Dodaj do ulubionych

"Pożydzić" - straszne, czy głupie?

04.02.13, 17:20
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,13345741,Bozena_Dykiel__TVN_pozydzil_na_kalendarz__Rzecznik.html#BoxSlotII3img
Bardzo podoba mi się reakcja Forum Żydów.
Obserwuj wątek
        • jottka Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 04.02.13, 19:06
          mam jak staua - też nie zrozumiałam... no ale włączył mi się, ekhm, refleks stereotypu kulturowego (yyy, pewnie coś złego, tylko właściwie co?), a potem kolejna myśl, że chyba jednak tego typu zwroty są nacechowane pokoleniowo, tzn. można po ich używaniu rozpoznać osobę nie najmłodszą. co z kolei chyba jest wnioskiem pozytywnym.
          • pavvka Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 11:06
            jottka napisała:

            > mam jak staua - też nie zrozumiałam... no ale włączył mi się, ekhm, refleks ste
            > reotypu kulturowego (yyy, pewnie coś złego, tylko właściwie co?)

            Ale tu z kontekstu łatwo zrozumieć co słowo miało znaczyć. Ja wprawdzie nie znałem tego czasownika, ale "u nas" (nie w domu, ale w mieście rodzinnem) używano dość powszechnie słowa "żyd" w znaczeniu "skąpiec". Podobnie często było używane słowo "cyganić" (pamiętam, że pewna moja nauczycielka używała go z lubością).
            • jottka Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 11:34
              pavvka napisał:

              > Ale tu z kontekstu łatwo zrozumieć co słowo miało znaczyć.

              komu łatwo, temu łatwosad ja z frazy "ktoś pożydził na coś" zrozumiałam w pierwszej chwili, że ktoś zwymiotował na coś... kontekstowo to było o tyle łatwo, że wiadomo, że to musi być coś negatywnego.


              > Ja wprawdzie nie znałem tego czasownika, ale "u nas" (nie w domu, ale w mieście rodzinnem) używano dość powszechnie słowa "żyd" w znaczeniu "skąpiec".


              a ty, przepraszam, może jesteś z południa kraju? bo to chyba w ościennych (czyli takich więcej nieruchawych) matecznikach polskości przetrwało, ja jestem z północy i tego typu terminologię znam, owszem, ale z literatury.


              > Podobnie często było używane słowo "cyganić" (pamiętam, że pewna moja nauczycielka używała go z lubością).

              a tak, to jak najbardziej. zresztą logiczne - z tą grupą naród nasz etnicznie czysty stykał się chyba najczęściej... mnie za to od dziecka straszono ukraińcami, którzy mają czarne podniebienia i są najgorszymi szumowinami pod słońcem etc. etc. chodziło o łemków wysiedlonych w ramach akcji "wisła" na pomorze zachodnie.
              • pavvka Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 12:21
                jottka napisała:

                > > Ja wprawdzie nie znałem tego czasownika, ale "u nas" (nie w domu, ale w m
                > ieście rodzinnem) używano dość powszechnie słowa "żyd" w znaczeniu "skąpiec".
                >
                > a ty, przepraszam, może jesteś z południa kraju? bo to chyba w ościennych (czyl
                > i takich więcej nieruchawych) matecznikach polskości przetrwało

                Południowy wschód.
            • paszczakowna1 Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 11:47
              Chyba kwestia regionalna, bo ja w dzieciństwie i młodości nie zetknęłam się ani z czasownikiem, ani z rzeczownikiem w tym znaczeniu (Verdana, faktycznie istniał stereotyp Żydów jako skąpych? Chciwych, to tak, ale to co innego.) Mnie to słowo razi, ale razi znacznie bardziej niż "cyganić" czy "wycyganić", które często słyszałam (też w domu), właśnie dlatego, że jest mi obce. Podejrzewam, że Dykiel używała go bezrefleksyjnie od dzieciństwa, a Węglarczyk nie, i głównie stąd to oburzenie. (Przyznaję, jakoś Węglarczyka w ogóle nie lubię.)

              Z drugiej strony, pamiętam z dzieciństwa "wyglądasz jak żydowska panna młoda" (rozpuszczone, niespięte włosy), "Cyganie na drągu wynieśli" (alternatywnie "Żydzi na drągu wynieśli") - standardowa odpowiedź mojej ciotecznej babki, jak ktoś pytał, gdzie jest jakaś rzecz (moja książka/mój długopis/mój kubek z herbatą), której położenie pytający powinien znać najlepiej. To drugie zwłaszcza odwołuje się do negatywnych stereotypów etnicznych, ale cóż poradzę, zawsze podobało mi się ze względu na ładunek absurdu (osobliwie, jeśli dotyczyło obiektu, którego w żaden sposób na drągu ponieść się nie dało).
    • mary_ann Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 04.02.13, 19:06
      No cóż, zażenowana byłam, że Dykiel najwyraźniej nie zajarzyła, o co biega. Bo o ile jeszcze - z trudem sporym - mogę założyć że w jej domu tak się mówi bez refleksji etymologicznej (nie znałam tego wyrażenia, brzmi mi dosyć, hmmm...., plebejsko i archaicznie zarazem ), o tyle trudno mi pojąc, że aktorka - zatrzymana wpół słowa - nie zauważyła wpadki i nie wycofała się szybciutko z niefortunnego wyboru.

      Reakcja Forum fajna, cieszę się, ze nie patetyczno-histeryczna. Rzecz moim zdaniem tego niewarta.
    • godiva1 Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 04.02.13, 21:35
      No, glupio sie baba wypowiedziala. Nie robilabym z tego wielkiej afery, to nie swiadczy o jej antysemityzmie, podobnie jak glupie idiomy o Murzynach, czy udawaniu Greka, nie swiadcza o rasizmie. Ale dobrze, ze jak na tym przylapali, moze na przyszlosc bedzie bardziej uwazac.
    • zla.m Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 01:27
      Myślę, że to była głupota. Straszne to są komentarze pod artykułem - całkowite niezrozumienie w czym problem...

      PS
      W ogóle przeraziło mnie, jak ta pani mówi ("nie dał szmalu") - zawsze mi się wydawało, że kto jak kto, ale aktorzy starszego pokolenia umieją się ładnie wysłowić. Zwłaszcza publicznie.
    • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 11:25
      Mi się wydaje, że słowo to ma dość prostą etymologię. Naród żydowski dorobił się majątku głównie na lichwie, czyli pożyczaniu pieniędzy na niebotyczne procenty. Słowo ma pochodzenie, można rzec, trochę historyczne. Nie jestem antysemitką, ale aura wokół Żydów zaczyna mnie już lekko irytować. Polacy ginęli na równi z Żydami, a nagle to Żydzi są najbardziej pokrzywdzonym narodem świata, delikatnym niczym rusałka, a każde słowo wypowiedziane w innym tonie, niż tonie miłości nieskończonej jest postrzeganie jako niemal zbrodnia. Dlaczego nikt się tak nie obrusza na słowo "cyganić". Cyganie też ludzie. Tacy sami jak Żydzi. Taka sama obraza i nietakt. No i proszę, Panie Węglarczyk, nie Panu oceniać stopień kultury wypowiedzi.
      • jottka Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 11:39
        liselle napisała:

        > Mi się wydaje, że słowo to ma dość prostą etymologię. Naród żydowski dorobił się majątku głównie na lichwie, czyli pożyczaniu pieniędzy na niebotyczne procenty.

        on się tak zbiorowo jak jeden mąż dorobili? może doczytaj w mądrych książkach, dlaczego to akurat żydzi zajmowali się lichwą (i kiedy).


        > Nie jestem antysemitką, ale

        czemuś nie lubię tych małych gnojków, nespa?smile


        > Polacy ginęli na równi z Żydami, a nagle to Żydzi są najbardziej pokrzywdzonym narodem świata

        ty tak ze zwykłej głupoty, prawda?


        > Dlaczego nikt się tak nie obrusza na słowo "cyganić"

        a skąd to radosne przeświadczenie?


        > No i proszę, Panie Węglarczyk, nie Panu oceniać stopień kultury wypowiedzi.

        a kto z rozmówców w wątku tak się nazywa?
        • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 05.02.13, 12:02
          Po pierwsze nie obrażaj mnie, bo ja Ciebie nie obrażam. Ja wiem, że internet daje ludziom Twojego pokroju pole do popisu, ale adwersarza w tym względzie we mnie nie znajdziesz. Po drugie nie wypowiadaj się tak autorytarnym tonem, próbując ośmieszyć rozmówcę, bo to również mało kulturalne, nespa? Po trzecie, nie rzucaj mi francuskimi słówkami bo wrażenia na mnie nie robią. Ach! Może również i Ty powinnaś przeczytać parę książek. Pani Mądralińska.
            • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 09:52
              O mój Boże. Zapomniałam, że w tym popisowym światku każda odrębna opinia jest be, a argumenty puszczane mimo dupy (skoro już jesteśmy niekulturalni). Że trzeba być poprawnym politycznie i mieć jeden, przeprany mózg. Oczywiście fakt, że masa naszych braci Żydów uważa Polaków za oprawców, dla was problemu nie stawi. Natomiast słowo "żydzić" jak najbardziej stanowi. Łącznie z podstawą do obrażani i bycia chamskim. A jeżeli nie znasz definicji słowa "rasizm" to pora zajrzeć do słownika. I to nie takiego, który powstał w ostatniej dziesięciolatce.
                    • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 10:13
                      Oczywiście smile Przepraszam szanowną Panią, że śmiem mieć inną nieco opinię niż Pani. Kajam się smile Każdy z inną opcją niż ogół nie ma przecież racji bytu smile To już od dawna wiadomo. Rację mają tylko myślący jednotorowo smile

                      I owszem Ameryka stoi na kapitale żydowskim. I jeszcze jedno. Nie odsądzam Żydów od czci i wiary, mam znajomych w Izraelu, których bardzo cenię. Ale nie jest to naród kryształ, który nie ma żadnych wad i o którym nie można powiedzieć nic innego oprócz superlatyw. Ogarnij się. Jest to naród cwany, obrotny, który potrafi robić pieniądz i nie cacka się w tym względzie. Dużo wycierpiał w czasie II WS, podobnie jak my, Polacy. Tylko, że my nie robimy z siebie wiecznych ofiar i nie jedziemy non stop na wydarzeniach z przeszłości. Z małymi wyjątkami ofc. Ale to raczej wyjątki wewnętrzne. Każdy naród ma swoje stereotypy i nikt przy zdrowych zmysłach nie robi z tego afery. Nie da się wszystkich ujednolicić. Choćby nie wiem jak się chciało. Miłego dnia.
                      • paszczakowna1 Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 13:48
                        >Rację mają tylko myślący jednotorowo smile

                        Żeby mieć rację w jakiejkolwiek sprawie (pomijam kwestię myślenia jedno-, dwu- i n-torowego, która jest dla mnie dość niejasna), trzeba wypowiedzieć się logicznie i na temat. Nie jest to warunek wystarczający, ale konieczny. Ty zaprezentowałaś potok świadomości, z którego jedynym dającym się wyłowić argumentem związanym z tematem (przypominam: jak oceniamy użycie czasownika "pożydzić" przez Dykiel) jest: to nie jest obraźliwe, bo Żydzi są niedobrzy. No to nie masz racji, sorry.

                        >Ogarnij się. Jest to naród cwany, obrotny, który pot
                        > rafi robić pieniądz i nie cacka się w tym względzie.

                        Jestem pewna, że Verdana czyta to z wielkim zainteresowaniem i niejaką nadzieją. Może chociaż najmłodszy?
                        • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 14:50
                          A niech stracę...

                          Dziękuję za rady odnośnie dyskusji, ale myślę, ze mój pierwszy post był jak najbardziej na temat. Problem z tym, ze nie był zbieżny z poglądami wygłaszanymi przez bywalców forum. A wszystko, co nie jest zbieżne wymaga natychmiastowego ataku, ośmieszania itd.

                          Jeżeli tylko tyle wyczytałaś z tego co pisałam, to wielka szkoda. Nigdzie nie padło zdanie, że Żydzi są źli. Jedynie, iż mają pewne cechy. Podobnie jak my, czy Szwedzi,Szkoci i reszta nacji. Ale naciąganie rzeczywistości to właśnie taka nasza "cecha narodowa".

                          Nie obchodzi mnie również, co Verdana czyta, a czego nie czyta. Nie napisałam też swojego zdania po to by się spierać i przerzucać "uprzejmościami". Nie dostałam natomiast żadnych logicznych kontrargumentów na swój wpis oprócz próby zrobienia ze mnie idiotki.

                          I nie nie najmłodszy, nie ironizuj. Tacy wszyscy jesteście poprawni, co nie przeszkadza wam na złośliwości względem kogoś, kto ma odmienne zdanie. Nazwałabym to hipokryzją.
                          • verdana Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 15:17
                            Ok, jakie cechy mają wszyscy Żydzi? Jakie cechy mają wszyscy Polacy? I skąd się te cechy biorą - z rasy, z krwi, czy z wychowania? Czy Żydzi wychowani w Polsce mają cechy takie same jak ci w Izraelu i USA?
                            Cóż, mam tylko nadzieję, zę Twoja opinia o tym, zę wszyscy Żydzi są cwani i zamożni sprawdzi sie w jakimś momencie, liczę na to bardzo.
                            • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 15:49
                              Uważasz mnie za osobę, która jest przeciwko Żydom. Otóż nie. Staram się być sprawiedliwa. Żadna nacja nie jest dla mnie kryształowa, nawet, a może przede wszystkim, my. Uważam, że Naród Żydowski urósł do rangi jedynych uciemiężonych. Uważam, że ze swojego nieszczęścia, które było niewątpliwie ogromne, zrobili atut, czego na przykład nie potrafili zrobić Polacy. Być może dałam się ponieść emocjom, ale uważam, że przewrażliwienie na punkcie antysemityzmu graniczy obecnie z obłędem.

                              Tak jak pisałam wcześniej, mam znajomych z Izraela, których cenię. Ale nawet oni sami śmieją się ze swojej narodowej "zaradność" jeżeli chodzi o kwestie finansowe. Tak naprawdę dyskusja o tym, czy słowo "żydzić" jest poprawne, czy nie chyba by ich rozbawiła.

                              Jeżeli ktoś mówi że warszawiacy to chamy, nie spieram się, że znakomita większość to przyjezdni. Staram się po prostu zachowywać tak, żeby mi nikt tego nie zarzucił. Dlatego nie, nie uważam, ze wszyscy Żydzi siedzą w jednym worku.

                              • verdana Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 15:59
                                OK. Żydzi bywają wredni, podobnie jak Bułgarzy, Francuzi i Nigeryjczycy. Oczywiście.
                                Tylko ja nie pytm, czy Żydzi bywają wredni, tylko o to, czy są cechy specyficzne dla konkretnego narodu, którymi tenże naród można spokojnie określać.
                                I co ma do tego cierpienie narodu żydowskiego, nie pojmuję ni cholery.
                                Nie rozumiesz,że skoro jest taki stereotyp warszawiaka, to moz,esz sie nie spirać, im tak w oczach wszystkich będziesz chamka, choćbyć była najbardziej uprzejmą osobą w Europie. Tak to działa. I nie zmienisz tego swoim świetlanym przykładem, tylko własnie protestując przeciw stereotypom.
                                • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 16:14
                                  A moim zdaniem protestowanie przeciwko stereotypom jest psu na budę, aczkolwiek chlubne. Ponadto, prezentowanie innej postawy niż ogólnie się ode mnie oczekuje, jest jak najbardziej walką ze stereotypem. Natomiast nie jest nią dla mnie jałowa w sumie dyskusja o tym, czy słowo jest, czy nie jest obraźliwe.
                                  Jeżeli natomiast sam Żyd twierdzi, że tak, jego naród wsławił się niespecjalnie korzystnie poczynaniami finansowymi, to nie wiem czy to do końca stereotyp.

                                  Historia ma brew pozorom bardzo duże znaczenie.

                                  Tak, czy inaczej nie dojdziemy do porozumienia, jednakże szanuje Twoje zdanie. Miłego dnia.
                            • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 15:55
                              Uważam też, że głęboko zakorzeniona w historii nieufność do Żydów nie jest wytworem szalonego umysłu. I polecam przeczytać to. Abstrahując od naszej dyskusji, serio ciekawe. A propos "polskiego antysemityzmu". www.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/nichthauser.html
                                • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 18:12
                                  Możesz myśleć, co uważasz za stosowne. Jednak dziwna ze mnie antysemitka ze znajomymi Żydami. Widzisz, Ty sobie wyrobiłaś opinię o mnie na podstawie jednego zdania. Nie wiem, czy widzisz analogie...Ja sobie tego z palca nie wyssałam. I nie sam fakt lichwy jest naganny jeśli o to Ci chodzi, ale fakt narzucania niebotycznych procentów i przez to jednak wykorzystywanie ludzi w trudnym położeniu. Dla mnie to cwaniactwo. Oczywiście, były wyjątki, tu masz rację.

                                  Nie licytuję się z Tobą na wiedzę. Wnioskuję jednak, że człowiek, który żył w tamtych czasach ma wystarczająco wiedzy, by wypowiadać się w tej kwestii. I bardzo go szanuję za głos rozsądku w obliczu publicznego głoszenia, że Niemcy mordowali Żydów przy pełnym udziale Polaków.

                                  Co by nie było, bez urazy.




                                  • verdana Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 18:20
                                    Każdy antysemita ma znajomych Żydów, tego 'dobrego Moska". Stwierdzenie, ze Żydzi sami sa winni niechęci do siebie jest totalnie antysemickie.
                                    Procenty to nie lichwa - za lichwę w średniowieczu uwazano każdy procent.
                                    W "tamtych czasach" żyło sporo ludzi, z których nie każdy ma słuszne poglądy. I wystarczającą wiedzę.
                                    Akurat w Jedwabnem mordowali Polacy. Oczywiście, ze Niemcy nie mordowali Żydów w czasie II wojny przy współudziale Polaków, ale także przy niezbyt wielkim współczuciu. Trudno było o współczucie po tym jak przedstawiano Żydów w prawicowej i kościelnej prasie II RP.
                                    • liselle Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 06.02.13, 20:19
                                      Wiedziałam, że Jedwabne wylezie. Przewidywalna jesteś trochę. Jedwabnego nikt przy zdrowych zmysłach i odrobinie honoru się nie wypiera. Tym co się wypierają, należy współczuć. Wszędzie znajdą się "zwierzęta". Wiersz "Warkoczyk" kojarzysz.? Ale nikt już nie wspomni o kolejnej wiosce, artykuł był niedawno na wp.pl bodajże. Nie pamiętam nazwy niestety. Cała wioska zginęła bo nie wydała Niemcom Żydów. Nieistotne, bo pozytywne.
                                      Tymi słusznymi poglądami mnie zabiłaś. Czyli generalnie jedyne słuszne są Twoje? Biedni Żydzi kontra zły świat? W szeregach NKWD było sporo Żydów. W każdym narodzie znajdą się sukinsyny, z tym że naród Żydowski wszelkie wzmianki o ciemnych kartach w ich historii traktuje jako antysemityzm, a każdego kto o tym wspomni jak wroga.
                                      Bez współczucia? Szkoda, że nie możesz spojrzeć w twarz tym którzy zginęli ratując Żydów, a było ich nie mało. Kara śmierci groziła nie tylko za ukrywanie, ale nawet za danie czegoś do jedzenia. Ginął nie tylko darczyńca, ale cała rodzina. 6 339 Polaków otrzymało medal Sprawiedliwy Wśród Narodów, kilkuset pośmiertnie. Prawdopodobnie dlatego, że mieli "niski poziom współczucia"... Owszem byli tacy, co mordowali. Ale również sami Żydzi wydawali swoich, a klawiszami byli równie bezwzględnymi, co inni.
                                      I nie jestem "dobrym gojem". Znajomi doskonale wiedzą, co myślę i ja wiem, co oni myślą.
                                      A skoro tak Żydom Polska dopiekła, to droga wolna. Nikt na siłę nie trzyma.
                                      Aha i definicja lichwy:– forma stosunków kredytowych między wierzycielem a dłużnikiem, polegająca na pobieraniu wygórowanych procentów za pożyczone pieniądze.

                                      Myślę, że serio czas skończyć tę dyskusję, bo prowadzi donikąd. Nadal bez urazy.
                                • yupiyo Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 12.02.13, 07:18
                                  jak najbardziej zdrowego.

                                  www.krakow.sport.pl/sport-krakow/1,127740,13384573,Obrazona_Agnieszka_Radwanska__Tylko_na_kogo___WIDEO_.html
                                  przykładów na to, że jednak żydom często wybacza się rzeczy, które u innych są piętnowane jako rasizm/antysemityzm jest pełno. I większość osób jest po prostu już poirytowana zachowaniem żydów, którzy widzą tylko negatywne zachowania innych nacji a swoje działania traktują jako właściwe. Szkoda czasu na tym chorym portalu je nawet przytaczać bo większość tutaj uważa się za Alfa&Omega.
        • dziadek_alex Re: "Pożydzić" - straszne, czy głupie? 10.02.13, 21:10
          Z podobnego przyrostu czy tez ubytku (predkosc) branego bezwzglednie nie musi wynikac ten sam czy podobny ostateczny ubytek procentowy (stan koncowy wyrazony w procentach).
          Sposob wnioskowania jest wiec falszywy niezaleznie od tego, czy zdanie wspoldyskutanta nam sie podoba czy tez nie.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 12:00
      Słuchajcie, a co sądzicie o takim powiedzeniu, z którym się spotkałam:
      "Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi"
      ?

      Bo cała rzecz polega na tym, że - nie wiem jak dla innych - ale dla mnie to powiedzenie jest nacechowane pozytywnie:
      Chodzi o rzetelność w interesach, nierobienie od niej wyjątków nawet gdy chodzi o krewnych i znajomych.

      Ale z drugiej strony, jak widać, za przykład są tu stawiani Żydzi - jest to jakiś kulturowy, etnograficzny stereotyp, że Żydzi jako ludzie interesu tak postępowali. Stereotyp moim zdaniem pozytywny, ale chyba dla niektórych Polaków może to brzmieć negatywnie.
      Co myślicie?

      FŻP poszło po linii piętnowania rasizmu: Czasownik "dykielić" pomysłodawcy definiują następująco: "Używanie publicznie rasistowsko nacechowanych słów bez krzty refleksji i w stanie niezmąconego samozadowolenia". Ale. Jest jedno ale. Jeśli stereotyp jest negatywny (Żydzi są skąpi), to łatwo jest nazwać go nacechowanym rasistowsko. Jednak jeśli stereotyp jest pozytywny (Żydzi są rzetelni w interesach), nikt go rasistowskim nie nazwie. Więc zastanawiam się, czy w takich powiedzeniach w ogóle chodzi o rasizm, czy raczej o etnografię.
      • nikadaw1 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 12:21
        ha ha. znałam to przysłowie. dlatego zdziwiłam się kiedyś, jak prezenter w Faktach rzucił w zapowiedzi "kochajmy się jak bracia, a liczmy jak... Turcy".

        przy okazji śmierci Glempa przypomniał mi sie czasownik "glempić" - czyli strasznie truć
      • liselle Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 12:21
        Bardzo słuszne pytanie. Mam wrażenie, że raczej o to drugie. Są pewnie cechy, również narodowe, i tyle. Nawet w samej Polsce panują różne opinie o mieszkańcach różnych regionów; niekoniecznie pozytywne, np. że poznaniacy to skąpcy, warszawiacy "wyżej s** niż d***mają" itd. Ale coś dało temu początek. O Polakach panuje przekonanie, że jedynie Rosjanie są w stanie dorównać nam w piciu wódki, chociaż podobno nawet Niemcy spożywają więcej procentów na głowę niż my smile Pomimo to Polacy i wódka to kolokacja nad wyraz często stosowana. Też ma gdzieś swoje uzasadnienie. Żydzi nie mieli sentymentów w kwestiach finansowych, dlatego na przykład Ameryka stoi głównie na ich kapitale. Dla mnie akurat przytoczony przez Ciebie przykład nie ma wydźwięku negatywnego. Raczej, że zawsze trzeba mieć czyste konto, nie zalegać z długami itd. Rasistowskie natomiast jest przykładowo stwierdzenie, że "murzyn to się tylko do pracy fizycznej nadaje". Rasistowskie jest deprecjonowanie narodu, czy rasy ze względu na to jaki mają kolor skóry, skąd pochodzą itd.
        • verdana Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 17:29
          Wiesz co? Jak sie nie mma o niczym pojęcia, to moze nalezy siedzieć cicho.
          Żydzi pożyczali na procent, bo chrzescijanom nie było wolno. Być moze bardzo chętnie robiliby co innego, ale cóż - w większości krajów nie dopuszczano ich do wiekszości zawodów zarezerwowanych dla chrześcijan. Ameryka nie stoi głównie na żydowskim kapitale, bo długoby nie ustała.
          Rasistowskie jest deprecjonowanie narodu, gdy przypisuje sie wszystkim jego członkom negatywne cechy - jesli wszyscy Polachy chleją na umór i kradną samochody, to stereotyp pijanego Polaka w kradzionym aucie jest OK. Inaczej raczej jednak nie.
            • staua Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 22:10
              Tak, bo wiąże się z założeniem, że ta grupa różni się od innych osobników gatunku ludzkiego w jakiś sposób, pozytywnie czy negatywnie, nie ma to znaczenia. Na przykład nie można powiedzieć, że Kenijczycy są dobrzy w biegach długodystansowych ze względu na swoją budowę.
              Dla mnie to jest trudne, ale mieszkając gdzie mieszkam, dostosowałam się do zasad.
              • paszczakowna1 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 23:33
                > Tak, bo wiąże się z założeniem, że ta grupa różni się od innych osobników gatun
                > ku ludzkiego w jakiś sposób, pozytywnie czy negatywnie, nie ma to znaczenia.

                Poszczególne grupy różnią się od innych (oraz od średniej) i to nie jest żadne założenie, tylko mierzalny fakt. Pigmeje Mbuti są niscy i czarnoskórzy, Polacy na ogół rasy kaukaskiej (i wyżsi od Mbuti), a Kikuju czarnoskórzy i też wyżsi od Mbuti. Młodzi Singapurczycy są dobrzy z matematyki. To nie są założenia, to wyniki pomiarów.

                > Na
                > przykład nie można powiedzieć, że Kenijczycy są dobrzy w biegach długodystanso
                > wych ze względu na swoją budowę.

                To jest akurat głupie. Nie wiem, czy wszyscy Kenijczycy mają budowę predysponującą do lekkiej atletyki (a raczej wiem, ze nie, bo to b. duży kraj i o bardzo zróżnicowanej populacji), ale w końcu można określić, jaka budowa do danego sportu predysponuje i można określić, czy w danej populacji występuje ona często, czy nie. Śmiało można powiedzieć, że budowa Pigmejów Mbuti nie predysponuje do koszykówki i nie sądzę, by był to rasizm.
                • staua Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 14:25
                  Można, ale nie wolno. Wierz mi. Ja myślę tak, jak Ty, jestem w końcu naukowcem w dziedzinie nauk medycznych wink, ale już się nauczyłam, co mogę mówić, a czego nie. Założeniem (tak, założeniem, nie faktem) przyjętym ogólnie jest, że wszyscy są tacy sami i w związku z tym mają taki sam potencjał w każdej dziedzinie, a jeśli się nie wykazują, to albo nie chcą (wtedy zostawić ich w spokoju) albo chcą i trzeba im pomóc, bo mogą, tylko zewnętrzne okoliczności są przeciwko nim.
                  Mówię o USA i o oficjalnej linii, bo pracuję w agencji rządowej. Nie mówię o biologii ani żadnych faktach.
                  • paszczakowna1 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 16:51
                    W przypadku "potencjału" i polityki to wydaje mi się dość dobre założenie ogólne (w każdym razie lepsze od stanowiska odmiennego); nie widzę, gdzie by miało doprowadzić do poważniejszych problemów. Mam jednak nadzieję, ze nie przenosi się na naukę, osobliwie nauki medyczne. Bardzo by było niefajnie, gdyby np. przyszłych lekarzy przestano uczyć, że mając do czynienia z anemicznym dzieckiem czarnoskórym należy w pierwszym rzędzie zrobić test na anemię sierpowatą, a w przypadku dziecka białego albo pochodzenia chińskiego jest to mało prawdopodobna przyczyna.
              • pavvka Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 06.02.13, 10:01
                staua napisała:

                > Tak, bo wiąże się z założeniem, że ta grupa różni się od innych osobników gatun
                > ku ludzkiego w jakiś sposób, pozytywnie czy negatywnie, nie ma to znaczenia. Na
                > przykład nie można powiedzieć, że Kenijczycy są dobrzy w biegach długodystanso
                > wych ze względu na swoją budowę.

                To nie tak. Statystycznie grupy mogą być lepsze lub gorsze w czymś tam. Ale po pierwsze, generalnie trudno stwierdzić na ile to kwestia genetyczna a na ile kulturowa, a po drugie chodzi o to żeby nie szufladkować ludzi na podstawie przynależności do grupy. I np. nie pchać na siłę wysokiego czarnoskórego chłopaka do zawodowej gry w koszykówkę, bo ten konkretny chłopak może do tego nie mieć drygu ani zamiłowania, a mieć zadatki na wybitnego fizyka kwantowego.
                • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 06.02.13, 20:45
                  pavvka napisał:
                  > To nie tak. Statystycznie grupy mogą być lepsze lub gorsze w czymś tam. Ale po
                  > pierwsze, generalnie trudno stwierdzić na ile to kwestia genetyczna a na ile ku
                  > lturowa

                  Więc jaka jest definicja rasizmu?
                  Bo obecnie często mówi się o tym, że czyjaś wypowiedź jest rasistowska, nawet gdy nie dotyczyła cech biologicznych lecz cech kulturowych.
                  Np. była jakaś afera w Stanach, gdy w telewizji puszczono reklamę płynu do higieny intymnej w kilku wersjach adresowanych do różnych grup etnicznych. W każdej występowały ręce aktorek o różnych kolorach skóry i głosy aktorek o różnym akcencie. I właśnie największe oburzenie wzbudziło to różnicowanie akcentu, że jest to wyśmiewanie się z grup etnicznych. Dla przeciętnego widza z Polski cała afera jest chyba mało zrozumiała.
                  • rufus-5 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 09:20
                    anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:


                    >
                    > Więc jaka jest definicja rasizmu?
                    > Bo obecnie często mówi się o tym, że czyjaś wypowiedź jest rasistowska, nawet g
                    > dy nie dotyczyła cech biologicznych lecz cech kulturowych.

                    W tym sezonie najmodniejszym trendem w obozie postępu jest rasizm. Jak każda moda, styka się z pewnymi ograniczeniami — czyli brakiem odpowiedniej liczby obiektów, które polscy postępowcy mogliby stygmatyzować.

                    Szczęśliwie dla postępowych hejterów istnieje poseł John Godson. Popełnił duży błąd. Nie tylko głosował przeciwko związkom partnerskim, ale ośmielił się powiedzieć w telewizji, że homoseksualizm jest grzechem.

                    Gdzieś się pan nie mył, panie Godson

                    - taką subtelną aluzję czyni Kamil Sipowicz, celebryta dumnie przedstawiający się jako doktor filozofii. Odsyła też Godsona do czytania Wikipedii, by dowiedział się, czy homoseksualizm jest grzechem czy nie.

                    Wzrusza mnie ta absolutna wiara w Wikipedię, jako ostateczne źródło wiedzy, także w kwestiach moralnych. Wydawało mi się do tej pory, że kwestie, co jest grzechem, a co nie, rozstrzyga raczej Biblia. Być może jednak było tak dlatego, że nie istniała Wikipedia. Przez wieki ludzie męczyli się zgłębiając Biblię i inne święte księgi dopiero dr Sipowicz uprzytomnił im, że powinni się oprzeć na Wikipedii.

                    W kwestiach teologicznych — co jest grzechem, a co nie — wolałabym się nie wypowiadać. Była co prawda jakaś hardcore'owa historia o Sodomie i Gomorze, spalonej ogniem za starożytny odpowiednik ruchów LGBT, ale dokładnie jej nie pamiętam. Chyba muszę zajrzeć do Wikipedii.

                    Prostolinijnego pastora Godsona zaatakował także inny doktor. Nie owijał już w bawełnę, walił prosto z mostu. Niejaki dr Michał Roszak z poznańskiej kancelarii prawniczej napisał do Godsona , że po głębokim namyśle chce mu napisać jedno słowo: „Czarnuch”.

                    Pompatyczny wstęp o głębokim przemyśleniu sprawy e-maila miał rozwiać wszelkie wątpliwości, że dr nauk prawnych mógłby popełnić wpis na facebooku pod wpływem emocji, jak jakaś gimnazjalistka. Jednak już następnego dnia okazało się, że chyba działał w stanie pomroczności jasnej, bo Godsona przeprosił.

                    Nie chcę myśleć, że dr Roszak działał z tak koniunkturalnych względów, jak obawa, że nagłośnienie rasistowskiego wpisu źle wpłynie na działalność kancelarii. Swoją drogą rozchwianie emocjonalne też nie jest najlepszą rekomendacją dla adwokata — doradzi coś klientowi i powie, że to przemyślał , a następnego dnia okaże się, że nie wiedział, co czyni .

                    Poznańskim mecenasem podobnie jak dr. Sipowiczem kieruje logika godna kolonizatorów — oni też wierzyli, że jako Biali niosą kaganek oświaty i postępu. Czarni nie zawsze potrafili to docenić i wówczas należało przywołać ich do porządku.

                    Moda na postępowy rasizm głęboko mnie fascynuje. Mogę nawet być trendsetterką i twórczo ją wzbogacić. Bo w końcu, jak długo można się pastwić nad jednym czarnoskórym pastorem?

                    Jest takie powiedzenie „przyjaciel czarnucha”. Idealnie pasuje dla wszystkich, którzy głosowali przeciw związkom partnerskim i nie wykazują należytego entuzjazmu dla tęczowej przyszłości.

                    Trochę niedobrze dla mecenasa Roszaka i dr. Sipowicza, że tak trafne określenie wymyślił Ku Klux Klan.

                    wpolityce.pl/artykuly/46474-w-tym-sezonie-najmodniejszym-trendem-w-obozie-postepu-jest-rasizm-szczesliwie-dla-postepowych-hejterow-istnieje-posel-john-godson
                  • staua Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 14:29
                    Takich afer jest ciągle mnóstwo na mniej lub bardziej lokalnym poziomie. Na przykład ostatnio radio puszcza reklamy McDonalds (śniadań) i wszyscy rozmówcy (po akcencie sądząc) są czarni. Albo chociażby reakcja na wygłupy Caroline Wozniacki.
                    • paszczakowna1 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 17:04
                      Tu chyba chodzi o to, że przesadne podkreślanie dialektu i akcentu towarzyszyło przez długi czas stereotypowym przedstawieniom Afroamerykanów i Latino w mediach, więc temat jest drażliwy. Trudno się dziwić, choć z drugiej strony, jak trzeba szybko scharakteryzować postać występująca w reklamie, to co można zrobić?
                • staua Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 14:27
                  Już odpisalam Paszczakównie. Chciałabym uściślić, że nie pisałam, co ja wiem i sądzę osobiście, tylko o tym, co jest oficjalną linią. Mogłabym powiedzieć więcej w osobistej rozmowie, tutaj trudno mi wdawać się w wyjaśnienia.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 07.02.13, 14:42
                    Jeśli ta oficjalna linia, statystycznie rzecz biorąc, daje pozytywne wyniki, to OK. Ale ciekawe, czy daje?

                    Na pewno pozytywne może być powstrzymywanie się od wydawania osądów, gdy nie wiadomo na 100% czy ktoś nie umie, bo nie chce, czy nie umie, bo biologia mu nie pozwala. Np. w stosunku do kobiet, żeby nie zniechęcać ich do przedmiotów ścisłych.

                    Jednak z drugiej strony, gdyby w USA Pigmej zgłosił się do uczelnianej drużyny koszykówki, to byłoby jasne, że będzie miał słabe wyniki. Tylko powiedzieliby mu: niestety, jest pan za niski (cecha osobnicza) - a nie: niestety, jak większość Pigmejów jest pan za niski.
            • bi_scotti Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 08.02.13, 19:00
              anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

              > To było właśnie moje pytanie: Czy rasistowskie jest też przecenianie wartości n
              > arodu, gdy przypisuje się wszystkim jego członkom pozytywne cechy?
              >

              Mialam taka (nieskonczona!!!) dyskusje na temat zdolnosci do muzyki przypisywanej wlasnie Zydom (oczywiscie, jak skrzypek wirtuoz to zydowskiego pochodzenia wink ) tudziez tzw. "wyczucie rytmu" przypisywane Murzynom (jazz musicians etc.) i wyszlo na to, ze rowniez taka generalizacja moze byc forma rasizmu (nawet jesli niezamierzonego), bo jak i z negatywnymi cechami - obdarowuje jedna kreska CALY NAROD (cala grupe etniczna, cala rese) okreslona cecha bez postrzegania indywidualnego i bez autentycznego uznania wysilku jaki jest w cos tam wkladany na zasadzie "im to latwiej na tych skrzypcach, bo przeciez wiadomo, ze wszyscy Zydzi ...etc." Dyskusja nie zostala skonczona, bo wina zabraklo wink
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 08.02.13, 20:47
                Jak ktoś powie: "Chińczycy to pracowity naród", to rasizm?

                Poczucie rasizmu dziwnie zmienia się w zależności, o jakim narodzie mówimy.

                Gdy ktoś mówi: "Polacy to złodzieje samochodów", to nawet sami Polacy nie są skłonni nazwać tego rasizmem, tylko używają słowa ksenofobia. Jednak gdy ktoś powie: "Cyganie to złodzieje", chyba Polacy częściej określiliby to słowe "m rasizm. Nie wiem, od czego to zależy, chyba od jakiegoś trudno definiowalnego poczucia "słabszości".
                • bi_scotti Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 08.02.13, 21:04
                  anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                  > Jak ktoś powie: "Chińczycy to pracowity naród", to rasizm?

                  To jest przede wszystkim nierozsadna i wlasciwie niczym nie uzasadniona generalizacja. Podobnie jak to, co podrzucasz ponizej.

                  > Gdy ktoś mówi: "Polacy to złodzieje samochodów", to nawet sami Polacy nie są sk
                  > łonni nazwać tego rasizmem, tylko używają słowa ksenofobia. Jednak gdy ktoś pow
                  > ie: "Cyganie to złodzieje", chyba Polacy częściej określiliby to słowe "m rasiz
                  > m. Nie wiem, od czego to zależy, chyba od jakiegoś trudno definiowalnego poczuc
                  > ia "słabszości".

                  No ale nie mieszaj az tak, bo mi sie w glowie kreci wink Chinskosc, polskosc czy nawet cyganskosc to nie "rasa"! Ja bym sie upierala, ze to sa (czesto krzywdzace i bezsensowne) generalizacje, ktorych konsekwencja moze byc np. dyskryminacja kogos tam, bo przypadkiem nalezy do grupy, o ktorej sie mowi, ze "wszyscy XYZ sa tacy-czy-owacy".
                  Rasizm, w tym antysemityzm, to jednak troche inna przypadlosc.
      • paszczakowna1 Re: Stereotyp pozytywny czy negatywny? 05.02.13, 17:40
        > "Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi"
        > ?
        >
        > Bo cała rzecz polega na tym, że - nie wiem jak dla innych - ale dla mnie to pow
        > iedzenie jest nacechowane pozytywnie:
        > Chodzi o rzetelność w interesach, nierobienie od niej wyjątków nawet gdy chodzi
        > o krewnych i znajomych.
        >
        > Ale z drugiej strony, jak widać, za przykład są tu stawiani Żydzi - jest to jak
        > iś kulturowy, etnograficzny stereotyp, że Żydzi jako ludzie interesu tak postęp
        > owali. Stereotyp moim zdaniem pozytywny, ale chyba dla niektórych Polaków może
        > to brzmieć negatywnie.
        > Co myślicie?

        Pół na pół (idea, swoją drogą, słuszna). Żydzi jako ludzie interesu, ale i interesowni. (BTW, pamiętam chyba u Makuszyńskiego, jakaś postać wygłosiła wersję "kochajmy się jak Żydzi, liczmy się jak bracia" i twierdziła, że to bardziej życiowe, bo brat brata zawsze spróbuje wykiwać.)
        • 3.ndd Komunikat Ambasady RP w Izraelu 17.02.13, 17:16
          Ktoś wspomniał obrażaniu Agnieszki i Urszuli Radwańskich w Ejlacie.
          Oto komunikat Ambasady RP w Izraelu w tej sprawie :

          "W związku z doniesieniami mediów dotyczącymi zachowania izraelskich kibiców podczas meczu tenisowego z udziałem Agnieszki i Urszuli Radwańskich w Ejlacie, informujemy, że Ambasada RP w Tel Awiwie skontaktowała się z trenerem polskiego zespołu. Zarówno on, jak i zawodniczki, nie słyszeli obraźliwych słów, o których piszą media. Mają natomiast pretensje związane z organizacją turnieju, ale nie oczekują od ambasady podejmowania działań wobec władz Izraela."

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka