 18.04.12, 20:30
                                                    > ja bardzo chętnie popatrzę, jak podejmujesz dyskusję przy takich warunkach wyjś
                                                    > ciowychsmile

                                                    Nie podejmę. Bo i tak wiadomo, że tak naprawdę chodzi o to, żeby Polskę podbiły jaszczury z Alfa Centauri (a łatwiej im będzie, jak Gowina ubiorą w sukienkę i buty na wysokim obcasie). Co prawda nie jest nigdzie napisane formalnie, że akurat Gowin małą czarną i szpilki ma nosić, ale przecież uznanie płci jako konstrukcji kulturowej może byc własnie tą furtką. Może? Może? No przecież. Zwłaszcza w połączeniu z artykułem 12.
                                                  • jottka Re: paszczakówna... 18.04.12, 20:43
                                                    paszczakowna1 napisała:

                                                    > > ja bardzo chętnie popatrzę, jak podejmujesz dyskusję przy takich warunkach wyjściowychsmile
                                                    >
                                                    > Nie podejmę.


                                                    no czemuś wiedziałam <wzdycha>

                                                  • paszczakowna1 Re: paszczakówna... 18.04.12, 22:47
                                                    Z drugiej strony, można by mieć nadzieję na ujawnienie bardzo oryginalnego poglądu na naturę związków homoseksualnych, skoro Andrzejowi wydaje się, że z pojęciem płci jako konstruktu społecznego koniecznie idzie traktowanie związków homoseksualnych tak samo jak heteroseksualnych, ale wątpię by Andrzej był w stanie to jasno wyłożyć. Więc jednak nie.
                                  • slotna Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 14:31
                                    > Osobiście radziłbym w ogóle odpuścić sobie dyskusje z nim na tematy światopoglą
                                    > dowe. I tak żadna strona drugiej nie przekona. Jednym słowem nie karmić. Nie, n
                                    > ie uważam Andrzeja za trolla, ale wywołuje na tym forum podobne emocje jak gdyb
                                    > y takowym był.

                                    Regularne trole kiedy nie sa karmione, odchodza. Wejdz na potworum i zobacz co robi niekarmiony Andrzej. Nie chce, zeby tutaj takie rzeczy wisialy bez komentarza.
                                    • pavvka Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 14:42
                                      slotna napisała:

                                      > Regularne trole kiedy nie sa karmione, odchodza. Wejdz na potworum i zobacz co
                                      > robi niekarmiony Andrzej.

                                      No właśnie ostatnio przestałem tam zaglądać i usunąłem z ulubionych, bo to zwyczajnie nudne smile

                                      > Nie chce, zeby tutaj takie rzeczy wisialy bez komentarza.

                                      Też czasem coś skomentuję, ale na wdawanie się w dłuższe dyskusje szkoda mi czasu i wysiłku, bo nie widzę sensu.
                                • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 18.04.12, 10:15
                                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                                  >
                                  > Powtarzam, jego poglądy są takie, że często nie sposób się z nimi zgadzać, ale
                                  > nie zgadzam się również z kopaniem go. Fakty są takie, że zapytał o źródło dany
                                  > ch, a odpowiedziano mu, że jest podły. Moim zdaniem to jest kopanie, i może wła
                                  > śnie szczególnie dlatego, że Andrzej nie jest postacią z mojej bajki, ja nie ch
                                  > cę stawać po stronie kopiących. Bo jak ktoś nie jest z naszej bajki, to jakoś d
                                  > ziwnie łatwiej jest go kopać. Mnie się to nie podoba i EOT.

                                  Radzę uważać - to jest bardzo niepopularny pogląd - nagonka może ruszyć w tempie lawinowym.

                                  Doskonale sobie zdaję sprawę że cos takiego jak obiektywizm u wiekszosci osob istnieje w stanie szczątkowym. Przykład - to wlaśnie moje pytanie. Autentycznie mnie ciekawi skąd takie dane? tym bardziej że pamiętam dyskusję w traktcie ktorej wysmiewano informację dotyczącą właśnie 200 milionów prześladowanych chrześcijan. Nie przyszło mo wtedy do głowy aby. reakcje związane z podaną wielkością, dodam reakcje wypowiadane jezykiem niezbyt parlamentarnym - określic jako podłe.
                                  A tutaj proszę - ośmieliłem się powątpiewać w podane dane - a wiadomo przeciez co mialem na myśli itd. itp.
                                  Jak stwierdziłem że Biedroń mógł okazac się chamski - to zostałem prawie zlinczowany, no i pytanie - czym różnią się powyższe sytuacje? - Tutaj mozna atakowac mnie posługując się domniemaniem i jest t słuszne, ja nie mogę gdyz wystepuję z wrażych pozycji.

                                  Naprawdę, obecność na tym forum jest dla mnie nieustannym źródłem arcyciekawych obserwacji i z chęcią funkcje klasowego błazna spełniac mogę.
                                  Kozłem ofiarnym nie będę - zbyt odporny psychicznie jestem na tego typu zachowania i za stary nieco.

                                  >
                            • klymenystra Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 16.04.12, 12:46
                              Nikt Ci się nie każe w to bawić. Andrzej jest trollem, rozpieprza każdy wątek. I nie, wcale by bez niego nie było smutno - mamy różne opinie i nie jesteśmy TWA. Ja będę robić wszystko, żeby sobie stąd poszedł, żeby dostał bana - bo mam go dosyć. Zabił jedno forum, zabije i drugie.
    • lezbobimbo Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 13.04.12, 14:18
      Na szczęscie dla kobiet jest jeszcze taka n.p. Kozłowska-Rajewicz i przywola, mam nadzieje, tego jełopa do porządku:

      natemat.pl/10127,nieporozumienie-w-rzadzie-kozlowska-rajewicz-prosi-gowina-o-wyjasnienia
      Izabela Jaruga-Nowacka pewnie by sie w grobie przewrócila, jakby slyszala gówinkowe antykobiece pierdoly i robienie chrzescijanskiej wartosci z bicia kobiet. Znowu sie cofamy w zacofaniu uncertain
      Gowin niweczy calą ciężką prace Izy, która usilowala tez wywalczyc ustawę przeciw przemocy wobec dzieci, no ale samcowie alfa na ambonach i przy korycie nie byli zainteresowani... Majestaty, kuźwa ich maciczna.
      • andrzej585858 Re: Minister Gowin broni tradycyjnej roli kobiety 15.04.12, 08:13
        Całe szczęście że w PO są własnie tacy ludzie jak Gowin ktorzy nie kierują sie tylko doraźnym interesem politycznym tak jak premier i postępują zgodnie ze swoim sumieniem:

        "Prawdopodobnie dłużej niż projekt dotyczący in vitro na złożenie w Sejmie poczeka projekt ustawy o związkach partnerskich. Nie wiadomo też, czy zostanie zgłoszony jako projekt grupy posłów czy klubu PO. "Gdyby ten projekt miał charakter klubowy, to byłoby to naruszenie świętej dla Platformy zasady wolności sumienia. To wystawiałoby na szwank wewnętrzną solidarność" - uważa Gowin. "Ja nie mam nic przeciwko temu, żeby grupa posłów przedkładała taki projekt, promujący związki homoseksualne, natomiast w żadnym wypadku nie powinien to być projekt sygnowany przez klub PO" - powiedział Gowin."

        www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/610149,gowin_do_sejmu_trafi_moj_projekt_ustawy_in_vitro.html
        • andrzej585858 Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 08:33
          Jak to dobrze że jest ktoś kto nie boi się miec swojego zdania i potrafi owarcie je wypowiadać nie obawiając się ataków i to ataków brutalnych:

          "Podpisanie i ratyfikacja konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, otwiera w Polsce furtkę środowiskom feministycznym i związkom partnerskim rozumianym, jako związki homoseksualne. Co gorsze, podpisanie konwencji RE zobowiązywałoby Polskę do promowania postaw homoseksualnych i aktywnego zwalczania poglądu, że małżeństwo, to jest związek kobiety i mężczyzny, a przecież taki pogląd jest wpisany w polską konstytucję."

          Wywiad z ministrem Gowinem:

          wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/gowin-nie-chce-zeby-polska-byla-przymuszana-do-pro,1,5098805,wiadomosc.html
          A powyższe zdanie jest wręcz idealnym podsumowaniem tego o czym także mowie od dawna i za co zostalem okreslony jako czlowiek podły - pewnie minister Gowin tez tak bedzie okreslony:

          " Janusz Palikot nie jest w stanie ani mnie, ani nikogo innego niczym obrazić. Od dawna nie ma zdolności honorowych."
          • seidhee Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 10:59
            > "Podpisanie i ratyfikacja konwencji Rady Europy w sprawie zapobiegania i zwalcz
            > ania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, otwiera w Polsce furtkę środowis
            > kom feministycznym i związkom partnerskim rozumianym, jako związki homoseksualn
            > e.

            No po prostu włos się jeży... Przez tę furtkę otwartą zaleją nas feministki, pedały i inne obrzydlistwa, uchowaj Boże.

            > Co gorsze, podpisanie konwencji RE zobowiązywałoby Polskę do promowania post
            > aw homoseksualnych

            Wcześniej, panie, to nie było u nas takich rzeczy. Ale jakeśmy do tej unii weszli, to zaraz reklamować pedalstwo zaczęli i panie, co to się dzieje!


            Wiesz co Andrzej, dziwi mnie, że nie widzisz, jak bardzo poniżej wszelkiej krytyki jest zacytowana przez ciebie wypowiedź. Jak bardzo przesiąknięta homofobią i mizoginią.
            • verdana Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 11:55
              Czyli - zdecydowanie zdrowsza jest przxemoc domowa, niż homoseksualizm, tak? Lepiej nie walczyć z biciem kobiet i dzieci, bo to jest absolutny drobiazg wobec tego, że jeśli nie bedzie wolno przylać własnej babie, to nam sie pedalstwo rozpowszechni.
              Cóż, Andrzeju, zastanawiam się jak zareagowałbyś na podobną wypowiedź ministra sprawiedliwości, gdyby była skierowana na przykład przeciw udziale w normalnym zyciu spolecznym na przyklad osób chorych psychicznie. Gdyby min. powiedział "Nie podpiszę konwencji dotyczacych praw osób chorych psychicznie, bo otwiera to furtkę do promocji traktowania dewiantów jak normalnych obywateli".
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 12:14
                Ale czekajcie.

                Bo ja myślałam, że Gowin boi się tej konwencji, gdyż promowanie równouprawnienia kobiet jego zdaniem doprowadzi to tego, że kobiety nie będą rodzić dzieci i siedzieć z nimi w domu.

                A tu okazuje się, że jest jeszcze śmieszniej. On nawet nie kobiet się tak boi, ale gejów! Do tego stopnia, że przemoc domowa jest według niego mniejszym złem, niż gej.

                Pamiętajcie: Największym zagrożeniem dla prawdziwego mężczyzny jest gej. Dopiero po geju - kobieta równouprawniona.
                • luksusowa.narzeczona Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 15:32
                  pozwole sie wtracic w ciekawa dyskusje.

                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
                  > Pamiętajcie: Największym zagrożeniem dla prawdziwego mężczyzny jest gej. Dopier
                  > o po geju - kobieta równouprawniona.

                  wiem anuszko, ze piszesz to ironicznie, ale wbrew pozorom istnienie scislego zwiazeku (i to przycznowo-skutkowego) miedzy feminizmem, a homoseksualizmem jest oczywiste nie tylko dla p. Gowina, ale dla srodowisk katolickich. w podobny sposob pisze np. ksiadz M. Dziewiecki, naczelny psycholog katolicki (dr psychologii i ekspert Ministerstwa Edukacji z zakresu przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie"), ktorego teksty mozna pocztac na kazdym dowolnym portalu katolickim:

                  "Feminizm wpływa szczególnie negatywnie na myślenie mężczyzn na temat małżeństwa i rodziny. Mężczyzna, który ulega wpływom feminizmu, traktuje małżeństwo jako ograniczanie kobiet w ich „prawdziwej” karierze. W konsekwencji czymś niepożądanym i kłopotliwym staje się dla niego małżeństwo, a tym bardziej rodzicielstwo. Małżeństwo i rodzicielstwo jawi się jako coś niepożądanego także z tego względu, że wzajemna i nieodwołalna miłość między małżonkami uznawana jest przez feministki jako coś nierealnego. Nic więc dziwnego, że w społeczeństwach zdominowanych ideologią feminizmu mamy coraz więcej mężczyzn ulegających ideologii „szczęśliwego” singla lub ideologii „szczęśliwego” geja, którego „miłością” życia staje się drugi mężczyzna."

                  calosc tutaj
                    • luksusowa.narzeczona Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 23:06
                      mary_ann napisała:

                      > O ja pierniczę! Dziewiecki jest ekspertem Min. Edukacji?! Gratuluję wyboru.
                      > To facet o naprawdę kuriozalnych poglądach.


                      tak mozna przeczytac w wiki:

                      Marek Dziewiecki (ur. 1954) - rzymskokatolicki duszpasterz, doktor psychologii, odznaczony Medalem Komisji Edukacji Narodowej.

                      Kapłan Diecezji radomskiej, ekspert Ministerstwa Edukacji z zakresu przedmiotu "Wychowanie do życia w rodzinie". Doktorat z nauk o wychowaniu uzyskał na Papieskim Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie w 1988. Jest adiunktem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Autor kilkunastu książek z dziedziny psychologii wychowawczej, przygotowania do życia w rodzinie, profilaktyki i terapii uzależnień. Stały współpracownik kwartalnika eSPe.

                      Tekst linka

                      mnie tez to przeraza, jak rowniez jego teorie na temat np. homoseksualizmu. nie maja one nic wspolnego z wiedza jakiej dostarcza psychologia, ale on je glosi jako fachowiec i znawca tematu... to nie jest etyczne. jego wiedza jest totalnie zdeformowana przez ideologie uncertain
                      • ding_yun Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 23:31
                        Kapłan Diecezji radomskiej, ekspert Ministerstwa Edukacji z zakresu przedmiotu
                        > "Wychowanie do życia w rodzinie".

                        Jak facet żyjący w celibacie może się stać krajowym ekspertem od wychowania życia w rodzinie? To już nie jest nawet zdziwienie z mojej strony, to jest czarna rozpacz.
                        • slotna Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 23:55
                          > Jak facet żyjący w celibacie może się stać krajowym ekspertem od wychowania życ
                          > ia w rodzinie? To już nie jest nawet zdziwienie z mojej strony, to jest czarna
                          > rozpacz.

                          Normalnie. Nie trzeba samemu przezyc wszystkiego, zeby posiadac odpowiednia wiedze z danego zakresu i z niej korzystac (tak jak onkolog nie musi miec raka itp). Rzeczony pan akurat nie ma, a na pewno nie korzysta, ale przeciez nie celibat jest tego powodem.
                      • andrzej585858 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 10:45
                        luksusowa.narzeczona napisała:


                        >
                        > mnie tez to przeraza, jak rowniez jego teorie na temat np. homoseksualizmu. nie
                        > maja one nic wspolnego z wiedza jakiej dostarcza psychologia, ale on je glosi
                        > jako fachowiec i znawca tematu... to nie jest etyczne. jego wiedza jest totalni
                        > e zdeformowana przez ideologie uncertain

                        Oczywiście wiedza p. Środy i p. Nowickiej - tak przykładowo - nie jest zdeformowana przez ideologię - jest rzetelna i naukowa?
                        • luksusowa.narzeczona Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 19:25
                          > Oczywiście wiedza p. Środy i p. Nowickiej - tak przykładowo - nie jest zdeformo
                          > wana przez ideologię - jest rzetelna i naukowa?

                          a co ma piernik do wiatraka? cokolwiek pisze p. Sroda, p. Nowicka czy pani Krysia z miesnego, nie zmienia faktu, ze ksiadz Dziewiecki wypisuje o homoseksualizmie dyrdymaly. mozna by to jeszcze jakos zrozumiec (rozne przypadki chodza po swiecie) gdyby nie byl dr. psychologii. jako psycholog powienien miec wiedze na temat homoseksualizmu, a widac ze jej nie ma. i to nie swiadczy o nim dobrze, tak samo jak o doktorze matematyki nie swiadczylby dobrze brak znajomosci wzorow skroconego mnozenia.
                  • nessie-jp Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 15.04.12, 17:19
                    > mamy coraz więcej mężczyzn ulegających ide
                    > ologii „szczęśliwego” singla lub ideologii „szczęśliwego̶
                    > 1; geja, którego „miłością” życia staje się drugi mężczyzna."

                    Wstrętny typek z tego Dziewieckiego, naprawdę wyjątkowo odrażający. Te cudzysłowy wokół szczęścia i miłości doprawdy mógł sobie darować...
                    • mary_ann Boże księżniczki 15.04.12, 17:59
                      Drzewiecki lubi nazywać kobiety "Bożymi księżniczkami", a facetów - ich rycerzami.

                      (Cierpliwi mogą sobie doczytać/dooglądać w linku poniżej, w dyskusji pod tekstem:
                      www.areopag21.pl/w_poszukiwaniu_prawdy/artykul_1267_bog-uczy-madrej-milosci.html)
                      • ding_yun Re: Boże księżniczki 15.04.12, 18:14
                        mary_ann napisała:

                        > Drzewiecki lubi nazywać kobiety "Bożymi księżniczkami", a facetów - ich rycerza
                        > mi.

                        Kuriozalne. Co dobrego ma z takiej metafory wynikać? Zarówno w sensie chrześcijańskim jak i ogólnym? Dobre tylko to, że kilka osób zwraca w tej dyskusji uwagę na niebezpieczeństwa zawarte w takim twierdzeniu jak np.

                        "Ksiądz Dziewiecki ma też taki mankament, że o kobietach mówi z przesadną estymą, jakby nie były człowiekiem, ale jakimś osobnym, lepszym bytem, od którego nie wymaga się ludzkiej walki, ale jakichś zupełnie osobnych, właśnie kobiecych działań. Kobiety to u księdza Dziewieckiego "Boże księżniczki", tak je często nazywa, a mężczyzn nazywa rycerzami tych księżniczek. To jest styl, który nie wychowuje do ludzkiej odpowiedzialności, ale raczej nasila niechrześcijańskie animozje między płciami. Znam kobiety, które się nasłuchały księdza Dziewieckiego i popadły w stan ogromnej pychy, samouwielbienia, przestały widzieć swoje człowieczeństwo z całym jego dobrodziejstwem inwentarza, a zaczęły widzieć jakąś wyidealizowaną kobiecość wynoszącą się nad mężczyzn."
                        • ding_yun Re: Boże księżniczki 15.04.12, 18:29
                          No i właśnie widać efekty takiego podejścia. W tej samej dyskusji pod artykułem przytoczonym przez mary_ann ktoś zalinkował fragment dyskusji prof. Lwa Starowicza z p. Magdaleną Korzekwą, publicystką Przewodnika Katolickiego na temat seksu przedmałżeńskiego. Na pytanie prowadzących o sytuację w której partnerzy po ślubie okazują się zupełnie niedopasowani pani odpowiada: "jeśli kobieta nie chce współżyć to nie dlatego, że nie pasuje do męża, tylko dlatego, że mąż niewystarczająco mocno ją kocha". Nie wiem do czego ma prowadzić wmawianie kobietom takich bzdur, jeśli nie do frustracji obu stron.
                          • luksusowa.narzeczona Re: Boże księżniczki 15.04.12, 23:54
                            ding_yun napisała:

                            z p. Magdaleną Korzekwą, publicystką Przewodnika Katolickiego na temat sek
                            > su przedmałżeńskiego.

                            obejrzalam to wideo. dziewczyna zachowuje sie jakby sie nacpala, jakas niezdrowo nakrecona. swoje poglady zbudowala na ideologii katolickiej ktora jest piekna bajka i niczym wiecej, starowicz za to ma wiedze zbudowana na doswiadczeniu i badaniach. dziewczyna brzmi niewiarygodnie, ot co. jej nadpobudliwosc i lekcewazenie doswiadczenia terapeuty malzenskiego tez nie dodaje jej wiarygodnosci. mialam lepsze zdanie o "tygodniku powszechnym"...
                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Boże księżniczki 16.04.12, 08:12
                              luksusowa.narzeczona napisała:

                              > ding_yun napisała:
                              >
                              > z p. Magdaleną Korzekwą, publicystką Przewodnika Katolickiego na temat sek
                              > > su przedmałżeńskiego.
                              >
                              > obejrzalam to wideo. dziewczyna zachowuje sie jakby sie nacpala, jakas niezdrow
                              > o nakrecona. swoje poglady zbudowala na ideologii katolickiej ktora jest piekna
                              > bajka i niczym wiecej, starowicz za to ma wiedze zbudowana na doswiadczeniu i
                              > badaniach. dziewczyna brzmi niewiarygodnie, ot co. jej nadpobudliwosc i lekcewa
                              > zenie doswiadczenia terapeuty malzenskiego tez nie dodaje jej wiarygodnosci.

                              www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/czy-czekac-z-seksem-do-slubu/3782065big_grin
                              O matko, rzeczywiście, egzaltowana pensjonarka...
                              Mina Lwa-Starowicza bezcenna.

                              > mialam lepsze zdanie o "tygodniku powszechnym"...

                              To nie był Tygodnik Powszechny. W Tygodniku Powszechnym mają innego specjalistę od seksu, red. Sporniaka... wink
                              • luksusowa.narzeczona Re: Boże księżniczki 16.04.12, 20:36
                                anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                                > Mina Lwa-Starowicza bezcenna.


                                dokladnie hehe
                                no ale jaka moze byc mina gdy spotyka sie doswiadczenie z glupota? wink



                                > To nie był Tygodnik Powszechny. W Tygodniku Powszechnym mają innego specjalistę
                                > od seksu, red. Sporniaka... wink
                                >


                                oh, przepraszam za pomylke! ona publikuje w "przewodniku katolickim".
                                dzieki za podniesienie na duchu w kwestii "tygodnika powszechnego" smile
                                niemniej ta pani i tak mnie straszy. wlasnie wyczytalam, ze ona konczy psychologie surprised i jeszcze pisze ksiazki surprised
                                zalamka...
                                Magdalena_Korzekwa
                                • ding_yun Re: Boże księżniczki 16.04.12, 22:18
                                  > anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
                                  >
                                  > > Mina Lwa-Starowicza bezcenna.
                                  >
                                  >
                                  > dokladnie hehe
                                  > no ale jaka moze byc mina gdy spotyka sie doswiadczenie z glupota? wink
                                  >
                                  >
                                  Nie przepadam za Lwem-Starowiczem, zniechęciło mnie kilka jedgo wystąpień w mediach, tutaj zachował się na poziomie i naprawdę oszczędzał rozmówczynię. Muszę powiedzieć, że mnie na jego miejscu nerwy by puściły. On jest, co by nie mówić, znanym i szanowanym specjalistą w dziedzinie życia seksualnego i ma arcybogate doświadczenia dotyczące tego jakie są powody problemów seksualnych i jak one rzutują na związki. Tymczasem koło niego siada jakaś gówniara (może nie powinnam tak mówić, bo pani Korzekwa jest moją rówieśniczką, co właśnie ze zdziwieniem odkryłam), która chyba w ogóle nie ma nawet amatorskiego doświadczenia w temacie, którym on zajmuje się zawodowo i zamiast posłuchać, co mądrzejsza osoba ma do powiedzenia, to wygłasza jakieś slogany, że kobieta nie uprawia seksu kiedy mąż niewystarczajaco ją kocha. Jak ktoś gada głupoty, to jest irytujące, ale jak ktoś gada głupoty na temat, na którym się znam, to mnie zazwyczaj cholera bierze. Trzeba mieć nerwy, żeby się wznieść podad to.
                                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Boże księżniczki 16.04.12, 22:57
                                    > Nie przepadam za Lwem-Starowiczem, zniechęciło mnie kilka jedgo wystąpień w mediach

                                    Między nami mówiąc - dla mnie Lew-Starowicz jak na dzisiejsze czasy to jest już straszliwa konserwa... wink Przejrzałam ostatnio w Empiku jego kilka nowych książek, jakieś tam poradniki o mężczyźnie i kobiecie. On wygłasza bardzo stereotypowe opinie o płciach i tym, co jest jakoby typowe i preferowane wśród kobiet i mężczyzn. Częściowo przypisuję to jego wiekowi, bo młodsi seksuolodzy w mediach już mówią trochę inaczej. Ale też mam wrażenie, że to jest w ogóle problem wszelkich, nawet młodych specjalistów polskich w takich naukach o człowieku - oni często już na studiach uczą się wiedzy przestarzałej o 20 lat. Serio, gdy czytam w internecie amerykańskich seksuologów, to widzę, że w Polsce to pokolenie specjalistów chyba jeszcze się w ogóle nie urodziło. 8-\
                                  • nessie-jp Re: Boże księżniczki 16.04.12, 22:57
                                    > Jak ktoś gada głupoty, to jest irytujące, ale jak
                                    > ktoś gada głupoty na temat, na którym się znam, to mnie zazwyczaj cholera bier
                                    > ze. Trzeba mieć nerwy, żeby się wznieść podad to.

                                    Podejrzewam, że tu Starowiczowi przychodzi w sukurs doświadczenie terapeutyczne
                                      • luksusowa.narzeczona Re: Boże księżniczki 17.04.12, 00:27
                                        To są marzenia każdej dziewczyny, k
                                        > tóra czuje się nieodwołalnie kochana przez Boga i rodziców i która jest świadom
                                        > a własnej niezwykłej godności.

                                        a czy mezczyzna tez ma niezwykla godnosc czy tylko taka tam sobie zwykla, przecietna? wink
                                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Boże księżniczki 17.04.12, 07:36
                                          luksusowa.narzeczona napisała:

                                          > To są marzenia każdej dziewczyny, k
                                          > > tóra czuje się nieodwołalnie kochana przez Boga i rodziców i która jest ś
                                          > wiadom
                                          > > a własnej niezwykłej godności.
                                          >
                                          > a czy mezczyzna tez ma niezwykla godnosc czy tylko taka tam sobie zwykla, przec
                                          > ietna? wink

                                          W ostatnim Znaku jest artykuł s. Elisabeth Johnson, teolożki optującej za kapłaństwem kobiet. Ona demaskuje takie właśnie obłudne stawianie kobiet na piedestale, które skutkuje później w zabranianiu kobietom różnych rzeczy. Ale też cytuje jednego swojego studenta, który powiedział coś podobnego co ty: Skoro kobiety w oczach Kościoła są takie lepsze i wyższe, to on jako mężczyzna czuje się gorszym i niższym.
                                          • luksusowa.narzeczona Re: Boże księżniczki 17.04.12, 23:49

                                            > W ostatnim Znaku jest artykuł s. Elisabeth Johnson, teolożki optującej za kapła
                                            > ństwem kobiet. Ona demaskuje takie właśnie obłudne stawianie kobiet na piedesta
                                            > le, które skutkuje później w zabranianiu kobietom różnych rzeczy. Ale też cytuj
                                            > e jednego swojego studenta, który powiedział coś podobnego co ty: Skoro kobiety
                                            > w oczach Kościoła są takie lepsze i wyższe, to on jako mężczyzna czuje się gor
                                            > szym i niższym.


                                            ja bym powiedziala, ze kobiety sa wg kosciola takie lepsze tylko teoretycznie, czyli w artykulach, wywiadach z takim czy innym ksiedzem, katechezach. w rzeczywistosci sa jednak przez nauke kk mocno ograniczane w przeciwienstwie do mezczyzn. kobieta musi sie wpasowac w katolicka role kobiety, nawet charakter i wyglad musi dostosowac do wymogow kk, a mezczyzna moze zyc jak chce, wygladac jak chce i zdobywac swiat na dodatek. czyli suma sumarum - dokladnie to o czym wspomnialas. to zachwalanie kobiet to tylko puste slowa, taki ochlap na pocieszenie. w koncu kto bedzie tkwil w niewolnictwie z wlasnego wyboru? trzeba mu wytlumaczyc, ze to niewolnictwo jest piekne, wspaniale i nie kazdy (czyli mezczyzni) moze go dostapic. troche taki 8 marca z czasow komuny - kwiatek, prezent i zyczenia dla pieknych pan, a potem do roboty.
                                            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Boże księżniczki 18.04.12, 08:19
                                              > ja bym powiedziala, ze kobiety sa wg kosciola takie lepsze tylko teoretycznie,
                                              > czyli w artykulach, wywiadach z takim czy innym ksiedzem, katechezach. w rzeczy
                                              > wistosci sa jednak przez nauke kk mocno ograniczane w przeciwienstwie do mezczy
                                              > zn. kobieta musi sie wpasowac w katolicka role kobiety, nawet charakter i wygla
                                              > d musi dostosowac do wymogow kk, a mezczyzna moze zyc jak chce, wygladac jak ch
                                              > ce i zdobywac swiat na dodatek. czyli suma sumarum - dokladnie to o czym wspomn
                                              > ialas. to zachwalanie kobiet to tylko puste slowa, taki ochlap na pocieszenie.
                                              > w koncu kto bedzie tkwil w niewolnictwie z wlasnego wyboru? trzeba mu wytlumacz
                                              > yc, ze to niewolnictwo jest piekne, wspaniale i nie kazdy (czyli mezczyzni) moz
                                              > e go dostapic. troche taki 8 marca z czasow komuny - kwiatek, prezent i zyczeni
                                              > a dla pieknych pan, a potem do roboty.

                                              O tak. Zgadzam się z tym, co napisałaś.
                                              Ustawianie kobiet na piedestale jest obłudne, bo ma na celu tak naprawdę ograniczanie ich.
                                              To jest stary wiktoriański schemat - w XIX-wiecznych książkach można pełno tego znaleźć - że kobieta jest lepsza, czystsza i dlatego nie powinna nurzać swoich delikatnych rączek w brudzie tego świata. W praktyce oznaczało to, że nie powinna kształcić się, mieć władzy, oraz mieć wiedzy o seksie. Czyli wszystkie te rzeczy, które powodują, że człowiek ma władzę sprawczą nad swoim życiem.
                        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Boże księżniczki 15.04.12, 20:02
                          ding_yun napisała:

                          > "Ksiądz Dziewiecki ma też taki mankament, że o kobietach mówi z przesadną es
                          > tymą, jakby nie były człowiekiem, ale jakimś osobnym, lepszym bytem, od którego
                          > nie wymaga się ludzkiej walki, ale jakichś zupełnie osobnych, właśnie kobiecyc
                          > h działań. Kobiety to u księdza Dziewieckiego "Boże księżniczki", tak je często
                          > nazywa, a mężczyzn nazywa rycerzami tych księżniczek. To jest styl, który nie
                          > wychowuje do ludzkiej odpowiedzialności, ale raczej nasila niechrześcijańskie a
                          > nimozje między płciami. Znam kobiety, które się nasłuchały księdza Dziewieckieg
                          > o i popadły w stan ogromnej pychy, samouwielbienia, przestały widzieć swoje czł
                          > owieczeństwo z całym jego dobrodziejstwem inwentarza, a zaczęły widzieć jakąś w
                          > yidealizowaną kobiecość wynoszącą się nad mężczyzn."


                          Dobrze ktoś napisał. Mnie strasznie denerwuje robienie z kobiet madonn. Niezależnie od tego, kto to robi. (A zdarza się też feministkom, tak, tak.) Mężczyźni reagują na taką ideologię dwojako: Albo korzystają z tego, że przy nieskalanej madonnie i tak będą brudni i grzeszni, więc już sobie całkiem odpuszczają i robią różne złe i nieuczciwe rzeczy, no bo są "tylko mężczyznami". Taki model panował zwłaszcza w społeczeństwie XIX wieku. Albo jest druga możliwość, że zaczynają się wkurzać - jak kobieta jest taka przeczysta lelija, to ze mnie robi potencjalnego rzezimieszka tylko dlatego, że jestem mężczyzną. Chyba ostatnio pojawia się trochę mężczyzn, którzy tak alergicznie reagują na stawianie kobiet na piedestale.

                          To nie jest dobre, i oczywiście zwraca się przeciwko kobietom. Bo później zawsze można powiedzieć, że kobietom dla ich dobra zabraniamy tego i owego, żeby te delikatne rączki nie kalały się brudem.
              • andrzej585858 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 10:42
                verdana napisała:

                > Czyli - zdecydowanie zdrowsza jest przxemoc domowa, niż homoseksualizm, tak? L
                > epiej nie walczyć z biciem kobiet i dzieci, bo to jest absolutny drobiazg wobec
                > tego, że jeśli nie bedzie wolno przylać własnej babie, to nam sie pedalstwo ro
                > zpowszechni.
                > Cóż, Andrzeju, zastanawiam się jak zareagowałbyś na podobną wypowiedź ministra
                > sprawiedliwości, gdyby była skierowana na przykład przeciw udziale w normalnym
                > zyciu spolecznym na przyklad osób chorych psychicznie. Gdyby min. powiedział "N
                > ie podpiszę konwencji dotyczacych praw osób chorych psychicznie, bo otwiera to
                > furtkę do promocji traktowania dewiantów jak normalnych obywateli".

                Czy minister Gowin akceptuje przemoc i dlatego nie zgadza się na podpisanie powyższej konwencji? Czy tez dlatego że jest ona napisana ideologicznie a nie merytorycznie i pod płaszczykiem walki z przemoca w rodzinie tworzy się furtkę dla prawnego obowiązku zmiany okreslenia małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny?
                Rada Europy ulegając presji przyjęła poprawną politycznie Konwencję. Każdy, kto odmówi jej ratyfikacji, będzie okrzyknięty wrogiem kobiet i zwolennikiem bicia. Co widać właśnie chociażby po komentarzach na tym forum.
                • slotna Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 11:32
                  > Czy minister Gowin akceptuje przemoc i dlatego nie zgadza się na podpisanie pow
                  > yższej konwencji? Czy tez dlatego że jest ona napisana ideologicznie a nie mery
                  > torycznie i pod płaszczykiem walki z przemoca w rodzinie tworzy się furtkę dla
                  > prawnego obowiązku zmiany okreslenia małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzn
                  > y?

                  SPISEG!!!!!!!!!!!!11111111111111111ONEONEjedenascie
                  • verdana Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 12:28
                    Cóż, przyjmijmy, ze dla lepszego zrozumienia przez Andrzeja, konwencja broniąc ludzi przed przemocą w rodzinie, jednoczesnie pozwala na homoseksualne małżeństwa. Tak? Czyli minister Gowin decyduje - wolę nadal nie chronić kobiet i dzieci przed domową przemocą, godzę się, aby nie pozwolić na wprowadzenie skutecznego narzedzia, jakim jest podpisanie konwencji, nioz wprowadzić do kraju takie zło, jakim są związki jednopłciowe. Trudno,. dla kraju lepsza jest przemoc w rodzinie, niz szczęśliwe związki homo. Bicie kobiet jest zdecydowanie mniejszym złem, niz otwarcie furtki dla homoseksualizmu.
                    I to jest paranoja. Minister, który akceptuje przemoc w rodzinie bardziej, niz hoimoseksualne małżeństwa.
                    • paszczakowna1 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 13:04
                      No nie, gdyby faktycznie konwencja pod pozorem wymogu rozwiązań prawnych w jednej dziedzinie (chronienia kobiet przed przemocą) wymuszała rozwiązania prawne w zupełnie innej dziedzinie (zrównania statusu związków homoseksualnych z małżeństwami) to bym Gowina poparła. Cokolwiek myślimy o statusie prawnym związków homoseksualnych, tak prawa się nie stanowi.

                      Ale cała zabawa polega na tym, że konwencja tak naprawdę bodaj niczego w prawie polskim nie zmienia (mamy chyba z grubsza dostosowane), o związkach homoseksualnych nie ma tam ani pół zdanka, a Gowin (a także ów wiceminister) jest analfabetą ogarniętym homofobiczną obsesją. (Przepraszam za ostre sformułowania, ale nic mnie tak nie wkurza, jak zadowolona z siebie głupota.)
                      • slotna Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 20:07
                        paszczakowna1 napisała:

                        > No nie, gdyby faktycznie konwencja pod pozorem wymogu rozwiązań prawnych w jedn
                        > ej dziedzinie (chronienia kobiet przed przemocą) wymuszała rozwiązania prawne w
                        > zupełnie innej dziedzinie (zrównania statusu związków homoseksualnych z małżeń
                        > stwami) to bym Gowina poparła. Cokolwiek myślimy o statusie prawnym związków ho
                        > moseksualnych, tak prawa się nie stanowi.

                        Ja nie do konca rozumiem, dlaczego UE nie moglaby wymuszac na Bolandzie zmiany dyskryminujacego prawa calkiem jawnie, grozac sankcjami, jak to robi w innych wypadkach (np. GMO), tylko musi sie tak czaic. Zdaniem niektorych, znaczy.
                      • paszczakowna1 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 09:58
                        > (a także ów wiceminister) jest analfab
                        > etą ogarniętym homofobiczną obsesją. (Przepraszam za ostre sformułowania, ale n
                        > ic mnie tak nie wkurza, jak zadowolona z siebie głupota.)

                        Niniejszym chciałabym sprostować niesłuszne pomówienie wiceministra Michała Królikowskiego. Nie jest jednak analfabetą i nie ma obsesji nt homoseksualistów (a przynajmniej nic takiego z jego wypowiedzi nie wynika). Pisze rzeczy, z którymi się nie zgadzam, ale które nie są jednak jawnym kretynizmem.* Zrównanie statusu związków homoseksualnych z małżeństwami wynikające z pojęcia płci jako konstruktu społecznego to pomysł, który zalągł się li i jedynie w głowie Gowina.

                        Który też jako ścichł na temat homoseksualistów (patrz www.rp.pl/artykul/16,862164-Premier-za-przeciwdzialaniem-przemocy-wobec-kobiet.html). Ktoś mu jednak wytłumaczył, że czytać nie umie?

                        * www.rp.pl/artykul/9157,861705-Kto-chce-wykorzenic-tradycje.html
                      • paszczakowna1 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 13:42
                        > Chyba wiem, co się panu Gowinowi skojarzyło w artykule 12 - "stereotypowe role"
                        > . Z powodu tego jednego wyrażenia, jak sądzę, zaślepł na całą resztę mówiącą be
                        > zpośrednio o przemocy i dyskryminacji...

                        Niewykluczone. Ale to, że Gowinowi się "kojarzy", to już nie wina art 12. (A kto mi, panie doktorze, ciągle te świństwa pokazuje?!) Mogło mu się skojarzyć, że, no nie wiem, każą mu przy okazjach oficjalnych wystąpić w sukience koktajlowej zamiast w garniturze, albo że zakażą kobietom publicznie karmić piersią a mężczyznom kobiety w rękę całować, albo że w szkołach żeńskich jako mundurek wprowadzą spodnie khaki... Byłoby to ciągle głupie, ale jakoś związane z art 12 ustęp 1. A jemu się z homoseksualistami skojarzyło. Ot, ciekawe.

                        Już nie mówiąc o tym, że mi też się różne rzeczy różnie kojarzą, ludzka rzecz, ale występując w roli oficjalnej tego tak bez opamiętania nie uzewnętrzniam.
                      • luksusowa.narzeczona Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 18.04.12, 19:48
                        andrzej585858 napisał:
                        > Taj jakby zjawisko przemocy w rodzinie było jakims świadomym działaniem grupy m
                        > otywowanej stereotypami czy to religijnymi czy to kulturowymi a nie była wyniki
                        > em jednostkowych cech osobowościowych.

                        bo nie jest. nie tylko. dlatego np. w zacofanych krajach muzulanskich przemoc wobec kobiec wystepuje znacznie czesciej niz u nas. nie da sie ukryc, ze to wplyw miksu kultury i religii.

                        a poza tym ludzie ulegaja stereotypom raczej nieswiadomie. swiadomie to moga sobie te stereotypy uzmyslowic i starac sie ich pozbyc smile
                    • andrzej585858 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 12:03
                      slotna napisała:

                      > klymenystra napisała:
                      >
                      > > W czym Twoje małżeństwo byłoby zagrożone, gdyby dopuszczono małżeństwa ho
                      > moseks
                      > > ualne?
                      >
                      > Och, nie wiesz ile razy pytalam wink

                      Przede wszystkim cos takiego jak małżeństwo homoseksualne nie istnieje, wiec na co mam odpowiadać?
                      Uchwalić mozna dowolna bzdurę, ale i tak w niczym nie zmieni to faktu że nie bedzie to małżeństwo. A związki homoseksualne nie sa dla mojego małżeństwa zadnym zagrożeniem - niech sobie istnieją i niech istnienie ma swoje podstawy prawne - ale to nigdy nie bedzie małżeństwo.

                      >
                      • slotna Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 12:25
                        > Przede wszystkim cos takiego jak małżeństwo homoseksualne nie istnieje, wiec na
                        > co mam odpowiadać?

                        Cos takiego jak malzenstwo seksualne istnieje w prawie Holandii, Belgii, Hiszpanii, Norwegii, Szwecji, Portugalii, Islandii, Kanadzie, Francji (uznawane sa te zawarte poza jej granicami), dziesieciu stanach USA (w trzech to samo, co we Francji), RPA, Meksyku (miescie), Izraelu (znow zawarte za granica) oraz Nepalu.

                        > Uchwalić mozna dowolna bzdurę, ale i tak w niczym nie zmieni to faktu że nie be
                        > dzie to małżeństwo.

                        ??? Skoro bedzie uchwalone, to bedzie. Rozmawiamy o malzenstwach CYWILNYCH, przypominam. Co sobie twoj kosciol roi, nikogo nie interesuje, naprawde.

                        > A związki homoseksualne nie sa dla mojego małżeństwa zadnym
                        > zagrożeniem - niech sobie istnieją i niech istnienie ma swoje podstawy prawne
                        > - ale to nigdy nie bedzie małżeństwo.

                        Alez ty sobie mozesz nazywac malzenstwa homoseksualne, nie wiem, kalarepka. Nie sadze, zeby ktos sie przejal, wazne, zeby byly smile
                        • andrzej585858 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 15:50
                          slotna napisała:


                          >
                          > Cos takiego jak malzenstwo seksualne istnieje w prawie Holandii, Belgii, Hiszpa
                          > nii, Norwegii, Szwecji, Portugalii, Islandii, Kanadzie, Francji (uznawane sa te
                          > zawarte poza jej granicami), dziesieciu stanach USA (w trzech to samo, co we F
                          > rancji), RPA, Meksyku (miescie), Izraelu (znow zawarte za granica) oraz Nepalu.

                          Może nazywać się i kalarepką ale u tak nie będzie to małżeństwo, nawet jeżeli wszystkie panstwa świata uchwala takie prawo.

                          >
                          > ??? Skoro bedzie uchwalone, to bedzie. Rozmawiamy o malzenstwach CYWILNYCH, prz
                          > ypominam. Co sobie twoj kosciol roi, nikogo nie interesuje, naprawde.

                          Mnie natomiast nie interesuje to co ktos chce nazywac małżeństwem. Naprawdę czyjes urojenia mnie nie interesują - nawet jezeli podparte bedą prawem.
                          >

                          >
                          > Alez ty sobie mozesz nazywac malzenstwa homoseksualne, nie wiem, kalarepka. Nie
                          > sadze, zeby ktos sie przejal, wazne, zeby byly smile

                          Na razie nasza konstytucja stanowi co innego.
                          >
                              • nessie-jp Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 16:08
                                > Religia to wiara - dla Ciebie może być urojeniem, każdy dokonuje wyborów. Wiara
                                > zas to nie przepisy.

                                A małżeństwo to związek zrodzony z miłości. Która dla ciebie może być urojeniem, każdy dokonuje wyborów. Miłość to nie przepisy.


                                > Tak jak szacunku dla drugiego człowieka nie zbuduje się za pomoca chocby najbar
                                > dziej słusznych konwencji

                                Niestety. To szczególnie widać na przykładzie ultrakatolików i ich pogardy dla ludzi.
                                • andrzej585858 Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 18:39
                                  nessie-jp napisała:

                                  >
                                  > A małżeństwo to związek zrodzony z miłości. Która dla ciebie może być urojeniem
                                  > , każdy dokonuje wyborów. Miłość to nie przepisy.

                                  Oczywiście ze tak,a urojeniem to raczej nie jest jeżeli tyle lat jestem własnie w takim związku.

                                  >
                                  > Niestety. To szczególnie widać na przykładzie ultrakatolików i ich pogardy dla
                                  > ludzi.

                                  A kto to jest ultrakatolik? - nie znam takiej kategorii - katolik jest katolikiem i nie powinien nazywać grzechu cnotą - gdzie jest tu miejsce dla pogardy dla ludzi?
                                  >
                                  >
                                  >
                                  >
                                  • nessie-jp Re: Gowin: Nie - dla promocji homoseksualizmu 19.04.12, 20:10
                                    > A kto to jest ultrakatolik? - nie znam takiej kategorii - katolik jest katoliki
                                    > em i nie powinien nazywać grzechu cnotą - gdzie jest tu miejsce dla pogardy dla
                                    > ludzi?

                                    Nie ma miejsca. Dlatego nie nazywam takich osób jak ty katolikami, bo nimi nie są. Są fanatykami, zionącymi nienawiścią do innych i nazywający "bzdurami" i "urojeniami" ich miłość. Wstrętne to i tyle.