mielin
14.05.04, 13:56
Spędzilismy tam suuper długi majowy weekend - w sumie 10 dni. W górach
(Tatrach Niżnych)było bardzo mało ludzi a w samym Mikulaszu też (tylko w
okolicach 1 maja troszkę), a to fajnie bo pierwszy raz było tak mało polskich
turystów w knajpkach:))), a dużo Słowaków.
W Centralnej części Liptowa i na Słowckiej Orawie byliśmy pierwszy raz, ale
naprawdę baaaaardzo mi sie tam podobało! Jestem olśniona, zwłaszcza urodą
Słowckiej Orawy (okolice Orawskiego Zamku) i Gór Choczańskich.
Sam Liptowski Mikulasz jest bardzo ładny i dodatkowo (a dla nas przede
wszystkim) jest świetną bazą wypadową w okoliczne góry (Tatry Nizne - ach te
łąki pełne sasanek i krokusów; Zachodnie i Góry Choczańskie a nawet w Wielką
Fatrę) z czego ochoczo korzytaliśmy. Latem musi być tam jeszcze lepiej, ze
względu na brak śniegu (i łatwiejsze warunki) w górnych partiach gór.
No i na nizinie Liptowska Mara i oczywiście liczne kąpieliska termalne gdzie
woda ma +40 C...
Polecam Słowację, pozdrowienia Mielin!