Dodaj do ulubionych

Nagły atak spawacza

17.10.12, 12:15
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,12667925,Tusk__Lepiej_byc_pracujacym_spawaczem__niz_politologiem.html?pelna=tak
Lol, przez ostatnie 20 lat młodzi ludzie słyszeli, że tylko studia zapewnią im pracę, dochody i awans społeczny. Szkolnictwo zawodowe praktycznie umarło na rzecz produkcji maturzystów i magistrów, a tu rzeczywistość skrzeczy. Jak nie jestem fanką Tuska, tak strasznie mi się podoba brutalne potwierdzenie, że król jest nagi i że dla wielu absolwentów nigdy nie będzie pracy odpowiadającej ich ambicjom i wykształceniu.
Obserwuj wątek
    • ding_yun Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 12:31
      Poza tym, że nie podoba mi się ton wypowiedzi, to zgadzam się co do meritum, chyba dla wszytskich jest jasne, że mamy za mało fachowców. Teraz tylko pora, żeby to się przełożyło na realne zmiany oczekiwania pracodawców. Czyli innymi słowy koniec z wymaganiem wyższego wykształcenia do wykonywania prostych prac biurowych.
      • triss_merigold6 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 13:01
        Ale nawet tych biurowych posad nie będzie tyle, żeby rynek i administracja wchłonęły chętnych.
        Cherie, my tych fachowców już nie mamy. Doświadczeni majstrowie np. na budowach, którzy mogli przyuczyć ludzi o pokolenie młodszych, wkraczają w wiek emerytalny i są na wagę złota. Dopiero od niedawna znów ruszyło uzupełniające kształcenie np. elektryków, gazowników, techników sanitarnych, instalatorów. Zawodówek nie da się szybko reaktywować, bo nie ma już nauczycieli zawodu, a żaden inżynier przy zdrowych zmysłach i z uprawnieniami nie pójdzie na etat do szkoły, bo mu się to nie opłaca.
        • ding_yun Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 15:03
          triss_merigold6 napisała:

          > Ale nawet tych biurowych posad nie będzie tyle, żeby rynek i administracja wchł
          > onęły chętnych.

          Akurat tutaj nie jestem pewna. Wiem na pewno, że dosyć trudno jest znaleźć dobrą sekretarkę, jeszcze trudniej przedstawiciela handlowego. To są posady biurowe do których studia są niepotrzebne, a dobrych fachowców jak na lekarstwo. Sekretarka to posada z lepką podłogą, mająca dosyć negatywne konotacje (głupia blondynka od parzenia kawy i kręcenia tyłkiem), a przedstawiciel handlowy to ciężka robota, dużo trzeba jeździć i sie ludziom rzadko chce.
    • iwoniaw Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 12:33
      Cóż, mogę się tylko z Tobą zgodzić. A święte oburzenie prezentowane przez politologów - z dyplomem i przyszłych jest wręcz humorystyczne (żeby nie było niedomówień - sama mam wykształcenie znacznie bliższe politologii niż uprawnieniom na spawarkę, co nie zmienia faktu, iż bez względu na zawód/zamiłowania/wybory życiowe jakąś dawkę realizmu należy do siebie dopuszczać, zaś pielęgnowanie złudzeń "etat należy mi się za sam fakt, że mam papierek" jest pielęgnowaniem - no cóż, złudzeń.)
      • triss_merigold6 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 12:53
        Ja też, ale zaczynałam i kończyłam studia w czasach gdy selekcja była na etapie egzaminów wstępnych.wink
        Nie o to chodzi, że nie dostaną etatu. Jakieś 80% z nich nie dostanie w ogóle żadnej pracy odpowiadającej ich aspiracjom i wiedzy teoretycznej. Mówię o pracy za wynagrodzenie, a nie charytatywnym stażu, praktykach czy innym wolontariacie.
        Tak sobie rozważam pod kątem perspektyw edukacyjnych dzieci...
    • croyance Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 13:49
      Mysle, ze wiele osob idzie zupelnie niepotrzebnie na studia bo chce miec - i wydaje im sie, ze wlasnie w ten sposob to osiagna - przyzwoita pozycje spoleczna i szacunek. Trudno im sie dziwic.
      W spoleczenstwach, w ktorych pani sklepowa ma taki sam prestiz i szacunek jak lekarz wiecej osob decyduje sie na wyksztalcenie kierunkowe/zawodowe, a zawodom takim czy innym nie przypisuje sie wartosci moralnych (patrz Jasiu, pani sie nie uczyla, to teraz siedzi na kasie). Sama osobiscie np. swietnie bym sie czula parzac kawe, ale nie znioslabym juz bycia traktowana z tego powodu jako ktos gorszy: nie sama praca, ale podejscie innych do niej byloby dla mnie stresem. Zmienmy nastawienie i podejscie do rzemieslnikow i kelnerek, a problem sie od razu zmniejszy ...
      • croyance Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 13:56
        Zreszta jesli sie notorycznie demonizuje klase pracujaca to nic dziwnego, ze ludzie chca sie odciac od takich skojarzen (sklepowa w miesnym, sprzataczka) etc. IMO to wielka krzywda dla wszystkich, ktorzy spokojnie sobie pracuja i z jakichs nie wiadomo jakich powodow obrzucani sa blockiem. Nie dziwie sie, ze w tym momencie siegaja po bycie mgr, co do niczego sie im nie przyda, ale moze pomoze w budowaniu szacunku. Juz cytowalam ten fragment, ale przytocze i tutaj (pogrubienie moje):

        'Stenning shows the embeddedness of morality in construction of the working class in Poland in both socialism and postsocialism, and also the role of emodiment. In Poland, 'parts of the working class are labeled as 'dresiarze' (those who wear tracksuits) and 'blokersi' (those who live in tower blocks) to reductively frame the working class as tasteless and anonymous, yet somehow threatening (Stenning, 2005: 990)

        To sie IMO nadaje tez na sasiednie forum i dyskusje o siostrach Kopiec ...


        Sprawdz, co slychac w Narnii
      • verdana Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 14:00
        Mam wrażenie, ze tu jednak są pomylone dwa problemy. Może trzy. Studia jako przyuczenie zawodowe - dostaniemy dyplom, a potem pracę zgodnie z wyuczonym zawodem, pstudia jako prestiż, studia - o dziwo - jako chęć zdobywania wiedzy i rozwoju osobistego. I tego trzeciego elementu nie dostrzega absolutnie nikt, radośnie twierdząc, zę lepsze jest społeczeństwo niewykształcone, aby dla elit starczyło pracy.
        I tu - moim zdaniem - zaczyna się problem. Młodzi ludzie bardzo często chcą mieć wykształcenie nie tylko po to, by mieć pracę - ale żeby się uczyć. W mojej poprzedniej szkole wyższej, marnej bo marnej, na studiach zaocznych niemal nikt nie miał zamiaru zmieniać po studiach pracy. Oni te studia w większości robili albo dla prestiżu, albo po to, by po prostu po ogłupiającej pracy w dklepie fotograficznym czegoś jeszcze się nauczyć.
        Nie jest lepiej dla tzw "ogółu" , gdy ograniczy się wykształcenie do wąskiej grupy ludzi - nawet gorsze studia są lepsze nież przyuczenie do zawodu po gimnazjum.
        Po prostu nalezy powiedzieć, zę studia niczego nie gwarantują, a praca w sklepie po studiach nie hańbi. I dać jako lekturę "Grupę" Mary McCarthy, w której absolwentki Vasar praktykują np. w domu towarowym w dziale "lepszych kostiumów" i nie uważają, ze jest w tym coś dziwnego.
        • bi_scotti Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 14:44
          Mam dokladnie takie samo zdanie jak Ty, Verdana. Wyksztalcenie uniwersyteckie rozumiane jako trening zawodu to duze uproszczenie a czesto zwyczajnie nieporozumienie. Nie wiem jak w PL ale u nas sa takie opcje jak co-op lub polaczenie wyksztalcenia college i uni, co ma niby "gwarantowac" pozyskiwanie doswiadczenia a wraz znim zwiekszenie mozliwosci zatrudnienia zaraz po studiach. Gubi sie jednak ten element ulotny a jakze podstawowy dla ksztalcenia uniwersyteckiego - poszukiwanie wiedzy, poszukiwanie "prawdy naukowej" dla samej frajdy takich poszukiwan. A samo uczenie sie, to "poszerzanie horyzontow" to wartosc sama w sobie i nie ma zadnego powodu zeby ja probowac NA SILE rownowazyc z wykonywaniem "konkretnego" zawodu.
          Dodam jeszcze od siebie, ze pracujac zawodowo dobrze ponad 30 lat wciaz pracuje w innych zawodach (nie tylko na innych stanowiskach ale w innych profesjach), ktore pozyskuje w miare zmieniajacych sie zapotrzebowan na rynku pracy i w miare zmieniajacych sie moich wlasnych zainteresowan. I moje nieustajace ksztalcenie to nie tylko pozyskiwanie kolejnych umiejetnosci i licencji ale rowniez ( amoze przede wszystkim) rozszerzanie wiedzy ogolnie dla samej przyjemnosci dowiedzenia sie czegos w dziedzinie, ktorej zapewne w zyciu praktykowac nie bede. Wiec jesli kiedys przyjdzie mi jeszcze byc np. spawaczem po to zeby bylo co do dzioba wlozyc to ja sie tego zawodu tez naucze (a bedzie mi pewnie latwiej, bo sam proces uczenia sie nowych rzeczy praktykuje non-stop & practice makes perfect wink ) ale tez przeciez bycie spawaczem nie ograniczy moich mozliwosci intelektualnych i ciekawosci swiata w ogole. I moze to jest jakas message warta przekazania mlodym wchodzacym w zycie zawodowe - rozne rzeczy przychodzi czlowiekowi robic zeby sie utrzymac ale to nigdy nie zamyka (nie powinno zamykac) samego sensu uczenia sie, chocby i zupelnie abstrakcyjnych subjects, po ktorych i tak nikt nikogo nigdzie na swiecie nie zatrudni wink
        • joa66 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 14:47
          Jest jeszcze inna dwuznaczna rzecz...kto namawia młodzież na naukę fachu np spawacza zamiast studiów, nawet bylejakich? Zwykle ci, którzy studia skończyli i dbają o to , żeby ich dzieci też studiowały.

          Moim zdaniem ruch należy od dawna do dużych uniwersytetów państwowych - to one powinny wprowadzać standardy akademickie, niestety konsekwentnie tego unikają (a możliwości mają).

        • ding_yun Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 15:10
          verdana napisała:

          > Po prostu nalezy powiedzieć, zę studia niczego nie gwarantują, a praca w sklepi
          > e po studiach nie hańbi.

          Ale mam wrażenie, że grupa społeczna o której piszesz - osoby wykonujące pracę do której studia są niepotrzebne, całkowicie z tej pracy zadowolone i studiujące dla samej radości uczenia się - to jest jednak mniejszość.
          Praca w sklepie w ogóle nie hańbi, ale moim zdaniem wykonywanie po studiach pracy do której studia nie są potrzebne, jednak jest degradacją.
        • anndelumester Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 16:43
          Też mam takie wrażenie. I też uważam, że należy jasno, od najmłodszych lat mówić , że studia nie dadzą fachu do ręki i umowy o pracę. Nawet lekarskie czy prawnicze wink) bo droga specjalizacyjna jest długa i męcząca.
          Po studiach archeologicznych można być ministrem skarbu, ale to stwierdzenie nie jest tożsame ze zdaniem: studia archeologiczne dają pracę w ministerstwie skarbu.
        • croyance Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 19:35
          Verdana, ja sie zgadzam z Toba, ze ludzie ida tez na studia ze wzgledow poznawczych i checi rozwoju, i nie ma to nic wspolnego z tym, co chca/beda po tychze studiach robic.

          Ale mysle tez, ze to jednak sie laczy: jesli ktos juz jest tym magistrem, to ma raczej przekonanie, ze nie powinien zamiatac ulic czy klasc boazerii i moze to powodowac niechec do podejmowania prac 'nizszych', bo przeciez mgr ... i o tym chyba byl watek, o roszczeniowosci absolwentow, ktorym wydaje sie, ze sam fakt ze skonczyli studia sprawia, ze nalezy im sie dobrze platna posada, chociaz de facto NIC KONKRETNEGO NIE UMIEJA.
          • bi_scotti Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 19:50
            croyance napisała:

            > i o tym
            > chyba byl watek, o roszczeniowosci absolwentow, ktorym wydaje sie, ze sam fakt
            > ze skonczyli studia sprawia, ze nalezy im sie dobrze platna posada, chociaz de
            > facto NIC KONKRETNEGO NIE UMIEJA.

            To ktos ich powinien uprzejmie uswiadomic, ze jednak umieja smile Przynajmniej powinni umiec sie ... UCZYC. A to bardzo duzo. Absolwent takiej filozofii, women studies czy innej muzykologii moze miec sam problem z wypunktowaniem swoich konkretnych umiejetnosci ale jednego powinien sam byc pewien - tego, ze nauczyl sie uczyc - szukac info, przetwarzac je, zapamietywac, wyciagac wnioski, uczyc dalej. A to ogromnie wazna umiejetnosc, ktora mozna sprzedac wszedzie - i w lodziarni, i w Ministerstwie Energetyki, i gdzie tam sie komu zywnie podoba. Powaznie!
            • croyance Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 23:57
              To o czym mowisz, to transferable skills, i to ma oczywiscie sens. Ja to wiem, ale mowa tu raczej - o ile zrozumialam cel tego watku - o tych, co skonczyli 'media studies' i teraz sa w szoku, ze nie maja od razu pracy w BBC, i ani sie wybieraja do lodziarni czy czymkolwiek, co nie jest bezposrednio zwiazanego z mediami.
              • bi_scotti Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 03:21
                Marzenia dobrze miec. I te o pracy w BBC czy wykladaniu w Harvard'zie tez, jak najbardziej smile I nalezy wkladac wysilek w spelnianie marzen, czemu nie? Ale tez dobrze jest pamietac dosc cyniczne haselko z Ameryki "skoro jestes taki madry to czemu jestes taki biedny?".
                Wiadomo, pieniadze szczescia nie daja (aczkolwiek pozwalaja sie bez niego obchodzic w komforcie wink ) ani wartosci czlowieka nie przelicza sie zgodnie z jego zasobami w banku ALE z czegos trzeba zyc i jesli na to spelnienie marzen o tej pracy w BBC czy gdzie tam jeszcze trzeba poczekac, to dobrze jest miec wystarczajaco samo-wiedzy i samo-swiadomosci zeby dzieki posiadanym umiejetnosciom (!) na ten chleb (z maslem i francuskim serem) zarobic. I o to mi chodzi, ze wielu ambitnych (a moze tylko upartych albo confused?) absolwentow z dyplomami nauk malo-komu-potrzebnych-praktycznie czesto nie umie docenic wlasnych umiejetnosci ani dostrzec szansy w wykonywaniu czegos moze mniej "szczytnego" ale za to konkretnego (!!!) i dajacego prosta satysfakcje bycia samodzielnym finansowo. Pamietasz stary film "Reality bites"? www.imdb.com/title/tt0110950/
                • joa66 Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 08:39
                  Ale marzenia niejedną mają twarz. Mozna marzyć o pracy w BBC i do tego dążyć.

                  Ale co jeżeli młoda absolwentka dziennikarstwa (UW!)ma żal do losu, bo mimo, że pracuje w zawodzie to nie stać ją na takie buty jakie ma Monika Olejnik, a o tym marzyła wybierając studia? Historia autentyczna.

                  Kto jest temu winien?
                    • bi_scotti Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 13:34
                      A ile lat w zawodzie jest Monika Olejnik?
                      Po ilu latach bycia w zawodzie stac ja na te buty?
                      W jakich butach chodzila Monika Olejnik na poczatku swojej kariery dziennikarskiej?
                      No zesz, sorry - to jest troche basic, nie? smile
                      Liste pytan mozna rozszerzyc albo zmodyfikowac: czy Monika Olejnik kupuje te buty lekka reka, czy raczej odejmuje sobie od ust zeby je zakupic, bo woli buty niz grochowke codziennie? Jakie inne zobowiazania ma Monika Olejnik (5 dzieci + niedolezna babcia pod opieka czy nic z tych rzeczy) - zarabia tylko na siebie? etc. etc. etc. No i jedno podstawowe: po to sie zostaje dziennikarzem zeby kupowac buty jak Monika Olejnik? Really?
                      Dzieki za poranny usmiech - zaraz mi sie lepiej bedzie dzis pracowalo (moze i na buty a la Monika Olejnik wink ).
                  • dakota77 Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 13:48
                    Glupota osobista tej osoby. Sporej ilosci osob od lat pracujacej w mediach nie stac na takie buty. Wielkie gwiazdy zarabiaja wielkie pieniadze, ale przeciez to nie oznacza, ze wszyscy dziennikarze zarabiaja kokosy. Jak dorosla osoba moze byc tak naiwna?
                    • joa66 Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 14:37
                      Nie wiem jak może. Kiedy czytałam ten artykuł nie wiedziałam czy śmiać się czy płakać.

                      I kiedy tak rozmawiamy o oczekiwaniach młodych ludzi warto pamiętać także o tej "naiwnej" grupie. Niestety , nomen omen, dziennikarze wrzucają do jednego worka "zbyt wysokich oczekiwań" ludzi, którzy chcieliby mieć etat i zarabiać 2000 brutto i takich "naiwnych" jak we wspomnianej historii.
                      • verdana Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 17:52
                        To nie jest zadna naiwność. Naiwnoscią jest sądzić, że po studiach od razu dostanie się reweklacyjną pracę. Uważać, ze należą się buty z najwyższej półki jest porazającą głupotą.
          • verdana Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 20:18
            Właśnie w domu trwa burzliwa dyskusja - i uświadomiono mi,z e my nawet nie wiemy, ile z tych osób po wyższych studiach ma magisterium. Przecież zasadnicza większość to absolwenci tylko studiów licencjackich, którzy często kończyli je dlatego,z ę sa wymagane w ich konkretnej pracy i nie mieli większych ambicji, związanych z ich ukończeniem.
            Ja bym chciała wiedzieć, ilu mamy faktycznie bezrobotnych magistrów i po których uczelniach. Bo nie jest tym samym bezrobocie absolwentów wszystkich studiów i poziomów, a czym innym wiedza, ilu absolwentów studiów magisterskich dobrych wyższych uczelni jest bezrobotnych, a ilu z nich to licencjaci czegokolwiek z filii zamiejscowej Wyższej Szkoły w Pikutkowicach.
            • triss_merigold6 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 20:45
              Pytanie czy takie badania (dotyczące skali bezrobocia wśród licencjatów i magistrów z podziałem na typy uczelni i tryb studiów) są w ogóle prowadzone. Przypuszczam, że nie, bo fabryki licencjatów w Koziej Wólce nie są zainteresowane upowszechnianiem danych na temat losów swoich absolwentów i mają owe losy głęboko w dupie.
              • bi_scotti Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 20:55
                triss_merigold6 napisała:

                > fabryki licencjatów w Koziej Wólce nie są zainteresowane upow
                > szechnianiem danych na temat losów swoich absolwentów i mają owe losy głęboko w
                > dupie.

                Ale wystarczy, ze sie trafia ze 3-4 takie "fabryki", ktore faktycznie beda dobrze uczyc i wypuszczac w swiat dobrze-przygotowanych absolwentow znajdujacych zatrudnienie dzieki (!) otrzymanemu w Koziej Wolce wyksztalceniu, i one same beda chcialy takich badan/statystyk zeby nimi zachecac nastepnych recruits. I to wcale nie jest taka niemozliwa wizja. Przeciez nie mozna zakladac, ze te "fabryki w Kozich Wolkach" nie maja zadnych ambicji bycia dobrymi "kuzniami talentow/profesjonalistow". I zapewne chociaz kilku sie to juz udaje. Teraz pora na statisticians zeby to wszystko ladnie posprawdzali, policzyli i opublikowali smile
      • ding_yun Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 15:12
        croyance napisała:

        Zmi
        > enmy nastawienie i podejscie do rzemieslnikow i kelnerek, a problem sie od razu
        > zmniejszy ...

        Tylko chyba niewiele jest społeczeństw, które są w pełni egalitarne i nie klasyfikują zawodów jako mniej i bardziej prestiżowych. Nie widzę tego w Polsce szczerze mówiąc.
        • nikadaw1 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 16:19
          a ja poniekąd rozumiem dążenie pracodawców do zatrudniania wyrobników biurowych po studiach. miałam do czynienia z sekretarkami i pracownikami niższego szczebla - po szkole średniej i po studiach. przepaść, moim zdaniem. osoby po studiach może nie wnosiły żadnych twardych skills, ale były bardziej obyte - a to swobodniej posługiwały się językiem obcym, a to umiały sensowniej napisać list, a to policzyły od czegoś procenty, a to były bardziej czujne w kontakcie z klientami i ogólnie prezentowały wyższy savoir vivre. nie wiem z czego to wynikało, może niekoniecznie z faktu uczenia się kilka lat dłużej, ale jednak różnica skądś się brała. no i tu dramat - studia potrzebne, ale pensja taka sobie, widoki na awans dalekie, prestiż znikomy. może gdyby licea miały trochę lepszą opinię, albo gdyby istniało szkolnictwo zawodowe dla biurowego narybku...
    • nabakier Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 16:36
      Czeski minister szkolnictwa wyższeggo (czy jakoś tak) zwrócił się z czymś podobnym do społeczeństwa już ze dwa lata temu. Tylko, że on powiedział trochę więcej niż Tusk, mianowicie, że generalnie dzisiejsze kształcenie wyższe to lipa sama w sobie, i że nie skutkuje późniejszą adekwatną pracą, I prosił społeczeństwo, by nie szło na owe studia, ale by wybierało kształcenie zawodowe, bo tylko ono jako tako gwarantuje pracę. Bardzo mi się to wówczas podobało.
      A wystąpienie Tuska było lipne właśnie, bo jakieś takie ni z gruchy ni z pietruchy. Niech powie prawdę: że uczelnie to przechowalnia bezrobotnych symulująca kształcenie, i że jego rząd w tym aktywnie uczestniczy. Dupek.
      • verdana Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 16:59
        Wykształcenie zawodowe gwarantuje pracę, ale nie gwarantuje, zę sie zrozumie artykuł z czasopisma. Kraj, który woli gorzej wykształconych obywateli, woli, aby obywatele nie mieli ambicji kształcenia się, a jedynie marzyli o dobrej, nie wymagajacej wysiłku intelektualnego pracy - to nie jest mimow wszystko przyszłościowe.
        Obywatele posłuchają, a wybory po 15 latach wygra Tymiński.
        • nabakier Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 17:52
          Pewnie, lepie nadal udawać, że się ludzi kształtuje, oni niech udają, że rozumieją te artykuły, pracy nie będą mieli i szafa gra. Byle się w papierkach zgadzało.
          To ja już wolę kraj, w którym się nie udaje, że się kształci, przynajmniej wiadomo, na czym się stoi. A Tymiński prędzej wygra i tak u nas, niż u nich.
          • verdana Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 18:59
            Wiesz co? Obrazasz mnóstwo ludzi - bo wiadomo, studia nie powinny być dla motłochu, tylko dla elit. Rezultat takich apeli to kształcenie dzieci z "dobrych rodzin" i pozostawienie dzxieciom spawaczy prostej drogi życiowej - mają być spawaczami, niech sobie nie myślą, że nawet z dyplomem będą kimś lepszym. Wiadomo, motłoch motłochem pozostanie.
            • triss_merigold6 Re: Nagły atak spawacza 17.10.12, 19:10
              Elitaryzm studiów to pieśń przeszłości, do tej formuły z limitowaną liczbą przyjmowanych wyłącznie na dzienne, nie ma już powrotu. Zresztą, za dobre pieniądze można tłuc na prostej dydaktyce, żeby komukolwiek się elitaryzm opłacał.

              Inaczej - kształcenie ogólne i zdobywanie nowej, mniej czy bardziej niszowej wiedzy, mają wartość i fajnie, że młodzież na studia idzie. Niemniej lepiej żeby owi młodzi ludzie z góry zakładali, że studia dla funu - tak, ale na życie zarabiać będą w inny sposób, bo inaczej nie wejdą normalnie na rynek pracy tylko będą siedzieć starym na karku, uprawiać wolontariat i się frustrować.
                • nabakier Re: Nagły atak spawacza 18.10.12, 18:58
                  Gdzie Ty widzisz niespójność? Wykaż. Zaczęłaś od zarzutu egalitaryzmu komunistycznego (heheheh), by skończyć na zarzucie elitaryzmu i obrazy wszystkich, którzy coś tam coś tam. Uargumentuj. Bo te studia dla wybranych i komunizm to chyba coś nie hallo.

                  Polityka edukacyjna to coś więcej, niż tylko kierunki, liczba miejsc na nich i elitarny dostęp do nich. Jaja se robisz.
      • ding_yun Uwaga ogólna 17.10.12, 17:02
        Szczerze mówiąc to mnie w tym wszystkim razi jedna rzecz.
        Pokolenie młodych absolwentów to są ludzie, którzy byli bardzo zachęcani do tego, żeby się kształcić. Którzy w domu albo w szkole non stop słyszeli "w dzisiejszych czasach człowiek bez wykształcenia jest nikim". Jakoś szybko wszyscy zapomnieli o tym jak bardzo popularne było to zdanie. Razi mnie taka złośliwa satysfakcja jaka teraz wyziera z wypowiedzi niektórych osób, kiwanie głowami w stylu "trzeba było spawaczem zostać, a nie się studiów zachciało, no to teraz masz". Owszem, trzeba powiedzieć jasno, że zmieniła się koniunktura i potrzeba nam znacznie mniej osób z wyższym wykształceniem. Ale potępieńczo-ośmieszająca nagonka na pokolenie 25+ jest naprawdę niesmaczna w świetle tego, co mówiło się o wartości wykształcenia jeszcze kilkanaście lat temu.
        • nabakier Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 17:59
          No słuszna uwaga, tylko jak się nazwie rzeczy po imieniu, to taka Verdana się na to nazwanie oburzy- bo przeca lepiej prawdy nie nazywać, niż nazywać.
          Oczywiście, że młodych okłamywano. Z premedytacją oszukiwano. kto się tym zajmuje, ten zna temat (przyjrzyjcie się reformom Camerona, guru naszego premiera- tak, tak, to są te "cywilizowane" wzorce). Tusk natomiast już wie, że dalej oszukiwać się nie da, bo sprawa się rypła po całości, i tera będzie odgrywał zatroskanego młodymi bezrobotnymi. Szuja i tyle.
          Nasze rządy (i nie tylko nasze) powinien czekać trybunał stanu. Zmarnowano ludziom młodość, start życiowy, nabito ich w butelkę. Mam nadzieję, że doczekamy się takich trybunałów stanu. Właściwie, to tylko ta nadzieja pozostała.
          • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:01
            No task, komunizm jest najlepszy. Nie pozwalać na żadne tam prywatne uczelnie, wyznaczać ilość miejsc na poszczególnych wydziałach. I winić za wszystko rząd, bo wiadfomo - nie ma zadnego tam biznesu, inicjatywy prywatnej, niczego - rząd ma wszystkim kierować i zarzadzać.
            To już było. Widzę, zę cholernie żałujesz.
              • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:22
                Nie bardzo wiem, jak dyskutować z kimś, kto nie rozumie, ze w dmokratycznym państwie , przy zachowaniu prawa do prywatnej inicjatywy gospodarczej i wolnego wyboru sposobu życia mozna czynić rząd odpowiedzialnym za to, zę ludzie skończyli niewłaściwe kiernki studiów. To ten stopień niezrozumienia mechanizmów kapitalizmu i demokracji, przy którym własciwie nie da sie dalej prowadzić dyskusji. A mnie się wydawało, że takie rzeczy są wykładane w szkołach na WOS-ie. I co tu mówić o współczesnym wykształceniu, skoro i to dobre, stare nie potrafi odróżnić sfery działania władz w totalitaryźmie i komuniźmie i demokracji i gospodarce rynkowej.
                • nabakier Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:42
                  Słyszałaś o czymś takim, jak POLITYKA EDUKACYJNA? Nie wiem, jak ktoś , kto ma uniwersyteckie wykształcenie nie rozumie, że jest to domena władzy państwowej.
            • bi_scotti Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:10
              Ale to jest pewna prawda, ze bez wyksztalcenia jest sie "nikim" w szerokim rozumieniu tego slowa. Ja mysle, ze super waznymi detalami pozostaja takie sprawy jak *jakie wyksztalcenie; *powiazanie (badz nie) wyksztalcenia z wykonywana praca; *wewnetrzna potrzeba (lub jej brak) tzw. rozwijania sie etc. High school friend mojej corki bardzo slicznie skonczyl porzadne studia i nawet Master's Degree zrobil a teraz konczy kursy na piekarza slodkosci (pastry chef) i sam jest przekonany o tym, ze naprawde dobrym piekarzem moze byc dopiero teraz, po uzyskaniu tych wszystkich doswiadczen uniwersyteckich, po "zrozumieniu istoty zycia" tongue_out Wiec ja nie wiem czy tych mlodych faktycznie OKALAMYWANO czy raczej nie podano im CALEJ PRAWDY albo czy zostawiono ich bez pomocy w dochodzeniu do tej calej prawdy na wlasnych (czesto pewnie przykrych) doswiadczeniach. Wyksztalcenie to bogactwo indywidualnego czlowieka wielokrotnie w minimalnym lub zadnym stopniu nie zwiazane z konkretnym rynkiem pracy w danym miejscu i czasie ale to nie znaczy, ze z powodu braku zatrudnienia przestaje byc owym bogactwem!
        • triss_merigold6 Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:04
          Wiesz, bardzo dobrze pamiętam zachwyty polityków, socjologów, pedagogów z lat 90-tych dotyczące tempa zmian struktury szkolnictwa i niemal orgazmy na wizji/w prasie, że oto do ogólniaków idzie już 60% młodzieży, a szkoły zawodowe i technika są wygaszane. Ba, pamiętam zachwyty nad projektem liceów profilowanych, które okazały się porażką po całości. Słusznie więc część młodszego pokolenia może czuć się zrobiona w jajo.
          Niemniej pytanie, co kierowało młodymi ludźmi wybierającymi np. zarządzanie i marketing (czym, niby, mają zarządzać?!) albo socjologię albo inną europeistykę po których wiadomo, że pracy nie ma tzn. potencjalnych miejsc pracy plus/minus zgodnych z profilem jest b. niewiele.

          Nie neguję wartości wykształcenia, wręcz przeciwnie. Studiować warto, ale warto również przyjąć założenie, że pracować się będzie w zupełnie innym zawodzie/zawodach.
          • bi_scotti Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:11
            triss_merigold6 napisała:

            > Nie neguję wartości wykształcenia, wręcz przeciwnie. Studiować warto, ale warto
            > również przyjąć założenie, że pracować się będzie w zupełnie innym zawodzie/za
            > wodach.

            Amen.
          • ratyzbona Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:12
            Ha, ja skończyłam socjologię w tym pokoleniu 25+ - i wstydzić za nas się powinni przede wszystkim rodzice, którzy o przyszłości swoich dzieci wnioskowali obserwując przemiany rynkowe lat 90 i widzieli, że kto ma dyplom z marketingu czy zarządzania może szybko i łatwo znaleźć pracę (socjologia to inna sprawa bo do niedawna wcale bezrobotnych nie produkowała). Tak więc zamiast czepiać się młodych ludzi trzeba się raczej czepiać dzisiejszych 50 latków. Natomiast jedna rzecz mnie zaskakuje - mamy jeden z największych na świecie współczynników wyższego wykształcenia obywateli i się tego wstydzimy. Nie ma się czego wstydzić - jest powód do dumy. Nikt kto studiuje nie wyjdzie ze studiów gorszym człowiekiem - czyli zwiększamy wartość przyszłych pracowników niwelujemy różnice społeczne itd. To czy ci ludzie znajdą potem prace to inna sprawa - uważam że jeśli uda się nam jak w Stanach oddzielić ambicje zawodowe od wykształcenia to w sumie dlaczego mamy zmniejszać liczbę studentów?
          • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:13
            Akurat po socjologii pracy nigdy nie byłosmile To jest typowe wykształcenie, umozliwiajace pracę w bardzo różnych miejscach - zawodu praktycznie nie daje. Moi koledzy są specjalistami od spraw przeszczepów od osób żywych, krytykami muzycznymi, intendentami w wojsku, specjalistami d/s przeciwdziałania alkoholizmowi, sekretarkami u notariusza, z całego roku w zawodzie pracuje ze trzechsmile
            Ale dobrą prace ma wielu.
            Wygaszenie zawodówek to kanał. Podobnie techników, to były i są doskonałe szkoły czasami. Natomiast licea profilowane są "nieocenialne" - bo ocenia się je przez pryzmat zdanych matur. Przed liceami profilowanymi były licea zawodowe, ale na litość! uwzględniano wówczas inny program. Teraz tworzy sie szkoły z innym programem, innymi przedmiotami, a potem ocenia wg. programu dla zupełnie kogo innego i dziwi się, zę "nie wychodzi". Dlaczego nie ma matury z ekonomii? Podejrzewam, zę uczniowie ekonomików zdali by ją z palcem w nosie. A z historii tańca jest...
            No i Twoje ostatnie zdanie powinno właśnie stać się hasłem nowej polityki w sprawie studiów.
          • nabakier Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:13
            Nikt nie neguje roli wykształcenia. Ale tu jest mowa o UDAWANIU kształcenia wyższego, co ma miejsce obecnie w USA i Europie. A w Polsce dochodzi do tego kategoria C wykonania. W takie "studiowania " nie warto wchodzić, a młodzi ludzie nie wiedzieli, że w takie coś wchodzą. Powoli się sprawa sypała, ale jak długo można było to ukrywać, to było ukrywane. I za to polskie rządy powinny beknąć.

            Socjologia to przyzwoity kierunek. Ba, jeden z kluczowych dla nauki i taki, który daje perspektywy zawodowe (bo obejmuje szereg dziedzin).
            Zarządzanie to kierunek zawodowy, i nie powinno być dla niego miejsca na uniwersytecie. Może w Wyższej szkole Gotowania na Gazie, o której wiadomo, że sprzedaje de facto lipne dyplomy.
            • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:18
              No tak. Bo prawidziwe wykształcenie to mieliśmy my. A teraz to już nie jest wykształcenie, to dno.
              Już to jakbym gdzieś czytała. Wiele razy. Praktycznie w kazdym pokoleniu, które nie moze znieść myśli, ze nadchodzą młodzi i ich, tych "prawdziwych" maturzystów czy magistrów zastąpia. Ich, najmądrzejszych.
              Przepraszam bardzo, jak rżad może byc odpowiedzialny za rywatne studia i prywatne wybory? Zakazać i dawać przydziały na odpowiednie kierunki?
              • nabakier Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:28
                No pewnie, lepiej nie zauważać zmian, by broń boziu nie okazało się, że zmiany zachodzą. Zwłaszcza zaś wygodniej jest nie widzieć zmian na gorsze, bo trzeba by wziąc odpowiedzialność. A wystarczy się zadowolić tym, że nam się trafiło lepiej, co nie?

                Mówię o całym systemie szkolnictwa. Całym, czyli i państwowym i prywatnym- w jego idei i wykonaniu. I tu rząd ma bardzo wiele. Rozumiesz?
            • bi_scotti Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:23
              Takie pytanie przy okazji, czy polskie "Zarzadzanie" to odpowiednik naszego "Business Administration"? To jest bardzo powazny kierunek (przynajmniej tutaj), traktowany rowniez jako teoretyczny, nie tylko praktyczny/zawodowy; a z ciekawostek, jeszcze do niedawna pozostawal jedynym, na ktorym procent studiujacych mezczyzn byl wyzszy niz kobiet (wszelkie inzynierie i science "wpadly" w damskie rece juz kilka dobrych lat temu); chyba od jakichs 2 lat i na tym kierunku jest wiecej dziewczyn smile To sa dobre studia ale to pewnie zalezy od adresu. Life.
              • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:25
                I tutaj i wszędzie. Zarzadzanie jest zdecydowanie kierunkiem uniwersyteckim. Fakt, w Polsce jest sporo marnych wydziałów zarzaedzania na marnych uczelniach - ale to nie oznacza, że sam kierunek nie powinien byc przedmiotem studiów uniwersyteckich. I w Polsce też bywają bardzo dobre wydziały.
                Jesli bym się zastanawiała, to czy sens maja studia z kosmetologii (za to praca jest), czy turystyki.
              • ding_yun Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:29
                bi_scotti napisała:

                > Takie pytanie przy okazji, czy polskie "Zarzadzanie" to odpowiednik naszego "Bu
                > siness Administration"?

                Tak. Business Administration/Business Management/Management.

                >To sa dobre studia ale to pewnie zalezy od adresu.

                Dokładnie.
            • ding_yun Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:27
              nabakier napisała:

              Ale tu jest mowa o UDAWANIU kształcenia wyż
              > szego, co ma miejsce obecnie w USA i Europie.

              Aha, czyli w ogóle nigdzie w świecie zachodnim praktycznie nie istnieje kształcenie wyższe? Oxford, Yale i parę innych uczelni tej rangi też udaje kształcenie wyższe?

              > Zarządzanie to kierunek zawodowy, i nie powinno być dla niego miejsca na uniwer
              > sytecie.

              Nie.
              Zarządzanie jak najbardziej jest dziedziną nauk społecznych, wykładaną na wielu dobrej klasy uczelniach na świecie.
              • nabakier Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:34
                Oxford, Yale itd to wyjątki i dla wybranych. Czyli inna liga -członek elitarnej grupy A 2, czyli tychże uniwersytetów amerykańskich...i powstających chińskich.
                Mówię o masowym szkolnictwie wyższym na tzw. zachodzie. Nota bene- Europa staje się zadupiem B, a my- jesteśmy od zawsze C.
                My jesteśmy wyrobnikami, których się mami dyplomami.
                • bi_scotti Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:45
                  Yeah ... swiat zszedl na psy - tylko sie polozyc i umrzec ... z nadzieja, ze ktos sie jednak gdzies nauczyl co sie robi ze zwlokami suspicious
                  C'mon, skad taki minorowy ton? W Stanach zle. W Europie zle. W PL jeszcze gorzej. Nie przesadzajmy - ludzie sie WCIAZ duzo ucza, doskonala, zadaja pytania, szukaja odpowiedzi - zapewniam Cie, ze nie jestesmy w drodze prowadzacej z powrotem do jaskin!
                    • bi_scotti Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 19:51
                      nabakier napisała:

                      > Z wiedzy. A wiedza z rozeznania faktów. Odsyłam do publikacji prof. Potulickiej
                      > . I nie tylko jej. Poczytasz, zrozumiesz.

                      A jak nie poczytam to umre nieuswiadomiona, eh tongue_out Moze tak i lepiej big_grin
                      • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 20:13
                        Przecież my jeszcze dobrze wykształceni, może zrozumiemy piąte przez dziesiąte z "bardziej wymagających" lektur.
                        A, nie przepraszam, przecież jesteśmy z pokolenia bez obowiązkowej greki i laciny, a wiec z wykształceniem mniej niz miernym.
                          • verdana Re: Uwaga ogólna 17.10.12, 20:21
                            Nabaklier, czy Ty naprawdę nie umiesz dyskutować bez wycieczek osobistych? To zenujące, szczególnie gdy uwazasz, ze otrzymałaś dobre wykształcenie, a gdy nie umiesz odpowiedzieć, to po prostu starasz sie kogoś obrazić. Pzykro mi, ale z takimi ludźmi nie dyskutuję, po prostu.
                            • jottka Re: Uwaga ogólna 18.10.12, 10:41
                              bym powiedziała, że tu się kilka rzeczy miesza i wzajem wpływa sobie na optykę. po pierwsze - rosnące bezrobocie (bądź "śmieciowa" praca) i to głównie w najmłodszym pokoleniu, po drugie - bankructwo wizji edukacyjnych z lat 90., po trzecie - kryzys na świecie i podobne problemy co u nas, a wszystko razem skłania do pesymizmu i szukania rozwiązań li i jedynie na poziomie zapewnienia egzystencji.

                              a ogólnie myślę, że brakuje czegoś, co nazwałabym poczuciem odpowiedzialności - ja wiem? - społecznej, państwowej, współobywatelskiej? chodzi mi o to, że nie widzę w życiu naszym publicznym poczucia, dyskusji i działań wspólnych na rzecz wybranej sprawy, a tylko kombinacje plemiennesmile to znaczy załatwianie spraw teoretycznie publicznych pod kątem korzyści własnych (swojej rodziny, znajomych itp.), patrz np. wieczna niemożność zbudowania dobrych dróg.

                              o czymś podobnym zresztą pisze ding_yun - o obraźliwym i szalenie przykrym dla dwudziestoparolatków wyśmiewaniu ich, że "studiów im się zachciało! a spawaczem być to nie łaska???" pomijam już kwestie taktu, ale decyzje edukacyjne podejmuje się na przestrzeni dekad, a jeśli dziś wiemy, że koncepcje lat 90. się nie sprawdziły i to nie z winy edukowanych, to trzeba zacząć działania ratunkowe i to na wielu frontach, a nie dokładać publiczne upokorzenie do problemów codzienności, bo to skutkuje ostatecznie emigracją albo przekonaniem, że jak nie mam odpowiednio ustawionych mamusi czy tatusia, to jestem do niczego.

                              no wiem skądinąd, że kryzys i bezrobocie wzmagają alienację, ale właśnie dlatego coraz bardziej nie podoba mi się tworzenie odgórnych podziałów na wszelakie grupy (interesów, politycznych wizji, religii, mniejszości i co tam jeszcze).
                            • nabakier Re: Uwaga ogólna 18.10.12, 19:01
                              Zastosuj zwrotnie do siebie. Tyle razy już ci to radziłam, a Ty nic.
                              Argumentów za grosz, tylko te wycieczki tongue_out No gonisz w piętkę. Argumentacyjnie. Dostałaś linka z materiałami, odnieś się, zamiast tak gonić...
    • joa66 Re: Nagły atak spawacza 01.11.12, 22:11
      No i..he, he

      Proszę zerknąć na tablice. Pracy nie ma dwa razy więcej spawaczy niż politologów:

      www.mpips.gov.pl/analizy-i-raporty/raporty-sprawozdania/rynek-pracy/arejestrowanibezrobotniorazofertypracywedugzawodwispecjalnoci/rok-2012/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka