Dodaj do ulubionych

co tylko wiecie o Szwajcarii!!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 16:12
Jadę do Szwajcarii i nic o niej nie wiem. Może ktoś tam mieszka i wie coś o
realiach?
Obserwuj wątek
        • aseretka Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 21.09.04, 18:19
          Kilka lat temu miałam przyjemność być na delegacji w szwajcarskim Zakładzie
          Energetycznym. Przeciętna pensja inżyniera wynosiła wtedy około 6000. Wszyscy
          stwierdzali wtedy zgodnie, ze zostają tam na stałe jeśli zapewnione zostanie
          nam takie wynagrodzenie.
          Od tamtego czasu kilkakrotnie byłam w Szwajcarii turystycznie ( ostatni raz rok
          temu ). Ogólnie ceny dość wysokie, chociaż np. benzyna tańsza niz w Niemczech.
          Co do niemieckiego, to nie różni się on od niemieckiego niemieckiego. :) Poza
          tym wykształceni Szwajcarzy, niezaleznie od regionu, w którym mieszkają
          posiadają zdolność porozumiewania sie w conajmniej 3-4 językach: niemieckim,
          włoskim, francuskim i angielskim. Fantastyczne jest to, ze potrafią zacząć
          zdanie w jednym języku i przerzucać się szybko na inny.
          Ciekawostką jest też to, ze pomimo wysokich zasiłków nikt nie przebywa na
          bezrobociu dłuzej niż 1-3 miesięcy. Szwajcarzy uwazają, ze taka osoba traci
          kwalifikacje i nie nadąża za rozwojem nowych technologii. A zasiłek dla osoby
          pozbawionej pracy jest przez bodajże rok równy ostatnim zarobkom.
          • vojager29 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 21.09.04, 19:33
            oj aseratko, niemiecki w wydaniu szwajcarskim róźni się i to bardzo
            od "normalnego niemieckiego" co nie oznacza, iż nie ma schwitzów którzy mówią
            czystą niemczyzną
            w TV kantonów niemiecko języcznych mówi się na ogół po szwajcarsku a więc dla
            normalnego Niemca niezrozumiale
            • aseretka Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 23.09.04, 21:12
              Najwidoczniej ci Szwajcarzy, z którymi miałam doczynienia mówili czystą
              niemczyzną.
              Języka "szwajcarskiego" nie znam. Z tego, co mi wiadomo obowiązują w tym kraju
              cztery języki urzędowe: francuski, niemiecki, włoski i.. retoromański. Niestety
              w tym ostatnim nie miałam przyjemności prowadzenia rozmowy.
              • Gość: Jan Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! IP: *.dip.t-dialin.net 23.09.04, 21:37
                75% ludnosci Szwajcari to Szwaby.Ci sami co na poludniu Niemiec,w rejonie Jez.Bodenskiego i Lotaryngi.Dialekt niemiecki tak jak slaski w Polsce.Szybko mowiony niezrozumialy.Ale gramatyka i jezyk urzedowy taki sam jak w RFN.Tylko czesto inna wymowa.Np:poslyszane z telewizji;u nas w Westfalii slowo"aber" wymawia sie jak aba a w Szwabach abrrrr...
              • vojager29 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 24.09.04, 20:30
                aseretka napisała:

                > Najwidoczniej ci Szwajcarzy, z którymi miałam doczynienia mówili czystą
                > niemczyzną.
                > Języka "szwajcarskiego" nie znam. Z tego, co mi wiadomo obowiązują w tym
                kraju
                > cztery języki urzędowe: francuski, niemiecki, włoski i.. retoromański.
                Niestety
                >
                > w tym ostatnim nie miałam przyjemności prowadzenia rozmowy.

                wnioskuję, że znasz świetnie niemiecki i aż dziw, że nie wyczułaś Szwajcara
                mówiącego "doskonałą niemczyzną"
                ja wyczuwam na kilkaset kilometrów
                gratuluję jeśli znasz i retroromański
                • aseretka Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 24.09.04, 21:42
                  > wnioskuję, że znasz świetnie niemiecki i aż dziw, że nie wyczułaś Szwajcara
                  > mówiącego "doskonałą niemczyzną"
                  > ja wyczuwam na kilkaset kilometrów
                  > gratuluję jeśli znasz i retroromański

                  Nie jestem aż tak doskonała w niemiecki. I dlatego na pewno odróżniłabym
                  niemiecki "niemiecki" od niemieckiego "szwajcarskiego".
                  A co retoromańskiego, to jak napisałam nie wiem, jak on brzmi, bo nigdy nie
                  miałam przyjemności, aby ktoś do mnie mówił w tym języku.
                  Być może jest to właśnie jakiś rodzaj dialektu. Ale z tego, co wiem bardziej
                  spokrewniony z włoski, niż z niemieckim.
                  • vojager29 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 25.09.04, 20:57
                    aseretka napisała:

                    > Nie jestem aż tak doskonała w niemiecki. I dlatego na pewno odróżniłabym
                    > niemiecki "niemiecki" od niemieckiego "szwajcarskiego".

                    podejżewam, że niemieckiego wogóle nie znasz lub naprawdę bardzo słabiutko, w
                    każdym innym przypadku rozróżniłabyś odrazu po "melodyjności" lub jej braku jak
                    kto woli, melodyjny jest wiedeński, szwajcarski jest twardy
                    • aseretka Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 26.09.04, 09:11
                      A ja podejrzewam, że masz trudności z właściwym rozumieniem czytanego tekstu.
                      Chyba wyraźnie napisałam, że nie jestem doskonała z niemieckiego, bo gdyby tak
                      było, to odróżniłabym ten te subtelności językowe o których piszesz. Jeżeli
                      jednak rozumiałam, co Szwajcar mówi do mnie po niemiecku, to musiał on
                      posługiwać się klasyczną niemczyzną. A co do melodyjności, to dla mnie
                      sam "niemiecki" niemiecki jest w sobie twardy.
                      • vojager29 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 26.09.04, 17:44
                        aseretka napisała:

                        > A ja podejrzewam, że masz trudności z właściwym rozumieniem czytanego tekstu.

                        żeby nie przeciągać dysputy, powiem tylko, że nie mam problemu ze rozumieniem
                        tego co czytam ale lubie, jeśli ludzie wyrażaja się ściśle
                        otóż napisałać, że niemiecki w szwajcarji nie rożni się od niemieckiego
                        właśnie w tym miejscu mocno się mylisz i ja tylko to podkreślam
                        byłoby prawdą gdybyś napisała, że nie ma większego problemu dogadać się w
                        Szwajcarii po niemiecku


                    • Gość: maja Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! IP: *.toya.net.pl 26.09.04, 15:22
                      > podejżewam, że niemieckiego wogóle nie znasz lub naprawdę bardzo słabiutko, w
                      > każdym innym przypadku rozróżniłabyś odrazu po "melodyjności" lub jej braku
                      jak
                      >
                      > kto woli, melodyjny jest wiedeński, szwajcarski jest twardy
                      >
                      hihihi - najbardziej melodyjnie to jodłują w tyrolu
                      podejrzewam przy tym, że z niemiecką ortografią nie masz tylu kłopotów, co z
                      polską
                  • vojager29 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!!- do vojagera2 03.10.04, 10:37
                    orchidea27 napisała:

                    > vojager29 - miły poligloto.
                    > Wnioskuje, ze ty swietnie znasz "retroromański". Jezeli taki istnieje.

                    Droga orchideo, to co tu piszemy nie jest klasowką i wisi mi co o tym sądzisz
                    a gwoli ścisłości i bez przechwałek powiem ci, że na codzień mówię w trzech
                    różnych językach
                    dziwię się zarazem, że czepiasz się drobnych przejęzyczeń u innych nie
                    zwracając uwagi nato jak sama się wyrażasz, absolutny brak samokrytyki a w
                    miejsce tego, idiotyczne samouwielbienie co jest typowe na tym forum


                    • vojager29 Re: halo bah7 05.10.04, 11:44
                      Gość portalu: bah7 napisał(a):

                      > > "retroromański". Jezeli taki istnieje...
                      >
                      > Retroromański chyba nie istnieje.
                      > Słyszałem o retoromańskim, w Gryzonii używają jego dialektu, tj. romansz:
                      >
                      > pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_romansz
                      >
                      > bah7
                      >
                      >
                      > bah7, juz napisalem, zeby nie czepiac sie przejezyczen po to nie dyktando,
                      wszyscy piszacy, abolutnie wszyscy robia tu bledy
                      wytykanie tych bledow jest tanim argumentem na brak wlasnej wiedzy, no ale jak
                      sie nie ma nic lepszego do powiedzenia to pewnie dobre i to
                      moja uwaga dotyczy "bardzo uczonych pan/panow" a mianowicie, orchidea i maja
                      pozdrawiam
                      • Gość: maja Re: halo bah7 IP: *.toya.net.pl 08.10.04, 18:21
                        wytykanie błędów jest tanim argumentem - z tym się zgadzam
                        u ciebie mój drogi jednak jest to nagminne i bynajmniej nie są to literówki
                        drobnych przejęzyczeń nigdy się nie czepiam, a co najwyżej mnie bawią
                        co do wiedzy, to nie będę ci wytykała jej braków, chociaż po lekturze twoich
                        postów mogłabym podać cała masę przykładów
                        co zaś do idiotycznego samouwielbienia i braku samokrytyki, to stanowisz
                        klasyczny przykład na tym forum
                        aż się ciśnie na usta wierszyk z przedszkola:
                        samochwała w kącie stała
                        i tak wciąż opowiadała (... )
                        moja buzia tryska zdrowiem,
                        jak juz powiem coś to powiem"
                        więcej polemizowała nie będę, bo po prostu nie chce mi się schylać - jeżeli
                        rozumiesz, co to oznacza
    • Gość: milka Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! IP: *.novartis.com 24.09.04, 15:26
      >cena chleba, komunikacji miejskiej, przeciętne wynagrodzenia dla osób z
      wyższym
      >wykształceniem, czy niemiecki bardzo inny od niemieckiego niemieckiego,
      >Najniższe temperatury w górach...
      Pogode sprawdzaj na www.wetter.ch , temp. w gorach najnizsza..to chyba nie jest
      info potrzebne do szczescia ? :)
      pracuje i wydaje w CH, patrze na to w ten sposob jakbym zarabiala i placila w
      PL - relacje place i ceny podobne jak w Polsce. zarobki tych z wyzszym wachaja
      sie wokol 100 000 na rok. chleb kosztuje 1,50 do 3,00 ... Bilet na chwile cirka
      2,00 to bardzo zalezy od miasta.
      Niemcy przyjezdzajacy do CH z polnocy RFN maja trudnosci w jego rozumieniu, a
      wiec rozni sie toto.. zreszta nie jest ani ladne ani latwe ani przyjemne dla
      ucha :)

    • Gość: Fredzio Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 02.10.04, 15:52
      Á propos szwajcarskiego niemieckiego (z notatek AD 2003):
      "W Brigu bez trudu trafiamy do podziemnego parkingu „Alt Stadt” – w napisach
      panuje już język niemiecki, ale jego wersję mówioną lepiej nazywać językiem
      szwajcarskim, nawet brzmieniem nie przypomina niemieckiego. Zdumiał mnie fakt
      tak ostrych granic językowych: w Wallis trudno było czasem porozumieć się po
      niemiecku, a kilkadziesiąt kilometrów na wschód język francuski wzbudzał
      zdziwienie. Szybko znajdujemy interesujący nas Stockalpenschloβ... Zamek
      zwiedza się z przewodniczką która po ustaleniu, że w grupie zwiedzających ma
      cudzoziemców (konkretnie nas troje), wyjaśniła "po szwajcarsku" pozostałym
      (konkretnie dwóm tubylczym młodzieńcom), że będzie objaśniać w Hochdeutsch), co
      skłoniło mnie to do mimowolnie złośliwego pytania, czy pozostała część grupy
      zna to narzecze."
    • kubuspuchatek18 Re: co tylko wiecie o Szwajcarii!!! 03.10.04, 15:57
      W Szwajcarii jest naprawde fajnie. Tylko troche drogo. Ale polecam. Tam gdzie
      je byłąm (okolice Berna, Fryburg, Lozanna) mówiono po francusku. Francuski
      znam, wiec problemu z dogadaniem się nie miałam. Polecam rejs po jeziorze
      Lemańskim, zwiedzanie Berna (śliczne) i bliźniaczego miasta Berna - Fryburga.
      Dużo rozrywek, przyjemności. Jednym słowem: FAJNIE:)

      pozdrawiam, Julia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka