Dodaj do ulubionych

Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Żalik

16.04.12, 22:55
O ja jęczę łamane przez pergolę...
ZNOWU urwa jakies pipczone pseudofarmaceuty chcą zabraniac antykoncepcji w aptekach, a Żalik się na to zgadza.

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11549372,Posel_PO__Partia_poprze_ustawe_o_klauzuli_sumienia.html
Niech sie pukną w zarodek!
Jak można kłamac w ten sposób, przeciez kiedy farmaceuta smie glosic cos takiego, to jest świadome szkodzenie ludziom i medycynie. Jakby cos takiego głosil lekarz to powinien wyleciec dawno z pracy.
Moim zdaniem powinni sie masowo pozwalniac i przekwalifikowac na sprzątaczy, a nie usiłowac zabraniac kondomów i pigułek... co to jest za chory katoliban?!


--
Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z chrzęstem odgryzać nóżki. (c) mmmaupa
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 16.04.12, 23:07
      Właśnie pędziłam z linką na forum, ale Bimbo mnie ubiegła.

      Ręce opadają - absurd! I niech mi ktoś znów zacznie truc o katolikach w opresji...

      Przymuję hormony leczniczo. Przez jakąś oczadziałą dewotę będę musiała biegac po całym mieście, szukac leku, który należy mi się, bo jestem chora. (nie wspominam już o tym, czym grozi utrudnianie dostępu do antykoncepcji, bo to chyba oczywiste)
      • ananke666 Rrrrrwa... 17.04.12, 01:01
        Ciekawam wielce, czy tak samo będą latać chorzy na raka i reumatoidalne zwyrodnienie stawów. Niech łachudra jedna z drugą zasuwa ze swoim mięsakiem, gruczolakiem czy inną białaczką, bo lekiem da się przeprowadzić aborcję farmakologiczną.
        --
        https://tupecik.blox.pl/resource/favicon.png Tupecik
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Rrrrrwa... 17.04.12, 08:01
            Ale słuchajcie. Przecież jest dużo leków, które szkodzą ewentualnemu płodowi. Pamiętam jakiś popularny antybiotyk (duomox?) który ma działanie teratogenne i lekarze bardzo się dopytują przed przepisaniem, czy pani na pewno nie jest w ciąży? Więc skoro pani magister w aptece wie lepiej, to powinna też antybiotyków nie sprzedawać.

            --
            Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
    • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 16.04.12, 23:12
      lezbobimbo napisała:
      > Jak można kłamac w ten sposób, przeciez kiedy farmaceuta smie glosic cos takieg
      > o, to jest świadome szkodzenie ludziom i medycynie. Jakby cos takiego głosil le
      > karz to powinien wyleciec dawno z pracy.

      Tfu, chyba troche niezbornie napisalam - miałam na mysli, ze udawanie lekarzy jest zabronione dla zwyklych ludzi bez studiów medycyny.
      Jakbym to ja kłamała, czego to nie niszczy jakies lekarstwo czy srodek, albo że antykoncepcja zabija nienarodzone (!!!), to bym stanela przed sądem za wprowadzanie ludzi w błąd na temat ich zdrowia i nielegalne podszywanie sie pod tak ważny zawód.
      Ale jak widac polski ksiundz, farmaceuta czy poseł o ajkiu mniejszym od kota z kurzu wiedzą wszystko lepiej od lekarzy i nie spotyka ich za to zadna kara. Witamy w ciemnogrodzie.

      Powinny tez istniec jakies dodatkowe kary dla lekarzy, którzy bawią sie w takie samo "sumienie" rodem prosto z katolickiej ambony, a nie z laboratorium.

      --
      "Wiem, że Marta jest kudłaty robaka. Wytwarzają one straszna choroba." MVF
    • luksusowa.narzeczona Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 00:42
      obawiam sie, ze jest calkiem sporo lekow, ktore potrafia zabic dziecko nienarodzone. dlaczego ograniczac sie tylko do tabletek anty? mysle, ze farmaceuci powinni to przemyslec. w koncu nawet aspiryna moze powaznie zaszkodzic w niektorych przypadkach. najlepiej niech apteki sprzedaja tylko plastry na rozbite kolano i szampon na lupiez.

      nie rozumiem tez dlaczego katolicy pracujacy w handlu nie domagaja sie klauzuli sumienia aby odmawiac sprzedazy papierosow. tu akurat juz dawno udowodniono ze zabijaja one zycie nienarodzone oraz narodzone. no chyba ze w handlu pracuja wylacznie pozbawieni moralnosci ateisci wink
      • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 00:57
        > najlepiej niech apteki sprzedaja tylko plastry na rozbite kolano
        > i szampon na lupiez.

        Ach, szampon na łupież może być bardzo szkodliwy, zawiera selen albo środki grzybobójcze! Mydło też może być szkodliwe. A woda! Można się na przykład utopić.

        Absurd najwyższego rzędu.

        A argument z żołnierzem, co ma prawo odmówić wykonania rozkazu, jeszcze bardziej absurdalny. O ile mi wiadomo, do pracy w aptekach nie ma obowiązkowej mobilizacji, nie ma przymusu odsłużenia w aptece i nie ma obowiązkowego powoływania do aptek ku chwale ojczyzny (i tak dalej).

        Chciałabym też zobaczyć zawodowego żołnierza, który bierze pieniądze do kieszeni, ale jak przyjdzie co do czego, to maszerować nie, bo mu sumienie nie pozwala, kopać rowu to nie, bo sumienie, słupów wbijać nie będzie, bo on takiego rozkazu nie wykona, bo mu sumienie nie pozwala... Długo by pobył tym zawodowym żołnierzem!

        Jeśli komuś sumienie nie pozwala strzelać do ludzi w obronie kraju, to nie zostaje zawodowym żołnierzem. A jak już zostanie i weźmie za to pieniądze, to sorry, Gregory oraz widziały gały co brały.

        Ciekawe, czy tacy farmaceuci zrezygnują z pensji za każdym razem, gdy nie wykonają swojej pracy, o świadczenie której podpisali umowę, czyli nie sprzedadzą leku. Sumienie nie pozwala? To chyba nie pozwala również brać za to pieniędzy?

        --
        "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
        • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 15:15
          nessie-jp napisała:
          > A argument z żołnierzem, co ma prawo odmówić wykonania rozkazu, jeszcze bardzie
          > j absurdalny. (...)
          > Chciałabym też zobaczyć zawodowego żołnierza, który bierze pieniądze do kieszen
          > i, ale jak przyjdzie co do czego, to maszerować nie, bo mu sumienie nie pozwala
          > , kopać rowu to nie, bo sumienie, słupów wbijać nie będzie, bo on takiego rozka
          > zu nie wykona, bo mu sumienie nie pozwala... Długo by pobył tym zawodowym żołni
          > erzem!

          W rzeczy samej! Taki żołnierz, czy to poborowy czy zawodowy, w trymiga stanąłby przed sądem wojskowym i zostałby wywalony w niesławie z wojska za niesubordynację. Podczas wojny czy działań na froncie pewnie poszedłby do więzienia czy może nawet został skazany na śmierć, zwłaszcza gdyby zaryzykował odmową życie innych żołnierzy lub utratę terytorium (już za czasów imperium rzymskiego legionista, który samowolnie opuściłby posterunek, miał być zatłuczony pałkami, a jeśli przeżył, to wypędzano go z armii na zawsze).
          Na tym polega bycie żołnierzem właśnie - rozkaz zawsze wykonać, żołd za to przyjąć i nie ma żadnej innej opcji.

          Ja nie rozumiem w jakim świecie żyją te jełopy aptekarskie i posłowie, skoro sprzedawanie gumek i pigułek to dla nich mordowanie ludzi, a żołnierz czy aptekarz to jakiś indywidualista z "sumieniem", które pozwala mu łamać prawo, niszczyć postępy medycyny i odmawiać ludziom LEKÓW.
          Jedyne co niszczą prezerwatywy, to najwyraźniej mózgi ich skretyniałych przeciwników.

          --
          Wy sie swobodnie poruszacie po tej calej strasznej wspolczesnosci (c) Kicia
    • jhbsk Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 08:07
      Domagam się klauzuli sumienia dla:
      wegetarian - nie można ich zmuszać do sprzedawania mięsa,
      abstynentów - nie mogą przecież sprzedawać alkoholu,
      kioskarzy - niech wolno im sprzedawać gazety zgodne z ich sumieniem a prezerwatywy dziurawić,
      sklepikarzy - odmówią sprzedaży coli, bo kwas fosforowy szkodzi,
      piekarzy - białe pieczywo szkodzi - wolno im odmówić gdy ktoś będzie chciał kupić.....

      --
      JS
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 09:49
          ibelin26 napisała:

          > No cóż, dziwne w tym kraju, katolickim przecież, jest rozumienie poszanowania d
          > la życia.
          > Z jednej strony sumienie komuś nie powala sprzedawać tabletek antykoncepcyjnych
          > , z drugiej strony każdy weekend (zwłaszcza długi) i każde święta to setki pija
          > nych kierowców.

          O to to. Śmiertelnych ofiar na drogach jest więcej niż legalnych aborcji. (W 2011 roku 4114 vs. 641 w roku 2010, nie mam danych z 2011).
          --
          Moje jedynie słuszne poglądy na wszystko
        • kajaanna Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 10:46
          A co tam, lekką ręką dorzucę jeszcze pracowników wszelkich drogerii, bo sprzedają substancje, za sprawą których kobiety wyglądają młodziej, a co gorsze - jeszcze takie, dzięki którym wyglądają całkiem inaczej, niż chciał Najwyższy. Bo farbowanie włosów to sprzeciwianie się wyrokom boskim.
            • verdana Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 13:36
              Proponuję, aby żądać od farmaceutów odmowy sprzedania leku na piśmie - po czym informować, że wytoczy sie proces, bowiem wszystko co jest w sklepie musi być sprzsedawane. Zatem farmaceuta NIE MSA PRAWA odmówić sprzedaży leku, moze go tylko nie mieć na składzie. Powstaje przy tym pytanie - czy ma prawo nie mieć na składzie leków, które mają działanie nie tylko antykoncepcyjne? Czy inna apteka moze nie sprzedawać leków na choroby psychicznioe, bo uznaje je za opętanie, a nie chorobę?
              No i wnioskuję, aby sprzedawcy mogli odmówić sprzedaży akloholu i papierosów kobietom w wieku rozrodczym. Mogą byc w ciąży i zaszkodzić dzieciątku.
              --
              zpopk.blox.pl
              • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 15:26
                verdana napisała:
                Czy inna apteka
                > moze nie sprzedawać leków na choroby psychicznioe, bo uznaje je za opętanie, a
                > nie chorobę?

                Oczywiscie - powinni odmawiac sprzedawania leków na depresję czy na bipolar, i w zamian odsyłac do księży egzorcystów. W razie krnąbrnych przypadków duszę opętaną można oczyścic spaleniem na stosie.

                > No i wnioskuję, aby sprzedawcy mogli odmówić sprzedaży akloholu i papierosów ko
                > bietom w wieku rozrodczym. Mogą byc w ciąży i zaszkodzić dzieciątku.

                W cukierniach i piekarniach powinno się też odmawiac sprzedaży ciastek kobietom rozrodczym i rodzinom z dziecmi - przeciez to zaszkodzi mleczakom dzieci narodzonych a kobieta rodna dostanie cukrzycy.
                Pomyślcie o ząbkach! Czemu nikt nie myśli o ochronie ząbka wyrzynającego?!

                --
                Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
              • luksusowa.narzeczona Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 19:51
                verdana napisała:
                Powstaje przy tym pytanie - czy ma prawo nie mieć na s
                > kładzie leków, które mają działanie nie tylko antykoncepcyjne?

                zdarza sie nawet dosc czesto, ze nie ma w aptece jakiegos leku, ale od razu go zamawiaja i jest do odbioru na drugi dzien. pytanie - czy apteka ma prawo odmowic zamowienia leku (bo pacjent nie ma ochoty/sily szukac go po calym miescie)?

                a tak w ogole to ten projekt nie przejdzie.
                  • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 21:36
                    verdana napisała:

                    > Przez "nie ma" rozumiem "nie prowadzić sprzedaży".

                    Tu są dwie kwestie. Po pierwsze, aptekarz może nawet teraz (nie łamiąc niby prawa) rozmyślnie "nie mieć" na bieżąco takich środków, czyli po prostu liczyć na to, że klientka nie będzie mogła czekać i pójdzie do innej apteki.

                    Ale teoretycznie aptekarz, który odmówi sprowadzenia leku, obecnie już to prawo złamie.

                    Choć zdarzało mi się, że aptekarz nie chciał zamówić dla mnie preparatu, bo nie -- bo mu się nie opłacało, bo ja kupię tylko jedno opakowanie, a zamówić muszą zbiorcze. (Autentycznie taką argumentację usłyszałam, kiedy z poważnie poparzoną nogą prosiłam o sprowadzenie opatrunku antyseptycznego). Czyli jednak mogą olać klienta, jak im wygodnie...

                    To jak to w końcu jest i po co im ta klauzula?


                    --
                    "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
      • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 17.04.12, 14:24
        jhbsk napisała:
        > Domagam się klauzuli sumienia dla:
        > wegetarian - nie można ich zmuszać do sprzedawania mięsa,

        W rzeczy samej!
        W odpowiedzi jełopom z apteki - będąc wegetarianką na rubieży przejdę na hinduizm, po czym zatrudnię się w sklepie mięsnym, gdzie będę dziurawić parówki i odmawiać klientom żeberek, a na zapleczu będę codziennie sprawiała pogrzeb karkówce i cielęcinie.
        Wystosuje też pismo do posłów, aby zabronili sprzedawania mięsa, bo to przecież zwłoki i dzieci świętych krów, więc zbrodnia przeciw religii oraz przeciw dzieciom, a sprzedawanie zwłok innych zwierząt może zaszkodzić reinkarnacji (wszak w jagnię czy w żeberko może się wcielić nasz zmarły pradziadek). Zwłoki zwierząt powinny według mego sumienia być całopalone w Gangesie albo na wikińskiej łodzi (o, i jeszcze na asatro też przejdę).

        --
        Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z chrzęstem odgryzać nóżki. (c) mmmaupa
      • andrzej585858 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 11:49
        jhbsk napisała:

        > PiS dołącza do POwskich bzdur:
        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11569033,PiS_poprze_projekt_PO_o_klauzuli_sumienia___Nawet.html?lokale=warszawa

        Dziwię się że nikt nie zgłosil projektu innej ustawy. Jej treść byłaby bardzo krótka:
        "Aptekarzu jeżeli uważasz że masz cos takiego jak sumienie - to zmień pracę" - problem rozwiązany - elegancko przecież. Powinien cieszyć sie ze na końcu nie ma takiego zwrotu - WON, a jest propozycja zmiany pracy.
        • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 13:03
          > Dziwię się że nikt nie zgłosil projektu innej ustawy. Jej treść byłaby bardzo k
          > rótka:
          > "Aptekarzu jeżeli uważasz że masz cos takiego jak sumienie - to zmień pracę" -

          Nie ma potrzeby, bo po

          a) tu nie o sumienie chodzi przecież, tylko o szkodliwą chęć dokuczenia choremu i utrudnienia mu życia;

          b) istnieje już ustawa, która umożliwia dyscyplinarne zwolnienie pracownika złośliwie niewywiązującego się z powierzonych mu zadań. Nazywa się Prawo pracy.

          Nie wierzysz? Zatrudnij się w banku w dziale kredytów i powiedz szefowi, że ci sumienie nie pozwala oferować kredytów, bo to lichwa i w twojej religii zakazana. Jak myślisz, kiedy wylecisz z dyscyplinarką?


          --
          "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
          • ding_yun Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 13:37
            Kolejny przykład panoszącej się mentalności faryzejskiej. Nieważne, że kobieta, która chce zażyć rzeczoną pigułkę w celach antykoncepcyjnych i tak ją zażyje i moja odmowa nic tu nie zmieni ani w jej sytuacji (pójdzie do innej apteki) ani w mojej sytuacji. Ale na wszelki wypadek rączki mam czyste i w zgodzie z literą prawa postępuje. No powiedzcie mi, że to nie jest dokładnie to, co robili Faryzeusze i co Jezus starał się wyplenić postulując - jeśli wolno mi tak powiedzieć - skupienie się raczej na duchu prawa, a nie na literze prawa.
            • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 14:21
              ding_yun napisała: No powiedzcie mi, że to nie jest dokładnie to, co robili Far
              > yzeusze i co Jezus starał się wyplenić postulując


              Yyyy... pardon, ale przy czytaniu NT to Jezus wychodzi na lekko świrującego obłudnika, a faryzeusze calkiem spoko (to byli oficjalnie kapłani świątyni żydowskiej, a sam Jezus wydaje się byc niepismiennym sekciarzem, który im zazdrości przywilejów i umiejętności). N.p. faryzeusze zapraszają go z uczniami na darmowy obiad, po czym pytają, czemu on i uczniowie nie myją rąk przed jedzeniem (zresztą przykazanie koszerne, proszę wybaczyc jeśli pomyliłam) - na co Jezus sie wscieka nie wiedziec czemu i zamiast odpowiedziec na temat, wali im gadkę czy pamietają o przykazaniu czczenia rodziców, bo jak się rodziców nie szanuje to należy umrzeć czy cus w podobie (raz, że nie na temat; dwa, sam ofkors swej matki nie szanuje, odpędza ją od siebie oraz każe swoim wyznawcom porzucic rodziców i calą rodzinę, aby iść za nim) Itp itd. Jezus w NT sprawia wrażenie drogowskazu, którego nie obowiązuje to, co wskazuje innym (n.p. powtarza innym przykazanie nie kradnij, a sam z uczniami kradnie zboże z czyjegoś pola, po czym mówi o ptakach niebieskich).
              Ale to wgl totalna dygresja z prezerwatyw na Jezusa tongue_out mozemy ewentualnie założyć nju, osobny wątek, jesli chcesz?

              - jeśli wolno mi tak powiedzi
              > eć - skupienie się raczej na duchu prawa, a nie na literze prawa.

              Ponownie Cię przepraszam, ale co mają walki sekt religijnych w Biblii do obecnej sytuacji tu i teraz w bagnie polskich aptekarzy? smile

              Polscy aptekarze i sprzyjający im posłowie-debile to owszem, jakieś potworne, obłudne, odrażające nieuki i kompletnie zdulszczone ultramohery pruderii.

              --
              Można, ale ja nie lubię muminczych resztek kalających herbatę. Wolę z chrzęstem odgryzać nóżki. (c) mmmaupa
              • ding_yun Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 16:55
                lezbobimbo napisała:
                >


                > - jeśli wolno mi tak powiedzi
                > > eć - skupienie się raczej na duchu prawa, a nie na literze prawa.
                >
                > Ponownie Cię przepraszam, ale co mają walki sekt religijnych w Biblii do obecne
                > j sytuacji tu i teraz w bagnie polskich aptekarzy? smile

                Oj dobra, za daleko zaszłam w ciągu skojarzeniowym.
                Chodziło mi wyłącznie o to, że w moim odczuciu nie da się usprawiedliwić odmowy sprzedania środków antykoncepcyjnych relgią katolicką. Czyli innymi słowy nawet jak ktoś jest katolikiem i nawet jeśli jest tak bardzo przeciwny antykoncepcji hormonalnej to wmawianie sobie i innym, że samo sprzedawanie takich środków jest grzechem jest szkodliwe.

                Ale to na marginesie dyskusji bo i tak przede wszystkim uważam wprowadzanie takiej klauzuli za niedopuszczalne z wielu wymienionych tu powodów. I nawet jeśli ktoś uprze sie uważać to za grzech to po prostu średnio mnie to obchodzi.
                • paszczakowna1 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 18:18
                  Ja w ogóle nie rozumiem, o co chodzi. Ginekologa, który nie usuwa ciąży, rozumiem. Popełniłby wg KK ciężki grzech, objęty by był ekskomuniką, religia mu zabrania. Dobra. Teraz - farmaceuta czy sprzedawca (dlaczego tylko farmaceuta - a w supermarkecie prezerwatyw nie sprzedają?), który sprzedaje środki antykoncepcyjne. Popełnia grzech? Spowiadał się kiedyś z tego? A gdzie tam. Pierwsze słyszę, by sprzedawanie środków antykoncepcyjnych miało być grzechem wedle jakiejkolwiek interpretacji KK. Skąd oni to w ogóle wyciągnęli? Sądzę, że znikąd. To nie chodzi o czyjekolwiek sumienie, tylko o to, by innym życie utrudnić.
                  • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 18:32
                    > Skąd oni to w ogóle wyciągnęli? Sądzę, że znikąd. T
                    > o nie chodzi o czyjekolwiek sumienie, tylko o to, by innym życie utrudnić.

                    Ależ oczywiście, i to konkretnym innym -- kobietom. Większość tych złośliwych fanatyków to mizogini, którzy prezerwatywy raczej nie postrzegają jako zagrożenia (stąd właśnie brak krzyku o kioski i hipermarkety), bo to przecież dla faceta.

                    Im chodzi tylko o to, żeby kobieta przypadkiem nie mogła uprawiać seksu bez GROŻBY ciąży.

                    Naprawdę, gdyby chodziło o to, że za pomocą sprzedawanych przez nich środków ktoś INNY może popełnić grzech, to powinni zacząć od odmowy sprzedaży noży i widelców (nie tylko można kogoś zamordować, ale też popełnić grzech obżarstwa, jeden z siedmiu grzechów głównych!)



                    --
                    "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
                    • verdana Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 18:42
                      Cóż, a gdzież sumienie farmaceuty, gdy nie sprzeda środka antykoncepcyjnego, który ma służyć jako lekarstwo? Albo prezerwatywy zonie chorego na AIDS?
                      Leki są lekami - sumienie nie moze działać w ten sposób, ze nie sprzedaje się czwgoś , decydując, w jakim celu bedzie użyte. To trochę tak, jakby ginekolog, zgodnie z klauzulą sumienia inie usuwał takze ciąży pozamacicznej.
                      Jedyny wypadek, przy klórym mogłabym ewentualnie sie zastanowić nad klauzulą sumienia (co nie znaczy, ze jestem ZA, ale rozumiem dylemat!), to pigułka wczesnoporonna. Antykkoncepcja nigdy.
                      --
                      zpopk.blox.pl
                      • andrzej585858 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 18:53
                        verdana napisała:

                        > Jedyny wypadek, przy klórym mogłabym ewentualnie sie zastanowić nad klauzulą su
                        > mienia (co nie znaczy, ze jestem ZA, ale rozumiem dylemat!), to pigułka wczesno
                        > poronna. Antykkoncepcja nigdy.

                        ekai.pl/obronazycia/x51756/farmaceuci-wygrali-walke-o-prawo-do-klauzuli-sumienia/
                        I takich sytuacji właśnie dotyczy klazula sumienia -
                      • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 18:59
                        > Jedyny wypadek, przy klórym mogłabym ewentualnie sie zastanowić nad klauzulą su
                        > mienia (co nie znaczy, ze jestem ZA, ale rozumiem dylemat!), to pigułka wczesno
                        > poronna.

                        Ale właśnie wcale nie ma dylematu -- po prostu nie trzeba pracować w branży, która prowadzi działania niezgodne z naszym sumieniem. Najzwyczajniej na świecie!

                        Przecież jest od cholery "sklepów zielarskich", które może sobie prowadzić sumienny farmaceuta, sprzedając kremy homeopatyczne, światło księżyca w srebrnej butelce, hennę do włosów i melisę na uspokojenie, samemu decydując, jaki asortyment będzie miał w swoim sklepiku. I może na przykład nie mieć na składzie bazylii, bo można jej użyć do przerywania ciąży.

                        Natomiast w aptece sprzedaje się strzykawki i igły, których można użyć do zrobienia zastrzyku hormonalnego, więc farmaceuta ich nie sprzeda; leki przeciwtrądzikowe, których nie wolno używać w ciąży, więc farmaceuta ich nie sprzeda; leki przeciwrakowe i przeciwko epilepsji, które powodują nieodwracalne wady płodu, więc farmaceuta ich nie sprzeda... i tak dalej. Gdzie granica?

                        Ja doskonale rozumiem, że można -- ze względu na własne sumienie -- nie wyobrażać sobie wykonania jakiejś czynności. Bezwzględnie popieram prawo każdego człowieka do swobodnego wyboru takiego zawodu, w którym nie będzie zmuszany do działania niezgodnego z własnym sumieniem. Nie wolno zmuszać wegetarianina do pracy w rzeźni. Nie wolno zmuszać katolika do sprzedaży środków antykoncepcyjnych.

                        Tylko że NIKT DO TEGO NIE ZMUSZA. Nie mamy w Polsce pracy niewolniczej. Jeśli ktoś czuje, że wykonywana praca jest niezgodna z jego sumieniem, ma psi obowiązek wobec samego siebie złożyć wymówienie i poszukać innej pracy.

                        --
                        "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
                  • ding_yun Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 19:04
                    paszczakowna1 napisała:

                    > Ja w ogóle nie rozumiem, o co chodzi. Ginekologa, który nie usuwa ciąży, rozumi
                    > em. Popełniłby wg KK ciężki grzech, objęty by był ekskomuniką, religia mu zabra
                    > nia. Dobra. Teraz - farmaceuta czy sprzedawca (dlaczego tylko farmaceuta - a w
                    > supermarkecie prezerwatyw nie sprzedają?), który sprzedaje środki antykoncepcyj
                    > ne. Popełnia grzech? Spowiadał się kiedyś z tego? A gdzie tam. Pierwsze słyszę,
                    > by sprzedawanie środków antykoncepcyjnych miało być grzechem wedle jaki
                    > ejkolwiek interpretacji KK. Skąd oni to w ogóle wyciągnęli? Sądzę, że znikąd.

                    Dokładnie takie samo zdanie mam na ten temat.
                  • sporothrix Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 20.04.12, 03:29
                    paszczakowna1 napisała:

                    > Ja w ogóle nie rozumiem, o co chodzi. Ginekologa, który nie usuwa ciąży, rozumi
                    > em. Popełniłby wg KK ciężki grzech, objęty by był ekskomuniką, religia mu zabra
                    > nia. Dobra. Teraz - farmaceuta czy sprzedawca (dlaczego tylko farmaceuta - a w
                    > supermarkecie prezerwatyw nie sprzedają?), który sprzedaje środki antykoncepcyj
                    > ne. Popełnia grzech? Spowiadał się kiedyś z tego? A gdzie tam. Pierwsze słyszę,
                    > by sprzedawanie środków antykoncepcyjnych miało być grzechem wedle jaki
                    > ejkolwiek interpretacji KK. Skąd oni to w ogóle wyciągnęli? Sądzę, że znikąd. T
                    > o nie chodzi o czyjekolwiek sumienie, tylko o to, by innym życie utrudnić.

                    Może spodobało im się to, co dzieje się na przykład na prywatnych katolickich placówkach naukowych w Stanach, które przyjęły sobie zasadę braku środków antykoncepcyjnych na terenie?
                    --
                    Sporothrix
          • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 14:49
            nessie-jp napisała:
            > a) tu nie o sumienie chodzi przecież, tylko o szkodliwą chęć dokuczenia choremu
            > i utrudnienia mu życia;
            > b) istnieje już ustawa, która umożliwia dyscyplinarne zwolnienie pracownika zło
            > śliwie niewywiązującego się z powierzonych mu zadań. Nazywa się Prawo pracy.

            Jełopy, które twierdzą, ze sumienie! im nie pozwala sprzedawać prezerwatyw i pigułek anty, powinny rozpędzić sie i z całej siły dupnąć o ścianę głowami z tym nieuctwem i podłością.
            A serio, to powinni stawać przed sądami i być skazywani za zbrodnicze hodowanie epidemii w populacji oraz za to odmawianie sprzedaży LEKÓW i stawianie się wyżej od lekarzy i pacjentów. Może to przez niemieckie reklamy, gdzie zalecają pytać o skutki uboczne lekarstw lekarzy i farmaceutów w jednym zdaniu i aptekarzom przez to uderzyła sodówka do łbów?

            Prezerwatywy to wszak nie tylko zapobieganie niechcianym zapłodnieniom, ale tez jedyny środek tak dobrze chroniący przed chorobami wenerycznymi jak AIDS, chlamydia, opryszczka, rzeżączka (oczywiście podczas odp. używania).
            Ciekawe, ze popipczone "sumienie" tych ultramoherów jakoś nie przejmuje się chorobami zakaźnymi ani higieną.


            --
            W Polsce zostalo tylko 90 niedzwiedzi! Pomóz polskim Miszkom!
            • sporothrix Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 20.04.12, 03:33
              lezbobimbo napisała:

              >
              > Prezerwatywy to wszak nie tylko zapobieganie niechcianym zapłodnieniom, ale tez
              > jedyny środek tak dobrze chroniący przed chorobami wenerycznymi jak AIDS, chla
              > mydia, opryszczka, rzeżączka (oczywiście podczas odp. używania).

              Przed opryszczką nie bardzo smile homiki.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4979

              --
              Sporothrix
          • godiva1 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 15:07
            Psiakosc, u nas w Arizonie dyskutuje sie nad prawem, zeby pracodawca mial prawo nie oferowac srodkow antykoncepcyjnych w ubezpieczeniu (u nas ma sie ubezpieczenie zdrowotne przez zaklad pracy) jesli mu sumienie tego zabrania.
            Znaczy glupota jest globalna.
            --
            I'd rather have questions I cannot answer than answers I cannot question.
            • wirujacypunkt Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 15:47
              Co dzieje się z sumieniem aptekarza, kiedy środek antykoncepcyjne jest zapisany jako lek, a on odmawia sprzedaży ?
              Co będzie się działo z sumieniem aptekarza, jak nie sprzeda konkomów i ktoś z tego powodu zachoruje na chorobę, która jest przenoszona drogami płciowymi ?
              W dziwnym kraju przyszło nam żyć.
              • lezbobimbo Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 17:24
                wirujacypunkt napisał:
                > Co dzieje się z sumieniem aptekarza, kiedy środek antykoncepcyjne jest zapisany
                > jako lek, a on odmawia sprzedaży ?

                Przede wszystkim, co się dzieje z sumieniem aptekarzyny/księdza/posła-osła, kiedy środek ANTYKONCEPCYJNY jest po prostu antykoncepcyjny? Co to ma byc za pojechana "wiara" i chore sumienie, któremu coś takiego przeszkadza?
                Niechcianych ciąży oczywiście oni nie będą nosić, nie będą musieli rodzić ani wychowywać niechcianych dzieci , ale ich chore wymysły mają stać się zakazem...
                Ludziom ma być wolno się zarażać i chorować bez leków, ale za to nie będzie wolno im decydować o własnej rozrodczości i życiu, bo zdewociali kretyni pragną chronić "prawa" spermy i jajeczka do spotkania się w jajowodzie.

                To jest tak chore i popieprzone, zeby NIEZAJŚCIE w ciążę i NIEZAPŁODNIENIE podczas seksu miało być zakazane, noż urwał nać.

                Najlepiej niech seksu całkiem zabronią i wydają na kartki małżeństwom raz na rok w okresie płodnym, aby był kolejny prorok.

                --
                Jesli niszczysz zywa Przyrode, podkopujesz wlasna egzystencje, bowiem Ona nas zywi, leczy i podtrzymuje nasz odbyt.
            • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 19.04.12, 19:27
              godiva1 napisała:

              > Psiakosc, u nas w Arizonie dyskutuje sie nad prawem, zeby pracodawca mial prawo
              > nie oferowac srodkow antykoncepcyjnych w ubezpieczeniu (u nas ma sie ubezpiecz
              > enie zdrowotne przez zaklad pracy) jesli mu sumienie tego zabrania.

              Moja miła, u nas PAŃSTWO, świeckie państwo, nie oferuje żadnych środków antykoncepcyjnych w ubezpieczeniu! Możesz sobie kupić na własny rachunek albo wypić szklankę wody zamiast.

              Serio, nie ma żadnej refundacji, nie ma chyba nawet żadnych programów ułatwiających młodzieży dotarcie do dobrej antykoncepcji.

              --
              "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
      • jottka Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 20.04.12, 11:56
        bo to by trzeba odpowiedniego tekstu na "zadrze" poszukaćsmile tylko że tam ogólny ton komentarzy można bez trudu przewidzieć, ale fakt, najbardziej ponurym elementem tej imprezy jest to, że "jakoś tak się przyjęło", że kobiety, jedynie tu żywotnie zainteresowane w sprawie, nie są w ogóle pytane o zdanie.

    • luksusowa.narzeczona Klauzula sumienia? W aptece nie ma na nią miejsca: 20.04.12, 23:35
      "Prof. Mirosław Wyrzykowski w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej" przypomina, że sprzedaż produktów - jakichkolwiek, w tym farmaceutycznych - podlega zupełnie innym regułom niż działalność lecznicza.

      "I aptekarz, i lekarz odbyli studia medyczne, ale tylko lekarz podlega przysiędze Hipokratesa, stawiającej na pierwszym miejscu dobro pacjenta. I tylko w absolutnie wyjątkowych przypadkach może się powoływać na klauzulę sumienia, przez co stawia swoje sumienie niejako przed tym dobrem" - wyjaśnia prawnik UW, członek Komitetu Bioetyki PAN.

      Profesor przyznaje, że może zdarzyć się taka sytuacja, że farmaceuta zatrudniony w aptece ma poważny problem światopoglądowy wynikający ze sprzedawania określonego leku. Wyjściem może być praca na zapleczu, przy produkcji leków, czy ich sortowaniu. "Ale nie mogę wyobrazić sobie - mówi Mirosław Wyrzykowski - że właściciel apteki, która jest sposobem zarabiania przez niego pieniędzy, powołuje się na klauzulę sumienia i wycofuje z apteki leki dopuszczone do handlu. Powinien wtedy zmienić biznes i zająć się np. handlem karmą i lekarstwami dla zwierząt".

      "Farmaceuta moralnie nie jest odpowiedzialny ani za lek, który lekarz przepisuje pacjentowi, ani za decyzję pacjenta o jego zażyciu, ani za to, jakie preparaty państwo dopuszcza do obrotu."

      "Poza tym byłoby naruszeniem konstytucyjnej zasady neutralności, gdyby państwo, które jest odpowiedzialne za regulowanie obrotu lekami, stanowiło prawo uzależniające ten obrót od kwestii światopoglądu właściciela biznesu, jakim jest apteka, lub dopuszczało do ograniczenia dostępu do leków na podstawie klauzuli sumienia."

      cały tekst
      • jottka Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 00:51
        alanta1 napisała:

        > W sumie ciekawy problem powstaje: czy właściciel apteki chcąc zapewnić ciągłość sprzedaży ma prawo spytać kandydata na aptekarza o poglądy religijne?

        w tej chwili to mu kodeks pracy zabrania


        > I czy może wywalić aptekarza który mu tą ciągłość zaburza?

        może, acz pewnie w sądzie pracy będzie uzasadniał to niewykonywaniem poleceń pracodawcy (tzn. niesprzedawania pewnych leków) vel działaniem na jego, pracodawcy szkodę, a nie poglądami, jakie były już pracownik żywismile
        • alanta1 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 00:56
          jottka napisała:

          > w tej chwili to mu kodeks pracy zabrania

          to wiem, ale jakoś z tego wybrnąć trzeba będzie. Lekarz (albo szpital?) niby ma obowiązek wskazać innego lekarza, który zabieg wykona

          > może, acz pewnie w sądzie pracy będzie uzasadniał to niewykonywaniem poleceń pr
          > acodawcy

          ale klauzula usprawiedliwi to działanie
          • jottka Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 01:12
            alanta1 napisała:

            > to wiem, ale jakoś z tego wybrnąć trzeba będzie. Lekarz (albo szpital?) niby ma obowiązek wskazać innego lekarza, który zabieg wykona

            nie niby, tylko musi, ale tak w ogóle to my o farmaceutach rozmawiamy, to nie ta bajka


            > > może, acz pewnie w sądzie pracy będzie uzasadniał to niewykonywaniem poleceń pracodawcy
            >
            > ale klauzula usprawiedliwi to działanie

            chwilke, ale mówimy o czasie obecnym, nie? w tej chwili lekarz musi poinformować pracodawcę, jakie poglądy żywi w kwestii wiadomej, więc farmaceuta w tej hipotetycznej, tfu, przyszłości też zapewne by musiał. no to już wtedy byłaby kwestia decyzji pracodawcy, czy chce takiego pracownika, a o farmaceutę zdaje się o wiele łatwiej niż o dobrego ginekologa...
            • alanta1 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 09:12
              jottka napisała:

              > nie niby, tylko musi, ale tak w ogóle to my o farmaceutach rozmawiamy, to nie ta bajka

              Napisałam niby, bo w praktyce różne jaja wychodzą ponoć. Bajka podobna, chodzi o konflikt między prawem pracy a prawem do zachowania poglądów religijnych w tajemnicy.

              > chwilke, ale mówimy o czasie obecnym, nie?

              Nie, ja rozważałam co by było gdyby. Lekarz musi się opowiedzieć od razu? Znaczy aptekarz też by musiał...
              • ananke666 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 09:45
                Wystarczy, jeśli pracodawca przy przyjmowaniu do pracy zapyta o to, czy pewne zadania pracownik będzie wykonywał (tu: sprzedaż określonych leków). Jest jeszcze coś takiego jak wypowiedzenie zmieniające. Albo pracownik godzi się na nowe warunki pracy (tu: j.w.) albo traci tę pracę.
                Ciekawam tylko wielce, czy nie podniosą się w razie czego wrzaski o dyskryminacji biednych chrześcijan...
                --
                https://tupecik.blox.pl/resource/favicon.png Tupecik
                • ibelin26 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 10:38
                  Można dać też do podpisania zakres obowiązków, w którym wymieniona byłaby sprzedaż środków antykoncepcyjnych. Chociaż to mocno naciągane rozwiązanie. To tak jakby kandydata do oddziału antyterrorystycznego w policji pytać czy na pewno wie, że będzie strzelał do przestępców.

                  Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś zdając na farmację, a tym bardziej ją kończąc nie jest świadom, że w aptekach sprzedaje się środki antykoncepcyjne.


                  --
                  Nunquam dimitte.
                  • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 12:48
                    > Jakoś trudno mi sobie wyobrazić, że ktoś zdając na farmację, a tym bardziej ją
                    > kończąc nie jest świadom, że w aptekach sprzedaje się środki antykoncepcyjne.

                    Tu jest jeszcze jedna istotna rzecz -- czy (i jeśli tak, to dlaczego) państwo ma z podatków wszystkich obywateli płacić za darmowe studia wyższe na farmacji dla osób, które NIE chcą wykonywać zawodu farmaceuty w pełnym zakresie!

                    To są wymierne koszty i nie bardzo widzę, dlaczego te koszty mają ponosić wszyscy obywatele.

                    Dlatego takie oświadczenie -- "wiem, że będę sprzedawać środki antykoncepcyjne / bazylię / strzykawki i nie protestuję przeciwko temu" -- powinni podpisywać kandydaci na studia. Kto nie podpisze, niech płaci za studia z własnej kieszeni, bo pełnoprawnym farmaceutą to on i tak nie będzie.

                    --
                    "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
                    • alanta1 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 13:23
                      nessie-jp napisała:

                      > Tu jest jeszcze jedna istotna rzecz -- czy (i jeśli tak, to dlaczego) państwo m
                      > a z podatków wszystkich obywateli płacić za darmowe studia wyższe na farmacji d
                      > la osób, które NIE chcą wykonywać zawodu farmaceuty w pełnym zakresie!

                      Ale to samo dotyczy lekarzy. Jak odmawia wykonania zabiegu ratującego życie w państwowej jednostce, niech buli za studia...

                      > Dlatego takie oświadczenie -- "wiem, że będę sprzedawać środki antykoncepcyjne
                      > / bazylię / strzykawki i nie protestuję przeciwko temu" -- powinni podpisywać k
                      > andydaci na studia. Kto nie podpisze, niech płaci za studia z własnej kieszeni,
                      > bo pełnoprawnym farmaceutą to on i tak nie będzie.

                      Plus drugie zdanie "a jak mi się światopogląd w międzyczasie zmieni, to zapłacę tyle i tyle" tongue_out
                      • nessie-jp Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 22.04.12, 13:36
                        > Ale to samo dotyczy lekarzy. Jak odmawia wykonania zabiegu ratującego życie w p
                        > aństwowej jednostce, niech buli za studia...

                        Oczywiście, że tak! Po prostu zobowiązanie do zachowania neutralności światopoglądowej, jeśli chce za pieniądze świeckiego państwa studiować. Nie może więc być mowy o publicznie kształconych lekarzach, którzy odmawiają przetaczania krwi, bo są ŚJ, farmaceutach, którzy odmawiają sprzedawania Diane, bo są katolikami czy, bo ja wiem, leśnikach, którzy odmawiają ścinania drzew, bo czczą Święty Dąb.



                        --
                        "Nie da się ukryć, że tym przekazem Małgorzata Musierowicz plasuje się w tłumie owych wieśniaków z widłami, dla których Shrek był tylko brudnym, brzydkim potworem." (by pi.asia)
      • alanta1 Re: pierwsze jaskółki... 27.04.12, 14:27
        Ale pierdzielą

        Jest to, co trzeba podkreślić, zawód zaufania publicznego

        Formanie nie jest, bo u nas zawody te nie są prawnie zdefiniowane.

        Farmaceuta składa ślubowanie, w którym ślubuje, że w swej pracy będzie wykonywać swoje obowiązki, ''mając zawsze na względzie dobro pacjenta''

        No to odmawiając sprzedaży łamie ślubowanie. Bo lekarz i pacjent mają prawo uważać, ze odmowa sprzedaży tabsów jest działaniem wbrew jego dobru.
        • jottka Re: pierwsze jaskółki... 27.04.12, 15:03
          widzę dwa wyjścia - albo niech sejm uchwali, że farmaceuta jest bogiem i jako taki może wszystko, albo niech jakaś organizacja obrony praw konsumenckich/ pacjenta/ whatever uda się nabyć zakazane środki do jednej z wymienionych szlachetnych aptek, a potem rozpęta rozróbę prawną, może to kogoś oprzytomni.
    • ekspert_po_72 Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 14.05.12, 14:12
      Witam,
      Jako oficjalny przedstawiciel firmy GedeonRichter, producenta leku Postinor oraz Escapelle chciałbym wyjaśnić nieporozumienia, które pojawiają się na wielu forach internetowych.

      Na rynku polskim zarejestrowane są dwa preparaty zawierające lewonorgestrel do stosowania w antykoncepcji PO (antykoncepcja po niezabezpieczonym stosunku lub gdy zastosowana metoda antykoncepcji zawiodła). Są to Postinor Duo oraz Escapelle, który został wprowadzony na rynek polski w 2006 roku.
      Początkowo oba preparaty były sprzedawane równolegle.
      Obecnie Postinor Duo nie jest dostępny w aptekach.

      Oba preparaty zawierają lewonorgestrel – Postinor Duo dawka podzielona – 2 tabletki po 750 mcg, Escapelle – 1 tabletka - 1500 mcg i charakteryzują się wysoką skutecznością, jednak zmniejszenie ilości tabletek do jednej zwiększa pewność zastosowania i co za tym idzie efektywność terapii, dlatego Postinor Duo nie jest sprowadzany i dostępny.
      • mary_ann z rozmowy z kierowniczką apteki: 15.05.12, 18:21
        Co będzie z pracownicą, która odmówiła w sobotę sprzedaży środków antykoncepcyjnych?



        Nie wiem, co będzie teraz. Wiem, że w sprawie zainterweniowało związane z „Gazetą Wyborczą” radio Tok Fm. Jestem akurat na pielgrzymce w Rzymie i mogę powiedzieć tylko tyle, że mam nadzieję, że będę miała czas, by wystarczająco wiele pomodlić się w tej intencji. Mam nadzieję, że nie będzie z tego tytułu żadnych problemów, nie chciałabym, żeby moja pracownica albo ja sama została pozbawiona pracy.


        Cały wywiad (oraz komentarze):
        www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/kierowniczka_apteki_w_swidnicy:_jesli_ktorys_z_moich_pracownikow_powoluje_sie_na_klauzule_sumienia,_nie_robie_z_tego_problemu_
      • mary_ann Re: Paczcie jak bredzą w aptekach,patrzcie jaki Ż 26.05.12, 12:14
        Bardziej niż to oszołomstwo (zjawisko niestety w Polsce częste, zwłaszcza po 10.04.2010) martwi mnie kunktatorstwo władz w postaci Min. Zdrowia i NFZ-u. Brak mi jasnego przekazu: "Z aptekami, które nie realizują ustawy o obrocie środkami farmaceutycznymi, nie przedłużymy umowy refundacyjnej" oraz "uspokajamy, że zadbamy o to, by w każdym mieście znajdowała się dostateczna ilość aptek oferujących pełen asortyment środków farmaceutycznych".

        Opinie prawników, które się pojawiają w prasie, są kuriozalne, sugerują, że niewiele da się zrobić. Mam dziwne wrażenie, że o zdanie zapytano mniej lub bardziej przypadkowych "krewnych i znajomych królika", którzy byli pod ręką, a akurat z tego typu tematami nie mają wiele wspólnego, dorwani zostali w biegu i wstydzą się przyznać, że nie mieli nawet czasu się doinformować. Wydają się nie wiedzieć nawet, że jest przepis o "ukrywaniu/odmowie sprzedaży towaru", którego złamanie pociąga za sobą sankcje wobec sprzedawcy oraz że aptekarz ma obowiązek sprowadzić na życzenie klienta środek, którego nie ma na stanie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka