nie znam języka - chce jechać na 14 dni do Belgii

IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 18.02.05, 21:33
czy to ma sens ??
nie znam żadnego obcego jezyka - to mój ból.. w każdym cos dukam, ale
niestety ... czy dam sobie rade za granicą ?? chce jechać autem z zoną i
dziećmi...
    • kreola4 Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). 19.02.05, 07:51
      • eirinn Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). 19.02.05, 17:15
        No nie wiem... A jak się samochód zepsuje albo dziecko rozchoruje? A żona
        chociaż mówi parę słów w jakimś innym języku? Najlepiej po angielsku, bo tam
        najłatwiej się tak porozumieć (poza francuskim, rzecz jasna).
        • Gość: Piotrek Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 19.02.05, 21:27
          żona dziamga troche po francusku i teraz się uczy - przed wyjazdem, który ma
          byc w kwietniu/maju...
          ja najwięcej słów znam w niemieckim i troche absolutnej podstwy w angielskim...
          ...
          znam słowa, ale klecenie zdań to juz chyba poza moim zasięgiem - na razie...
          .....
          dzięki za odpowiedzi :)
          • Gość: Viska Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). IP: *.access.telenet.be 22.02.05, 15:06
            Nic sie nie przejmuj.W Belgii wielu imigrantow nie zna zadnego jezyka obcego,a mieszkaja tu na
            codzien.
            Jezeli cos sie wydarzy,zawsze mozesz skontaktowac sie z jakas polska instytucja
            (konsulat,ambasada,etc),poza tym w BRX,Liege,Antwerpii i okolicy mieszka mnostwo Polakow,zawsze
            ktos Wam pomoze :)
            Jezeli masz jakies pytania zajrzyj na www.belgia.net
            pozdrowienia i fajnej wyprawy :)
            • vojager29 Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). 23.02.05, 11:27
              kiedys, idac na plaze w Hiszpanii, zastanawialismy sie czy spotkamy rodakow i
              doszlismy do wniosku, ze chyba nie, w pewnym momencie, z jakiegos powodu
              wyrwalo mi sie glosno "o k...a mac" no i pech bo za plecami slysze, tata
              popatrz Polacy !!!
              spedzilismy z nimi wspaniale 2 tygodnie

              nie matrw sie, dacie sobie rade
              • Gość: Piotrek Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 23.02.05, 23:16
                dzięki za wsparcie :)
                wybieram się do Antwerpi... podobno piękne miasto... spędze tam 12 dni...
                bedąc "w okolicy" chcielibyśmy też na 2 dni wyskoczyć do Paryża :)
                • Gość: Viska Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). IP: *.access.telenet.be 24.02.05, 22:30
                  W Antwerpii mieszka mnostwo Polakow(pewnie ponad 20,000 nieoficjalnie-bo oficjalnie w calej Belgii
                  13,000 ;) )
                  A bedac w Paryzu uwazaja na samochod(chyba,ze wybierasz sie innym srodkiem transportu).
                  • Gość: Piotrek Re: Ma sens. Jedz. Dasz sobie rade :))). IP: 195.116.245.* 25.02.05, 11:14
                    dzięki za rade! jade autem... dlaczego w Paryżu trzeba uwazać (czyżby Francja
                    goniła nas w niechlubnej statystyce)? I co radzisz, zostawiać na płatnych
                    parkingach?

                    Może ratuje mnie po cześci, że mam francuski samochód jakich tam pełno ;)
    • Gość: Viska Re: nie znam języka - chce jechać na 14 dni do Be IP: *.access.telenet.be 26.02.05, 21:37
      We Francji polnocnej +Paryz,ludzie wogole nie dbaja o samochody i stluczki sa na porzadku dziennym.
      Zostawiasz samochod na parkingu ,wracasz - wgnieciony(bardzo czesty scenariusz).
      Na drodze nie duzo lepiej,sam zobaczysz jakie w wiekszosci zlomy tocza sie po jezdniach,i nie ma co
      sie dziwic jak tak niszcza auta.
      Zwyczajnie trzeba uwazac.
      (Na ronadach z reguly nikt nie uzywa swiatel,w Belgii ostatnio tez staje sie to coraz bardziej
      popularne.Takze tez musisz byc czujny i przewidywalny),pozdrowienia:)
      • Gość: Piotrek Re: nie znam języka - chce jechać na 14 dni do Be IP: *.klc.vectranet.pl / 80.48.255.* 27.02.05, 22:18
        dzięki , będę uważał... troche mnie nastraszyłaś, bo auto mam nowe, a kredyt
        jeszcze nie spłacony ;-)
        W ub. roku byłem w Szwecji i tam jeździ się tak poprawnie i przepisowo, że
        podróż do Francji może być dla mnie szokiem :)
        • Gość: Telesfor Szuwarek Re: nie znam języka - chce jechać na 14 dni do Be IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 22:58
          Nie znam żadnego języka poza polskim, no może jakieś mizerne podstawy
          angielskiego jeszcze z czasów liceum (na studiach się nie nauczyłem), a byłem w
          ok. 10 różnych krajach i ani razu nie pomyślałem, że słaba znajomość obcych słów
          może mi w podróży szczególnie przeszkodzić.
          Grunt to znać przepraszam, dziękuję, gdzie?
          Można też nauczyć się liczebników - trwa to właściwie "chwilę moment".
          Co więcej potrzeba?
        • Gość: Colberg Re: nie znam języka - chce jechać na 14 dni do Be IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 07.03.05, 01:32
          Z tym "rysowaniem" to absolutna prawda. Paryżanie są absolutnymi mistrzami
          parkowania "na wcisk"... Dla nich stłuczka mała i obtarcie to żaden problem :-)
          • vojager29 Re: do Viska .................... 07.03.05, 08:03
            do takiego zachowania zmusza ich (nie wszystkich) sytuacja

            u nas w kraju, zlodziejstwo, klosownictwo i inne drobne przestepstwa, tez
            chetnie tlumaczy sie warunkami i takie juz stereotypowe "gdybym wiecej
            zarabial ..........." ma byc argumentem i wytlumaczeniem na wszelkie zlo ..

            oni tez, gdyby mieli wiecej miejsca ...............,

            to do ostrzegacza Viska

Pełna wersja