Dodaj do ulubionych

Polscy Niemcy to największe pojeby na świecie

IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 28.08.04, 22:15
Większość z nich już po paru miesiącach spędzonych w Niemczech mówi z
Niemieckim akcentem i te standardowe hasło w czasie gadki: "ZACZEKAJ JAK TO
SIE MÓI PO POLSKU" ;-))))))))
Obserwuj wątek
      • Gość: Zet eheheh - dobre ale takich przykładów jest więcej IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 29.08.04, 14:57
        Ostatnio byłem u znajomych i byli tam też ich znajomi z niemiec, LUDZIE JAK JA
        SIĘ UBAWIŁEM SŁUCHAJĄC TYCH TEKSTÓW ;-)) po 3 latach w niemczech: "Wiecie nasz
        Martin (Marcin) musiał iść do Kindergarten am Kassel, bo on już jest w takim
        wieku a u nas w niemczech dzieci dorastają szybciej niż u was w polsce, wiecie
        nie tylko telewizja ale w ogóle, ja ide do Stadt Mitte i zostawiam 100 Eu
        dziennie i płace tyle podatków to Kindergarten musi być za darmo" (A ja w brech
        bo mam od groma rodziny w niemczech i wiem ze tam przedszkola za płatne) A
        najlepsze jest to że przyjechali Audi A6 pewnie z wypożyczalni a nie chcieli
        pokazać dowodu rejstracyjnego twierdząc że zostawili w walizce u rodziców
        ehehehhehehehe
        • vojager29 Re: halo zet 30.08.04, 08:53
          olbrzymia wiekszosc z nich i po wielu latach nie mowi "czyto po niemiecku",
          taka jest opinia Niemcow a nie moja
          a wiec cos z tym "akcentem" to ci sie musialo pomylic
          a drugie: ze mowiac po Polsku wciska sie czesto obce slownictwo nie jest zadna
          dziwota, zwroc uwage na jezyk polski w Polsce, pokaleczona "angielszczyzna"
          jest na kazdym kroku
          w Polsce nie kupisz plyty kompaktowej tylko jakies spolszczone sidi, w polsce
          nie ma wyprzedazy tylko jakies dziwaczne sale mozna by tak bez konaca
          nie dziw sie wiec, ze ktos mowiac po polsku w niemczech wysyla dziecko do
          Kindergarten itd.
          krytyke nalezy zawsze zaczynac od siebie
          • basia553 Re: halo zet 30.08.04, 10:23
            Faktycznie jest denerwujace to zniemczanie. Ale sprawa wyglada tak: w
            pierwszych latach pobytu w Niemczech staramy sie opanowac jak najlepiej ten
            jezyk, skoro mamy zamiar tu dalej zyc. I mysle, ze wlasnie to staranie sie
            uzywania na codzien niemieckich zwrotöw powoduje, ze sie tak kaleczy jezyk.
            Pamietam jak po 2 latach pobytu tutaj rozmawialam przez telefon po polsku z
            mama i zdziwlilam sie, ze obecna niemiecka kolezanka wiedziala o czym möwilam.
            Otöz wtracalam podswiadomie wiele niemieckich slöw. Dzis, po 30 latach w
            Niemczech nie kalecze jezyka, bedac w Polsce rozmawiam po polsku tak, ze nikt
            nie poznaje, ze nie mieszkam na codzien w Polsce.
            Ale przychodza momenty gdy opowiadam o czyms, z czym nie spotkalam sie
            wczesniej w Polsce, np. computery, ktörych nie znalam przed wyjazdem z Polski.
            Wtedy jest trudno rozmawiac po polsku bez kaleczenia jezyka.
            Dlatego - jesli mi wolno, prosze o wyrozumialosc dla tych nowicjuszy z
            problemami jezykowymi.
            • vojager29 Re: halo zet 30.08.04, 11:32
              ja bym powiedzial, ze to nie ma wiele wspolnego z opanowaniem jezyka a raczej z
              wygodnictwem, czesto z inteligencja, czesto ze srodowiskiem a takze czesto
              wymyka sie to zupelnie odruchowo
              i tak np. kindergarten wymawia sie latwiej niz przedszkole czy siti niz centrum
              i nie jest to zadnym "niemieckim fenomenem" ale spotyka sie to i w innych
              krajach i innych jezykach
              nalezy to akceptowac dopoki takie rozmowki sa prowadzone miedzy ludzmi tam
              zyjacymi, oni sie rozumieja
              nie nalezy tego uzywac jesli rozmawia sie z rodakami z Polski lub innych
              krajow, bo moze to byc zle przyjete, tak jak zle przyjal to autor tematu,
              ZETps: ten dolek jezykowy przechodza wszyscy emigranci ale po latach wracaja do
              czystej polskosci

    • lennox Tłumaczycie zapomnienie języko po 3 latach ? 30.08.04, 17:39
      też mam rodzinę w niemczech i tak się składa że tak samo pajacują. Kiedy się
      ZAPOMNĄ to mówią z polskim akcentem a jak sie z nimi normalnie gada to z
      niemieckim - żygać się chce. (są 10 lat w niemczech i jakoś potrafia mówić i
      tak i tak). I te standartowe teksty "U nas w niemczech", biedni ludzie, nie
      lepiej powiedzieć np: " W niemczech jest tak że..." i nikt nie wyjdzie na
      debila. W polsce wychowywani a teraz wielcy niemcy - flaki się wywracają.
          • basia553 Re: Tłumaczycie zapomnienie języko po 3 latach ? 30.08.04, 20:31
            dlaczego uogölniasz? Ze mnie sie nikt nie smieje, stale tu podkreslam, ze mimo
            30 lat w Niemczech nie jestem rodowita Niemka. A na poczatku pobytu tutaj nie
            jezdzilam do Polski szpanowac, bo byla komuna i nie mogla jezdzic:))))))
            To mysmy tutaj wtedy smiali sie z takich röznych z Polski. Np. pan inzynier z
            Warszawy, ktöry w Jugoslawii mieszkal w namiocie na marnym, bez sanitariöw
            campingu i wymienial od nas marki. Opowiadal jak to towar wiözl najpierw z
            Polski do Rosji, kolejny z Rosji do Rumunii itd. az wreszcie u nas wymienial
            pieniadz.
            Mieszkal marnie, na nic sobie nie pozwalal, auto mial gruchota, ale z pogarda
            powiedzial na moje nowe VW, ze TAKIM autem to on by nie chcial jezdzic. Wyzej
            sr.. jak de mial. I takich spotykalo sie wtedy dosyc.
            • Gość: lennox Re: Tłumaczycie zapomnienie języko po 3 latach ? IP: *.mmj.pl / 217.153.84.* 30.08.04, 20:42
              No i właśnie o to chodzi, wy nie kumacie o co biega, napisałaś "na moje nowe
              VW" ;-))) to właśnie rozwala. Wieś ja też mam roczne auto dobrej marki ale
              inaczej bym to nazwał, w polsce tego typu teksty od razu rozkładaja na dechy. W
              tym kraju przez 3 lata sprzedawało sie najwiecej aut (nowych)w Europie a nikt
              tak nie mówi bo to kwas. A co w tym śmiesznego że ktoś ciężko zapierdalał jak
              ten pan inżynier i na nic sobie nie pozwalał żeby być może kupić swoim
              dzieciakom czekolade. Ty tego chyba już wtedy nie kumałaś bo przeszłaś na
              niemiecką mentalność - dlatego cała polska się z was śmieje. Poczekaj pare dni
              to zobaczysz ile głosów negatywnych będzie w tym wątku. Osobiście nic do ciebie
              nie mam bo cie nie znam ale rozpierdziela mnie taka kpina z kogoś ko żył i
              zapierdzielał jak ten inż. Być może tak musiał a cio powiedział o twoim Neue
              Vw, to byc moze był zawstydzony, być moze nie jeździłby takim autem bo w tamtym
              czasie zaraz by mu je ukradli.
        • dzenifer polaczki... 04.09.04, 11:56
          szkoda mi tych polaczkow, ktorzy wystepuja nie tylko w niemczech. ja caly czas
          mowie: "u nas w poslce", poniewaz jestem z polski, urodzilam sie polka i polka
          umre, nie wazne gdzie. "u nas w hiszpanii" mowi moj maz, ktory jest hiszp.
          przykre jest zachowanie naszych rodakow, ktorzy po 3 miesiacach pobytu w innym
          kraju zapominaj jezyka, imiona ich dzieci sa w obcych jezykach i nie ucza ich
          polskiego. ja nie mam dzieci, ale moj pies reaguje na "siad" i "daj lape", a po
          hiszp juz tych polecen "nie rozumie". mysle, ze to wynika z wieklich
          kompleksow. tutaj jest duzo emigrantow z afryki, ktorzy sa "bardziej europescy
          od europejczykow". nasze polakczki chca rowniez byc "bardziej niemieccy od
          niemcow" czy bardziej hiszpanscy od hiszpanow. smutne, ale prawdziwe...
          pozdrawiam
    • Gość: Jan Re: Polscy Niemcy to największe pojeby na świecie IP: *.dip.t-dialin.net 02.09.04, 20:50
      Polak nie zrozumie,jak mozna o sobie powiedziec,ze jestem Niemcem lub pochodzenia niemieckiego.Slazakowi przychodzi to lekko.W swietle prawa niemieckiego tzw.Ruslanddeutsche,tj.potomek Niemca sprowadzonego do Rosji w 18 wieku przez Katarzyne jest tez Niemcem.Mimo ze dzis ma czesto skosne oczy i ruskie imie.Bo pochodzenie sie nie nabywa,sie je ma i ono do czegos uprawnia.
      Gdyby nie 2 wojna to dzisiejszy Slazacy z Katowic nie przypuszczali by nawet ,ze sa Polakami,mimo,ze mowili by czesto gwara podobna do polskiego(moze czeskiego tez..)
    • strzala1 Aż sie flaki wywracają 04.09.04, 14:01
      eeehehehheheh. Masz racje, autor tego wątku zresztą też. JEST TO CHORE,
      PRYMITYWNE I PARANOICZNIE DEBILNE, AŻ SIE FLAKI WYWRACAJĄ, szczególnie racje ci
      przyznaje droga Dżenifer w twierdzeniu iż polscy niemcy chcą być bardziej
      niemieccy od niemców - to na prawde jest fakt i to żałosny !!!!!!!
    • Gość: Katarzyna Re: Polscy Niemcy to największe pojeby na świecie IP: 134.147.154.* 08.10.04, 15:31
      Nie mozna tak uogolniac.Ja mieszkam od 18 lat w Niemczech, mam pochodzenie i
      obywatelstwo niemieckie. Moja corka w Niemczech urodzona (14 lat) mowi, czyta i
      pisze po polsku. Ortograficznie po polsku pisze lepiej niz niektorzy forumowcy.
      W ich odpowiedziach az roi sie od bledow. Nigdy nie wstydzimy sie mowic po
      polsku w miejscach publicznych i nigdy nie spotkalam sie z niechecia Niemcow,
      ktorzy sa bardzo tolerancyjni. Ci ktorzy po kilku miesiacach juz nie potrafia
      mowic po polsku, sa zazwyczaj ze Slaska i sa tu uwazani za glupkow. Nie na
      prozno kursuje tu opinia " Ach ten to jest z Oberschlesien". Jesli sie tej osoby
      zapytasz kim jest to zawsze ci powie ze Slazakiem a nie Polakiem . Mnie oni sa
      obojetni, nie mam w gronie przyjaciol i znajomych Slazakow i miec nie bede.
    • Gość: Ramia_el_Caseron Re:Nie tylko Polacy w Niemczech.. IP: *.lubin.dialog.net.pl 09.01.05, 19:32
      Nie tylko Polacy w Niemczech zapominają tak szybko ojczystego języka.A Ci
      którzy wracają po 3 miesiącach ze Stanów są jeszcze gorsi.
      Od dłuższego czasu mieszkam w Berlinie i przyznaję,że tam na miejscu równiez
      używam niem. odpowiedników,np:zapłacić rachunek z Bewagu czy Gasagu lub
      pojechać S-Bahnem,czy-kupić Kurzstrecke,ponieważ jest to prostsze.A po co mam
      komplikować sobie życie?Zresztą,czasami brakuje polskich odpowiedników. Bo
      jakimi wyrazami(krótkimi)miałabym powyższe zastąpić?Może ktoś mnie oświetli?
      I czy z tego powodu miałabym być pojebem?
      • tralalumpek Re:Nie tylko Polacy w Niemczech.. 10.01.05, 10:26
        Gość portalu: Ramia_el_Caseron napisał(a):

        > Nie tylko Polacy w Niemczech zapominają tak szybko ojczystego języka.A Ci
        > którzy wracają po 3 miesiącach ze Stanów są jeszcze gorsi.
        > Od dłuższego czasu mieszkam w Berlinie i przyznaję,że tam na miejscu równiez
        > używam niem. odpowiedników,np:zapłacić rachunek z Bewagu czy Gasagu lub
        > pojechać S-Bahnem,czy-kupić Kurzstrecke,ponieważ jest to prostsze.A po co mam
        > komplikować sobie życie?Zresztą,czasami brakuje polskich odpowiedników. Bo
        > jakimi wyrazami(krótkimi)miałabym powyższe zastąpić?Może ktoś mnie oświetli?
        > I czy z tego powodu miałabym być pojebem?



        a molze s-bahn to kolejka albo szybka kolejka, a kurzstrecke to bilet strefowy?
        nie brakuje polskich odpowiednikow
        ja mieszkam od wielu lat na zachodzie i moge powiedziec ze im nizszy poziom
        polaka tym latwiej wtraca niemieckie slowa,
        • Gość: Klod Re:Nie tylko Polacy w Niemczech.. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 10.01.05, 13:37
          tralalumpek napisała:

          > Gość portalu: Ramia_el_Caseron napisał(a):
          >
          > > Nie tylko Polacy w Niemczech zapominają tak szybko ojczystego języka.A Ci
          >
          > > którzy wracają po 3 miesiącach ze Stanów są jeszcze gorsi.
          > > Od dłuższego czasu mieszkam w Berlinie i przyznaję,że tam na miejscu równ
          > iez
          > > używam niem. odpowiedników,np:zapłacić rachunek z Bewagu czy Gasagu lub
          > > pojechać S-Bahnem,czy-kupić Kurzstrecke,ponieważ jest to prostsze.A po co
          > mam
          > > komplikować sobie życie?Zresztą,czasami brakuje polskich odpowiedników. B
          > o
          > > jakimi wyrazami(krótkimi)miałabym powyższe zastąpić?Może ktoś mnie oświet
          > li?
          > > I czy z tego powodu miałabym być pojebem?
          >
          >
          >
          > a molze s-bahn to kolejka albo szybka kolejka, a kurzstrecke to bilet
          strefowy?
          > nie brakuje polskich odpowiednikow
          > ja mieszkam od wielu lat na zachodzie i moge powiedziec ze im nizszy poziom
          > polaka tym latwiej wtraca niemieckie slowa,
          ´

          WYSOKO POZIOMOWIEC SIE ODEZWAL;
          CO MIESZKASZ W BLOKU NA 10 PIETRZE???
    • Gość: Ramia_el_Caseron Re: TRALALUMPEK-DO CIEBIE IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.01.05, 22:06
      Niestety,oświecenia nie doznałam.
      To idiotyczne,co piszesz!Nigdy w życiu nie powiedziałabym,że muszę się
      spieszyć, bo ucieknie mi szybka kolejka.Może jednak wymyślisz coś lepszego,bo
      to absolutnie nie przypadło mi do gustu.Zresztą ten bilet strefowy...w życiu
      nie słyszałam czegoś równie beznadziejnego...Może spróbujesz jeszcze raz?
      • tralalumpek Re: TRALALUMPEK-DO CIEBIE 11.01.05, 00:54
        nie muszę probować, bo głąbie bilet strefowy zawsze w polsce isniał
        kiedyś robiąc zakupy w sklepie usłyszałam wywów dwóch pań z polski po
        miesięcznym pewnei pobycie w austrii: ja zrobie dzisiaj hendla z rajs!
        im większy tłuk tym szybciej polskiego zapomina
      • tralalumpek Re: Znów do ciebie tralalumpek 11.01.05, 16:29
        Gość portalu: Ramia_el_Caseron napisał(a):

        > A może ty jesteś takim tłukiem,który opornie uczy się języka obcego i dlatego
        > tak atakujesz innych?(jeżeli mieszkasz za granicą)No? Jak to jest? I
        > chcesz,żeby wszyscy w twojej obecności mówili po polsku,bo inaczej nic a nic
        > nie rozumiesz?
        > A jeżeli mieszkasz w Polsce,z całą pewnością przemawia przez ciebie zazdrość
        i
        > zawiść.


        nie dość że nie potrafisz czytac ze zrozumieniem to nawet nie potrafisz wpisów
        pod właściwą wypowiedź dopasować
        no cóż, komputer urządzenie skomplikowane ..... :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka