Dodaj do ulubionych

Rzad sie sam wyzywi

13.03.16, 15:56
I choc zwerbalizowal to rzecznik jednego tylko rzadu, to wyznaje te prawde odwieczna kazdy kolejny. Wyzywienie obywatela to inna sprawa.
Znajoma rusycystka i metodyk, autorka kilku podrecznikow, zawiadomila mnie wlasnie, ze jej ostatnia ksiazka, przeznaczona dla nauczycieli jezyka - konspekty lekcji, praktycznie gotowce - wydawana przez polskie wydawnictwo, ale we wspolpracy z Moskwa i tam drukowana, ze wzgledu na koszty - przyniosla jej rownowartosc 100 euro. Slownie - stu euro. Taki po ostatnich posunieciach politycznych jest przelicznik rubla. Sam podrecznik w sprzedazy ksiegarnianej kosztuje 70 (siedemdziesiat) zlotych.
Bardzo zazenowana przedstawicielka wydawnictwa zaproponowala parze autorow wyrownanie poprzez zwiekszenie przydzialu egzemplarzy autorskich i niech sami sprzedaja, to im sie troche zwroci.
PS. Znajoma moja odmowila zajecia sie handlem na wlasna reke z braku czasu, odmowila rowniez przyjecia wynagrodzenia w tej wysokosci i dalszej wspolpracy z wydawnictwem, choc umowe miala na jeszcze dwie ksiazki.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Szczerze mówiąc, nie widzę tu związku z rządem 17.03.16, 15:37
      Wydawnictwo zarabiające na tanim druku w Rosji korzysta z taniego rubla, więc rzeczywiście pewnie mogłoby płacić swym autorom mniej żenujące stawki. Nie dziwię się, że znajoma nie ma chęci na dalszą współpracę z takimi "biznesmenami", natomiast kwota wypłaty niewątpliwie pozostaje w związku z jakąś umową, którą, jak mniemam, dobrowolnie podpisała - no to już wie, czego nie podpisywać na przyszłość. Resztę brakującej kwoty może potraktować jako opłatę za tę jakże pouczającą lekcję.
          • iwoniaw Re: Szczerze mówiąc, nie widzę tu związku z rząde 18.03.16, 10:34
            No wybacz, ale jeśli jakiś rząd ma interes w utrzymywaniu wysokiej ceny rubla, to jest to rząd FR, a nie RP, więc nadal nie rozumiem, o co właściwie i do kogo masz/koleżanka ma pretensje. Jeśli wydawnictwo z Polski tanio wydaje książki w Rosji i z powodu taniości tamtejszej waluty zarabia na tym więcej niż przewidywało, a jednocześnie nie podnosi apanaży swoich (współ)pracowników w Polsce, bo ma z nimi podpisane umowy przeliczające wynagrodzenie wg określonych wskaźników, akurat dla tychże (współ)pracowników niekorzystnych przy tanim rublu, to cóż, widać żywa gotówka teraz jest dlań więcej warta niż perspektywa współpracy z daną osobą na przyszłość, a ile ta strategia biznesowa jest warta, to się okaże. Natomiast żalenie się, że dostało się zapłatę umówioną, a liczyło się na większą, przypomina mi jako żywo pewną przypowieść o robotnikach w winnicy. big_grin
        • pavvka Re: Szczerze mówiąc, nie widzę tu związku z rząde 18.03.16, 13:11
          tt-tka napisała:

          > Problem dotyczy nie tylko tej jednej (dwojga, dwoje autorow) osob. Praktycznie
          > wszedzie tam - handel, uslugi - gdzie prowadzone byly rozliczenia czesciowo w r
          > ublach, ludzie dostali ostro po kieszeni. Pracownicy, prekeriat.

          To zależy w którą stronę były rozliczenia. Jeśli dotyczyły zakupów z Rosji za ruble, to kupujący mocno na tym zyskali.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka