Pireneje francuskie - trekking

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 13:07
witam,
szukam osób które mają doświadczenia trekkingowe z Pirenejow Francuskich -
szczególnie region Hautes Pyrenees.
Wiem, że w necie można znaleźć sporo informacji, m.in na stronach francuskich
ale chciałabym poznać Wasze osobiste wrażenia z podróży :-)

pozdrawiam
    • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 22.06.04, 14:55
      Gość portalu: pola napisał(a):

      > witam,
      > szukam osób które mają doświadczenia trekkingowe z Pirenejow Francuskich -
      > szczególnie region Hautes Pyrenees.
      > Wiem, że w necie można znaleźć sporo informacji, m.in na stronach francuskich
      > ale chciałabym poznać Wasze osobiste wrażenia z podróży :-)
      >
      > pozdrawiam
      czesc
      najtrudniej sie chyba dostac w Pireneje ze wzgledu na slaba komunikacje.
      Jak juz zaczniesz to bedzie fajnie. Jezeli planujesz spedzac noce w
      schroniskach warto zaopatrzyc sie w legitymacje klubu wysokogorskiego
      Alpin club daje znizki- w Polsce sa podobno jakies cyrki z przyjmowaniem do
      klubu a w innych krajach wchodzisz na strone placisz karta i przesylaja Ci
      karte do domu.W ramach tej legitymacji powinnas tez miec ubezpieczenie do 5 tys.
      Nie wiem doladnie jak to jest, sprobuj sie dowiedziec. Wracajac do noclegu,
      zeby byc pewna noclegu w sezonie najlepeij nawet na dwa dni wczesniej zadzwonic
      i zarezerwowac miejsce. Praktycznie z kazedego schroniska mozna zadzwonic. nie
      ma co liczyc ze przyjma Cie na podloge. Mozesz spac w Kabanach- to szalasy z
      kamieni. Albo rozbic namiot w oklicy schroniska. I koniecznie zwinac przed 9
      rano.
      Hautes sa dosyc popularne wiec powinnas miec tam ludzi wciaz pod bokiem. I
      wrazie klopotow pytac.
      Mapy: moim zdaniem najlepiej kupic we Francji- stan przy jakims Decatlonie.
      Mozna tez kupic mapy na strone hiszpanska. Ostatnio uzywalam francuskich map
      pare lat temu hiszpanskie mapy byly tragiczne.
      Nie wiem jakie masz doswiadczenie w innych gorach. W kazdym razie szlaki
      narodowe -nie pamietam nazwy chyba rn sa pomalowe na kamieniach.
      Ale normalnie szlaki oznakowane sa przy pomocy malych kopczykow. W mniej
      uczeszczanych miejsca zdarza sie ,ze juz nie wiesz co jest kopczykiem a co nie.
      Jezeli biedziesz szla uczeszczanymi trasami to nie problem. Ale musisz wliczac
      ze bez GPS jest calkiem latwo zabladzic. Zwlaszcza ze przy zejsciach ludzie
      buduja sobie miliony dodatkowych kopczykow, do tego kopczyki oznakowane
      podejscia dla wspinaczy ,wiec czasem jest trudno.
      Mozesz lazic bez ograniczen poza szlakami. jest to czasem niebezpieczne bo
      wydaje sie ze latwo zejdziesz na dol i dochodzisz do naglego uskoku i trzeba
      cofac do gory. Duzo jest tez miejc z obsuwajacymi sie piargami. Zasadniczo
      Pireneje nie sa zbudowane z bazaltu. Czy innej twardej skaly a z lupkow. I to
      powoduje ze jezeli sie wpinasz to musisz uwazac.
      Wiem ze w Tyluzie jeszcze 3 tyg temu bylo 14 stopni teraz sa upaly ale chyba to
      za malo zeby snieg stopnial, dlatego moim zdaniem musisz miec przy sobie raki.
      Ja jestem zwolenniczka czekana ale wiekszosc lazi z patykami.
      Na nos dobre okulary.
      Jak bedziesz maiala czas to skocz z Gavarnie przez breche de Roland do Ordesa.
      Sliczna trasa na dwa dni. Wiem ze to troche dalej i turystycznie.ale bardzo
      ladnie. I koniecznie rezerwuj nocleg w Gortliz bo tam sa tlumy.
      Gory sa b. ladne i miejscami naprawde dzikie.
      Do innych szczegolow potrzebuje mape.
      • Gość: pola Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.04, 15:10

        Klarysko, bardzo Ci dziękuję za tyle ciekawych informacji :-)

        mamy z mężem doświadczenie w łażeniu po Alpach Francuskich i Włoskich
        Dolomitach, nie jesteśmy może wielkimi twardzielami ale wędrówki po wysokich
        górach to nasza pasja.
        zastanawiam się nad tym oznaczeniem szlaków...czy naprawdę jest tak kiepsko?
        w Alpach zawsze korzystaliśmy z takich francuskich map - nie pamiętam
        wydawnictwa...niebieski kolor... i zwykle szło wszystko b.sprawnie
        z informacji od znajomych Hiszpanów z Pamplony mam wieści że ostatnie lata były
        bardzo gorące...trochę mnie to przeraża...

        jeszcze raz dzięki
        • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 22.06.04, 18:01
          troche to jest nieuporzadkowane co pisze bo rozne mysli mi do glowy przychodza.
          w Porownaniu do Dolomitow jest gorsze oznakowanie.Pmaitam tylko raz zdubienie
          szlaku. A Tutaj bywalo. Ale np. jak bedziecie w takim miejsciu jak Cirque de
          Gavarnie to jest tak duzo ludzi ,ze nie sadze zebyscie mieli problem.Chociaz ja
          do tej pory nie wiem jak sie powinno zejsc na strone Hiszpanska z Brech.
          Generalnie pamietam ze na podejsciu pod nie ze schroniska -ostatni etap- b.rano
          kiedy nie bylo zadnych ludzi, tez jakos nie bardzo czasem bylo wiadomo jak isc.
          Potem juz mniej wiecej 2 h od Goritz dochodzi sie do plaskiego terenu i trzeba
          pogdybac gdzie dalej.
          Jest tez maly problem z pierwszym etapem podejscia na Monte Perdido -idzie sie
          wsrod wysokich kamieni i poniewaz widocznosc jest ograniczona to wlasciwie tez
          sie idzie na czuja. Koncowke widzisz , cel prosto do gory,wiec nie ma problemu.
          Ale te wrazenia mam ze wrzesnia kiedy mniej ludzi bylo.
          Co do temperatur. Ja bylam po bardzo upalnym lecie we Wrzesniu i sniegu
          praktycznie nie bylo. A wczesniej kiedys w Lipcu .I pamietam ze wtedy po
          stronie Francuskiej byl snieg a w okolicach Ordesy bylo b.upalnie. ale jak
          weszlismy wyzej to bylo clodniej. Zas we wrzesniu tak wialo w Brechach ze
          oddychac bylo trudno a rano wejscie na Monte Perdido bylo oblodzone.
          Ale wiesz Ordesa z tymi zoltymi kwiatami w lipcu to bajka.
          To co mnie troche zastanawialo w Pirenejach ze jak chodzilam z Francuzami to
          mielismy specjalne tabletki na zabijanie bakterii w wodzie. Bo z woda bylo
          chyba miejscami kiepsko a ze strumieni przestrzegali mnie zeby nie pic
          bezposrednio, bo klimat cieply i jakas zwierzyna mogla pasc.
          Zasadniczo musicie spedzic noc w schronisku Goriz jak chcecie wejsc na Monte
          Perdido. Ale jest to jedno z najbardziej obleganych schronisk i pamietam ze tam
          taki lekki syf byl A obsluga nie mowila po angielsku dogadalam sie w mieszance
          Wlosko- francuskiej, francuskiego tez za bardzo nie znali. Ale kolacje dobra
          mieli.
          Jezeli beda was straszyc ze przejscie przez Brecha jest takie trudne to nie
          zalamujcie sie. oczywiscie zalezy od pogody na podejsciu moze byc slisko bo
          nawet w tym wrzesniu bylo roznie a zejscie jest bardzo w dol po kamieniach. Ale
          warto. I jezeli chcecie czuc te miejsca to tylko rano bo potem podjezdzaja
          autobusy i ciagna sie tramwaje. Ale miesjce jest tak piekne ze trzeba zobaczyc.
          A do Gavarnie musialysmy podjechac stopem bo nie bylo komunikacji ale w sezonie
          jest /byl autobus z St Sautez -czy jakos.
          W Pirenejach oprocz mapy fajnie miec dobry opis trasy z przewodnika.
          • Gość: Barni Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.wnp.univ.szczecin.pl 23.06.04, 09:54
            Dziewczyny czy Waszą interesującą dyskusję mogę zamieścić na forum Francja
            turystycznie?

            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20573
            • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 23.06.04, 20:29
              jasne jezeli komus moga sie przydac te informacje
    • Gość: pola Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 12:30

      Barni, myślę że nie ma problemu :-) chociaż to głównie Klaryska się wypowiada
      więc może nie powinnam tak jednostronnie decydować ;-)

      Klarysko, jesteś niezrównana - dzięki!
      a z jakiego przewodnika korzystałaś??
      powiem szczerze, że zwykle chodzimy na wycieczki takie całodzienne, a rzadziej
      zatrzymujemy się w schroniskach...
      nocujemy na campingach -takich bazach wypadowych i zwykle planujemy dłuuugie
      trasy całodzienne, dojeżdżamy samochodem do punktu wyjścia, potem wracamy np do
      miejsca parkingowego autostopem...
      czy możesz doradzić jakie miejsce byłoby najlepszym takim punktem wypadowym (z
      campingiem) dla najbardziej interesujących tras??
      • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 23.06.04, 21:14
        Gavarnie na dole adres campingu. Nie wiem na ile jest bezpieczny w dzien bo tam
        przyjezdzaja kupy turystow w ciagu dnia- maly spacerek pod wodospad i z
        powrotem do autobusu. Ja bylam troche poza sezonem ale wydaje mi sie ze w
        tygodniu wieczorem moze byc spokojnie. Jest tam pare knajp i pamietam dwa
        sklepy spozywcze plus codziennie sa stragany z wyrobami -Artisane, ceny nie
        byly jakies obledne. Stamtad od razu macie pare fajnych tras bez ruszania sie
        samochodem. Jakbyscie chcieli do Ordesy to musicie podjechac samochodem od
        strony hiszpanskiej. Nie pamietam dokladnie chyba miejsce nazywa sie Torla.
        stamtad jest autobus pod Ordese -to jest jedyny dojazd bo droga jest zamknieta
        dla samochodow. Ja po prostu uwazam ze jak bedziecie w okolicy to musicie
        prezjsc Ordesa. I zaliczyc Brecha. Problem w tym ze chyba jest dosc daleko zeby
        przejechac z Francji do Hiszpanii przez tunel.
        www.camping-gavarnie.com/index2.html
    • Gość: pola Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.icpnet.pl 23.06.04, 23:12

      Jeszcze jedno pytanko - czy w Pirenejach są trasy typu Via Ferrata - na wzór
      włoskich Dolomitów (choć tych tras jest też coraz więcej w Alpach)??
      • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 24.06.04, 13:27
        nie ma via ferrat dlatego jak jest napisane w przewodniku trudna trasa to
        trzeba miec swoj sprzet. Wogole Pireneje sa w porownaniu do Dolomitow
        zostawione sobie w pozytywnym tego slowa znaczeniu.W porownaniu do Dolomitow
        baza noclegowa jest mniejsza Zdaniem znajomych francuzow to Alpy sa tez duzo
        bardziej zaludnione. Tutaj moze sie zdarzyc ze pojdziecie gdzies gdzie nie
        bedzie praktycznie ludzi nawet w sezonie (nie w Hautes oczywiscie).
        Zastanawialam sie, ze wlasciwie dla Was to lepiej jest nie podjezdzac w jakies
        konkretne miejsce i sie rozbijac np. jak Gavarnie tylko znalezc sobie miejsce
        wzdluz drogi w poprzek Pirenejow i jak pogoda bedzie kiepska to przejezdzac
        tunelem na (tunel de Bielsa ) n<a Hiszpanska strone. Z doswiadczenie
        (mieszkalam kiedys przez 6 mies w poblizu i kazdy weekend siedzielismy w
        gory ), to juz po przejechaniu tunelu pogoda jest inna. Ja kiedys mieszkalam w
        Bareges ,ladne spokojne miasteczko (jak pogoda bedzie kiepska pod namiot to
        moge Wam polecic (gite l'oasis w Bareges-przynajmniej istniala dwa lata temu.
        ceny nie wysokie. Ale moze dla Was najdogodniej jest w okolicy ste Marie de
        Campan.
        jest specjalny numer pod ktorym mozna uzyslac aktualna pogode.
        .
        MAPA DO CHODZENIA : IGN 1:25000 jest niebieska .Kupowalismy do jezdzenia
        samochodem osobna mape 1:50000 te mapy dwa lata temu kosztowaly 10 E.Ale moze
        to byla przesada zwykly atlas wystarczy.
        Przewodnik: ja korzystalam z serii autor Arthur Battagel Pyrenees Central,
        okladka czewona z bialym zarysem szczy´tow. jest po angielsku. Glowna zaleta
        tej ksiazeczki jest to ze jest lekka ma opisy (ale slabe) i pare mapek.
        Najlepsze opisy sa niestety po Francusku. W kazdej ksiegarni im blizej gor
        mozna kupic w miare sensowne przewodniki no i w tych Decathlon -nie pamietam
        jak to sie pisze :-(.
        Kiedys robilam duzo takich jedno dniowych tras ,zawyczaj mozna calkiem wysoko
        podjechac samochodem. Drogi sa utwardzane i jedzie sie ostro. Nie bylo problemu
        zeby zostawic samochod przy drodze.
        O opisy tras i rady: najlepiej pytac ludzi na szlaku. mieszkajacy w okolicy
        kochaja Pireneje i jezdza paktycznie w kazdej wolnej chwili. Czasami za takim
        70 -latkiem trudno nadazyc.
        Jezeli nie mowicie po francusku dobrze miec przy sobie slownik to samo w
        Hiszpani. Trudno sie dogadac po Angielsku zwlaszcza jak gdzies pobladzicie
        samochodem.
        Bardzo ladna jest dolina d'Aran. I jeszcze jedna informacja najlaptwiejsze
        przejscie z Gavarnie na Hisz. strone jest przez Col de la Bernatoie . Z Torli
        mozna podjechac samochodem do Bujaruelo. to jest troche z boku i chyba ceny sa
        nizsze, jest tam pare campingow i to jest tez niezla baza do Ordesy.

        jutro wyjezdzam , bade w Wenecji i nie bede miala czasu na Dolomity :-(-ale nie
        bede tez miala czasu na korzystanie z internetu, wiec jezeli masz jeszcze jakis
        pytania to dzisiaj.
    • Gość: pola Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.04, 14:55
      Klarysko, Twoje opowieści są tak naszpikowane informacjami, że na razie nie mam
      więcej pytań ;-)
      Rzeczywiście, teraz mi się przypomniało, że te niebieskie mapki to IGN... Mam
      cały stos gdzieś schowany w kartonie "turystycznym" w domu
      Via Ferraty to nasza wyspecjalizowana pasja - szkoda, że w Pirenejach są
      zaledwie trzy :-((...(dziś znalazłam info na francuskich stronach)
      Mówię po francusku więc mam nadzieję że się na miejscu dogadamy...zakładaliśmy
      że angielski odpada...

      Pozdrawiam Cię bardzo bardzo serdecznie i słonecznie oraz życzę udanego wyjazdu
      do Italii :-) kiedy wracasz?? żebym w razie czego mogła Cię jeszcze podpytać ;-)
      wyjeżdżamy 17.07

      • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 24.06.04, 15:31
        nie wiedzialam o tych via ferratach w Pirenejacha gdzie sa?
        Dla mnie jedynym celem w Dolomitach tez byly via ferraty. Ktora najbardziej Ci
        utkwila w pamieci?
        dziekuje za zyczenia jade najpierw sluchac wykladow a potem dopiero wakacje
        ciakawe jaka pogoda przywita mnie Polska. Mam nadzieje ze Was ladna Pireneje.
        jakby lalo to nie pchajcie sie wysoko, nigdy nie widzialam glazow spadajacych w
        Dolomitach tak jak Pirenejach I fajne sa wioski u stop gor maja dachy z
        lupkow. Lourdes mnie zupelnie nie zachwycil natomiast St Girond, a potem
        mozecie w drodze powrotnej zahaczyc o zamki katarow. Na lewo od foix.
        • klaryska Re: Pireneje francuskie - trekking 24.06.04, 15:53
          wracam 14.07
          i jeszcze jeden adres.
          comite departemental du tourisme (C.D.T.)
          11 rue Gaston Manenet Tarbes
          tel.0562567065
          strona www.cg65.fr
          Cimes-ryrenees
          (centre d'information montagne et sentiers
          1'rue Maye lane 65420 Ibos
          www.cimes-pyrenees.net
          Maison du parc national(Bigorre):
          Valle de Luz
          Gavarnie
          Valle de Cauterets
          Val d'Azun
          H.P
          Valle d'Aure
    • Gość: pola Re: Pireneje francuskie - trekking IP: *.icpnet.pl 01.07.04, 01:07

      podciągam wątek :-))) może jest jeszcze ktoś kto mógłby się podzielić swoimi
      wrażeniami?......
Pełna wersja